Dodaj do ulubionych

Cos dla milosnikow rankingow

IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 08.01.04, 22:30
Ranking niezawodnosci samochodow opublikowany w tutejszym tygodniku
konsumenckim Test-Aankoop na podstawie badan ankietowych przeprowadzonych w
Belgii, Francji, Hiszpanii, Portugalii i we Wloszech. 22000 odpowiedzi, 181
modeli.
Niezawodnosc wg marki: nic zaskakujacego: 1. Toyota, 2. Honda, 3. Mitsubishi.
Ale dalej: 4. Saab, 5. Mazda, 6. Nissan, 7. Mercedes, 8. Hyundai, 9. BMW...
12. Skoda... 14. Audi... 16. VW... 24. Opel, 25. Fiat... 28. Chrysler

Ciekawsze sa wyniki niezawodnosci wg modelu auta:

1. Citroen Xsara Picasso 1.7 l (model 12/99 i pozniejszy)

4. Skoda Octavia 1.9 D (nie podane jaki konkretnie rodzaj silnika, model 9/01)

12. Audi A4 1.9 D (01/01)

na poz 21. pierwszy VW (Bora diesel)

na poz 29. pierwszy Fiat (Multipla diesel)

na poz 56. pierwszy Mercedes (C-klasa, 2.1 diesel)

na poz 66. pierwsze BMW (320 diesel)

I jeszcze czerwone latarnie:

175. VW Golf 1.6 (model 1991-1997)

ponizej: 2 razy Corsa, poprzedni Peugeot 306 diesel poprzednia Ibiza poprzedni
Rover 400 1.4 l i stawke zamyka Citroen ZX diesel.

Inne ciekawe dane: sredni roczny koszt serwisowania (zdecydowania wiekszosc,
bo ok 80% serwisuje auta w koncesjonowanych garazach i trzyma sie ksiazki
przegladow):

1. Fiat (€110)
2. Toyota (€160)
3. Peugeot (€174)
4. Skoda (€176)

9. VW (€228)

17. BMW i Rover (€300)
19. Volvo (€413)
Obserwuj wątek
    • greenblack Re: Cos dla milosnikow rankingow 09.01.04, 12:05
      To są statystyki awaryjności czy raczej ranking zadowolenia z samochodu?
      • Gość: Doki Re: Cos dla milosnikow rankingow IP: *.240.81.adsl.skynet.be 09.01.04, 20:09
        Awaryjnosci. Pytania ankiety byly o wszelkie usterki w ciagu minionych 12
        miesiecy, o wizyty w warsztacie i o ich koszt. Nie wszystkie usterki traktowano
        rowno. Uszkodzenia hamulcow i silnika wazyly na wyniku mocniej niz np awaria
        podnosnika szyby.
        • Gość: TO JA Re: Cos dla milosnikow rankingow IP: *.honeywell.com 09.01.04, 20:42
          Czesc Doki. Jutro sprzedaje moje obydwa BMW i kupuje sobie Hyundai'a bo jest
          lepszy :)))
          • Gość: mgr Re: Cos dla milosnikow rankingow IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.01.04, 23:41
            Brawo. Od myslenia glowa nie boli.
            Tylko pytanie: po co kupowales BMW??
            POZDR
            • Gość: TO JA Re: Cos dla milosnikow rankingow IP: *.honeywell.com 09.01.04, 23:46
              Zona wybrala, ja chcialem Hyundai'a. Yugo niestety juz nie do nabycia, ciekawe
              gdzie Yugo sie znalazl na tej liscie.
              • Gość: Doki Re: Cos dla milosnikow rankingow IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 10.01.04, 12:26
                Yugo nie ma na liscie, bo nie sposob zebrac reprezentatywnej grupy- to dzis juz
                rzadkie auto. Poza tym ono jednak bylo bardzo awaryjne.

                Oczywiscie, wiem ze awaryjnosc to nie wszystko, ale tez dobrze czasem zdac sobie
                sprawe z tego, ze taki chociazby BMW ma do zaoferowania tylko osiagi (co przy
                zatloczonych drogach nie jest az tak istotne), i to od awarii do awarii, a
                serwis drogi. Niemiecki design jest bez polotu, cena niekonkurencyjna, samo auto
                ciasne (sprobuj usiasc wygodnie z tylu w BMW serii 5, jesli i ten z przodu ma
                miec wygodne miejsce)... Ja osobiscie bym nie kupil. Dla mnie: Saab, ale zona
                nie chce osobowego, musi byc cos wyzszego. A wiec: Citroen lub Renault, bo
                przeciez BMW nie produkuje czegos takiego. X5 sie nie liczy, zreszta wsrod
                kolegow, ktorzy sobie X5 kupili, nie ma o nim pochlebnych opinii. A teraz, z
                okazji salonu w Brukseli, sa extra rabaty, taki ladny Saab 9-5 estate z 2.2-
                litrowym turbodieslem juz za glupie € 28500... mniam.
                • Gość: TO JA Re: Cos dla milosnikow rankingow IP: *.lsanca1.dsl-verizon.net 10.01.04, 17:15
                  Nie pasowala mi pozycja Hyundai'a pomiedzy Mercedesen a BMW. W USA Hyundai to
                  jest cos w rodzaju Syrenki, samo dno rynku bo nie ma Yugo. Na temat ich
                  bezawaryjnosci: Jakies 5 lat temu bylem na Los Angeles Auto Show. Na stoisku
                  Hyundai'a byl samochod do ktorego publika mogla wsiadac i sie przymierzac. Jak
                  juz bylem w srodku to postanowilem otworzyc maske zeby potem oejrzec silnik.
                  Pociagalem za raczke i nic wiec pociagnalem troche mocniej i tylko rozleglo
                  sie "pyk" i kabelek sie urwal a maska zostala zamknieta. To bylo moje pierwsze
                  i do tej pory ostatnie zetkniecie z Hyundai'em. Cos malo widzi sie paroletnich
                  egzemplarzy na ulicach, wiekszosc jest na zlomie. A moze te ze zlomu jako juz
                  nie psujace sie tez zostaly ujete w statystyce? Pozdrawiam i ide posadzic
                  drzewko papaya.
                  • Gość: Doki Re: Cos dla milosnikow rankingow IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 10.01.04, 17:44
                    A moze te europejskie auta sa jakies inne? I dotyczy to zarowno Mercedesow i BMW
                    (w USA lepsze), jak i Hyundai (w Europie lepsze). Mercedes i BMW maja w USA
                    wyzsze powazanie, bo importowane zza oceanu itp. Sama smietanka. A w Polsce
                    popatrz kto tym jezdzi. W Belgii oprocz tych, ktorzy czuja sie w obowiazku
                    jezdzic czyms takim, bo pasuje do image'u, to raczej glownie Turki i Maroki, we
                    Francji podobnie.
                    A moze to jeszcze kwestia porownania samochodow o podobnym wieku? Na pewno 10-
                    letni Mercedes wyglada lepiej niz 10- letni Hyundai, ale tez nie kupujesz
                    samochodu, by tluc sie nim 10 lat. Nie Hyundaia i juz na pewno nie Mercedesa.
                    • Gość: TO JA Re: Cos dla milosnikow rankingow IP: *.lsanca1.dsl-verizon.net 10.01.04, 17:57
                      Jedyne wytlumaczenie dla Twojej statystyki: To jest awaryjnosc w ciagu
                      pierwszych dwunastu miesiecy od nowosci samochodu. Hyundai moze je przechodzic
                      bezawaryjnie a Mercedes moze miec jakis problem co jest zupelnie prawdopodobne.
                      W drugim czy trzecim roku Hyundai zacznie sie psuc a Mercrdes nie. Ide posadzic
                      wiecej drzewek.
                      P,S. Moje stare BMW ma jedenascie lat i 480 tys km przebiegu. Raczka od maski
                      dziala dalej.
                      • maczacz Re: Cos dla milosnikow rankingow 10.01.04, 18:13
                        W samochodach z Rajchu elektryka jest problemem a nie raczki do
                        maski, jednak to o wiele wiecej kosztuje niz zmiana kabla do uwalniania
                        zamka. Kazdy kto ma "Niemca" wie o co chodzi.
                        Doki, na jakiej liczbie respondentow jest ten test oparty?
                        • Gość: Doki Re: Cos dla milosnikow rankingow IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 10.01.04, 18:42
                          Przeciez pisalem wyzej: 22000
                          • maczacz Re: Cos dla milosnikow rankingow 10.01.04, 18:46
                            No przepraszam, Doki. Jakos przeoczylem ... Ja dalej mysle. ze jak ktos
                            lubi silnik beemki lub siedzenia w Audi albo prestiz Jaguara lubo
                            przyspieszenie Corvette lub Porsche to znajdzie droge do salonow ...
                            • Gość: Doki Re: Cos dla milosnikow rankingow IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 10.01.04, 19:24
                              > Ja dalej mysle. ze jak ktos
                              > lubi silnik beemki lub siedzenia w Audi albo prestiz Jaguara lubo
                              > przyspieszenie Corvette lub Porsche to znajdzie droge do salonow ...

                              Bez watpienia, w koncu wszystkie wymienione marki jakos trzymaja sie na rynku.
                              Nie kupuje sie samochodu rozumem, chociaz moze powinno tak byc. Np BMW
                              podkresla w reklamach przyjemnosc z jazdy. Jaka przyjemnosc? W tloku, ktory nie
                              pozwala dobrze depnac i z suszarami za kazdym krzakiem? Do kitu z taka
                              przyjemnoscia. Dlatego wole traktowac auto jako przyrzad do przemieszczania sie
                              z A do B, a przyjemnosc czerpac z czego innego.
                              PS: siedzenia w Audi wydaja mi sie twardawe i o wiele za nisko. W ogole lubie
                              miec tylek duzo wyzej niz stopy- jak w minivanach. Ot, prywatna preferencja,
                              ktora jednak oszczedza kregoslup.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka