Dodaj do ulubionych

Ulyce w Stolycy - zupełna fuszerka....

12.07.11, 08:23
jak zwykle niepoprawny polytycznie post

wczoraj niechcący siem znalazłem w stolycy wieczorem jak padało a że dawno w czasie deszczu nie jechałem tam to przeżyłem szok

otórz wszystkie te ulyce z położonym tym nowym asfaltem łącznie z marszałkowską
wszystkie one na całej długości w czasie deszczu zamieniają się w jeziora

do tego stopnia że jak ktoś choć trochę martwi siem o ałto (albo o durnych pieszych) to prawy pas jest nieprzejezdny wogle, a inne nie szybciej niż 30kmh

kilka śmiesznych i naiwnych pytań:

czy w pomrocznej jest jakaś metoda administracyjne oznaczenia co jest ulicą a co nią nie jest

czy w pomrocznej działa (bo że istnieje to wiem) taka instytucja nadzór budowlany

jak w stolycy wyleje rura jakaś i zaleje jezdnię to w jaki sposób służby wiedzą że należy ją zamknąc dla ruchu i przystąpić do odpompowania wody? czy jedynym sposobem dla służb aby odróżnic ulicę zalaną rurą od ulicy zalanej deszczem jest stwierdzenie czy jeszcze pada bądź padało?

nie przyczepiam siem zwykle znajonc pomroczańskom rzeczywistość ale to co widziałem to w kraju na zachód od odry by spowodowało alarmowe zamknięcie ulic - a to tylko deszcze, zresztą mieszkańcy stolycy się nie przejmowali - najlepszą zabawę mieli kierowcy i pasażerowie ałtobósuff - ci pierwsi jak podjeżdżali na przystanek a ci drudzy jak uciekali z niego hehe
Obserwuj wątek
    • nazimno To proste. 12.07.11, 09:26
      "Inzynierowie" juz od dawna nimi nie sa.
      Wystarczy przypatrzyc sie, jak zbudowano np. Akropol,Pergamon, Efez, Rzym,...

      Dzisiaj wystarczy licencjat.
      Albo i to nie.

      • szymizalogowany Re: To proste. 12.07.11, 10:07
        nie tam, nie sądzę

        zauważ, że remont ulicy to nie jest żadna nauka - teoretycznie nie potrzeba do tego wogle studiów wyższych, jedynie solidności, praktyki ze strony nadzorujących oraz uczciwości ze strony władzy i nadzoru budowlanego

        nie trzeba nic wymyślać, konstrukować - bierze się gotowy wzorzec co i jak ma być zrobione znany w europie od prawie 100 lat a taki w polsce uważany za nowoczesny (z torowiskiem tramwaji itp.) znany od 50 lat

        i się jak po kalce robi wg. znanego przepisu

        tutaj chodzi o to że a) albo władze i formy budowlane naprawdę mają cichy układ na zasadzie "wy róbcie byle jak, a co parę lat my zlecimy wam remont za odstępne hehe" - ale to jest mniej prawdopodobne
        opcja b) jest taka że firma budowlana doskaonale zna osoby z odbioru budowlanego i doskonale wie że bardziej opłaca się odpie...ć budowę po najmniejszej linii oporu i najniższych kosztach po czym dać inspektorwoi te parędziesiąt tysięcy za pieczątke i podpis
        • nazimno Ja sadze inaczej. 12.07.11, 10:16
          Nastapila deprecjacja porzadnego wykonawstwa prac w tym sektorze.
          Spowodowane jest to zasadami, na ktorych dziala caly ten system.
          Dopoki nie zmienione zostana te tasady, bedzie bez zmian albo jeszcze gorzej.

          Ja znam przyklad kilku ulic w duzym miescie, gdzie nowo zbudowane nawierzchnie juz sie sypia, gdy nie minely jeszcze dwa lata. Studzienki sie zapadly.

          Detale tego systemu to jest prawdziwy material dla bastionu sprawiedliwosci.
          Ale bastion jest na wakacjach, a do wyborow nie chce sie mieszac w nie swoje sprawy.



          • swan_ganz Re: Ja sadze inaczej. 12.07.11, 12:49
            Ale bastion jest na wakacjach, a do wyborow nie chce sie mieszac w nie swoje sprawy.


            zła diagnoza bo to właśnie ten bastion jest strażnikiem takich praktyk... Zresztą polskie prawo nie przypadkiem ma taki kształt by tego typu praktyki uchodziły bezkarnie...
            Z czego będa żyli ludzie jeśli remont jakies drogi zostanie wykonany solidnie i nie trzeba będzie go ponawiać co dwa - trzy lata?
            Z czego będzie żył szwagier jakiegoś burmistrza, który zainwestował w kubły i pędzle jesli co pół roku nie będzie mógł malować wciąż tych samych pasów na jezdni? W Szwajcarii jak namalują pasy to trzy lata nie wracają w to samo miejsce bo nie ma takiej potrzeby ale u nas byle deszcz potrafi zmyć te plakatówki którymi oni te pasy robią..

            Krótko mówiąc; jeśli "bastion sprawiedliwości" jest na urlopie to robi to od dwudziestu już lat i tylko trochę podatników żal bo "bastion" jest najdroższy w UE... Nawet niemiecki bastion, który obsługuje dwa razy więcej obywateli zużywa mniej pieniędzy niż ten polski a jakoś tak się dzieje, ze bardzo rzadko sprawy w tamtejszych sądach ciągną się dłużej niż dwa lata...
            U nas z reguły do wyroków nie dochodzi bo się winy przedawniają szczególnie gdy dotyczą one polityków...
            • nazimno OK, jestes blizej realiow. 12.07.11, 13:28
              Bastion zdobywany jest co pare lat przez nowa "Zaloge G".
              No i co zaloga to...








              ...to samo.

              • swan_ganz Re: OK, jestes blizej realiow. 12.07.11, 14:29
                Bastion zdobywany jest co pare lat przez nowa "Zaloge G".

                no niezupełnie; ta poprzednia załoga "G" jednak chciała coś zmieniać i nawet zaczełą to robić... Akurat wtedy gdy oni byli przy władzy ja zaczałem budowac dom i o ile wcześniej czekałęm ponad rok czasu na stosowne pozowolenia i nie byłęm w stanie go otrzymać to doszli kaczyści to w ciągu trzech miesięcy urzędnicy gminni jakoś byli w stanie wydać mi to pozwolenie...
                A wiesz dlaczego tak się działo? Bo się zwyczajnie bali...
                Dziś jakoś przestali się bać i jak uparłęs się, ze łapówek nie będziesz dawał to będziesz czekał do usranej śmierci (raczej własnej niż urzędasów) i pozwolenia nie dostaniesz...

                Zawsze będę powtarzał, ze bez sprawnie działającego systemu sparwiedliwości nie będziemy w stanie zbudowac dosłownie niczego bo system sprawiedliwości to kręgosłup państwa; jesli on jest chory na jakąś skoliozę to i cała reszta bedzie objęta większą lub mniejsża patologią...
                Donek nie przypadkiem mianował Ćwiąkalskiego na stanowisko ministra sprawiedliwości bezpośrednio po Ziobrze.... Pogoolgaj sobie tą postać to będziesz wiedział dlaczego Donio wybrał akurat tego gościa do pozamiatania...
    • stanczyk-5 Re: Ulyce w Stolycy - zupełna fuszerka.... 12.07.11, 13:00
      .. ale faktury z warsztatow samochodowych reperujacych
      podwozia sa solidne ! zadnych fuszerek !
      • mameja21 Re: Ulyce w Stolycy - zupełna fuszerka.... 12.07.11, 14:39
        Bo Pani HGW ma za mało urzędników hehe.
        biznes.onet.pl/stoleczny-ratusz-ostro-puchnie,18554,4789252,1,prasa-detal

        Tola ma Donalda, Donald Matole.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka