Dodaj do ulubionych

Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw?

05.09.12, 09:13
Podrozojac po naszych miastach (bo raczej miejsc gdzie aut duzo tyczy sie ten watek) zaczalem z nostalgia myslec o zasadach prakingowych stosowanych np. w Londynie.
Powiem szczerze, ze jak widze baranow parkujacych w polskich miastach to nie wiem czy sie smiac czy plakac. Byle jak, byle gdzie, zero zasad, zero empatii, szacunku dla innych, itd.
Nawet jak sa wymalowane/wyznacozne miejsca parkingowe to auta i tak stoja byle jak, na chodnikach, itd... itd...

Czy nie byloby fajnie gdyby zasady zostaly ujednolicone? Gminy powinny wprowadzic etaty tzw. "Strażników ruchu". Ci ludzie "patrolowaliby wyznaczony teren (nie wazne czy z miejscami parkinowymi platnymi czy nie) i egzekwowali stosowanie zasad. Kilka lat scislej kontroli i wszyscy sie grzecznie nucza jak parkowac, zeby nie placic haraczu.
Zatem, co bym zmienil:

1. Calkowity i bezwzgledny zakaz parkowania na chodniku. Dosc zasady , ze trzeba zostawic miejsce, itd... Po prostu, stawiasz kolo na chodniku - placisz kare.

Dlaczego:

po pierwsze ilosc miejsca, ktora jest zapisana w Kodeksie jest co prawda dopkladnie okreslona, ale w warunkach polowych jest bardzo umowna, okazuje sie ze 1 cm to czesto zupelnie rone wielkosci (zaleznie od dnia i miejsca pomiaru). Co za tym idzie, parkujace na chodnikach auta czesto sprawiaja, ze nie da sie isc. Zatem auta na ulice , piesi na chodniki.

po drugie: w przeciwienstwie do jezdni, chodniki sa robione w troche innych technologiach. Chodzacy piesi sa wagowo OK ale samochody juz nie specjalnie. Po tym gdy chodnik wykorzystywany jest jako parking najczesciej z chodnika piesi juz nie bardzo moga skorzystac. Biorac pod uwage jak zaopatrzone w kase na remonty sa nasze gminy oznacza to, ze taki zdewastowany chodnik zyje sobie potem kilka lat, wyglada strasznie, i z czasem ani nie nadaje sie do parkowania i chodzenia.
Poza tym, dlaczego mamy co troche placic i naprawiac chodnik, tylko dlatego,zeby komus bylo ciut blizej?

Nie liczac syfu kapiaceg z aut na chodniki... chyba, ze lubicie chodzic po plamach oleju?

Jesli chodnik jest szeroki i jego czesc mozna przznaczyc na parking (oznaczone miejsca) ww. "Straznicy" powinni pilonowac jak ludzie parkuja. Zajmiesz dwa miejsca, staniesz krzywo (na liniach), kolem na chodniku (bo przeciez sie spieszyles) - placisz kare.

Gminy mogly by sie razem dogadac i miec np. umowe (czy tez wlsane auto) z firma laweta i w syt. "ekstremalnych" auto od razu powinno zostac odholowane.

2. Nowe oznaczenia, dla ulatwienia.
Obecnie mamy znaki zakazu zatrzymywania/postoju. Czesto zniszczone, czesto ulica jest dluga i trzeba sie cofac kilkaset metrow zeby sprawdzic - jaki tam widac znak.

Nowa propozycja to:

jesli przy krawezniku nie ma zadnej namalowanej linii (szerokie ulice, w miejscach gdzie ruch jest nie wielki, itd) - mozna parkowac NA ULICY!!! bez ograniczeń.

jesli przy krawezniku jest zółta ciąglla linia, tzn. ze wolno parkowac ale "pod warunkiem", to co jakis czas powinny sie pojawiac tabliczki z inf. o dozwolonych warunkach parkowania, np.
od Piatku 18:00 do Poniedzialku 6:00 oraz codziennie od 18:00 do 6:00 - tam gdzie w tyg. ruch jest duzy, itd. Gdzie auta parkujace w ciagu dnia moga przeszkadzac ciezarowkom, autobusom, zagrazac pieszym, itd.

W ten sposob mozna tez oznaczac dodatkowo miejsca parkingowe w centrum. Np. firmy wynajmujace miejsca od auta moga wypkupic je na 365 dni w roku alebo z wylaczeniem weekendow gdy ich biura sa zamkniete. Czesc zatok, mozna przeznaczyc na "tylko do rozladuku" w okreslonych godzinach a po/przed na zwykle miejsca parkingowe.
Itd...itd...

Dwie ciagle czerwone linie - bezwzgledny zakaz postoju/zatrzymywania sie/ itd.

Miasta powinny sprawdzic, gdzie bezpiecznie sa miejsca (szrokie ulice, szerokie chodniki, itp) aby takie miejsca wyznaczyc i wykorzystac rozsadnie kazda mizliwa przestrzeń.

Osobna kwestia (z powodow wlasnosci tez) jest problem naszych osiedli, jednak wtym watku chcialbym raczej dyskutowac o terenach miast, ich centrow.
Wg mnie tak jasne zasady i ich scisla egzekujca przez gminy (ktore przeciez zawsze potrzebuja kasy) ulatwilaby wszystkim zycie.

I pieszym, i kierowcom, i na naprawe chodnikow by wreszcie bylo...
Wreszcie Ci, ktorzy zasady pozycie spolecznego maja gdzies i kieruja sie wlasna wygoda i egoizmem przestaliby byc bezkarni i przestaly by dzialac tlumaczenia, ze tu wasko, on krzywo stanal to ja tez, ale tu przeciez jest miejsce, itd, itd.

Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 09:48
      Obawiam sie, ze zmiana zasad nic nie da jak dlugo jest tylu dupkow, ktorzy obecne (proste i latwe) zasady maja gdzies.
      Ja proponuje inne "rozwiazanie"... Niech kazdy glosno komentuje sposob parkowania takich dupkow. Niech wiedza, ze innym sie to nie podoba, ze wyrozniaja sie w tlumie.
      • galtomone Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 09:57
        Myslisz, ze gdyby gminy wyslaly na ulice ludzi, ktorzy zaczeliby egzekwowac te zasady to podejscie kierowcow sie nie zmieni?
        • kontik_71 Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 10:35
          Najwiekszy problem to to, ze wiele miejsc parkingowych nie lezy na terenach gminnych i tam tacy ludzie nie maja prawa nic zrobic. Centra handlowe i inne sklepy nic nie chca zrobic u siebie aby nie denerwowac kierowcow i nie miec latki "nieprzyjazny dla kierowcy".
          Jak dlugo w kraju bedzie panowal taki a nie inny stosunek do przepisow i wspolzycia spolecznego, tak dlugo niewiele sie zmieni. Zreszta nie trzeba daleko szukac, na tym forum jest wystarczajaco wiele przykladow na to jaki jest stosunek do wszelkiego rodzaju uregulowan.
    • tiamatx Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 10:22
      bez sensu pomysl. chcesz wszechogarniajacego panstwa, ktore bedzie sie wpychalo w kazdy mozliwy aspekt zycia - wyjedz do korei polnocnej.

      twoj pomysl jest idiotyczny
      • galtomone Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 10:27
        Wszechogarniajace Panstwo??? Gmina to nie Tusk :-)
        Kore Polnocna - o czym ty chlopie piszesz... ni liczac tego, ze calkowicie nie merytorycznie.

        Rozumiem, ze lepiej jest tak jak teraz czyli gdy mamy zdewasotawane, pobrudzone chiodniki, kazdy parkuje jak chce zajmujac 2 miejsca parkingowe i generalnie panuje anarchia w parkowaniu i totalna smowolka.

        Pamietaj, ze Twoja wolnosc konczy sie tam gdzie zaczyna moja... a w obecnych warunkach ta wolnosc jest tylko dla bezczelnych. Widac, ze z wozkiem (z dzieckiem, nie ze złomem) po naszych miastach za czasto sie nie poruszasz... co?
        • kontik_71 Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 10:43
          O, i kolejny przyklad ignorowania praw innych ludzi . Kolega powyzej widzi tylko i wylacznie swoj interes, ma gdzies, ze interes innych jest lamany. A proba uregulowania tego to od razu "Korea"... Pewnie gdyby poszukac to mozna by znalezc jakies jego wpisy z zachwytami nad porzadkiem panujacym na tzw "Zachodzie" i mizera w kraju...
    • 2yaris Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 10:32
      Bez przesady, jestem i kierowcą, i pieszym, i nie widzę, żeby to był aż tak powszechny i uciążliwy problem, jak sugerujesz. I każdemu zdarzy się czasem kiepsko zaparkować. Dla mnie o wiele bardziej powszechnym i uciążliwym problemem jest za mała ilość bezpiecznych miejsc parkingowych. Powinno być dużo więcej podziemnych parkingów monitorowanych i strzeżonych dostępnych dla każdego, kto zapłaci.
      • galtomone Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 12:14
        2yaris napisała:

        > Bez przesady, jestem i kierowcą, i pieszym, i nie widzę, żeby to był aż tak pow
        > szechny i uciążliwy problem, jak sugerujesz.

        Moze mieszkasz w jakims fajnym miescie. Katowice niestety takie nie sa (ani Krakow, ani Wroclaw, ani Warszawa, ani Poznan).

        > I każdemu zdarzy się czasem kiepsk o zaparkować.
        Nie nie kazdemu. Mnie sie nie zdarza, albo prakuje tak zeby nie przeszkadzac innym albo szukam innego miejsca. Inna sprawa, ze bylejakie parkowanie naraz tez tych zle parkujacych na zarysowania i obtarcia (bo ktos sei nie zmiesci) czy po prostu (bo narod jednak wredny) ze zlosci, ze przejsc sie nie da.

        > Dla mnie o wiele bardziej powszechnym i uciążliwym problemem jest
        > za mała ilość bezpiecznych miejsc parkingowych.

        Co to znaczy bezpiecznych? Strzezonych?

        > Powinno być dużo więcej podzie
        > mnych parkingów monitorowanych i strzeżonych dostępnych dla każdego, kto zapłac
        > i.

        OOooo, to widzisz... Buduj, kasuj i badz bogata.
        Niby kto ma wybudowac te parkingi? Miasto? za Nasze podatki? To zaraz bedzie dym, ze trzba placic i tak nikt tam nie stanie. Po co skoro mozna na chodniku, trawie, torach tramwajaocyh, przejscui dla p;ieszych, wysepce, itd...itd.. za darmo. Dopoki nie zmienimy obecnego systemu i nie zaczniemy egzekwowac przepisow (naprawde dziwie sie gminom - kasa lezy na ulicy, doslownie) to nikt platnych prakingow nie wybuduje.
        • 2yaris Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 12:45
          jestem z Warszawy. A płatne parkingi są tu też zapchane, także tam, gdzie można bez jakiegoś nadludzkiego wysiłku zaparkować za darmo, więc raczej by się opłaciło. Ja np płacę za parkowanie w miejscu bezpieczniejszym niż ulica i wiele osób robi i zrobiłoby to samo.
          • kontik_71 Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 12:49
            A to ciekawe co piszezsz. Moim ulubionym parkingiem w centrum W-wy jest ten pod Zlotymi Tarasami, jeszcze mi sie nie przytrafilo aby nie byl w duzej czesci pusty.
            • 2yaris Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 13:06
              Akurat tam nigdy nie byłam, za to płatny parking obok pod Pałacem - poza porankiem zawsze widziałam dużo ludzi. W każdym razie na pewno wystarczająco dużo, żeby stwierdzić, że nie każdemu żal tych 5-10 zł i że więcej takich miejsc by się przydało.
              • galtomone Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 13:11
                A ten parking pod palacem... to jest 10 zl za?
                I kiedy ten parking wybudowali.. jakos sadze, ze jak wybudujesz podziemny parking w centrum Wawy to za godzinke bedzie trzeba liczyc sporo wiecej niz 10zl... tym samym chetnych bedzie odpowiednio mniej.
                • 2yaris Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 13:20
                  5 zl za godzine tam jest. A z tymi podziemnymi parkingami może to faktycznie tylko moje marzenia. Nie jestem jakimś obieżyświatem, ale byłam parę miesięcy temu w niewielkim austriackim mieście, gdzie jest pełno podziemnych parkingów na każdym kroku. Mało tego, wyświetlają przy wjazdach aktualne informacje tym, czy są wolne miejsca i ile ich jest! :)
                  • galtomone Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 13:24
                    Wiesz, inne spoleczenstwo.
                    Tam fdla wszystkich jest normalne, ze sie za rozne rzeczy placic. i, ze jak czegos NIE wolno to nie znaczy, ze cos jest zle widziane tylko NIE WOLNO!
          • galtomone Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 13:07
            Mysle, ze gdy y to byl dobry interes to by sie takie parkingi budowaly. Jednak kultory w narodzie nie ma oraz bieda i cwaniactwo sprawiaja, ze to sie chyba jednak nie oplaca i dlatego nikt nie buduje :-(
    • qqbek Za, ale z zastrzeżeniami. 05.09.12, 11:08
      Niektóre chodniki są teraz tak utwardzane, żeby móc na nich bezpiecznie parkować.
      Tak więc nonsensem wydaje mi się bezwzględny zakaz parkowania na chodniku.
      Bo jak chodnik ma 4m szerokości, to z zostawieniem przepisowych 150 (a nie 100 jak piszesz) centymetrów jego szerokości dla pieszych nie ma najmniejszego problemu.
      Buractwo parkingowe w tym kraju sięga już zenitu i bez wątpienia trzeba pilnie coś z tym zrobić.

      Wymalowanie proponowanych przez Ciebie (na wzór tego, co funkcjonuje w Wielkiej Brytanii) bez wątpienia będzie pomocne.
      Ale to leczenie syfa pudrem.
      Trzeba nam ostrej egzekucji istniejących zapisów PoRD, ale także zmiany podejścia władz miejskich i prywatnych zarządców nieruchomości.
      Spieszę z wyjaśnieniami: otóż chodniki w miastach wyglądają tak a nie inaczej nie tylko ze względu na buractwo kierujących (choć to też ważny czynnik), lecz także ze względu na luźne podejście do zagadnień miejsc postojowych w wykonaniu władz naszych miast.
      Jak to możliwe, że buduje się u mnie na wsi (Lublin) sąd, izbę skarbową, spory biurowiec (przykłady inwestycji z ostatnich 2-ch lat), a miasto nie wymaga od inwestora zapewnienia odpowiedniej ilości miejsc parkingowych? Hala widowiskowo-sportowa na 6 tysięcy miejsc siedzących, sztuczne lodowisko (w sezonie do tysiąca łyżwiarzy na raz), wokoło 20 firm-najemców. Miejsc parkingowych 300. Pierwszy Urząd Skarbowy - ścisłe centrum, miejsc parkingowych 0. Nowy komisariat policji, obsługujący ponad 60.000 mieszkańców dzielnic centralnych i zachodnich miasta - miejsc ogólnodostępnych na oko 20-25, wszystkie zajęte przez radiowozy albo cywilne samochody policyjne (bo nie mieszczą się na równie małym parkingu za budynkiem). Szpital dziecięcy przyjmujący pacjentów z 4 województw - 100 płatnych (3,50/godzina) miejsc urządzonych przez prywatną firmę (ALCOA) na nieutwardzonym klepisku, które po każdej mżawce zmienia się w bagno - nikogo, poza rodzicami pacjentów, to nie obchodzi.

      Może równocześnie z zupełnie zdeprawowaną mentalnością kierowców zmienić powinniśmy też mentalność urzędników? Może powinniśmy jakoś uwspółcześnić wymogi dotyczące ilości miejsc parkingowych, żeby nie wychodziły takie kwiatki, że na 100 metrów kwadratowych powierzchni biurowej (na której deweloper upchnie biura 3-4 firm) inwestor musiał zagwarantować jedynie jedno miejsce parkingowe? Może ktoś weźmie się za te lewizny parkingowe (jest u mnie na wsi jeden biurowiec postawiony na zbyt małej działce, który w planach ma dwie ostatnie kondygnacje opisane jako "pomieszczenia użytkowe" - bo do nich nie trzeba przypisywać miejsc parkingowych - budynek wybudowano, parking ma maleńki, pod budynkiem też tylko jedna kondygnacja podziemnych garaży, najemcy z dwóch ostatnich pięter nawet nie wiedzą, że wynajmują "powierzchnie serwisowe" a nie "biurowe", ciesząc się przy tym ładną panoramą - trochę ostatnio jednak przysłoniętą przez pozbawiony podziemnego garażu, za to wysoki na chyba 7 pięter budynek sądu, o którym wcześniej wspominałem).
      • galtomone Re: Za, ale z zastrzeżeniami. 05.09.12, 12:25
        qqbek napisał:

        > Niektóre chodniki są teraz tak utwardzane, żeby móc na nich bezpiecznie parkowa
        > ć.

        I mozna je na oko odroznic?

        > Tak więc nonsensem wydaje mi się bezwzględny zakaz parkowania na chodniku.
        > Bo jak chodnik ma 4m szerokości, to z zostawieniem przepisowych 150 (a nie 100
        > jak piszesz) centymetrów jego szerokości dla pieszych nie ma najmniejszego prob
        > lemu.

        Moze nie napisalem albo sie sle wyrazilem. Jesli na chodniku nie sa wyznaczone miejsca parkingowe (tam gdzie mozna, da sie, jest przystosowany chodnik - jak najbardziej jestem ZA!!!) to znaczy , ze na nim nie wolno prakowac tylko sie parkuje przy chodniku, na ulicy (o ile wolno).

        Ale jak staniesz na chodniku krzywo, wyjedziesz poza wyznaczony do parkowania obszar to walic mandat. Bez znaczenia jest czy wyjechales o 10 cm czy o 2 m. Pewnie, ze kiedys (jak takich parkujacych bedzie 0,0001% mozna na wystajace kolo przykmnac oko. Dzis jednak nie. Bo najpierw olejemy tych co wystaja ciut, potem tych co staja krzywo troszke, a potem bedzie tak jak dzis.


        > Buractwo parkingowe w tym kraju sięga już zenitu i bez wątpienia trzeba pilnie
        > coś z tym zrobić.


        > Wymalowanie proponowanych przez Ciebie (na wzór tego, co funkcjonuje w Wielkiej
        > Brytanii) bez wątpienia będzie pomocne.
        > Ale to leczenie syfa pudrem.

        Stad proponuje wprowadzenie pracownikow gminnych, ktorzy sobie beda spacerowac i sprawdzac jak zaparkowane (i gdzie sa) auta. Gmina bedzie miala z tego kase a ludzie realny pozytek, a nie jak z dzisiejszych fotoradarow. Kirowcow lupia a na drogach bezpieczniej nie jest.

        > Trzeba nam ostrej egzekucji istniejących zapisów PoRD, ale także zmiany podejśc
        > ia władz miejskich i prywatnych zarządców nieruchomości.

        Dokladnie tak. Ale linie beda pomocne ;-)

        > Spieszę z wyjaśnieniami: otóż chodniki w miastach wyglądają tak a nie inaczej n
        > ie tylko ze względu na buractwo kierujących (choć to też ważny czynnik), lecz t
        > akże ze względu na luźne podejście do zagadnień miejsc postojowych w wykonaniu
        > władz naszych miast.

        Fakt.

        > Jak to możliwe, że buduje się u mnie na wsi (Lublin) sąd, izbę skarbową, spory
        > biurowiec [...]

        Rozumiem Twoj bol. Tez mnie k..wica bierze jak takie rzeczy widze. Jak robia to za publiczne pieniadze to sie wu..wiam, ze kolejne bylejactwo z moich podatkow, a jak za prywatne, to, ze ktos wzial w lape i zezwoli na taki bubel.

        W Katowicahc jest to samo. Nowe biurowce (nawet gazeta o tym pisala) i miejsc parkingowych zero. W srodku BOK'i UPCE i innych firm. Skoro wynajely biura do obslugi klientow w takich miejscach to od razu widac jak szanuja swoich kliewntow.

        > Może równocześnie z zupełnie zdeprawowaną mentalnością kierowców zmienić powinn
        > iśmy też mentalność urzędników? Może powinniśmy jakoś uwspółcześnić wymogi doty
        > czące ilości miejsc parkingowych, żeby nie wychodziły takie kwiatki, że na 100
        > metrów kwadratowych powierzchni biurowej (na której deweloper upchnie biura 3-4
        > firm) [..]

        Masz moj glos. Tyle, ze gminy dolozenie lini, wyznaczenie miejsc parkingowych tam gdzie sie da i egzekwowanie porzadnego parkowania mozna zrobic wzasadzie od razu. W miare tanio.
    • wielki_czarownik Idea dobra, ale 05.09.12, 11:10
      Zapominasz, że ogromną część Polski projektowano bez uwzględnienia potrzeb samochodów. Pomińmy zabytkowe centra, pomińmy też XIX wieczne kwartały kamienic (tam są ogromne podwórka, gdzie można zostawić samochody). Problemem są blokowiska z czasów PRL, na których po prostu nie ma miejsca na parkowanie aut. Gminy zaś zamiast te wolne skrawki ziemi przeznaczyć na parkingi, sprzedają je deweloperom, którzy budują jeszcze więcej mieszkań, przez co przybywa jeszcze więcej samochodów. Buduje się też bezmyślnie sklepy czy biurowce bez zapewnienia przy nich odpowiednich parkingów. Efektem jest to, że parkuje się, gdzie się da. Nie popieram tego a wręcz potępiam, ale rozumiem ludzką motywację.
      • galtomone Re: Idea dobra, ale 05.09.12, 12:30
        wielki_czarownik napisał:

        > Zapominasz, że ogromną część Polski projektowano bez uwzględnienia potrzeb samo
        > chodów. Pomińmy zabytkowe centra, pomińmy też XIX wieczne kwartały kamienic (ta
        > m są ogromne podwórka, gdzie można zostawić samochody). Problemem są blokowiska
        > z czasów PRL, na których po prostu nie ma miejsca na parkowanie aut.

        Wiesz... taki londyn ma tez taki klopot, ze jak go budowali to o parkigach myslec nie trzeba bylo. Ale jakos to sie ucywilizowac dalo.
        Trudno. Nikt nie musi mieszkac w bloku czy centrum miasta, jesli miejsce parkingowe to priorytet.
        Ja i w UK i teraz tez czesto parkuje ulice czy dwie dalej - a nie stawiam auta na trawie pod wejsciem do bloku.
        Wiec to dla mnie nie jest tlumaczenie.

        > Gminy zaś
        > zamiast te wolne skrawki ziemi przeznaczyć na parkingi, sprzedają je deweloper
        > om, którzy budują jeszcze więcej mieszkań, przez co przybywa jeszcze więcej sam
        > ochodów. Buduje się też bezmyślnie sklepy czy biurowce bez zapewnienia przy nic
        > h odpowiednich parkingów. Efektem jest to, że parkuje się, gdzie się da. Nie po
        > pieram tego a wręcz potępiam, ale rozumiem ludzką motywację.

        Mnie sie wyaje, ze to dlatego, ze wiekszej czesci ludzi (tak parkujacych czy wybierajacych wladze gminne) to jednak nie przeszkadza. Wychodzi na to, ze lubimy jak jest brzydko, zle i byle jak - jest na co nazekac.

        Samo sie nie zmieni.... to jak z wyborem Wspolnoty Mieszkaniowej u mnie. 99% lokatorow nie zadowolonych, psiocza, ze wszystko zle, na zarzad , na zarzadce, itd....
        Po czym jak jest glosowanie, stary zarzad odwolany i pytanie - to kto w takim razie do nowego to chetnych brak. Zero!

        Tak samo jest z prakowaniem.... niech INNI prakuja dobrze. To zawsze sa Ci ONI, zli.
        Ale czego nie dotknac to sie rozpada i smiech. Nasza prawica ma socjalistyczny program, lewica to liberalowie, liberalowie prezentuja nielzy konserwatyzm... Kuuu..wa O CO TU CHODZI???? :-)
        • kontik_71 Re: Idea dobra, ale 05.09.12, 12:43
          Chodzi o to, ze nie mamy jeszcze spoleczenstwa obywatelskiego. Ludzie nie widza, lub nie chca widziec, ze nie sa sami i kazdy innych czlowiek ma takie same prawa jak oni sami. Spora czesc spoleczenstwa ma tez taki sam seksualny stosunek do przepisow i niepisanych zasad wspolzycia spolecznego.
          Za kazdym razem gdy wypozyczam ladowarke na weeknd to mam stresa, mimo, ze poza moja posesja slychac tylko popiskiwanie w czasie cofania. Latam wiec po sasiadach, przepraszam za zaklocenie spokoju i pytam czy im to przeszkadza. Za to sasiad robi sobie imprezy do poznej nocy i ma w doopie, ze obok mieszkaja ludzie, ktorzy chcieliby moze sie wyspac. Inny wieczorami spala smieci w swoim piecu czego mu niestety nie da sie udowodnic bo strazy miejskiej brak a policja potrzebuje dosc dlugo aby dojechac (minusy zycia na wsi).
          • galtomone Re: Idea dobra, ale 05.09.12, 13:09
            Niestety dokladnie wiem o czym piszesz.
            Nasz egoizm i brak empatii jest porazajacy.

            Wiekszosc ludzi potrafi tylko do kosciola latac i napier...lac na bliznich jacy to sa wstretni, na siebie nie patrzac nawet przez sekunde :-(.
            A to niestety nalezy od siebie zaczac.
        • wielki_czarownik Re: Idea dobra, ale 05.09.12, 15:27
          galtomone napisał:


          > Wiesz... taki londyn ma tez taki klopot, ze jak go budowali to o parkigach mysl
          > ec nie trzeba bylo. Ale jakos to sie ucywilizowac dalo.

          Tak, ale Londyn ma metro, ma sprawną sieć komunikacji zbiorowej, londyńczyków stać na taksówki itp. A weź to przyrównaj do Wrocławia, czy innego Torunia. W polskich miastach samochód z reguły nie ma alternatywy. Dzisiaj musiałem zostawić auto w domu (wczoraj ciut się popiło) i trasę, którą samochodem robię w 25 minut pokonałem komunikacją zbiorową w przeszło godzinę!

          > Trudno. Nikt nie musi mieszkac w bloku czy centrum miasta, jesli miejsce parkin
          > gowe to priorytet.

          Zapominasz, że Polak mieszka tam, gdzie go stać. Za przeciętną pensję Polak kupuje kilkanaście (tak!) razy mniej mieszkania, niż Niemiec czy Belg.

          > Ja i w UK i teraz tez czesto parkuje ulice czy dwie dalej - a nie stawiam auta
          > na trawie pod wejsciem do bloku.
          > Wiec to dla mnie nie jest tlumaczenie.

          Wiele osób w Polsce tak robi.


          > Mnie sie wyaje, ze to dlatego, ze wiekszej czesci ludzi (tak parkujacych czy wy
          > bierajacych wladze gminne) to jednak nie przeszkadza. Wychodzi na to, ze lubimy
          > jak jest brzydko, zle i byle jak - jest na co nazekac.
          >

          Lubimy? Nie przeszkadza? A co w tym kraju zwykły człowiek może? Zobacz, jakie afery, jakie kolesiostwo, jakie bagno. Ty myślisz, że władza w Polsce liczy się z ludźmi?

          > Samo sie nie zmieni.... to jak z wyborem Wspolnoty Mieszkaniowej u mnie. 99% lo
          > katorow nie zadowolonych, psiocza, ze wszystko zle, na zarzad , na zarzadce, it
          > d....
          > Po czym jak jest glosowanie, stary zarzad odwolany i pytanie - to kto w takim r
          > azie do nowego to chetnych brak. Zero!
          >

          To niestety choroba zwana tumiwisizmem. Mam tak samo w mojej wspólnocie. Na zebranie przychodzi 5 osób na 50 a reszta tylko narzeka.

          > Tak samo jest z prakowaniem.... niech INNI prakuja dobrze. To zawsze sa Ci ONI,
          > zli.
          > Ale czego nie dotknac to sie rozpada i smiech. Nasza prawica ma socjalistyczny
          > program, lewica to liberalowie, liberalowie prezentuja nielzy konserwatyzm... K
          > uuu..wa O CO TU CHODZI???? :-)

          Rzecz się dzieje w Polsce, czyli nigdzie.
          • galtomone Re: Idea dobra, ale 05.09.12, 15:37
            wielki_czarownik napisał:

            > Tak, ale Londyn ma metro, ma sprawną sieć komunikacji zbiorowej, londyńczyków s
            > tać na taksówki itp. A weź to przyrównaj do Wrocławia, czy innego Torunia. W po
            > lskich miastach samochód z reguły nie ma alternatywy. Dzisiaj musiałem zostawić
            > auto w domu (wczoraj ciut się popiło) i trasę, którą samochodem robię w 25 min
            > ut pokonałem komunikacją zbiorową w przeszło godzinę!

            To w zwiazku z tym mozna parkowac byle jaki i byle gdzie???

            > > Trudno. Nikt nie musi mieszkac w bloku czy centrum miasta, jesli miejsce
            > parkin
            > > gowe to priorytet.
            >
            > Zapominasz, że Polak mieszka tam, gdzie go stać. Za przeciętną pensję Polak kup
            > uje kilkanaście (tak!) razy mniej mieszkania, niż Niemiec czy Belg.

            Niemniej jednak jesli ktos nazeka, ze nie moze parkowac tuz obok wejscia do pracy, do domu, do sklepu i jeszcze musi stac w korkach albo podrozowac z plebsem to chyba miasto nie dla takiej osoby?


            > > Ja i w UK i teraz tez czesto parkuje ulice czy dwie dalej - a nie stawiam
            > auta
            > > na trawie pod wejsciem do bloku.
            > > Wiec to dla mnie nie jest tlumaczenie.
            >
            > Wiele osób w Polsce tak robi.

            Niestety Mniejszosc. Wiekszosc robi odwrotnioe, co nie przszkadza jej nazekac, ze jest do dupy.

            > > Mnie sie wyaje, ze to dlatego, ze wiekszej czesci ludzi (tak parkujacych
            > czy wy
            > > bierajacych wladze gminne) to jednak nie przeszkadza. Wychodzi na to, ze
            > lubimy
            > > jak jest brzydko, zle i byle jak - jest na co nazekac.

            > Lubimy? Nie przeszkadza? A co w tym kraju zwykły człowiek może? Zobacz, jakie a
            > fery, jakie kolesiostwo, jakie bagno. Ty myślisz, że władza w Polsce liczy się
            > z ludźmi?

            Nie przesadzaj, u nas nie jest inaczej niz w innych krajach. My nie jestesmy zainteresowani madra wladza i tyle. Nie chcemy sie sami rzadzic. Patrz nize bo to idealny przyklad!

            > > Samo sie nie zmieni.... to jak z wyborem Wspolnoty Mieszkaniowej u mnie.
            > 99% lo
            > > katorow nie zadowolonych, psiocza, ze wszystko zle, na zarzad , na zarzad
            > ce, it
            > > d....
            > > Po czym jak jest glosowanie, stary zarzad odwolany i pytanie - to kto w t
            > akim r
            > > azie do nowego to chetnych brak. Zero!

            > To niestety choroba zwana tumiwisizmem. Mam tak samo w mojej wspólnocie. Na zeb
            > ranie przychodzi 5 osób na 50 a reszta tylko narzeka.

            No... to znaczy, ze nie jest winna jakas wladza tylko my sami. Nie robimy nic zeby bylo lepiej tylko wszyscy parkuja na trawniku pod blokiem a potem pyszcza, ze jest bloto i nikt nic z tym nie robi.
            Ale stanac dwie ulice dalej nie laska, po przeciez podatki sie placi to "niech porakingi wybuduja"... ech... szkod agadac. Z takim podejsciem nigdy nic sie nie da.

            > > Tak samo jest z prakowaniem.... niech INNI prakuja dobrze. To zawsze sa C
            > i ONI,
            > > zli.
            > > Ale czego nie dotknac to sie rozpada i smiech. Nasza prawica ma socjalist
            > yczny
            > > program, lewica to liberalowie, liberalowie prezentuja nielzy konserwatyz
            > m... K
            > > uuu..wa O CO TU CHODZI???? :-)
            >
            > Rzecz się dzieje w Polsce, czyli nigdzie.

            :-)
            • wielki_czarownik Re: Idea dobra, ale 05.09.12, 18:05
              galtomone napisał:


              >
              > To w zwiazku z tym mozna parkowac byle jaki i byle gdzie???

              Nie. Nie można. Ja tylko pokazuję, że chcesz rozwiązać problem nie od tej strony. Najpierw marchewka a potem kij. Najpierw trzeba ludziom stworzyć takie warunki, żeby przestrzeganie prawa było "wykonalne". Tu mi się kojarzy casus Palikota sprzed kilku lat - chciał on przemalować jakiś tam swój budynek. Okazało się, że jeżeli chce to zrobić zgodnie z prawem, to zajmie mu to 2 miesiące i będzie kosztować około 30 tysięcy PLN (opinia konserwatora zabytków, to, tamto, sramto). Koniec końców pomalował "na dziko" i zapłacił grzywnę, która była niższa niż koszty legalnej procedury.


              > Niemniej jednak jesli ktos nazeka, ze nie moze parkowac tuz obok wejscia do pra
              > cy, do domu, do sklepu i jeszcze musi stac w korkach albo podrozowac z plebsem
              > to chyba miasto nie dla takiej osoby?
              >

              To co ma zrobić? Powiesić się?



              > No... to znaczy, ze nie jest winna jakas wladza tylko my sami. Nie robimy nic z
              > eby bylo lepiej tylko wszyscy parkuja na trawniku pod blokiem a potem pyszcza,
              > ze jest bloto i nikt nic z tym nie robi.

              Ja tego problemu nie mam. Mamy parking przed domem.

              > Ale stanac dwie ulice dalej nie laska, po przeciez podatki sie placi to "niech
              > porakingi wybuduja"... ech... szkod agadac. Z takim podejsciem nigdy nic sie ni
              > e da.
              >

              Z drugiej strony czemu ma parkować 2 ulice dalej? Nie po to się kupuje samochód, żeby chodzić, prawda? Człowiek też nie musi się wszystkim martwić i interesować. Po coś płaci te podatki - między innymi po to, żeby mieć święty spokój i żeby ktoś zadbał o część jego interesów.
              • galtomone Re: Idea dobra, ale 05.09.12, 20:15
                wielki_czarownik napisał:

                > galtomone napisał:
                >
                >
                > >
                > > To w zwiazku z tym mozna parkowac byle jaki i byle gdzie???
                >
                > Nie. Nie można. Ja tylko pokazuję, że chcesz rozwiązać problem nie od tej stron
                > y. Najpierw marchewka a potem kij. Najpierw trzeba ludziom stworzyć takie warun
                > ki, żeby przestrzeganie prawa było "wykonalne". Tu mi się kojarzy casus Palikot
                > a sprzed kilku lat - chciał on przemalować jakiś tam swój budynek. Okazało się,
                > że jeżeli chce to zrobić zgodnie z prawem, to zajmie mu to 2 miesiące i będzie
                > kosztować około 30 tysięcy PLN (opinia konserwatora zabytków, to, tamto, sramt
                > o). Koniec końców pomalował "na dziko" i zapłacił grzywnę, która była niższa
                >
                niż koszty legalnej procedury.

                Alez dokladnie to proponuje. Przygotowujac to gmina powinna podejsc do tematu rozsadnie i wszdzie tam gdzie sie da wyznaczyc miejsca parkingowe czy wymalowac np. ta zolta linie.

                Kolo mnie wielka szeroka ulic ale chodnik waski. Na chdoniku stac nie wolno, zakladaja blokady (od czasu do czasu) ale poza godzinami wzmozonego ruchu czy nawet w czasie ale po jednej ztronie ulicy dlaczego nie zezwolic na parkowanie? Byle nie na chodniku.
                Takich miejsc jest bardzo duzo.

                > > Niemniej jednak jesli ktos nazeka, ze nie moze parkowac tuz obok wejscia
                > do pra
                > > cy, do domu, do sklepu i jeszcze musi stac w korkach albo podrozowac z pl
                > ebsem
                > > to chyba miasto nie dla takiej osoby?
                > >
                >
                > To co ma zrobić? Powiesić się?

                Przestac nazekac albo, skor nie potrafi sie dostosowac przeprowadzic sie. Szkoda zycia bo trudno w miescie miec wies - i odwrotnie.

                > Z drugiej strony czemu ma parkować 2 ulice dalej? Nie po to się kupuje samochód
                > , żeby chodzić, prawda? Człowiek też nie musi się wszystkim martwić i interesow
                > ać. Po coś płaci te podatki - między innymi po to, żeby mieć święty spokój i że
                > by ktoś zadbał o część jego interesów.

                Ale zyje sie nie samotnie, tylko w spoleczenstwie. Niestety jakies kompromisy sa tego czescia.
                Nie ma miejsca dla wszystkich i ten fakt nie jest usprawiedliwieniem stania na srodku trawnika czy w piaskownicy.
          • kontik_71 Re: Idea dobra, ale 05.09.12, 15:56
            Porownywanie Londynu ze "solecznym" Toruniem - bezcenne.
    • jureek Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 11:24
      Jestem za.
      Jura
    • jamesonwhiskey Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 12:13
      zapominasz o jednym
      w londynie jak zle stoisz dostajesz moementalnie blokade
      jak zle stoisz i przeszkazasz w ruchu momentalnie samochod wywieziony
      nie ma sytuacje ze samochod blokuje ruch tramwajow na pol dnia
      wiec bazujac na swoich doswiadczeniach
      dwa razy dostalem blokade za 80 E to juz mi przeszlo parkowac byle jak
      reszta to szczegoly techniczne
      • kontik_71 Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 12:33
        Ogolnie tendencja jest aby wyprowadzic auta z miast. W takim Zurychu na przyklad likwiduje sie parkingi, zweza ulice. Pozostale parkingi maja albo horrendalne ceny albo ograniczenia czasu parkowania. Przez to ceny prywatnych parkingow dochodza do 1000 chf na miesiac.
        Juz na sama mysl, ze trzeba pojechac do miasta autem robi sie czlowiekowi niedobrze i jesli jest to tylko mozliwe to zostawia sie auto w domu lub na dalekich obrzezach miasta. Swego czasu ichni inzynier ruchu powiedzial jasno i wyraznie, ze jego zadaniem nie jest ulatwienie ruchu w miescie i zmniejszenie korkow. Jego zadaniem jest wyprowadzenie aut z miasta. Jedna z metod jest zmniejszenie ilosci miejsc parkingowych.

        • galtomone Ale... 05.09.12, 12:38
          Szwajcarzy zawsze mieli dziwne podjescie do aut i kierowcow.
          Skoro im z tym dobrze to OK.
          Ja w Loindku do centrum tez tylko w weekend jezdzilem na wieksze zakupy butikowe.
          Bo inaczej parking platny (sporo) z ograniczeniem czasu parkowania (moze i to u nas wprowadzic - parking maks do 2h kolejne parkowanie nie wczesniej niz za 1h).
          Natomiast nie da sie ukryc , ze siec komunikacji miejskiej maja 1000 razy lpiej rozwinieta niz u nas.
          Metro , autobusy wiadomo dokladnie ile sie jedzie, o ktorej autobus, inf. na kazdym przystanku.
          A u nas jak wygonisz auta z centrum to ludzie beda korzystac glownie z "piechtobusów" :-)


          Poza tym nie o rewolucje chodzi.
          Zmiany o ktorych pisze mozna zrobic w 1 miesiac bez ogromych nakladow... a potem system mozna modyfikowac.
          • kontik_71 Re: Ale... 05.09.12, 12:48
            Nie zawsze. jeszcze 20 pare lat temu bylo zupelnie inaczej. Mandaty i kontrole to byla rzadkosc, auto bylo bozkiem i robilo sie wszystko aby ulatwic zycie kierowcy. Zmiana zaczela sie gdy zdano sobie sprawe, ze miasta sie kompletnie blokuja a koszty indywidualnego transportu ponoszone przez spoleczenstwo zaczynaja przekraczac wszelkie logiczne granice.

            Autostrady maja wprawdzie fajne i w duzych ilociach, ale co z tego skoro sa permanentnie zablokowane. Dojazd na odleglosc 50 km to spokojnie "wydatek"1,5 h bez wiekszych korkow a gdy cos sie korkuje to i 3h... wiec nie jest niestety tak rozowo.
            Co do srodkow publicznego transportu, to tak. Jest ich duzo, dobrze polaczone, ale... w regionach wiejskich przewaznie tylko do 22.. a potem masz pecha lub bierzesz taksowke, a to juz calkiem spory wydatek.
            • galtomone Re: Ale... 05.09.12, 13:12
              To wracaj, jak widzisz u nas nie ma wielkich korkow, nie ma autostrad zakorkowanych (ba, w zasadzie wogole nie ma autostrad - wiec klopot z glowy), psarkujesz tam gdzie potrzebujesz... Wolnosc Bracie! :-)
              • kontik_71 Re: Ale... 05.09.12, 13:20
                Toz ja od ponad 2 lat znowu mieszkam w Polsce. Na brak autostrad nie musze narzekac bo A4 mam pod nosem :)
                Ale faktycznei chyba jestem naiwny, bez wzgledu na to czy parkuja Yariska czy Legacy, zawsze robie to rowno i jesli trzeba to poprawiam :)
                • galtomone Re: Ale... 05.09.12, 13:27
                  kontik_71 napisał:

                  > Toz ja od ponad 2 lat znowu mieszkam w Polsce. Na brak autostrad nie musze narz
                  > ekac bo A4 mam pod nosem :)

                  Jak ja... naprawde nie wiem czemu ludzie nazekaja na drogi w PL. u mnie wszedzie sie jedzie dwupamsowka albo jakas (obok mnie dwie! :-) autostrada - normalnie zachod.

                  > Ale faktycznei chyba jestem naiwny, bez wzgledu na to czy parkuja Yariska czy L
                  > egacy, zawsze robie to rowno i jesli trzeba to poprawiam :)

                  Ja to abstrahujac od tego, ze ktos kogos blokuje, zajmuje niepotrzebnie miejsce, przszkadza, itd... to jeszcze nie jestem wstanie pojac jak (szczegolnie posiadacze drogich) aut, potrafia stanac tak bezmyslnie, ze wrecz sie prosza o uszkodzenia auta (nie specjlane). Jak pol auta gdzies na zakrecie wystaje, to pierwsza ciezarowka, ktora bedzie obok zdejmuje lakier i jezdzie (jak to u nas) w pizdu.

                  Ze ludzie sie o to nie boja... ale to chyba polaczenie bezmyslnosci i egoizmu - juz gorszego mix chyba nie ma.
        • 2yaris Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 13:02
          I to jest chore jako podejście stosowane w Polsce, bo nie wyobrażam sobie jeżdżenia obleśną (przynajmniej w Warszawie) komunikacją. Może w Zurychu autobusy pachną i nie wsiada do nich zbity tłum. Moim zdaniem parkingi podziemne robione za podatki są rozwiązaniem, a nie takie kombinowanie. Jest 21 wiek i mamy prawo jeździć autami jak ludzie.
          • galtomone Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 13:19
            2yaris napisała:

            > I to jest chore jako podejście stosowane w Polsce, bo nie wyobrażam sobie jeżdż
            > enia obleśną (przynajmniej w Warszawie) komunikacją. Może w Zurychu autobusy pa
            > chną i nie wsiada do nich zbity tłum.

            Echemm... a ty co? Królowa? Lepsza od innych jestes??? Az nie wierze co czytam!!!!
            Nie wiem jak w Z. ale w Londynie w wiekszosc czasu i autobusy i metro sa pelne ludzi, i czasem smierdza, i czasm sie poca, itd... jak to ludzie. Nawet czask ktos baka pusci. Ale dzieki temu, ze uzywaja komuniokacji miejskiej to np. maja piekne parki a nie jebutne parkingi. W centrum miasta jest ladnie i da sie oddychac.

            Ale u nas Polak, to nie jest byle kto i nie po to haruje w pracy, zeby tramwajem musial jezlic skoro auto kupil...

            Ja bardzo lubie jezdzic autem, naprawde. Pomimo wielu lat za kolkim i wielu km nadal sprawia mi to frajde (moze nie tak duza jak kiedys ale wciaz). Ale naprawde gdybym mial alternatywe jak w UK i choc maly bodziec finansowy (komunikacja musi byc tansza niz uzywanie auta!) to wclae nie byloby mi na codzien zla zostawic auto pod domem. W UK czytalem (w podrozy do pracy) 2 ksiazki tyognodniow, teraz czytam 1 na kilka miesiecy :-(

            > Moim zdaniem parkingi podziemne robione z
            > a podatki są rozwiązaniem, a nie takie kombinowanie. Jest 21 wiek i mamy prawo
            > jeździć autami jak ludzie.

            Dlaczego Ci co nie jezdza asutmami maja placic za budowe parkingow? Skor brakuje na szkoly, szpitale, emerytury.
            Ja nie ufam temu jak Panstwo wyda moje pieniadze, bo na razie w 99,9% robi to zle i nie efektywnie. Wiec im mniej rzeczy za publiczna kase tym lpeiej.
            Jak Panstwo ma dbac o parkingi to niech stworzy przpisy aby sie je oplacalo budowac, lub przy nowych obiektach byl obowiazek ich budowy.
            • 2yaris Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 13:27
              Nie tylko królowe mają prawo do cywilizowanych warunków podróży i rezygnacji z wąchania cudzego potu czy "bąków" przez dwie godziny dziennie. Ale jak to nie razi czyjegoś poczucia estetyki, to przecież droga wolna :) Ja tylko mówię, czego ja sobie nie wyobrażam :)
              • galtomone Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 13:32
                Wiesz... takie zycie w XXI w miescie - i bedzie z tym coraz gorzej.
                Albo sie nastawa za maks 10 lat na jazde autobusem/meterem.tramawaje (co tam amsz pod nosem) albo wyprowadz na wies/do malego miasteczka.
                Nie da sie miec duzego miasta i zeby kazdy mog autem do pracy i jeszcze prakowac tanio i wygodnie.

                W Londynie parking podziemy to wydatek ok 30 funtow za godzine. A parking przy ulicy to maks 2h postoju 9ale za to tanio) + oplata za prawo wjazdu do centrum miasta.
                • 2yaris Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 13:39
                  Czyli koniec świata jest bliski. Ale starajmy się myśleć, że będzie tak:

                  tech.wp.pl/kat,1009779,title,Nareszcie-jest-Samochod-ktory-lata,wid,14384335,wiadomosc.html?ticaid=1f1d5&_ticrsn=3
                  Ciekawe, czy da się domontować śmigło do yariski...

                  • galtomone Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 13:43
                    Fajne...
                    Tylko egazmin na prawo uzywanie tego czegos.. moze byc trudny.

                    Poza tym biorac pod uwage umowne podejscie do przepisow o ruchu naszych kierowcow (aw gorze drog nie widac) i polaczenie tego z dosc luznym podejsciem do trzezwiosci to chyba nie chce zeby to u nas moglo jezdzic/latac :-)
          • kontik_71 Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 13:44
            No wlasnie, mamy 21 wiek i jest to wiek w ktorym prywatny transport przestaje byc tak wazny jak w 20 wieku.
      • galtomone Jaki to problem? 05.09.12, 12:33
        No to jaki problem, zeby tak bylo u nas?
        Wlasnie o to chodzi.
        Gminy nie maja co z kasa robic, ze tej od zle parkujacych nie chca?

        Zamiast kupowac fotoradar + system obslugi i narazac sie na pretensje (nawet mieszkancy z tego nic nie maja) wziac sie za parkowanie.
    • trypel a'propos parkowania 05.09.12, 12:35
      stopham.su/
      zerknijcie na parę filmów. Ciekawe że tam nikt sie nie przejmuje pokazujac twarze i nr rejestracyjne.
    • galtomone BTW: Kontik 05.09.12, 13:30
      Pamietasz!!! ;-)
      Jak bedzisz sojego wojego Legasia gonil - daj znac.
      Moze za drugim razem sie uda :-) (teraz toche zaluje, ze moze OBK 2.5l jednak nie poszukalem...).
      --
      Pozdrawiam,
      G.
      hideipvpn.pl - tak oglądam Hulu, Netflix i BBC - online
      • kontik_71 Re: BTW: Kontik 05.09.12, 13:49
        Outback narazie posluzy mnie. Mysle, ze 3-4 lata zejda zanim bede myslal o zmianie. Narazie to ja go musze oficjalnie wymeldowac z CH.
        • kontik_71 Re: BTW: Kontik 05.09.12, 13:49
          Legacy oczywiscie, nie Outback
          • galtomone Re: BTW: Kontik 05.09.12, 13:58
            4x4 jest to samo, samopoziomowanie z tylu chyba przezyje (chyba, ze u ciebie nie ma to +).
            Wiec w sumie bez roznicy.
            Ty mam poprzednia bude... dobrze pamietam?
            • kontik_71 Re: BTW: Kontik 05.09.12, 14:00
              Legacy ma juz nowa karoserie. Ale fakt, flaki sa takie same, poza skrzynia. Ten ma 6-cio biegowy automat
              • galtomone Re: BTW: Kontik 05.09.12, 14:05
                automat - kolejny plus :-)
                • kontik_71 Re: BTW: Kontik 05.09.12, 14:14
                  Juz dawno wyleczylem sie z fascynacji manualna skrzynia :) Korki sa skuteczna terapia.
                  • galtomone Re: BTW: Kontik 05.09.12, 14:20
                    Ja po dwoch autach z prostym automatem teraz mam manual i cierpie... zeby to jeszcze 911 bylo, ablo cos takiego... no to manual jak najbardziej.
                    Ale na cholere mi pogrzebacz w sredniej wielkosci rodzinnym kobie jakim jest AVe? :-(

                    Niestety wybor takich aut u nas jest zaden. Sam znalazlem jedna gdy kupowalem ale stala juz dlugo i byla na drugim koncu PL wiec sie nawet ruszyc mi nie chcialo.
                    • kontik_71 Re: BTW: Kontik 05.09.12, 14:57
                      Nie oszukujmy sie, latka leca i czlowiek staje sie coraz bardziej leniwy i wygodny :/
                      • galtomone Re: BTW: Kontik 05.09.12, 15:10
                        A do tego jak sie ma automat to latwiej jednoczesnie jechac, jesc hot-doga, gadac przez telefon i takie tam... :-)
                        • kontik_71 Re: BTW: Kontik 05.09.12, 15:18
                          Tego uczylem sie za mlodu :) Jazda do klienta to byl czas na zalatwianie wszelkich spraw i dodatkowo mozliwosc zjedzenia lunchu.
                          • galtomone Re: BTW: Kontik 05.09.12, 15:39
                            Ja tak nie potrafie.
                            Czasem jeszcze z telefonem przy uchu mi sie zdazalo ale zauwazylem, ze albo nie uwazam na to co sie dzieje na drodze albo nie bardzo wiem o czym rozmawiam.
                            Wiec generalnie staram sie nie gadac przez (nawet glosnomowiacy) w aucie.
                            Pasazer czy radio to jednak cos innego.

                            A jedzenie spoko (jeskies rozsadne, typu kanapka), ale bez entuzjazmu.
                            Wole stanac i zjesc jak czlowiek.
                            • kontik_71 Re: BTW: Kontik 05.09.12, 15:57
                              W miedzyczasie tez zmienilem nastawienie. O jedzeniu w czasie jazdy w ogole nie ma juz mowy.
        • galtomone Re: BTW: Kontik 05.09.12, 13:57
          Mnie sie nie spieszy.
          Taki mam plan co do Ave :-)
    • bimota Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 05.09.12, 16:01
      I co ? Petycje chcesz pisac ?

      Problem jest, ale twoje rozwiazania mi sie nie podobaja.

      Ja bym wprowadzil obowiazek powtarzania znaku zakazu po lewej stronie ulicy i jakiejs zasady oznaczania gdzie poczatek i koniec zakazu.

      No i przydalo by sie jakies rozwiazanie kwestii sposobu parkowania. Nie wiem czy zaufac policjantom i dac tylko przepis zakazujacy parkowania "samolubnego", czy wymyslic jakies dokladniejsze przepisy typu:
      "Zakaz parkowania w odleglosci mniejszej niz 50m i wiekszej niz 0.5m od poczatku wyznaczonego miejsca parkingowego lub innego zaparkowanego pojazdu".
    • pejotpe4 Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 06.09.12, 08:48
      Obawiam się, że głównym problemem jest ignorowanie przepisów i ich zmiana niewiele tu pomoże (od czasu do czasu widzę akcje SM z holowaniem nieprawidłowo zaparkowanych pojazdów, ale jest ich stosunkowo niewiele). Przykład: w strefie zamieszkania NIE WOLNO parkować poza wyznaczonymi miejscami - ale ludziom to nie przeszkadza (mimo tego, że na moim osiedlu jest dużo miejsc parkingowych - czasami tylko trzeba pojechać 50 czy 100metrów dalej) - niektórzy wolą to olać i zostawić swój samochód na przykład przed bramą do śmietnika...
      • galtomone Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 06.09.12, 08:58
        A wladze osiedla nie chca dodatkowych pieniedzy o takich olewaczy? Bedzie na modernizacja placow zabaw :-)
        • pejotpe4 Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 07.09.12, 17:05
          Nie ma jednej władzy osiedla, bo każdy blok to osobna wspólnota - jak ktoś uporczywie blokuje śmietnik (przez co nie jest on po prostu opróżniany), to czasem ktoś zadzwoni po SM i wtedy... założą blokadę (co nic nie zmienia, poza tym, że bloker nie może już odjechać).
          Dodatkowo kasa i tak by poszła:
          - na mandat (czyli nie na osiedle),
          - dla holującego (to jakby wspólnota założyła firmę świadczącą usługi holownicze)...

          Osobiście jestem w pełni sprawny i wolę znaleźć wygodne miejsce na parkingu (czyli przejechać te 100, góra 200 metrów) gdzie jest znacznie mniejsza szansa na upierdzielenie lusterka wózkiem (nie wspominając o debilkach parkujących na przejściu dla pieszych, które w sumie są pro forma, bo pieszy ma pierwszeństwo w każdym miejscu w strefie zamieszkania)...
    • 2yaris Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 02.10.12, 18:39
      www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,4000-miejsc-na-podziemnych-parkingach-miasto-szuka-inwestorow,60361.html
      :>!
    • oixio Re: Zmiana zasad parkowania - jestes Za/Przeciw? 02.10.12, 20:50
      Wielopoziomowe parkingi i jezdnie - :)
      problemy załatwią.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka