mar_elx
04.03.04, 19:59
Nieczesto zdarza mi się rozpędzić do 180 czy 200, ale zastanawiam się jak
skuteczniej wtedy szybko wytracić prędkość. Czy hamować gwałtownie (samochód
ma ABS i ESP, więc w poślizg się nie powinno wpaść) czy też redukować biegi i
zacząć od hamowania silnikiem?
I od razu uprzedzam ewentualne głupie komentarze, że "tylko idiota jeździ z
taką prędkoscią". Otóż nie jeżdżę tak szybko po Warszawie. Jednak w Polsce
jest parę takich miejsc, gdzie można się rozpędzić do takiej prędkości i
jechac bezpieczenie - oie oczywiście żadnej idiota wolnobieżnym czeskim
samochodem nie zechce mi zajechać drogi... A wtedy trzeba hamować...