Dodaj do ulubionych

Astra III "Anglik" czy to się jeszcze opłaca ?

21.07.10, 16:46
Rozglądam się za 3 letnim Oplem Astrą III kombi 1.6 benzyna, ale znalezienie czegoś poniżej 20 tysięcy graniczy z cudem.

Kiedyś Allegro było zawalone tymi "Anglikami" teraz tylko parę i to starsze roczniki. Dziwne ??? Czy sprowadzają to tylko na części???

Czy to się opłaca tzn kupno trzyletniego "Anglika" po lekkiej stłuczce , bez przeglądu i ubezpieczenia???

Gdzie sprawdzić ceny takich samochodów, czy to się w ogóle opłaca?

Obserwuj wątek
    • nazimno "Anglik" w Polsce to masochizm. 21.07.10, 18:20
    • qqbek Re: Astra III "Anglik" czy to się jeszcze opłaca 21.07.10, 18:22
      3 letniego "Anglika" za mniej niż 20.000 PLN (4200 GBP)? Z dostawą do kraju?
      Takie rzeczy tylko u nas:P
      Psim swędem można by nazwać kupienie takiej Astry za 3.500 Funtów tam, na miejscu.
      Astry, z tego co wiem, przekłada się strasznie (wymagane cięcie i spawanie
      grodzi). Tak więc mam duże wątpliwości odnośnie opłacalności takiej zabawy.
      • nazimno ...masochisci lubia sie dreczyc... 21.07.10, 18:27
        (za wszelka cene)
      • zdecydowany4 Re: Astra III "Anglik" czy to się jeszcze opłaca 21.07.10, 23:05
        Jeżeli trzeba spawać tę gródź to faktycznie chyba nie ma sensu. Gdyby wyszła powiedzmy za 10-12 tysięcy po lekkiej stłuczce i bez ważnych badań i ubezpieczenia to po transporcie ok 1500 zł plus jakieś 5000 przekładka z częściami i opłatach za 20000 była by szansa na coś takiego. Ale chyba faktycznie się nie opłaca bo inaczej było by pełno Opli z Vauxhalli na Allegro:)
    • expertyzer Re: Astra III "Anglik" czy to się jeszcze opłaca 21.07.10, 22:44
      Ciekawe skąd się biorą części do przeróbki "anglika" na "polaka".
      • gringo68 Re: Astra III "Anglik" czy to się jeszcze opłaca 22.07.10, 07:32
        ze złomowisk i kradzionych bryk
    • marco_tbg Re: Astra III "Anglik" czy to się jeszcze opłaca 22.07.10, 07:44
      Poleciałeś na ostro - 3 letnie auto za 20 tysięcy - proponuje zapomnieć
      o Astrze i kupić Dacie Logan :) :) :)
    • tacx Re: Astra III "Anglik" czy to się jeszcze opłaca 22.07.10, 08:10
      Art. 66. 1. Pojazd uczestniczący w ruchu ma by tak zbudowany, wyposażony i
      utrzymany, aby korzystanie z niego:
      5) zapewniało dostateczne pole widzenia kierowcy oraz łatwe, wygodne i pewne
      posługiwanie sie urządzeniami do kierowania, hamowania, sygnalizacji i
      oświetlenia drogi przy równoczesnym jej obserwowaniu;

      Pojazdy z kierownicą z prawej strony nie spełniają norm obowiazujących w tym kraju.
      Co do przeróbek. istnieją również regulacje w tej dziedzinie. nie pamietam juz
      jak to uzasadniono prawnie ale dostosowywać do ruchu prawostronnego można tylko
      i wyłącznie auta które producent wyposażył konstrukcyjnie w możliwosć takiej
      zmiany.
      Suma sumarum może to być droga inwestycja jeśłi natkniesz się na policjanta
      który uprze się aby zatrzymać Ci dowód rej i wlepić mandat nie mówiąc o możliwej
      procedurze sądowej
      • miskorabol Re: Astra III "Anglik" czy to się jeszcze opłaca 22.07.10, 08:40
        ale piszesz głupoty. Jak ten policjant ma stwierdzić że auto jest po przekładce ??
        • gringo68 Re: Astra III "Anglik" czy to się jeszcze opłaca 22.07.10, 11:18
          to nie policjant stwierdza przekładke, tylko diagnosta dopuszczający
          auto do ruchu
          • qqbek Re: Astra III "Anglik" czy to się jeszcze opłaca 22.07.10, 17:24
            gringo68 napisał:

            > to nie policjant stwierdza przekładke, tylko diagnosta dopuszczający
            > auto do ruchu

            Żaden diagnosta bez solidnej wziątki na takie auto nawet nie splunie (wiem, sam
            przekładańcem jeżdżę). Albo masz diagnostę, który ufa temu, który przerabiał
            auto lub jest wystarczająco głupi, by dać się przekupić; albo robisz auto
            solidnie, biegniesz po rzeczoznawcę PZM i już o to, co powie diagnosta na "dzień
            dobry" się nie martwisz.
            Tylko solidna przekładka to nie tylko środkowa konsola, maglownica i końcówki
            drążków. To też nowe reflektory (jeśli trzeba-ksenony się przestawia, tradycyjne
            H1/H4/H7 trzeba wymieniać), lusterka (zawsze trzeba), wycieraczki (razem z
            napędem - też trzeba), czujniki poduszek... i 100 innych pierduł (sterowanie
            lusterek i szyb, oświetlenie kabiny, tylne światło przeciwmgielne [jeśli jest
            jedno]).
            • tomek854 Re: Astra III "Anglik" czy to się jeszcze opłaca 24.07.10, 03:59
              Lusterka trzeba tylko, jeśli są niesymetryczne.

              Po naszej ostatniej dyskusji tu na forum sprawdziłem sobie (nudziło mi się) i w
              takim np. sprinterze mogę sobie lusterka ustawić dla siebie obojętnie czy siedzę
              po prawej, czy po lewej. W moim własnym samochodzie także jest wystarczająco
              zakresu.
      • tomek854 Re: Astra III "Anglik" czy to się jeszcze opłaca 24.07.10, 03:57
        > 5) zapewniało dostateczne pole widzenia kierowcy oraz łatwe, wygodne i
        pewne
        > posługiwanie sie urządzeniami do kierowania, hamowania, sygnalizacji i
        > oświetlenia drogi przy równoczesnym jej obserwowaniu;

        A kto to decyduje czy pole widzenia jest dostateczne?

        Bo ja ostatnio bujam się Sprinterem po całej Europie (sprinter szerszy niż
        osobówka, więc siedzę "bardziej" na prawo) i moje pole widzenia jest
        wystarczające żeby parkować, wyprzedzać i w ogóle.

        W firmie mamy coś pod 10 sprinterów, dwa Citroeny Dispatche, jedno Berlingo,
        wszystko po Europie śmiga 3 na pięć kursów i nigdy z tym problemów nie było.

        I to nie są autostrady tylko, nasza firma dużo robi Europy Wschodniej i
        Skandynawii...

        Polska jest chyba jedynym krajem, który nie pozwala rejestrować "Anglików". A ja
        osobiscie wolę po polsce stanowczo jeździć "anglikiem", niż czymś spawanym w
        warsztacie u pana Mietka...
    • yasiek-23 Re: Astra III "Anglik" czy to się jeszcze opłaca 22.07.10, 09:25
      heh..sama idea przekladki jest slaba.Urok zycia w Bangladeszu europy ..
      W niemcach,Fr,Hiszp mozesz rejestrowac auto z kierownicaa po lewej i
      prawej.nawet w rosji mozna..A druga sprawa..dlaczego akurat opel..
      Wiekszej kupy juz sie nie da kupic ?
      • zdecydowany4 Re: Astra III "Anglik" czy to się jeszcze opłaca 22.07.10, 09:53
        Gdyby ta "kupa" po przekładce i wszystkich opłatach wyszła za około 20 tysięcy to ma sens. Tylko dlatego o tym pomyślałem, że może być i "Anglik" bo płacenie za tę "kupę" więcej nie ma sensu.

        Czy ktoś wie jak jest z tymi przekładkami Opli????? Czy trzeba wymieniać tę gródź???? Gdyby to była tylko kwestia przełożenia z niej zaślepek i wymiany podszybia z wycieraczkami oraz oczywiście całej reszty to może gra warta jest świeczki???? Robił to ktoś?

        Pojawił się "Anglik" allegro.pl/item1156328656_astra_design_1_6i_16v_twinport_5dr_anglik.html
        • gringo68 dobra rada 22.07.10, 11:20
          kup auta, no które cię stać
          • marco_tbg Re: dobra rada 22.07.10, 11:56
            dokładnie!
            • ulubiony19 Re: dobra rada 22.07.10, 15:28
              Moja opinia jest taka,że skoro mógłbyś być usatysfakcjonowany z
              posiadania przerobionego Opla Astry III,to równie dobrze możesz mieć
              zadbanego Poloneza Atu z gazem.Na takiego Ciebie stać,a Astra to
              anglik,więc co za róznica,czy będziesz jeździł Polonezem czy Oplem:)

              Ja tam tego nie ogarniam.Jeśli to nie byłby jakiś jedyny w swoim
              rodzaju egzemplarz,jeśli robiłbyś "przekładkę" sam,to ok.
              Dla mnie przeróbki anglików to kupa pomysł.

              Astry III nie przerabia się tragicznie,ale jest duuużo rzeźby,co dla
              mnie auto dyskwalifikuje (bo to już nie jest oryginał).Grodź stanowi
              duży problem.Jaki dokładnie,nie wiem.Poza tym milion innych małych
              różnic,typu przełączniki,przewody hamulcowe,zegary... Sam pewnie
              będziesz miał na co narzekać,a po wszystkim tylko frajer kupi od
              Ciebie takie auto.
              • zdecydowany4 Re: dobra rada 22.07.10, 17:10
                Nie mam nic przeciwko posiadaniu dobrze przerobionego Opla Astry, chodzi o cenę. Wiesz coś konkretnego o tej grodzi czy tak sobie gdybasz??? Rzeźba rzeźbą mam nadzieję, że nie jest to dla fachowca jakiś mega problem.

                CCC cena czyni cuda :) Jak będzie dobra cena to nie mam nic przeciwko przerobionemu "Anglikowi"
                • qqbek Re: dobra rada 22.07.10, 17:35
                  zdecydowany4 napisał:

                  > Nie mam nic przeciwko posiadaniu dobrze przerobionego Opla Astry, chodzi o cenę
                  > . Wiesz coś konkretnego o tej grodzi czy tak sobie gdybasz??? Rzeźba rzeźbą mam
                  > nadzieję, że nie jest to dla fachowca jakiś mega problem.
                  >
                  > CCC cena czyni cuda :) Jak będzie dobra cena to nie mam nic przeciwko przerobio
                  > nemu "Anglikowi"

                  W tym problem, że w wypadku Astry G i Astry H przekładka wymaga tyle rzeźby, że
                  cała zabawa staje się bardzo ryzykowna. Dość powiedzieć, że trzeba wyciąć starą
                  i wspawać "nową" ścianę grodziową... co bez wątpienia pozostawia niezatarte
                  wrażenie na sztywności całego nadwozia.
                  Lepiej kup coś, co przekłada się prosto (przekładka zaślepek lub tylko odrobina
                  "rzeźbienia"- Corsa, Laguna, Megane, BMW E36 i E46).
                  • zdecydowany4 Re: dobra rada 22.07.10, 20:54
                    Dzięki, wreszcie konkretna porada od człowieka, który wie o co chodzi.

                    Zainteresowałem się Oplem Astrą bo znajomy mówił, że przekładka Opla to drobiazg, ale jak się okazało jeździ Corsą dlatego skoro w Astrze H trzeba się bawić w tę gródź to faktycznie nie ma to sensu.

                    Ciekawe jak jest z przekładką Vectry C bo tego akurat jest mnóstwo. Może to łatwo jest przerobić?

                    Bardzo dziękuję.
                    • qqbek Vectra C... 22.07.10, 23:25
                      ...to też cięcie i wspawanie grodzi = nie warto.
    • wicehrabia.julian czego to ludzie nie wymyślą dla szpanu 22.07.10, 23:29
      zdecydowany4 napisał:

      > Rozglądam się za 3 letnim Oplem Astrą III kombi 1.6 benzyna, ale znalezienie cz
      > egoś poniżej 20 tysięcy graniczy z cudem.

      kolego zrozum, że nie kupisz trzyletniej astry za 20 tys? jeśli cię na nią nie
      stać to czemu usiłujesz utoczyć bat z kupy?
      • qqbek Re: czego to ludzie nie wymyślą dla szpanu 22.07.10, 23:37
        wicehrabia.julian napisał:

        > kolego zrozum, że nie kupisz trzyletniej astry za 20 tys? jeśli cię na nią nie
        > stać to czemu usiłujesz utoczyć bat z kupy?

        Wiesz, mnie to też śmieszy... przedwczoraj dałem 12700 za 10-letnią Astrę G 1.6,
        z lekkim uszkodzeniem przodu (zderzak pod kolor dostałem ekstra, wraz z
        kompletem zimówek, błotnik muszę wyklepać)... za to świetnie wyposażoną i z
        doskonale udokumentowanymi 133 tysiącami km.
        I śmieszy mnie niezmiernie to, że ludzie nadal szukają dróg na kupienie czegoś
        za 1/2 ceny. Zwłaszcza, gdy drogi te są tak samo naiwne, jak tłumaczenie
        klientów dyskontów, dlaczego kupują akurat tam.
        • wicehrabia.julian Re: czego to ludzie nie wymyślą dla szpanu 22.07.10, 23:42
          a mnie śmieszy przeświadczenie niektórych Polaków, że Niemcy to potworne głupki
          pozbywające się samochodów w dobrym stanie za pół czy ćwierć ceny

          głupotę Teutonów wykorzystuje potem cwany Polak zaopatrując się w "igiełki" za
          grosze :)

          później właściciel tej igiełki szydzi z kupujących auta nowe, że strasznie
          przepłacili :)
          • qqbek Re: czego to ludzie nie wymyślą dla szpanu 23.07.10, 00:10
            wicehrabia.julian napisał:

            > a mnie śmieszy przeświadczenie niektórych Polaków, że Niemcy to potworne głupki
            > pozbywające się samochodów w dobrym stanie za pół czy ćwierć ceny
            >
            > głupotę Teutonów wykorzystuje potem cwany Polak zaopatrując się w "igiełki" za
            > grosze :)
            >
            > później właściciel tej igiełki szydzi z kupujących auta nowe, że strasznie
            > przepłacili :)

            Pijesz do mnie?
            Jeśli tak, to jesteś w błędzie... salonówka, z Polski, z książką serwisową od 0
            do 130000km (potwierdzoną). Od pierwszej właścicielki :)
            Obejrzeliśmy kilka kabrioletów (przebiegi po 80-100kkm, a nakładki na pedały,
            kierownice i mieszki zdarte do zera), kilka aut typowo kobiecych (zawsze było
            się do czego przyczepić), kilkadziesiąt golfów IV, Audi A3 i Astr II... i nic
            wartego uwagi nie znaleźliśmy... wszystko szroty chylące się ku nieuniknionemu
            upadkowi. Na koniec lekko za droga Astra... i to porysowana z przodu... i prawie
            od razu wiedziałem, że warto :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka