Dodaj do ulubionych

Akcyza i inne bzdury

14.06.04, 08:25
Zastanawiam się cały czas, co mogłoby dać zniesienie durnej akcyzy i innych
beznadziejnie głupich opłat regulujących obecnie import używanych aut do
Polski. Doszedłem do kilku wniosków:

1. Używane auta tanieją i są przez to bardziej dostępne dla przeciętnego
Kowalskiego, zarówno te kupione od nowości w PL, jak i sprowadzane z Zachodu.

2. Nie ma już tajnego układu na linii HandlarzStaryWyga-CelnikŁapówkarz.
Jasne i czytelne przepisy powodują, że celnicy zachowują honor, my zaś
kupujemy auta wartościowe, bez cofniętych liczników i klepanych nadwozi. Po
prostu jedziemy na Zachód, kupujemy auto, płacimy jakąś stałą opłatę -
powiedzmy 1000 zł od sztuki bez względu na rocznik i stan - i wszystko gra.
Państwo zajmuje się kontrolą stacji diagnostycznych i dbaniem o to, aby
sprowadzane do PL auta spełniały normy.

3. Przez nasz kraj przewalają się wielkie ilości aut używanych. W rezultacie
dużo ludzi i podmiotów gospodarczych ma zajęcie. Mechanicy i warsztaty mają
więcej pracy. Powstaje więcej komisów samochodowych (rzecz normalna na
Zachodzie). Konkurencja może być tylko opłacalna dla zwykłych zjadaczy
chleba. Samochody tanieją.

4. Producenci samochodów, aby utrzymać poziom sprzedaży, wychodzą naprzeciw
klienta z korzystnymi ofertami kredytów na nowe samochody. Takimi, jakie są
na Zachodzie, a nie jak dotychczas - lichwiarsko-złodziejsko oprocentowanymi.
Teraz bezkarnie doją z nas kasę, a mają na pewno jeszcze jakieś pole manewru,
jeśli chodzi o końcową cenę auta. Skoro zarabiamy średnio 10-krotnie mniej
niż zachodnia część UE, dlaczego mamy kupować auta za tą samą cenę co oni?

5. Im więcej użytkownikow dróg, tym więcej paliwa zatankowanego do baku. W
konsekwencji - może ktoś się opamięta i zacznie budować drogi w tym kraju.

6. Sprowadzony do Polski złom odzyskuje polskie państwo - to też jakieś
namacalne dobro. I nie oburzajmy się na sprowadzanie złomu: społeczeństwo za
to płaci, społeczeństwo tego chce.

7. W różnych urządach państwowych siedzące i pijące kawę inkubatory nie muszą
co chwila wbijać nowych przepisów i ustaleń do swoich małych makówek. My nie
narażamy się na poniżenia i cierpkie słowa z ich strony. Jest przyjemnie i
miło.

8. Państwo zajmuje się sprzedażą tablic na granicy, pozwalających na
bezpieczne poruszanie się używanych aut w PL i pobiera za to sensowne opłaty.
Sensowne, czyli nie 5000 zł za każdy dzień. Na Zachodzie jest to normalne:
Tacy np. Duńczycy, którzy nie jojczą, że nikt nie kupi nowego samochodu (auta
są bardzo drogie w Danii). Jadą do Niemiec, na granicy wykupują tablice
czasowe z żółtym paskiem (ważne tylko w Niemczech). Potem jadą szukać auta,
kupują, przykręcają te tablice, oddają na granicy, kupują czasowe duńskie,
dojeżdżają do domu i rejestrują auto już na stałe. Takie żółte tablice są
kupowane na osobę, a nie na konkretne auto. Tak samo salony samochodowe np. w
Niemczech mają jedną czerwoną tablicę, używaną do jazd próbnych. W PL jest to
niemożliwe, bo każde auto w salonie musi mieć odrębną rejestrację. To stwarza
burdel i nie pozwala normalnie handlować.

To na razie tyle. Czy ktoś ma jeszcze jakieś pomysły?
Obserwuj wątek
    • blackmessiah Re: Akcyza i inne bzdury 14.06.04, 14:01
      Widzę, że temat przepada powoli. Może za wcześnioe rano był pisany. Więc go
      trochę podgonię :)
      • Gość: camel Re: Akcyza i inne bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.04, 14:22
        Jestem za, ale niestey do tego potrzeba zyć w normalnym kraju, a nie w państwie
        pełnym urzedowych kacyków, którym wydaje się, że piękne czasy nigdy nie miną i
        zawsze będą zaraz po Bogu, a nie bynajmniej po to by pomóc człowiekowi.
    • 7zero Re: Akcyza i inne bzdury 14.06.04, 14:21
      Po pierwsze - gratuluję cierpliwości w pisaniu :)
      Z tymi wartościowymi autami to (jak się domyślam) chciałeś tylko sprowokować do
      dyskusji, bo przecież każdy się uśmieje z tego, jeżeli choć trochę słyszał o
      tym jakie trupy ze złomów są (i będą) sprowadzane na lawetach i jak przebiega
      (i przebiegać będzie) ich kontrola techniczna u "Pana Kazia" ;)
      Zniesienie akcyzy nic tu nie da - Polacy zawsze będą się rzucać na najtańsze
      pojazdy (co sam potwierdziłeś w p. 6)
      • Gość: camel Re: Akcyza i inne bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.04, 14:30
        Dlaczego pojazd tańszy musi być gorszy? Osobiscie wole starsze auto w dobrym
        stanie, które bez problemu przejdzie badania techniczne niz wytłuczona do
        granic mozliwości służbówkę, podpicowana przez handlarza, żeby ładnie
        wygladała, z cofnietym licznikiem i zawieszeniem do wymiany. Chcecie
        wyeliminowac złom - niech policja w razie wątpliwości czy pojazd jest sprawny
        kieruje go na badania tech. - oczywiście musiało by to byc badanie nieodpłatne,
        bo juz widzę naganianie aut do warsztatów znajomych policmajstrów. Niech bedzie
        np. jedna w każdym wiekszym mieście stacja kontroli, spełniająca wszystkie
        wymagania i kontrolująca porzadnie a nie za flaszkę. Auta nowe i stare badą
        musiały spełniać te same normy - ni to zakaz poruszania się i problem z głowy
      • blackmessiah Re: Akcyza i inne bzdury 14.06.04, 14:30
        Po pierwsze, nie mówiłem nigdy o złomach. Ja właśnie jestem przeciwny
        handlarsko-celnej klice, która właśnie dzięki akcyzie robi ludzi w balona,
        sprowadzając złom.
        Po drugie, nawet dwuletnie auto kupione w salonie jest już autem używanym. I
        wszystko zależy od jego eksploatacji. Można spotkać 10-latki w idealnym stanie
        i zarżnięte przez gospodynie domowe dwulatki.
        Po trzecie, państwo powinno zwrócić szczególną uwagę na stacje diagnostyczne, a
        nie katować ludzi durnymi podatkami. Jak robią jakieś wały, to niech szukają
        szczęścia na bezrobotnym albo niech idą budować autostrady. Zwolnią się kolejne
        miejsca pracy dla uczciwych, siedzących w domu.
        Po pierwsze i ostatnie, Polacy będą się rzucać na to, na co ich będzie stać. To
        się nazywa zdaje się "wolny rynek", w odróżnieniu od "wolnej amerykanki", która
        jest teraz.

        Pozdr
      • Gość: lex Re: Akcyza i inne bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.04, 18:28
        7zero napisał:

        > Po pierwsze - gratuluję cierpliwości w pisaniu :)
        > Z tymi wartościowymi autami to (jak się domyślam) chciałeś tylko sprowokować
        do
        >
        > dyskusji, bo przecież każdy się uśmieje z tego, jeżeli choć trochę słyszał o
        > tym jakie trupy ze złomów są (i będą) sprowadzane na lawetach i jak przebiega
        > (i przebiegać będzie) ich kontrola techniczna u "Pana Kazia" ;)
        > Zniesienie akcyzy nic tu nie da - Polacy zawsze będą się rzucać na najtańsze
        > pojazdy (co sam potwierdziłeś w p. 6)

        Niedawno byłem na przeglądzie technicznym "złomem", w twoim mniemaniu,
        sprowadzonym z Niemiec. Pomimo, że nie korzystałem z żadnych układów przegląd
        przebiegł szybko i sprawnie, diagności byli pełni uznania co do stanu
        technicznego samochodu. Nic zresztą dziwnego, auto miało jeszcze ważny TUV
        niemiecki, niestety nie uznawany w Polsce. Przede mną i za mną stały do
        przeglądu auta na polskich numerach: koślawy, zardzewiały Fiat 125 i Trabant.
        Po trabancie diagności musieli wycierać kanał z oleju który wyciekał z tego
        wedle Ciebie "nie złomu",bo zarejestrowanego od nowości w Polsce. Mam nadzieję,
        że nie spotkasz nigdy na drodze przed swoją maską takiego okazu, któremu akurat
        odleciało koło, bo właściciel ze względu na złodziejskie opłaty i kretyńskie
        przepisy zrezygnował z zakupu za granicą używanego, jednak przyzwoitego i
        bezpiecznego dla innych samochodu.
        • 7zero Spokojnie :) 14.06.04, 20:03
          Jasne, że sprowadzane są pojazdy w dobrym (jak Twój) i w złym stanie
          technicznym. Chodziło mi tylko o to, że nie ma co liczyć na odsiew tych złomów,
          których w Niemczech nikt już by nie zarejestrował. Te złomy (nieważne, czy
          polskie czy niemieckie) były, są i będą rejestrowane po przeglądzie "za
          flaszkę".
          Pozdrawiam
          • Gość: lex Re: Spokojnie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.04, 22:53
            7zero napisał
            Chodziło mi tylko o to, że nie ma co liczyć na odsiew tych złomów,
            >
            > których w Niemczech nikt już by nie zarejestrował. Te złomy (nieważne, czy
            > polskie czy niemieckie) były, są i będą rejestrowane po przeglądzie "za
            > flaszkę".
            > Pozdrawiam

            W normalnym państwie nie ma mowy o przeglądzie "za flaszkę" i tu powinna się
            skupiać troska Państwa aby takie patologie eliminować. I wcale nie chodzi
            wyłącznie o samochody z zagranicy: czy kupiony w Polsce nowy samochód który
            uległ wypadkowi i został byle jak naprawiony jest bardziej bezpieczny od tego z
            zachodu? Twierdzenie, że Państwo musi zaporowymi opłatami odsiewać tzw. "złom"
            samochodowy jest kompromitacją tego Państwa bo wynika stąd, że odpowiedzialne
            służby państwowe nie panują nad sferą obejmującą badania techniczne.
            Miejscem "złomu" są składnice złomu i huty a nie polskie drogi ale tego nie da
            zrealizować żadną akcyzą która wrzuca do jednego worka pojazdy sprawne i wraki.
            Ponadto wszelkie tego typu złodziejskie opłaty nie tylko tłumią naturalną
            przedsiębiorczość społeczeństwa ale i generują przeróżne korupcyjne układy
            znane z przeszłości, choćby z udziałem naszych celników. Z niektórych
            wypowiedzi wynika, że nie wszyscy pojęli na czym polega, wspólny, wolny rynek i
            co oznacza członkowstwo w UE.
            • Gość: popieram Re: Spokojnie :) IP: *.amsnet.pl / 83.16.153.* 14.06.04, 23:14
              Lex, świetnie i mądrze napisałeś. Tylko dlaczego ci, co stanowią prawo, nie
              wiedzą oczywistych rzeczy. Pozdrawiam.
              • Gość: kotek Re: Spokojnie :) IP: *.plwaw.energis.pl 15.06.04, 18:30
                Obawiam się,że o tym wiedzą - nikt po dobroci nie zabije kury znoszącej złote
                jaja. W tym kraju nic nie dzieje się bez przyczyny - zawsze taka pomyłka
                powoduje, że ktoś zarabia......

                Pozdrawiam
            • 7zero 100% racji.... 14.06.04, 23:38
              > Z niektórych wypowiedzi wynika, że nie wszyscy pojęli na czym polega,
              > wspólny, wolny rynek i co oznacza członkowstwo w UE.
              Możesz to napisać na wieeelkim transparencie i nosić po każdym głosowaniu
              nowych ustaw w Sejmie.
              Rozumiem, że twoja wypowiedź była "w temacie" a nie jako "riposta" na moją bo
              nigdy nie twierdziłem, że akcyza jest lekiem na złom.
              Pozdrawiam
            • blackmessiah Re: Spokojnie :) 15.06.04, 11:38
              Czyli generalnie się zgadzasz Lex z moimi postulatami?
              Wg mnie jest tak jak mówisz: państwo tłumi przedsiębiorczość dając zarabiać
              ciemnym typom, a żadna akcyza nie spowoduje ilości rzeczywistego złomu
              jeżdżącego po polskich drogach.

              Pozdrawiam
          • mariusa Re: Spokojnie :) 15.06.04, 21:15
            szukam takiego eskorta do 1990 r , z zachodu moze ktos ma?
            • mariusa Re: Spokojnie :) 15.06.04, 21:20
              mariusa napisał:

              > szukam takiego eskorta do 1990 r , z zachodu moze ktos ma?
              lub wie jak to ściągnac do polski ?
              co mnie moze spotkac na granicy?
              • Gość: www lokata w akcyzie IP: *.tpi.pl 16.06.04, 09:42
                urzędowe odsetki wynoszą ok. 15%w skali roku, jeżeli się nie mylę czyli w
                przybliżeniu: akcyza np: 2000 zł przez 4,5 roku = ok. 3750 zł . Ta akcyza to
                jak lokata, lepiej niż w banku.
              • blackmessiah Re: Spokojnie :) 16.06.04, 10:40
                Nic cię nie spotka, bo granicy już nie ma (przynajmniej celnej).
                Idziesz potem do jakiegoś najbliższego twojemu miejscu zamieszkania urzędu
                celnego i wypełniasz formularz przywozowy, czy coś w tym rodzaju. Poszukaj
                innych postów, w których jest to dokładnie opisane.

                A taki Escort z 1990 roku wyniesie cię w sumie około 5000 zł, razem z jego ceną
                na zachodzie i po zapłaceniu wszystkich haraczy.

                Pozdrawiam
                • mariusa Re: Spokojnie :) 18.06.04, 23:35
                  dzieki za informacje :)
                  czyli rozumie ze moge jechac po auto . tylko byl kiedys podobno taki zapis ze
                  obywatel polski nie mogl prowadzic auta na bialych blachach, to jeszcze
                  istnieje ?
                  ja nie mam pochodzenia," czerwonego paszportu "
                  i jeszcze jakies tablice przewozowe trzeba wykupic , jaki to koszt?
                  bez tych tablic nie mozna jakos przyjechac?
                  • blackmessiah Nie tak prędko 19.06.04, 01:01
                    Jeśli nie masz kogoś, kto pozwoli ci na zarejestrowanie na siebie tego
                    niemieckiego auta (wujka, ciotki, kumpla) i przejechanie nim do Polski,
                    zapomnij o normalnych białych tablicach. Poza tym jak cię gliny capną w Polsce,
                    możesz mieć kłopoty (możesz, nie musisz). Najlepiej idź na najbliższy
                    posterunek w PL i zapytaj co będzie (jeśli chodzi o użytkowanie auta na
                    niemieckich białych blachach w PL).

                    Natomiast bez przeszkód kupisz tablice wywozowe z czerwonym paskiem. Kosztują
                    wprawdzie około 150 EUR, ale możesz na nich bez przeszkód i legalnie przyjechać
                    do kraju. Potem tracą ważność i możesz je sobie powiesić na ścianie.



    • Gość: antywindykator Re: Akcyza i inne bzdury IP: *.lci.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.04, 14:51
      Popieram gorąco blackmessiah. Jednak to trochę tak jak z popieraniem Lenina;
      cel szczytny, jednak utopijny. Nie wierzę w to aby w Polsce udało się zrobic
      porządek w jakiejkolwiek dziedzinie życia dopóki będą rządzić opłacani przez
      lobbystów "fachowcy" i "naprawiacze kraju". Czy polityk, jego krewni, znajomi i
      protektorzy będą mogli zbić fortunę na jasnym, czytelnym, sprawiedliwym i
      cywilizowanym prawie?
      • blackmessiah Re: Akcyza i inne bzdury 14.06.04, 14:55
        Fakt. O tym zapomniałem. Hmmm... więc co robić? :)
        Ale myślę, że UE weźmie powoli wszystkich za przysłowiową mordę.
        Zresztą LSD już przepadła na wieki. I tak niech zostanie.
        • 7zero Re: Akcyza i inne bzdury 14.06.04, 15:56
          blackmessiah napisał:
          > Fakt. O tym zapomniałem. Hmmm... więc co robić? :)
          Dobre pytanie. W ciągu ostatnich lat przetrenowaliśmy na własnej skórze
          wszystkie opcje polityczne (poza Samozagładą) a na choryzoncie nie widać
          _nikogo_ kto mógłby doprowadzić do rozsądnych zmian w tym kraju.

          > Ale myślę, że UE weźmie powoli wszystkich za przysłowiową mordę
          UE nikogo nie weźmie za mordę bo ich nie obchodzi jaki burdel u nas panuje
          tylko abyśmy byli dla bogatych krajów UE rynkiem zbytu (także złomu).
          Pozdrawiam
          • blackmessiah Re: Akcyza i inne bzdury 14.06.04, 16:14
            A jeśli by się jakiś golec twojej (przykładowo) córce napatoczył, to
            pozwoliłbyś córce biedować, czy pomógłbyś gościowi?

            Rynek zbytu, może i owszem, ale na długą metę to rynki zbytu się wyrównują.
            Pomyśl, ilu Niemców zacznie u nas robić zęby i reperować auta (albo np.
            ubezpieczać).
            • 7zero Nie sądzę... 14.06.04, 16:50
              blackmessiah napisał:
              > A jeśli by się jakiś golec twojej (przykładowo) córce napatoczył, to
              > pozwoliłbyś córce biedować, czy pomógłbyś gościowi?
              Masz rację - jesteśmy "golcem" w UE, ale do tego głupim i brzydkim. Niemcy mogą
              nas brać pod uwagę ale tylko jako śmieciarza.
              > Pomyśl, ilu Niemców zacznie u nas robić zęby i reperować auta (albo np.
              > ubezpieczać).
              No właśnie - pomyśl.
              Niemcy są narodem przywiązującym ogromną wagę do jakości. Nie wierzę, aby
              masowo zaczęli naprawiać auta w naszych "warstatach" ;) Część biedoty z dawnego
              NRD może się na to skusi...
              Argumentu z ubezpieczeniami nie rozumiem. Niemcy mają u siebie ubepieczenia na
              warynkach jakich my nie doczekamy do 2020r.
    • Gość: S. Baca Co robi Komisja Europejska ?!?!? IP: 62.181.161.* 15.06.04, 12:56
      Zapomniałeś o jeszcze jednym argumencie, który warto przytoczyć, a który obala
      tezę urzędniczych sqrwysynów, że "akcyza ma chronić polski przemysł". 83%
      nowych samochodów pochodzi z importu, a ich średnia cena w ciągu ostatnich 2
      lat, tzn. licząc średnio od czasu, gdy komunistyczna banda wprowadziła akcyzowy
      haracz, wzrosła lekko licząc o 20%. Mimo wszystko wielu ludzi, pomimo tej
      drożyzny, zarzyna się żeby kupić te "nówki" dorabiając robotników we Francji, w
      Niemczech, w Turcji, w Wlk. Brytani, bo z tych krajów pochodzi większość
      samochodów sprzedawanych w Polsce. Polacy decydują się często na ogromny
      wysiłek finansowy po prostu z konieczności: używane przecież też kosmiczne
      podrożały przy zamkniętej granicy, a każdy wie jaką loterią jest zakup
      samochodu z drugiej ręki w kraju kwitnącego oszustwa. Gdy obywatela nabierze go
      jakiś laweciarz czy oszust, to przecież na żaden państwowu urząd liczyć nie
      może (chyba że na sąd po 5 latach), urzędy są po to w Polsce żeby zdzierać
      haracze i tu ich rola się kończy.

      A gdyby Polacy mogli kupować samochody na jakie naprawdę ich stać przy ich
      poziomie dochodów, tzn. kilkuletnie używane samochody z zagranicy w dobrym
      stanie, to wtedy mogliby wygospodarować pewne nadwyżki fiannsowe np. na remonty
      mieszkań i domów, wyposażenie gospodarstw domowych, edukację, prasę, itp. I TO
      TE WYDATKI WSPOMAGAJĄ POLSKĄ GOSPODARKĘ, A NIE KASA PRZEPŁACANA NA IMPORTOWANE
      SAMOCHODY.

      Ale przecież tu nie chodzi o rację czy o dobro ogółu, tu chodzi o zwykłe łapówy
      i o zwykły fiskalizm.


      NB. Jestem rozczarowany skandaliczną postawą Komisji Europejskiej, która
      otrzymała ws. akcyzowego haraczu setki skarg, w tym "medialną" skargę od
      gazety "Fakt", ale nic nie robi. Eurokraci schowali po prostu głowy w piasek !
      Śmiać mi się chce jak sobie przypomnę te peany w Wyborczej na cześć
      skuteczności Komisji, jak to ona broni praw konsumentów i zwalcza protekcjonizm
      wewnętrzny. Jeśli tak ma funkcjonować ten unijny supermechanizm, to jest to po
      prostu GRANDA.
      • Gość: fdffd może już na nic to sie zda... :( IP: *.tpi.pl 15.06.04, 13:14
        www.gieldasamochodowa.com/article/view.asp?l0=5,587405&path=gs\906&file=mik_291.xml
        • Gość: Krytyczny Bill Re: może już na nic to sie zda... :( IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.04, 15:39
          To jest wierutna bzdura!!!

          Jak czytam opinie takich fachowców, ktorzy wszystkie wiadomości ściągają z
          netu, to mi się za przeproszeniem rzygać chce. Kolejny artykuł zbijający
          potencjalnego kupującego na Zachodzie z tropu. A wystarczy wejść na
          www.mobile.de i zobaczyć, co i za ile można kupić. Jakiś bęcwał pisze o
          samochodach za 500 EUR. Jak ktoś chce wydać na samochód 500 EUR to znaczy, że
          naprawdę nie ma na chleb i jeździ Fiatem 125p lub maluchem, i chce ten stan
          zmienić. I takie samochody są dla niego. Ale dla gości mających zamiar wydać do
          20000 zł jest wybór od cholery. Osobiście kupiłem ostatnio Golfa III GTI dla
          siebie, nie na handel (mieszkam w Niemczech i aż mnie serce boli, co się w
          kraju dzieje). W tym samochodzie jest wszystko oprócz klimy. Kosztował 3500
          EUR. To ja się pytam: powiedzcie mi, ile kosztuje taki Golf (rocznik 94) na
          zasranej giełdzie w PL? Dałem za niego ani dużo, ani mało, normalna cena
          katalogowa za ten rocznik i mam 6 miesięcy gwarancji, bo kupiłem od handlarza,
          któremu jakiś kolo sprzedał go za 2000 EUR. Mało tego: znajomy kupił Opla
          Vectrę II z 97 roku za podobną sumę (do 4000 EUR). Ile taka Vectra kosztuje w
          Polsce?
          Ci idioci, ktorzy smażą takie durnowate artykuły, mają pewnie ludzi za idiotów.
          Przecież logiczne jest, że jak jest pojebana akcyza wprowadzona przez
          pojebanych urzędasów, to ludzie rzucą się na wszystko co się rusza i jedzie. To
          właśnie popierdolone przepisy w PL stwarzają ciągły chaos na rynku
          motoryzacyjnym. Pamiętam jak dziś jak parę lat temu normalna akcyza 1.5% (nie
          wiem jakim cudem wprowadzona) została zmieniona w jakimś ciemnym trybie jakimś
          zasranym zarządzeniem, bo skurwysyńskie urzędasy nie domyślili się (w dobie
          komputerów), co mała akcyza może zrobić z Polakami.

          Ech, nie chce mi sie już dalej tego jadu szerzyć. Napiszcie coś, bo mi się nóż
          kurwa w kieszeni otwiera. Chyba trzeba będzie ruszyć wreszcie z kałachami na
          Sejm, bo to już przechodzi ludzkie pojęcie.


          • Gość: S. Baca Re: może już na nic to sie zda... :( IP: 62.181.161.* 15.06.04, 16:52
            100% racji. Sam interesowałem się przed 1 maja kupnem 3-4 letniego kompakta,
            najlepiej z Japonii. Ofert malutko, cena 35.000-38.000 zł, a ogłoszenia prawie
            wyłącznie od handlarzy! A na mobile.de, proszę bardzo stoi tych samochodów
            zatrzęsienie. Ceny ciut wyższe niż w Polsce, ale jest wybór i lepszy stan
            techniczny.

            Ale urzędniczym fiutom i Kulczykowi chodzi WŁAŚNIE O TO, żeby uniemożliwić
            import 3-5 latków, które są realną alternatywą dla tych gołych Polówek i Fabii.
            Kto z własnej woli zapłaci 6 czy 8 tys. haraczu zwanego akcyzą za używany
            samochód? Siarczyście zaklnie, i pójdzie do salonu, przynajmniej ma "pewność".
            I tu się zbiega interes złodziei i Kulczyka : oni mają swoje 22% VAT i 3,1%
            lub. 15.6% haraczu akcyzowego, a Kulczyk Tradex ma swoją marżę. I dlatego ci
            bandyci zrobią wszystko, żeby uniemożliwić prywatny import. Na to, że wjeżdżają
            stare trupy przymkną oko, bo rzuca się na nie nie ich klientela. Coś takiego
            jak obniżenie tych haraczy nie może się rzecz jasna zmieścić w tych zakutych
            łbach. Ale w tym kraju żyje się problemami zastępczymi, dziś zapewne dowiemy
            się czy SdPl zastanowi się czy poprze rząd M. Belki, a SLD czy wypowie się za
            wyborami późną wiosną, wczesną jesienią, a może w środku zimy? Chociaż nie,
            wtedy to Szanowni Posłowie mają FERIE.
        • Gość: Krytyczny Bill [...] IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.04, 15:41
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Robert Re: Co robi Komisja Europejska ?!?!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 16:36
        Gość portalu: S. Baca napisał(a):
        > NB. Jestem rozczarowany skandaliczną postawą Komisji Europejskiej, która
        > otrzymała ws. akcyzowego haraczu setki skarg, w tym "medialną" skargę od
        > gazety "Fakt", ale nic nie robi. Eurokraci schowali po prostu głowy w
        piasek !
        > Śmiać mi się chce jak sobie przypomnę te peany w Wyborczej na cześć
        > skuteczności Komisji, jak to ona broni praw konsumentów i zwalcza
        protekcjonizm
        Prawda jest taka, że Komisja działa powoli, ale dość skutecznie. Od wpłynięcia
        skargi do wyroku ETS mija średnio 5-6 lat, a w naszym przypadku minął miesiąc.
        Więc spokojnie, powoli. Poza tym nie trzeba czekać na KE, żeby odzyskać
        nadpłacone pieniądze. Można się odwoływać samemu.
        • Gość: S. Baca Re: Co robi Komisja Europejska ?!?!? IP: 62.181.161.* 15.06.04, 16:59
          >>>Prawda jest taka, że Komisja działa powoli, ale dość skutecznie. Od
          wpłynięcia skargi do wyroku ETS mija średnio 5-6 lat, a w naszym przypadku
          minął miesiąc. Więc spokojnie, powoli. Poza tym nie trzeba czekać na KE, żeby
          odzyskać nadpłacone pieniądze. Można się odwoływać samemu.


          Gdybym poszedł do prawnika ze sprawą do załatwienia, a on by mi powiedział że
          mam czekać "5-6 lat", to podejrzewam że musiałby wstawiać nową futrynę po
          trzaśnięciu drzwiami. To superwykształcone i superwydajne urzędasy EU muszą
          poświęcić aże kilka lat żeby porównać zgodność dwóch kilkunastostronicowych
          dokumentów ?!?
          • Gość: Krytyczny Bill [...] IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.04, 17:25
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Robert Re: Co robi Komisja Europejska ?!?!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 19:56
            KE analizuje sytuację i wysyła pismo z żądaniem wyjaśnienia sprawy (1/2 roku).
            Państwo posądzone o łamanie przwa formuuje odpowiedź na zarzuty (1/2 roku). KE
            nie zgadza się z wyjaśnieniami i żąda usunięcia przepisów niezgodnych z prawem
            (1/2 roku). Państwo odmawia argumentując, że wszystko jest zgodne z prawem (1/2
            roku). KE tworzy pozew do ETS (1/2 roku). ETS rozpatruje sprawę w ciągu 2 lat.
            Razem 4 i 1/2 roku. Optymistycznie.
            • Gość: Krytyczny Bill Re: Co robi Komisja Europejska ?!?!? IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.04, 20:09
              Panowie, coś się dzieje. Chyba Kulczyk maczał w tym palce. KASUJĄ MI POSTY!!!

              • Gość: bolo Re: Co robi Komisja Europejska ?!?!? IP: *.warszawa.tktelekom.pl 16.06.04, 19:51
                czy jak moj dziadek 50 lat temu walczyl o Polske to mial na mysli bezpieczna
                ojczyzne dla swoich wnuków, czy zajebaną republke rzadzona przez debili? Czy
                jak ja pakuje walizke i spierdalam do angli to jestem zlamanym chujem, zdrajca
                ojczyzny i na sadzie ostatecznym dostane od dziadka w morde? czekam na odpowiedz
                bolo strapiony
                • blackmessiah Re: Co robi Komisja Europejska ?!?!? 16.06.04, 21:39
                  Święte słowa. 100 % racji. Ale uważaj Bolo, bo cię jakiś "moderator społeczny"
                  czyli dzisiejszy odpowiednik komucha-aparatczyka namierzy, że przeklinasz i ci
                  ten post wykasuje, jak rozsądne posty Krytycznego Billa.

                  Też wyjechałem, niestety do Niemiec. Nie martw się, wyjeżdżają tylko odważni.

                  Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka