Dodaj do ulubionych

Hyundai Atos (1997-2008)

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.11, 10:58
Pisanie o stosunkowo cienkich blachach nadwozia jest dowodem totalnej ignorancji, panie dziennikarzu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Koval_Marcin Re: Hyundai Atos (1997-2008) IP: 10.202.59.* 17.03.11, 14:05
      @jacek
      Takich komentarzy brakuje na moto: profesjonalnych, rzetelnych i wyczerpujących. Dzięki Jacek za naświetlenie problemu!
    • Gość: Czujny Re: Hyundai Atos (1997-2008) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.03.11, 14:21
      koreańska tandeta i paździerz ....
    • Gość: Hdsza Re: Hyundai Atos (1997-2008) IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.11, 15:04
      ci co poprzednio skomentowali jażdżom skodami i są źli ze Koreańczycy są lepsi
    • Gość: @Koval_Marcin Re: Hyundai Atos (1997-2008) IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.11, 23:43
      Typowa blacha nadwoziowa ma 0,7 mm. W przypadku stali o podwyższonej wytrzymałości stosuje się minimalnie cieńszą blachę, co dla producenta nie jest żadną wadą, tylko oszczędnością na wadze. Grubsze blachy stosuje się tylko w niektórych miejscach, a w przypadku elementów zewnętrznych tylko w razie rozpaczy, ratując się w ostatniej chwili z błędów konstrukcyjnych. Sztywność elementów nadwozia zapewnia kształt i odpowiednie tłoczenie, a nie grubość blachy. Mit o tym, że dobre samochody są wykonane z grubszej blachy był kiedyś dość popularny wśród "fachowców" mających bardzo blade pojęcie o konstrukcji nadwozi.
    • Gość: Koval_Marcin Re: Hyundai Atos (1997-2008) IP: *.acn.waw.pl 18.03.11, 01:31
      @Gość:@Koval_Marcin; @jacek
      Redaktor Dobosz pisze o cienkich blachach, ale nie wspomina o nich w kontekście bezpieczeństwa, czy sztywności konstrukcji. Mam wrażenie, że nie za bardzo rozumiecie tekst, a jedyne co robicie, to obrażacie ludzi.

      Kiedyś wypychałem Matiza kolegi z zaspy i musiałem oprzeć się o... lampę tylną, bo miał tak miękkie blachy, że myślałem że przebije się do bagażnika. W takim kontekście info o cienkich blachach Atosa ma dla mnie sens. A dla Was rada. Jeśli czegoś nie rozumiecie zapytajcie, albo przeczytajcie tekst dwa razy. To zazwyczaj pomaga :)
    • Gość: Fabian Re: Hyundai Atos (1997-2008) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.11, 10:20
      Byłem posiadaczem Atosa Prime 2001 - większość z tych informacji to wierutne bzdury, żadnych problemów z zapłonem, serwis tańszy niż np. Opla Agili produkowanej przecież w Polsce. Autko bardzo niezawodne przez cały okres czasu użytkowania zero awarii - tylko bieżący serwis. W tym czasie Agila zakupiona w tym samym roku była po wymianie pompy wodnej, zamka centralnego kilkoma innymi drobnymi usterkami i wymianą akumulatora po 4 latach. Sprzedałem go z przebiegiem ok. 80 tys przebiegu - oczywiście hamulce nie były robione jak sugeruje redaktor. i jeszcze jeden szczegół po 9 latach używania i garażowania pod chmurką oryginalny i sprawny i nigdy nie doładowywany akumulator f-my Solite! po prostu jakość :) zdecydowanie to autko polecam :)
      • Gość: Kamil Re: Hyundai Atos (1997-2008) IP: *.archidoc.pl 27.01.12, 08:04
        Co do akumulatorów Solite, które były montowane w hyundai'ach. W moim Accenie wytrzymał 13 lat co daje niezły wynik. Poległ właśnie dzisiaj bo nie zdzierżył -15 stopni. Dodam tylko że akumulator nigdy nie był doładowany, a auto nie wie co to garaż :D
    • Gość: jacek Re: Hyundai Atos (1997-2008) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.11, 10:50
      @Koval_Marcin: jeśli ktoś tu czegoś nie kuma, to ty i redaktor Dobosz. Podany przykład z wypychaniem ze śniegu jest właśnie klinicznym przykładem mylnego łączenia grubości blachy ze sztywnością wytłoczki. Bardzo prawdopodobne, że Atos ma źle naprężone blachy, ale to, czy mają 0,65, czy 0,7 mm, nie ma istotnego znaczenia dla tej sprawy.
    • Gość: Andee Re: Hyundai Atos (1997-2008) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.11, 17:23
      Jeżdziłem Atosem od nowości przez 4 lata zrobiłem ok 100 000 km. Silnik na miasto wystarczający, jeździłem nim dynamicznie, na ręcznym na suchym (na Hankookach) zawracałem, parkowanie super, na miasto idealny. To koniec pozytywów. Koszty przeglądów, droższe niż w yarisie, warunki gwarancji fatalne (np. holowanie do serwisu na własny koszt), utrata wartości kolosalna, blachy, potwierdzam cieniutkie, a usterkowość... Może chociaż część wymienię: łożysko kół przednich po 20 tyś, oberwana klamka, przewody wspomagania kierwnicy i tarcze co dwa lata do wymiany - rdzewiały, non stop kłopoty z odpalaniem samochodu zimą lub w bardzo wilgotne dni, po trzech latach zardzewiała mi miska olejowa, itd. Nigdy więcej Hynudaia .
    • Gość: Balkan Re: Hyundai Atos (1997-2008) IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.11, 19:03
      morze nie wydam się rzetelny ale ja naprawdę miałem ten samohud i nie narzekałem co więcej kupiłem nawet nowe wcielenie i10 i to bardzo dobry samochód
    • Gość: Agjvv Re: Hyundai Atos (1997-2008) IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.11, 19:05
      co za rużnica czy ma cienkie czy grube blachy ważne że te blachy nie rdzewieją
    • Gość: keerk Re: Hyundai Atos (1997-2008) IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.11, 02:39
      Moim zdaniem jest to najbrzydszy samochód, jaki można spotkać na polskich drogach (brzydszy nawet od Tico!). Totalna masakra. Lubię koreańskie samochody, ale nadwozie Atosa to jakiś koszmar projektanta. Brrr...
    • Gość: csygi44 Re: Hyundai Atos (1997-2008) IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.11, 19:48
      "koreańska tandeta i paździerz ...."

      Wyciskaj pryszcze nieudaczniku. Bo tatuś niedługo będzie się wstydził podwozić cię pod gimnazjum swoim hitler powozem.
    • Gość: Belmondo Re: Hyundai Atos (1997-2008) IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.11, 22:52
      "Moim zdaniem jest to najbrzydszy samochód....." Jeśli podoba ci się bardziej Tico to gratuluje ci gustu, juz sobie wyobrażam jak chodzisz ubrany :D:D:D:D jakoś po Atosie dużo firm zaczęło stylizować swoje autka w zbliżonym kształcie :P ale na polskim rynku koreańskie nawet najlepsze przegrywa np. z szwabską oklepaną tandetą....
    • Gość: Gość Re: Hyundai Atos (1997-2008) IP: *.motorola-solutions.com 30.03.11, 08:36
      W momencie gdy kupowałem ten samochód (2000r), w tej cenie do wyboru było praktycznie tylko Seicento. Hyundai miał przewagę nad resztą w tym, że był największy (5 par drzwi), miał gwarancję 3 lata na części i jak dobrze pamiętam to 6 na blachy. Kosztował 25tys zł czyli tyle ile Seicento.
      Przejechałem nim 120tys - normalna jazda po mieście i wypady na wakacje. Auto nigdy nie zawiodło. Nie było sytuacji aby nie odpalił - nawet w największe mrozy silnik startował za pierwszym kręceniem. Koszty eksploatacji takie sobie - części hyundaia drogie ale jest trochę zamienników. Jedyne co się w tym czasie popsuło (ponad 10 lat!) to siłowniki zamka centralnego. Reszta napraw to eksploatacja.
      Spalanie 9 litrów? Trudno mi sobie wyobrazić taką jazdę tym samochodem aby osiągnąć takie spalanie. U mnie oscylowało w granicach 5-7 litrów.

      Faktycznie trzeba przyznać ze hamulce są najsłabszą stroną auta. Podobnie kiepskie były oryginalnie montowane hankooki. Ktoś wspominał o akumulatorze - ja wymieniłem po 9 latach - tak 9 lat jazdy na oryginalnym akumulatorze. Aby było śmieszniej dokonał żywota latem :)

      Oczywiście jak na dzisiejsze czasy to auto już bardzo przestarzałe - brak abs, poduszek itp. Blachy faktycznie miękkie - jest kilka wgnieceń od tego, że ktoś się oparł na parkingu ale... totalny brak korozji. Nawet w miejscach gdzie walnęło kamieniami cisza i spokój.

      Koreańska tandeta? Być może... Ale życzę wszystkim tak bezproblemowej eksploatacji samochodu.
    • Gość: Afordos Re: Hyundai Atos (1997-2008) IP: *.izoo.krakow.pl 30.03.11, 11:43
      Ostatni koment jest prawdziwy, czuć że pochodzi od użytkownika a nie teoretyka. Moja mama jeździ Atosem Prime z 2001 roku. Super zwrotny samochód do miasta, a i na trasę w 2 osoby albo w 4 bez bagażu można śmiało pojechać. Są elektryczne szyby, klima manualna, wspomaganie, centralny zamek. Patrząc, że w momencie zakupu, w tej cenie był Matiz i Seicento, to wybór chyba oczywisty.

      Nie wiem co wszyscy się czepili grubości blach, jakie to ma znaczenie w ostatecznym rozrachunku pojazdu?

      Wady? Wspomniane wcześniej hamulce, z tym że mam tutaj na myśli aspekt skuteczności a nie trwałości. W porównaniu do Seicento, hamulce wydają się mieć mniejszą siłę wytracania prędkości. No i z akumulatorem się też zgodzę, dodatkowo jest z nim inny problem. Jego niska trwałość wynika z zastosowania akumulatora z za małej pojemności. Dodatkowo fabryczny akumulator ma stopkę która zahacza się o fabryczny system montażu. Po wymianie na nowy, jest problem ze stabilizacją nowych ogniw, co też zapewne przekłada się na mniejszą trwałość kolejnych baterii.

      Blacha super. 5 lat temu w maskę grzmotnął sopel z dachu, robiąc dziurę w lakierze, na kilka cm. Zrobiło się w tym miejscu tylko bardziej czarne i nic się z tym nie dzieje, nie rdzewieje. Nadkola bez jednego purchla. Praktycznie, leje się benzynę i jeździ.

      Polecam
    • Gość: Gość Re: Hyundai Atos (1997-2008) IP: *.class147.petrotel.pl 26.04.11, 08:17
      Super samochodzik w swojej klasie. Jeździłem kilka lat zarówno wersją "zwykłą" jak i Prime. Większość opinii mogę potwierdzić:
      - bardzo pojemny i funkcjonalny
      - samochód sprzedawany po 9 latach z oryginalnym akumulatorem i tłumikiem!
      - bez najmniejszych śladów korozji
      - zwrotny
      - zimą i w wilgotne dni problemy z odpalaniem
      - na gwarancji wymiana sterownika silnika, oryginalny podobno dedykowany na cieplejsze kraje
      - częsta wymiana tarcz hamulcowych
      - przecieki w układzie wspomagania
      - załączenie się klimatyzacji podczas wyprzedzania powoduje samoczynne przerwanie tego manewru - bezpieczniej jest zawczasu wyłączyć ;-)
      - oryginalne opony - tragedia
      - spalanie 6-9 litrów zależnie od warunków, sporadycznie poniżej 6
      - w trasie jak na 1litorwy silnik daje radę ;-)
      - częsta wymiana kopułki aparatu zapłonowego i przewodów wysokiego napięcia
      - brak filtru kabinowego i możliwości jego montażu
      - po kilku latach wymiana miski olejowej - mocno skorodowana i obawa przed wyciekiem oleju
      - względnie tanie części
      - sprzedawany przy 120 tys przebiegu, silnik, amortyzatory i całe zawieszenie jak nowe, na bieżąco wymieniane normalnie zużywające się elementy
      - czasami ciężko wchodzi 1 i wsteczny, podobno norma
      - raczej twarde zawieszenie, przy małych kołach i rozstawie czuć większość dziur na drodze
      - prowadzi się poprawnie
      - droga i trudna do zdobycia szyba boczna do wersji Prime. Tańsza i od ręki czołowa ;-)
      - zamek drzwi wytrzymał próbę włamania. Wkładka do odratowania.
      - blachy gną się pod niedużym naciskiem. Zalecam zamykanie drzwi naciskając tylko na klamce bądź ramce okna ;-)
      - zderzaki po uderzeniu i niewielkim odkształceniu wracają do pierwotnego kształtu
      - po 100tys km drobny wyciek paliwa przy zbiorniku (gdzieś przy przewodzie wlewowym). Zauważalne przy zatankowaniu do pełna pod korek.

      Przy zakupie w podobnej cenie tylko matiz i seicento - żadna konkurencja.

      Z perspektywy lat i pojawieniu się Fiata Pandy: dziwne, że jak się pojawił Atos, nikt tak nie zachwycał się jak przy tym fiaciku. A jak się na nie spojrzy, to okazują się bardzo podobne pomysły na samochody.

      Podsumowując: polecam
    • Gość: gumiś Re: Hyundai Atos (1997-2008) IP: *.rzeszow.vectranet.pl 26.04.11, 08:40
      "Z perspektywy lat i pojawieniu się Fiata Pandy: dziwne, że jak się pojawił Atos, nikt tak nie zachwycał się jak przy tym fiaciku. A jak się na nie spojrzy, to okazują się bardzo podobne pomysły na samochody."

      Pomysły tak, wykonanie nie.
      Panda jest zwyczajnie ładniejsza :). Nie mówię że ładna, ale pomimo upływu lat dalej wygląda świeżo. Atos już w dniu premiery wyglądał jak by go ktoś po pijaku rysował.
      Nie dyskutuję o jakości i trwałości, bo żadnym z powyższych nie jeździłem i żadnego nie miałem, ale porównywanie tych aut z wyglądu, to na prawdę olbrzymia obelga dla pandy :).
    • Gość: A. Re: Hyundai Atos (1997-2008) IP: *.internetia.net.pl 25.10.11, 19:57
      mam od nowości, rocznik 1999 przejechane 123.000 praktycznie wszystko po mieście, wymiana łożysk była konieczna to fakt ale akumulator fabryczny wytrzymał ponad 8 lat a układ wydechowy mam oryginalny - autko garażuje "pod chmurką", pozdrawiam
    • oolli Re: Hyundai Atos (1997-2008) 19.03.12, 15:39
      Dostałem Atosa od ojca który kupił go w salonie w 99roku.teraz doszło do przymusu wymiany kilku rzeczy w aucie i zdecydował sie kupić nową merivę. Faktycznie tarcze hamulcowe dziwnie szybko się "kończą", teraz będą już trzecie pierwsze padły po 4 latach drugie były toczone,wczoraj wymieniłem przeguby bo już tłukły się na zakrętach, czeka mnie jeszcze wymiana "silniczka krokowego" bo strasznie wyje i falują obroty silnika, chociaż najpierw spróbuję go przeczyścić może to coś da, jak by ktoś wiedział to niech proszę napisze mi czy potrzebne będzie jakieś ustawianie - kalibrowanie w komputerze wolnych obrotów czy wystarczy po resecie klemami stacyjkę włączyć na 5 sek,wyłączyć na 5 sek,uruchomić silnik na wolnych niech się rozgrzeje do normalnej temp pracy i wyłączyć silnik.
      dodatkowo czeka mnie jeszcze wymiana rozrządu bo ojciec nie wymieniał go wcale ( jest zdania ,że nie rusz ... puki nie śmierdzi),i przejechał nim 210000, nie wiem czy jest to potrzebne ale dla własnego spokoju raczej wymienię,tym bardziej ze koszt to 320 zł czyli chyba nie tak wielki jak ew.remont silnika
    • Gość: Margo Hyundai Atos (1997-2008) - opinie Moto.pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.12, 11:16
      Jestem posiadaczem Atosa Prime od roku 2000.Przejechałem do chwili obecnej 280.000 km
      z tego 153.000 km na gazie.Żadnych problemów z autem nie miałem.Pomimo takiego dużego przebiegu nie mam żadnego problemu ze zużyciem oleju. Do dziś jeżdżę na pełnym syntetyku.
      Do dzisiaj mam fabryczny układ wydechowy.Co było przy aucie robione: łożysko koła przedniego,
      Wymiana aparatu zapłonowego,końcówka zwrotnicy,tarcze i klocki,szczęki tylne,wybierak skrzyni biegów.Życzę wszystkim tak awaryjnych aut.Żadnych oznak korozji, Matizy i Tico z tego rocznika
      to totalna zgnilizna.Nigdy nie żałowałem ,że kupiłem Atosa.Autko naprawdę super.Instalację gazową mam BRC Seqent 24.Też sprawuje się super.Żadnych awarii.Zużycie gazu 7 l.
    • Gość: Zygidygi Hyundai Atos (1997-2008) - opinie Moto.pl IP: *.elblag.vectranet.pl 08.10.12, 10:39
      kupione w salonie, tam tez sewisowane (nie polecam elblaskiego) bardzo dobre auto jak jezdzi, a jak zacznie sie psuc to leci wszystko. dokladnie po 10 latach nagle przeszedl w stan agoni. skrzynia biegow, alternator, rozrusznik do naprawy, sprzeglo i mocowanie silnika do wymiany, akumulator pada i chyba pompa wody zaczyna sie konczyc. do tego amortyzatory z tylu juz na ostatnim tchnieniu. czyli po 10 latach samochod do zezlomowania
    • Gość: TOMI Hyundai Atos (1997-2008) - opinie Moto.pl IP: *.cheeloo.net 28.01.14, 20:50
      Mój Atosik jest z 1998r. do tej pory wygląda jak nowy i tak też pracował,wymieniane klocki,szczeki,tarcze i regulator napięcia no i rozrząd oczywiscie. Niestety kilka dni temu oddałem auto do warsztatu F.H.U Moto-Częśći w Dębicy. Wymiana uszczelki pod głowicą , planowanie głowicy,nowy rozrząd i uszczelniacze tak przy okazji wymiany uszczelki i niestety teraz auto wiecej stoi jak jezdzi,obroty falują,gaśnie,czasami wyje na wysokich obrotach,wiec skonczyły sie dobre czasy. A tak na marginesie to omijajcie ten warsztat z daleka,zero kompetencji.Ja jestem umówiony z rzeczoznawcą i sąd.
    • Gość: stsahydq sterownik hp deskjet f2280 download IP: 91.220.202.* 27.05.14, 13:57
      sterownik hp deskjet f2280 download

      Pobierz
      www.red1r.pl/file/81448/sterownik_hp_deskjet_f2280_download

      Naprawde spore grono z nas pamieta czasy, kiedy wybranie stosownego serialu do ogladania byl ograniczany do maksymalnie czterech tytulow. W obecnej chwili wybor jest tak duzy, ze nawet w standardowo dostepnej telewizji, kazdy bedzie w stanie odszukac cos, co wpasuje sie w jego gusta. Bez watpienia jednak najszerszym i najlepszym zrodlem seriali, jest od jakiegos czasu internet. Siec umozliwia nie tylko znalezienie dowolnych tytulow, ale i sprawdzanie go w dowolnym czasie z praktycznie dowolnego miejsca na swiecie. Tym ciekawsze jest to wszystko, ze seriale bedziemy mogli sledzic online. Dzieki temu pliki sterownik hp deskjet f2280 download nie beda niepotrzebnie zasmiecac naszego dysku, a my nie musimy marnowac bardzo cennego czasu na szukanie i sciaganie konkretnego tytulu.
      Osoby, ktore duzo ogladaja, powinny przyjrzec sie z bliska rozmaitym tematycznym filmowym. W sieci istnieje naprawde naprawde ogrom tego rodzaju portali. Wiele z nich, ma rowniez filmy online, jako rozbudowanie wachlarza z serialami. To interesujace rozwiazanie, przede wszystkim, w pierwszej kolejnosci dla osob, ktore sledza seriale na biezaco. W oczekiwaniu na upragniony odcinek ulubionego serialu, mozna wiec bedzie odpalic jakis film online.
      W wielu portalach z serialami, mamy takze mozliwosc zakupu konta z rozszerzona funkcjonalnoscia. Takie konto wcale nie bedzie wybitnie drogie, w najwiekszym odsetku przypadkow kosztuje mniej niz kilkadziesiat zlotych w skali calego kalendarzowego roku. Caly zasadny aspekt kupna takiego konta jest zawarty w tym, ze dzieki niemu, mozemy korzystac z odtwarzacza, na preferencyjnych warunkach. Jesli chcemy ogladac serial nie musimy rzecz jasna wykladac na to srodkow. Nie mniej jednak, bezplatna wersja ma pewne limity, wiec lepiej juz sciagnac plik sterownik hp deskjet f2280 download z filmem, niz probowac ogladac go na bezplatnym odtwarzaczu. W platnej wersji konta mozemy dostac dostep do specjalnego playera, dzieki ktoremu mamy plynne seriale.
      Druga fajna rzecza jest to, ze bedziemy w stanie stworzyc sobie harmonogram seriali, zaznaczac swobodnie te ulubione, wybierac odcinki, ktore juz ogladalismy itd. Jesli sledzisz kilka seriali jednoczesnie, to taka funkcja z pewnoscia Ci sie przyda.
      354644040112

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka