Dodaj do ulubionych

Do znawców i posiadaczy "terenówek"

20.02.10, 20:56
Gdybyście chcieli kupić "terenówkę" to jaki? Typy- 2-3 latki: Hyundai Santa Fe, Kia- Sorento, Mitsubishi Outlander, Honda CR-V. Ewentualnie nowy Kia Sportage. Dizel.A może jakieś inne typy?. Proszę o Wasze opinie. Dzięki.
Obserwuj wątek
    • v-6 "terenówkę", powiadasz ...:) 21.02.10, 00:02
      A niech tam, pobawmy się w najkrótsze recenzje:
      Honda crv to podwyższone kombi z niby-napędem 4x4. Ale najlepsze na szosie z wszystkich tu wymienionych. Duże, komfortowe, dobrze wykonane, z bardzo dobrym dieslem.
      Outlander nadaje się na lekki teren. Na szosie taki sobie. Duży bagażnik. Diesel to ni mniej ni więcej, tylko 2,0 TDI Volkswagena z pompowtryskiwaczami. Wady i zalety doskonale znane.
      Santa Fe to moim zdaniem auto troszeczkę w Polsce niedocenione. Komfortowe i dobrze wyposażone, dobre na szosie, ale nie tak, jak honda. Za to, dzięki możliwości zablokowania napędu 4x4, lepiej da sobie radę na śniegu, może nawet w lekkim terenie, choć ja bym nie ryzykował. Diesel równie cichy i kulturalny jak ten w hondzie.
      Sorento, chociaż wypada lepiej, niz możnaby sądzić na podstawie suchych danych, to jednak taki koreański grzmot. Pancerna rama, głośny diesel, nie zachwycająca jakość wykończenia. Najgorsze na szosie z wymienionych, teoretycznie najlepsze w terenie. Chyba ma nawet reduktor - nie chce mi się sprawdzać, bo mam wrażenie, że nie o taką "terenówkę" ci chodzi.
      O nowej kii sportage nic nie wiem, chyba zresztą jeszcze jej nie ma w sprzedaży?
      Pozdrawiam
      v-6
      • tocqueville Re: "terenówkę", powiadasz ...:) 21.02.10, 07:30
        to jeszcze zreceznuj:
        - subaru forester
        - nissan x-trail
        -
        • kontik_71 Re: "terenówkę", powiadasz ...:) 21.02.10, 09:38
          W sumie to nalzaloby zrecenzowac wszelkie wyzej zawieszone auta z
          napedem 4x4... Bo czemu forester tak a outback juz nie?
          • v-6 Powracających życzenia spełniam ...:) 21.02.10, 15:30
            kontik_71 napisał:
            > W sumie to nalzaloby zrecenzowac wszelkie wyzej zawieszone auta z
            > napedem 4x4... Bo czemu forester tak a outback juz nie?

            forum.gazeta.pl/forum/w,20,106940796,106940796,Subarumania_Tym_razem_w_USA_.html

            W ostatnim "Motorze" jest test outbacka 2,0 D wersja Comfort (najdroższa). Wniosek: jak ktoś chce auto z napędem 4x4 i ma 150 tys. - może śmiało kupować. Jedyne wady to:
            - 6-biegowy manual (nie ma innej opcji) ciężko pracuje, a i zazgrzytać potrafi
            - wyciszenie silnika nie jest zbyt dobre
            Poza tym same zalety, z których największa to oszczędność paliwa. Auto o długości 4,7 m., ważące prawie 1600 kg, spaliło W MIEŚCIE 7,6 l/100. I są to dane z testu, nie od producenta (który notabene podaje właśnie tyle).
            Za podobne pieniądze można mieć audi a4 allroad z porównywalnym silnikiem, w wersji podstawowej. Jednak outback jest przestronniejszy, szczególnie pod względem miejsca w kabinie. A na doposażenie audi do poziomu wersji Comfort (ma nawet pamięć foteli), trzeba wydać kupę pieniędzy.
            Pozdrawiam
            v-6



        • v-6 Re: "terenówkę", powiadasz ...:) 21.02.10, 13:37
          tocqueville napisał:

          > to jeszcze zreceznuj:
          > - subaru forester
          > - nissan x-trail

          Dyskutowaliśmy o nich i to z twojej inicjatywy ...:)

          forum.gazeta.pl/forum/w,20,105332417,105401259,Re_Forester_II_vs_X_trail_I.html

          Co do x-traila jeszcze jedna uwaga: jest na forum jego posiadacz, który twierdzi, że jedynym nieszczęściem w tym samochodzie jest diesel od Renault (sonię interesują diesle).
          Pozdrawiam
          v-6
          • bluemac1234 Re: "terenówkę", powiadasz ...:) 03.03.10, 21:50
            Taka mała uwaga uwaga, tamta dyskusja tyczyła Forestera II, a
            przecież już dość dawno mamy Forestera III generacji. To jest już
            zupełnie inny samochód. Ma znacznie więcej miejsca wewnątrz.
            Dostępny jest z silnikiem diesla (obecnie uważanym za jeden z
            lepszych silników). Standardowo wyposażony w ISR.
            Nie mogę się też zgodzić z czyjąś krytyczną uwagą na temat jego
            napędu. Jest to jeden z lepszych układów napędowych.
            • duze_a_male_d_duze_m Re: "terenówkę", powiadasz ...:) 03.03.10, 21:52
              bluemac1234 napisał:
              > napędu. Jest to jeden z lepszych układów napędowych.

              Szczególnie sprzęgło i koło dwumasowe.
              • bluemac1234 Re: "terenówkę", powiadasz ...:) 06.03.10, 21:39
                Koło dwumasowe nie jest specyfiką Subaru. Obecnie stosuje je wielu
                producentów. W przypadku Subaru nie jest ono wcale szczególnie
                awaryjne.
                Podobnie rzecz się ma z awaryj nością sprzęgła. To mit wynikający z
                nieumiejetnego posługiwania się sprzęgłem przez niektórych
                kierowców. W każdym samochodzie w momencie ruszania (szczególnie
                gwałtownego) pojawia się pewnien poślizg (chodzi o moment załączania
                sprzęgła). W przypadku samochodów z napędem na jedną oś część tego
                poślizgu przejmują koła (stąd swąd palonej gumy przy bardzo
                gwałtownym ruszaniu), natomiast w przypadku samochodów ze stałym
                napędem na wszystkie koła całość tego poślizgu skupia się na
                sprzęgle. Stąd jest to kwestia techniki jazdy, sprzęgło nalezy
                puszczać zdecydowanie, tak aby maksymalnie skrócić moment
                częściowego rozłączenia sprzęgła. To jest tak jak przy bardzo
                częstej jeździe na tzw. półsprzęgle, wtedy też ono bardzo cierpi. A
                poza tym z tego co wiem, to wcale nie jest taki częsty przypadek.
                • duze_a_male_d_duze_m Re: "terenówkę", powiadasz ...:) 06.03.10, 22:10
                  Dziękujemy Panu z Subaru za wyjaśnienie sytuacji.
                  • bluemac1234 Re: "terenówkę", powiadasz ...:) 10.03.10, 23:47
                    Nie ma za co. Polecam się na przyszłość. Choć niestety, ale nie z
                    Subaru.
    • trypel Re: Do znawców i posiadaczy "terenówek" 21.02.10, 10:09
      stara Kijanka sportage to jedyne auto o zapędach terenowych w tym towarzystwie.
      Całkiem dzielna i całkiem niezawodna.
      Nowej nie znam.
    • duze_a_male_d_duze_m X3 21.02.10, 15:31
      X3. Diesel z koniecznym automatem. Niczego więcej do szczęścia nie
      potrzeba. Model leciwy, a przez to bezawaryjny, b.przyzwoty na
      asfalcie i b.przyzwoity w "terenie". I przede wszystkim niesamowicie
      poręczny. Ceny, upusty itp., ze wzgledu na schyłek produkcji,
      maksymalne możliwe.
      • sonia-3 Re: X3 21.02.10, 21:02
        Dzięki serdeczne za obszerne odpowiedzi. Auto w większości ma być używane w mieście. Wybór trudny, dlatego rady i opinie bardzo cenne. Jeszcze raz dziękuje.
        • tocqueville Re: X3 21.02.10, 21:50
          jeśli w mieście to używany sportage albo tuscon
          zręczne i poręczne :) - minus=mały bagażnik
        • bunkum Re: X3 22.02.10, 00:09
          > Dzięki serdeczne za obszerne odpowiedzi. Auto w większości ma być używane w m
          > ieście.

          Terenowka w miescie? Chlop poszedl sobie?
    • prasco Re: Do znawców i posiadaczy "terenówek" 21.02.10, 23:02
      w tym zestawieniu nie ma ani jednej terenówki. Tu są tylko wyroby terenówkopodobne.
      • tocqueville Re: Do znawców i posiadaczy "terenówek" 21.02.10, 23:34
        i dlatego autorka ujęła słowo: terenówka w cudzysłów. Zauważyłeś?
        • prasco Re: Do znawców i posiadaczy "terenówek" 21.02.10, 23:49
          zauważyłem, ale nie lubię mieszania wyrobów terenówkopodobnych z terenowymi.
          Pomijam już że diesel w autku z napędem na 4 łapy to w ogóle jakaś profanacja
          ale to moje prywatne zdanie.
          Autorce jak szuka czegoś, co wytrzyma dziury w mieście a nie typową terenówkę
          mogę zaproponować Suzuki Grand Vitarę, Nissana X-traila, Subaru Forestera. Każdy
          inny, każdy klasą samą dla siebie z własnymi wadami i zaletami. Jak autorka ma
          zamiar czasem zjechać z drogi to polecam VIERTAĘ - najtrudniej ją zakopać :)
          Jednak jeśli zużycie paliwa jest mało istotne polecam Nissana Patrola z
          silnikiem benzynowym 4.8 litra :)
          • sonia-3 Re: Do znawców i posiadaczy "terenówek" 22.02.10, 08:47
            Zgadza się, te auta to w prawdziwym terenie by nie pojeździły, ale i ja jeździć w terenie nie będę. Choć droga na działkę, na którą jeździmy przez całe lato- to prawie tak jak "teren", stąd też taki wybór. No i może jak trafi się jeszcze kiedyś taka zima jak w tym roku, to łatwiej poradzę sobie z nieodśnieżonym parkingiem przed moim szpitalem.Subaru Forester bardzo przypadł do gustu mężowi, ale mnie wkurza ten wlot powietrza na masce. Choć wiem, że on jest niezbedny. Jeszcze raz dzięki za podpowiedzi. Są one dla nas bardzo istotne. Miłego dnia.
            • michaelm3 Re: Do znawców i posiadaczy "terenówek" 23.02.10, 01:53
              Nie sciemniaj. Jedynym powodem dla ktorego slinisz sie na takie auto jest chec szpanu bo to ostatnio w modzie pokazac sie w miescie w 'terenowce' na kredyt...
              Juz byl tu taki jeden, ktory szukal specjalnego samochodu 'na narty', zeby 2 razy do roku pokazac sie na parkingu pod stokiem...
              Widze, ze sie od niego zarazilas i zwykla polna droga jaka do tej pory dojezdzalas na dzialke z dnia na dzien stala sie przeprawa dla Hummera. Mam racje? No wlasnie.
              • tocqueville Re: Do znawców i posiadaczy "terenówek" 23.02.10, 11:15
                sam bym sobie kupił małego suva i na pewno nie dla szpanu
                właściwie niechęć do szpanowania jest powodem dla którego sobie takiego nie
                kupiłem (naturalnie mówię o używce)- drugi powód jest taki, że jestem bardzo
                zadowolony z mego obecnego wozu
                - ale kiedyś sobie kupie np. taki wynalazek:)
                www.v10.pl/Mitsubishi,ASX,nowy,crossover,w,wersji,europejskiej,38742.html
              • sonia-3 Re: Do znawców i posiadaczy "terenówek" 23.02.10, 11:27
                A choćby nawet dla szpanu. A co niech panom doktorom wyjdą gały na wierzch, że pani pielęgniarka jeździ autem za 80 k. Specjalnie zaparkuję obok ich aut.;-)
                • sonia-3 Re: Do znawców i posiadaczy "terenówek" 23.02.10, 11:33
                  A tak poważnie to akurat mąż zapragnął "terenówkę". Mnie wszystko jedno, choć nie powiem kilka razy zakopałam sie na parkingu i musiałam prosić o pomoc innych parkujących.
                • soner3 Re: Do znawców i posiadaczy "terenówek" 23.02.10, 11:59
                  To gdzie ty pracujesz ze panom doktorom zaimponuje pielegniarka samochodem
                  za 80tys - na Bialorusi?
                  • sonia-3 Re: Do znawców i posiadaczy "terenówek" 23.02.10, 13:00
                    Oj zdziwiłbyś się. Jak tylko któraś z nas przyjedzie autem lepszym niż Sejcento ( choć ja nic do tych aut nie mam), to zaraz ( niby w żartach), dogadują, że niby to pielęgniarki strajkują, a takimi autami jeżdżą. Jakby to miało coś wspólnego.Jakby sami gorszymi jeździli. Ale co tam , niech sobie pogadają.
                    • marcysia51 Re: Do znawców i posiadaczy "terenówek" 25.02.10, 23:08
                      2-3 latek za 80 tyś????
          • szopen_cn Re: Do znawców i posiadaczy "terenówek" 22.02.10, 22:53
            prasco napisał:

            > Pomijam już że diesel w autku z napędem na 4 łapy to w ogóle
            jakaś profanacja
            > ale to moje prywatne zdanie.

            A to dosc ciekawa teoria.
            Moze jakies uzasadnienie?
            Bo u mnie na wsi to pomimo tego, ze diesel jest od benzyny drozszy
            (paliwo) to i tak zdecydowana wiekszosc samochodow 4WD tankuje
            diesel.
            • trypel Re: Do znawców i posiadaczy "terenówek" 23.02.10, 13:51
              diesel z turbo panicznie nie lubi topienia w wodzie. Bez turbo jest słaby chyba
              że mówimy o pojemnosciach powyzej 4 l ale takich już mało na swiecie :)
              • szopen_cn Re: Do znawców i posiadaczy "terenówek" 23.02.10, 23:06
                Bez turbo faktycznie mocy by bardzo brakowalo.
                Co do topienia w wodzie to szybkim sprawdzeniu specyfikacji (w tym
                przypadku mojego samochodu) wychodzi na to, ze obie wersje (benzyna
                i diesel) maja doklanie taka sama specyfikacje co do glebokosci
                wody przez ktora moga przejechac (700mm).

                No i dodac tez mozna, ze przeprawy wodne to tylko jedno z wielu
                zastosowan 4WD.

                Samochody z napedem na cztery kola i silnikiem diesla maja bardzo
                istotna zalete: zuzycie paliwa w przypadku holowania wiekszych
                rzeczy wzrasta o moze 60-70% a nie o 150% jak to sie dzieje w
                przypadku silnikow benzynowych.
                • trypel Re: Do znawców i posiadaczy "terenówek" 24.02.10, 07:46
                  nie mówimy o głebokosci brodzenia tylko o topieniu auta przy przejezdzie przez
                  rzekę. Silnik uturbiony znosi 1,5 m wody duzo gorzej :)

                  a do holowania lepszy jest zwykły RWD
                  w teren tez bym wolał wolnossącego diesla o pojemnosci ponad 4 l niz moją
                  benzynę (2,5 l) która bierze wtedy ze 20 l/godz. Problem z tym że takich diesli
                  nie ma już na rynku.
                  • szopen_cn Re: Do znawców i posiadaczy "terenówek" 24.02.10, 22:57
                    trypel napisał:

                    > nie mówimy o głebokosci brodzenia tylko o topieniu auta przy
                    przejezdzie przez
                    > rzekę. Silnik uturbiony znosi 1,5 m wody duzo gorzej :)

                    Patrzac na ilosc kabli i elektroniki pod maska smiem watpic by
                    nowoczesny silnik benzynowy znosil topienie w 1.5m wody duzo lepiej
                    niz diesel.

                    Nie watpie, ze silniki i samochody starszej daty radzily sobie z
                    tym duzo lepiej. Niestety cos za cos.


                    > a do holowania lepszy jest zwykły RWD

                    Smiem sie nie zgodzic. Szczegolnie przy wiekszych przyczepach i w
                    miejscach gdzie jest stromo i slisko 4WD jest zdecydowanie lepszy.

                    • trypel Re: Do znawców i posiadaczy "terenówek" 25.02.10, 08:14
                      tu uwierz ze znosi :) i to całkiem dobrze.
                      oczywiscie zabezpieczony. A turbo już gorzej.
                      Zwykłe zassanie wody przy szybkim przejezdzie przez wodę kończy sie wymiana
                      oleju w wolnossacym silniku i remontem tegoż przy turbo.

                      do holowania na czarnym. w terenie oczywiscie lepszych holownikiem bedzie 4x4.
                      Do dupy holownikiem jest pseudo 4x4 z napedem na przód i dołączanym tyłem za
                      pomocą sprzegła lepkosciowego
                      • crannmer Rzekoma odpowrnosc na wode 03.03.10, 22:13
                        trypel napisał:

                        > tu uwierz ze znosi :) i to całkiem dobrze.
                        > oczywiscie zabezpieczony. A turbo już gorzej.
                        > Zwykłe zassanie wody przy szybkim
                        > przejezdzie przez wodę kończy sie wymiana
                        > oleju w wolnossacym silniku i remontem tegoż przy turbo.

                        Bzdury. Zassanie wody do dolotu dowolnego silnika spalinowego konczy sie
                        uderzeniem hydraulicznym i wymiana albo powaznym remontem silnika.

                        Wypowiedz, jakoby silnik bez turbo lepiej znosil wode w dolocie, nie ma
                        uzasadnienia. Wypowiedz o rzekomej wymianie oleju po zassaniu wody swiadczy o
                        myleniu pojec i zjawisk.
                        • trypel Re: Rzekoma odpowrnosc na wode 05.03.10, 08:33
                          gdyby jeszcze Twoja teoria miała jakiekolwiek pokrycie w rzeczywistosci..

                          ja nie mam pojęcia o teorii ale wiem że wolnossąca benzyna (lub diesle)
                          zdecydowanie lepiej znosi topienie niż jakikolwiek silnik z turbo.
                          Motocykl topiłem 3 x (enduro oczywiscie), wymiana oleju, suszenie filtra (gąbka)
                          i jazda dalej. W aucie jest podobnie aczkolwiek mi sie utopić nie udało. Dlatego
                          własnie stare auta terenowe z silnikami wolnossącymi o słusznych pojemnosciach
                          są tak poszukiwane na rynku wtórnym i tak trzymają ceny. Z uwagi na odporność na
                          niekorzystne warunki pracy :)
                          • crannmer Re: Rzekoma odpowrnosc na wode 05.03.10, 10:36
                            trypel napisał:

                            > gdyby jeszcze Twoja teoria miała jakiekolwiek pokrycie w rzeczywistosci..
                            >
                            > ja nie mam pojęcia o teorii ale wiem że wolnossąca benzyna (lub diesle)
                            > zdecydowanie lepiej znosi topienie niż jakikolwiek silnik z turbo.

                            Niewazne, czy diesel, czy benzyna, czy turbo, czy wolnossacy:
                            jesli do cylindra dostanie sie wiecej wody, niz wynosi objetosc komory spalania,
                            to nastapi uderzenie hydrauliczne i w najlepszym wypadku skrzywi sie korbowod -
                            czesc bedaca najslabszym ogniwem ukladu tlokowo-korbowego. Skrzywiony nawet
                            lekko korbowod oznacza bliskie padniecie silnika.

                            Jedyny wyjatek - obroty tak niskie, ze silnik zgasl, zanim woda dostala sie do
                            cylindrow. Albo zostal zatrzymany bez zniszczen. W tym wypadku decydujace beda
                            obroty i obciazenie silnika podczas zasysania wody, a nie obecnosc lub nie turbo.

                            Inna sprawa, to odpornosc turbiny na gwaltowne zanurzenie w wodzie. Jesli
                            wczesniej byla rozgrzana ostra jazda, to prawdopodobienstwo uszkodzenia samej
                            turbiny jest wieksze.

                            BTW mozesz wytlumaczyc, jaka droga woda z dolotu miala podczas pracy silnika
                            dostac sie do obiegu olejowego silnika?
                            • trypel Re: Rzekoma odpowrnosc na wode 05.03.10, 19:43
                              crannmer napisał:
                              > Niewazne, czy diesel, czy benzyna, czy turbo, czy wolnossacy:
                              > jesli do cylindra dostanie sie wiecej wody, niz wynosi objetosc komory spalania
                              > ,
                              > to nastapi uderzenie hydrauliczne i w najlepszym wypadku skrzywi sie korbowod -
                              > czesc bedaca najslabszym ogniwem ukladu tlokowo-korbowego. Skrzywiony nawet
                              > lekko korbowod oznacza bliskie padniecie silnika.
                              >
                              Powiedz to czterysetce suzuki :) 3 x wylewalismy z niej emulsję wodno olejową w
                              ilosci 2-3 l (2-3 x wiecej niz ilosc oleju)i ten uparciuch dalej chodzi i dalej
                              kreci sie do 10 tys obrotów. 5 sezon :)


                              > Jedyny wyjatek - obroty tak niskie, ze silnik zgasl, zanim woda dostala sie do
                              > cylindrow. Albo zostal zatrzymany bez zniszczen. W tym wypadku decydujace beda
                              > obroty i obciazenie silnika podczas zasysania wody, a nie obecnosc lub nie turb
                              > o.

                              i powoli dochodzimy do wniosku że wolnoobrotowy silnik który pracuje przy niskim
                              obciązeniu - np silnik toyoty FJ - 130 KM z 4,2 l (benzyna) jednak może być
                              bardziej odporny na topienie

                              >
                              > Inna sprawa, to odpornosc turbiny na gwaltowne zanurzenie w wodzie. Jesli
                              > wczesniej byla rozgrzana ostra jazda, to prawdopodobienstwo uszkodzenia samej
                              > turbiny jest wieksze.
                              >
                              No to mamy drugi powód. Szybki przejazd przez rzekę to większe ryzyko dla
                              silnika z turbo niż bez.

                              > BTW mozesz wytlumaczyc, jaka droga woda z dolotu miala podczas pracy silnika
                              > dostac sie do obiegu olejowego silnika?
                              >
                              Nie wiem. Wiem że w misce była emulsja a układ chłodzenia był szczelny i
                              uszczelka nie poszła.
                              • crannmer Re: Rzekoma odpowrnosc na wode 06.03.10, 21:49
                                trypel napisał:
                                > Powiedz to czterysetce suzuki :) 3 x wylewalismy z niej emulsję wodno olejową w
                                > ilosci 2-3 l (2-3 x wiecej niz ilosc oleju)i ten uparciuch dalej chodzi i dalej
                                > kreci sie do 10 tys obrotów. 5 sezon :)

                                Obawiam sie, ze nie czytasz postow, na ktore odpowiadasz.
                                Jeszcze raz:
                                jesli do cylindra dostanie sie wiecej wody, niz wynosi objetosc komory spalania,
                                to nastapi uderzenie hydrauliczne i w najlepszym wypadku skrzywi sie korbowod.

                                To nie jest sprawa producenta, czy typu silnika, albo obecnosci lub nie turbiny.
                                To jest fakt i tutaj nie ma wogole miejsca na dyskusje.

                                Jesli nie uszkodziles silnika, to znaczy, ze nie zassal wody. Kropka.

                                > i powoli dochodzimy do wniosku że wolnoobrotowy silnik który pracuje przy niski
                                > m
                                > obciązeniu - np silnik toyoty FJ - 130 KM z 4,2 l (benzyna) jednak może być
                                > bardziej odporny na topienie

                                Ten aspekt jest zupelnie akademicki. Podalem go tylko dla kompletnosci opisu.
                                POniewaz przejazd przez wode nie odbywa sie na obrotach ponizej biegu jalowego i
                                zupelnie bez gazu, wiec i rzekoma wyzszosc podanego silnika nie ma miejsca.

                                Jeszcze raz: rzekoma wieksza odpornosci wolnossacych na zassanie wody to przesad
                                i legenda.
                                • trypel Re: Rzekoma odpowrnosc na wode 08.03.10, 07:51
                                  ile razy i jakimi pojazdami przejezdzałeś przez rzekę?
                                  ile spośród nich miało turbo a ile nie?

                                  tez kiedyś wierzyłem takim co mówili że wlanie oleju synetycznego do starego
                                  rzęcha to smierć i zagłada. Potem spróbowałem sam i od mniej wiecej 10 lat
                                  innych nie stosuje i co? nic :)

                                  Tak może jest i z tym. Ty mówisz o zniszczeniu silnika a ci wszyscy co już
                                  topili albo pokonywali głebokie brody albo bawią sie w coś takiego:
                                  picasaweb.google.pl/andrzej.krasnowski/2009101011BialeBloto#5393121429204351170
                                  wiedzą że turbo sie nie nadaje a od 4 litrowej szóstki lepsza jest tylko V8 5,2
                                  albo 5,9 :)

                                  Przy całym szacunky dla Twojej wiedzy w tym przypadku Ty zostań przy teorii a ja
                                  zostanę przy praktyce która ma sie nieco inaczej.
                                  • szopen_cn Re: Rzekoma odpowrnosc na wode 11.03.10, 23:37
                                    Cranmer powyzej piszac o tym, ze kazdy silnk zostanie zniszczony
                                    jesli do cylindra dostanie sie wieksza ilosc wody ma oczywista
                                    racje. Nie wiem jak mozna z tym dyskutowac.

                                    Ludzie bawiacy sie w "topienie" samochodow nie dopuszczaja do
                                    powyzszego przez wysokie usytuowanie wlotu powietrza.

                                    Faktem jest, ze stare modele samochodow do zabawy w "topienie"
                                    nadaja sie lepiej niz nowe. Zooki rzeczywiscie dobrze to robia.

                                    Tyle, ze owo "topienie" samochodow to jednak jest zabawa.

                                    W normalnym uzytkowaniu samochodow terenowych czyli jezdzeniu poza
                                    asfaltem po lepszych lub gorszych drogach, wertepach czy piasku
                                    mozliwosc przejechania przez wode glebsza niz te 70cm nie jest
                                    sprawa na tyle istotna by decydowac o wyborze samochodu.
                                    Powiem wiecej w normalnym uzytkowaniu samochodu terenowego proby
                                    przejezdzania przez gleboka wode o rozsadku kierowcy dobrze nie
                                    swiadcza.

                                    I ciut cytujac:
                                    > Przy całym szacunky dla Twojej wiedzy w tym przypadku Ty zostań
                                    przy teorii a j
                                    > a
                                    > zostanę przy praktyce która ma sie nieco inaczej.

                                    W praktyce u mnie na wsi sprzedaz terenowek z silnkami diesla,
                                    turbo itd wielokrotnie przewyzsza sprzedaz modeli z silnikami
                                    benzynowymi. Tak pi razy oko 6 do 1.

                                    Glupi ten lud na teori sie nie zna???
    • rysiekk111 wykonam pojazd dowolnej wielkości pod części dowol 22.02.10, 21:04
      -nego dawcy.
      Szukajcie "hummal"
    • galtom Z ciekawosci... do znawcow :-) 4x4 23.02.10, 08:53
      A ja sie zastanawiam ciagle nad innym zestawem 4x4 - moze wyrazicie
      opinie.

      Mianowicie - Sienna 4x4 czy Highlander/Lexus....
      Czy kierowac sie tylko wygladem budy/nadwozia bo to to samo auto?
      Zakladam, ze bede szukal modelu z najmniejszym silnikiem.

      A moze Navara? (jedyny ladny pick-up)
      • v-6 Re: Z ciekawosci... do znawcow :-) 4x4 23.02.10, 23:25
        galtom napisał:

        > Mianowicie - Sienna 4x4 czy Highlander/Lexus....
        > Czy kierowac sie tylko wygladem budy/nadwozia bo to to samo auto?

        Linia podziału przebiega inaczej - oczywiście mówimy o nie-hybrydach.
        W tych trzech autach z tego samego rocznika, silniki o tej samej pojemności będą takie same. Inaczej z napędami 4x4.
        Highlander miał i ma ciągle typowy napęd stały Toyoty (pomijając landcruisera) - centralny dyferencjał ze sprzęgłem wiskotycznym.
        Poprzednie generacje lexusa rx i sienny też tak miały, ale od roku 2009 (lexus) i 2010 (sienna) mają napęd dołączany: sterowane przez ECU sprzęgło wielopłytkowe zastąpiło dyferencjał, a liczne czujniki elektroniczne zastąpiły mechanikę. Napęd można zablokować na stałe przyciskiem, w proporcji mniej więcej 55:45, powyżej 40 km/h blokada dezaktywuje się automatycznie.
        I skąd my to znamy? A jakże, to system z ostatniej generacji rav4, auta popularnego także w Posce. Oszczędzamy, drodzy państwo.
        Pozdrawiam
        v-6



        • galtom Re: Z ciekawosci... do znawcow :-) 4x4 24.02.10, 07:34
          OOOoooo, dzieki. To bardzo przydatna informacja.
          Jakos nie ufam duzej ilosci elektroniki.
          Pierwsza generacja Previi byla w wersji 4x4 i jesli jest to podobne
          rozwiazanie *dyferencjal i naped staly) to mnie to bardzo pasuje.
          Nie potrzebuje auta terenowego ale cos wiekszego niz Rav4,
          wygodniejszego i mniej palacego niz LandCruiser czy 4Runner ale z
          napedem na dwie osie. Stad zainteresowanie Sienna i
          Highlanderem/Lexusem (a Navara tylko dlatego, ze wyglada jak czolg :-
          ), ale jak sadze nie jest namadrzejszym wyborem o ile zada sie wygody
          i nie mieszka na farmie)
          • leszektechsam Re: Z ciekawosci... do znawcow :-) 4x4 24.02.10, 13:24
            Nie wiem czy obecnie dalej...Ale Mazda MPV miała napęd 4x4
            • v-6 Re: Z ciekawosci... do znawcow :-) 4x4 24.02.10, 21:10
              leszektechsam napisał:

              > Nie wiem czy obecnie dalej...Ale Mazda MPV miała napęd 4x4

              Rzeczywiście, I gen., która była tylnonapędowa, miała opcjonalnie 4wd. II gen. (2000-2006) była dla odmiany przednionapędowa tylko i wyłącznie. III gen. znowu ma opcję 4wd, ale ten samochód nie jest chyba sprzedawany ani w Stanach, ani w Europie. Tzn. na pewno nie jest sprzedawany w USA i w Polsce, a w innych krajach europejskich nie wiem.
              Pozdrawiam
              v-6
              • leszektechsam Re: Z ciekawosci... do znawcow :-) 4x4 05.03.10, 21:15
                Dzięki za usciślenie. Natomiast dla mnie w tej klasie debeściakiem
                jest Mitsubishi L 300 4x4. W wersji dwubryłowej (nowszej) widziałem
                go już parokrotnie. Co ciekawe nie znalazłem go nawet na stronach
                producenta w internecie. Czy gdzieś jest więcej informacji na ten
                temat?
                • v-6 Re: Z ciekawosci... do znawcow :-) 4x4 08.03.10, 14:34
                  leszektechsam napisał:

                  > Co ciekawe nie znalazłem go nawet na stronach
                  > producenta w internecie. Czy gdzieś jest więcej informacji na ten
                  > temat?

                  Jest, na Filipinach :)

                  www.mitsubishi-motors.com.ph/l300vv/feature.php

                  Nie sprzedają go już w świecie cywilizowanym, niestety. Nawet w Australii i Kanadzie, gdzie w wersji 4x4 stał się autem kultowym.
                  Pozdrawiam
                  v-6


                  • leszektechsam Re: Z ciekawosci... do znawcow :-) 4x4 11.03.10, 19:09
                    Dziękuję za tą informację. Natomiast ja widziałem nowszy typ w
                    wersji z "pyskiem'. Tak jak Hyundai H/I 100. Wersja na pewno
                    fabryczna 4X4. Widziałem też te samochody co najmniej bardzo
                    profesjonalnie uterenowione jeżdżące całymi stadami {transport
                    hotelowy}.
                    • leszektechsam Re: Z ciekawosci... do znawcow :-) 4x4 11.03.10, 20:25
                      No znalazłem. Teraz ma on nazwy: L 400/ Delica Space Gear. I TO JEST
                      TO!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka