Dodaj do ulubionych

tankowanie za grosze

02.06.04, 14:26
coraz czesciej wraz ze wzrostem cen obserwuje dziwne zjawisko. ludzie tankuja
nie "pod korek" ale tylko za np. 10 lub 20 pln. nie bardzo dostrzegam logike
tego zachowania. czy to chodzi o psychologiczny efekt, ze niby "mniej wydaje
na paliwo"? a moze ci ludzie robia 1000 km w rok i licza na to, ze do
nastepnego tankowania ceny spadna? albo trzecia wersja - moze to sa rajdowcy -
kazdy kilogram niepotrzebnie wozony w samochodzie to ulamki sekundy w
przyspieszaniu 0-250 km/h - dlatego jezdza z niemal pustym bakiem?

:)

darekk

p.s. juz teraz nawet jest tak, ze na shellu sie pytaja "za ile tankowac?".
lanie do pelna postrzegane jest jako ekstrawagancja.
Obserwuj wątek
    • Gość: radek Re: tankowanie za grosze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 14:37
      Też mnie to dziwi.
      To dodatkowa strata czasu (bo częściej trzeba tankować) i... paliwa (bo za
      każdym razem na stacji trzeba wyłączyć silnik i ponownie odpalić).
      Ja tankuję pod korek gdy zacznie migać kontrolka rezerwy.
      Ewentualnie przed dłuższą trasą tankuję do pełna nawet gdy mam niewielki
      ubytek, aby nie szukać stacji po drodze.

      Zimą należy częściej tankować (starać się utrzymywać stan powyżej połowy
      baku)... ale to już inna bajka.

      Co do psychologii płatności... zwykle płaci się kartą kredytową, więc i tak
      kasa jest ściągana raz w miesiącu z konta.
      • mariusa Re: tankowanie za grosze 15.06.04, 20:47
        jak masz kase to tankujesz ile wlezie :)
        • mariusa Re: tankowanie za grosze 15.06.04, 20:49
          mariusa napisał:

          > jak masz kase to tankujesz ile wlezie :)
          a ile wlezie ? , tylko tyle ile masz kasy :)
    • mooj Re: tankowanie za grosze 02.06.04, 14:40
      sam ostatnio nalałem nie do pełna -włąsnie na shellu:) nie chcąc wypinac
      dziecka zdarza mi się płacić pracownikowi nalewającemu i wolę wtedy za równą
      kwotę
      ale abstrahując od tego przykładu
      jełsi przebiegi niewielkie (niekoniecznie 100 km w rok ale np 500o w rok) to
      sens "zamrażania" 100 zł w baku dl aniekórych osób niewielki
      pomyśl, że to moż edl aniektórych stanowic problem (pieniądz w czasie? nie1 -
      płynność:)
      pozdrawiam
    • zubr_zalogowany Re: tankowanie za grosze 02.06.04, 14:46
      gdy ceny zmieniaja sie co tydzien
      ludzie maja nadzieje ze niedlugo zatankuja taniej

      niedawno w krakowie na firmowych stacjach ON poszedl 5 gr w dol
      • x-darekk-x Re: tankowanie za grosze 02.06.04, 14:52
        okay 5 gr. to na 40 litrach daje 2 pln. chcialoby ci sie cykac po 20pln 5 razy,
        zeby za szostym razem zaoszczedzic 2 pln?
        • zubr_zalogowany Re: tankowanie za grosze 02.06.04, 15:08
          zgadzam sie ze to zadna oszczednosc
          (dlatego tez nie szukam tanszych stacji i nie jezdze na drugi koniec miasta
          zeby zatankowac za 3 gr taniej)

          ale przy podwyzkach chodzi o zasady
          jak po duzej podwyzce ludzie zaczna tankowac za 20 a nie 200 zl
          a czesc z nich zacznie lac opal
          to mniejsza sprzedaz zmusi stacje do obnizek

          po tej obnizce pewnie sporo ludzi zatankuje do pelna bo chodza sluchy ze zaraz
          ceny wzrosna
        • Gość: radek Re: tankowanie za grosze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 15:14
          x-darekk-x napisał:

          > okay 5 gr. to na 40 litrach daje 2 pln. chcialoby ci sie cykac po 20pln 5
          razy,zeby za szostym razem zaoszczedzic 2 pln?

          Nie bierzesz pod uwagą kilkakrotnego odpalania silnika i dojazdu do stacji oraz
          wiekszego zużycia silnika przy odpalaniu oraz zużycia szczotek rozrusznika.

          Biorąc to wszystko pod uwagę na takiej zabawie można tylko stracić (już nawet
          nie wspominam o czasie).
      • Gość: verte Re: tankowanie za grosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 14:53
        Mój sąsiad ma jakąś teorie że tankując pod korek paliwo szybciej się zużywa,
        może o to chodzi.Sam przyznam że nie lubię jeździć z pełnym bakiem.W razie
        wypadku jak się zacznie palić.....
        • konrad.boryczko Re: tankowanie za grosze 02.06.04, 15:26
          Gość portalu: verte napisał(a):

          > Mój sąsiad ma jakąś teorie że tankując pod korek paliwo szybciej się zużywa,
          > może o to chodzi.Sam przyznam że nie lubię jeździć z pełnym bakiem.W razie
          > wypadku jak się zacznie palić.....

          Moje obserwacje sa wrecz odwrotne:)
          W sytuacji, gdy zatankuje do pelna, przejade pol zbiornika i znowu zatankuje do
          pelna, wyliczone srednie zuzycie wychodzi mi jakies 7 litrow.
          Natomiast gdy wyjezdze bak do konca i zatankuje do pelna, wychodzi kolo 8.
          Ciekawe gdzie tkwi blad w obliczeniach, bo przeciez niemozliwe, zeby tak bylo
          naprawde. Wtedy przeciez nikt by nie jezdzil do konca baku, skoro moze
          zaoszczedzic 5-6 litrow na dwa tankowania :)) W kazdym razie powtarzalnosc
          zjawiska jest faktem:)))
          Ot taka zabawa.
          Pzdr.
          • Gość: Corel Re: tankowanie za grosze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 23:55
            Bo widzisz jest taka teoria ale nie wiem czy prawdziwa. W każdym razie
            zbiorniki paliwa nie zawsze są regularnych kształtów. W moim Hyunday jest tak,
            że jezeli naleję do pełna to odnoszę wrażenie że do połowy baku rzeczywiście
            spala mniej a jak spadnie poniżej połowki to zapieprza ile się da...
            Wyglada na zafałszowanie wzkażnika=połowki wcale nie są równe
            • niknejm Re: tankowanie za grosze 10.06.04, 02:41
              Gość portalu: Corel napisał(a):

              > Bo widzisz jest taka teoria ale nie wiem czy prawdziwa. W każdym razie
              > zbiorniki paliwa nie zawsze są regularnych kształtów. W moim Hyunday jest
              > tak,
              > że jezeli naleję do pełna to odnoszę wrażenie że do połowy baku rzeczywiście
              > spala mniej a jak spadnie poniżej połowki to zapieprza ile się da...
              > Wyglada na zafałszowanie wzkażnika=połowki wcale nie są równe

              Większość samochodów ma w baku prymitywny pływak mierzący poziom paliwa na
              sposób liniowy. Tyle, że na ogół zbiorniki zwężają się ku dołowi.
              I właśnie dlatego wskaźnik poziomu paliwa tak zasuwa w dół, kiedy bak jest
              słabo napełniony.

              Pzdr
              Niknejm
              • konrad.boryczko Re: tankowanie za grosze 14.06.04, 08:50
                niknejm napisał:

                > Gość portalu: Corel napisał(a):
                >
                > > Bo widzisz jest taka teoria ale nie wiem czy prawdziwa. W każdym razie
                > > zbiorniki paliwa nie zawsze są regularnych kształtów. W moim Hyunday jest
                > > tak,
                > > że jezeli naleję do pełna to odnoszę wrażenie że do połowy baku rzeczywiśc
                > ie
                > > spala mniej a jak spadnie poniżej połowki to zapieprza ile się da...
                > > Wyglada na zafałszowanie wzkażnika=połowki wcale nie są równe
                >
                > Większość samochodów ma w baku prymitywny pływak mierzący poziom paliwa na
                > sposób liniowy. Tyle, że na ogół zbiorniki zwężają się ku dołowi.
                > I właśnie dlatego wskaźnik poziomu paliwa tak zasuwa w dół, kiedy bak jest
                > słabo napełniony.
                >
                > Pzdr
                > Niknejm

                OK, to prawda, tylko nie wyjasnia fenomenu :))
                Licze FAKTYCZNY ubytek paliwa (wskaznik moze byc w polowie albo mniej wiecej).
                Inaczej: Dlaczego jak przejade np. 300-400 km od tankowania do pelna, to
                srednie zuzycie paliwa wyliczam* na np. 7 litrow, a jak przejezdzam 700-800, to
                wychodzi* kolo 8 litrow? To jest ten fenomen:))

                *Wyliczenie metoda tradycyjna: ilosc litrow, ktora weszla podzielic przez ilosc
                przejechanych kilometrow wyrazona w setkach. :)
                Pzdr.
                Konrad
                • niknejm Re: tankowanie za grosze 16.06.04, 10:01
                  konrad.boryczko napisał:

                  > OK, to prawda, tylko nie wyjasnia fenomenu :))
                  > Licze FAKTYCZNY ubytek paliwa (wskaznik moze byc w polowie albo mniej wiecej).
                  > Inaczej: Dlaczego jak przejade np. 300-400 km od tankowania do pelna, to
                  > srednie zuzycie paliwa wyliczam* na np. 7 litrow, a jak przejezdzam 700-800,
                  > to wychodzi* kolo 8 litrow? To jest ten fenomen:))
                  > *Wyliczenie metoda tradycyjna: ilosc litrow, ktora weszla podzielic przez
                  > ilosc
                  > przejechanych kilometrow wyrazona w setkach. :)

                  Na to jest jasne i proste wytłumaczenie. Ufiaki zalęgły Ci się w samochodzie :-)

                  Pzdr
                  Niknejm
                  • konrad.boryczko Re: tankowanie za grosze 16.06.04, 10:27
                    Tez ich zawsze podejrzewalem :))
                    Dlatego pytam, gdzie tkwi blad, bo samo zjawisko jest raczej niemozliwe :)
                    Pzdr.
        • Gość: Jarek Re: tankowanie za grosze IP: 217.8.186.* 08.06.04, 15:50
          Gość portalu: verte napisał(a):

          > Sam przyznam że nie lubię jeździć z pełnym bakiem.W razie
          > wypadku jak się zacznie palić.....

          Przy benzynie palą się... opary, więc większe szanse zapalenia i wybuchu są
          przy pustawym, niż przy pełnym baku. A poza tym za dużo oglądasz amerykańskich
          filmów, w których każdy samochód co chwila się pali.
    • x-darekk-x Re: tankowanie za grosze 02.06.04, 14:56
      samochod tankuje do pelna 1 - 2 razy w tygodniu. szlag mnie trafia, ze marnuje
      tyle czasu na tankowanie. jakbym jeszcze mial dzielic to wszystko na 20-zlotowe
      dawki, to codziennie odwiedzalbym stacje. czasem i dwa razy. myslicie, ze
      powinienem zaczac sie martwic o to, ze z pelnego baku szybciej paruje? :)
      • Gość: radek Re: tankowanie za grosze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 15:08
        Opary są bardziej niebezpieczne od pełnego zbiornika!

        Z pełnego szybciej ubywa hehehehe....
    • Gość: Olgierd Re: tankowanie za grosze IP: *.grassavoye.pl / *.grassavoye.pl 02.06.04, 15:11
      Mój rekord to tankowanie za 4 zł 12 gr - na stacji zepsuł się czytnik do kart a
      tyle miałem gotówki, tymczasem w baku opary :-)
      • Gość: verte Re: tankowanie za grosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 15:25
        Gość portalu: Olgierd napisał(a):

        > Mój rekord to tankowanie za 4 zł 12 gr - na stacji zepsuł się czytnik do kart
        a
        >
        > tyle miałem gotówki, tymczasem w baku opary :-)


        Zepsuł mi się wskaźnik paliwa.Auto stanęło.Nie miałem żadnej kasy.Pomaszerowałem
        na stację i wziąłem na kredyt 1,5 litra.Nalałem do butelki po coli.Zapłaciłem
        jakieś 2,5 zł.Dawno temu.
    • darr.darek wolę "sprawdzać" stacje 02.06.04, 15:22
      Gdy tankuję do pełna, wiem dokładanie na ile oszukująca stacja mnie oszukała.
      Czasem liczniki ilości paliwa oszukują na 10% !
      A gdy już wiem, że stacja oszukuje, nie chce mi się robić "min" lub awantur -
      nie podjeżdżam tam drugi raz.
      A "oszczędzający" przyjedzie znowu nalać 9litrów i zapłacić za 10.
      • Gość: radek Re: wolę "sprawdzać" stacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 15:24
        Zgadza się!
        Zawsze też liczę sobie średnie spalanie (nie mam komputera pokładowego).
      • jan.kulczyk Re: wolę "sprawdzać" stacje 02.06.04, 15:43
        W takim razie musisz chyba wiedzieć ile dokładnie litrów masz w baku w momencie tankowania? Jak to możliwe? Nawet zakładając, że na podstawie praktyki wiesz, ile litrów jest w baku w momencie zapalenia się lampki rezerwy, to ta wartość nie jest przecież stała - występują na pewno wahania 1-1,5 l - co może zepsuć ci cały pomiar "oszukańczości" stacji ;) Moim zdaniem wszyscy oszukują podobnie i trzeba po prostu jeździć tam, gdzie jest taniej, czyli np. Neste. 20g na n litrze potrafi mieć Neste taniej w Wawie od np. BP czy Statoil. Na całym baku czternaście złociszy prawie. Nie do pogardzenia. A jakość paliwa nie gorsza, albo i lepsza (vide: afera z zepsutym silnikiem klientki po tankowaniu na BP opisywana jakiś czas temu w newsweeku chyba).

        BTW: bardzo dobry temat wątku -> wszyscy zaglądają, bo szukają tu przepisu na tanie tankowanie. A tymczasem... ;)
        • Gość: radek Re: wolę "sprawdzać" stacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 15:49
          Nie wiem ile mam w baku!
          To właśnie mogę obliczyć.
          Wystarczy, że znam pojemność mojego baku.
          Właśnie dlatego muszę tankować do pełna, bo różnica pomiędzy ilością
          zatankowaną, a pojemnością baku pokazuje ile mi zostało przed podjechaniem do
          dystrybutora.
          To pozwala także obliczyć średnie spalanie od zatankowania pod korek do
          następnego zatankowania pod korek.
          • Gość: radek Re: wolę "sprawdzać" stacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 15:53
            Obliczenie średniego zużycia paliwa jest proste:
            ilość zatankowanego paliwa (pod korek) mnożę przez 100 a uzyskany wynik dzielę
            przez liczbę kilometrów przejechanych od czasu poprzedniego zatankowania
            (oczywiście także pod korek).

            • Gość: Michal Re: wolę "sprawdzać" stacje IP: *.fornfyndet.se 02.06.04, 15:57
              Tutaj w Szwecji to samo,ludzie tankuja nawet po dwa litry,tylko dlatego aby nie
              przeplacic moze opadnie.mowa to o prywatnych autach.Sluzbowe i CI co naprawde
              musza to nierobi im roznicy.Pzdr.Michal
            • maciejosss Re: wolę "sprawdzać" stacje 02.06.04, 16:02
              > Obliczenie średniego zużycia paliwa jest proste:
              > ilość zatankowanego paliwa (pod korek) mnożę przez 100 a uzyskany wynik
              dzielę
              > przez liczbę kilometrów przejechanych od czasu poprzedniego zatankowania
              > (oczywiście także pod korek).
              >

              a ja robię tak:

              np

              43,35l = 4335: xkm po prostu bez "przecinka" i samo wychodzi :-)
            • Gość: mgr Re: wolę "sprawdzać" stacje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.06.04, 16:41
              Gość portalu: radek napisał(a):

              > Obliczenie średniego zużycia paliwa jest proste:
              > ilość zatankowanego paliwa (pod korek) mnożę przez 100 a uzyskany wynik
              dzielę
              > przez liczbę kilometrów przejechanych od czasu poprzedniego zatankowania
              > (oczywiście także pod korek).


              Mnożysz przez 100????
              To się chłopie tych litrów naliszysz!!!!
              Mnie wychodzi, że 475km na przykład -to jest 4,75 setki kilometrów.
              Jak się podzieli ilość paliwa w litrach przez ilość "setek" kilometrów to
              pięknie wychodzi to co z definicji wyjść miało.
              Mnożenie przez 100??? No cóż, jak ci łatwiej????

              A co do tankowania za 20 złotych -to według mnie jest to przejaw nadreaktywności
              kierowców na szalejące podwyżki.
              Ba, jest to jedyny rozsądny objaw, w pełni zrozumiały choć bezsensowny z
              logicznego punktu widzenia.
              Efekt jednak jest. Natychmiast spada sprzedaż paliwa po kolejnych podwyżkach. I
              o to chodzi.
              Ostatnio miałem okazję przejechać Warszawę wzdłuż, w poprzek i dookoła w dzień
              powszedni późnym popołudniem 17:30-19:30. Tyle czasu zajęła mi trasa z Ursynowa
              Na Bemowo przez Włochy i z Bemowa przez Bielany na Ursynów.
              Dwa wnioski:
              1. Kompletny paraliż.
              2. Za tania benzyna.
              I co ty na to??

              • Gość: Janusz Re: wolę "sprawdzać" stacje IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 16.06.04, 20:16
                Gość portalu: mgr napisał(a):

                >
                > Mnożysz przez 100????
                > To się chłopie tych litrów naliszysz!!!!
                > Mnie wychodzi, że 475km na przykład -to jest 4,75 setki kilometrów.
                > Jak się podzieli ilość paliwa w litrach przez ilość "setek" kilometrów to
                > pięknie wychodzi to co z definicji wyjść miało.
                > Mnożenie przez 100??? No cóż, jak ci łatwiej????

                To jest klasyczna proporcja, pamiętam jeszcze z podstawówki :))
                Jeśli spaliłem 38 litrów na 525 km
                to spaliłem X litrów na 100 km
                Dalej na krzyż X = 38 pomnożone przez 100 a następnie suma podzielona przez 525
                da wynik spalania. Twój system jest pewnie lepszy, ale mnożenie przez 100 jest
                jak najbardziej uzasadnione :))
            • jan.kulczyk Re: wolę "sprawdzać" stacje 02.06.04, 23:26
              Bardzo ci dziękuję za wyczerpujące wyjaśnienia. A teraz powiedz mi, skoro nie wiesz, ile masz w baku, to jak porównujesz, która stacja cię oszukała? I jak jesteś w stanie stwierdzić, że licznik pokazał ci więcej? Nie chcesz mi chyba wmówić, że na jakiejś stacji do baku weszło ci więcej niż masz nominalnej pojemności i to kiedy MIAŁEŚ tam jeszcze parę litrów rezerwy, bo takich bezczelnych chyba nie ma... A nawet jeśli to trafiają się rzadko. Czyli jeśli pojemność baku masz 50 l a na stacji wejdzie ci 47 to uznajesz, że cię oszukali czy nie? Nadal uważasz, że nie musisz wiedzieć, ile zostało ci w baku przy tankowaniu?
        • darr.darek Re: wolę "sprawdzać" stacje 02.06.04, 16:45
          jan.kulczyk napisała:
          >W takim razie musisz chyba wiedzieć ile dokładnie litrów masz w baku w momencie
          >tankowania? Jak to możliwe? Nawet zakładając, że na podstawie praktyki wiesz,
          >ile litrów jest w baku w momencie zapalenia się lampki rezerwy, to ta wartość n
          >ie jest przecież stała - występują na pewno wahania 1-1,5 l - co może zepsuć ci
          >cały pomiar "oszukańczości" stacji ;) Moim zdaniem wszyscy oszukują podobnie

          W Toyocie Carinie miałem taki wieli wskaźnik paliwa, który co do litra
          pokazywał, ile jest w baku - wiedziałem też, że po jeździe "zwykłej" podnosił
          się o 1.5l a po jeździe bardziej "wyboistej" podnosił się nawet o 3l.
          Powiedz, że nie byłem w stanie wyłapać przekrętu na 2% :) .

          Teraz jeżdzę autem na LPG i zwykle ... wyjeżdżam LPG do dna. Jeśli zdarzy mi
          się zatankować przy pierwszych oznakach "resztek w baku", to wiem, że nabicie
          powinno wynieść np. 38.5 zamiast 39.6 l pełnego zbiornika. Ostatnio stacja przy
          Geant w Sosnowcu, która "kalibrowała" mi zbiornik juz od 1.5 roku (i zawsze
          39.6 przy pustym), nagle zaczęła wlewać 39.9 przy niepustym i ostatnio wlała mi
          43.5 przy pustym - "podziękuję" im na dłuuuugi czas.
          Powiedz, że nie jestem w stanie wyłapać przekrętu np. na 5% :) .

          • jan.kulczyk Re: wolę "sprawdzać" stacje 02.06.04, 23:30
            Nie jeżdżę Cariną i nie mam gazu. Podobnie jak spora część polskich kierowców. Więc nadal nie załatwia to sprawy. Choć cieszę się, że są ludzie, którzy przynajmniej są świadomi, że ktoś ich dyma... ;) My wszyscy żyjemy w nieświadomości hehe

            pozdrawiam
            JK
            • jan.kulczyk Re: wolę "sprawdzać" stacje 02.06.04, 23:40
              Sorki, ale mój wpis dwa wpisy temu był do Radka... Trochę mi się kolejność pochrzaniła ;))

              Fajną masz tę Carinę.
              • darr.darek Re: wolę "sprawdzać" stacje 03.06.04, 12:58
                jan.kulczyk napisała:
                >Sorki, ale mój wpis dwa wpisy temu był do Radka... Trochę mi się kolejność poch
                >rzaniła ;))
                >Fajną masz tę Carinę.

                Obecnie mam Daewoo Espero. Jakość różnych psujacych się drobiazgów nie taka
                sama, ale wiecej mocy, więcej dupereli i wodotrysków za ... mniejszą kasę. A i
                LPG od dwóch lat kosztuje mnie ciągle mniej niż ON do oszczędnego diesla.
                No i dzięki temu zbiornikowi LPG "do pusta" dalej mam ekscytującą ("czy te oczy
                mogą kłamać") możliwość sprawdzania stacji co do zatankowanego litra.

    • ptic_a Re: tankowanie za grosze 02.06.04, 16:05
      x-darekk-x napisał:

      > coraz czesciej wraz ze wzrostem cen obserwuje dziwne zjawisko. ludzie tankuja
      > nie "pod korek" ale tylko za np. 10 lub 20 pln. nie bardzo dostrzegam logike
      > tego zachowania.

      18-go każdego miesiąca rozlicza mi się karta kredytowa. Więc jeśli tego dnia w
      baku mam pusto to nalewam za 10 zł. Następnego dnia tankuję już do pełna.
      Wydana kwota obciąży moje konto za miesiąc...

    • cud.aneczka Re: tankowanie za grosze 02.06.04, 16:49

      > lanie do pelna postrzegane jest jako ekstrawagancja.
      No w moim to faktycznie jest ekstrawagancja, bo samej rezerwy jest jakieś 15
      litrów..
    • Gość: Andrzej Re: tankowanie za grosze IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 02.06.04, 17:56
      A ja zawsze tankuje dokładnie za 20 zł.
      Mam gaz i benzyna jest mi potrzebna tylko na rozruch, to po diabła mam wozić 50
      kg ze sobą przez rok.
    • the_dzidka Re: tankowanie za grosze 02.06.04, 21:59
      Mnie się zdarza tankować maximum 10 litrów, kiedy po prostu nie mam pieniędzy.
      Wiem, ze to żadna oszczędność, bo za chwilę wrócę na stację, ale - co mam
      zrobić, kiedy do wypłaty jeszcze tydzień, kontrolka się świeci, a z karty
      kredytowej z róznych względów nie chcę korzystać?
      To nie oszczędność. To przymus ekonomiczny.

      Dz
      • Gość: rabbit70 Re: tankowanie za grosze IP: *.g / *.g-net.pl 02.06.04, 22:44
        No i wlasnie tu wychodzi nasza Polska mentalnosc !!! A co to kogo obchodzi za
        ile ktos tankuje !!! Moze tankuje po pare zlotych bo moze jakas ladna dupa jest
        na stacji , nie pomysleliscie o tym ??? zreszta to kazdego sprawa za ile
        tankuje.
      • kamila77 Re: tankowanie za grosze 07.06.04, 19:27
        Rany, na taką kupę postow jedna dzidka zauwazyla, ze mozna po prostu nie miec
        kasy na więcej paliwa.
    • nibelung777 Re: tankowanie 02.06.04, 22:34
      wogole mnie to nie dziwi, w Polsce byl zwyczaj do pelna a w calym cywilizowanym
      swiecie tankowalem (tam sie tego zreszta nauczylem) za "20" randów, euro,
      koron, czy funtow. Pozdrawiam - Nibelung777
      • Gość: arka3333 Re: tankowanie IP: 193.19.140.* 02.06.04, 23:31
        We włoszech większość stacji jest samoobsługowa (coś w rodzaju naszego neste)
        tyle że są na nich pracownicy. Wstukujesz w dystrybutorze za ile euro będziesz
        lał i tankujesz. Więc cięzko jest nalać do pełna bo lejesz na ogół za
        5,10,15,...40 euro.
    • Gość: TO JA Re: tankowanie za grosze IP: *.honeywell.com 02.06.04, 23:36
      Kiedys mojemu znajomemu ktos wyssal w nocy paliwo. Od tamtej pory znajomy
      zawsze jezdzil na zapachu.
      • Gość: jack Re: tankowanie za grosze IP: 195.94.216.* 03.06.04, 06:53
        Mi zdarza sie tankować za 20 - 30 zł jeżeli leje paliwo na stacji o której wiem
        że kantuje ( mam taką niedaleko domu) a do pełna leje na pewnej upatrzonej
        stacji do której mam zaufanie i w której paliwo jest po sensownych cenach.
    • Gość: arek Re: tankowanie za grosze IP: 212.122.215.* 04.06.04, 22:18
      staram sie zawsze lac do plena...jezdze codziennie 50km po trasie na uczelnie,
      stacja jest w polowie i strasznie drazni mnie jak musze znowu wyprzedac te same
      auta...tylle ze ja mam gaz-zazwyczaj wydaje 35zl...tak okolo...takze bardzo
      znosna kwota...chyba ze studenta przycisnie to trzeba za dyszke albo dwie wlac:)
      pozdro
    • mavio1 Re: tankowanie za grosze 04.06.04, 22:48
      No to jestem ewenementem, bo ja zawsze wlewam okrągłą liczbę litrów, 20, 30,
      40... Dzięki temu można dość dokładnie wyliczyć średnie spalanie. Polecam ten
      sposób.

      Pozdrawiam!
      • Gość: TO JA Re: tankowanie za grosze IP: *.honeywell.com 04.06.04, 23:00
        Ja robie tak: Zawsze nalewam do pelna i po zatankowaniu zeruje halde. W
        samochodzie ktorym jezdze wystarcza to na powiedzmy okolo 320 mil. Jak dochodze
        do 300 to sie rozgladam za stacja. Gdy wskaznik paliwa pokazuje prawie nic a
        halda 280 mil to wiem ze cos nie gra. W ten sposob nie musze wozic notesu i
        kalkulatora. U nas liczy sie ile mil z galona, a ja po prostu patrze ile mil z
        pelnego tanku. Ja nawet nie wiem ile tam wchodzi tych galonow.
    • kamaoka Re: tankowanie za grosze 07.06.04, 13:14
      to zeby was rozjuszyc powiem ze tankuje za... 5zl:P serio, biore od ojca
      samochod cios tam pojezdze po miescie, on nawet pewnie nie zauwazy takiego
      ubytku ale ja wole zatankowac:P
      a poza tym te tankowanie za 20zl, np tyle potrzeba zeby pojechac z suwalk do
      augustowa na basen, bo te w s-kach to badziewie i jedzie sie w 4 osoby i kazda
      placi po piec zl, i potem tankuje sie za uzbierana sume:P
    • Gość: Ladislao Re: tankowanie za grosze IP: 193.59.91.* 07.06.04, 16:20
      Ostatnio zauważyłem, ze mój samochodzik (Opel Corsa) jest strasznie czuły na na
      jakość paliwa. Przy kiepskiej mieszance zaczyna palić się lampka awarii układu
      elektornicznego (pewnie wtrysk). Paliła się zazwyczaj gdy tankowałem na Neste i
      Esso (pomyslałem że zaoszczędzę 10 groszy, uważałem te stacje za dość dobre w
      porównaniu z hipermarketowymi i innymi shitami). Ale nie warto - tylko stres że
      się cos rozpiepszy, a także utrata mocy. Od dłuższego czasu tankuje wyłącznie
      na czerwonych stacjach Orlenu i zawsze do pełna i jestem na prawdę zadowolony.
      Jakość ich paliwa przerosła nawet moje oczekiwania.
      • niknejm Re: tankowanie za grosze 07.06.04, 19:55
        Gość portalu: Ladislao napisał(a):

        > Paliła się zazwyczaj gdy tankowałem na Neste i
        > Esso (pomyslałem że zaoszczędzę 10 groszy, uważałem te stacje za dość dobre w
        > porównaniu z hipermarketowymi i innymi shitami). Ale nie warto - tylko stres
        > że
        > się cos rozpiepszy, a także utrata mocy. Od dłuższego czasu tankuje wyłącznie
        > na czerwonych stacjach Orlenu i zawsze do pełna i jestem na prawdę
        > zadowolony.
        > Jakość ich paliwa przerosła nawet moje oczekiwania.

        ...powiedział pracownik Orlenu z Płocka (sprawdziłem adres IP - jak ktoś nie
        wierzy, to też niech sobie poszuka). Panu już dziękujemy, Ladislao.
        Wstyd.

        Pzdr
        Niknejm
        • Gość: AdM Re: tankowanie za grosze IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.04, 20:04
          niknejm napisał:
          > ...powiedział pracownik Orlenu z Płocka

          ;-) Ale jazzzda.
          • Gość: Kompressor Re: tankowanie za grosze IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.06.04, 23:31
            BUAAHAhhaha jaki numer ;;))

            odrazu mi sie przypomina MIŚ ! hehehe
        • Gość: verte Re: tankowanie za grosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 23:35
          niknejm napisał:

          > ...powiedział pracownik Orlenu z Płocka (sprawdziłem adres IP - jak ktoś nie
          > wierzy, to też niech sobie poszuka). Panu już dziękujemy, Ladislao.
          > Wstyd.
          >

          Ale po cholere w sumie to pisał?Służbista wyjątkowy jakiś.Wierny firmie.
          A może robią im tam na szkoleniach jakieś pranie mózgu.

        • Gość: DOBRE Re: tankowanie za grosze IP: *.kki.krakow.pl 10.06.04, 21:36
          HE,HE,HE.....
          • mmaly Re: tankowanie za grosze 11.06.04, 15:43
            Do mojego baku mieści się gazu za około 40 zł.
            Dlatego gdy na stacji pytają się mnie, czy do pełna, albo gdy dochodzi do takiej sytuacji, jak ostatnio, że facet mi nie zatankował tylko szukał mnie po całym sklepie przy stacji, bo nie wiedział za ile, to jestem rozbawiony (czytaj wkur....y).
            Ale fakt, bo widuję na własne oczy, że ludzie tankują nawet i gaz za dychę.
        • maciek.katowice Re: tankowanie za grosze 18.10.04, 11:42
          ci z orlenu naprawdę są nawiedzeni... ja akurat często tankuję na orłach ale
          wkurwiają mnie ci kasjerzy, którzy włażą w dupę żeby sprzedać ci toksyczny
          napój albo puszkę coli. rozumiałbym żeby mieli coś za sprzedaż albo jakieś
          ciągłe kontrole (może i mają) ale podjeżdżam w środku nocy na stację, gdzie
          jestem co kilka dni, tankuję za 20-30 a tam pan z uśmiechem na ustach (widział
          mnie już 20000 razy i jak zwykle mam wyraz twarzy mówiący "a spróbuj odezwać
          się tylko!") po raz kolejny "mamy w promocji napój" i śmieje się uhaha ależ
          fajnie, jaki to wspaniały dzień... typowe nastawienie ludzi amwaya i mc
          donald`sa. szkolą ich na kretynów. pewnie sami kasjerzy nic za to nie mogą -
          taka ich praca jak nie ma innej ale nie nawidzę takiego zachowania...

          a co do tankowania to ja najczęściej właśnie za 20-30, przy wypłacie za 100.
          miesięcznie wydaję około 300 na paliwo no rzeczywiście wiele razy tak jak
          niektórzy podjeżdżam ale to głównie sprawa braku funduszy... no a przy okazji
          jak za dużo naleję to mi bak przecieka (stara ibiza)
      • Gość: Ogi Re: tankowanie za grosze IP: 62.233.164.* 08.06.04, 06:36
        To zgłoś się do ASO bo coś musi być z checkiem
      • mrzagi01 Re: tankowanie za grosze 08.06.04, 14:14
        Gość portalu: Ladislao napisał(a):

        Od dłuższego czasu tankuje wyłącznie
        > na czerwonych stacjach Orlenu i zawsze do pełna i jestem na prawdę
        zadowolony.
        > Jakość ich paliwa przerosła nawet moje oczekiwania.

        przestan pieprzyc! Od czasu jak moj garbus pochorowal sie od waszej gnojowki
        jestescie u mnie skresleni- czerwone sępy!
    • Gość: lu Re: tankowanie za grosze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.04, 00:45
      Są tacy, co może nie mają w kieszeni więcej...
    • edek40 Re: tankowanie za grosze 08.06.04, 13:17
      A moze karty zablokowane, dziatki w domu glodne, zaklad pracy (jak co miesiac) spoznia sie z wyplata? Delikatnie przypominam, ze Polacy okradani przez kolejnych socjo-komunistycznych "ekspertow" nie staja sie coraz bogatsi, bezrobocie jakos nie chce malec, a ludzie z roznych przyczyn musza gdzies pojechac i to niestety tym co maja, a nie tym co ladnie wyglada i do tego nie jest skoda dyzel.

      Rozumiem, ze chciales sie troszke pochwalic, ze stac Cie na tankowanie do pelna, szczegolnie ze wiazesz nasilanie sie zjawiska ze wzrostem cen? To zapewne poprawia Ci samopoczucie i uswiadamia, ze nalezysz do elity, ktora nie musi borykac sie z tak przyziemnymi problemami jak pospolite tarapaty finansowe, gnebiace coraz wieksza ilosc naszych rodakow?
    • dr_plama Re: tankowanie za grosze 08.06.04, 15:12
      Ja tankuje za max 30 zł (no chyba że jadę w trasę). Przy obecnych cenach
      starczqa mi to na jakieś 120-130 km. Robię tak z prostego powodu: kiedy
      tankowałem zawsze do pełna miałem stawałem się rozrzutny, męczyłem auto i nie
      dbałem o ekonomike jazdy, zdarzało mi się zboczyć z trasy ot tak dla kaprysu.
      Mając mniej w baku po prostu uważam na to, żeby nie deptać za mocno i nie
      jeżdzić tam, gdzie nie potrzeba. To sytuacja mniej więcej taka jak wchodzenie
      do centrum handlowego z kartą kredytową... pokusa jest za duża. :)

      PS. Nie uważam faktu tankowania za niskie kwoty za ujmę, dziwi mnie że ktoś w
      ten sposób potraktował tę sprawę, ale coż, na forum na którym nieustannie
      szydzi się z ludzi oszczędzających np na paliwie i jeżdżących na gazie to chyba
      normalka
      .....................................................
      Ten, który mówi (wie) co i jak
      • Gość: 9ton Re: tankowanie za grosze IP: *.wil.pk.edu.pl 08.06.04, 15:35
        ja mam podobne odczucia jak dr_plama. jak zatankuję do pełna - jeżdżę wszędzie
        (nawet po przysłowiową gazetę do kiosku) myśląc, ze przecież mam pełny bak. i
        tym sposobem tłuke więcej km niz przy stanie 1/4 baku.
        pozatym "szkoda" mi wydać 150PLN jenorazowo i łudze się, że wydając 3 razy po
        50 wydam mniej - i dobrze mi z tym.
        w kwestii czasu traconego na stacji - racja, tracę czas, ale mi to nie
        przszkadza.
        w kwestii rozrusznika, zużytego paliwa na rozruch silnika i innych kosztów -
        tak samo śmieszne jak oszczędność na paliwie przy jeździe bez świateł.
    • Gość: Corel Re: tankowanie za grosze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 00:11
      Ja często tankuję po 5 l. Jeżdzę głownie po mieście i okolicach a mam Hyundaya
      Atosa i w nim czuć dosłownie każdy nadłozony kilogram wagi. Czuję nawet jak
      włożę laptopa i papiery do bagaznika a co dopiero gdy zatankuje do pełna.
      Poprostu wolę lżejszą dupkę;)Najlepiej się jeżdzi bez koła zapasowego i z
      oparami w baku;)
      Czasami też paliwo jest do d...
      Kiepskie jest na Carrefour Kraków i na Argie przed Niepołomicami, silnik mi się
      dusił, gasł, ciężko się zbierał. Wolę już dopłacić trochę i zatankować na BP
      albo Shell.
      Pozdrawiam
    • Gość: van Re: tankowanie za grosze IP: *.kwidzyn.ext.ids.pl 09.06.04, 11:38
      sa tez tzw. gazownicy, czyli osoby jezdzace na gazie, a benzyna a raczej jej
      niewielka ilosc konieczna im jest do uruchomienia auta, zatem nie leja do pelna
      bo i po co ;)
    • Gość: tibed Re: tankowanie za grosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 13:06
      Ale mnie wkurzają takie typy. Tankujesz do pełna bo pewnie masz wypłatę raz w
      miesiącu, ja mam przychody nieregularne, czasami 30 zł dziennie, czasami 300 zł
      dziennie. Jak mam 30 to tankuję za 10 i wkurza mnie, jak gość na stacji głupawo
      się uśmiecha. Ważne dla mnie, żeby mieć chociaż tę dychę, bo wtedy wiem, że 30
      km mogę danego dnia pojeździć.
      Pzdr
      • asiall Re: tankowanie za grosze 10.06.04, 01:04
        99 razy na 100 do pelna bo jestem roztrzepana. Zdarzylo mi sie pare razy
        dojezdzac do stacji na samej nadziei bo w baku same opary bo sobie nie
        przyyuwazylam ze JUZ trzeba tankowac. Czasami place kredytka, zwykle jednak
        gotowka.
        Czasami tez wlewam za okreslona sume, bo tylko tyle akurat mam, ale staram sie
        nie wydac na cos innego zeby na to paliwo jednak bylo bo jest mi konieczne. 50
        km dziennie, ostatnio okolo 90km dziennie.
        Ktos tu wczesniej zauwazyl, ze od polowy czy do polowy zbiornika inaczej pali.
        Pali tak samo, tylko ze (np moj Nissan Sentra) po zatankowaniu do pelna mimo
        jazdy dalej uparcie przez jakis czas pokazuje ze maks pelny. 2 pozostale auta
        tez wiec to chyba czeste zjawisko.
        Pozdrawiam, zyczac wszystkim obnizki cen paliw:))
        optymistycznie - Asia.
    • Gość: su\ Re: tankowanie za grosze IP: 212.182.97.* 15.06.04, 11:46
    • Gość: stefan Re: tankowanie za grosze IP: 212.182.97.* 15.06.04, 11:47
      to tak jak kupowanie na raty - co w tym dziwnego?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka