Dodaj do ulubionych

Strefa 30 - wprowadzać czy nie?

    • 1mississauga Re: Strefa 30 - wprowadzać czy nie? 12.04.11, 06:29
      Naturalnie jesli jest to miejsce wykorzystywane dla pieszych,spacery ,szkoly ,przedszkola ograniczenie predkosci jest wskazane,jesli ktos je zlamie powinien byc surowo ukarany.A glupie gadki o emisji spalin ,bo wolno jedzie i spala wiecej paliwa ,nigdy nie zrekompesuja utraty jakiegos zycia Don't be cheap!
    • Gość: osa Re: Strefa 30 - wprowadzać czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.11, 07:20
      jestem,za i jeszcze wprowadzić podatek od rowerów,skoro tylko one powinny korzystać z ulic w mieście to byłoby sprawiedliwe :-))
    • adresik Re: Strefa 30 - wprowadzać czy nie? 12.04.11, 08:05
      Nikt tu chyba nie zauważyłem istotnego aspektu. A mianowicie ta strefa 30 km/h będzie dotyczyła tylko kilku (kilkunastu) ulic. Jak komuś się spieszy to może jechać inną drogą - proste. Poza tym w godzinach porannego i popołudniowego szczytu w dużych miastach wszystkie ulice są nieoficjalną strefą 15-20 km/h... I pamiętajmy, że miasta są dla ludzi a nie dla samochodów. Tego się nie zmieni.
    • naprawdetrzezwy Re: Strefa 30 - wprowadzać czy nie? 12.04.11, 08:35
      Czyli mamy koleją groźna bandę terrorystów (po tzw. ekologach) - rowerzystów...
    • Gość: rudy Re: Strefa 30 - wprowadzać czy nie? IP: *.icpnet.pl 12.04.11, 08:39
      ci którzy to chcą wprowadzić niech się idą umyć a do tego dam im 5zł na kasę chorych i niech sobie zrobią badania okresowe bo od głupot wymyślonych w Polsce to już mi się szuflada nie zamyka
    • razorjack Re: Strefa 30 - wprowadzać czy nie? 12.04.11, 09:04
      Czyli jak przejadę po człowieku z prędkością 30km/h to nic mu się nie stanie ?
    • Gość: butz Re: Strefa 30 - wprowadzać czy nie? IP: *.static.sitel.net.pl 12.04.11, 09:46
      @razorjack

      Znasz takie pojęcie jak droga hamowania?

      A tak w ogóle to pytanie do wszystkich, których "poczucie wolności" jak widać mocno ucierpiało: Po jakiego grzyba trzeba wam przez ścisłe centrum miasta jechać szybciej niż te 30km/h? Pytam serio. Przecież ten przepis nie dotyczy żadnych tras przelotowych przebiegających przez miasta, tylko strefę najgęściej zabudowaną, gdzie i tak nikt się nie pcha, żeby gdzieś się szybko dostać, bo to z zasady nie są miejsca przez które się jeździ, żeby dostać się z jednego miejsca miasta na drugie tylko są to miejsca co najwyżej docelowe, gdzie się już zostawia auto i dalej idzie pieszo. Dziwna logika niektórych ludzi... Nareszcie powstają przepisy, które przyczynią się do normalnienia polskich miast, to od razu pojawia się grupa malkontentów z odwiecznymi hasłami: "bo ja przecież muszę...".
    • Gość: Pingo Re: Strefa 30 - wprowadzać czy nie? IP: *.cust-83.exponential-e.net 12.04.11, 09:54
      A co z emisją CO2? Zieloni oczywiście powiedzą że im wolniej to tym mniej spalin.
      Ale ogólnie to dla mnie może być to OK. Bo ja głównie po miescie podróżuję rowerem.
      A z braku pędkościometra nie muszę się martwić z jaką prędkością wyprzedzam samochody. A wiem że dam radę nawet 53km/h na płaskiej, dobrej drodze.
    • misiek12321 Re: Strefa 30 - wprowadzać czy nie? 12.04.11, 10:06
      Bez sensu takie strefy. Zamknac ruch w ogole i dac sensowna komunikacje miejska i porobic sciezki rowerowe byloby lepszym wyjsciem
    • Gość: Rowert Re: Strefa 30 - wprowadzać czy nie? IP: 213.134.152.* 12.04.11, 11:11
      I bardzo dobrze. Samochody należy stopniowo, krok po kroku wypierać z miast.
    • Gość: Gość: abcde Re: Strefa 30 - wprowadzać czy nie? IP: 194.181.103.* 12.04.11, 11:16
      Bardzo mi przykro, ale miasta niestety są dla samochodów, liczba aut rosnąć będzie w stałym, przewidywalnym tempie. Zadaniem miast jest przemieszczenie tej masy w sposób jak najmniej kolizyjny, a nie utrudnianie i hamowanie tempa poruszania się pojazdów. Promowane powinny być starania o przyspieszenie i usprawnienie ruchu: izolowanie ruchu pieszego i rowerowego, likwidacja nadmiaru regulacji, podrzędność zarządzeń lokalnych w stosunku do szczebla krajowego. Miasto "odetkane" z obwodnicą i szybkimi drogami wewnętrznymi nie męczy mieszkańców ciągłym powolnym ruchem samochodowym. Porównajcie podobne wiekościowo i komunikacyjnie miasta: Ostrów Mazowiecką i Wałcz- pierwsza z obwodnicą, bez rond i nadmiaru świateł, drugi z drogą krajową przez środek, licznymi rondami i mnogą sygnalizacją świetlną. Wałczanie naprawdę są umęczeni, w Ostrowi świetna komunikacja i cisza.
      Rowerzysto jesteś przyszłym kierowcą (dzieci, praca na drugim końcu miasta) zrozum piłujesz gałąź, na której siądziesz za rok czy dwa. Zasada jest jedna: ułatwiać a nie utrudniać przemieszczanie się masy samochodów.
    • Gość: Jacko Re: Strefa 30 - wprowadzać czy nie? IP: *.64.50.196.controlcircle.com 12.04.11, 11:46
      Bardzo dobry pomysl. Miasta dla ludzi a nie dla samochodow.
      Kolego abcde, obowdnica tak, "szybkie drogi przez centrum" nie.
    • tomasz.bu Re: Strefa 30 - wprowadzać czy nie? 12.04.11, 12:31
      Im szybciej tym lepiej. Przestańmy wreszcie w Polsce wynajdować koło na nowo. Uspokajanie ruchu samochodowego w miastach to strategia, którą wybrała cała zachodnia Europa i dzięki tej strategii miasta żyją. Jeśli mamy powstrzymać wymieranie miast - to trzeba iść tą samą drogą.
      Przypominam jednocześnie, ze wprowadzanie stref tempo30 przeważnie poprawia nie tylko bezpieczeństwo i warunki życia mieszkańców, ale i płynność ruchu. Jeśli jedziemy spokojniej, nie szarpiemy, jeśli można zrezygnować z części sygnalizacji, to ruch samochodowy jest łatwiejszy.
    • Gość: butz Re: Strefa 30 - wprowadzać czy nie? IP: *.static.sitel.net.pl 12.04.11, 12:50
      @Gość: abcde
      "Bardzo mi przykro, ale miasta niestety są dla samochodów, liczba aut rosnąć będzie w stałym, przewidywalnym tempie."

      Bzdura! Kupujesz samochód i to twój problemy - niestety, życie jest brutalne! Nikt nie będzie ci przed kołami rozwijał czerwonego dywanu, po którym możesz przejechać. Miasto jest, żeby w nim żyć, a samochody mają tylko w tym pomagać a nie dominować. Żadne miasto nie ma szans spełnić takich wymogów, żeby wszyscy mieszkańcy mogli poruszać się tylko i wyłącznie prywatnymi samochodami i nie da się tego zmienić właśnie ze względu na ilość samochodów. Poszerzanie ulic itp. nic tu nie pomoże, bo ruch uliczny ma tendencję do zapełniania całej dostępnej przepustowości (są nawet badania naukowe na ten temat). Gdyby samochody wszystkich mieszkańców miały się naraz zmieścić na ulicach miasta to prawdopodobnie trzeba by było wyburzyć połowę wszystkich budynków a i tak tworzyłyby się korki. Przykro mi - miasta nie są z gumy! Ulice pozostają takie same a ilość samochodów się zwiększa, więc miasta muszą robić wszystko aby te ilości samochodów redukować. Brutalna prawda i nie zmieni się tego idealistycznymi hasłami.

      "Zadaniem miast jest przemieszczenie tej masy w sposób jak najmniej kolizyjny"

      Dlatego w miastach istnieje taki wynalazek jak komunikacja miejska i to ta forma jest najbardziej wydajna i tą formę komunikacji powinno promować i uprzywilejować każde miasto, jeśli nie chce mieć korków na ulicach. Jeden autobus/trolejbus/tramwaj zajmuje na ulicy tyle miejsca co 3 - 4 samochody a zabiera 20 razy więcej ludzi niż te samochody. Prosty rachunek co jest bardziej wydajne.

      "izolowanie ruchu pieszego i rowerowego"

      Czyli tym samym izolowanie ruchu samochodowego od pieszych i rowerzystów :) I po to właśnie są strefy zamknięte lub o zmniejszonej prędkości w centrach miast. Przepraszam ale to nie piesi i rowerzyści zadeptują się i przejeżdżają na śmierć. Właśnie te sposoby poruszania się powinny stać na pierwszym miejscu a dopiero potem ruch samochodowy.

      "Miasto "odetkane" z obwodnicą i szybkimi drogami wewnętrznymi nie męczy mieszkańców ciągłym powolnym ruchem samochodowym."

      No właśnie! Ruch obwodnicami i szybkimi drogami a nie przez centrum! I właśnie o to chodzi! Zobacz jaki artykuł komentujesz, bo potwierdziłeś właśnie słuszność zasad, żeby ruch kierować nie przez wąskie miejskie ulice tylko dążyć do jego zepchnięcia na główne drogi. I o to chodzi!

      "Rowerzysto jesteś przyszłym kierowcą"

      Tak? Jest obowiązek posiadania samochodu w tym kraju? Ciekawe. Będą grzywny za nieposiadanie samochodu? Oczywiście komunikacja miejska dla typowego "zasiedziałego" kierowcy już nie istnieje jak rozumiem... Dla pocieszenia - ja dojeżdżam codziennie na uczelnię 25 km w jedną stronę autobusem :)

      "ułatwiać a nie utrudniać przemieszczanie się masy samochodów"

      Nie ułatwiać tylko zepchnąć ruch samochodów poza miasta. W miastach nie ma na to miejsca! Miasta nie są z gumy!
      • volkenban Re: Strefa 30 - wprowadzać czy nie? 12.04.11, 13:18
        To taka innowacja, a innowacje zawsze spotykają się z krytyką, w każdej dziedzinie. Może dlatego Volvo s60 z układem który zapewnia wykrywanie pieszych, też spotkało się z krytyką.
    • Gość: fytax Re: Strefa 30 - wprowadzać czy nie? IP: *.dynamic.chello.pl 13.04.11, 00:51
      @der Rauber: Zgadzam się! I to całkowice, mimo bycia miłośnikiem motoryzacji.
      Koncentracja urbanistów na robieniu dobrze kierowcom to slepa uliczka - samochód w mieście jest zbędny i prowadzi do wynaturzeń samego miasta - patrz Los Angeles i w ogólności USA.
    • Gość: fytax Re: Strefa 30 - wprowadzać czy nie? IP: *.dynamic.chello.pl 13.04.11, 01:02
      Serce rośnie gdy się czyta komentarze bo są też tacy ludzie jak butz. podpisuję sie pod wszystkim co napisał.
      Rodacy pojmijcie, ze "nowoczesność" europejskość" to odchodzenie od motoryzacji indywidualnej na rzecz zbiorowej. Ta druga jest po prostu lepsza.
      Tymczasem mam wrażenie, że aspirując do roli pępka świata nasi kierowcy czują się "rozsądni".

      Brawo Poznań!

      ~ a pisał to kierowca poruszający się po konurbacji śląskiej ze szczególnym uwzględnieniem Katowic - miasta dosyć przepustowego i przyjaznego kierowcom (nie dotyczy parkingów)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka