brenoritvrezorkre
22.09.10, 15:15
Sytuacja jest taka: możliwości określa stosunkowo niewysoka niestety kwota. Potrzeby: samochód dla dwu osób, trochę jazdy po mieście, trochę rekreacyjnych wypadów w okolicę (promień 100-200 km), okazjonalnie dłuższe. Wielka ładowność czy pojemność bagażnika niepotrzebna, możliwość jazdy po wertepach takoż (napęd 4x4 byłby mile widziany, jednak patrz: ograniczenie kosztów). Przewidywane przebiegi raczej nie za wysokie, więc benzyna. Skoro auto ma zapewniać w miarę przyzwoity komfort w trasach i w miarę się w nich sprawować, wychodzi, że w tych granicach finansowych byłaby to, w przypadku samochodu nowego* klasa C, z mocą przynajmniej 120 KM, silnik wolnossący najchętniej większy niż 1,6, względnie turbo, żeby było i trochę momentu (wymogu, że ubezpieczenie ma kosztować tyle, co nic a samochód ma palić kropelkę nie ma). Im więcej wszystkiego, tym lepiej, ale nie ma się też co nastawiać na zbyt wiele. Wymagane raczej rudymentarne wyposażenie — ESP, klimatyzacja, bez fajerwerków. Poza tym powinno się, też chociaż w miarę, podobać.
Po uwzględnieniu powyższego i pobieżnym przeanalizowaniu promocji krąg zainteresowania przedstawia się następująco (kolejność dowolna)
Lancer 1,8 Invite
Octavia 1,4 TSI
Astra IV 1,4 turbo (raczej 140 KM, cena niby przekracza granicę, ale promocje, targowanie się itp.)
No i to w sumie tyle... Focus obecny odpada jako model schodzący, nowy, przy rozsądnych cenach pewnie byłby pierwszym wyborem, ale pojazd chciałbym nabyć jeszcze jesienią, tymczasem na premierę F III przyjdzie jeszcze poczekać, poza tym ludzie mogą się rzucić.
Mało trochę tych typów. Do Fiatów i Francuzów nie mam specjalnych uprzedzeń z wyjątkiem tego, co ludzie gadają, no i przewidywanych problemów przy sprzedaży na rynku wtórnym. Może pomijam coś oczywistego? (Za rady typu „kup se Logana i zainwestuj na Forexie serdecznie z góry dziękuję).
* Raczej nowy z uwagi na pewien brak czasu i problemy z oceną jakości ofert z rynku wtórnego — nie mam skanera w oczach, może mnie podejść byle kto, fakt, że za tyle można kupić też np. używane BMW M5 nie robi na mnie specjalnego wrażenia.