Gość: Krociech Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.abaks.pl 17.07.11, 00:38 Fehler in allen Teilen - to powiedzenie naprawdę ma bardzo solidne podstawy, wierzcie mi. Uno za 1000 zł to samobójstwo finansowe, nigdy tego nie róbcie. Link Zgłoś
Gość: Taki Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.11, 03:28 Mówcie co chcecie, ale 14 lat temu jak odebrałem prawko - moim pierwszym samochodem było uno turbo. Tyle ile frajdy dał mi ten samochód to do tej pory żaden inny mi nie dał :) Żaden golf GTI (MK II lub III bo o IV to można było pomarzyć) mi nie podskoczył :) Szkoda że pewnie z mojego byłego fiata nic nie zostało, bo zgnił gdzieś na jakimś placu :P Jak na tamte czasy (lata 90) to na polskie realia był naprawdę nie taki zły samochód :) Link Zgłoś
Gość: motomianiak Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.11, 07:44 Jeździłem fiatem uno 1.0 fire od nowości i nigdy mnie nie zawiódł. Auto sprzedałem po 4 latach, miało na liczniku 170 tys. W tamtym czasie (rok 2000) nie można było w tej cenie kupić nic tak praktycznego. Silnik cichy, zapewniający przyzwoite osiagi dla autka miejskiego, niemal bezoobsługowy. Myślę, że większość komentarzy, które znajdują się powyżej piszą giełdowi sprzedawcy zainteresowani tym, żeby kupować od nich niemiecki szmelc, taki jak 20- letnie polo lub corsę, albo życiowi frustraci, którzy spędzają czas wpisując komentarze pod wątkami, o których nie mają pojęcia. Link Zgłoś
Gość: desti Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.adsl.inetia.pl 17.07.11, 09:11 nigdy nie było moim marzeniem marzyłem jedynie o hondzie NSX Link Zgłoś
pogromca_ciemnoty Re: Fiat Uno (1983-2002) 17.07.11, 09:40 Wszystko się psuje,niemieckie,włoskie,francuskie,japońskie.... jest jednak zasadnicza różnica....w niektórych szybciej i częściej a w innych rzadziej i gdzieś po 150 tys.km. Po za tym skoro tacy znafcy są tutaj to jak wytłumaczą że Fiaty,Francuzy i inne badziewia można kupić za bezcen?Mam na mysli auta 6 letnie,proponuje wizytę na allegro czy otomoto i proszę zobaczyć Fiata Punto rocznik,hmm.....2005 a np:VW Polo czy Toyotę Yaris 2005r. Przepaść,zarówno cenowa ale przede wszystkim JAKOŚCIOWA. Link Zgłoś
remo29 Re: Fiat Uno (1983-2002) 17.07.11, 09:46 Pod koniec lat 90-tych jeździłem służbowym Uno z wolnossącym dieslem 1.7. Miał chyba ze 200 tys. km przebiegu, ale jeździł jak szatan. Wszystko w środku stukało, trzeszczało i popiskiwało, ale palił za pierwszym dotknięciem i nigdy nie stanął w szczerym polu. Jak na tamte czasy przyzwoite autko; teraz to już zabytek, co by nie mówić. -- parada karzełków Link Zgłoś
kkastr Re: Fiat Uno (1983-2002) 17.07.11, 10:23 "Miałem siedmoletniego zagazowanego 1.0 Fire. Więcej pieniędzy zostawiałem w warsztatach niż na stacjach. Tragedyja :(" Zagazowany oznacza zwykle zajeżdżony. Po siedmiu latach miał pewnie 300 tyś. km, cofnięte do 100. Kup dowolnego gazownika w tym wieku i będziesz miał to samo. Link Zgłoś
Gość: oktawian Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.metrolink.pl 17.07.11, 10:29 Powinien istnieć zakaz wykonywania badań technicznych dla tego niebezpiecznego rupiecia, aby ostatecznie wycofać go z dróg. Do tego promocyjne, darmowe złomowanie. Pisanie o nim jako potencjalnym wyborze, jest niepoważne. Mamy 2011. Link Zgłoś
pbe Re: Fiat Uno (1983-2002) 17.07.11, 10:33 @kkastr nie koniecznie, półtora roku temu kupiłem 15 letnią zagazowaną Cordobę 1.6, dałem 3 tysiące, na dzieńdobry dołożyłem drugie 3 i od półtora roku śmiga bez jednej awarii a zrobiłem przez ten czas około 40 tysięcy ;P Link Zgłoś
kkastr Re: Fiat Uno (1983-2002) 17.07.11, 10:33 "Po za tym skoro tacy znafcy są tutaj to jak wytłumaczą że Fiaty,Francuzy i inne badziewia można kupić za bezcen?Mam na mysli auta 6 letnie,proponuje wizytę na allegro czy otomoto i proszę zobaczyć Fiata Punto rocznik,hmm.....2005 a np:VW Polo czy Toyotę Yaris 2005r. Przepaść,zarówno cenowa ale przede wszystkim JAKOŚCIOWA." To tylko kwestia mitów i przesądów. Skoro większość uważa, że Fiat jest gorszy od VW to chętnie zapłaci dużo więcej za VW. Cena nie ma wiele wspólnego z jakością. Wynika głównie z popularnych opinii. A te są błędne. Bo ludzie nawet jak czytają testy lub rankingi, że np Passat ciągle się psuje to i tak w to nie wierzą, albo uważają, że inne samochody psują się jeszcze bardziej. Dokładnie tak samo jest z luksusowymi przedmiotami - zawsze się za nie przepłaca, ale ludzie i tak je kupują, bo są przekonani, że warto. A że zegarek za 200zł i za 2000zł wygląda i działa bardzo podobnie to już do nie wielu dociera. Ostatnio kupowałem jedną z najdroższych na świecie kamer laboratoryjnych. Cena to ok. 300 tyś zł. I od początku ma usterkę. Niewielką, ale jednak. Za taką cenę to myślałem, że zachodnia firma będzie solidnie sprawdzać sprzęt zanim go wyśle. Okazuje się jednak, że zarówno drogi jak i tani sprzęt bywa robiony na odwal. Link Zgłoś
Gość: wieszcz-mechanik Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.play-internet.pl 17.07.11, 11:03 Ludziska! Silnki 1.0 w unolotach nie były udanymi. Jeżeli ktoś jest zdecydowany na to jeździdełko to polecam, ale z silnikiem 899. Co prawda mniejsza moc, ale awaryjność bardzo mała. Link Zgłoś
Gość: Walędziak Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: 79.139.97.* 17.07.11, 11:23 Miałem uno 1 fire. z 1994 roku. Jeździełem 2 lata 97-99 r. Do dziś wspominam z wielkiim szacunkiem. Nikczemne spalanie ok 5 litów średnio. Trwałość czołgu ( tym autem szkoliłem kierowców , nauka jazdy ). Sprzedałem samochód poprzez komis. Chłopaki jak mnie widzieli nawet po kilku latach wspominali to autko. Żadnej korozji, stuków, ani awarii. Link Zgłoś
Gość: spec Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.acn.waw.pl 17.07.11, 11:39 Uniak przypadł rodzinie w spadku po moim dziadku, miał go od nowości i przez 13 lat był garażowany, mimo tego, blachy już są zgniłe, w wiele gorszym stanie niż w mojej 19 letnie niegarażowanej toyocie Link Zgłoś
noc.nick.rasowy Re: Fiat Uno (1983-2002) 17.07.11, 15:03 Gdy óna nie ma orgazmu to się to nazywa unorgazmia... Link Zgłoś
Gość: łin Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.11, 15:43 Z dwojga złego lepiej kupić tico, przynajmniej się tak nie sypie jak Uno no i zdecydowanie mniej pali - wiem co mówię bo miałem oba. Link Zgłoś
Gość: m Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.centertel.pl 17.07.11, 17:12 kkastr g...ó.....wno prawda ! Moje Polo ma 12 lat i się wcale nie psuje a Siena kolegi już jest zjedzona przez rdze i ma mnóstwo drobnych usterek...;-) Każde auto może mieć austerkę ale nawet jeśli Volkswagen ma jedną usterkę to auta na F mają w tym samym czasie 3 usterki ;-) Link Zgłoś
Gość: xennax Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.adsl.inetia.pl 17.07.11, 17:47 Uno to już w tej chwili szajs,goła blacha i tragedia.. jak można w roku 2011 przedstawiać w ogóle artykuł o tym złomie? Dla kogo to jest? Dla ludziów co mają 500 PLN lub 1500 PLN i koniecznie chcą w czymś je utopić? Taaa to bierzcie UNO, do kompletu jeszcze TIPO 1989, Cromę i w kwocie 10 tysięcy będziecie mieli wielką kupę rdzy i tandety na podwórku koło obory Link Zgłoś
Gość: Richard Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.11, 20:19 Moje pierwsze podejście do Uno to 1996 rok i nówka sztuka od Wujka. Jak na tamte czasy i nowe auto ok, choć zostało zastąpione po 3 latach na inne nowe. Moje drugie podejście to próby kupna mojego pierwszego auta do 5 tysięcy. Owszem rozważałem Uno ale po tym jak oglądałem same młode rocznikowo ale za to totalnie zgnite auta to kupiłem 7 lat starsze VW i nie żałują. Moje trzecie spotkanie z Uno było 3 lata temu, kiedy wioząc dwie koleżanki wyprzedzam jakieś auto a jedna nagle zaczęła bluzgać, pytam o co chodzi a ona "to @*# Uno". Pytam co ci Uno szkodzi a ona na to, że ma takie, kupione od rodziców, którzy mieli to auto od nowości. Ponoć zgnite, psuje się na potęgę itd. W rok później ku oburzeniu rodziców sprzedała Uno i kupiła za to większą Mareę, jak wjechała na plac a rodzice zobaczyli jaką Mareę kupiła stwierdzili, że dobrze zrobiła pozbywając się Uno-parcha. Widzicie ja nie mam żadnych kompleksów z Uno, to auto przewijało się obok mnie przez lata i jedyne co z nim pamiętam to nagminna rdza i problemy techniczne - no może za wyjątkiem nowego auta, które "nawaliło" tylko raz. Uno to obecnie nie jest opcja, to jest jedynie dobry kandydat na wsad do pieca hutniczego. Wartość Uno jest tak niska, że nie opłaca się go naprawiać, zwłaszcza blacharki.... . Link Zgłoś
Gość: uno cudo Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.11, 20:36 mam 2 i *uj :) a jedno z nich to zapier***acz konkretny ;P Link Zgłoś
Gość: 123 Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.play-internet.pl 17.07.11, 21:49 Porównajcie sobie Uno i Polo z roku 1983 - różni je przepaść na korzyść Uno. Podobnie porównajcie sobie Tipo i Golfa z roku 1989 - tu też Golf wygląda jak wóz drabiniasty. W rodzinie mieliśmy Uno rocznik 1983 1.3 i 1994 1.1 FIRE (po lifcie) - nie było z nimi żadnych problemów. Na tle ówczesnej konkurencji świetnie wyglądały, jeździły i miały niezły wypas. Do dzisiaj w rodzinie jest i zupełnie bezproblemowo jeździ Tipo 1.6 i.e. w wersji SX (elektryka, wspomaganie, fajna tapicerka, wykonanie) kupione w ramach tzw. kontyngentu 1995. Pamiętam jak konkurencyjny diler VW proponował dopłatę w Golfie III do skrzyni 5 biegowej (szyby miał na korbkę, o centralnym zamku czy wspomaganiu kierownicy można było pomarzyć). Podobne wykonanie i tzw. "wypas" miała jeszcze wtedy Corolla i Civic. Reszta się nie liczyła. Dzisiaj z ciekawości poszedłem do salonów obejrzeć współczesne autka. Różnic w wykonaniu już tak wyraźnych nie ma ale nadal można kupić super wyglądające i wypasione Bravo Sport za cenę o 20-30 tys. niższą niż porównywalny Golf GTD. Link Zgłoś
Gość: unofiat Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.11, 02:12 hej, na codzien jezdze audi a4, uczylem sie jezdzic na fiacie uno, pamietam rodzice kupili nowy z salonu, rok temu odkupilem go za smieszne pieniadze od rodzicow, z gazem oponami zimowymi, 100 tys przebiegu, wersja 1,4, fakt ze lakiernik i blacharz pochlanal 1100zl, nastepnie mechanik z czesciami 1300, ale ogromny sentyment, do wymiany jeszcze dwa progi i bedzie igielka, osobiscie polecam jako np drugie auto, w gazie jezdzi sie prawie za darmo, czesci bardzo tanie, nikt tego nie ukradnie, mimo ze jezdze duzo duzo lepszym samochodem na codzien to i tak polecam ten samochodzik. pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: gość Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.ip.netia.com.pl 21.07.11, 01:21 ja też nie rozumiem tych komentarzy, siedzenia są bardzo wygodne, na awaryjność też nie narzekam bo co tam się ma niby psuć? elektryka? jaka elektryka? poza tym konstrukcja jest tak prosta, ze wszystkie naprawy można z powodzeniem zrobić samemu. ale co do rdzy... oj tak, znika w oczach:-) Link Zgłoś