Gość: lex
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.06.04, 15:59
Już drugi tydzień walczę z rejestracją kupionego w UE samochodu, takiego
burdelu jak jest teraz nie było nawet za Buzka, o komunie nie wspominając bo
wtedy rejestrację można było załatwić w jeden dzień! K... mać żyjemy w jakimś
Bantustanie a nie kraju który podobno jest członkiem Unii Europejskiej.
Podobno byliśmy super przygotowani do członkostwa a jak jest każdy widzi: nie
wyszły na czas rozporządzenia Ministra Infrastruktury, w celnym nie mają
druków zgłoszenia akcyzowego tylko jakieś ksera, w urzędzie skarbowym
wypełnają zaświadczenia VAT ręcznie, nie ma nigdzie znaczków skarbowych, co
wydział komunikacji to inne wymagania. Za wszystko płacimy grubą kasę a na
każdy dokument trzeba czekać kilka dni jakby to była jakś super ważna
decyzja. Na dodatek po zdobyciu tych wszystkich papierów nie zarejestrują
auta na stałe bo każdego obywatela traktują z góry jak oszusta który
przychodzi z fałszywymi dokumentami. Ręce opadają......