Dodaj do ulubionych

Oleje silnikowe i ich jakość...

01.01.10, 10:05
Ostatnio kupowałem olej do samochodu, miałem w tym samym czasie
również styczność z pewnym człowiekiem który temat zna trochę
bardziej niz ogólnie i jego zdanie dało mi trochę do myślenia.
Tak więc przy okazji zakupów próbowałem również zasięgnąć opinii
sprzedawców i innych zainteresowanych osób.

Generalnie zdanie jest takie, że najlepsze oleje to te znanych marek
Castrol, Mobil etc. - Chociaż zastanawia mnie to, na ile ma ona
praktyczne potwierdzenie, bo skoro istnieją uznane powszechnie
międzynarodowe klasyfikacje API,ACEA itp. to przecież producenci
(duże koncerny świadome odpowiedzialności) biorą odpowiedzialność za
to co wypisują na opakowaniu swojego produktu.
Jeżeli powiedzmy olej syntetyczny producenta X ma oznacznie sl/CF i
aprobatę producenta np.BMW to powienien on być tak samo "dobry" dla
silnika, jak olej producenta Y o tych samych oznaczeniach i z taką
aprobatą - Mimo iż z moich ostatnich obeserwacji wynika, że różnica
w cenie, różnych miejscach dochodzć nawet do 50% ceny za oleje o
tych samych własnościach smarnych.
Pytanie moje jest czy warto przepłacać=płacić więcej ??? Czy jest to
po prostu kwestia odpowiednio drogiego marketingu (F1,WRC) za który
płacimy przy zakupie oleju ???
A może ktoś z Was ma jakieś ciekawe spostrzeżenia w związku z tym
tematem ?

Obserwuj wątek
    • fredoo Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 01.01.10, 11:36
      Zostanę tu zwymyslany ale moim zdaniem nie tylko marka ale również
      częste wymiany oleju nie są konieczne. Przetestował to kolega bo po
      100 tys. przejechanych Astrą dowiedział się że w samochodzie
      wymienia się olej.Silnik jest nadal w nienagannym stanie.
      • jbl25 Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 01.01.10, 12:35
        Oczywiście, pytanie tylko, czy on pamięta jak brzmi i jeździ "nienaganny stan".
        Ja wymieniam raz w roku bo to proste jak drut, wcale nie takie drogie i za
        każdym razem czuje, jak silnik pracuje równiej i lepiej.
      • regent206 Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 01.01.10, 13:24
        Właśnie jedna z zasłyszanych tez brzmiała że olej najlepsze
        własności smarne uzyskuje w okolicach przebiegu 15 tys. km i wiąże
        się to z maksymalną zawartością fosforu w oleju czy coś podobnego.
        • hutchence Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 01.01.10, 13:38
          Nie będę się spierał ale... np. w Chryslerze 300M jest zalecana wymiana oleju co
          8k-10k. Jeżeli tego się nie robi silnik zaczyna brać olej. Inni producenci też
          chyba zalecają zmianę co ok. 10k. Chyba nie robią tego by narajać klientów
          branży olejowej.
          PS
          Od siebie mogę polecić olej Royal Purple. Kiedyś sprzedawał go jeden koleś w
          Radomiu z prywatnego importu z USA. Na nim podobno można zrobić i 20k. Zalałem
          go do swojego Scorpio i już zrobiłem poda 20k. Silnik chodzi nienagannie. No ale
          to jest stary, dobry 2.9 12v. Na wiosnę zrobię mu wymiankę.
          • kontik_71 Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 01.01.10, 14:00
            W moim poprzednim Peugeocie przeglady byly co 30kkm i co tyle byl tez
            wymieniany olej.. wiec 20kkm na jednej zmianie to nie jest jakis wielki
            wyczyn..
            • regent206 Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 01.01.10, 14:27
              W moim poprzednim samochodzie też Peugeot w ksiązce serwisowej
              producent poczatkowo zalecał wymiany co 30kkm i tak też robiłem -
              przy przebiegu 60kkm zaczęły być słyszalne delikatne pukania
              panewek, które pukały coraz mocniej do przebiegu 135kkm kiedy
              samochód sprzedawałem. Kilka razy rozmawiałem z mechanikami "starej
              daty" i jak mówiłem o tych wymianach oleju to odpowiedź była "Jak
              Pan tak rzadko zmienia olej to niech się Pan nie dziwi że pukają..."
              Co dziwne dla tego samego modelu i silnika 3 lata później wprowadził
              zalecenie odnośnie dodatkowej zalecanej wymiany oleju co 15kkm w
              ramach wizyty między przeglądami...
              • kontik_71 Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 01.01.10, 14:42
                Mialem to auto 5 lat, przejechalem ponad 200 kkm i zero problemow... A
                na moje poczatkowe pytanie o te dlugie okresy miedzy przeglami
                uslyszalem, ze tak jest dobrze i nie ma co przesadzac. Tez mechanik
                starej daty i zaufany :)
                • hutchence Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 01.01.10, 14:58
                  Wszystko zależy także od stylu jazdy, czy więcej jeździmy w trasie czy po
                  mieście, jak długie są odcinki jakie pokonujemy, a także przebiegu auta.
              • crannmer Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 01.01.10, 22:36
                regent206 napisał:

                > Kilka razy rozmawiałem z mechanikami "starej
                > daty"

                "Mechanik starej daty" oznacza, ze ten czlowiek zakonczyl swa edukacje zawodowa
                dziesiatki lat temu i w miedzyczasie nie uwazal za stosowne, odswierzyc swych
                wiadomosci.
          • crannmer Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 01.01.10, 22:39
            hutchence napisał:

            > Nie będę się spierał ale... np.
            > w Chryslerze 300M jest zalecana wymiana oleju co
            > 8k-10k.

            To echo marnych, a popularnych na rodzimym rynku tego samochodu rynku
            standardowych olei mineralnych.

            > Inni producenci też
            > chyba zalecają zmianę co ok. 10k.

            Jeszcze inni co 15, a inni co 20. Niektorzy i co 30.
          • pysiek111 Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 28.04.10, 13:01
            A propos Royal Purple to ja znalazłem jak zwykle przez przypadek:-) firmę która
            sie zajmuje tym olejem w Polsce www.innochem.pl Oczywiście zamówiłem sobie ten
            olej i jestem bardzo zadowolony. Przede wszystkim samochód chodzi o wiele
            ciszej. Widocznie ten olej jest coraz bardziej popularny w Polsce
        • crannmer Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 01.01.10, 22:33
          regent206 napisał:

          > Właśnie jedna z zasłyszanych tez brzmiała że olej najlepsze
          > własności smarne uzyskuje w okolicach przebiegu 15 tys. km

          Masz racje. Zaslyszane tezy. Czyli fantazje.
    • zwn51 Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 01.01.10, 14:01
      Literalnie to co dodam dotyczy duzo wiekszych sinikow ale zasada z grubsza jest
      taka sama.

      Otoz w silnikach gdzie pojemnosc w skrzyni korbowej (sump tank) liczona jest w
      setkach litrow lub nawet w tysiacach, nie ma zalecen odnonsnie czastotliwowsci
      wymiany oleju. Jedynie wlasciciele takich urzadzen co kwartal powinni oddac
      probke oleju do analizy. Analiza obejmuje m.in. wykrycie zanieczyszczen, zmiane
      lepkosci itd. Glownym i decydujacym o dalszym uzyciu oleju czynnikiem jest
      zmiana lepkosci i zanieczyszczenia typu: woda oraz insolubles (nie wiem jak to
      dokladnie przetlumaczyc - z grubsza chodzi o prdukty ktore pozostaja jako
      zawiesina w oleju w postaci twardych, nierozpuszczalnych czastek). Z
      doswiadczenia wiem ze zdarzaja sie silniki z przebiegiem oleju do 10000 godzin i
      wiecej a sa tez gdzie trzeba olej wymieniac po 500 godzinach.
      Dla wyobrazni i tylko dla zobrazowania: Jesliby przyjac ze auto na godzine pracy
      sinika (start - stop) przejezdza ok 50 km to rozrzut przebiegow miedzy wymianami
      dla duzych silnikow moze byc odpowiednio : pomiedzy 25000 a 500000 kilometrow.
      Z tego wynika ze moze tak byc ze niektore egzemplaze sinikow (gdzie czesci z
      ktorych sa zlozone trzymaja zawezony rozrzut wymiarow a materialy z ktorych te
      czesci sa zrobione nie posiadaja zadnych nieczystosci itd (duza teoria na ten
      temat)) przy prawidlowej ekspoatacji moga miec ekstremalnie duze przebiegi oleju.

      Z
    • tymon99 Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 01.01.10, 15:14
      olej składa się z oleju bazowego i dodatków. olej bazowy jest (w dużym
      uproszczeniu) wszędzie taki sam. repertuar dodatków też jest dość ograniczony.
    • bimota Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 01.01.10, 21:55
      Rowniez uwazam, ze wszystkie oleje sa podobne. No bo skoro spelniaja te same
      normy jakosciowe...

      Dodam jeszcze nagminne mylenie gestosci oleju z jego odpornoscia na zmiane
      temperatur i wymyslanie do tego roznych teoryj oraz powszechne mniemanie o
      cudownych wlasciwosciach olejow syntetycznych nie potwierdzone w oznaczeniach norm.
    • mechanik1234 Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 01.01.10, 22:46
      Kolego
      Problem jakości i częstotliwości wymiany oleju zależy od bazy oleju -
      mineraknej bądź syntetycznej. Generalnie oleje syntetyczne ze
      względu na swoją stabilną bazę pracują o wiele dłużej nie tracąć
      swych włąsności fizyko-chemicznych. Generalnie czasookres wymian w
      małych silnikach określa się przebiegiem lub czasem a nie wynikiem
      analizy włąsności oleju (nie stać użytkowników aut na badania
      laboRATORYJNE bo są droższe niż 5 litrów oleju). Należy się stosować
      do zaleceń producentów aut a nie pana Zenka z warsztatu. Jego wiedza
      z zakresu technologii silników i produktów naftowych jest z regóły
      niewielka.
      Co do olejów. Cena odzwierciedla jakość ale też nie do końca;
      Wszystko zależy od bazy, dodatków, marki, rynku i wielu innych
      czynników o których użytkownik nawet nie wie. Jak jesteś bogaty to
      płać za markę np Mobil, Shell, Elf. Jak jesteś rozsądny to kupuj
      oleje krajowe Lotosa ewentualnie Orlena. Nie dość że parametry
      jakościowe mają takie same jak markowe zagraniczne to często są
      lepsze. Jak cie nie stać, to kupuj w supermarketach.
      • dx-7 Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 02.01.10, 22:05
        W moim fiacie przez pierwsze kilka lat stosowałem SELENIE 10w40 i na dystansie
        10 tyś km zawsze dolewałem ok. 3000 ml oleju gdy przeszedłem na SHELLA i
        CASTROLA przez kolejne 6 lat nic nie dolewałem między wymianami. Tak wię jednak
        pomimo że oleje miały te samą klasę to jednak są różnice w olejach.

        Ale z drugiej strony "znam" Felicję gdzie od początku były stosowane czeskie
        Motule (silnik i skrzynia) i przy 250000 km auto sprawowało się nienagannie.
        Tak więc nawet jak stujemy trochę mniej renomowany olej a robimy to
        systematycznie to krzywdy silnikowi nie zrobimy:)
        • dx-7 Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 02.01.10, 22:06
          oczywiście 300 ml a nie 3000 ml:):)
        • bimota Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 03.01.10, 10:27
          Ta roznica to na czyja korzysc w tym przypadku ?

          No i nie wiedzialem, ze Motul to czeska i nierenomowana firma...

          Dziwne, ze ja zawsze lalem do swych aut co popadnie i nigdy nie mialem
          problemow, a tu sami znawcy ze swymi przygodami...

          • dx-7 Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 03.01.10, 11:31
            bimota napisał:

            > Ta roznica to na czyja korzysc w tym przypadku ?

            To zależy czy lubisz dolewać olej . Jeżeli tak to w twoim przypadku na
            korzyść Seleni

            >
            > No i nie wiedzialem, ze Motul to czeska i nierenomowana firma...

            Tu rzeczywiście mnie zdruzgotałeś wytykajac mój brak wiedzy
            :)



            > Dziwne, ze ja zawsze lalem do swych aut co popadnie i nigdy nie mialem
            > problemow, a tu sami znawcy ze swymi przygodami...

            Dolanie 300 ml oleju nie było dla mnie problemem - po prostu stwierdziłem
            fakt który miał w moim CC70 i Felicji znajomego.

            Ale skoro u Ciebie tak nie było to rzeczywiście nikt tak nie miał prawa
            stwierdzić. To logiczne. Tak się nie mogło dziać w innych samochodach skoro u
            niejakiego bimoty tak się nie działo:):):)


            • bezzebnypirat Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 03.01.10, 13:28
              Motul to swietne oleje, o ile pamietam sa Francuskie. Wielu stawia je wyzej od
              Mobila & co.
              • ulubiony19 Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 03.01.10, 13:50
                > Motul to swietne oleje, o ile pamietam sa Francuskie.

                Zgadza się;) Marka francuska,produkcja we Francji,siedziba w Paryżu:)

                Wielu stawia je wyzej od
                > Mobila & co.

                Na przykład ja:)

                Pozdr
                • benek56 Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 04.01.10, 00:07
                  No naprawde jestem zaskoczony tym co czytam! W pełni zgadzam się z
                  tym, że bardzo często płacimy za markę, a nie za sam produkt.
                  Właściciele samochodów dobierają często olej nie po to żeby smarował
                  silnik, ale po to by mieć samemu lepsze samopoczucie. Ale cóż -
                  zawsze naljepiej zarabia się na ludzkim snobiźmie.
            • bimota Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 04.01.10, 11:53
              1. Gdyby auto mi bralo 3l. oleju to bym z nim polecial do mechanika. Gdyby 0.3l.
              to bym pewnie nawet tego nie zauwazyl, a na pewno nie dolewal bo roznica miedzy
              poziomem MAX a MIN wynosi ok. 1l.

              2. Nalezy sie zastanowic dlaczego olej bralo, a nie tylko czy bralo i ile...
              Moze byc tak, ze ten, wg ciebie, gorszy olej mial lepsze wlasciwosci
              wyplukiwania zanieczyszczen, a co za tym idzie pozatykanych nim szczelin w
              silniku, ktorymi wyciekal olej. Generalnie wlasciwosci te raczej traktuje sie
              jako zalete oleju, a decyduje o tym jeden z parametrow oleju, ktorego raczej sie
              na etykietce nie uswiadczy. Tak dla wyjasnienia: "spalanie", z tego co wiem,
              jest okresleniem potocznym, a tak naprawde olej sie w silniku nie spala tylko z
              niego wycieka.

              3. To co pisalem wczesniej... Poslugiwanie sie tylko marka oleju, jego
              "syntetycznoscia", "gestoscia", zamiast podawac konkretny model i parametry
              jakosciowe...
              • pan99 Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 05.01.10, 12:29
                w u mnie w firmie jeżdżą dwie avensis ropniaki z 2008r. obie biorą 2-
                4 litry oleju od wymiany od wymiany. a także jedna rav4 z tym samym
                silnikiem (chyba) i takim samym apetytem na olej.
                mój kolega (1 właściciel) ma picasso z 2005r - połyka ok.3 litry
                oleju.
                koleżanka z pracy ma outlandera z 2006 (ściągany ze szrotu, tfu
                przepraszam z zachodu) - minimum 2 litry oleju (pewno więcej, ale
                nie chce się przyznać :-).

                w każdym z tych przypadków ASO twierdzi, że tak ma być i wszystko
                jest w normie. myślicie, że to wina słabej jakości olejów? wątpię.


              • crannmer Poziom merytoryczny bimoty 05.01.10, 21:24
                bimota napisał:

                > Tak dla wyjasnienia: "spalanie", z tego co wiem,
                > jest okresleniem potocznym, a tak naprawde olej
                > sie w silniku nie spala tylko z
                > niego wycieka.

                To zle wiesz. I mylisz spalanie ze strata oleju (poprzez wycieki do otoczenia).
                Pierwszy mechanizm to niewystarczajace zgarnianie oleju z gladzi cylindrowych
                przez pierscienie zgarniajace. Zawsze, albo w okreslonych warunkach pracy
                silnika. Olej pozostajacy na gladziach ulega spalaniu w chwili, kiedy te gladzie
                sa sciankami komory spalania. Produkty spalenia oleju opuszczaaja pojazd poprzez
                wydech.

                Drugi mechanizm spalania oleju to niesprawne uszczelniacze zaworowe. Olej
                przeciekajacy przez te uszczelniacze jest rowniez spalany w komorze spalania,
                albo w wydechu.

                Jest jeszcze mechanizm zwiekszonego parowania oleju uzywanego w wysilonych
                silnikach do chlodzenia natryskiem denek tlokow. I ze dwa czy trzy dalsze, ale
                mocno rzadsze mechanizmy spalania oleju.

                Reszta Twoich wypowiedzi na tym watku jest niestety na podobnym poziomie, jak
                powyzsza. Czyli merytorycznie sa rowniez niedostateczne.
                • bimota Re: Poziom merytoryczny bimoty 28.04.10, 13:49
                  To powiedz mi skad wiesz, ze ta Selenia sie splala, a nie wyciekala ?

                  > Reszta Twoich wypowiedzi na tym watku jest niestety na podobnym poziomie, jak
                  > powyzsza. Czyli merytorycznie sa rowniez niedostateczne.

                  A tu mamy przyklad typowej dla ciebie merytoryki...
                  • crannmer Re: Poziom merytoryczny bimoty 28.04.10, 19:53
                    bimota napisał:

                    > To powiedz mi skad wiesz, ze ta
                    > Selenia sie splala, a nie wyciekala ?

                    Nie pisalem o zadnej Seleni, ale o tej, zupelnie ogolnej, aczkolwiek zupelnie
                    blednej wypowiedzi {c] by bimota:
                    > Tak dla wyjasnienia: "spalanie", z tego co wiem,
                    > jest okresleniem potocznym, a tak naprawde olej
                    > sie w silniku nie spala tylko z
                    > niego wycieka.

                    Wyjasnilem powyzej, czemu ta wypowiedz jest bledna.

                    Przy czym o osobie gloszacej takie bzdury nie mozna nawet powiedziec, ze o
                    silnikach i olejach nie wie nic. Albowiej wiedza takiej osoby o ww. tematach
                    jest mocno ujemna.

                    > A tu mamy przyklad typowej dla ciebie merytoryki...

                    To idz i wyplacz sie pod kocem. A jak sie wyplaczesz, to wroc i sprobuj jeszcze
                    raz. Ale tym razem w temacie, na ktorym sie znasz.
      • chris62 Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 06.01.10, 16:25
        mechanik1234 napisał:
        . Jak cie nie stać, to kupuj w supermarketach

        ??? I przepłacać o ponad 10 PLN na litrze za ten sam olej co w
        hurtowni?
    • bezzebnypirat Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 03.01.10, 13:39
      Castrol to zazwyczaj przereklamowane barachlo, zalezy jak sie trafi. Firma ta
      zajmuje sie brandingiem, nie produkcja olejow.

      Jak najbardziej sa roznice w olejach nawet w tej samej klasie lepkosciowej i z
      tymi samymi certyfikatami. Wlasciwosci myjace, odpornosc termiczna itp. Dla
      wiekszosci jednak uzytkownikow, nie ma to wiekszego znaczenia. Prawie nikt nie
      jezdzi jednym autem ponad 200k km, prawie nikt nie katuje auta tak, zeby oleje
      pokazaly co potrafia. Jak lubisz przelatywac przez Niemcy z predkosciami
      maksymalnymi to rzeczywiscie warto inwestowac w najlepszy olej, jak toczysz sie
      po miescie a poza nim nie boisz sie wyprzedzic autobus, jedynie na prostej
      przekroczysz czasem 150 to... no coz;-)

      W pewnym aucie jezdzonym po torze zainstalowany byl wskaznik temperatury oleju,
      wskazania na dwoch roznych olejach przy podobnych warunkach i jezdzie byly...
      znaczaco rozne, co mnie zdziwilo.

      • k2ekspert Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 03.01.10, 22:45
        Dokładnie tak jak zostało to opisane w wątku. Większość olejów to ta
        sama baza olejowa + komponenty, które dokłada każdy producent. Należy
        zadać sobie pytanie jaki olej jest najlepszy w naszym klimacie, gdyż
        większość samochodów przejeżdża na jednej wymianie cały sezon (i w
        warunkach zimowych i w warunkach letnich). Zatem wybór oleju powinien
        być uzasadniony warunkami klimatycznymi, a nie marką oleju... Poza tym,
        hmmm... Nie zawsze to co jest tańsze od wiodących marek, jest gorszej
        jakości.
    • trypel Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 04.01.10, 12:11
      skupiam sie tylko na lepkosci i staram sie wybierać Xw50 albo Xw60 , niestety
      nieraz nie mogę (auto na gwarancji albo leasingodawca nie pozwala) wiec jadąc
      wtedy na czyms w rodzaju Xw30 niestety muszę dolewać po 10-12 tys km. Zawsze
      niezależnie czy jest to 20 letni jeep czy 30 letni motocykl czy 2 letni plaskacz
      używam wyłącznie syntetyków (tak od 10 lat) co skutecznie wyleczyło mnie z wiary
      w bajki w chłe chłe wypłukiwania osadów i rozszczelnianie silnika :D
      • bimota Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 04.01.10, 13:15
        To nie jest ani lepkosc, ani gestosc. Lepkosc czesto producenci podaja w
        specyfikacji danego oleju na swej stronie. Pierwsze slysze by producent auta
        zabranial uzywania oleju o wiekszym zakresie temperatur, o leesingodawcy nie
        wspominajac. Zawsze na przeglady gwarancyjne aut jezdzilem z wlasnym olejem,
        zawsze innym niz polecany przez producenta, zadnych problemow z tego powodu...
        Do motocykla rowniez lalem olej inny niz polecany przez producenta. Dziwnym
        trafem po wymianie na syntetyk slizgalo mi sie sprzeglo, nie mam pojecia
        dlaczego, ale w opisie polsyntetyka Midlanda bylo o jego specjalnych
        wlasciwosciach zapobiegajacych slizganiu...
        • trypel Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 04.01.10, 13:28
          co do motocykla to banditem jezdziłem i na midlandzie i na samochodowym Mobilu1
          5w50 a na koniec na najlepszym moim zdaniem agipie 10w60. Nigdy i nigdzie
          sprzegło sie nie ślizgało od oleju, slizgało sie jak było zużyte.

          W przypadku aut służbowych i serwisu w ratach wynajmu lub ratach leasingowych
          nie mam decyzji na to co leją do silnika chyba że prywatnie za to zapłacę.
          Jezdząc oplem pytałem parę razy czy wleją mi coś o większej lepkosci (bo jest to
          lepkość) niż 30 brandowana przez Opla. Zgody nie było.
          • bimota Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 04.01.10, 20:10
            Mylisz lepkosc z klasa lepkosci. Tu masz parametry Lotosa Semisyntetic:

            Specyfikacja
            Klasa jakości API SL/CF
            Klasa lepkości SAE 10W/40
            Lepkość kinematyczna w temp. 100ºC 14,8
            Wskaźnik lepkości, min 153

            Temperatura płynięcia, max (ºC) -39
            Temperatura zapłonu COC, min (ºC) 233
            Liczba zasadowa (mgKOH/g) 7,85
            • trypel Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 04.01.10, 21:58
              mówiąc lepkość ma sie na mysli klasę lepkosci. Nic nie mylę. Wybieram xW60 bo ma
              większą lepkość od xW30 a klasa jest jej wyznacznikiem w opisie produktu
              • bimota Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 04.01.10, 23:25
                Watpie, ale jak tam sobie chcesz...

                Dla mnie klasa lepkosci to zakres temperwtur w jakich olej trzyma parametry.

                Moglbym zaproponowac bys porownal np rozne odmiany Lotosa, ktore maja inna klase
                lepkosci a lepkosc prawie taka sama, ale ty i tak wiesz lepiej...
                • trypel prawie czyni wielką różnicę :) nt 05.01.10, 08:10

                • trypel Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 05.01.10, 08:30
                  a tak poważnie. Ponieważ w sprawach dotyczacych chemii i fizyki jestem totalnym
                  lajkonikiem i jeszcze pare lat temu uzywałem zamiast słowa lepkość gęstość (bo
                  do tego faktycznie sprawadza sie dla mnie róznica oznaczeń na olejach)i zostałem
                  zjechany przez speca że mam mówic lepkość a nie gęstość to mówie :)
                  Jak sam wiesz współczesne oleje są na tyle uniwersalne że nie ma potrzeby
                  uzywania innych olejów w zależnosci od temperatury na zewnątrz. Jeszcze 10-15
                  lat temu w krajach południowej Europy 90% oferty olejowej stanowiły oleje klasy
                  xW50 (królował mineralny 20W50). Teraz w całej Europie królują te same xW40 i
                  xW30. Tak naprawde konieczność/wybór stosowania olejów z wyższej klasy wynika
                  tylko z rodzaju eksploatacji. Ponieważ czesto odwiedzam czerwone pole
                  obrotomierza, często i długo pozostaję na tym polu to w moim przypadku olej xW60
                  zapewnia mi najmniejsze zuzycie i najpewniejszy film olejowy. I to wszystko.
                  A przy takiej eksploatacji róznice w zużyciu oleju pomiedzy xW40 a xW60 sięgały
                  kilkuset procent. Między 0,7l/1000 a 0,5l/6000.
        • crannmer Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 05.01.10, 21:28
          bimota napisał:

          > po wymianie na syntetyk slizgalo mi sie sprzeglo, nie mam pojecia
          > dlaczego, ale w opisie polsyntetyka Midlanda
          > bylo o jego specjalnych
          > wlasciwosciach zapobiegajacych slizganiu...

          A to bylo jakie sprzeglo i w jakim pojezdzie? Mokre w motocyklu?

          Suche sprzegla cierne samochodow osobowych nie sa smarowane olejem z obiegu
          silnika, wiec zwiazek jakosci oleju ze slizganiem sie sprzegla nie ma miejsca.

          Poza przypadkami przeciekajacej do sprzegla uszczelki walu korbowego, gdzie
          wplyw jakosci oleju tez bedzie co najmniej dyskusyjny.
          • bimota Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 05.01.10, 22:57
            > A to bylo jakie sprzeglo i w jakim pojezdzie? Mokre w motocyklu?

            No raczej...
    • gogggo Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 06.01.10, 09:05
      Opowieści o wyższośći oleju 0W60 nad 5W30 można porównać do rozważań o wyższości
      Swiąt Bożego Narodzenia nad ............
      Praktyka pokazuje co innego,dwa przłĸłady z ostatnich dni.
      1-Przyciągnięte "na warstat" auto ze zleceniem -proszę uruchomić.Krótka
      weryfikacja;urwany korbowód,dziura w kadłubie, miarka oleju sucha.Właściciel
      robi duże oczy.Jak to się mogło stać?
      2- Właściel dostarcza pojazd z zaleceniem naprawarozrusznika.Naprawa dokonana
      ,ale pojazdu oddać użytkownikowi nie można.Silnik pracuje głośno,nierównomierna
      praca,obce dzwięki.Stan oleju O,dolewamy 3 litry.praca silnika zaczyna się
      uspokajać, można wykonać inne czynności.
    • chris62 Re: Oleje silnikowe i ich jakość... 06.01.10, 16:37
      oczywiście marketing po stokroć ale co to przeszkadza?
      Może są tańsze i równie dobre ale używam elfa bo po prostu lubię bo
      bolid F1 ma napis elf i miło mi kiedy też ma w silniku elfa a komuś
      innemu miło bo ma Mobil 1 z Mercedesa:)
      Są lepsze oleje ale ciężko je kupić i są droższe.
      Te tańsze są pewnie równe dobre ale niesportowe a kto kocha
      motosport kocha też i te chłyty marketingowe:)
      A w zyciu cóż fafnaście lat jeżdże z elfem i na silniki nie narzekam.
    • foreks zalezy czym i jak jezdzisz 06.01.10, 19:25
      jak jakas SKodzina, Passat albo inny piździoszek, to lej tylko standard. jak
      czyms szybszym, to lejesz lepszy olej, ktory jeszcze cos smaruje przy 130'C.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka