Dodaj do ulubionych

pytanie teoretyczne...

02.03.11, 21:17
...jak uważacie, jeśli sprzedający pisze, że auto jest bezwypadkowe, a po przejechaniu przez kupującego kilkuset km okazuje się, że auto jest powypadkowe, myślicie że można się domagać zwrotu kosztów przejazdu? jakby nie było jest to jakaś forma oszustwa
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Tak 02.03.11, 22:33
      Możesz się domagać, ale znając życie skończy się to na kilkuletnim procesie cywilnym. Jeżeli jednak masz czas i chęci, to możesz się procesować, bo masz bardzo dużą szansę na wygraną.
      • novationen Re: Tak 03.03.11, 07:12
        dużo zależy od konstrukcji umowy. Tam są takie zapiski, że np. sprzedający sprzedaje auto wolne od wad, ale w jego mniemaniu takich o których wie / mógłby wiedzieć - natomiast może wpierać jak żaba błota, że jego zdaniem w momencie sprzedazy auto było O.K... i to chyba jest traktowane jako wady ukryte. Nie wiem, prawnikiem nie jestem, ale jak kolega wyżej napisał - proces cywilny. Tylko to się chyba wiąże z blokadą auta - to dowód, no i kupą czasu, kasy pewnie też - choćby na rzeczoznawców, papugi itp itd.

        • tow_beton Re: Tak 03.03.11, 18:55
          jaka umowa???:) nie zrozumiałes w czym rzecz, przeczytaj sobie jeszcze raz, i jeszcze...
          • novationen Re: Tak 04.03.11, 07:16
            fakt :) trochę wybiegłem dalej. Cóż, w takim przypadku to chyba nic z tego, zresztą nie wiem. Myślę, że nie jeden przejechał się w Polskę obejrzeć auto i ewentualnie kupić, a bliskie spotkanie zweryfikowało te plany :D
    • jestklawo Re: pytanie teoretyczne... 03.03.11, 07:40
      szybiarz napisał:

      >po przejechaniu przez kupującego kilkuset km okazuje się, że auto jest powypadkowe

      udowodnisz, że "powypadkowość" nie stała się z twoim udziałem? ;)
    • pavulon78 Re: pytanie teoretyczne... 03.03.11, 08:37
      A skąd masz pewność że auto uczestniczyło w wypadku, czyli w "zdarzeniu które pociągnęło za sobą śmierć człowieka lub naruszenie czynności narządów ciała, albo rozstrój zdrowia przynajmniej jednej osoby nie licząc sprawcy trwającego dłużej niż 7 dni."
      Może auto zostało doszczętnie skasowane ale nikt nie ucierpiał i wtedy już nie mozna zakwalifikowac tego jako wypadek.
      Niesty polskie prawo w tej kwestii jest głupie i stąd tyle samochodów bezwypadkowych. Inaczej by było jakby sprzedajacy napisał ze auto było bezkolizyjne.

      • tow_beton Re: pytanie teoretyczne... 03.03.11, 18:57
        doszczętnie zniszczone przez wandalizm jest wciąz bezkolizyjne :)
      • szybiarz Re: pytanie teoretyczne... 03.03.11, 20:38
        żeby wszystko było ok to musiałby napisać że jest bezwypadkowe i bezkolizyjne, bo mogłoby się okazać że jest bezkolizyjne ale powypadkowe
    • szybiarz Re: pytanie teoretyczne... 03.03.11, 20:34
      chodzi mi o przejechanie kilkuset km żeby kupić to auto a nie już po zakupie
    • arekpio Re: pytanie teoretyczne... 04.03.11, 07:21
      Kupując używane auto poproś dobrego lakiernika, mechanika o radę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka