Absurdalne ograniczenia prędkości

18.07.12, 13:25
Zrobiłem w te wakacje sporo kilometrów po naszych drogach i zauważyłem jak bardzo zwiększyła się ilość i absurdalność ograniczeń prędkości jeśli chodzi o miejsca ich ustawiania i limity dopuszczalnej prędkości. Ostatecznie utwierdziłem się w przekonaniu, że nie chodzi w tym o nasze bezpieczeństwo, tylko jest to podstawowy element doskonale zorganizowanego systemu łupienia kierowców. Takie absurdalne ograniczenia stawiane w wydawałoby się przypadkowych a tak naprawdę doskonale przemyślanych miejscach mają wiele zalet z punktu widzenia łupieżców:
- można nie remontować drogi, a zamiast tego stawiać ograniczenie np. 40 km/h a ten kto sobie rozwali zawieszenie jadą szybciej nie może mieć pretensji do właściciela lub zarządcy drogi
- obok ograniczenia do 40 km/h można postawić radar i łupić wszystkich "szybkich i wściekłych" zasuwających 50 czy 60 km/h i w ten sposób stwarzających ogromne zagrożenie
- jest to doskonałe uzasadnienie wszelkich policyjnych statystyk, z których od lat wynika, że 99% wypadków na naszych drogach jest wynikiem brawury kierowców jadących z niedozwoloną prędkością. Jest to bardzo logiczne wytłumaczenie przyczyn wypadków, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że na naszych drogach prawie każda prędkość jest niedozwolona.

System trwa i pewnie będzie trwał, ale niech przynajmniej łupieżcy wiedzą, że łupieni też wiedzą o co w tym chodzi a kiedyś mogą się naprawdę zdenerwować i łupieżców pogonić.
    • kubek145 Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 18.07.12, 14:24
      z systemem nie wygrasz...
      pare lat temu mialem wypadek posrednio spowodowany stanem nawierchni drogi - dosyc duzy poprzeczny uskok na zakrecie w dodatku srednio wyprofilowanym i zabilem drzewo na zewnetrznej. Ograniczenie bylo tam 80km/h wiem ze jechalem szybciej, i uderzeniowej wyliczyli na 70-75km/h ale i tak stwierdzilem ze nie popuszcze, rzeczoznawcy, prawnicy, itp itd nic to nie dalo bo jechalem za szybko, i tu nie mam nic wiecej do powiedzenia, ale efekt calej sprawy? przed tym zakretem teraz stoi ograniczenie do 40km/h a porprzeczny garb jak byl tak jest...
      • kocinos Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 18.07.12, 16:37
        Kiedyś dostałem mandat za przekroczenie szybkości (circa 70 parę na 50) koło szkoły, na przelotówce (7), przy dobrej widoczności (jak na tą porę). Szkoła w tym miejscu jest JEDYNYM budynkiem przy drodze. Było by to całkiem uzasadnione, gdyby nie to, że drapnęli mnie około 2 nad ranem z niedzieli na poniedziałek ... Jak usłyszałem tekst "o zagrożeniu dzieci", to aż się zagotowałem. Nie po raz pierwszy prawo sobie, a rozsądek sobie ...
      • ulubiony19 Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 18.07.12, 20:55
        kubek145 napisał:

        > z systemem nie wygrasz...
        > pare lat temu mialem wypadek posrednio spowodowany stanem nawierchni drogi - do
        > syc duzy poprzeczny uskok na zakrecie w dodatku srednio wyprofilowanym i zabile
        > m drzewo na zewnetrznej. Ograniczenie bylo tam 80km/h wiem ze jechalem szybciej
        > , i uderzeniowej wyliczyli na 70-75km/h ale i tak stwierdzilem ze nie popuszcze
        > , rzeczoznawcy, prawnicy, itp itd nic to nie dalo bo jechalem za szybko, i tu n
        > ie mam nic wiecej do powiedzenia, ale efekt calej sprawy? przed tym zakretem te
        > raz stoi ograniczenie do 40km/h a porprzeczny garb jak byl tak jest...

        No dobra, ale co to jest zakręt źle wyprofilowany? Zakręty mają też to do siebie, że są różne (Bóg zapłać!). Uskok był, więc spoko, ale są uskoki i uskoki. Mógł lis wyskoczyć i co? A prędkość swoją drogą.
        Zjebałeś po prostu:)
        • kubek145 Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 19.07.12, 13:13
          no nie do konca sie z Toba zgodze. jezeli zakret i nawierzchnia sie nie zmienila, to czemu sie zmienilo ograniczenie predkosci z 80 na 40? To dosyc duza roznica, nie? Jakby od zawsze tam bylo 40 to bym w ten zakret nie wczodzil 80 czy wiecej tylko z predkoscia zblizona do ograniczenia 40. Zjebal ten co stawia ograniczenia predkosci / buduje hu***a droge. Tylko jak to udowodnic?
          • simon_r Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 23.07.12, 15:41
            schrzaniłeś ten zakręt i tyle... jakie by tam ograniczenie nie stało to w zakręt nalezy wchodzic tak aby z niego wyjść niezaleznie od okoliczności. Okolicznością może być wszystko.. nie tylko garb.
    • toreon Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 19.07.12, 08:06
      Nihil novi. Ale kto im zabroni? Z czegos łupieżcy muszą żyć. W dodatku o zgrozo (co widac na tym forum) do owego łupienia mają całkiem niemałe przyzwolenie społeczne.
    • samspade Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 19.07.12, 08:36
      Czy mógłbyś uwiarygodnić tezę że według policyjnych statystyk 99% jest wynikiem brawury kierowców jadących z niedozwoloną prędkością?
    • dwie_szopy_jackson Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 23.07.12, 14:22
      W moim miescie robili remont drogi - glowna trasa ze Slaska na Poznan.
      Wymieniali kompletnie cala nawierzchnie, robiac to postawili znak ograniczenie predkosci do 50km/h (wczesniej bylo 80)
      Remont zakonczyli, znak zostal. Stal przez dwa lata do poki ktos sie nie wkur... i go nie wywiozl w las. Pare razy w tygodniu, przez te dwa lata, tuz za znakiem ustawiala sie Policja z radarem. Znak jest znak, stoi wiec kierowco plac.
      • samspade Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 23.07.12, 14:30
        I nikomu nie przyszło na myśl napisać do zarządcy drogi i przypomnieć o zapomnianym znaku?
        • galtomone Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 23.07.12, 14:37
          Ja napisalem - tyle, ze zostalem zlany - zero odpowiedzi a znak jest.
          Wyscig rowerowy byl w Katowicach i ulece pozamyklai. Teraz ulice juz otwarte ale obok mnie jak pisze, ze slepa tak zostalo - choc to nie prawda.
    • galtomone Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 23.07.12, 14:34
      Niestety masz racje, do tego dochodzi absurdalnie duza liczba znakow wogole :-(
    • zefiryn Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 03.08.12, 12:29
      A wystarczyło jechać zgodnie z przepisami .
      Mielibyśmy na drogach spokój.
      No i co że dojechałby Szanowny Pan 10 minut później. ALE nikt by nie zginął.
      Więc proszę mi nie mówić że winna Policja, drogi itd.
      Szanowny Kierowco uderz się w pierś i powiedz głośno MOJA WINA.

      A jak już wszyscy którzy jeżdżą mając w pogardzie przepisy oraz innych kierowców i pieszych tak zrobią - będziemy mieli bezpiecznie. Niezależnie od stanu dróg .
      Zacznijmy od stanu naszych umysłów.


      • milos75 Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 03.08.12, 12:51
        > Zacznijmy od stanu naszych umysłów.
        >

        Ja bym jednak zaczął od nauki czytania ze zrozumieniem, choć możesz mieć rację bo stan umysłu ma na to duży wpływ :-) Czy z mojego postu wynika, że ktoś zginął lub że jechałem niebezpiecznie lub że choćby przekraczałem prędkość? Za co mam się uderzać w pierś bo nie bardzo rozumiem? Bo chyba nie za pogląd co do absurdalności wielu ograniczeń prędkości na polskich drogach..
      • hiszpan25 Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 03.08.12, 13:03
        polityka Panstwa jest prosta i jasna: kierowca jest jak ta owieczka... bezbronny i latwo go ogolic. Jak chce kupic pojazd to dowali mu sie akcyze mimo, ze nie wolno, oplaty recyclingowe, oplate za wydanie swiadectwa ze nie musi placic VAT itp itd.. jak juz kupi pojazd to w cene paliwa wrzuci sie VAT, akcyze , podatek drogowy itp itd, jak sie za jego pieniadze wybuduje juz jakas autostrade to za przejazd znowu kaze sie zaplacic firmie zarzadzanej przez "szwagra" na bramce. jak sie okaze ze "szwagier" nakradl materialy na budowie i przez to autostrada jest do remontu to sie postawi ograniczenia predkosci i kierowca zaplaci za przejazd i za mandat gdy bedzie chcial jechac jak na autostradzie za co zreszta zaplacil... na pozostalych drogach jak sie zrobia wyrwy ze malo zawieszenia nie urwie to sie postawi ograniczenie predkosci i radar. Kierowca za remont zawieszenia zaplaci z wlasnej kieszeni a jak nieopatrznie pojedzie szybciej to i mandacik wpadnie do kasy panstwa... kiedys jak po lasach stali bandyci czlowiek mogl sie bronic i jak byl w tym dobry to bandyci dostawali po lbie i wedrowiec trafial do celu bez uszczuplenia kiesy. teraz panstwo juz zadba zeby po drodze wedrowca ogolic tyle razy ile to mozliwe czasami po kilka razy za to samo :) ot postep w sztuce bandytyzmu :)
        • milos75 Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 03.08.12, 13:19
          hiszpan25 napisał:

          > ... kiedys jak po lasach stali bandyci czlowiek mo
          > gl sie bronic i jak byl w tym dobry to bandyci dostawali po lbie i wedrowiec tr
          > afial do celu bez uszczuplenia kiesy. teraz panstwo juz zadba zeby po drodze we
          > drowca ogolic tyle razy ile to mozliwe czasami po kilka razy za to samo :) ot p
          > ostep w sztuce bandytyzmu :)

          Dobrze to ująłeś, mam dokładnie takie same przemyślenia :-) Na razie nic się z tym nie da zrobić ale nie tracę nadziei, że ludzie kiedyś powiedzą: "dość", tyle że to może nastąpić tylko jak się społeczeństwu stopa pogorszy, a tego z kolei bym nie chciał... Na razie ludzi stać to płacą i się nie buntują na zorganizowany państwowy bandytyzm.
          • misiaczek1281 Ludzie z takim myśleniem powodują wypadki ! :) 04.08.12, 18:21
            Gdyby zrobić sondę wśród polskich kierowców którzy choć raz spowodowali wypadek lub stłuczkę pt. "Jakim jesteś kierowcą" to 80% odpowie że bardzo dobrym a 15 % że dobrym ...
            a gdyby zapytać dlaczego spowodowałeś wypadek to odpowiedzą: "To nie ja jestem winny...To winni są urzędnicy bo mamy złe ograniczenia , drogowcy bo nie remontują dziurawych dróg i inni kierowcy...Natomiast ja jestem oczywiście NIEWINNY ....jechałem 90 km/h na ograniczeniu do 50 km/h ale to oni źle znaki ustawili a nie ja źle jechałem...
            Wkurza mnie taki sposób myślenia bo to nieodpowiedzialne !!! :)
            A może jednak w 90% ktoś ustawił ograniczenie prędkości do 50 km/h nie dla własnego widzi mi się i żeby dokuczać kierowcom, tylko dlatego że w tym miejscu dochodziło wcześniej do wielu wypadków i mieszkańcy zwrócili się z porośbą do władz o ograniczenie prędkości?
            Ale szalony kierowca jadąc szybciej tą drogą nie zna tej przyczyny i psioczy że na prostej drodze jest głupi znak 50 km/h...
            Pewnie jechał 90 km/h i nie zauważył że tam jest szkoła i dzieci giną....cóż...na drodze trzeba włączyć mózg a nie psioczyć hau hau bo mi krzywdę robią i poszaleć 90 km/h nie mogę ...
            Jak chcesz poszaleć to jedź na tor wyścigowy a na drodze nie jesteś sam ! Hehe :)
            • rafal.1111 Re: Ludzie z takim myśleniem powodują wypadki ! : 05.08.12, 02:54
              Otóż nie Misiaczku. Od ilu dziesięcioleci walczymy o bezpieczeństwo na drogach poprzez ograniczanie prędkości - we wszystkich państwach. Praktycznie od upowszechnienia się samochodu, a właściwie od rozpoczęcia jego seryjnej produkcji. I co? Jak widać, niewiele. Na potrzeby akcji uzasadniających kolejne ograniczenia prędkości "robi się" statystyki, które mają udowadniać, że każde kolejne ograniczenie powoduje zmniejszenie wypadków drogowych o ... % - i tu padają różne liczby w zależności od fantazji lub "opracowań' na zamówienie. Jeżeli rzeczywiście to by tak działało, to dlaczego nie wprowadzić od razu ograniczenia do 30 km/h? Albo co tam - żyjmy w raju bezpieczenych dróg - ograniczmy do 20 (rowery też będą zagrożone mandatami). Wypadki spadną niemalże do zera, a ofiary śmiertelne będą na prawdę żadkością. Można będzie też zlikwidować chodniki, bo prędkości samochodów będzie niewiele wieksze niż maszerującego pieszego (ok. 5-13 km/h). Śmieszne? Nie dla tych, którzy uważają, że główną przyczyną wypaków na naszych drogach to prędkość. Oni bardzo chętnie takie ograniczenia by wprowadzili. Ja ma na ten temat inne zdanie i uważam, że rzeczywista poprawa bezpieczeństwa na drogach jest bardziej skomplikowana i wielowątkowa. Jeżeli na prawdę zależy nam na bezpiecznych drogach, to weźmy się za problem właściwie. Duża prędkość powoduje większe skutki wypadku (to fakt wynikający z praw fizyki). Jednak nie powinno nam chodzić tylko o zmniejszanie skutków, ale przede wszystkim o niedopuszczenie do sytuacji niebezpiecznych czyli do wypadków. Jak to zrobić poza ograniczaniem prędkości? Nie wieżę, że tylko ja to wiem, że tylko ja na to wpadłem. Tylko niestety, te rozwiązania są niezbyt proste, populistyczne i medialne. No i na pewno nie odprowadzą do budżetów gmin takich pieniędzy jak mandaty za przekraczanie ograniczeń prędkości. Jeżeli chcesz wiedzieć jakie, daj znać, to będę kontynuował ten wątek.
              • samspade Re: Ludzie z takim myśleniem powodują wypadki ! : 05.08.12, 09:42
                Napisz więc jakie są te rozwiązania niedopuszczające do wypadków? W jaki sposób wyeliminować wyprzedzanie/omijanie na przejściach dla pieszych.
                Więc proszę Cię kontynuuj ten wątek.
                • frozentime W Holandii w Drachten wpadli na pomysł. 08.08.12, 21:28
                  Na jednym ze skrzyżowań w ciągu 4 lat doszło do 8 poważnych wypadków. U nas nikt by się tym nie przejął, ale w Holandii przeanalizowano sytuację. Skrzyżowanie było bezpieczne według polskich standardów: sygnalizacja świetlna, wysepki dla pieszych, pasy dla rowerzystów itp., ale nie dla Holendrów. Skrzyżowanie jest dość ruchliwe - 10 tys. samochodów dziennie.

                  Skrzyżowanie zostało kompletnie przebudowane. Zniknęły znaki, sygnalizacja, wysepki dla pieszych, na środku pojawiło się małe rondo. Chodniki i jezdnia znalazły się na jednym poziomie (żadnych krawężników). Na skrzyżowaniu zaczęły obowiązywać trzy zasady: ograniczone zaufanie, pierwszeństwo dla pieszych, pierwszeństwo dla pojazdów z prawej. I teraz zagadka: ile było wypadków na tym skrzyżowaniu po przebudowie?
                  Odp. 0

                  Po prostu wszyscy zaczęli uważać.
                • chris.w2 Re: Ludzie z takim myśleniem powodują wypadki ! 12.08.12, 14:09
                  samspade napisał:
                  > Napisz więc jakie są te rozwiązania niedopuszczające do wypadkow? (...)

                  Zaczac myslec za kierownica.
                  Nieprzestrzegajacych przepisy surowo karac.
              • misiaczek1281 Re: Ludzie z takim myśleniem powodują wypadki ! : 05.08.12, 11:03
                rafal.1111
                Masz absolutnie racje, że ograniczenie prędkości nie jest cudownym sposobem na szybkie zmniejszenie liczby wypadków....bo takich cudownych sposobów nie ma...:)
                Ograniczenie prędkości jest elementem wspomagającym...bo jeśli choć 10% kierowców zwolni na widok znaku to już jest nieźle...
                Myślę, że potrzebne są także kampanie medialne informujące o skutkach wypadków...kilka lat temu były w telewizji takie kampanie ...pamiętam hasła w stylu: "Prędkość zabija - włącz myślenie" i inne...:

                www.youtube.com/watch?v=qUptcZ0vEqE&feature=related
                www.youtube.com/watch?v=PyWtWh-ZO8U
                www.youtube.com/watch?v=ys4cIADkG7w
                szkoda że tych akcji nie widać dziś w mediach.....
                a jaki jest Twój pomysł ?
    • frozentime Co powiesz na to: 08.08.12, 21:16
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34864,12278656,Smierc_dziecka_na_Mrowczej__Kolejna_w_tym_samym_miejscu.html
      Ograniczenie też jest absurdalne?
      • misiaczek1281 Re: Co powiesz na to: 08.08.12, 21:40
        frozentime napisał:

        > warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34864,12278656,Smierc_dziecka_na_Mrowczej__Kolejna_w_tym_samym_miejscu.html
        > Ograniczenie też jest absurdalne?

        Racja ! Na drodze to same kozaki ! Tatuś kupił brykę to chcą poszaleć w mieście 90 km/h ale ograniczenia im przeszkadzają...Hulaj dusza piekła nie ma :)
        a jak się coś stanie to dopiero wtedy wszyscy płaczą że ograniczeń nie ma...
      • klemens1 Re: Co powiesz na to: 08.08.12, 22:48
        frozentime napisał:

        > warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34864,12278656,Smierc_dziecka_na_Mrowczej__Kolejna_w_tym_samym_miejscu.html
        > Ograniczenie też jest absurdalne?

        Też. To że dochodzi do wypadków przy 120 km/h nie oznacza że należy ograniczać prędkość do 50. Mało kto jest to w stanie pojąć.
        • jureek Re: Co powiesz na to: 09.08.12, 11:07
          klemens1 napisał:

          > frozentime napisał:
          >
          > > warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34864,12278656,Smierc_dziecka_na_Mrowczej__Kolejna_w_tym_samym_miejscu.html
          > > Ograniczenie też jest absurdalne?
          >
          > Też.

          Dlaczego absurdalne? Nie jest to teren zabudowany?
          Jura
          • klemens1 Re: Co powiesz na to: 09.08.12, 12:21
            > Dlaczego absurdalne? Nie jest to teren zabudowany?

            Nie aż tak zabudowany. Wypadki są tam przy 70 km/h?
            • jureek Re: Co powiesz na to: 09.08.12, 12:46
              klemens1 napisał:

              > > Dlaczego absurdalne? Nie jest to teren zabudowany?
              >
              > Nie aż tak zabudowany. Wypadki są tam przy 70 km/h?

              Co to znaczy, że nie aż tak? Nie ma chodnika przy jezdni, którym chodzą piesi? Nie ma zabudowań? Kiedy teren jest wystarczająco zabudowany, żeby kwalifikował się na 50? Ściany domów muszą przylegać do siebie, a chodnik nie przekraczać szerokości pół metra? Z tego, co widziałem w google, w większości krajów Europy byłaby tam normalna pięćdziesiątka. Nie widzę w niej niczego absurdalnego.
              Jura

              • klemens1 Re: Co powiesz na to: 09.08.12, 15:52
                > Co to znaczy, że nie aż tak? Nie ma chodnika przy jezdni, którym chodzą piesi?
                > Nie ma zabudowań?

                Generalnie jest pusto - chodnik np. nie jest przy samej jezdni. Wejdź na streetview googlowe i zobacz ilu tam pieszych zobaczysz.
                Na Czerniakowskiej (W-wa) jest 70 przy dużo większym ruchu.
                Podstawowe moje pytanie brzmi: czy przy 70 w tym miejscu są wypadki? Bo z tego co widzę to niestety najpopularniejsza jest logika "hopki Zientarskiego" - jest wypadek przy 200 - walnijmy 50.
                • misiaczek1281 Re: Co powiesz na to: 09.08.12, 16:25
                  klemens1 napisał:

                  > > Co to znaczy, że nie aż tak? Nie ma chodnika przy jezdni, którym chodzą p
                  > iesi?
                  > > Nie ma zabudowań?
                  >
                  > Generalnie jest pusto - chodnik np. nie jest przy samej jezdni. Wejdź na street
                  > view googlowe i zobacz ilu tam pieszych zobaczysz.
                  > Na Czerniakowskiej (W-wa) jest 70 przy dużo większym ruchu.
                  > Podstawowe moje pytanie brzmi: czy przy 70 w tym miejscu są wypadki? Bo z tego
                  > co widzę to niestety najpopularniejsza jest logika "hopki Zientarskiego" - jest
                  > wypadek przy 200 - walnijmy 50.

                  No pewnie....lepsza jest logika : Jest wypadek przy 200 to walnijmy 90 km/h :)
                  Buuuuuuuhahahahahhahaa :)

                  >
                  >
                  • jureek Re: Misiaczku, mam prosbę 09.08.12, 16:36
                    misiaczek1281 napisał:

                    > No pewnie....lepsza jest logika : Jest wypadek przy 200 to walnijmy 90 km/h
                    > :)
                    > Buuuuuuuhahahahahhahaa :)


                    Twórz sobie swoje wątki, ale nie wcinaj się, gdy dorośli rozmawiają. OK?
                    Jura
                    • misiaczek1281 Re: Misiaczku, mam prosbę 09.08.12, 16:49
                      jureek napisał:

                      > misiaczek1281 napisał:
                      >
                      > > No pewnie....lepsza jest logika : Jest wypadek przy 200 to walnijmy 90
                      > km/h
                      > > :)
                      > > Buuuuuuuhahahahahhahaa :)

                      >
                      > Twórz sobie swoje wątki, ale nie wcinaj się, gdy dorośli rozmawiają. OK?
                      > Jura

                      bo co? bo mam tak cięte argumenty że aż nie wiesz jak odpowiedzieć?
                      Konstytucja gwarantuje wolność słowa...mogę pisać co zechcę :)

                      Hehe :)
                      • klemens1 Re: Misiaczku, mam prosbę 09.08.12, 17:08
                        > bo co? bo mam tak cięte argumenty że aż nie wiesz jak odpowiedzieć?

                        Nie - bo jesteś tępawy. Nawet nie zauważyłeś kto ci wcześniej odpowiedział.
                        Poza tym masz lekcje do odrobienia - porównanie kosztów zakupu samochodu nowego i używanego. Wypunktowałem ci, co masz porównać, w odpowiedzi na twoje pytanie "co jeszcze". Tam jakoś twoja ciętość się nie objawia.
                        Zgadzam się natomiast z tym, że internet daje wolność słowa i ktoś taki jak ty może się tu dowartościować ("ale mam dużo odpowiedzi w moim wątku, hehe, buahahaha"), bo w świecie realnym zapewne jedyne co słyszysz gdy się odezwiesz, to niezbyt cenzuralny apel do ciebie o zaprzestanie wypowiadania się.
                        • misiaczek1281 Re: Misiaczku, mam prosbę 12.08.12, 14:20
                          klemens1 napisał:

                          > > bo co? bo mam tak cięte argumenty że aż nie wiesz jak odpowiedzieć?
                          >
                          > Nie - bo jesteś tępawy. Nawet nie zauważyłeś kto ci wcześniej odpowiedział.
                          > Poza tym masz lekcje do odrobienia - porównanie kosztów zakupu samochodu nowego
                          > i używanego. Wypunktowałem ci, co masz porównać, w odpowiedzi na twoje pytanie
                          > "co jeszcze". Tam jakoś twoja ciętość się nie objawia.
                          > Zgadzam się natomiast z tym, że internet daje wolność słowa i ktoś taki jak ty
                          > może się tu dowartościować ("ale mam dużo odpowiedzi w moim wątku, hehe, buahah
                          > aha"), bo w świecie realnym zapewne jedyne co słyszysz gdy się odezwiesz, to ni
                          > ezbyt cenzuralny apel do ciebie o zaprzestanie wypowiadania się.
                          >
                          Niezupełnie...twoje tezy co do mojej osoby są żałosne...Cytujesz jakieś fragmenty i wycinki wypowiedzi choć były też takie bardziej mądre na temat motoryzacji , ale ich nie chcesz widzieć i cytować?...bo ty wiesz swoje i tylko to chcesz pokazać jakąś moją wypowiedź typu "buuhahaha" żeby mi dokopać....i kto tu chce sie dowartościować? Haha :) każdego tak traktujesz z góry jak mnie? stań przed lustrem i poszukaj wad u siebie mądralo ! :)
                          • klemens1 Re: Misiaczku, mam prosbę 13.08.12, 18:33
                            > Niezupełnie...twoje tezy co do mojej osoby są żałosne...

                            Jaka osoba, takie tezy co do tej osoby...

                            > Cytujesz jakieś fragmenty i wycinki wypowiedzi choć były też takie bardziej mądre na temat motoryza
                            > cji , ale ich nie chcesz widzieć i cytować?

                            Cytuję to na co odpowiadam. Liczysz na to, że ktoś w dyskusji z tobą napisze "ale i tak w wątku X napisałeś coś mądrego, cytuję: ...." ?

                            > ...bo ty wiesz swoje i tylko to chce
                            > sz pokazać jakąś moją wypowiedź typu "buuhahaha" żeby mi dokopać....i kto tu c
                            > hce sie dowartościować? Haha :) każdego tak traktujesz z góry jak mnie? stań pr
                            > zed lustrem i poszukaj wad u siebie mądralo ! :)

                            Jak dorośniesz, to przeczytaj sobie jeszcze raz co napisałeś, tylko zrób to bez świadków, bo będziesz miał bardzo głupi wyraz facjaty.

                            I naucz się pisać na temat zamiast uzewnętrzniania swoich żali. Do tej pory nie przedstawiłeś porównania kosztów zakupu auta nowego i używanego. Na wszelki wypadek przyjmij hipotezę, że przyczyn swojego ograniczenia być może nie znajdziesz u siebie patrząc w lustro.
                            • misiaczek1281 Re: Misiaczku, mam prosbę 13.08.12, 18:56
                              klemens1 napisał:

                              > > Niezupełnie...twoje tezy co do mojej osoby są żałosne...
                              >
                              > Jaka osoba, takie tezy co do tej osoby...

                              Nie. Jaki właściciel tez takie tezy :)
                              >
                              > > Cytujesz jakieś fragmenty i wycinki wypowiedzi choć były też takie bardzi
                              > ej mądre na temat motoryza
                              > > cji , ale ich nie chcesz widzieć i cytować?
                              >
                              > Cytuję to na co odpowiadam. Liczysz na to, że ktoś w dyskusji z tobą napisze "a
                              > le i tak w wątku X napisałeś coś mądrego, cytuję: ...." ?

                              Tak. Ale nie każdy jest zdolny do wyszukania i zacytowania czegoś z archiwum...to wymaga większego wysiłku umysłowego:)
                              >
                              > > ...bo ty wiesz swoje i tylko to chce
                              > > sz pokazać jakąś moją wypowiedź typu "buuhahaha" żeby mi dokopać....i kt
                              > o tu c
                              > > hce sie dowartościować? Haha :) każdego tak traktujesz z góry jak mnie? s
                              > tań pr
                              > > zed lustrem i poszukaj wad u siebie mądralo ! :)
                              >
                              > Jak dorośniesz, to przeczytaj sobie jeszcze raz co napisałeś, tylko zrób to bez
                              > świadków, bo będziesz miał bardzo głupi wyraz facjaty.

                              Ja już dawno dorosłem. Nie muszę czytać tego co napisałem...nie mam sklerozy....a mój wyraz facjaty jest uśmiechnięty gdy czytam twoje wypociny Hehe :)
                              >
                              > I naucz się pisać na temat zamiast uzewnętrzniania swoich żali. Do tej pory nie
                              > przedstawiłeś porównania kosztów zakupu auta nowego i używanego. Na wszelki wy
                              > padek przyjmij hipotezę, że przyczyn swojego ograniczenia być może nie znajdzie
                              > sz u siebie patrząc w lustro.

                              Koszty zakupu auta nowego i używanego dawno przedstawiłem....poszukaj w archiwum...
                              Każdy model ma inne koszty...ogólnie nowe auto traci 45-55% wartości w 4 lata ... Jeśli przeciętny Polak zarabia 2 000 zł na rękę to utrata wartości 30 tys.zł to ponad rok jego pracy :) + koszty serwisu i paliwa....czyli Polak gdyby zmieniał samochody co 3 lata to wszystko co zarobi wydać na auto :) a gdzie jedzenie? ubrania? itp? Podaj swoje wyliczenia kosztów jeśli takowe posiadasz :) Podejrzewam że nie posiadasz danych i że znowu będziesz mnie obrażał od ograniczonych...:) Cóż...mimo wszystko dam Ci szansę....:) zaskocz mnie !

                              >
                              • klemens1 Re: Misiaczku, mam prosbę 14.08.12, 13:53
                                > Koszty zakupu auta nowego i używanego dawno przedstawiłem....poszukaj w arch
                                > iwum...

                                Przedstawiłeś tylko koszty zakupu nowego. Twoje zadanie domowe polega na przedstawieniu w tabelce kosztów zakupu i eksploatacji samochodów nowych i używanych przez 10 lat.
                                Zauważyłeś już kto ci odpowiedział i "nie zauważył" twoich "ciętych argumentów", trolliku?
                                • misiaczek1281 Re: Misiaczku, mam prosbę 15.08.12, 16:19
                                  klemens1 napisał:

                                  > > Koszty zakupu auta nowego i używanego dawno przedstawiłem....poszukaj w a
                                  > rch
                                  > > iwum...
                                  >
                                  > Przedstawiłeś tylko koszty zakupu nowego. Twoje zadanie domowe polega na przeds
                                  > tawieniu w tabelce kosztów zakupu i eksploatacji samochodów nowych i używanych
                                  > przez 10 lat.
                                  > Zauważyłeś już kto ci odpowiedział i "nie zauważył" twoich "ciętych argumentów"
                                  > , trolliku?
                                  >
                                  Nie będę Ci żadnych tabelek przedstawiał...powiem tylko że z tej tabelki by wynikało że można kupić zadbane używane 30 tys.zł taniej niż nowe...a koszty serwisu nowego i używanego byłby podobne :) Bo w używanym by naprawa kosztowała 1 000 zł a w nowym co prawda nie byłoby napraw przez pierwsze 2 lata , ale koszt przeglądu nówki to także około 1 000 zł więc wychodzi na to samo a 30 tys.zł zostało w kieszeni przy zakupie używanego więc sam pomyśl co się bardziej opłaca? Oczywiście zadbane używane Hehe :)
                                  • klemens1 Re: Misiaczku, mam prosbę 16.08.12, 13:01
                                    > Nie będę Ci żadnych tabelek przedstawiał...powiem tylko że z tej tabelki by
                                    > wynikało że można kupić zadbane używane 30 tys.zł taniej niż nowe...

                                    Szkoda że nie wynikałoby z niej jak często trzeba zmieniać używane na mniej używane żeby dało się nim jeździć, i ile wśród zakupionych używanych będą stanowiły "zadbane używane". A dopóki to nie będzie przedstawione, twoje wywody na ten temat nadają się do potłuczenia o kant dupy.
                                    A tak na marginesie - bardzo jesteś ignorowany przez innych w realnym świecie?
                                    • misiaczek1281 Re: Misiaczku, mam prosbę 17.08.12, 19:27
                                      klemens1 napisał:

                                      > > Nie będę Ci żadnych tabelek przedstawiał...powiem tylko że z tej tabelki
                                      > by
                                      > > wynikało że można kupić zadbane używane 30 tys.zł taniej niż nowe...
                                      >
                                      > Szkoda że nie wynikałoby z niej jak często trzeba zmieniać używane na mniej uży
                                      > wane żeby dało się nim jeździć, i ile wśród zakupionych używanych będą stanowił
                                      > y "zadbane używane". A dopóki to nie będzie przedstawione, twoje wywody na ten
                                      > temat nadają się do potłuczenia o kant dupy.
                                      > A tak na marginesie - bardzo jesteś ignorowany przez innych w realnym świecie?
                                      >
                                      Zmiana używane na używane to decyzja właściciela... Ja zmieniłem niedawno 13 letnie Polo na 8 letnie zadbane...poczułem różnicę :) Koszt? 15 tys.zł...a nie 45 tys.zł jak za nówkę z salonu :) Zadbane to pewnie 10-20% rynku aut używanych...niewiele ale warto poszukać...
                                      Ja szukałem 2 miesiące...i wreszcie trafiłem na naprawdę zadbane autko i nie przepłacam w salonie z nówkę ...oszczędziłem 30 tys.zł czego i tobie życzę :)
                                      • klemens1 Re: Misiaczku, mam prosbę 17.08.12, 22:57
                                        > Ja zmieniłem niedawno 13 letnie Polo na 8 letnie zadbane...

                                        To teraz policz ile traci kupujący nowe w salonie, a ile taki jak ty, który co 5 lat zmienia auto.
                                        • misiaczek1281 Re: Misiaczku, mam prosbę 18.08.12, 10:15
                                          klemens1 napisał:

                                          > > Ja zmieniłem niedawno 13 letnie Polo na 8 letnie zadbane...
                                          >
                                          > To teraz policz ile traci kupujący nowe w salonie, a ile taki jak ty, który co
                                          > 5 lat zmienia auto.
                                          >
                                          >

                                          Dobrze. Policzmy:
                                          Sprzedałem moje stare Polo za 5 tys.zł ... kupiłem 5 lat nowsze za 15 tys.zł...dołożyłem 10 tys.zł ...
                                          Teraz nowe:
                                          45 tys.zł (nowe Polo) - 5 tys.zł (13 letnie Polo) = 40 tys.zł ... - tyle musiałbym dołożyć do nowego Polo...aż o 30 tys.zł więcej :) + droższy serwis :)
                                          • klemens1 Re: Misiaczku, mam prosbę 20.08.12, 13:30
                                            > > To teraz policz ile traci kupujący nowe w salonie, a ile taki jak ty, któ
                                            > ry co
                                            > > 5 lat zmienia auto.
                                            > >
                                            > >
                                            >
                                            > Dobrze. Policzmy:
                                            > Sprzedałem moje stare Polo za 5 tys.zł ... kupiłem 5 lat nowsze za 15 tys.zł...
                                            > dołożyłem 10 tys.zł ...
                                            > Teraz nowe:
                                            > 45 tys.zł (nowe Polo) - 5 tys.zł (13 letnie Polo) = 40 tys.zł ... - tyle
                                            > musiałbym dołożyć do nowego Polo...aż o 30 tys.zł więcej :) + droższy serwis :
                                            > )

                                            Policz ile kosztuje zmiana używanego co 5 lat na przestrzeni 15 lat. Kupujący nówkę zmienia ją po 15 latach.
        • frozentime W mieście trzeba. 09.08.12, 11:54
          Większa prędkość można ustalić na drogach ze skrzyżowaniami bezkolizyjnymi, przejściami podziemnymi lub kładkami dla pieszych.

          Na lokalnych, nieprzelotowych ulicach powinna być strefa 30, a ulice dojazdowe powinny zostać zamienione w strefę zamieszkania.
          • klemens1 Re: W mieście trzeba. 09.08.12, 12:23
            > Większa prędkość można ustalić na drogach ze skrzyżowaniami bezkolizyjnymi, prz
            > ejściami podziemnymi lub kładkami dla pieszych.

            Szkoda że tak się rzadko dzieje. Bo to przecież miasto - a w mieście trzeba 50.
      • milos75 Re: Co powiesz na to: 09.08.12, 01:32
        Co to ma być, jakiś szantaż moralny? Ja zasadniczo pisałem o ograniczeniach na trasie, gdzie zamiast remontować drogi stawiają ograniczenia do 50-60-70 i radar, żeby dokonywać rozboju na kierowcach bo Vincent zaplanował taką pozycję w budżecie a budżet przecież musi się domknąć. Nie popieram szaleńców jeżdżących 100 km/h po mieście i proszę ze mnie nie robić zabójcy dzieci tylko dlatego, że sobie nie życzę, żeby państwo ze mnie robiło idiotę. Wypraszam sobie.
        • misiaczek1281 Re: Co powiesz na to: 09.08.12, 09:44
          milos75 napisał:

          > Co to ma być, jakiś szantaż moralny? Ja zasadniczo pisałem o ograniczeniach na
          > trasie, gdzie zamiast remontować drogi stawiają ograniczenia do 50-60-70 i rada
          > r, żeby dokonywać rozboju na kierowcach bo Vincent zaplanował taką pozycję w bu
          > dżecie a budżet przecież musi się domknąć. Nie popieram szaleńców jeżdżących 10
          > 0 km/h po mieście i proszę ze mnie nie robić zabójcy dzieci tylko dlatego, że s
          > obie nie życzę, żeby państwo ze mnie robiło idiotę. Wypraszam sobie.
          >

          1. To nie Vincent ustawia znaki ograniczenia do 50 km/h :)
          2. Myślisz że w Zarządzie Dróg robią sobie jajka? Taki kawał na prima aprilis i ciach na złość kierowcom jeden znaczek dziennie 50 km/h stawiają? :)
          a może jest jednak jakiś powód stawiania znaków? Może tam wcześniej był wypadek?
          Więc nie zwalaj całej winy na Vincenta ! i nie szalej...jak chcesz poszaleć to jedź na tor wyścigowy :) Jeden jest w Kielcach a drugi w Poznaniu :)
          Tam możesz jeździć nawet 200 km/h !!! Polecam :)
          • misiaczek1281 Re: Co powiesz na to: 09.08.12, 10:01
            Albo zagraj w grę komputerową....pościgasz się samochodzikami to będziesz miał już dość szybkiej jazdy na żywo :)

            Hehe
          • apodemus Re: Co powiesz na to: 21.08.12, 21:47
            misiaczek1281 napisał:

            > może jest jednak jakiś powód stawiania znaków? Może tam wcześniej był wypadek?

            Może, szkoda tylko, że wygląda to z grubsza tak:

            1. W miejscu X średnia prędkość jadących to np. 90 km/h. Jadą i nic złego się nie dzieje.

            2. Pewnego razu jakiś szybki i wściekły jedzie tam 160 i owija się na drzewie.

            3. Z tego powodu stawia się znak z "40". I fotoradar.
            • milos75 Re: Co powiesz na to: 22.08.12, 02:13
              Dokładnie tak jest. Inny popularny przykład - zamiast remontować drogę zostawia się dziury jak na księżycu i stawia znak 40 a ostatnio coraz bardziej popularne jest 30. Leming x2468 się cieszy ale normalnych ludzi krew zalewa. Ostatnio mijałem wiele takich znaków na totalnie odcinkach jezdni podziurawionych jak w jakimś Zimbabwe na trasie Olsztyn - Bydgoszcz. Oczywiście o radarach w tych miejscach też bandyci (inne słowo mi nie przychodzi na myśl) nie zapomnieli.
        • frozentime Na drodze o kiepskiej nawierzchni kierowcy 09.08.12, 11:55
          jeżdża wolniej. Jest mniej wypadków, a jeśli dojdzie do wypadku, to z reguły skutki sa mniej tragiczne.
    • alfik7 Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 09.08.12, 12:10
      Łupieżcy doskonale wiedzą, że to "kiedyś" nigdy nie nastąpi.
      Dlatego nie boją się pogoni i łupią do woli.


      > System trwa i pewnie będzie trwał, ale niech przynajmniej łupieżcy wiedzą, że ł
      > upieni też wiedzą o co w tym chodzi a kiedyś mogą się naprawdę zdenerwować i łu
      > pieżców pogonić.
      >
      • misiaczek1281 Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 09.08.12, 13:10
        alfik7 napisał:

        > Łupieżcy doskonale wiedzą, że to "kiedyś" nigdy nie nastąpi.
        > Dlatego nie boją się pogoni i łupią do woli.
        >
        >
        > > System trwa i pewnie będzie trwał, ale niech przynajmniej łupieżcy wiedzą
        > , że ł
        > > upieni też wiedzą o co w tym chodzi a kiedyś mogą się naprawdę zdenerwowa
        > ć i łu
        > > pieżców pogonić.
        > >

        Nawet jeśli łupią to łupienie nie daje moralnego prawa do ignorowania znaków szaleństw na drodze !!!!!!!!!
    • cyceks Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 09.08.12, 14:24
      Łupieni mogą łupieżców cmoknąć w trombkę i tyle.
    • robertrobert1 Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 14.08.12, 16:49

      Zrób te same kilometry nie samochodem a rowerem a wówczas się przekonasz jak bardzo owe ograniczenia sa potrzebne. Nie cały świat kręci się w okół samochodzików i ich zadufanych w sobie kierowców.
      • klemens1 Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 14.08.12, 19:13
        > Zrób te same kilometry nie samochodem a rowerem a wówczas się przekonasz jak ba
        > rdzo owe ograniczenia sa potrzebne. Nie cały świat kręci się w okół samochodzik
        > ów i ich zadufanych w sobie kierowców.

        Że rowerzyści przy 70 tracą panowanie nad pojazdem? W takim razie pod ograniczeniem powinna być tabliczka "dotyczy rowerów".
        • robertrobert1 Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 15.08.12, 15:44
          klemens1 napisał:

          > > Zrób te same kilometry nie samochodem a rowerem a wówczas się przekonasz
          > jak ba
          > > rdzo owe ograniczenia sa potrzebne. Nie cały świat kręci się w okół samoc
          > hodzik
          > > ów i ich zadufanych w sobie kierowców.
          >
          > Że rowerzyści przy 70 tracą panowanie nad pojazdem? W takim razie pod ogranicze
          > niem powinna być tabliczka "dotyczy rowerów".
          >
          Nigdzie w poście nie było mowy o utracie panowania nad pojazdem przy 70 km/h. A jeśli już jesteśmy przy tej kwestii to wiele dróg ma jeszcze nawierzchnię z kostki brukowej lub nawet samego bruku, którą kierowcy odczuwają jako zwiększony nieznacznie hasał wydobywający się spod kół gdy tymczasem dla rowerzysty jazda po takiej nawierzchni to walka o życie, zwłaszcza podczas deszczu, ale tego kierowcy w ogóle niedostrzegają pędząc koło nich ile fabryka dała.
          • klemens1 Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 16.08.12, 13:02
            > Nigdzie w poście nie było mowy o utracie panowania nad pojazdem przy 70 km/h.

            To dlaczego piszesz że te ograniczenia są potrzebne rowerzystom?
            • jureek Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 16.08.12, 14:01
              klemens1 napisał:

              > > Nigdzie w poście nie było mowy o utracie panowania nad pojazdem przy 70 k
              > m/h.
              >
              > To dlaczego piszesz że te ograniczenia są potrzebne rowerzystom?

              Bo ograniczenia nie są potrzebne jedynie tym, którzy muszą się do nich stosować.
              To egoistyczne podejście, że ograniczenie ma tylko chronić kierowcę, żeby np. nie wyleciał z drogi na zakręcie. Jest wiele ograniczeń, które mają chronić innych użytkowników, a nie tych, którzy ograniczenia mają przestrzegać.
              Ograniczenia potrzebne są np. mieszkańcom chałup przy drodze i to wcale nie dlatego, że jak pobiegną szybciej niż 50 km/h to się wywrócą.
              Jura
              • klemens1 Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 16.08.12, 18:04
                A jak do tego mają się potrzeby rowerzystów?
                • rafal.1111 Re: Absurdalne ograniczenia prędkości - blog 20.08.12, 13:33
                  Zapraszam na bloga rafal1111.blox.pl/html
                  Może tak potraktowanie tematu coś da?
                • robertrobert1 Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 27.08.12, 12:22
                  klemens1 napisał:

                  > A jak do tego mają się potrzeby rowerzystów?
                  >

                  Pojeżdzij na rowerze a się przekonasz. Rowerzyści to także dziecj jadące do szkoły czy babcie do sklepu a nie tylko wysportowani i sprawni szosowcy. Ja przejedzie ci TIR z prędkością 90 km/h koło roweruto od razu zrozumiesz a także zrozumiesz jak na rowerze będziesz chcial skrecic w lewo podczas silnego ruchu.
                  • klemens1 Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 27.08.12, 14:30
                    > Pojeżdzij na rowerze a się przekonasz. Rowerzyści to także dziecj jadące do szk
                    > oły czy babcie do sklepu a nie tylko wysportowani i sprawni szosowcy. Ja przeje
                    > dzie ci TIR z prędkością 90 km/h koło roweruto od razu zrozumiesz a także zrozu
                    > miesz jak na rowerze będziesz chcial skrecic w lewo podczas silnego ruchu.

                    To nie wystarczłby przepis że przy wyprzedzaniu rowerzysty należy zwolnić do określonej prędkości? Wg ciebie należy wprowadzić ograniczenie do 30 w całym kraju bo raz na kilkadziesiąt km drogi krajowej trafi się rowerzysta?
    • chris62 Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 16.08.12, 12:53
      Tak, jadąc w trasę człowiek ma więcej stresu z powodu znaków ograniczenia patezy gdzie tam radar straży mwiejskiej jest zaczajony a mniej zwraca uwage na to na co powinien.

      Kiedyś przedstawiłem terię że ograniczeń aprędkości nie powinno być wcale.
      Skoro każdy kierowca przechodzi kurs nauki jazdy to powinien być uświadomiony gdzie można jechać szybciej a w jakich sytuacjach jechać wolniej prawda?
      Tym sposobem zacząłby używac rozumu a nie znaków.
      Bo znak tylko może być traktowany orientacyjnie nigdy nie jest żadnym pewniakiem.
      Dajmy na to jest zakręt ograniczenie 40 km/h i jedzie tam Żuk dla którego ta prędkość na tym zakręcie może oznaczac wywrotkę a potem jedzie Porsche, które ten zakręt spokojnie pokona z prędkością ok. 100 km/h - dlaczego jeden i drugi mają taki sam znak?

      Po co kupować Porsche skoro trzeba jeździć nim jak Żukiem bo znaki drogowe tak obligują?

      Teraz miasto - obligatoryjen 50 km/h to bzdura oto służy tylko panom pewnej instytucji do wydobywania kasy od nieszczęśliwców któzy mieli pecha jechać w ich pobliżu.
      W praktyce żaden samochód nie lubi jazdy z taką prędkościa na najwyższym biegu na niższym spala więcej i hałasuje bardziej.
      Niemniej owszem są miejsca gdzie trzeba jechać wolniej ale przeciez po to jest rozum prawda?
      Trzeba umiec ocenić kiedy można jechac szybciej a kiedy trzeba zwolnić nie jest to niemożliwe. Owszem kary powinny byc ale nie za samo przekroczenie prędkości tylko za spowodowanie wypadku i to powinny być kary bardzo surowe bez wymówek typu pomroczność jasna czy ciemna.
      Dostałeś prawo jazdy ponosisz pełną odpowiedzialność za to co robisz podobnie jak za to co zrobisz nożem wziętym do ręki. Dopóki kroisz nim chleb jest OK jeżeli użyjesz go do morderstwa idziesz śiedzieć.
      Jeżdżąc autem jesteś potencjalnym mordercą - nie zapominaj o tym!!!!
      Może to nieco kontrowersyjne co napisałem ale tak naprawdę też przekraczam prędkość dozwoloną i wiecie co przez ponad 30 letniej kariery kierowcy nigdy nie miałem wypadku...
      To nie samo przekroczenie prędkości z 50 do 80 km jest zagrożeniem tylko niedostosowanie się do warunków panujących na drodze, brak koncentracji - umiejętności kierowcy, niesprawność pojazdu, brak sygnalizowania manewrów przez to niewłaściwą inerpretacjęe przez innych itd itp.
      Często też kierowcy to osoby które nie powinny być nimi bo nie mają wyobraźni zdolności przewidywania a także zwykli kretynie przekracxzający line ciągłą wyprzedzający przed wznieieniem, jeżdżacy pod prąd na czerwonym świetle, wyprzedzający przed przejściami dla pieszych itd.
      Zamiast łapać tych co przekorczyli 50 km lepiej wyeliminować tych kretynów no ale oni zazwyczaj mają szczęście...
      • chris.w2 Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 16.08.12, 19:15
        chris62 napisał:
        > (...) niedostosowanie się do warunków panujących na drodze, brak koncentracji -
        > umiejętności kierowcy, niesprawność pojazdu, brak sygnalizowania manewrów (...)
        > Często też kierowcy to osoby które nie powinny być nimi bo nie mają wyobraźni
        > zdolności przewidywania a także zwykli kretynie przekracxzający line ciągłą
        > wyprzedzający przed wznieieniem, jeżdżacy pod prąd na czerwonym świetle,
        > wyprzedzający przed przejściami dla pieszych (...)

        Nic dodac, nic ujac.
        I jeszcze jedno, glowny grzech polskich kierowcow, jazda po pijanemu.
      • milos75 Łapać piratów a nie kraść kasę kierowcom!!! 20.08.12, 13:02
        chris62 napisał:

        >
        > Często też kierowcy to osoby które nie powinny być nimi bo nie mają wyobraźni z
        > dolności przewidywania a także zwykli kretynie przekracxzający line ciągłą wypr
        > zedzający przed wznieieniem, jeżdżacy pod prąd na czerwonym świetle, wyprzedzaj
        > ący przed przejściami dla pieszych itd.
        > Zamiast łapać tych co przekorczyli 50 km lepiej wyeliminować tych kretynów no a
        > le oni zazwyczaj mają szczęście...

        Dokładnie tak. Ale łatwiej postawić radar albo zaczaić się za krzakiem jak bandyci wymuszający haracz. Do tego prawo jest po stronie policji, a w tym wypadku policja działa właśnie tak jak ci bandyci. Nie zwiększa to zwykle bezpieczeństwa w żaden sposób, jest to zwykły rozbój i sposób na łatwy zarobek i załatanie dziury w budżecie jakby jeszcze mało nam z kieszeni wyciągało państwo na każdym kroku. Gdyby komuś tam zależało na bezpieczeństwie kierowców a nie na kasie to ścigali by takich piratów drogowych jakich wyżej wymieniłeś, od których manewrów na drodze mi czasem cierpnie skóra. A im wszystko uchodzi bezkarnie aż do momentu spowodowania czasem ciężkiego wypadku. Bo takich trudniej wyłapać i widocznie - państwu nie opłaca się. Większy zarobek jest na uprawianiu zwykłej bandyterki przy drogach. Moim faworytem są np. radary na nowo zbudowanych autostradach, przed zjazdem do bramek. Pojawiają się kolejne ograniczenia - do 100, 70, 40 i za tym ostatnim oczywiście radar. Do bramek jeszcze ze 200 metrów ale sposób na łatwą kasę genialny w swoim prymitywizmie. Niech ktoś teraz powie, że to też dla bezpieczeństwa kierowców, rowerzystów, mieszkańców chałup przy drogach itd. Najwyraźniej z niektórych państwo już zrobiło lemingi o wypranych mózgach, które nie myślą logicznie i nie potrafią wziąć odpowiedzialności za swoje działania.
        • x2468 Re: Łapać piratów a nie kraść kasę kierowcom!!! 21.08.12, 07:33
          "Ale łatwiej postawić radar albo zaczaić się za krzakiem jak bandyci wymuszający haracz. Do tego prawo jest po stronie policji, a w tym wypadku policja działa właśnie tak jak ci bandyci. Nie zwiększa to zwykle bezpieczeństwa w żaden "
          Dokładnie tak należy postępować.Dlatego ze wielu kierowców to matołectwo do którego nigdy nie dotrze fakt ze jeśli ktoś postawił znak to z jakąś myślą.Nie dotrze do barana nigdy ze miejscowi wiedza lepiej dlaczego wymogli na urzędzie ograniczenie prędkości od tego pajaca który zna ich miejscowość czy ulice jedynie z tego co widzi przez szybkie swojego auta.
          Jeśli jako społeczeństwo jesteśmy bezmyślni to po co kombinować? Nie wystarczy skopiować przepisy ruchu drogowego od sąsiadów? Mam na myśli tych w których praktyka tradycje i doświadczenie z motoryzacja jest o wiele dłuższe od naszych? Dlaczego np Niemcy wprowadzili generalne ograniczenie prędkości na terenach zamieszkałych do 30 km/godz? Wyjątkiem są drogi przelotowe gdzie obowiązuje 50 km/godz.Choć nie koniecznie.Przy szkołach,przedszkolach,szpitalach,i tym podobnych miejscach na przelotówkach obowiązuje 30 km/godz.choć nie koniecznie.W dzielnicy Malchow przez która biegnie jedna z najważniejszych ulic dojazdowych z autostradowej obwodnicy Berlina (Berliner Ring) do centrum obowiązuje ograniczenie do 20 km/godz.Jak wyjaśniają odpowiednie tablice pod znakami ograniczenia powodem tego jest ochrona mieszkańców przed hałasem,Dodam ze większość budynków stoi w odległości nie mniejszej niż 20 m od krawędzi jezdni.Jest jeszcze jeden znak ograniczenia."Schrittempo"czyli prędkość z jaka porusza się pieszy.Nie biegnie lecz spaceruje.I jeszcze dodam ze jest tam radarów wielokrotnie więcej niż na naszych drogach,nie ma żadnych tablic ostrzegających przed nimi,i ustawione są na "0" tolerancji.Płaci się za przekroczenie prędkości nawet o jeden km/godz.
          Porównania ilości zabitych i rannych,skutków wypadków strat rzeczowych itd w Polsce i RFN nie będę tutaj robił.Geniusze którzy "wiedza lepiej" z pewnością je znają a jeśli nie to niech poproszą kogoś z bliskich aby im wyszukał np w sieci.
          • apodemus Re: Łapać piratów a nie kraść kasę kierowcom!!! 21.08.12, 09:00
            x2468 napisał:

            > miejscowi wiedza lepiej dlaczego wymogli na urzędzie
            > ograniczenie prędkości

            Wielu, jeśli nie większość "tubylców" jest równie zdumionych wartościami ograniczenia koło swojej zagrody, jak "przejezdni".

            > I jeszcze dodam ze jest tam radarów wielokrotnie więcej niż na
            > naszych drogach,

            Na trasie z podbrukselskiego zakuprza do podpoznańskiego zakuprza, przeszło 90% napotkanych przeze mnie fotoradarów stało w Polsce.

            > nie ma żadnych tablic ostrzegających przed nimi

            W GB (i nie tylko) jak najbardziej są.
            • x2468 Re: Łapać piratów a nie kraść kasę kierowcom!!! 21.08.12, 18:19
              Widać nie zauważyłeś tych w budkach dla ptaków,śmietnikach,wnętrzach zaparkowanych "cywilnych samochodów,tym bardziej ze nie ustawia się jak w dzikim nadwiślańskim kraju tablic ostrzegawczych.
              • crannmer Powtarzanie falszywych tez 21.08.12, 19:37
                x2468 napisał:
                > Widać nie zauważyłeś tych w budkach dla ptaków,śmietnikach,wnętrzach zaparkowan
                > ych "cywilnych samochodów,tym bardziej ze nie ustawia się jak w dzikim nadwiśla
                > ńskim kraju tablic ostrzegawczych.

                Owszem, jak najbardziej ustawia sie.
                Ustawia sie min. w UK, Holandii czy Niemczech (choc tu nie wszedzie).

                Ile jeszcze razy masz zamiar powielac to falszywe twierdzenie, ze gdzie indziej sie nie ostrzega przed fotoradarami?
          • crannmer Fantazje o sasiadach 21.08.12, 09:22
            x2468 napisał:
            > Dlaczego np Niemcy wprowadzili generalne
            > ograniczenie prędkości
            na terenach zamieszkałych
            > do 30 km/godz? Wyjątkiem są drogi przelotowe
            > gdzie obowiązuje 50 km/godz.

            Nie wiem, jakie "Niemcy" masz na mysli. Jesli chodzi o kraj graniczacy z Polska, to spiesze zawiadomic, ze zadnego "generalnego ograniczenia" na ter. zabudowanym do 30 km/h nie wprowadzono. Jak najbardziej dalej obowiazuje 50 km/h. Ergo enuncjacje majace za argument rzekome generalne ograniczenie do 30 km/h sa bezprzedmiotowe.

            > I jeszcze dodam ze jest tam radarów wielokrotnie więcej niż na na
            > szych drogach,nie ma żadnych tablic ostrzegających przed nimi,i ustawione są na
            > "0" tolerancji.
            > Płaci się za przekroczenie prędkości nawet o jeden km/godz.

            Obaiwam sie, ze rzeczywistosc nie dorownuje Twojej fantazji. Tablice sa co prawda nie zawsze, ale czesto (przynajmniej na autostradach i drogach poza ter. zabudowanym). Tolerancje tez sa. Od 0 wala tylko coponiektore gminne (niepolicyjne i niefederalne) fotoradary w celu zwiekszenia przychodow do kasy miejskiej.

            BTW po znakach przestankowych generalnie w jezykach uzywajacych alfabetu lacinskiego stosuje sie spacje (ten szeroki klawisz bez napisow na dole klawiatury).
            • x2468 Re: Fantazje o sasiadach 21.08.12, 18:24
              Nie spiesz sie zbytnio bo rozbijesz sobie nos.
              maps.gelbeseiten.de/-/berlin,,10829
              Trasy oznaczone zoltym kolorem to 50 km/godz autostrada na terenie miasta 80 km/godz cala reszta 30km i mniej i mniej.
              Co oznacza słowo "obaiwam" nauczycielu ? Czy to stan Twojego ducha?
              • crannmer Re: Fantazje o sasiadach 21.08.12, 19:33
                x2468 napisał:
                > Nie spiesz sie zbytnio bo rozbijesz sobie nos.

                Czyzby?

                > Trasy oznaczone zoltym kolorem to 50 km/godz autostrada na terenie miasta 80 km
                > /godz cala reszta 30km i mniej i mniej.

                To sie ma nijak do Twojej wczesniejszej rewelacji cytuje
                > Dlaczego np Niemcy wprowadzili generalne
                > ograniczenie prędkości na terenach zamieszkałych
                > do 30 km/godz
                ?

                Lokalne berlinskie regulacje nijak nie maja charakteru ogolnokrajowego. Gdzie takie ogolne ograniczenia nie sa powszechnie stosowane. Ergo wypowiedz "Niemcy wprowadzili generalne ograniczenie" jest wyssana z brudnego palca.

                Jak na razie dopuszczalna predkosc na terenie zabudowanym w Niemczech opisana jest w StVO (niemieckim prawie o ruchu drogowym):

                I. Allgemeine Verkehrsregeln
                §3 Geschwindigkeit
                (3) Die zulässige Höchstgeschwindigkeit beträgt auch unter günstigsten Umständen
                - innerhalb geschlossener Ortschaften für alle Kraftfahrzeuge ... 50 km/h


                > Co oznacza słowo "obaiwam" nauczycielu ? Czy to stan Twojego ducha?

                Wer Rechtschreibfehler oder Vertipper findet, darf sie behalten.
                • x2468 Re: Fantazje o sasiadach 21.08.12, 21:32
                  "Die zulässige Höchstgeschwindigkeit beträgt auch unter günstigsten Umständ
                  > en"
                  Rozumiesz co wklejasz? Chyba nie bardzo. To oznacza ze nawet w najodpowiedniejszych warunkach dopuszczalna prędkość wynosi 50 km/godz.
                  Wpisz w Google maps dowolne miasto,powiększ tak aby zobaczyć siatkę ulic.I zobaczysz ze tych "na żółto" jest niezbyt dużo (zółtym kolorem są oznaczone ulice o dopuszczalnej prędkości 50 km/godz)..Nie musi to być Berlin.Poszukaj np Frankfurtu nad Odra który odpowiada temu co wypociłeś.Mam nadzieje ze potrafisz to uczynić.
                  • crannmer Re: Fantazje o sasiadach 21.08.12, 22:25
                    x2468 napisał:
                    > Rozumiesz co wklejasz? Chyba nie bardzo. To oznacza ze nawet w najodpowiedniejs
                    > zych warunkach dopuszczalna prędkość wynosi 50 km/godz.

                    To oznacza na terenie obowiazywania niemieckiego prawa o ruchu drogowym obowiazujace ograniczenie predkosci na terenie zabodowanym 50 km/h. Tylko tyle, Az tyle.

                    > Wpisz w Google maps dowolne miasto,powiększ tak aby zobaczyć siatkę ulic.

                    Nie musze nic wpisywac w gugla. Ja tu od ponad cwierc wieku jezdze wlasnymi samochodami. Kit mozesz wciskac komus, kto jeszcze nigdy nie poruszal sie samochodem po Niemczech.

                    > I zoba
                    > czysz ze tych "na żółto" jest niezbyt dużo (zółtym kolorem są oznaczone ulice o
                    > dopuszczalnej prędkości 50 km/godz)..

                    Bredzisz. I instrukcje do gugla gwaltownie potrzebujesz. Zoltym kolorem w guglu oznaczone sa odcinki, gdzie ruch jest spowolniony w stosunku do normalnego. Najczesciej warunkami. W nocy wiekszosc ulic jest zielona). Nie ma zadnego bezposredniego przelozenia kolorow na mapach gugla na obowiazujace na danym odcinku ograniczenia predkosci.

                    BTW spacji po znakach przestankowych dalej nie potrafisz uzyc.
                • x2468 Re: Fantazje o sasiadach 21.08.12, 22:10
                  Chcesz powiedzieć ze stawiają tablice ostrzegawcze przed takimi pułapkami? Masz ich za idiotów?
                  www.scdb.info/blog/uploads/technology/DSC00471klein.jpg
                  • crannmer Re: Fantazje o sasiadach 21.08.12, 22:17
                    x2468 napisał:
                    > Chcesz powiedzieć ze stawiają tablice ostrzegawcze przed takimi pułapkami?
                    bilder.bild.de/fotos/kontrolle-23287940_mbqf-1318572740-20457274/Bild/2.bild.jpg
                    www.absperr-schilder-technik.de/artikelbilder/Sonderschild_Radarkontrollen_im_gesamten_Gemeindegebiet_15014_g.jpg
                    www.ndr.de/fernsehen/sendungen/extra_3/media/extradrei977_v-contentklein.jpg
                    Zycze dalszej bezowocnej walki z rzeczywistoscia. Ale moze nie na tym forum. Tutaj zblazniles sie juz wystarczajaco.
                    • x2468 Re: Fantazje o sasiadach 21.08.12, 23:08
                      www.verkehrsportal.de/bussgeldrechner/index.php
                      Nie bardzo wiesz co pokazujesz.Tablica informuje o możliwej kontroli radarowej w całej gminie.Nie ma tak jak w Polsce stawiania tablic przed każdym stałym punktem pomiaru prędkości.Moga postawić lecz to o niczym nie świadczy.Jeśli złapią takiego kmiecia jak ty to nie będzie się bronił ze nie było ostrzeżenia bo go wyśmieją.
                      Wpisz sobie ze przekroczyłeś prędkość o 1 km/godz i zobacz czy nie zapłacisz.
                      www.verkehrsportal.de/bussgeldrechner/index.php
                      tolerancja np 3% dotyczy jedynie aparatury którą się mierzy prędkość.Zresztą kierowca np ciężarówki może być ukarany na podstawie tachografu jego pojazdu.Aktualnie wprowadza się laserowe urządzenia których błąd pomiaru wynosi 0% w zakresie od 0-280 km/godz.
                      • crannmer Dorownac habudzikowi 22.08.12, 08:29
                        x2468 napisał:
                        > Nie bardzo wiesz co pokazujesz.Tablica informuje o możliwej kontroli radarowej
                        > w całej gminie.

                        No zobacz, nawet nie zagladasz do linkow, ktore komentujesz. Albowiem
                        bilder.bild.de/fotos/kontrolle-23287940_mbqf-1318572740-20457274/Bild/2.bild.jpgi
                        www.ndr.de/fernsehen/sendungen/extra_3/media/extradrei977_v-contentklein.jpg
                        to typowe tablice przed konkretnymi miejscami pomiaru, jakie spotyka sie czesto np. na autostradach. Ale jako znaffca motoryzacji z siodelka roweru, publikacji Grinpisu oraz przypadkowych stron internetowych nie mozesz o tym wiedziec.

                        > Nie ma tak jak w Polsce stawiania tablic przed każdym stałym pun
                        > ktem pomiaru prędkości.

                        Temu nikt nie przeczyl. Ale to nie ja kilka postow powyzej napisalem
                        nie ma żadnych tablic ostrzegających przed nimi,i ustawione są na "0" tolerancji

                        > Moga postawić lecz to o niczym nie świadczy.Jeśli złapią
                        > takiego kmiecia jak ty to nie będzie się bronił ze nie było ostrzeżenia bo go
                        > wyśmieją.

                        To juz zupelnie inna gadka, niz wczesniejsza wypowiedz x2468 cytuje
                        nie ma żadnych tablic ostrzegających przed nimi,i ustawione są na "0" tolerancji


                        > Wpisz sobie ze przekroczyłeś prędkość o 1 km/godz i zobacz czy nie zapłacisz.
                        > www.verkehrsportal.de/bussgeldrechner/index.php
                        > tolerancja np 3% dotyczy jedynie aparatury którą się mierzy prędkość.Zresztą ki
                        > erowca np ciężarówki może być ukarany na podstawie tachografu jego pojazdu.

                        Tego znaffca z zanapy autobusu wiedziec oczywiscie nie moze, ale przepis to jedno, a zycie to drugie. Standardowa praktyka bylo do niedawna ustawianie fotoradarow na jakies 10 km/h powyzej danego ograniczenia (a w niektorych miejscach i wyzej). Bo koszty egzekucji przekraczaly sume mandatu. Dopiero od niedawna niektore gminy na tyle zracjonalizowaly sciaganie naleznosci, ze oplaca im sie blyskac od 1 km/h przekroczenia. Aczkolwiek mysla przewodnia jest maksymalizacja przychodow, a nie polepszenie bezpieczenstwa.

                        > Aktualnie wprowadza się laserowe urządzenia których błąd pomiaru wynosi 0% w zakres
                        > ie od 0-280 km/godz.

                        W kosmosie calym nie ma urzadzen majacych blad pomiaru 0 % w calym zakresie pomiarowym.

                        Reasumujac, co wypowiedz szanownego x2468, to zupelna wtopa. Chcesz doscignac legendarnego tutaj habudzika?
                        • jureek Re: Dorownac habudzikowi 22.08.12, 11:52
                          crannmer napisał:

                          > Tego znaffca z zanapy autobusu wiedziec oczywiscie nie moze, ale przepis to jed
                          > no, a zycie to drugie. Standardowa praktyka bylo do niedawna ustawianie fotorad
                          > arow na jakies 10 km/h powyzej danego ograniczenia (a w niektorych miejscach i
                          > wyzej). Bo koszty egzekucji przekraczaly sume mandatu. Dopiero od niedawna niek
                          > tore gminy na tyle zracjonalizowaly sciaganie naleznosci, ze oplaca im sie blys
                          > kac od 1 km/h przekroczenia. Aczkolwiek mysla przewodnia jest maksymalizacja pr
                          > zychodow, a nie polepszenie bezpieczenstwa.

                          Dostałem parę lat temu mandat za przekroczenie o 8 km/h ograniczenia do 80 km/h. Czyli jechałem 88/80. Było to na autostradzie A4, więc to raczej nie był fotoradar gminny.
                          Dlatego wolę teraz jechać 5 km/h poniżej limitu, niż liczyć na to, że radar będzie miał ustawioną tolerancję. Dużo czasu i tak nie zyskam, a mam ten komfort, że nie muszę wypatrywać fotoradarów.
                          Oczywiście masz rację, że także w Niemczech są tablice informujące o fotoradarach, różnica między Polską a Niemcami jest taka, że w Niemczech gminy nie mają obowiązku takich tablic ustawiać, a w Polsce ustawodawca je do tego zobowiązał.
                          No i w Niemczech nie ma zakazu stawiania pustych skrzynek, a w Polsce taki zakaz jest.
                          Jura
          • milos75 Re: Łapać piratów a nie kraść kasę kierowcom!!! 22.08.12, 02:08
            Podałem konkretny przykład ustawiania radarów na naszych autostradach przed bramkami, za ograniczeniem do 40 km/h, a ty coś tam bez ładu i składu marudzisz o stawianiu radarów i ograniczeń przez "miejscowych". Uważasz, że na autostradach i dziesiątkach dróg krajowych w Polsce absurdalne ograniczenia i radary stawiają "miejscowi"? To se cholera zaraz wyjdę na drogę przed domem i postawię znak 40 i zmontuję jakiś radar, w końcu też miejscowy jestem. A jeżeli chodzi ci o radary ustawiane przez co bardziej zachłanne gminy to akurat najmniejszy problem - łatwo je odróżnić od tych stawianych przez GDDKiA i generalnie można je olać ciepłym moczem.
    • troms Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 16.08.12, 13:40
      Nie wiem co prawda czym kierują się urzędnicy stawiający znak ograniczenia prędkości do 40 w miejscu gdzie 80 to nie było by zbyt szybko, ale też mnie to wkurza. I tak sobie myślę, że jak ktoś już rzeczywiście jest tym piratem drogowym, to takie ograniczenie tylko mu podziała na ambicję, i tam gdzie można jechać 70, a trzeba 40 on pojedzie 140, chociaż bez ograniczenia jechał by maks 100...
      Piractwa rzecz jasna nie popieram, ale urzędnicza głupota i tępota piracka to chyba dwie strony tego samego medalu.
      • x2468 Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 21.08.12, 19:08
        Mam nadzieje ze spotka tego miłego krasnala.
        img577.imageshack.us/img577/6772/img2461j.jpg
        Gdyby nie wiedział to w jego brzuszku ukryty jest radar.
        • x2468 Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 21.08.12, 19:15
          W uzupełnieniu mapa radarów w Eu.Jest ich ponad 50000:
          www.radarfalle.de/radarfallen/images/komplett.gif
    • rafal.1111 Re: Absurdalne ograniczenia prędkości 17.08.12, 18:36
      Mam ciekawe i rewolucyjne pomysły na rozwiązanie tego węzła gordyjskiego, ale jest to zbyt skomplikowane i za długie, jak na komentarz do tego wątku. Wszystkich, którym leży na sercu bezpieczeństwo na naszych drogach, są w stanie myśleć nie stereotypowo i chcą na ten temat podyskutować, zapraszam na mój blog rafal1111.blox.pl/html

      Rafal.1111
    • rafal.1111 Re: Zapraszam na bolga - Bezpieczeństwo a prędkość 20.08.12, 13:31
      Obszernie na ten temat. Może warto to rozpropagować?
      rafal1111.blox.pl/html
      • apodemus Re: Zapraszam na bolga - Bezpieczeństwo a prędkoś 21.08.12, 19:46
        Napisz to jeszcze z dziesięć razy.
    • galtomone Na pocieszenie - debilizm jest ponad narodowy ;-) 22.08.12, 09:20
      www.sport.pl/kolarstwo/1,64993,12342977,Kolarstwo__Mandat_dla_Thora_Hushovda_.html
      • milos75 Re: Na pocieszenie - debilizm jest ponad narodowy 22.08.12, 15:19
        Marne to pocieszenie, ale lepsze takie niż żadne. Dzięki :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja