Gość: LeonFR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.09, 09:09 W Polsce się wypierze, wypoleruje, napcha zapachowymi choinkami i mecenasi pokroju "m" kupią, toć to nówka prawie, z małym przebiegiem i do tego Folkswagen - cudo! Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: ja Re: Veyron - dalsza historia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.09, 11:27 No właśnie. Co się stało z "m"? Brakuje mi jego "merytorycznych" uwag. Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Veyron - dalsza historia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.09, 11:48 @ja: faktycznie, smutno jakoś, ale dziwnym trafem, można intencje m odgadnąć bez problemów: gdyby moje 10-letnie Polo wjechało do wody, to bym wystawił na słońce, korbkami opuścił szyby i wysuszył. Za dwa dni odpaliłoby bez problemu, w dodatku byłoby czyściutkie i pachniało bryzą. A taki pedalski złom pewnie będzie wymagał części za 100 tysięcy dolców, bo pewnie nawet popielniczka się otwiera elektrycznie. Link Zgłoś
Gość: Nero Re: Veyron - dalsza historia IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.09, 12:05 Jeśli silnik zaciągnął wodę to odbudowa będzie pewnie nieopłacalna, w końcu koszt wytworzenia tego samochodu był kilkakrotnie wyższy niż jego późniejsza cena rynkowa. Link Zgłoś
Gość: m Re: Veyron - dalsza historia IP: 77.255.241.* 19.11.09, 12:06 jacek placek, ciebie to nawet na Polo nie stać. Jeździsz skodą. Link Zgłoś
Gość: LeonFR Re: Veyron - dalsza historia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.09, 13:06 @Jacku z uprzejmą prośbą zwracam się byś nie obrażał uczuć szacownego "m" Veyron to przecież VW, jak można było nazwać go pedalskim, fe... :) Link Zgłoś
motofolio Re: Veyron - dalsza historia 19.11.09, 16:38 nie ma to jak dzwon wodny, lepiej tak wyłudzić pieniążki z ubezpieczalni niż przygrzmocić Veyronem w ścianę... congrats dla właściciela za pomysł;) Link Zgłoś
Gość: Frycek Re: Veyron - dalsza historia IP: *.xdsl.centertel.pl 19.11.09, 20:21 A mnie to się płakać chcę na widok tej maszyny w takim stanie... Pozdrawiam! PS: "m" jestem z tobą :D Link Zgłoś
Gość: gumiś Re: Veyron - dalsza historia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 20:33 Nero, masz absolutnie rację, jak się nie mylę, to w przeliczeniu na PLN, wytworzenie 1 egz. Veyrona kosztuje 11 mln, a sprzedają za 4? Chyba, nie jestem do końca pewien, zależy to od kursu Euro zapewne :) Popraw mnie ktoś, jeśli sie mylę:D Pozdrawiam. Link Zgłoś
Gość: Poohaty Re: Veyron - dalsza historia IP: 188.33.126.* 20.11.09, 08:27 @gumis - naprawde wierzysz, ze firma Bugatti doklada do kazdego egzemplarza wyprodukowanego przez siebie samochodu 7 mln zl? Link Zgłoś
Gość: eaxene Re: Veyron - dalsza historia IP: 188.33.30.* 20.11.09, 22:52 z tymi kosztami produkcji Veyrona chodzi o to, że tu nie chodzi konkretnie o koszt materiałów składających się na samochód, ale o to że koszta badań, wszystkich prób itp itd które składały się na stworzenie tego samochodu były na tyle wysokie, że póki co ilość sprzedanych samochodów nie pozwala na zwrot wszelkich kosztów. Całość kosztów opracowania, produkcji samochodu itp, powoduje że koszt na egzemplarz jest tak duży. A że sprzedają go za tyle że im się raczej napewno nie zwróci- podczas jego tworzenia badano technologie które będą mogły być wykorzystane w innych samochodach ;) Link Zgłoś