Dodaj do ulubionych

Nowe BMW M5 w poślizgu

IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.11, 09:57
"Tiff Needell w BMW M5 E90 na torze" - ciekawe auto, wydawało mi się że e90 to 3-ka sedan ;)
to jest E60, poprawcie opis bo wstyd
Obserwuj wątek
    • Gość: Prześmiewca Re: Nowe BMW M5 w poślizgu IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 13.03.11, 13:05
      zdzichu, pewnie Twoj dresowóz z torsenem robi furorę na wsi, w koncu 1.9TDI, a może nawet 2.5TDI to potęga, nie? I ten moment obrotowy od którego się spuszczasz, pomimo, że 10 lat starsza beemka zostawia Cię na światłach :) Słyszałem też opinię, że auta z 4x4 są lepsze, bo w końcu hamują na wszystkie 4 koła, czym się pewnie tłumaczą bohaterzy z Audi na przydrożnych drzewach.
    • Gość: Hmm Re: Nowe BMW M5 w poślizgu IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.11, 13:20
      Haldex byl tylko w A3 i TT. Reszta mial torsena. Teraz Audi przechodzi na elektroniczne sterowanie rodzialem momentu, jak BMW w x-drive.
      A co do sniegu i lodu, nikt nikomu nie kaze ruszac z gazem wbitym w podloge. Gdybys mial jakiegos RS-a, to tez tylko by sie slizgal przy probie brutalnego ruszania i 4x4 nic by mu nie dalo.
      BTW, sam jezdze A4 i jest to fajne auto, ale gdybym mial wybierac znowu wzialbym BMW 3. Wiecej frajdy z jazdy. A poki co szczesliwie nie mam zony i 5-tki dzieci, ktore musialbym bezpiecznie rozwozic przez 2 godziny do roznych szkol i przedszkoli. Nie potrzebuje super stabilnego, ale nudnego auta. A moje audi neistey jest nudnawe.
    • Gość: mietek Re: Nowe BMW M5 w poślizgu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 17:32
      @Hmm. Akurat mam rodzinke i jezdze 3 bmw. I musze stwierdzić, że to auto nie jest przystosowane do tego. Zero schowków a jak są to minimializm. Ale cóż kompromis i zmiana przyzwyczajeń musiała nastąpić. Teraz wszystko woże w bagażniku. Praktycznie nic w środku bo poprostu nie ma na to miejsca. Ale, szczerze mowiąc mi to nie przeszkadza nie o to chodzi w tym aucie frajda z jazdy niesamowita i baardzo przyjemna. Ktoś mnie ostatnio pytał czy nie jest strach jezdzić teraz w zimie śnieżnej autem z napedem na tył. Otóż nie bardziej jak z napędem na przód. Jak parkujesz przodem w zaspie autem z przednim napędem to szanse na wyjazd z takiej zaspy też wymuszają pracę łopaty. Ogólnie auto jest tak napchane elektroniką trakcji, że wyprowadzenie auta z równowagi praktycznie jest niemożliwe, oczywiscie na włączonych systemach.
    • Gość: Autor Re: Nowe BMW M5 w poślizgu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.11, 00:14
      @pr... tak jak mówi @hmm... to, że auto ma prędkość max. 250km/h nie znaczy, że się tyle nim zapier***la po polskich drogach... zdecydowanie wystarcza 150-200 tam gdzie się da... auto które fabrycznie jedzie 250km/h jest dostosowane do takich prędkości i przy 180km/h na majta nim na boki, kierownica nie drga jakby trzęsienie ziemi było... poza tam jadąc 150km/h bez problemu przyspieszysz do 200, i co ważniejsze bez problemu wyhamujesz do 100km/h, pomykając po autostradzie, gdy ktoś nie zauważy Ciebie w lusterku na szybkim pasie...

      właśnie wróciłem z takiej wyprawy, tam gdzie było miejsce (szybki fragment Zakopianki, autostrada A4) bez problemu sobie pomykałem do tych 200km/h, ruch całkiem spory, więc dość często hamowałem do ok. 150km/h po czym sprawnie znowu do 200 dobijałem, wielu kierowców tak jechało jak ja, co prawda nie były to AMG czy RS6 ale zwykłe Mercedesy czy Audi... czasami jakaś Honda czy Toyota się trafiła na prostej co dawała nieźle w gaźnik, ale po pierwszym ostrzejszym zakręcie nie było jej już widać...

      jeżdżę autem ponad 200KM, i... przydało by się ze 300KM... wtedy dopiero jest jazda ;-) całość tych 200KM wykorzystuję codziennie, ruszając, wyprzedając, poruszając się w przedziale 50-150km/h...

      jeżeli auto wykorzystujesz do jazdy z punktu A do punktu B to faktycznie nie ma sensu posiadać setek KM, ale jeżeli samo wciskanie gazu (czy to jadąc 30 czy 150km/h) sprawia Ci frajdę to zawsze będzie mało :-)
    • Gość: true Re: Nowe BMW M5 w poślizgu IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.03.11, 01:15
      Prawda, tylko że moc 500-600 KM to już jest inna liga i trudno już tłumaczyć ją bezpieczeństwem czy przydatnością, tutaj każdy kto nie jest hipokrytą przyzna, że chodzi o zabawę.
      Natomiast fakt, moc koło 200 KM jest przydatna na co dzień poza miastem i pozwala na sporo więcej niż w samochodzie o mocy około 100 KM, która to swoją drogą wydaje się być minimum do wyprzedzania w polskich warunkach tirów i wjeżdżania na lewy pas.
      A co do jazdy koło 200 km/h - jeszcze poza mocą kluczowy jest układ jezdny samochodu. Żeby stale utrzymywać tą prędkość w komfortowych warunkach potrzeba V-max koło 220 km/h, czyli mocy około 150-160 KM. Jeśli samochód o tej mocy występuje w mocniejszych wersjach zwykle prowadzi się bardzo pewnie - np. nowe Audi A4, BMW 3 itp., jeśli nie - może już być bardziej ryzykownie (np. kompakty z lat 90-tych w wersjach 2.0).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka