26.04.12, 07:54
Z dzisiejszej prasy: o tyle, co w tytule watku cofnal licznik tegoroczny rekordzista (chodzi o belgijskiego oszusta). Samochod to Toyota Previa, przebieg faktyczny to co najmniej 572521 km, przebieg dla kupujacego: 150271 km.

Mimo systemu CarPass niektorzy ciagle probuja... Konkretnie zanotowano 1312 przypadkow cofania licznika w minionym roku.
Obserwuj wątek
    • wujaszek_joe Re: 422250 km 26.04.12, 09:21
      co za oszuści!
      Dobrze, że to za granicą. Na szczęście u nas nie ma takich spraw bo jesteśmy katolikami.
      :)
      • nazimno Eeeeee tam... 26.04.12, 09:51
        U nas NIKT nie jest w stanie tyle przejechac po krajowych drogach.
        Z tego wzgledu, ze samochod sie wczesniej rozleci.
        Wiec i nie ma co az tyle cofac.
        Amen.


        • misiaczek1281 Re: Eeeeee tam... 26.04.12, 10:10
          Lepiej kupić nówke z salonu i utopić 70 tysiaków ?;-)
          • pejotpe4 Re: Eeeeee tam... 26.04.12, 16:09
            Wolę nowe gdyż:
            - jako firma dostałem dodatkowy rabat (tak trzy razy większy od standardowego),
            - ponieważ lubię mieć pieniądze wziąłem auto w leasing na trzy lata płacąc 30% wartości auta jako czynsz inicjalny,
            - 6kPLN "rabatu" z VAT pokrywa koszty leasingu,
            - 19% PIT też jest miłym dodatkiem.

            Biorąc pod uwagę wyższy rabat, korzyści z VAT i PIT zapłacę za auto 70% tego niż bym wydał jako zwykła osoba. I tak koszt paliwa przez pięć lat jeżdżenia przekroczy koszt auta, więc nawet utratą tych kilkunastu tysięcy na wartości nie będę się zbytnio przejmował - w końcu auto kosztowało mniej niż czteromiesięczne zarobki - jestem w stanie przeboleć...
            • galtomone Re: Eeeeee tam... 29.04.12, 06:55
              pejotpe4 napisał:

              > Wolę nowe gdyż:

              > - 6kPLN "rabatu" z VAT pokrywa koszty leasingu,

              Co Ty za bajki piszesz? Nawet Tata Nano jest droższa!
              Chyba, ze kupiles nowe (w sensie kolejne) używane, a ten leasing to u niejakiego Misiaczka. Sadze, ze te 6k to akurat na "nastoletnie" Polo będzie jak znalazł.

              O tym Polo to sie nie denerwuj, ale myśli mógłbyś precyzyjniej przelewac na forum bo potem takie kwiatki sie czyta.
          • klemens1 Re: Eeeeee tam... 27.04.12, 14:57
            > Lepiej kupić nówke z salonu i utopić 70 tysiaków ?;-)

            Jaki konkretnie samochód nowy i używany porównujesz ze sobą i na jak długi okres czasu kupowany, że utrata wartości nowego jest o 70 tys. większa niż używanego?
        • archonix Re: Eeeeee tam... 26.04.12, 21:02
          Widzialem juz nie raz firmowe auta co mialy porobione 700 k km, niekoniecznie tylko w polsce bo i nieraz sluzbowo podrozowaly pewnie i po europie.
      • do.ki Re: 422250 km 26.04.12, 11:51
        > Dobrze, że to za granicą.

        Sadzac po liczbie juz nie lawet, ale ciezarowek na polskich rejestracjach, ktore (ciezarowki, nie rejestracje) zabieraja po 8 samochodow osobowych na raz, problem zostaje zaimportowany. A samochody na wywoz nie musza miec CarPass'a.
        • misiaczek1281 Re: 422250 km 26.04.12, 12:09
          Czyli kupujta ludziska nówki bo używane są be? i traćta 50% wartości w 3 lata hehe
          • do.ki Re: 422250 km 26.04.12, 12:15
            Z ta utrata wartosci to jakas fiksacja jest. Szczoteczke do zebow tez kupujesz zwracajac uwage na to ile bedzie warta za 3 lata?
            Samochod to przedmiot uzytkowy, tak samo jak szczoteczka do zebow. Po sfinalizowaniu transakcji pieniadze zostaly wydane i wartosc przy sprzedazy mnie zupelnie nie interesuje.
            • rba555 Re: 422250 km 26.04.12, 16:10
              tylko, że niektórzy traktują kupno samochodu jako "inwestycję". nawet starego trupa. tak jakby to był zakup nieruchomości czy innych antyków. tymczasem jest to taka sama "inwestycja" jak czajnik, telewizor czy przytoczona szczoteczka. nikogo nie obchodzi ile to będzie warte za 2-5 lat, jak się zużyje to się wymienia.
              • des4 Re: 422250 km 27.04.12, 07:40
                sprzedałem ostatnio stary tv crt za 200 zł, 12 lat temu kupiłem go za 1700 zł, masakra ile jestem w plecy

                a przecież mogłem wtedy kupić używany zadbany tv od Niemca :)))
            • sammler Re: 422250 km 27.04.12, 14:04
              do.ki napisał:

              > Samochod to przedmiot uzytkowy, tak samo jak szczoteczka do zebow.

              Praca domowa: przeczytać czym się różnią dobra trwałego użytku od dóbr użytkowych szybkozbywalnych. Pierwsze strony dowolnego podręcznika ekonomii.

              S.
              • do.ki Re: 422250 km 27.04.12, 15:13
                Nie potrzeba podrecznika ekonomii, wystarczy nawet wikipedia:

                en.wikipedia.org/wiki/Durable_good
                en.wikipedia.org/wiki/Fast-moving_consumer_goods

                Tylko co to ma do rzeczy? Nadal pozostaje fakt, ze samochod to nie inwestycja, wiec utrata wartosci jest bez znaczenia. Kupujac samochod zakladam, ze utrata wartosci wyniesie podczas calego okresu uzytkowania 100%. To, co sie uda uzyskac przy ewentualnej odsprzedazy to tylko bonus.
    • karolosmanski Re: 422250 km 27.04.12, 17:24
      znam lepszych rekrodzistów!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka