Dodaj do ulubionych

Na cholere wam te schowki w samochodzie?

19.10.09, 17:30
W co drugim wątku komuś nie pasi że "za mało schowków" a to z
przodu, a to w podsufitce, a to w bagażniku (!!??)

Co wy kurna koks wozicie tymi furami czy spirytus z białorusi?

W samochodzie winno byc miejsce na: klucze do chaty, portfel,
papierosy, telefon, zapalniczkę oraz zestaw płyt CD

jak się jedzie gdzieś dalej to torby sie chowa w bagażniku, jedyny
schowek w bagażniku to jest fabryczny na narzędzia, jak jakieś
dokumenty to się kładzie na siedzenie

na ch... więcej? naprawdę mnie zastanawia co wy wozicie w samochodzie
że potrzebujecie ku... 150 schowków? nic mi wogle do głowy przyjść
nie może

smoczki?
paciorki?
pamiątki po prababci?
drogocenną biżuterię?
srajtaśmę?
Obserwuj wątek
    • jbl25 Re: Na cholere wam te schowki w samochodzie? 19.10.09, 17:36
      Zapomniałeś o kondomach, to trzeba mieć gdzieś zawsze, nigdy nie wiadomo,
      człowiek się zakocha, zapomni ;)

      A tak poważniem, to ja ostatnio wywaliłem takie coś na środku, schowek zamykany,
      co by mieć więcej miejsca na nogi, a w ogóle to muszę ogarnąć właśnie wszystkie
      schowki i wywalić to, tylko robi za ciężar.

      Prawda jest taka, że ludki się dzielą na kierowców wciskaczy gazu, i na
      kierowców przewoźników 1/5 domu w aucie.
    • wichura Re: Na cholere wam te schowki w samochodzie? 19.10.09, 18:57
      Był kiedyś fajny wątek pt. "co wozicie w samochodzie" - znajdź go
      sobie, to zrozumiesz problem schowków.
      Ja wożę niezbędne minimum:
      a) płyty CD,
      b) fajki + zapałki (choć w zasadzie nie palę :))
      c) drobne,
      d) wizytówki,
      e) zestaw słuchawkowy + dwie ładowarki samochodowe,
      f) chusteczki,
      g) okulary przeciwsłoneczne,
      h) długopisy,
      i) gumę do żucia,
      j) żarówkę H7,
      k) rękawiczki jednorazowe.
      Nie wyobrażam sobie, bym miał to nosić ze sobą, nie chciałbym
      zostawiać tego na wierzchu, w bagażniku lubie mieć porządek (z
      resztą po większość rzeczy chcę sięgnąć w czasie jazdy).
      Schowków nigdy za wiele! Dobrze, że w moim aucie są aż dwie
      popielniczki (czyściutkie, czyli dodatkowe schowki).
    • grzet Re: Na cholere wam te schowki w samochodzie? 19.10.09, 19:39
      ja woze jeszcze buteleczke 0,5, zawsze sie przyda.
      • luna333 Re: Na cholere wam te schowki w samochodzie? 19.10.09, 19:57
        to gadka w stylu, po co kobietom takie ogromne torebki :) Zawsze się
        zastanawiam co one w nich noszą :) Sama jestem babką, więc torebkę
        mam ale w wersji mini/ A co do buteleczki, mój kupel woził
        flaszeczkę jasia wędrowniczka. Razu pewnego wyszykował autko na
        sprzedaż ale niestety spowodował wielkie bum, załamany usiadł na
        trawce i pociągnął z flaszeczki... Lepiej losu nie kusić - chyba że
        to do dezyfekcji ;)
        • nioma Re: Na cholere wam te schowki w samochodzie? 19.10.09, 20:35
          w bagazniku (kombi) mam:
          - rolki
          - narzedzia
          - rozne plyny
          - kilka par butow
          - plaszcz
          - parasolki (chyba 3)
          - pilke do nogi
          - worek nakretek (syn zbiera)
          - narzedzia

          w samochodzie pod reka:
          - plyty (duza ilosc)
          - dwie pary okularow
          - pilnik do paznokci
          - guma do zucia
          - dodatkowy odtwarzacz MP3

          w schowku (tym przed siedzeniem pasazera):
          - faktury
          - mapa

          mi schowkow wystarczy
          i tak najwiecej upycham w drzwi.
    • remo29 Re: Na cholere wam te schowki w samochodzie? 19.10.09, 20:53
      Ano wicie, jo mom:
      Telefon, fajki (dwie paczki), zapalniczkę, okulary p.słoneczne, paczkę
      chusteczek, klucze łod chałupy, colę 0,3 litra, długopis, z 10 płyt CD,
      ładowarkę do telefonu, tabletki od bólu łba i parę innych pierdół. A jak dziecka
      wsiądą, to już nawet nie liczę... Jakbym nie miał schowków, to byłaby masakra.
      • nioma Re: Na cholere wam te schowki w samochodzie? 19.10.09, 22:00
        picie, chusteczki, telefon, ladowarke, ksiazki, tabletki i rozne
        takie to w torbie woze.
        • v-6 Dżii, nioma ... 19.10.09, 22:57
          A te tajemnicze płyny w bagażniku? To oczywiście do samochodu?;)
          No to u mnie - przeciwieństwo. Spartański umiar i porządek. Rzeczy osobiste i nie związane z samochodem w kieszeniach lub w torbie, dyplomatce albo takiej z paskiem na ramię, zależnie od okoliczności. W zamykanym schowku w bagażniku tylko szmaty i parasol, powierzchnia bagażnika idealnie pusta. W schowku przed pasażerem instrukcja obsługi, czysta szmatka, komplet małych śrubokrętów. Okulary przeciwsłoneczne w przewidzianym na nie miejscu. W otwieranym przyciskiem schowku na tunelu środkowym są m. in. dwa wgłębienia na napoje. W jednym jest popielniczka, która w moim aucie ma formę aluminiowej szklanki z wieczkiem. Służy do wyrzucania kwitów parkingowych. W drugim wgłębieniu spoczywa pilot od bramy i garażu. W drzwiach kierowcy plan Warszawy i okolic, w drzwiach pasażera samochodowy atlas Polski. Wszystko.
          Żona ma przykazane niczego nie zmieniać, a swoje niezliczone płyty, empetrójki i pendrajwy (jeśli je zostawia) chować tak, żeby się "nie walały". To, że gasząc silnik nie wyłącza radia, wspaniałomyślnie jej wybaczam ;)
          Pozdrawiam
          v-6
    • josner Re: Na cholere wam te schowki w samochodzie? 19.10.09, 22:34
      -okulary w schowku na okulary,
      -zatyczka do pendriva w popielniczce,
      -w centralnym podłokietniku: ładowarkę do gps, mocowanie do gps,
      5metrową miarę
      -w schowku bagażnika: latarka, gaśnica, parasol, apteczka
      -w schowku pasażera: atlas, długopis

      Dzięki za przypomnienie o braku srajtaśmy.
    • szymizalogowany Dziwne dziwne jakoś.... 19.10.09, 23:25
      Te wszystkie rupiecie się telepią, jak się wyjedzie w nocy poszaleć
      to już wogle się majtają chyba z prawej na lewą i odwrotnie.

      U mnie paczka fajek i zapalniczka na tunelu środkowym, klucze do
      chaty w schowku, portfel w schowku - ew. w schowku nadmiarowe CD jak
      nie weszły do zmieniary. I to wszystko.

      Nie wiem jak można korzystać z innych rupieci w samochodzie. A już
      jakieś pendrajwy i inne duperele to jak z ŁestKołstKastoms - może
      jeszcze ku... Plejstejszyn ktoś wozi i se gra w gry komputerowe w
      czasie jazdy?

      Poza tym jak ja bym tyle woził śmieci to jak zajadę na myjnie i
      zamówię komplet to co? Wy to wszystko wyjmujecie?
      • szopen_cn Z innej bajki 20.10.09, 00:01
        Na stale w samochodzie (pomijajac fabryczne narzedzia i instrukcje
        obslugi):
        - kompletny zestaw do holowania: szakle, tasma, koc na tasme
        - zestw kabli do laczenia akumulatorow
        - szpadel (niewielki)
        - 10 litrow wody
        - butelka wody ognistej
        - spora apteczka
        - komplet narzedzi (niewielki jakies 2-3 kilo)
        - koc
        - zapalnicznka
        - mapa
        - ladowarka do telefonu
        - zapasowe okulary (bom slepy a okulary rzecz delikatna)
        - latarki dwie (jedna "gornicza" druga solidna)
        - tasma miernicza 5m
        - noze 2
        - izolowane pudelko na wozenie jedzenia tzw esky
        - krem przeciwsloneczny, chusteczki, srajtasma
        - maly sloik kawy rozpuszczalnej, kubek, cukierki, jakies krakersy

        To na codzien, wszystko solidnia zapakowane na swoim miejscu, nic
        sie nie wala i nie telepie.

        Jak jade gdzies dalej to dochodzi sprezarka.

        • v-6 A gaz pieprzowy na lwy? 20.10.09, 00:40
          szopen_cn napisał:

          > - kompletny zestaw do holowania: szakle, tasma, koc na tasme
          > ...
          > Jak jade gdzies dalej to dochodzi sprezarka.

          Bo jak jechałem na jeep safari do delty Okawango to miałem to wszystko, ale dali nam jeszcze ten gaz. W końcu w Polsce są gdzieś tam wilki, może niedźwiedż jakiś z gór zejdzie, a pumy to se biegają po polach w opolskiem :)
          No ale wody ognistej to mieliśmy więcej niż jedną butelkę ...
          Pozdrawiam
          v-6
          • jbl25 Re: A gaz pieprzowy na lwy? 20.10.09, 01:06
            WTF, co to jest woda ognista? :)
            • szopen_cn Re: A gaz pieprzowy na lwy? 20.10.09, 02:14
              jbl25 napisał:

              > WTF, co to jest woda ognista? :)

              Pytanie miesiaca.

              Woda co pali w gardlo.
            • v-6 Re: A gaz pieprzowy na lwy? 20.10.09, 15:07
              jbl25 napisał:

              > WTF, co to jest woda ognista? :)

              To taka woda mineralna, która u polityków na służbie wywołuje czasową niedyspozycję. Pijali ją m.in. Jelcyn i Kwaśniewski :)
              Pozdrawiam
              v-6
              • jbl25 Re: A gaz pieprzowy na lwy? 20.10.09, 15:13
                A ok to nie znałem takiego określenia. Ja to rakija/wódka.
                • kontik_71 Re: A gaz pieprzowy na lwy? 20.10.09, 15:15
                  Nie ogladales w dziecinstwie westernow w ktorych niedobrzy biali ludzie
                  poili niewinnych indian woda ognista??
          • szopen_cn Re: A gaz pieprzowy na lwy? 20.10.09, 02:11
            Z braku lwow gaz niepotrzebny.
            Kangury nie gryza, weze boja sie halasu, psy dingo sa z drugiej
            strony plotu.

            Powyzej to tylko normalne codzienne wyposazenie samochodu, na
            dluzsze wyjazdy oczywiscie pakowana jest cala reszta wliczajac
            zdecydowanie wieksza ilosc wody ognistej.
            • jbl25 Re: A gaz pieprzowy na lwy? 20.10.09, 10:02
              Jakbyś opisywał wyposażenie porządnego Range Rovera.
              • szopen_cn Re: A gaz pieprzowy na lwy? 20.10.09, 10:55
                jbl25 napisał:

                > Jakbyś opisywał wyposażenie porządnego Range Rovera.

                Owe Range Rovery nie sa w okolicy popularne, zbyt sie psuja w
                krytycznych momenyach.

                Wyposazenie jest novego Pajero, w calosci w zasadzie przelozone z
                Rav4, ktorym jezdzilem do niedawna. Extra samochod byl/jest tyle,
                ze przeswit ma zbyt maly by naprawde szalec.
            • v-6 Re: A gaz pieprzowy na lwy? 20.10.09, 20:02
              szopen_cn napisał:

              > Z braku lwow gaz niepotrzebny.
              > Kangury nie gryza, weze boja sie halasu, psy dingo sa z drugiej
              > strony plotu.

              Wolałbym osobiście nie próbować skuteczności hałasu na wężach, a gazu pieprzowego na lwach :)
              Nawiasem mówiąc, w krainie kangurów też sobie pojeździłem. To była tzw. Tag Along Tour, 17 dni, z Sydney do Alice Springs. Wyposażenie Landcruiserów podobne jak w Afryce, tylko zamiast gazu pieprzowego odtrutki przeciwjadowe. Ale nie my je mieliśmy, tylko żona przewodnika, pielęgniarka. Natomiast zaopatrzenie w wodę ognistą na niezmiennym, wysokim poziomie :)
              Pozdrawiam rodaka na Antypodach
              v-6

              • szopen_cn Re: A gaz pieprzowy na lwy? 21.10.09, 00:02
                Jezdzenie po pustyni mnie nie kreci, zdecydowanie preferuje
                wybrzeze i plaze.
                Jedno z moich ulubionych miejsc:
                fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2014237,2,2,DalyHead.html
                Gdzie na ryby jezdze i nawet czasem cos zlowie:
                fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1995354,2,3,gummy-shark.html
                • v-6 Re: A gaz pieprzowy na lwy? 21.10.09, 00:28
                  szopen_cn napisał:

                  > Jezdzenie po pustyni mnie nie kreci, zdecydowanie preferuje
                  > wybrzeze i plaze.

                  Ja też. Ale nie wybierałem tej trasy, zostałem namówiony w ramach redukcji kosztów poprzez zwiększenie ilości uczestników:) Poza tym mieszkałem wtedy w Houston nad Zatoką Meksykańską, a ponieważ jestem zapalonym żeglarzem, to morza miałem aż nadto, odmiana się przydała. Zresztą było bardzo fajnie.
                  Mam nadzieję, że skrobniesz coś czasem i na to forum, jesteś jedynym Aussie tutaj.
                  Pozdrawiam
                  v-6
                • smierdzimizjapy Re: A gaz pieprzowy na lwy? 23.10.09, 12:01
                  Po grzyba ci ten shark? Chyba go nie jesz?
                  • szopen_cn Re: A gaz pieprzowy na lwy? 25.10.09, 23:18
                    Dobry rekin nie jest zly:
                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,101858846.html
        • josner Re: Z innej bajki 20.10.09, 08:08
          A te 10 litrów wody, to do uzupełniania braków w chłodnicy? :)
          • szopen_cn Re: Z innej bajki 20.10.09, 11:00
            josner napisał:

            > A te 10 litrów wody, to do uzupełniania braków w chłodnicy? :)

            10 litrow wody w "kasku" nieotwierane to zelazna rezerwa na wszelki
            wypadek. Normalnie jadac dalej wode do picia woze wieksza banka
            (25L) ale od czasu jak raz utknalem w piasku i 2 dni sie
            wykopywalem majac ciagle zludna nadzieje, ze sie ktos pojawi i
            panikujac, ze nam na jeszcze jeden dzien wody nie wystarczy to
            zelazna rezerwa zawsze w samochodzie jest.
            Woda do picia.

            Ot inny swiat, inna bajka.
          • brofran Re: Z innej bajki 20.10.09, 20:54
            A ja mam schowek na malego osiolka , potrzebny mi kiedy braknie mi gazu do
            dociagniecia do stacjii ( benzyny nie kupuje - bo droga ).

            Ludzie jak mozecie walkowac te i podobne debilne tematy !!!
            • v-6 Re: Z innej bajki 20.10.09, 21:19
              brofran napisał:

              > Ludzie jak mozecie walkowac te i podobne debilne tematy !!!

              To ucieczka od tematów jeszcze bardziej debilnych, jak rozważania nad zakupem volvo s80 za 20 tys ...
              Pozdrawiam
              v-6
      • josner Re: Dziwne dziwne jakoś.... 20.10.09, 08:05
        szymizalogowany napisał:
        > U mnie paczka fajek i zapalniczka na tunelu środkowym,

        A przy sprzedaży auta - 2 litry Autoplaku i tekst w
        ogłoszeniu "właściciel niepalący".
      • remo29 Re: Dziwne dziwne jakoś.... 20.10.09, 13:24
        > Poza tym jak ja bym tyle woził śmieci to jak zajadę na myjnie i
        > zamówię komplet to co? Wy to wszystko wyjmujecie?

        Heh, teraz to się poważnie musiałem z gratami ograniczyć... Od czasu jak
        sprzedałem kombi, nie mam już kanistra, rolek, kosza z pierdołami (typu WD40,
        płyn do chłodnicy, kompletu kluczy itp.), koca, butów narciarskich i kija do
        malowania wałkiem. Nie pytaj po co to woziłem - w bagażniku miałem tyle miejsca,
        że nigdy nie przeszkadzały mi te wszystkie graty.
    • sakhal Re: Na cholere wam te schowki w samochodzie? 19.10.09, 23:52
      A na cholere ci kieszenie w spodniach, kurtce itd?


      > W samochodzie winno byc miejsce na: klucze do chaty, portfel,
      > papierosy, telefon, zapalniczkę oraz zestaw płyt CD

      No czyli zestaw podstawowy, tak jakbys jezdził cały czas wypozyczona
      fura. Albo swoja ale zdeka rzadko..
      Ja trzymam troche gratow. Oprocz podstawy jest troche jeszcze innego
      badziewia (szkoda czasu by wymieniac, ale z kilkanascie dodatkowych
      rzeczy bedzie)
      A trzymam bo czasem sie przydaje, a skoro czasem sie przydaje i
      mozna miec to czemu nie?
      Staram sie ułatwiac sobie zycie a nie uprzykrzac, a co mi tam.
    • jackk3 No to ja mam szanse wygrac 20.10.09, 01:01
      na najmn. ilosc przedmiotow. Otwieracz do garazu, w schowku:
      rejestracja, ubezp., mapa zach. Kanada i Calgary (nie wiem po jaka
      cholere bo mam NAVI), w bagazniku szmatki 2 jak wkladam rower, klucz
      do srub zamyk. plus normalna sruba do zapasu (oczywiscie podnosnik i
      sztamajze do odkrecania). Rano kubek z kawa.
    • w_r_e_d_n_y Re: Na cholere wam te schowki w samochodzie? 20.10.09, 03:58
      szymizalogowany napisał:

      > W co drugim wątku komuś nie pasi że "za mało schowków" a to z
      > przodu, a to w podsufitce, a to w bagażniku (!!??)

      pierni.czysz gosciu, zreszta jak zwykle
      na Auto-Moto jest z tego roku az 49 postow ! (nie watkow) w ktorych
      wystepuje slowo "schowek" i to w roznych odmianach
      na dodatek w wiekszosci to sa takie teksty, w ktorych nie rostrzasa sie kwestii
      ilosci i przydatnosci schowkow :

      * przekąskę wożę w schowku na rękawiczki
      * Mogli jeszcze ten plastik od schowka miękki zrobić
      * Wymieniłem też zamek schowka
      * lampki na podsufitce czy schowek z przodu są wykonane skandalicznie
      * w schowku,6-ścio głośnikowe oryginalne audio Philips
      * nawigacje schowamy do kieszeni albo schowka
      itd. itp.

      wiesz co robia psy, jak mu sie nudza ?
      wez z nich przyklad
      • w_r_e_d_n_y roZtrząsa 20.10.09, 04:00
    • hazzard Re: Na cholere wam te schowki w samochodzie? 20.10.09, 10:18
      w schowku mam:
      - panoramę firm do samochodu
      - chusteczki
      - chusteczki takie nawilżone
      - irchowa ściereczka
      - rękawiczki
      - łyżka do opon (w sumie nie wiem po co, została po poprzedniej właścicielce autka)
      - pilot do garażu
      - pudełko na panel od radia

      w schowku na napój 0,5l butelka ice tea

      w bagażniku:
      - skrzynka z płynami, szczotką do odśnieżania (nabytą po ostatnim ataku zimy),
      płynem do mycia szyb, latarką, opakowaniem ręczników papierowych, torbą na
      zakupy, psikadłem przeciw parowaniu szyb
      - apteczka, trójkąt, gaśnica
      - parasol
      - koc

      Narzędzi nie wożę, bo jak coś się stanie, to i tak blądynka sobie nie poradzi, a
      rzeczy typu klucze, drobne itp, mam w torebce.
      • hazzard Re: Na cholere wam te schowki w samochodzie? 20.10.09, 10:20
        a, jeszcze zapomniałam o mapie w schowku w drzwiach i paru płytach cd w schowku
        pod radiem;)
    • kontik_71 Re: Na cholere wam te schowki w samochodzie? 20.10.09, 10:28
      To ja jakims minimalista jestem...

      W schowku mam:
      latarka
      dwie ladowarki
      husteczki
      zapalniczka

      w bagazniku:
      parasol dwuosobowy
    • hogdziu Re: Na cholere wam te schowki w samochodzie? 20.10.09, 10:29
      do niedawna wozilem komplet zarowek, banke oleju, banke wody, weze gumowe, walek rozrzadu i popychacze (bo beznadziejne walki robia do tego auta, miekkie jak z plasteliny), kopulke, palec rozdzielacza, papier scierny, komplet kluczy, krzyzaki walu napedowego, swiece, kable wn, alternator, pompe wody i pasek klinowy. taki zestaw w nigdy mi sie nie przydal, ale mialem pewnosc, ze jakby cos sie stalo w drodze, to sobie poradze. autem byl polonez 1.6 z przebiegiem dochodzacym do 400 tysiecy, bez remontu silnika.
      teraz mam tylko pasek, zarowki, bo zmienilem auto na poloneza 1.4 i tam w zasadzie sie niewiele psuje :-)

      uprzedzajac forumowych zlosliwcow i madrali, to nie jest moje jedyne auto, zamiast kupowac megafure do lansu wole jezdzic czyms, co tylko jezdzi, a kase pakowac w inne auta, tez stare graty.
      • kontik_71 Re: Na cholere wam te schowki w samochodzie? 20.10.09, 10:36
        Zestaw jak na podroz dookola swiata :)
        • hogdziu Re: Na cholere wam te schowki w samochodzie? 20.10.09, 10:55
          w polonezie nic wiecej sie nie zepsuje bo niczego wiecej istotnego nie ma :-)
    • rraaddeekk Re: Na cholere wam te schowki w samochodzie? 20.10.09, 18:54
      Chłodzony schowek na mineralną to podstawa.
      Do innych schowków trzeba wrzucić 4 ładowarki do telefonów (prv i służbowego)
      oraz Blackberry i navi.
      Schowek na okulary słoneczne w podsufitce.
      Do tego schowek na rękawice i na jakieś drobiazgi.
      Raasumując schowek chłodzony i zwykły + schowek w podłokietniku i podsufitce
      wystarczą.
      Dodatkow jak są schowki pod siedzeniami i za fotelami na papiery to też się
      przydadzą.
      W gagażniku dodatkowy schowek "pod podłogą", aby nie latały po całym bagażniku
      szpargały typu saperka, linka holownicza, latarka.
      • kontik_71 Re: Na cholere wam te schowki w samochodzie? 20.10.09, 18:55
        A po co saperka? Zakladam, ze jezdzisz po utwardzonych drogach :)
        • rraaddeekk Re: Na cholere wam te schowki w samochodzie? 20.10.09, 22:48
          Saperkę tylko zimą mam w bagażniku.
          Na szczęście przydała się tylko raz w ciągu kilkunastu lat.
    • k2i autorze mnie też to irytuje! 20.10.09, 21:00
      nie wiem co oni tam wożą ja mam w swoim pare schowków i większośc pusta, bo niby co tam wozić:o??
      • ulubiony19 Re: autorze mnie też to irytuje! 20.10.09, 23:32
        Ja tam właściwie to podzielam zdanie szymiego.Wożenie ze sobą "pu
        chałpy" jest dla mnie głupie,bezmyślne i mało samochodowe.Tylko,że
        znowu w moim przypadku ich obecność mi w ogóle nie przeszkadza,a
        nawet bywa fajna(bo to się tak fajnie
        otwiera/zamyka,świeci,chłodzi,ma wykładzinkę i takie tam...:))
        Takie duperele,jak komórka,świstki,pićkum,husteczki,czy klucze mam w
        teczusce i noszę to z auta do auta.
        Nienawidzę też żadnych akcesoriów i zabawków.Generalnie woże tylko
        płyty CD i czasem puszeczkę oleju(ale to zależy od celu trasy i celu
        użucia samochodu).W ogóle to nie cierpię dwięków pozasamochodowych:)
        Genaralnie schowki przydają mi się okazjonalnie i w niczym mi nie
        przeszkadzają.
        Pozdr
    • bezparkingu na 46 rzeczy 23.10.09, 10:20
      stale wożę w środku (i nigdy nie wyjmuję):

      1. latarka
      2. plan warszawy
      3. mapa polski (przeglądiowa)
      4. atlas polski (szczegółowy)
      5. tabletki przeciwbólowe
      6. ciemne okulary
      7. ładowarkę do telefonu
      8. słuchawki do telefonu
      9. formularze powypadkowe
      10. długopis
      11. płyty
      12. papierosy i zapałki
      13. żarówkę
      14. papierowe chusteczki
      15. pilot od bramy
      16. drobne
      17. AK47 lub coś w zamian
      18. fabryczną instrukcję etc
      19. kartę euroShell


      zawsze wożę w bagażniku:

      20. koło zapasowe
      21. klucz
      22. mały zestaw narzędzi
      23. papier toaletowy
      24. ręczniki papierowe
      25. apteczkę
      26. gaśnicę
      27. trójkąt
      28. koc
      29. parasol
      30. komplet bezpieczników
      31. nawilżane ściereczki do tapicerki
      32. nawilżane ściereczki do szyb
      33. nawilżane ściereczki do tapicerki
      34. gaśnicę
      35. linkę holowniczą
      36. składaną łopatkę
      37. kable do akumulatora
      38. rękawiczki
      39. płachtę foliową dużą
      40. litr (albo mniej) oleju silnikowego


      wnoszę ze sobą do auta i chowam, a potem wyjmuję:

      41. 1-2 buteleczki soków etc
      42. komórkę
      43. portfel
      44. dowód rejestracyjny etc
      45. klucze do domu
      46. pendrive

      no a oprócz tego „normalny bagaż”, jeśli jest potrzeba.


      myślałem że dociągnę do pół setki, ale się nie udało. Być może
      zresztą o czymś zapomniałem.

      Natomiast muszę powiedzieć, że mnie też śmieszą testy samochodów, w
      których kluczowym ocenianym elementem jest ilość schowków czy
      uchwytów na kubki.
      • organista_pl Bagaznik to nie schowek baranie jak sama nazwa mów 23.10.09, 10:29
        • bezparkingu JSWDP 23.10.09, 10:43
          JaEaB sie w DaUaPaE PaIaEaRaDaOaLaCaU
    • naprawdetrzezwy Na rożne cholerne przedmioty. 24.10.09, 15:40
      zymizalogowany napisał:

      > > W samochodzie winno byc miejsce na: klucze do chaty, portfel,
      > papierosy, telefon, zapalniczkę oraz zestaw płyt CD


      A samochodzie debila? Tak.
      Normalny ma ścierkę do szyb, miotełkę do śmiegu, skrobaczkę do lodu,
      gaśnicę, coś z zapachem, zapałki, żarówki, bezpieczniki, drobne,
      druki powypadkowe, długopis...

      ...właśnie dotarło do mnie, że do ciebie nie trafi, więc
      przepraszam, że się tak rozpisałem.
      • j.oker Re: Na rożne cholerne przedmioty. 24.10.09, 17:37
        W schowkach mam co nie co ale w bagażniku to mam jeden wielki bu..rdel

        img21.imageshack.us/i/bagaznikm.jpg/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka