wahacz
25.06.04, 07:36
Już opisałem w innym wątku historie autka mojej siostry ale pozwole sobie
powtórzyć. Siostra uparła sie i wbrew rodzinie która ze względu na złą opinie
aut niemieckich odradzałą jej VW - kupiła Golfa 1.6
Teraz ten VW Golfie IV 1.6 stanowi zagrożenie dla życia.
Po 25 tys km !!!! wybił się sworzeń wahacza co groziło tym że koło odpadnie.
Przy około 45 tyś poluzował się i prawie odpadł zbiornik paliwa.
Niewiarygodne ale prawdziwe podczas tankowania na stacji to się stało, na
szceście więc nie było nieszczęścia ale paliwo się rozlało. Teraz auto ma
około 80 tyś km i do zorbienia jest uszczelka pod głowicą.
Poza tym auto trzesczy całe a na podnośniku drzwi sie nie chcą otworzyć bo
nadwozie się gnie.
Tylko idioci moim zdaniem kupują VW. Trzeba być skończonym debilem by to
kupić.
Zawsze mówie nigdy niemieckich aut.