jo_anna
05.02.04, 10:33
Witam, od pewnego już czasu droczymy się z mężem na temat obuwia i ułożenia
nóg podczas jazdy. Mój mąż trzyma lewą nogę na nadkolu, ja na osi pedału
sprzęgła. Twierdzi przy tym, że to on szybciej wysprzęgli niż ja. Jak uczą
na kursie, wszyscy wiemy - noga na nadkolu. Pierwsze pytanie zatem, kto ma
rację.? Czy naprawdę to ma jakieś znaczenie - o tym, że podobno lepiej czuje
się auto trzymając nogę na nadkolu wiem już od męża. Drugie pytanie raczej
tylko do pań kierujących. W jakim obuwiu prowadzicie auto i w jakim jest wam
najwygodniej. Poradniki uczą, że najlepiej na płaskim obcasie. Uważam
zupełnie inaczej, w obcasie (nie za wysokim) jeździ mi się najlepiej, nie
męczy się stopa, komfort. Jakie macie zdanie na ten temat. Również i
panowie, miast kłócić się o Skodę czy o wyższość diesla nad benzyniakiem
mogą wziąć udział w dyskusji na temat obuwia w który prowadzi się auto.Wbrew
pozorom dla początkujących kierowców to nie lada problem.