Dodaj do ulubionych

Mechanik krętacz?

02.10.12, 20:40
Mechanik mial polakierowac auto po drobnym zdarzeniu po najechaniu na dziure w asfalcie.Wzial zaliczke na poczet naprawy 500 zl.Mial naprawic tez to auto ,ktore calkiem padlo.Auta nie naprawil,bo nie potrafil znalezc usterki,tylko przez pomylke wyciagnal pompe,ktora wyslalam do ponownej regeneracji.Po wlozeniu pompy spowrotem auto dalej nie bylo sprawne,znakiem tego,ze pompa byla jednak caly czas sprawna (tak tez twierdzili i zapewniali w warsztacie regenerujacym ustrojstwo).Mechanik nie polakierowal tez nam auta,gdyz twierdzil,ze planowal najpierw naprawic auto,aby sprawnym zabrac sie za lakierowanie.Auto nie naprawione-nie polakierowane-500 zl wziete.Auto po drobnym trudnosciach wkoncu odstawilismy do innego mechanika. I teraz pytanie,mechanik nie zrobil nic,auto 2,5 MIESIACA(!) podobno bylo naprawiane.Teraz chcielibysmy odzyskac 500 zl,mechanik mowi,ze moze oddac 200 zl,poniewaz cos tam grzebal. Nie wiem kto ma racje,wydaje mi sie ,ze powinien oddac calosc,wkoncu auto nie naprawione. A poswiecony czas powinien sobie wpisac w interes,tak to juz bywa czy sie myle. Bo to ,ze musial nieslusznie rozkrecac pompe,a potem spowrotem wkladac to juz jego zle osadzenie usterki. Nie wiem czy nalezy mu sie jakas zaplata? pompe wyciagnal niepotrzebnie to za to nie musze placic. A gdyby nie bylo sytuacji z pompa,tyko cos tam by tylko posprawdzal to opowinnam mu czesc pieniedzy darowac ,mimo ze auto nie zostalo naprawione? jesli w ogole cos odda,bo nawet tel.nie chce odbierac,jeszcze jak auto u niego bylo to musielismy podstepem z innego nr dzwonic,wtedy odbieral...
Obserwuj wątek
    • wsk175 Re: Mechanik krętacz? 02.10.12, 20:59
      normalnie jakbym zaczął czytać książkę od razu od 3 rozdziału.......
      To chyba jakiś horror, skoro "Mechanik mial polakierowac auto po drobnym zdarzeniu po najechaniu na dziure"
      • asiczek66 Re: Mechanik krętacz? 02.10.12, 21:33
        Zepsute auto odstawilismy do mechanika,a ze kilka tygodni predzej maz najechal na dziure,przez co klapa bagaznika sie otworzyla i obok sie wgniotlo, bagaznik sie nie domykal, trzeba bylo odmalowac.cos takiego :)
        • jamesonwhiskey Re: Mechanik krętacz? 02.10.12, 21:47
          juzek mechanik lakiernik zlota raczka company nie brzmi to najlepiej
          zaliczka na naprawe to juz jakis kosmos
          jak masz rachunek na ta zaliczke to idz do sadu konsumenckiego
          • only_the_godfather Re: Mechanik krętacz? 02.10.12, 22:01
            Przecież to nie był żaden porządny warsztat bo takie nie biorą zaliczek tylko pewno pan Miecio co z to z Heńkiem naprawiają wszystkie usterki w każdym samochodzie.
            Co do oddawania zaliczki, powinien oddać choć w porządnych warsztatach za diagnostykę też się płaci nie zależnie czy znajdą coś czy nie.
            • ineedonedolar Re: Mechanik krętacz? 03.10.12, 18:25
              W porządnych zakładach płaci się za diagnostykę tylko wtedy gdy coś znajdą. A jak nie znajdą to się nie płaci.
              • jestklawo Re: Mechanik krętacz? 04.10.12, 09:34
                to może rzuć jakieś adresy, gdzie trzeba płacić za diagnostykę komputerem tylko wtedy gdy wyjdą błędy
          • asiczek66 Re: Mechanik krętacz? 02.10.12, 22:02
            Dziwna ta akcja z zaliczka,ale nie odmowilam mu.Papieru nie mam na to,nie pomyslalabym ,ze tak wyjdzie. To co,ma racje ,ze chce zatrzymac 300 zl za dlubanie i nicnienaprawienie?
        • wsk175 Re: Mechanik krętacz? 02.10.12, 22:30
          > Zepsute auto odstawilismy do mechanika,a ze kilka tygodni predzej maz najechal
          > na dziure,przez co klapa bagaznika sie otworzyla i obok sie wgniotlo, bagaznik
          > sie nie domykal, trzeba bylo odmalowac.cos takiego :)
          Piękne zdanie........... i prędzej mąż najechał......
          A mechanik na pewno zrozumiał o co wam chodzi ?
        • galtomone Ale mnie to rozbawilo - az na FB wrzucilem... 03.10.12, 09:56
          zeby sie innie tez mogli posmiac.

          asiczek66 napisała:

          > Zepsute auto odstawilismy do mechanika,a ze kilka tygodni predzej maz najechal
          > na dziure,przez co klapa bagaznika sie otworzyla i obok sie wgniotlo, bagaznik
          > sie nie domykal, trzeba bylo odmalowac.cos takiego :)

          Fajnie, ze i u nas coraz wiecej imigrantow... skad jestes jesli mozna spytac?
    • vogon.jeltz Re: Mechanik krętacz? 02.10.12, 23:31
      Dziewczę drogie, naucz się najpierw pisać po polsku i ubierać myśli w słowa, bo to co tu zaprezentowałaś, to jakiś bełkot. Jeżeli tak samo rozmawiasz z mechanikami, to nic dziwnego, że nie możesz się z nimi dogadać...
    • marek.dudys Re: Mechanik krętacz? 03.10.12, 10:59
      Chiński lekarz też podobno tylko wtedy brał kasę, jak wyleczył.I głodny Murzyn w USA...nie przenoście nam stolicy do Krakowa :).
      • wsk175 link do podobnych zwierzeń 03.10.12, 11:08
        forum.gazeta.pl/forum/w,534,138690707,138690707,Mercedes_zamknal_sie_i_nie_idzie_odpalic_POMOCY.html
        • marek.dudys Re: link do podobnych zwierzeń 03.10.12, 11:34
          rzeczywiście, w tym stylu.A rozwiązanie: postawić na ekologiczny rower i komunikację miejską, wyjść z ciasnej blaszanej puszki do ludzi i nie płacić myta za przeglądy, naprawy, mandaty i porysowaną na osiedlowym parkingu blacharkę lub urwane przez następców Brusa li lusterka.Sam tak zrobię jak mi będą obiektywne trudności z prawkiem robić i wszystkim polecam.
        • galtomone Też Boskie! 03.10.12, 12:03
          Najbardziej podoba mi sie przekluczający sie klucz - tez taki chcę :-)
          • asiczek66 Re: Też Boskie! 03.10.12, 12:29
            Zamiast sie czepiac,byscie konkretnie odpowiedzieli,ale widze,ze jak zwykle tylko dogryzac sie potrafi.Nie uwazam ,zebym pisala razaco belkotliwie,moze to najechanie na dziure bylo nieprzemyslane,ale tak mi przyszlo do glowy.Nie ja rozmawialam i zalatwialam sprawy z mechanikeim ,dlatego nie wiem co dokladnie mial zrobic. Wiem,ze mial naprawic auto i przy okazji polakierowac,za co wzial zaliczke na materialy. Niepotrzebnie wtracilam watek o najechaniu na dziure,bo to nie ma nic do rzeczy,mial polakierowac i wystarczy.Nie zrobil nic.Dziekuje za wszystkie glupie odpowiedzi,koniec tematu
            • kontik_71 Re: Też Boskie! 03.10.12, 12:37
              No to ja Ci napisze bez czepiania sie stylu :)
              Skoro nie masz potwierdzenia na pismie, ze wplacilas te 500 stow to stoisz na przegranej pozycji. Ciesz sie, ze dostaniesz chociaz 200 pln.
              • marek.dudys Re: Też Boskie! 03.10.12, 12:42
                Ja też napiszę konkretnie:są takie jednostki które swoim zachowaniem (spoglądanie na każdego jak na autorytet, pytanie jak Boga) prowokują chęć przekrętu, którą każdy ma w genach :).Robienie z siebie ofiary też nie jest dobrze postrzegane, ani obarczanie się wygórowane winą... To masz poradę za 300 PLN i spróbuj poćwiczyć asertywność:).
            • galtomone Re: Też Boskie! 03.10.12, 13:41
              asiczek66 napisała:

              > Zamiast sie czepiac,byscie konkretnie odpowiedzieli,

              Ok :-)

              > Nie uwazam ,zebym pisala razaco belkotliwie,moze to najechanie na dziure bylo nieprzemyslane,

              Naprawde, jeszcze sie nad tym zastanawiasz, jeszcze nie masz pewnosci, czy to byla dobra decyzja? :-)


              A tak bardziej na serio... jak sie pisze tak jak Ty, to potem takie bzdury logiczno gramatyczne wychodza, ze "dwa tygodnie predzej cos tam". Naprawde nie widzisz, ze to az bije po oczach???

              > Nie ja rozmawialam i zalatwialam sprawy z mechanikeim ,dlatego nie wiem co dokladnie mial
              > zrobic. Wiem,ze mial naprawic auto i przy okazji polakierowac,za co wzial zaliczke na
              > materialy.

              No to skoro nie wiesz dokladnie co mial zrobic... to moze to zrobil? Skoro nie znasz szczegolow (a w nich zazwyczaj tkwi diabel) to moze najpier warto by to bylo sprawdzic. Moze nie starczylo?

              Moze Maz ze predko na ta dziure najechal i uszkodzenia wieksze sie okazaly? :-)

              Natomiast co do tego co faktycznie mozesz zrobic to jedynie wyciagnac wnioski na przyszlosc:

              1. Korszysta sie z polecanych warsztatow.
              2. W przypadku zaliczki bieze sie do reki pokwitowanie na ktorym ma dokladnie byc napisane - za co zaliczka jest i jak bedzie rozliczona/kiedy
              3. W przypadku wiekszych kwot mozna nawet spisac prosta umowe - dlaczego nie?
              4. Unika sie zaliczek.

              A o tych 500 zl mozesz spokojnie zapomniec - trudno.
              • wujaszek_joe Re: Też Boskie! 03.10.12, 14:40
                ja pierdzielę, tyle się nazłośliwiać.. Woreczki żółciowe wam się rozlały?
                Kobieto, weź te 200 czy 300, więcej nie odzyskasz.
                • misiaczek1281 Re: Też Boskie! 03.10.12, 20:01
                  wujaszek_joe napisał:

                  > ja pierdzielę, tyle się nazłośliwiać.. Woreczki żółciowe wam się rozlały?
                  > Kobieto, weź te 200 czy 300, więcej nie odzyskasz.

                  Weź te 200 zł i leć szybko do księgarni...
                  Kup książkę : "Jak nie dać się zrobić w balona" albo coś podobnego z serii porad z życia
                  wziętych ;-)
                  • wsk175 Re: Też Boskie! 04.10.12, 16:36

                    >
                    > misiaczek Weź te 200 zł i leć szybko do psychiatry
                    > Kup książkę : "Jak nie dać się wrobić w śmierdzące 9letnie polo" albo coś podobnego z serii pora
                    > d z życia
                    > wziętych ;-)
                    • misiaczek1281 Re: Też Boskie! 04.10.12, 19:21
                      wsk175 napisał:

                      >
                      > >
                      > > misiaczek Weź te 200 zł i leć szybko do psychiatry
                      > > Kup książkę : "Jak nie dać się wrobić w śmierdzące 9letnie polo" albo coś
                      > podobnego z serii pora
                      > > d z życia
                      > > wziętych ;-)


                      Moje Polo pachnie ;-) Śmierdzą złośliwe wpisy :) hehe
    • jestklawo Re: Mechanik krętacz? 04.10.12, 09:55
      Ja moim zdaniem nie musisz odzyskiwać kasy, gdyż ponieważ mechanik planowal najpierw naprawic auto,aby sprawnym zabrac sie za lakierowanie. No i jak nie jest naprawione to jakma polakierować niezgodnie z umową? Zaplata sie mu należy bo pmpe pszeciesz wyciongnoł przes pomylke,ale wyciognol jednak chyba sama przyznasz? I nie muw ze nicnie zrobil bo muwił że wyciongnoł,to chyba wyciongnoł jednak? To co że niepotszebmnie bo sprawdzić chciał i osadzić usterkie i masz szczescie że jom spowrotem wmątował i kasa musie należy. Zadzwon z innego fona zeby odebrał bo nie chce waszego tel. i powioec że zrobisz mu pszypał na dzielni to odda
      • asiczek66 Re: Mechanik krętacz? 05.10.12, 14:15
        W innym porzadnym zakladzie tez nie potrafili naprawic i rzadnej zaplaty nie wzieli. A kto mu kazal wyciagnac pompe,jego wina ,ze zle osadzil.Rownie dobrze mogl powiedziec,ze wyciagnal np.silnik i wiele innych czesci ,a ja mam za kazda placic,bo sobie wyciagnal,zeby sprawdzic?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka