Dodaj do ulubionych

Auto do 4 tysia...

15.04.12, 15:59

No to jak w temacie. Co byście wybrali, roczniki 1997/1998:

Nissan Almera (N15)
Opel Corsa (B)
Ford Fiesta (Mk4)
Opel Astra (I)
Citroen Xsara


Nie wiem co robić. Oprócz Xsary i Almerki wszystkie mają po 60KM (z reguły silniki 1.4), szczerze mówiąc nie chcę takiego mułka. Podobają mi sie Almerki i Xsary ale znowu Almery rdzewieją jak cholera choc bardzo dobre silniki. Co do Citroena to słysze teksty, że francuski to się nie kupuje, eeh. Aha dobrze jak by był 5 drzwi.

Dzieki z góry za pomoc....
Obserwuj wątek
    • loyezoo Re: Auto do 4 tysia... 15.04.12, 18:09
      Almera rdzewieje tylko na dołach tylnych nadkoli i końcówkach progu,jak tam nie ma rdzy to jest ok.Auto ogólnie bezawaryjne,dość ekonomiczne.W tej samej cenie znajdziesz Primerę.
      Corsa to inna półka więc ciężko porównać.
      Astra rdzewieje zdecydowanie bardziej jak Almera ale jest prosta w budowie jak cep.
      Xsara hmm,nie jest awaryjnym autem poza nieszczęsną tylną belką.Nowa ok 1600zł,używana,no cóż może być taka sam jaka posiada auto:)

      Wbrew pozorom za te pieniądze jest duży wybór aut które jeszcze posłużą.
      -Escort 98-99r. za tą kasę 1.6 16v Ghia czyli z pełnym wyposażeniem
      -Mondeo
      -Hyundai Accent , Lantra - tu można nawet znaleźć roczniki 2000
      -Kia Sephia ,Shuma
      -Mitsubishi Colt,Carisma
      i pewnie jeszcze wiele innych.Warto by sprecyzować do czego te auto ma posłużyć.
      • madameblanka Re: Auto do 4 tysia... 15.04.12, 18:32

        Masz rację z almerą i astrą, to samo zauważyłam. O Xsarze też słyszałam o tej nieszczęsnej belce.

        Mondeo za wielki, o Escorcie słyszałam straszne rzeczy chociaż też byłam na niego napalona (posiedziałam trochę na forach i mi przeszło).
        Colt fajny, kojarzy mi się trochę z karkiem, heh no i jest drogie:(
        Zastanawia mnie dlaczego primera i almera są mniej więcej w tej samej cenie mimo, że dwa różne segmenty.

        >Warto by sprecyzować do czego te auto ma posłużyć

        No cóż, samochód ma służyć do jeżdżenia do szkoły, na zakupy, czasem na drugi koniec Warszawy, raczej nie w trasy. Nie mniej jednak nie chcę auta typu Micra poj. 1.0 55 KM....
        Tak, przyznam się, mam ochotę na Honde Civic Vtec 98' ale to za dużo na mój portfel no i potrzeby, choć jest pięęęękna i szybka:) No i może mazda 323, też niezła.

        Fiesta nawet duża w środku, przestronna ale te 60 KM!!!


        dzięki za Twoje uwagi, zanotowane:)
        • galtomone Re: Auto do 4 tysia... 15.04.12, 20:28
          madameblanka napisała:

          > Mondeo za wielki, o Escorcie słyszałam straszne rzeczy chociaż też byłam na nie
          > go napalona (posiedziałam trochę na forach i mi przeszło).

          Dawno temu mialem Escorta kombi - 1.6 16V Ghia.
          Kupiony uzywany, po firmie ale z salonu Forda. Poza drobnymi klopotami z elektryka (jak wlaczalem klimr, to wysiadala wentylacja, bo byla woda w halogenie ;-) ). To nic sie nie dzialo, ale troche rdzewial.
          Za to dosc sympatycznie sie prowadzil... ale byl ciasny.

          Majac do wyboru Escorta i Almere - wybralbym Almere. (Chyba, ze Escort bylby pewniejszy, w lepszym stanie, itd...)
          • wiesiekzewsi Re: Auto do 4 tysia... 19.04.12, 00:41
            Tylko dodam tak od siebie, żebyś pamiętała, że 4 tysiące to nie wszystko! Po zakupie będziesz miała inne wydatki, np. podatek do US, przerejestrowanie auta, ubezpieczenie, wymiana paska rozrządu i oleju, podejrzewam, że mogą dojść opony, wymiana klocków, płynów itd. gdyż w większości przypadków nikt nie sprzedaje auta w super stanie :)
            Tak czy inaczej, życzę znalezienia auta które jeszcze mimo wieku posłuży trochę!
    • galtomone Re: Auto do 4 tysia... 15.04.12, 18:28
      Przy zalozeniu, ze kosztuja tyle samo, maja podobne przebiegi, historie i stan to osobiscie wzialbym Almere - i to bez dwoch zdan.
      • madameblanka Re: Auto do 4 tysia... 15.04.12, 18:33

        >ze kosztuja tyle samo, maja podobne przebiegi, historie i stan
        > to osobiscie wzialbym Almere

        dokładnie tak szukam, i też mi wychodzi almera najciekawiej.
        pozdr
        • archonix Re: Auto do 4 tysia... 16.04.12, 09:55
          Za 4 k pln to raczej dobre sunny proponuje, bo dobrej almery z tego nie bedzie. Jakby znalazl gdzies felicie 1.6 za te 4 k pln powinna byc w dobrym stanie..
    • madameblanka Chodzi mi o te: 15.04.12, 19:08



      oglądałam te
      Almerka i i tą

      Widziałam tez perę asterek i polówkę - masakra, pokiereszowane strasznie.


      mam zamiar obejrzeć:

      Fiesta
      Colt
      Corsa lub .
      Astra


      Szkoda już mi paliwa i czasu żeby jeździć po tych płońskach, płockach, żyrardowach...a tam zagłębie samochodów, heh
      • misiaczek1281 Re: Chodzi mi o te: 15.04.12, 20:17
        Narzekasz że auto za 4 tysiące to muł i rdzewieje? Za wysokie wymagania masz i za mało pieniędzy Hehe ;)
        • panbagien Re: Chodzi mi o te: 16.04.12, 09:02
          Jaki jest sens pisania takich komentarzy jak Twój?

          Pytam poważnie.
        • madameblanka Re: Chodzi mi o te: 16.04.12, 11:07

          Za 4 tysiące można kupić stary ale jary. Pamiętaj że dochodzą opłaty, rozrząd itd.
    • lazy.eye Re: Auto do 4 tysia... 15.04.12, 23:06
      allegro.pl/okazja-toyota-carina-e-1-6-16v-i2277376857.html
    • panbagien Re: Auto do 4 tysia... 16.04.12, 09:01
      Miałem Almerę. Rzeczywiście progi i to coś nad tylnymi kołami gniło strasznie, ale poza tym samochód nie do zdarcia.

      Osobiście poleciłbym zastanowić się nad sedanem. Jako mniej wyględny, był częściej wybierany przez "statecznych" kierowców, niż przez szalejącą młodzież.
    • wujaszek_joe Re: Auto do 4 tysia... 16.04.12, 09:03
      jeździłem almerą parę lat i byłem zachwycony. paliła mniej niż corsa 1.2 eksploatowana przeze mnie w identycznych warunkach. Zrobiłem taki błąd, że jak kupiłem następne auto, to sprzedałem almerę zamiast gazowego lanosa, który miał być rzekomo tańszy w użyciu.
      Rdza faktycznie wychodziła, ale w najgorszym razie za 500zł blacharz przedłuży jej żywot o parę lat.
    • derff Re: Auto do 4 tysia... 16.04.12, 09:21
      Ja w podobnej sytuacji nawet bym nie spojrzał na wymienione powyżej.
      Wybrałbym coś z Fiata lub Daewoo bo są długowieczne i nie korodują (wyjątek Tico i Matiz)
      Ale Nexie,Lanosy, Punto itd śmigają 20 letnie jak nowe. Już prędzej niezniszczalne Audi 80 czy Corolla.
      Pamietaj w starym samochodzie najważniejsza jest blacha bo jej naprawa prawie zawsze przekracza wartość samochodu.
    • szybiarz Re: Auto do 4 tysia... 16.04.12, 09:29
      mogę się wypowiedzieć o autach którymi jeździłem
      astra I - korozja bywała ale mało, auto miało silnik 1.4 8v z bezkolizyjnym rozrządem, zadziwiało mnie swoim przyspieszeniem, denerwowała niewydajna dmuchawa i był problem z parowaniem szyb, popsuł się włącznik kierunkowskazów co podobno częste i w czasie jazdy gasły światła
      fiesta 60 km - nadmiernie korodował, zwłaszcza progi i okolice wlewu paliwa, przyzwoite przyspieszenie, żywotny łańcuch rozrządu, drobne problemy z elektryką, trochę słaba jakość wykonania wewnątrz

      ale jak za taką kasę to całkiem normalne auta, jeśli kierujesz się opiniami na forach marek, to zauważ że tam ktoś wchodzi kto zazwyczaj ma już konkretny problem z autem, stąd wysyp tematów pt. "pomocy" mam problem" zauważyłem", są też prawdziwi pasjonaci marek chętni do pomocy, ja jak wchodzę na swoje forum, to aż się dziwię czasem jakie ludzie mają problemy
    • alfik7 Re: Auto do 4 tysia... 16.04.12, 10:31
      Za 4 tysiące to kupisz wrak i kupę problemów.
      Jak ktoś ma inne zdanie i dobre auto to poproszę info na mail :)
      • madameblanka Re: Auto do 4 tysia... 16.04.12, 10:59

        > Za 4 tysiące to kupisz wrak i kupę problemów.

        oj tam oj tam, nie przesadzajmy;)
        Corolka roczniki 1997 - 2001, można kupić już za 4,5 tysia. Almerki właśnie porównywane są do tych Toyot. Dlatego tak mnie nęci żeby mieć dobra jakość za niewygórowaną cenę. Jak ktoś dbał to ten samochód pojeździ jeszcze ładnych pare lat, bez względu na to jakiej jest marki.
        Długowieczne sa te które nie są nafaszerowane elektroniką. Miałam swifta - zero elektroniki, zero problemów, sprzedałam bo nie miał wspomagania no i niestety troche mało kuców. Ale stan idealny. Czyli jak się chce to można.
        • karkochas Re: Auto do 4 tysia... 16.04.12, 11:56
          dobra, ale za 4,5 to kupisz zajeżdżony egzemplarz; za zadbaną corollkę z 2000r. musisz dać dychę.
        • alfik7 Re: Auto do 4 tysia... 16.04.12, 12:25
          Podtrzymuję, że za 4 tysie kupisz problemy.
          Za tyle możesz dobry rower mieć a nie samochód do jazdy.

          Długo szukałem autka za podobne pieniądze. Wielkich wymagań nie miałem.
          Chciałem zdrowe blachy i podwozie, i żeby auto "na dzień dobry" nie wygenerowało olbrzymich wydatków.
          W końcu kupiłem od pierwszego właściciela, z polskiego salonu, z niedużym przebiegiem, garażowany.
          Przejrzał mi to autko zaufany kumpel.

          Szybko się okazało m.in.: wypalona uszczelka pod głowicą, uszkodzona skrzynia, zamaskowane dziury od rdzy w podwoziu i nadkolach tylnych.
          Luzów w zawieszeniu i kierownicy ani rdzy na progach nie było, to fakt. Opony i hamulce też były w stanie bardzo dobrym.

          Niestety przewidywane koszty remontu blacharki i silnika/skrzyni spowodowały, że pozbyłem się grata i nigdy więcej nie chcę takich doświadczeń.

          Dość długo analizowałem rynek i możesz mi wierzyć - auta za takie pieniądze to szroty nawet jak się pozornie błyszczą z zewnątrz i nic w nich nie stuka w czasie jazdy próbnej.

          Pozbądź się złudzeń bo wpędzisz się w kłopoty.

          Jeśli ktoś ma dobre autko w podobnej cenie, poproszę o info na mail :)
          • misiaczek1281 kup se rower Haha ;-) 16.04.12, 13:58
            Racja. Lepiej za 2000 zł kup se nowy rower z napędem elektrycznym...będzie tańszy w zakupie, tańszy w utrzymaniu, a bez rdzy pojeździsz dłuugie lata ...Zasięg to 30 km...a jak bateria się rozładuje to dalej też pojedziesz...wystarczy pokręcić pedałami ;-) Hehe
            • misiaczek1281 Re: kup se rower Haha ;-) 16.04.12, 13:59
              i jeszcze zostanie ci 2 000 zł w kieszeni ;-)
              • madameblanka Re: kup se rower Haha ;-) 16.04.12, 15:06

                o taki rower ci chodzi, hę:)?
                • misiaczek1281 Re: kup se rower Haha ;-) 16.04.12, 17:53
                  madameblanka napisała:

                  >
                  > o [url=http://tablica.pl/oferta/rover-220-sdi-1997-IDXHbD.html#40f07373]taki[/u
                  > rl] rower ci chodzi, hę:)?
                  >

                  Przecież napisałem wyraźnie : ROWER a nie ROVER ;-)
                  za 4 tysiące kupisz trupka i w ciągu roku wydasz na remonty drugie 4 tysiące...lepiej kupić zadbane Polo po liftingu blacha ocynk z 1999 r. za 9 tys.zł tys.zł ;-)
          • loyezoo Re: Auto do 4 tysia... 16.04.12, 23:59
            alfik7 napisał: "..........................Dość długo analizowałem rynek i możesz mi wierzyć - auta za takie pieniądze to
            > szroty nawet jak się pozornie błyszczą z zewnątrz i nic w nich nie stuka w czas
            > ie jazdy próbnej....................."

            Nie wiem co ty kolego "analizowałeś" i na jakiej podstawie ale przy obecnym przesyceniu rynku za 4 tys. kupi auto do którego nie dołoży nic przez kilka lat.
            Akurat żadnego fiata nie polecam,natomiast właśnie japońce są tańsze niż "niezawodne" niemce i tu szukałbym auta.Względnie koreańczyka co wspominałem.
            Ja mam co prawda auto prawie zabytek (wspomniany w innych postach MB 190) i gwarantuję ,że nie ma żadnych łatanych dziur,przegląd przechodzi bez problemu na każdej dowolnej stacji diagnostycznej,a auto nie jest z roczników 96-98 tylko rocznik 90:)
            Żeby było jeszcze śmieszniej,auto ma dopiero co wykupione OC i zrobiony przegląd (ważny 11 m-cy) i nie mogę go sprzedać za 2,5tys hehe.Więc postanowiłem,że zostaje w rodzinie.

            P/S niech inni nie piszą o bzdetach typu: opłaty,rozrząd etc.
            Po 1 OC przechodzi na kupującego i często jest ważnie kilka m-cy
            Po 2 rozrząd może być na łańcuszku (MB 190:P) jak również mógł być wymieniony np.30tys.km temu więc spokojnie 2-3 lata można jeździć (zależne od rocznych przebiegów of course)
            P/S2 nie wiem jak można kupić auto,które ma wywaloną uszczelkę pod głowicą,uszkodzoną skrzynię i zamaskowane dziury i nie zauważyć tego podczas oględzin ( a przynajmniej jednej z tych rzeczy)
            Na twoim miejscu nie chwaliłbym się tym,bo świadczy to o totalnej ignorancji
            • alfik7 Re: Auto do 4 tysia... 17.04.12, 08:25
              Po co tak dużo piszesz?
              Podaj przykłady, cytuję "aut do którego nie dołoży nic przez kilka lat"
              Poproszę :)
    • mieszko1988 Re: Auto do 4 tysia... 16.04.12, 20:17
      Za takie pieniądze nawet nie próbowałbym szukać japończyka. Może przy odrobinie szczęścia uda się znaleźć niezajeżdżonego fiata. Polecam siene
      • misiaczek1281 Re: Auto do 4 tysia... 16.04.12, 20:45
        mieszko1988 napisał:

        > Za takie pieniądze nawet nie próbowałbym szukać japończyka. Może przy odrobinie
        > szczęścia uda się znaleźć niezajeżdżonego fiata. Polecam siene

        chyba kpisz...kolega miał siene ...rdza go zjadała ...
        • panbagien ??? 17.04.12, 09:28
          Kolegę zjadała rdza???
          • misiaczek1281 Re: ??? 17.04.12, 12:09
            panbagien napisał:

            > Kolegę zjadała rdza???
            siene zjadała rdza ...kolegę próchnica ;-)
    • koza_oddam Re: Auto do 4 tysia... 16.04.12, 21:48
      Szukaj Astry F, tylko pod żadnym pozorem nie z Gliwic, bo faktycznie ja zeżre. Niemki są lepsze blacharsko, nie ma takiej tragedii jak z tymi polskimi. Kumpla szwagier pracował od początku i na otwarcie jak przyjechali oficjele z GM to faktycznie była jakość pierwsza klasa, ale potem to blachy jakie dostawały Gliwice to były chyba jakieś odrzuty z fabryk niemieckich, już przychodziły z nalotem, tłocznia i lakier - więc nie dziwne że gniją.
    • piotr33k2 Re: Auto do 4 tysia... 18.04.12, 15:43
      bierz ta zielona oryginalnie japonską almerke i ani sie nie zastanawiaj ,jak przebieg w miare prawdziwy a nie jest jakaś trefna walona itd to drugie tyle przejedzisz spokojnie ,pozatym ładna i na zdjeciach zadbana .
    • chlodny_ Re: Auto do 4 tysia... 18.04.12, 22:06
      kupujac auto 12-15 letnie nawet w dobrym stanie na pierwszy rzut oka trzeba liczyc sie ze sporymi kosztami utrzymania - nawet jezeli auto sie nie psuje i nie bylo bite to wychodza zwykle rzeczy eksploatacyjne..... mam lanosa z 99 roku od poczatku w rodzinie, garazowany - relatywnie maly przebieg - okolo 120 tys. auto do niedawna sie nie psulo a i tak zostawialem okolo 1k w warsztacie rocznie na drobne naprawy - hamulce tyl, przewody ham. (korozja), zawieszenie itd. blachy ok, plynow i filtrow nie licze, w zeszlym roku uszkodzeniu ulegl element trzymajacy sprzeglo.... wszystko trzeba bylo rozebrac wiec oplacalo sie wymienic cale sprzeglo i pare innych drobiazgow - 1k, teraz daje o sobie znac uszczelka pod glowica - zaczyna brac plyn..... koszt 1k, za chwile bedzie rozrzad i pompa wody (przebieg)..... wymiana bebnow (robilem caly srodek 2 lata temu)......... a najwieksza wada tego auta to spalanie - 10l benzyny w miescie - nie mam instalacji i przy przebiegach, ktore robie nie oplaca sie jej montowac..... wniosek - przychylam sie do opinii ze nalezy szukac patrzac na stan auta a w drugiej kolejnosci na marke.... chociaz tych najbardziej awaryjnych wiadomo lepiej unikac
      • piotr33k2 Re: Auto do 4 tysia... 18.04.12, 22:56
        może nie wszystko ale ze dwie trzecie tych rzeczy co wymieniałes wymienia sie w każdym aucie nawet wczesniej niż 10 lat . i napewno przynajmniej czesc tych elementów w samochodzie który ma na oku i kupi autorka watku jest już wymienionych a np.hamulce(klocki tarcze itd) to ze dwa razy co najmniej .a moze byc wymieniane jeszcze raz akurat teraz . zawsze trzeba się liczyć przy zakupie uzywanego samochodu że trzeba w niego jeszcze włozyc pare groszy, jak nie od razu to za chwile .kwestia tylko żeby nie kupic takiego w którym silnik trzeba bedzie wymieniac bo jest na wykonczeniu .dlatego polecam oryginalne benzynowe wolnossace japonskie konstrukcje, w tym przypadku nissana almere .
    • fraaa Re: Auto do 4 tysia... 20.04.12, 20:47
      kup 17 letnia almerke pojezdzisz spokojnie drugie 17 lat wymienisz tylko filtr powietrza i lewe lusterko

      japonczyk to japonczyk
      • madameblanka Re: Auto do 4 tysia... 21.04.12, 15:41

        Sprawdzam tylko Almerki, kilometrów natrzaskałam pińcet, WSZYSTKIE pordzewiałe praktycznie wszędzie. Dziury w drzwiach na wylot, o progach nie wspominam bo to norma, w bagażniku rdza na nadkolach. Każda ma też rdze na tylnej klapie, bardzo zniszczone wycieraczki. Jedna nie miała rdzy na przedniej masce.....Silniki wszystkich pracują bez zarzutu.
        Do tego wczoraj facet stwierdził, że nie ma mowy o próbnej jeździe. Ja moge posiedzieć na miejscu pasażera:) Pożegnałam pana i znów bezsensu stracony czas i benzyna....
        • lazy.eye Re: Auto do 4 tysia... 21.04.12, 21:13
          Czemu się nie zainteresujesz Cariną? To auto wyższej klasy od Almery ale pali tyle samo albo i mniej i nie rdzewieje jeśli było normalnie eksploatowane. Do tego dynamiczne, pakowne i niezawodne. I nie jest jakoś specjalnie duże, wielkości dzisiejszego Focusa.
        • alfik7 Re: Auto do 4 tysia... 21.04.12, 21:28
          Pisałem wcześniej - pakujesz się w złom na własne życzenie.
          • piotr33k2 Re: Auto do 4 tysia... 21.04.12, 23:09
            to dodaj jej przynajmniej 10 koła i znajdzie coś bez rdzy .za te pieniadze musi sie z tym liczyc ,a jak ktos ma zrobione niedawno nadkola i progi to nie pusci za tyle japonczyka z konca lat 90 czy poczatku 2000 roku tylko za co najmniej 9- 10 tys .
    • adrian_ktostam Re: Auto do 4 tysia... 21.04.12, 23:56
      wybaczcie, że odpowiem bez czytania wypowiedzi w tym wątku:

      za 4 tys. zł bym kupił porządny rower + porządne ciuchy do jeżdżenia zimą + resoraka dziecku sąsiada. Jak by jakaś reszta została, w co wątpię, to bym ją przepił....
      • kaprychoo Re: Auto do 4 tysia... 03.06.12, 07:53
        Ja kupiłem Opla Astrę F kombi od taksiarza. Z przebiegiem 413kkm. Pełna opcja wyprodukowana w UK. 2,5 kPLN. Gaz sekwencja. Silnik 1,8. Auto zadbane, wszystko na czas wymieniane. Dziwne? Musi jeździć i zarabiać na siebie, musi przyciągnąć klienta, który nie wsiądzie do chlewu. Nie kupiłem z ogłoszenia, dowiedziałem się po znajomości, obejrzałem, jak jeszcze było z kogutem, naklejkami, radiem w środku. Wziąłem, dopiero właściciel wszystko demontował dotyczące taxi. Na dzień dobry wymieniłem reduktor gazu, był zapchany. Bo przy depnięciu w pedał komp gazu notował za niskie ciśnienie (brak gazu w butli), i przerzucał na benzynę. Taksiarz dobry kolega mego teścia taksiarza, który mi to auto polecił, twierdził, że tak mu się nie działo, za to wymienił wszystkie wady, które powinienem zrobić, a on nie zdążył. Wieloletni właściciel, a po reduktorze się przekonałem, że auto nie znało dobrego depnięcia już dawno (wiadomo, w taxi jak najbardziej ekonomiczna jazda się liczy). Jak dla mnie, to jest lepsze od zardzewiałego silnika 'dziadka do kościoła', który nie ma pojęcia o terminach wymian płynów. Jestem zajebiście zadowolony z tej Astry.
        • kaprychoo Re: Auto do 4 tysia... 03.06.12, 07:59
          Każdy twierdzi, że auto po taxi to szrot, bo przebieg. No ok, kup pan auto od kobiety z zajechanym sprzęgłem, skrzynią, płyny może były wymieniane, a może nie, a kup pan auto od zawodowego kierowcy, dla którego auto jest źródłem zarobku, i siłą rzeczy musi być w stanie idealnym, bo niedopatrzenie się wiąże z kosztami (warsztat) i brakiem zarobku (stoi w warsztacie).
          • kaprychoo Re: Auto do 4 tysia... 03.06.12, 08:12
            A sprzedał auto tylko dlatego, że przypadkiem trafiła mu się okazja kupić japońskie kombi z 2003 za pół ceny (nie wnikałem dlaczego, ale powiedział że tak mu się udało, że Opla postanowił sprzedać, a że po znajomości dobremu koledze, to od razu, bo nie chciał się babrać z ogłoszeniami za 4,5kPLN. ) Może wyssane z palca, ale tego Opla mam, i sobie bardzo chwalę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka