medea5
18.03.02, 17:33
Witajcie,
Szłam sobie dziś przez pasy dla pieszych z moją córką, a ponieważ dziecko jest
małe, więc nasze tempo pokonywania zebry było ślimacze. Nagle pojawił się
radiowóz, który mało brakowało staranował by nas. Zauważyłam, że kierujący
policjant rozmawiał przez radio, trzymając "mikrofon" w ręku. A nam kierowcom
zabroniono trzymać komórki w rączkach i mamy używać zestawów głośnomówiących. A
może policjantom wprowadzić taki przepis. Nadmieniam, że radiowóz pojechał
sobie dalej, nawet nie usłyszałam słowa przepraszam. A ja potem z nerwów
siedziałam dobre dzisięć minut z córką na ławce i dochodziłam do siebie. Co Wy
na to.
Pozdrawiam Wszystkich
medea