Dodaj do ulubionych

Dylemat: auto nowe czy auto uzywane?

25.10.12, 23:13

Witam wszystkich,

Mam dylemat. Chce kupic auto. Mysle o hondzie lub toyocie
Kase mam na nowe ale... Mam niechec do wydawania pieniedzy
bez glebokiego zastanowienia sie. I wlasnie sie zastanawiam.
Kupic nowe w salonie czy paroletnie uzywane. Moi znajomi
reprezentuja dwie szkoly. Jedni sa absolwentami szkoly nowej,
inni szkoly uzywanej. Od argumentow obu stron rozbolala mnie
dzisiaj glowa. Osiolkowi w zlobie dano...

Byc moze Wasze opinie pozwola mi zadecydowac.
Za uwage dziekuje - jolka (ruda)
Obserwuj wątek
    • dziala_nawalony Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 25.10.12, 23:24
      czesc Ruda..8) jedna i druga szkola ma swoje dobre i zle strony. Osobiscie kupowalem kilka aut nowych i ..kilkanascie uzywanych. I po latach doswiadczen w polskich realiach jednoczesnie majac przygotowana kase kupilbym jednak nowy. Wszyscy ktorzy beda tu po mnie przekonywac cie do uzywki maja tez maja racje,ale..no wlasnie to ale dla mnie jest decydujace. Nowe to nowe,a nic / no moze jeszcze nowy dom/ tak nie cieszy jak nowa fura spod igly.Bierz nowy,zwlaszcza jesli dotąd nowego nie mialas. pozdr.
      • jamesonwhiskey Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 10:38
        > Nowe to nowe,a nic / no moze jeszc
        > ze nowy dom/ tak nie cieszy jak nowa fura spod igly.B

        mnie bardziej cieszy okreslony model a nie jego wiek
        idac w skrajnosci nowa panda nie clieszyla by mnie nawet w promilu procenta tak jak 40letnie ferrari daytona
        ale w tym wypadku ja glosuje za nowym
    • apodemus Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 07:14
      Mój pierwszy samochód był kupiony jako używany. Mój drugi kupiłem jako nowy. Przejechałem nim przez 10 lat ponad 330 tysięcy km i sprzedałem bez wystawiania oferty - potencjalni kupujący sami dopytywali :) Nieco ponad pół roku temu kupiłem mój trzeci samochód - też nowy. Jestem zadowolony z zakupu nowego, bo sam "tworzę jego historię", a minimum dbałości pozwala mi na utrzymanie go w pełnej sprawności i niezawodności. Utrata wartości - owszem, jest. Ale gdybym w tzw. międzyczasie zmienił 3 lub 4 samochody używane, czy "straciłbym" rzeczywiście mniej na utracie wartości i kosztach doprowadzenia do porządku "spadku" po poprzednich właścicielach? Priorytetem jest dla mnie niezawodność, nie chcę pakować się w "loterię", jaką jest każde auto używane.

      Tak więc można potraktować moje wywody jako głos za "nówką".
    • galtomone Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 07:26
      Osobiscie polecalbym ci 1-3 letnie, uzywane ale zakupione u delera a nie w komisie, z gwarancja w ramach jednego z programow sprzedazy aut uzywanych przez marke.

      Jest np. program "Toyota Pewne Auto" - mozna fajne auto trafic, pewne, itd... i jadnak tansze...
      • des4 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 07:35
        używki w dobrym stanie od dealera rozchodzą się w mig wśród rodziny i znajomych, szansa że ktoś "z ulicy" znajdzie taki egzemplarz, jest minimalna
        • galtomone Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 08:25
          NIe przesadzaj!

          Wejdz na strone programu Topyoty - troche aut jest. Tyle, ze nie sa to okazje cenowe w stosunku do komisow... ale albo sie kupuje tanio albo dobrze...
          • only_the_godfather Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 12:27
            To że są one na stronie programu Toyoty i że są droższe nie znaczy że są w dobrym stanie. Mało to było przypadków jak ludzie kupili w komisie przysalonowym a potem jak wyszło że auto jest trefne to komis mimo gwarancji nie chciał nic z tym zrobić.
            • kontik_71 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 12:29
              Dostac sie na taka stone nie jest problemem. Idziesz do salonu, ogladaja szybko auto, robia pare fotek i zamieszczaja na stronie. Po uplynnieniu ata odpala sie salonowi pare stowek. Ja tak zroblem z subarkiem, auto bylo na stronie krakowskiego salonu a ja caly czas sobie z niego korzystalem.
              • galtomone Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 12:51
                Ale piszecie bzdury.
                Ja niby tez kupilem Toyote uzywana w ASO - ale poza programem Pewne Auto.

                CO innego zakup od komisu ASO a co innego zakup uzywanego auta w ramach progrmu producenta.

                Poza tym, jak sie kupi w ASO 1-2 letnie auto to ono itak ma normalna gwarancje producenta - a nie jak 12 letnie polo z komisu...
                Jak jest skiazka serwisowa to najczesciej tego dealera od ktorego kupujemy i tyle.
                Pewnie, ze takich aut malo - ale jak sie trafi to osobiscie wolabym takie cos niz nowe.
                • pejotpe4 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 14:49
                  Ja ostatnio patrzyłem na ceny używanych aut rocznych lub dwuletnich w programie pewnej firmy francuskiej, to nie odbiegały za bardzo od cen aut nowych (oczywiście nie tych z katalogu, ale już po wytargowanych zniżkach)...
      • carfan Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 30.10.12, 19:35
        Wyjąłeś mi to spod klawiatury. Chciałem zadać pytanie czy jest taki program u jednego, czy drugiego. Można zapytać czy mają jeszcze ciekawsze rozwiązanie np. kilkumiesięczne, popracownicze, z małym przebiegiem, gwarancją, itd. np. jak to oferuje akurat VW - z pewnej ręki.
    • roney03 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 11:21
      Możesz kupić nowy ale tańszej marki np koreańskiej .
      Nie wiem o jakiej klasie samochodów mowa ale tak ogólnie ...
      W stosunku do niewyróżniającej się niczym szczególnym Toyoty taki Hyundai będzie nie gorzej od niej jezdził , lepiej wyglądał (od strony jakościowej) , będzie miał bogatsze wyposażenie a i tak będzie odczuwalnie tańszy. Nowy samochód w cenie rocznej lub nawet 2 letniej Toyoty lub Hondy.

    • pan99 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 11:51
      moje zdanie jest takie:
      jak cię stać bierz nowe, nie ma się co zastanawiać.
      jak cię nie stać to bierz używane.

      mnie nie stać na nówkę bo jak miałem ostatnio do wydanie 50 000zł to nie miałem wyjścia, nówki w tej cenie nie było i musiał szukać po szrotach, dziadkach niemcach i po kobietach niepalących. oczywiście znalazłem bezpwypadkowca i z małym przebiegiem (jak wszyscy) i na razie jeżdżę.
      może i bym jakoś wyskrobał te 120 000zł , no ale jakoś szkoda mi było tej kasy.
      niemniej jednak jak nadejdzie kiedyś dzień, że nie szkoda mi będzie rozstać się z kwotą 100 000+ na rzecz która po 10-ciu latach będzie do kosza to z przyjemnością kupię wtedy nówkę.
      pozdro
      • only_the_godfather Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 12:26
        Jak masz kasę na nowe to kupuj nowe. Z używanym jest tak że albo trafisz albo nie. Jeśli chcesz używane to popytaj po znajomych, rodzinie może ktoś będzie sprzedawał. Inaczej żeby trafić na dobry egzemplarz a nie na padlinę będziesz długo szukać.
    • silje78 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 14:32
      nowy. pojeździć pięć lat i wymienić na kolejny.
      • pejotpe4 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 14:51
        Dobre założenie, tak robię - potem auto zaczyna się zamieniać w skarbonkę, z której ktoś wyciął dno...
        • ruda.jolka Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 15:11

          Dziekuje wszystkim za wypowiedzi. Moje obawy przed kupieniem uzywanego
          samochodu to ryzyko loteryjne. Ostatnio trafilam "trojke" w totka ale przy
          kupnie samochodu moze to nie wystarczac. Szczescia oczywiscie:)

          Zaczynam sklaniac sie do kupna samochodu nowego i nie martwienia sie
          o czeste naprawy. Chyba, ze trafie na zadbany paroletni samochod starszej
          pani, niepalacej i jezdzacej dwa razy w tygodniu do kosciola:)
          Przez weekend bede jeszcze jednak sluchala opinii. Moich znajomych i Waszych.

          Raz jeszcze serdecznie dziekuje za wszystkie wypowiedzi. Milego weekendu zycze.

          ruda jolka
        • silje78 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 27.10.12, 09:46
          ja poprzednim jeździłam 10 lat (od nowości), teraz zakładam, że za pięć lat skodzina zmieni właściciela. poprzednik całkowicie bezawaryjnie jeździł lat 9.
    • lazy.eye Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 15:55
      Zależy jakie auto. Jak tanie i słabo wyposażone to nowe. Jak droższe, mocniejszy silnik, bogate wyposażenie to używane do 3 lat ale tylko od pierwszego właściciela, serwisowane i bezwypadkowe.
      Zamiast Toyoty, Hondy lepiej kupić Hyundaia, Kię. Jakość ta sama a tańsze i nie wyglądają tak badziewnie.
      • kontik_71 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 15:58
        Jesli kogos stac na nowe auto "full wypas" to dlaczego mialby kupowac taka uzywke? Wszystko zalezy od dostepnych srodkow.
        • jamesonwhiskey Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 16:49
          zalezy jak lezy
          moja sasiadka kobicina lat gdzies z 60 jezdzi sobie 7 letnim clk
          jezdzi to duzo powiedziane bo ona chyba naprawde tylko smiegnie do kosciola i marketu
          a i w driftowanie tez sie pewnie nie bawi
          samochod garazowany a i na serwis pewnie ma wiec
          jak bym mial cos takiego kupowac i gdyby jej samochod byl na sprzedaz
          to bym bral z zamknietymi oczami
          jaki sens placic 40 k euro jak mozna miec "prawie" to samo za 6-7
          • bemeta A gdzie ten dowcipas od zadbanego polo? 26.10.12, 17:02
            Taki temat a misiaczek ani mru mru?
      • piotr33k2 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 23:13
        lazy.eye napisał:

        > Zależy jakie auto. Jak tanie i słabo wyposażone to nowe. Jak droższe, mocniejsz
        > y silnik, bogate wyposażenie to używane do 3 lat ale tylko od pierwszego właści
        > ciela, serwisowane i bezwypadkowe.
        > Zamiast Toyoty, Hondy lepiej kupić Hyundaia, Kię. Jakość ta sama a tańsze i nie
        > wyglądają tak badziewnie.
        no nie wiem czy jakość ta sama ,honda czy toyota zrobi 500 tys bez remontu silnika (benzyna) i to znam z autopsji a nie legend czy mitów ,co do hundaia to te starsze modele napewno tego nie przejada a nowe to sie dopiero okaze za pare lat czy sa takie dobre jak te dwie firmy.
    • boczek150 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 17:22
      Ja odpowiem jakie jest moje podejście do kupna samochodu - wszystko jedno nowego czy używanego.
      1. Jeżeli bierzesz leasing na firmę to wiadomo, że auto w istocie spłaca fiskus i bierze się nowe dopasowane pod kątem kosztów (ale zakładam, że to nie o taką sytuację tutaj chodzi).
      2. Jeżeli kupujesz auto prywatnie to moja filozofia jest następująca:
      Miesięczne dochody powinny wystarczać na roczną amortyzację auta - wtedy rzeczywiście służy ono właścicielowi a nie właściciel autu.
      Więc jeżeli kupujesz nowe auto za ok 50tys. i zakładasz nim jeździć 5 lat - to koszt utraty wartości jest ok 25tys. (50% wartości przez 5 lat). Do tego dodajesz koszty ubezpieczenia przez 5 lat i orientacyjnie koszty paliwa (pomijam już wydatki nieprzewidziane) wychodzi to przypuśćmy 6-7 tys rocznie kosztów (bardzo optymistycznie licząc). I dopiero przy dochodach na takim poziomie można się IMO pakować w nowe auto przy takiej cenie.
      Inaczej niestety trzeba szukać oszczędności w postaci używki. Inna sprawa, że auto z drugiej ręki to tylko od znajomych ze znaną historią, wtedy można sobie pozwolić na coś starszego a większego lub bardziej luksusowego. (dla ostudzenia zapału proponuję w wyszukiwarkę popularnego serwisu aukcyjnego wpisać termin "ćwiartka" i wyobrazić sobie do czego takowa "część" jest wykorzystywana i jak wpływa na parametry auta)
    • misiaczek1282 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 22:10
      kup używkę, zaoszczędzisz full many a za to co zostanie pojedziesz na wczasy, bez sensu jest kupować nówkę z salonu, po co przepłacać, zadbane polo, które posiadam bije inne na głowę, cichutka benzynka z klimą. Wszystko. Nie mam pytań.
      • piotr33k2 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 26.10.12, 23:31
        jak autko jest na bank pewne, nie bite,od pierwszego własciciela, serwisowane udokumentowane itd itp . 2-3 letnie z przebiegiem góra do 100 tys to nic tylko brac i kupe kasy masz zaoszczedzone na inne sprawy a autko takie jak nowe ,nikt z sąsiadów nawet nie zauwazy ze to uzywane a nie z salonu, he he. a w ogóle to wszystko kwestia pieniedzy ,jak komus 20-30 tys w ta czy tamtą nie robi żadnej róznicy w komforcie życia ,w niczym mu nie ubedzie ,to brac z salonu i za te 3-5 lat wymieniać na "nowszy model", he he.
    • nerokns Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 27.10.12, 14:52
      Tylko używane. Auto po wyjechaniu z salonu traci 10 procent wartości. Po 2-3 latach jest jeszcze całkiem dobre (o ile było szanowane), a kupujesz je za połowę ceny nowego. A poprzedni właściciel zdążył już naprawić to co się często psuje, więc oszczędności bywają znaczne.
      • only_the_godfather Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 27.10.12, 15:43
        Pokaż mi 2-3 letnie auto z małym przebiegiem, stan prawie salonowy za 50% nówki. Nie twierdze że takich aut nie ma bo są ale nie za 50% nówki tylko więcej jeśli są w stanie prawie salonowym. Nie liczyłbym jednak że jeśli ktoś ma zamiar sprzedać samochód to najpierw Ci wszystko naprawi czyli dołoży do interesu.
        • glenior Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 27.10.12, 18:53
          dokładnie - raczej jest mało frajerów, którzy chca sprzedać tani dobry samochód;
          najczęściej takie okazje, to po prostu problematyczne samochody, a u nas w kraju nie można nawet ich sprawdzić w CEPIKu - czemu? to zastanawiaące, że od wielu lat nie ma woli politycznej by ten system udostępnić dla Kowalskiego on-line, choć każdy z nas płaci z podatków na jego utrzymanie - czyżby politycy mieli wspólne cele z oszustami co kręcą liczniki?
          istnieją co prawda serwisy takie jak autobaza.pl gdzie można sprawdzić nr VIN, ale mimo pracy tych ludzi to firma prywatna nie zdobędzie wszystkich informacji - chociaż i tak chwała za to, że chociaż cokolwiek mozna sprawdzić;
          a przecież wszystkie stacje kontroli pojazdów mają obowiązek wysyłania danych z każdego przeglądu do cepiku - gdyby jeszcze przy okazji zbierały dane o przebiegu i te dane udostępniały - to byłby koniec oszustów
          • mariusz-ef Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 27.10.12, 20:24
            ...ale przecież kupując auto warto wybrać się do właściwego ASO.
            Prześwietlą samochód pod względem technicznym, sprawdzą wpisy w bazie danych.
            Parę złotych wydane, ale czym są w porównaniu przy kosztach zakupu miny?

            Do autorki tematu - jeśli stać Cię na auto nowe, bierz nowe. Jest koniec roku, zdarzają się okazje, które warto chwytać. Ew. poczekaj do nowego roku i wybierzesz samochód z rocznika 2012 (jedyne ryzyko, że będziesz wybierała z tego co zostanie, bo smaczki sprzedadzą się do końca 2012 roku).

            Ewenementów typu Misiaczek omijaj szerokim łukiem. Poprosiłem ostatnio znajomego dealera VW o udostępnienie na kilka godzin Polo.
            Dostałem na cały dzień 5 drzwiową polówkę z silnikiem 105 konnym TSI. Nie miałem co prawda DSG, ale do DSG jestem absolutnie przekonany - nie ma lepszej skrzyni i ci co pierd**ą, że wiąże się ona z kosztownym utrzymaniem, pierd**ą od rzeczy - taki komfort wart jest tych paru złotych (~1500 zł po 60 000 km to żadne pieniądze). Auto fajne, te 105 ciągnie jak wariaty - jakby na sterydach były. Wszystko fajnie ale... C'mon, auto za około 60 000 zł i.... no właśnie nic. Chyba wolałbym kupić wóz drabiniasty, byłoby weselej. Nie wspominając o tylnym zawieszeniu, które nie jest w żaden sposób zestrojone z tym samochodem - po prostu żyje swoim życiem! Na zakrętach jesli nie ma się 5-punktowych pasów bezpieczeństwa i najlepiej klatki, nie warto jechać szybciej niż przepisy pozwalają, nie daj Boże drobne nierówności - skacze jak poparzona żaba. Skrzypiące wnętrze przypomina mi powypadkowego Peugeota 107. Szumy na karoserii są tak nieznośne, że warto do niego dokupić jakieś wzmacniacze i porządne głośniki, mnóstwo głośników! żeby to zagluszyć!
            Mimo, że miałem możliwość jazdy cały dzień, wytrzymałem 4 godziny.
            Dziękuję, jeśli WV to może.... sam nie wiem, musiałbym być zdesperowany i mieć potrzebę zaprzyjaźnienia się z mechanikami tej marki (poczytałem o awaryjności, trochę żal... kiedyś zaczynałem od audi 80 i jakiś sentyment mam do marki)
    • pejotpe4 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 27.10.12, 19:54
      Napiszę brutalne zdanie: to, że masz wystarczająco kasy na koncie, by kupić auto, nie oznacza, że Cię na nie stać: kwota zakupu to dopiero początek wydatków - u mnie paliwo i inne koszty (w tym wymiana dwóch kompletów opon co dwa lata) przez pierwsze pięć lat przekroczą cenę zakupu nowego auta kompaktowego (po tym czasie pewnie je zmienię na kolejne).
      • piotr33k2 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 27.10.12, 22:58
        a tak w ogóle jezeli chodzi o auta uzywane to najpewniej i najlepiej samemu sprowadzic sobie takie z zagranicy z jakiegos wiarygodnego komisu samochodów uzywanych lub nawet bezposrednio od własciciela ,czy to samemu czy przy pomocy posrednika ale konkretnie to ktore sie wyszuka samemu w necie .tak zrobił rok temu bliski w mojej rodzinie, honda civic 2006 rok z spod berlina od pierwszego własciciela z oryginalnym przebiegiem 120 tys, ksiażką serwisowa do konca ,nie zajechana, zadbana itd itp ,cena 5400 euro dla niemca plus tablice i koszty w polsce i ,rano pojechał po poludniu przyjechał(szczecin) piekną jak nowa hondą ,dzien wczesniej znalazł w necie i uzgodnił telefonicznie z włascicielem, mozna mozna ,a jak nie samemu to przez kogos tylko ze wyjdzei pare tys drozej .coraz wiecej tak ludzi robi samemu jak jestesmy w uni .zawsze to pewniej niz przez nasze złodziejskie komisy .jezdzi ta hondą juz ponad rok nawet rozrzad miala wymieniony niedawno,opony zimowe micheliny w bardzo dobrym stanie gratis ,jedyne co wymieniłł oprócz olejów i filtrów to jakąs diode w kokpicie niedawno bo słabo świeciła.
        • misiaczek1281 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 29.10.12, 14:10
          Dla mnie sens zakupu nowego auta jest nie wtedy gdy masz odłożoną kwotę potrzebną na zakup, tylko gdy jesteś bogatym biznesmenem i masz co najmniej 5 razy więcej na zbyciu...bo koszt zakupu to dopiero początek wydatków...To mit że nowe auta się nie psują ! Już po roku zaczynają się pierwsze naprawy bo gwarancja tak naprawdę niewiele nam gwarantuje...a sam przegląd w ASO kosztuje aż 800-1000 zł ! Do tego należy doliczyć utratę wartości która przez pierwsze 3 lata jest największa...aż 45-55% w 3 lata....Dla mnie to zjawisko niczym nie uzasadnione...to tak jakbym spalił w piecu 25 tys.zł w banknotach po 100 zł....efekt taki sam;-)

          Buuuuhahahahahhaahhaa ;-)
          • only_the_godfather Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 30.10.12, 12:10
            Szkoda że nie napisałeś że nowy to się psuje zaraz po wyprowadzeniu z salonu, ledwo opuści drzwi salonu a odrazu trzeba zostawić w serwisie. Nie to co 10 letnie polo po dziadku Abdulu które się nie psuje.
            • misiaczek1281 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 30.10.12, 13:03
              only_the_godfather napisał:

              > Szkoda że nie napisałeś że nowy to się psuje zaraz po wyprowadzeniu z salonu, l
              > edwo opuści drzwi salonu a odrazu trzeba zostawić w serwisie. Nie to co 10 letn
              > ie polo po dziadku Abdulu które się nie psuje.

              Od Abdula czy od Adolfa to nie ma znaczenia....ważne że zadbane...
              Mam Polo pół roku i ani razu się nie zepsuł...tylko żarówka się spaliła...części są śmiesznie tanie......komplet wycieraczek np 70 zł,
              Zapomniałeś dodać że moje Polo kosztowało 15 tys.zł a nowe Polo kosztuje 45 tys.zł.;-)
              Czy zapach świeżości nowego auta jest wart aż 30 tys.zł? Wolę kupić choinkę zapachową za 15 zł ...pachnie tak samo a 29985 zł mam w kieszeni ;-)
              Buuuuuhahahahhaa ;-)
              • adrian_ktostam Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 30.10.12, 17:39
                misiaczek1281 napisał:

                > Od Abdula czy od Adolfa to nie ma znaczenia....ważne że zadbane...


                I tu się mylisz. Adolf puszcza bąki ciężkie, kapuściane. W wilgotne dni z łatwością zagnieżdżają one w zakamarkach fotela, gdzie spokojnie czekają na nowego właściciela. Bąki Abdula są lżejsze, bardziej ruchliwe, więc w wilgotne dni wchodzą w podsufitkę, skąd mają większą siłę rażenia. Tak więc, by prawidłowo dobrać choinkę zapachową do swego najlepszego na świecie polo, musisz wiedzieć kto przedtem nim jeździł i jakie miał kulinarne preferencje.

                Przy dobieraniu choinki zapachowej powinieneś też uwzględnić to, że inaczej śmierdzi pot spływający z genitaliów Abdula a inaczej cuchną przepocone jaja Adolfa.

                Życzę przyjemnej jazdy...
                • jamesonwhiskey Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 30.10.12, 17:56
                  > Życzę przyjemnej jazdy...

                  zone tez posiadles nowke nie smigana
                  bo wiesz jak nie to mogl tam byc i czeslaw murarz i zdzislaw spocony owlosiony hydraulik
                  a jak nie to zycze przyjemnej jazdy
                  • adrian_ktostam Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 30.10.12, 18:14
                    Po pierwsze - szanuję ciężko pracujących ludzi, niezależnie od zawodu czy pozycji spolecznej, czego i Tobie życzę.

                    Po drugie - przyszłą żonę poznałem w przedszkolu. Gdy miała 15 lat, zamontowałem jej specjalny auto-alarm. Była więc mi wierna. Tylko raz biedaczka się zapomniała przy pewnym przystojniaczku. Jej nic się nie stało, ale alarm zadziałał. Facet wylądował w szpitalu z gwoździem w fiucie.
                  • misiaczek1281 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 30.10.12, 20:59
                    jamesonwhiskey napisał:

                    > > Życzę przyjemnej jazdy...
                    >
                    > zone tez posiadles nowke nie smigana
                    > bo wiesz jak nie to mogl tam byc i czeslaw murarz i zdzislaw spocony owlosiony
                    > hydraulik
                    > a jak nie to zycze przyjemnej jazdy

                    Nie...bo żona to dla mnie coś więcej niż tylko auto ;-) W przeciwieństwie do żony auto nie musi być młode żeby było dobre Hehe ;-)
                • misiaczek1281 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 30.10.12, 20:57
                  adrian_ktostam napisał:

                  > misiaczek1281 napisał:
                  >
                  > > Od Abdula czy od Adolfa to nie ma znaczenia....ważne że zadbane...
                  >

                  >
                  > I tu się mylisz. Adolf puszcza bąki ciężkie, kapuściane. W wilgotne dni z łatwo
                  > ścią zagnieżdżają one w zakamarkach fotela, gdzie spokojnie czekają na nowego w
                  > łaściciela. Bąki Abdula są lżejsze, bardziej ruchliwe, więc w wilgotne dni wcho
                  > dzą w podsufitkę, skąd mają większą siłę rażenia. Tak więc, by prawidłowo dobra
                  > ć choinkę zapachową do swego najlepszego na świecie polo, musisz wiedzieć kto p
                  > rzedtem nim jeździł i jakie miał kulinarne preferencje.
                  >
                  > Przy dobieraniu choinki zapachowej powinieneś też uwzględnić to, że inaczej śmi
                  > erdzi pot spływający z genitaliów Abdula a inaczej cuchną przepocone jaja Adolf
                  > a.
                  >
                  > Życzę przyjemnej jazdy...

                  Dziękuję. Nic nie śmierdzi bo autko jest zadbane a nie zasrane...jeśli nie widzisz różnicy to twój problem...poza tym dla pewności autko tuż po zakupie przeszło dezynfekcję czyli ozonowanie...wszystkie zapachy których i tak nie było zostały zabite...
                  A przyjemna jazda owszem jest...szczególnie gdy pomyślę o 30 - stu tysiącach złotych które zaoszczędziłem nie kupując nówki Buuuuhahahaha ;-)
                  • adrian_ktostam Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 31.10.12, 01:13
                    >Dziękuję. Nic nie śmierdzi bo autko jest zadbane a nie zasrane...jeśli nie w
                    > idzisz różnicy to twój problem...


                    Nie rozumiem. Załóżmy, że kierowca jedzie zadbanym autem autostradą i nagle zachce się mu puścić bąka. Czy wystawia on wtedy doopę przez lewe przednie okno czy też przez okno dachowe?

                    poza tym dla pewności autko tuż po zakupie prz
                    > eszło dezynfekcję czyli ozonowanie...wszystkie zapachy których i tak nie było z
                    > ostały zabite...


                    Zabić coś czego nie było??? To tylko taki geniusz jak Ty potrafi.

                    Poza tym jeżeli poprzedni właściciel był palący, to normalny człowiek smród papierosów zawsze wyczuje i żadne dezynfekcje, ozonowania, choinki zapachowe nie pomogą. Tak samo jest z głęboko siedzącymi w tapicerce bąkami-rezydentami, czy smrodem potu Abdula. Podejrzewam więc, że zamiast przepłać za ozonowanie całego auta jak inni frajerzy, postanowiłeś zaoszczędzić i wyozonowałeś sobie nos, by niczego nie czuć...

                    > A przyjemna jazda owszem jest...szczególnie gdy pomyślę o 30 - stu tysiącach zł
                    > otych które zaoszczędziłem nie kupując nówki Buuuuhahahaha ;-)


                    Przepłaciłeś frajerze. Trzeba było kupić 20-letni motorower.
                    • misiaczek1281 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 31.10.12, 14:55
                      adrian_ktostam napisał:

                      > >Dziękuję. Nic nie śmierdzi bo autko jest zadbane a nie zasrane...jeśli
                      > nie w
                      > > idzisz różnicy to twój problem...

                      >
                      > Nie rozumiem. Załóżmy, że kierowca jedzie zadbanym autem autostradą i nagle zac
                      > hce się mu puścić bąka. Czy wystawia on wtedy doopę przez lewe przednie okno cz
                      > y też przez okno dachowe?

                      a wiesz co to takiego pranie tapicerki i ozonowanie? Nie ? Szkoda...
                      >
                      > poza tym dla pewności autko tuż po zakupie prz
                      > > eszło dezynfekcję czyli ozonowanie...wszystkie zapachy których i tak nie
                      > było z
                      > > ostały zabite...

                      >
                      > Zabić coś czego nie było??? To tylko taki geniusz jak Ty potrafi.
                      >
                      > Poza tym jeżeli poprzedni właściciel był palący, to normalny człowiek smród pap
                      > ierosów zawsze wyczuje i żadne dezynfekcje, ozonowania, choinki zapachowe nie p
                      > omogą. Tak samo jest z głęboko siedzącymi w tapicerce bąkami-rezydentami, czy s
                      > mrodem potu Abdula. Podejrzewam więc, że zamiast przepłać za ozonowanie całego
                      > auta jak inni frajerzy, postanowiłeś zaoszczędzić i wyozonowałeś sobie nos, by
                      > niczego nie czuć...

                      Cóż...abdul nie puszczał bąków....nie każdy je kapustę kiszoną na obiad i pierdzi Hehe
                      >
                      > > A przyjemna jazda owszem jest...szczególnie gdy pomyślę o 30 - stu tys
                      > iącach zł
                      > > otych które zaoszczędziłem nie kupując nówki Buuuuhahahaha ;-)

                      >
                      > Przepłaciłeś frajerze. Trzeba było kupić 20-letni motorower.

                      Motorower ? komfort jazdy za niski i zimno wieje po uszach Hehe ;-)
                      >
                      • adrian_ktostam Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 03.11.12, 22:59
                        Proponuję ci wspaniały interes. Często wyrzucam do śmietnika swoje skarpety i bokserki. W dobrym stanie tylko trochę rozciągnięte. Do tego mogę dołożyć lekko rozciągnięte buty i świetnie nadające się do ozonowania przepocone kapcie. Mogę te wszystkie rzeczy za darmo wysyłać do ciebie. Ty je wypierzesz i wyozonujesz. Dołożę jeszcze przeterminowaną, ale nie wybrzuszoną konserwę mięsną. Zaoszczędzisz kupę kasy.

                        Co do Abdula, to mam złe wieści. Jeżeli nie puszcza on bąków, to znaczy, że pierdyknął kopytami w kalendarz. Rzeczywiście, trzeba uczciwie przyznać nieboszczykom wszelkiej maści, że chociaż czasem lubią sobie dla rozrywki beknąć, to podobno bąków nie puszczają.
    • prenglish Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 30.10.12, 10:47
      Ja od dwóch lat jeżdżę używana Hondą Civic i jestem totalnie zakochana w tym aucie. Trudno doradzać, bo tak naprawdę liczy się to, czego oczekujesz od samochodu. Niestety nikt z moich znajomych nie potrafił pomóc mi w kupnie dobrego samochodu, skorzystałam więc z pomocy SPRZEDAMGO i nie żałuję. Tak jak powiedziałam, jeżdżę Hondą wariatką (2006) od dwóch lat i pewnie pojeżdżę co najmniej kolejne dwa :)
      • piotr33k2 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 30.10.12, 13:05
        prenglish napisała:

        > Ja od dwóch lat jeżdżę używana Hondą Civic i jestem totalnie zakochana w tym au
        > cie. Trudno doradzać, bo tak naprawdę liczy się to, czego oczekujesz od samocho
        > du. Niestety nikt z moich znajomych nie potrafił pomóc mi w kupnie dobrego samo
        > chodu, skorzystałam więc z pomocy SPRZEDAMGO i nie żałuję. Tak jak powiedziałam
        > , jeżdżę Hondą wariatką (2006) od dwóch lat i pewnie pojeżdżę co najmniej kolej
        > ne dwa :)
        kochana tą honda to jak bedziesz chciała to pojeżdzisz jeszcze nie dwa a ze szesc lat bez żadnego problemu, bez zadnej powaznej naprawy ,takie to sa samochody te hondy , he he ,pozdrawiam i witam w gronie hondziarzy .
        • sebaw471879 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 30.10.12, 20:02
          Coz .....przyznaje racje przedpiszcy, ktory twierdzi, ze jak stac na zakup, bezproblemowe utrzymanie samochodu bez odejmowania i odmawiania sobie czegokolwiek co mialo sie przed wydatkiem na zakup auta to tylko nowe;-). STara zasada brzmi, nie masz gotowki w takiej wysokosci zeby przez 2 lata przezyc to nie wydawaj, bos biedak;-). Jesli juz auto uzywane to tylko takie z pewnego zrodla, najlepiej rodziny;-).
          • misiaczek1281 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 30.10.12, 21:02
            sebaw471879 napisał:

            > Coz .....przyznaje racje przedpiszcy, ktory twierdzi, ze jak stac na zakup, bez
            > problemowe utrzymanie samochodu bez odejmowania i odmawiania sobie czegokolwiek
            > co mialo sie przed wydatkiem na zakup auta to tylko nowe;-). STara zasada brzm
            > i, nie masz gotowki w takiej wysokosci zeby przez 2 lata przezyc to nie wydawaj
            > , bos biedak;-). Jesli juz auto uzywane to tylko takie z pewnego zrodla, najle
            > piej rodziny;-).

            Gó....o prawda Panie !
            a jeśli mam na koncie 50 tys.zł ale nie kupię nówki tylko używane zadbane za 20 tys.zł to też jestem biedak? Nie ! Jestem oszczędny i rozsądny cwany lis a nie frajer który topi wszystkie oszczędności i traci 25 tysięcy zł na wartości...to tak jakbyś spalił w piecu te 25 tysiaków ...efekt podobny Hehe ;-)
            • w_r_e_d_n_y Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 03.11.12, 01:24
              jeb.nij sie misiu w leb
    • derff Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 30.10.12, 12:22
      Szukanie rady tu na forum to chyba najgorszy pomysł na jaki można wpaść.
      Ale wtrącę 3 grosze.
      Jak się ogląda wykresy niezawodności samochodów to jest coś takiego.
      Nowy samochód ma sporo usterek a potem tak gdzieś między 20-100 tys. przebiegu ma najmniej. powyżej 100 tys. znów jest wiecej napraw.
      Wniose z tego taki, że najlepiej kupić samochód z przebiegiem ok 20 tys. z gwarancją.
      Wówczs wydajemy ok.30-40% mniej niż za nowy mamy ciagle gwarancję i najlepszy okres uzytkowania. Same zalety. Brak tylko specjalnego zapachu nowości.....Hę.....???
      • misiaczek1281 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 31.10.12, 15:19
        derff napisał:

        > Szukanie rady tu na forum to chyba najgorszy pomysł na jaki można wpaść.
        > Ale wtrącę 3 grosze.
        > Jak się ogląda wykresy niezawodności samochodów to jest coś takiego.
        > Nowy samochód ma sporo usterek a potem tak gdzieś między 20-100 tys. przebiegu
        > ma najmniej. powyżej 100 tys. znów jest wiecej napraw.
        > Wniose z tego taki, że najlepiej kupić samochód z przebiegiem ok 20 tys. z gwar
        > ancją.
        > Wówczs wydajemy ok.30-40% mniej niż za nowy mamy ciagle gwarancję i najlepszy o
        > kres uzytkowania. Same zalety. Brak tylko specjalnego zapachu nowości.....Hę...
        > ..???

        Racja....tylko dlaczego ten "zapach nowości" kosztuje aż 30 tys.zł więcej?
        Bo trzeba zedrzeć skórę z frajera?
        Buuuhahahhaha ;-)
        • misiaczek1281 nówka traci 50% wartości w 3 lata hehe 31.10.12, 16:14
          To tak jakby spalić w piecu te 20 tys.zł czyli stracić na wartości kupując nówkę z salonu
          hehe ;-)
      • pejotpe4 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 31.10.12, 20:49
        Raczej brak chętnych do sprzedaży rocznego samochodu, który jeździ a nie stoi w warsztacie z dużą stratą...
        • elfkabezhaltera Flotowe 02.11.12, 09:14
          Roczne z przebiegiem 30-50 tysięcy sprzedają floty po dzierżawie. Sam miałem takiego. Nie było chętnych bo automat.
          • pejotpe4 Re: Flotowe 03.11.12, 18:39
            Roczne? Wg polskiego prawa leasing nie może trwać krócej niż dwa lata (przynajmniej to jest najkrótszy czas leasingu). Roczne auto sprzedają zwykle firmy, którym "byznes nie wyszedł"...

            Większość firm w jakich pracowałem brała auto w leasing na 3 lub 4 lata. Jeśli było to auto handlowca to robiło w tym czasie 300kkm i potem to już był wrak (wymagający zwykle wymiany silnika, bo opis mechanika był w rodzaju "auto rzyga olejem" albo "nie udało się uruchomić samochodu"). Jeśli jako dodatek dla pracownika, to w umowie było ograniczenie do 90-120kkm w czasie leasingu - chociaż też auta swoje przechodziły (zwykle miały w tym czasie po 1-2 stłuczki, bo kto dba o cudze? Ja akurat tak, ale chyba należę pod tym względem do mniejszości)...
        • misiaczek1281 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 02.11.12, 11:56
          pejotpe4 napisał:

          > Raczej brak chętnych do sprzedaży rocznego samochodu, który jeździ a nie stoi w
          > warsztacie z dużą stratą...

          Tu nie chodzi o chęci do sprzedaży ... tu chodzi o realną wartość rynkową która gwałtownie spada ;-) Chęci do sprzedaży mogą się pojawić zawsze...a to problemy finansowe...a to chęć kupienia większego i lepszego pojazdu bo rodzina się powiększyła ;-)
    • call_rodzik Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 31.10.12, 21:13
      jesli uzywane to lepiej posprawdzac dokladnie www.mowimyjak.pl/technologie-i-auto/auto/uzywane-auto-co-sprawdzic-w-uzywanym-samochodzie,9_35671.html
      lepiej to zrobic
    • rraaddeekk Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 03.11.12, 13:10
      Głupie pytanie.
      Stare to jest dobre wino i łiski, sztuka.
      No ewentualnie samochody zabytkowe, ale nimi się nie jeździ użytkowo lecz kolekcjonuje.
      • misiaczek1281 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 03.11.12, 17:47
        rraaddeekk napisał:

        > Głupie pytanie.
        > Stare to jest dobre wino i łiski, sztuka.
        > No ewentualnie samochody zabytkowe, ale nimi się nie jeździ użytkowo lecz kolek
        > cjonuje.

        a jakie to jest stare? 20 letnie auto to faktycznie zabytek...ale auto do 9-10 lat jest sprawne
        i ma ocynk więc nie jest takie stare...a nówka z salonu jest 40 tys.zł droższa i straci na wartości w 3-4 lata 20 tys.zł....to tak jakby całą zimę banknoty 100 zł wrzucać do pieca na rozpałkę ....efekt podobny;-)
        • stefan.lomm60 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 10.06.14, 12:16
          Najlepiej jest kupić jakieś auto niemieckie z lat 90-tych. To są porządne konstrukcje. Ja sobie kupiłem takie audi właśnie, tylko sprawdziłem w bosch-diesel-serwis.pl czy wszystko gra. Auto jeździ jak szalone, a trzeba tylko dolewać paliwo i wymieniać olej.
          • only_the_godfather Nie Polecam bosch-diesel-serwis.pl 10.06.14, 12:39
            Nie polecam bosch-diesel-serwis.pl Traktują potencjalnych klientów jak debili.
          • kontik_71 Nie polecam bosch-diesel-serwis.pl 10.06.14, 13:30
            Uwazaja ludzi za idiotow i tak ich tez traktuja, np spamujac na forach internetowych. Nie polecam bosch-diesel-serwis.pl
          • galtomone bosch-diesel-serwis.pl - nie polecam 10.06.14, 13:31
            Nie polecam tej firmy www.bosch-diesel-serwis.pl bo na pewno nie maja kasy, bo nie maja klientow, bo nic nie potrafia i dlatego nieudolnie usilouja spamowac na forach. Frajerów szukaja i tyle.
    • pannalodzia6 Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 11.06.14, 10:43
      Stawiam na nowe. Starych rupci mam dosyć. Nie mam we domu mechanika, i za każdym razem, gdy coś stuka woże się po warsztatach. Gdym miała kasę na nowe - kupiłabym nowe, nawet pandę.
    • galtomone Nie polecam 27.06.14, 14:35
      Nie polecam - spam
    • xvqqvx Nie polecam www.raankasacja.pl/ 27.06.14, 20:23
      Nie polecam www.raankasacja.pl/ - firma zatrudniająca takich durni spamerów jest niewiarygodna.
    • toreon Re: auto-moto 09.07.14, 09:27
      Kurka, ale plaga.
      Chyba widzą wyzej jaki efekt przynosi to spamowanie a spamują dalej.
      • ruda.jolka Spamers redux:) 09.07.14, 10:06

        Powrot spamerow:) Watek reaktywowany i reanimowany.
        Reklama jest dzwignia handlu. Jednak tylko ta inteligentna
        i nienachalna.

        Wzruszylam sie sentymentalnie widzac moj byly dylemat.
        Zdecydowalam sie na nowy samochod. Kupilam Honde Jazz
        1.4 l, automat. Jezdzi mi sie super. Zgodnie z wyswietlana
        informacja odwiedzam ASO. Dotychczas zadnych zastrzezen.
        Stan licznika: 12 250 km. Do kosciola tez jezdze:)

        Do zobaczenia za 8-10 lat:)

        jolka r.
    • xvqqvx Nie polecam www.turbo-max.com.pl 09.07.14, 09:56
      Nie polecam www.turbo-max.com.pl - firma zatrudniająca kretynów spamerów takich jak marula5 nie jest wiarygodna.
    • borekmat Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 09.07.14, 12:17
      Wiesz co roznie tu bywa,ja niestety trafiłem na oszusta i kupiłem zepsute (uzywane) auto. A ratunek widziałam jedynie u mojego mechanika z celmer.torun.pl/ doprowadzil auto do naprawde bardzo dobrego stanu. Dlatego uwazam,ze kupowanie szczególnie uzywanego auta , jest ryzykowne.
      • xvqqvx Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 09.07.14, 12:59
        Nie polecam celmer.torun.pl - firma zatrudniająca kretynów spamerów takich jak borekmat jest nic nie warta.
    • klawisz.spacji Re: Dylemat: auto nowe czy auto uzywane? 09.07.14, 13:06
      jak masz kase na nowe to tylko nowe

      nowe i uzywane traci na wartosci

      ale do uzywanego jeszcze doplacasz

      nowe sie bardziej oplaca
    • xvqqvx Nie polecam www.autostein.pl 09.07.14, 15:46
      Nie polecam www.autostein.pl - firma, która kretyńsko spamuje nie jest wiarygodna.
    • xvqqvx Nie polecam www.bosch-diesel-serwis.pl - dno. 21.07.14, 12:13
      Nie polecam www.bosch-diesel-serwis.pl - skoro zatrudniają takich kretynów spamerów jak zak_stefan, to muszą być do niczego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka