wujkowie dobra rada

25.07.12, 10:23
zauwazylem pewna tendencje na tym forum, jak tylko ktos zapyta o rade w kwestii zakupu samochodu to przewaznie rada jest: "kup najpopularniejsze niemieckie/japonskie bo duzo ich, tanie, niby niezawodne, itd itp" a pozatym to czesto jest tak ze jak juz ktos zarzuci pomysl zakupu czegos "innego" to jest dobitnie zmieszny z blotem, ze glupi, ze sie niezna itp itd.

czy naprawde jakakolwiek orginalnosc, chec posiadania "nietuzinkowego" samochodu juz wymarla? czyscie wszyscy owce ze chcecie tym samym samochodem jezdzic? czy jedynym kryterium do wyboru samochodu jest koszt czesci zamiennych, spalanie i to ze sasiad ma taki? czemu nie kupic takiego auta ktore sie poprostu podoba? ma sie taka zachcianke? przeciez jak kogos stac to moze i w najbardziej usterkowym aucie bedzie szczesliwy..

    • conveyor Re: wujkowie dobra rada 25.07.12, 10:44
      Po czesci masz racje ale co odpowiedziec jak na forum pisze lalka, ze chce samochod maly, tani, niezawodny, zeby malo palil i byl czerwony? Ktos kto szuka samochodu na podstawie innych kryteriow niz w/w nie bedzie pytal na takim forum jak to.
      • kubek145 Re: wujkowie dobra rada 25.07.12, 11:04
        zgodze sie ze na glupie pytanie, glupia odpowiedz, ale np nissan figaro? wg mnie spelnia w/w wymagania a nie jest sztampowym vw polo czy yarisem..
      • galtomone Re: wujkowie dobra rada 25.07.12, 11:05
        Masz racje w tym, ze w checeniu samochodu "co sie podoba" czy tez po prostu oryginalnego/mniej popularnego nie ma nic zlego.
        Oczywiscie, ze tak. Ale nie wszystkich na zachcianki stac a czesto pytajacy nie zdaja sobie sprawy z kosztow posiadania auta generalnie, nie wspominajac o czesto specyficznych dodatkowych kosztach posiadania takiego oryginalnego auta.

        Latwo miec zachcianke i kupic Supre, czy jakiegos Lincolna bo fajne, tanie w zakupie (mozna znalezc), itd... przeciez po co Passat jak Lincoln podobnej wielkosci, itd, itd...

        Tylko zachwycony czlowiek nie w, ze np. za jakas pie... bedzie musial potem placic jak za zborze. Jesli decyzja o zakupie takiego auta jest swiadomo w kwesti konsekwencji to "siur", kupowac... im wiecej roznych aut na naszych drogach tym fajniej bo jest na czym oko zawiesic.
        • kubek145 Re: wujkowie dobra rada 25.07.12, 11:26
          jasne przy bardzo nietypowych samochodach moze byc lekki problem z czesciami, czy tez moga kosztowac troche wiecej, ale jezeli ktos takiego delikwenta o tym uswiadomi, a on to wezmie pod uwage a nadal kupi uzywane maserati a nie nowa skode to chwala mu za to! a cala reszta skodziarzy niech patrzy z zazdroscia/akceptacja a nie chwali swoje taczki spod znaku zielonej kury jako najlepszy wynalazek od czasow paczkowanego krojonego chleba.
          • galtomone Re: wujkowie dobra rada 25.07.12, 13:55
            Ale nie wiem czemu lamentujesz... moje poprzednie auto bylo wlasnie takim oryginalem ale zakupionym calkiem swiadomie. WIec jak widac na moim przykladzie nie jest tak zle. Potem zreszta tez przymierzalem sie do "orginalnego" jak na PL auto ale ... tym razem rozsadek zwyciezyl :-(. Choc w sumie nie zaluje bo i tak jezdze tym co mi sie podobalo a nie tym co forumowa wiekszosc by polecala.
            • soner3 Re: wujkowie dobra rada 25.07.12, 14:09
              Ale nie wiem czemu lamentujesz...

              Bo nikomu nie moze ozenic swojej "niesztampowej" alfy z ta slynna i niepowtarzalna dusza i charakterem

              A atak na skodziarzy tez pewnie nieprzypadkowy. Jak zdzierzyc ze taka bieda fiabia 1.2 jest wiecej warta na rynku wtornym niz wspamialy 147 ,156 a nawet 166 V6
              • babaqba Re: wujkowie dobra rada 25.07.12, 14:28
                Owszem, tak go można obśmiać, ale i ja zauważyłem, że okolica nam się zapełnia tymi skodami i paskami "w dyzlu". Ludzie oglądają różne samochody po czym i tak kupują te Toyoty wyglądające jak sprzęt AGD na kołach. Nudne, ale należy pamiętać, żeśmy są wiejskim narodem, przez to "rozsądnym" i niebogatym, więc nasze decyzje zawsze będą bezpieczne i zachowawcze. Wyłamujące się jednostki zostaną obśmiane i napiętnowane... tzw. "porządny sąsiad" jest tak samo szczerbaty, tak samo nieczęsto pierze skarpety i ma takiego samego Passata.
                • galtomone Re: wujkowie dobra rada 25.07.12, 14:36
                  Sama prawda... wystarczy zreszta przywolac czesc komentazy na temat mojej (lezka) bieden Previi, ktorej juz nie mam.
                  Maloscie na mnie pluli jak polecalem ludziom szukajacym Vana, zeby sztampowo Sharana czy Galaxy nie kupowali?

                  To wtedy bylem zly :-)... a teraz prosze! Sie okazuje, ze strzeglem Was porzed monotonia Szkód i Pasków :-)
                  • qqbek Previa Previą... 25.07.12, 16:32
                    ...ale jak ktoś chce kupić wynalazek zwany KIA Carnival, zamiast Sharana czy Galaxy, to wypada się tylko w głowę popukać.

                    Co do aut nietypowych - dopóki nietypowość okupiona jest małymi wyrzeczeniami, to jestem wszystkimi łapkami za.
                    Choć sam jeżdżę dwoma do bólu typowymi pojazdami, to o mało nie kupiłem FIAT-a Barchetty dwa lata temu (zdecydował nienajlepszy stan techniczny tego akurat egzemplarza, a nie niechęć do "włoszczyzny" - po prostu miałem dość wożenia żony do pracy i musiałem kupić szybko coś w znośnym stanie)... i do tej pory żałuję :)

                    Co do Pasków "w dyzlu" i Skód... a niech sobie kupują, byleby się w końcu jeździć nauczyli. Ja Śkodę kupię, jak będę miał już te 60-65 lat i zechcę w miarę niezawodnego jeździdła do wyjazdów po zakupy i na działkę... może nadal będą wtedy jakiegoś "Superba" produkowali, a to chyba najfajniejszy i najmniej rzucający się w oczy "dziadkowóz" pod słońcem.

                    Na razie mam bardzo wiekowe BMW i tylko trochę mniej wiekowego Opla... i z tych dwóch to ten "wieśniacki" samochód sprawia mi przyjemność z jazdy... a do "nijakiego do porzygania" Opla powiedzieć mogę właściwie tyle, że czasem nim, ku swojemu obrzydzeniu, trochę pojeżdżę.
                    • galtomone Re: Previa Previą... 25.07.12, 19:51
                      Takiego Fiata tez bym zalowal. Alfy w tym rozmiarze nigdy mi sie nie podobaly (te ostatnie - nie mowie o calkiem starych) ale Fiat byl super.
                      Znajomy tak przypadkiem Mazde MX5 w Niemczech kupil... chyba za 400 euro a jedyny wklad w auto to byl nowy akumulator, filtr/olej i porzadne czyszczenie (stala zaslana ptasia kupa pod drzewem przez dwa lata). Przejezdzal kolo niej na rowerze do pracy i w koncu przypadkiem spotkal wlascicielke, starsza Pania - syn jej zostawil jak do USA wyjezdzal a one i tak juz nie prowadzila.

                      Auto moze nie jakies super sportowe czy luksusowe ale tak fajnie jezdzi, taki usmiech na twarzy wywoluje - ach... sam sie zakochalem.

                      S Skode (nowy Superb Kombi) bym kupil ajkbym mial troche wiecej kasy i jakos inaczej by srdek wyglada... nie do konca mi sie VW/Audi/Skoda/Seat w srodku podoba... - ale o gustach sie nie rozmawia.
              • galtomone Re: wujkowie dobra rada 25.07.12, 14:33
                Jestes okrutny :-)... kubek na pewno nie dlatego to wszystko pisal (tym bardziej, ze troszke racji ma)... ale trudno doradzac jako rozsadny i ekonomiczny zakup auta mniej popularne bo potem potencjalnie duzy klopot i to czesto z pie...mi.

                Prosty przyklad - kupcie za rozsadna kase ramie wycieraczki do Previi I - zycze szczescia (a bez lub z uszkodzona - co sie zdarza - przeglad auta jest niemozliwy).
              • kubek145 Re: wujkowie dobra rada 25.07.12, 15:47
                jak bede sprzedawal 159 to wrzuce na portal alfistow, pistonheads itd i sie bez problemu sprzeda, bo ludzie kupuja takie auta czesto jako drugie auto, czy do uzytku weekendowego jak to jest w moim przypadku, i nie rozdrabniaja sie na bzdety typu koszt czesci czy spalanie, a jak nawet bede musial zejsc z ceny to odbije sobie na jakims typie co bedzie zajarany kupieniem Golfa w TDIku, bo to przeciez najlepsze auto!.
              • kubek145 @ soner3 25.07.12, 15:55
                a Ty co skodziarz, czy tak ze zdrowego rozsadku uwazasz ze cos wystylizowane na nowoczesny demoludowy pojazd, zlozony z czesci 4tej kategorii (1.Audi, 2.VW, 3.Seat) jest szczytem osiagniec motoryzacji? Bo jak tak to moze rowniez zaliczasz sie to tej bandy roztropnych co kupuja te zielone kury liczac na namiastke luksusu z Audi i renomy VW..
                Boli mnie to ze wiekszosc tych co sa w bledzie, laczy sie, szczuje mniejszosc w obronie swojej nietrafionej dezyzji co by ja troszke oslodzic i usprawiedliwic bo jak juz zdadza sobie sprawe ze wdepneli w g***o to w stylu prowincjonalnego cwaniaczka zamiast kogos ostrzec to jeszcze go pchna w ta strone.
    • trypel Re: wujkowie dobra rada 25.07.12, 16:37
      ja tam polecam zawsze (no prawie) caddiego :)

      a prywatnie to w ogóle sie nie poddaje tendencjom tylko jest tak:
      - konkubina lubi samochody na S - teraz ma saaba a następny ma być subaru (i precz z praktycznoscią),
      - ja mam wranglera i motocykl wiec wujkiem dobra rada nie jestem :)
      • kontik_71 Re: wujkowie dobra rada 25.07.12, 16:53
        Kup konkubinie legacy to nie bedzie musiala rezygnowac z praktycznosci a nadal bedzie na S :)
        • trypel Re: wujkowie dobra rada 25.07.12, 17:53
          namawiam i namawiam
          i namawiam

          ja bym chcial ale ona czuje odrazę :D

          forester albo impreza.

          zresztą saab JEST megapraktyczny tylko rzadko go ktos poleca - ma super bagaznik, jest wygodny, dobrze sie prowadzi, prawie 140 km pozwala na spokojna jazdę zawsze i wszedzie, ma wszystko co potrzebne i specyficzny wygląd :) tylko nie widziałem żeby ktoś tu powiedział - masz 10 tys i potrzebujesz rodzinne auto na 2 wózki w bagażniku - kup sobie saaba :D
    • sowietolog ciocie nie mam kasy i chcę Diesla... 25.07.12, 18:07
      Ponieważ takie pytanie nie dotyczą wyboru między nowymi autami klasy premium po kilkaset tysięcy zł za sztukę, lecz kilkuletnich, używanych aut, zazwyczaj Diesli do 2.0L, za góra kilkadziesiąt tysięcy zł. Częstokroć i poniżej 20 tysięcy...

      I jak tu doradzać "oryginalne" auto, skoro jedynymi liczącymi się parametrami są: oszczędność na paliwie i wymianie części....
    • piotr33k2 Re: wujkowie dobra rada 25.07.12, 23:07
      ale o co chodzi? ze ktos a raczej wiekszosć wyraza swoją rozsadną opinie ? z ta opinia mozesz sie nie zgadzać ale nie mozesz nikomu zarzucac ża wiekszosc akurat taka ma , a jak cie to irytuje(te opinie) to po co się w ogóle pytasz jak z góry masz ustalone swoje zdanie i swoja racje.


    • autopewniak.pl Re: wujkowie dobra rada 27.07.12, 14:44
      kubek145 napisał:

      > jak kogos stac to moze i w najbardziej usterk
      > owym aucie bedzie szczesliwy..

      Jest Pan niesamowitym optymistą :)

      Nawet bym się z Panem zgodził, przy założeniu że ten ktoś może bez problemu zadzwonić po helikopter kiedy jego auto ulegnie awarii w trasie np. na wakacje ;)

      Poza takim jak wyżej szczęściarzami, większość czytelników tego forum to osoby, którym raczej zależy na bezawaryjności i ekonomii :)

      pozdrawiam!
      • kubek145 Re: wujkowie dobra rada 27.07.12, 17:20
        jestem optymista co czesciej widzi na lawetach francuzy czy niemcow w rowie niz wloszczyzne w takich sytuacjach.. tak, wiem, wloszczyzne zjadla rdza zanim wyjechalo to to na droge :)

        ekonomia jazdy zalezy od kierowcy moim prywatnym zdaniem, a przy ilosci dostepnych zamiennikow i uzywanych czesci, o jakich kwotach tu rozmawiamy? 50? 100? zl roznicy..
    • stanczyk-5 Re: wujkowie dobra rada 27.07.12, 14:55
      kubek145 napisał:

      > zauwazylem pewna tendencje na tym forum, jak tylko ktos zapyta o rade w kwestii
      > zakupu samochodu to przewaznie rada jest: "kup najpopularniejsze niemieckie/ja
      > ponskie bo duzo ich, tanie, niby niezawodne, itd itp" a pozatym to czesto jest
      > tak ze jak juz ktos zarzuci pomysl zakupu czegos "innego" to jest dobitnie zmie
      > szny z blotem, ze glupi, ze sie niezna itp itd.
      >
      > czy naprawde jakakolwiek orginalnosc, chec posiadania "nietuzinkowego" samochod
      > u juz wymarla? czyscie wszyscy owce ze chcecie tym samym samochodem jezdzic? cz
      > y jedynym kryterium do wyboru samochodu jest koszt czesci zamiennych, spalanie
      > i to ze sasiad ma taki? czemu nie kupic takiego auta ktore sie poprostu podoba?
      > ma sie taka zachcianke? przeciez jak kogos stac to moze i w najbardziej usterk
      > owym aucie bedzie szczesliwy..
      >

      Kubek,wiesz ile kosztuje nietuzinkowosc ? kup Alfe to sie dowiesz
      oprucz tego duzo niezapomnianych wrazen z "przy rowie" - same
      miodzio , gdyby nie te extra koszta mozgogniota i konieczne psychotropy

      ale mozesz byc nietuzinkowy-kup ludowoz lub jakis zabojad,teraz sa bezproblemowe
      ale po dreszczyku emocji ani sladu,niemozna miec wszystkiego,niestety.
      • kubek145 Re: wujkowie dobra rada 27.07.12, 17:15
        mam Alfe :) juz kolejna - 3cia i w przyszlosci bedze jeszcze jakas albo jeszcze gorzej - maserati! no przeciez strach czyms takim odjechac spod domu bo napewno po 10min stanie na srodku drogi..

        w tym samym czasie mam tez najpopularniejszy ludowoz - tez sie kontrolki zapalaja, tez go trzeba naprawiac wcale nie tak bardzo rzadziej czy taniej niz to "wloskie ustrojstwo"..

        koszt nietuzinkowosci to wystarczajaca ilosc odwagi zeby przelamac sterotypy i nie zwazac na opinie ciemnego siermieznego sasiada. ok z minimalna domieszka elementu ryzyka finansowego, ale zredukowanego nietuzinkowoscia i odrobina (pozytywnych) emocji :)
    • ineedonedolar Re: wujkowie dobra rada 27.07.12, 18:56
      Na oryginalność to sobie może pozwolić ktoś kto kupuje sobie 2 albo 3 auto do przejażdżki dla przyjemności wokół komina. Jak ktoś kupuje samochód do celów czysto użytkowych, porusza się nim często za granicą to oczekuje tanich części, niezawodności i tego że go wszędzie naprawią szybko i sprawnie a nie tak, że najpierw będą czekać na części 5 dni a potem składać typa przez kolejne 2 dni. Oryginalność jest dla hobbystów.
      • babaqba Re: wujkowie dobra rada 27.07.12, 23:27
        Z tą nieoryginalnością mam ten problem, że jakiś czas temu popadłem przypadkiem w Hyundaia Grandeura i ...teraz praktycznie wszystkie samochody śmierdzą mi kiepskimi plastikami, głośnym podwoziem. Hyundai jest pozbawiony charakteru, wygląda jak ciapaty but na kółkach ale ja mam to głęboko w... ważne że jak jedzie, to w środku jest cisza, miękko i miło. Oczywiście, że te luksusowe wózki mają ciszęj, miękcej i milej, ale mnie na nie nie stać, a z tych, na które mnie stać, ma to tylko ten. Więc muszę być oryginalny i do znudzenia obserwować zdziwione miny mechaników, jak temu maskę otworzą. Na szczęście ten się psuje o wiele mniej od poprzedniego.
    • lazy.eye Re: wujkowie dobra rada 28.07.12, 17:23
      Hehehe, ja tu jeszcze nie trafiłem postu, w którym ktoś by pisał mam 200-300k, polećcie mi coś nietuzinkowego w rodzaju Jenesena Interceptor czy Alfy 8C.
      99% pytających to ludzie, którzy mają mniej kasy na samochód i utrzymanie niż ciapaty na socjalu w jakimś cywilizowanym kraju. I zamiast Golfa, Corollę czy Focusa mam mu polecić coś dla snobów i frajerów?:)
      Jak jesteś biedny, masz te 20-30k na jakiś używany złom to kupuj to co najtańsze w zakupie i eksploatacji i przewiezie cię z punktu a do b a nie da utrzymanie serwisowi czy mechanikowi.
    • wyssana.z.palca Re: wujkowie dobra rada 28.07.12, 21:52
      No, już widzę jak klienci by coś ode mnie kupowali, gdybym zajeżdzała pod firmy jakimś mustangiem czy Z4-ką... Pozostaje tylko szukać nietypowości w typowych autach, mi się poniekąd udało- choć auto znane, często jakie jedyne przed takim np. marketowym parkingiem.
      Na fanaberie to można sobie pozwolić z drugim autem, co to w tygodniu w garażu by stało, a o takie to raczej mało kto na forum pyta.
      • loyezoo Re: wujkowie dobra rada 29.07.12, 18:01
        Prawda taka,że większość przedmówców ma rację.Tu jeżeli ktoś pyta o auto,to o auto tanie, ogólnie w szerokim pojęciu (zakup,eksploatacja itd)Mało tego,większość ludzi naprawdę nie przywiązuje wagi do marki czy wyglądu,bo auto jest po prostu środkiem transportu z pkt. A do B i tyle. (często z podobnego założenia wychodzę)Jeżeli mnie stać,to mam jakieś nietypowe lub zabytkowe autko, do wypadów na niedzielny "samochodowy" spacer lub zlot.
        Jest to forum auto-moto więc piszą (w większości) ludzie związani lub zainteresowani motoryzacją.Jednak sporo osób chce jako takiej porady,a samochód w ich życiu jest sprawą 5-cio rzędną.I ja to rozumiem wbrew pozorom:)
    • toreon Re: wujkowie dobra rada 30.07.12, 08:06
      Jesli ktos pyta na forum jakie auto kupic i jeszcze podaje bardzo wyszukane kryteria typu "młody, niezawodny, z klimą, oszczędny, solidny" to raczej wiele wskazuje na to, że oryginału nie szuka. Poza tym ktoś szukający czegoś nietuzinkowego na ogół wie czego chce i nie pyta innych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja