Dodaj do ulubionych

zaniżona wartość samochodu przez TU przy wycenie

17.01.13, 15:23
Witam. Pomóżcie.!!!!!!!!!!
Samochód kupiony pół roku temu za 8 tys. stan bdb bo sprowadzony.
wypadek nie z mojej winy.
TU sprawcy wypadku stwierdza szkodę całkowitą:
wycena samochodu sprzed wypadku 6500zł
wycena wraku 2000zł
odszkodowanie =4500zł
Według mnie wartość samochodu sprzed wypadku jest dużo zaniżona bo za 6500zł to ja takiego samochodu w takim stanie jak był przed wypadkiem w życiu nie kupię....
Na allegro czy innych aukcjach samochody identyczne chodzą po7500-9000zł.
i tu moje pytanie. odwoływać się od decyzji TU? jak argumentować to odwołanie? Nie wiem jak się za to zabrać. Podpowiedzcie proszę co i jak zrobić.
Obserwuj wątek
    • robert888 Re: zaniżona wartość samochodu przez TU przy wyce 17.01.13, 19:48
      odwołać się:
      grzecznie
      merytorycznie.

      A co napisać? Chu.j wie, zapytaj się kogoś starszego z rodziny.
      • sylviam84 Re: zaniżona wartość samochodu przez TU przy wyce 17.01.13, 21:20
        Dzięki.
        jak narazie jestem najstarsza w rodzinie i też nie wiem co napisać. Może ktoś jeszcze coś podpowie. Czy jest sens brać niezależnego rzeczoznawcę do wyceny czy to się nie opłaci?
        i jak to się ma do TU. czy oni liczą się z taką wyceną ?
        Miał ktoś do czynienie z UNIQA?
        Pomóżcie!!!!!!!!!
        • soulshuntr Re: zaniżona wartość samochodu przez TU przy wyce 17.01.13, 21:25
          nie bralas pod uwage wizyty u adwokata lub radcy prawnego? Jak dla mnie to najrozsadniejsze wyjscie a nie gdybanie na forum internetowym.
          • sylviam84 Re: zaniżona wartość samochodu przez TU przy wyce 17.01.13, 21:36
            Ale różnica w wycenie to kwota 2tys i nie wiem czy mi się opłaci brać adwokata tym bardziej że chcę się tylko odwołać grzecznie.A adwokat niestety kosztuje a możliwe że i tak nic nie wskóra.

            Może ktoś był w podobnej sytuacji i podpowie jak to poprowadzić...
            • misiaczek1281 Re: zaniżona wartość samochodu przez TU przy wyce 17.01.13, 21:46
              Kupiłaś auto za 8 000 zł a ubezpieczyciel wycenił auto sprzed wypadku na 6500 zł czyli różnica w wycenie to 1500 zł a nie 2000 zł...
              Poza tym przez te pół roku auto było używane więc te 500 zł straciło na wartości ;-)
              Czyli zostaje 1000 zł różnicy w wycenie wynosi...
              Targuj się...może jeszcze coś dołożą, chociaż 500 zł ;-)
              • misiaczek1281 Re: zaniżona wartość samochodu przez TU przy wyce 17.01.13, 21:54
                AAA Już znam rozwiązanie zagadki:

                Kupiłaś auto za 8 tys.zł pół roku temu czyli w 2012 roku... a dziś mamy już 2013 rok... Rocznikowo auto jest starsze o rok chociaż było zakupione pół roku temu i dlatego wycenili je na 6500 zł bo cena auta liczona zależy od rocznika produkcji ;-)
              • sylviam84 Re: zaniżona wartość samochodu przez TU przy wyce 17.01.13, 21:57
                Może i straciło na wartości ale dlaczego ja mam dokładać do nowego samochodu tylko dlatego że jakiś baran we mnie wjechał??? No i nie zamierzam go naprawiać i nim jeździć.
                Miałam fajny samochód, a teraz stoi kupa złomu. A za te ich 6500 to nie kupię takiego samego jak miałam. To wszystko jest chore!!!!
                --
                • misiaczek1281 Re: zaniżona wartość samochodu przez TU przy wyce 17.01.13, 22:05
                  sylviam84 napisała:

                  > Może i straciło na wartości ale dlaczego ja mam dokładać do nowego samochodu t
                  > ylko dlatego że jakiś baran we mnie wjechał??? No i nie zamierzam go naprawiać
                  > i nim jeździć.
                  > Miałam fajny samochód, a teraz stoi kupa złomu. A za te ich 6500 to nie kupię t
                  > akiego samego jak miałam. To wszystko jest chore!!!!
                  > --

                  Chwileczkę:

                  Po pierwsze samochód nie był nowy tylko nowo zakupiony ...nowy kosztuje 50 tys.zł a nie 8 tys.zł ;-)
                  Po drugie 8 tys.zł to nie jest fortuna...;-) Ludzie gorsze majątki tracą a ty nic nie straciłaś ;-)
                  Po trzecie jeśli chcesz tym autem jeździć to idź do dobrego warsztatu i wybierz naprawę bezgotówkową...naprawią Ci autko i pieniądze ściągną sobie z ubezpieczenia...będziesz miała kłopot z głowy...nie będziesz musiała się żreć z ubezpieczycielem i po tygodniu autko będzie gotowe do jazdy ;-) Powodzenia :)
                  • misiaczek1281 Re: zaniżona wartość samochodu przez TU przy wyce 17.01.13, 22:12
                    Napraw bezgotówkowo pod warunkiem że to auto da się w ogóle naprawić...
                    Jeśli się nie da to sprzedaj wrak, weź odszkodowanie , dołóż ten tysiąc i kup takie samo auto...nie bądźmy materialistami....tysiąc straty to i tak nie majątek...ważne że człowiek nie ucierpiał w tym wypadku bo zdrowia nie kupisz...
                    • sylviam84 Re: zaniżona wartość samochodu przez TU przy wyce 17.01.13, 22:37
                      Dziękuję za te oryginalnepoglądy.Bezgotówkowo nie da się naprawić bo to szkoda całkowita a jeździć nim nie zamierzam
                      Może jeszcze ktoś inny coś podpowie.
                      Pytanie brzmiało czy odwoływać się od tej wyceny i jak to zrobić, iczy ma ktoś może z tym doświadczenie, a nie co zrobić z samochodem....
                      • soulshuntr Re: zaniżona wartość samochodu przez TU przy wyce 17.01.13, 22:43
                        juz ci napisalem wyzej - idzesz do radcy prawnego, placisz 50-150zl i dowiadujesz sie wszystkiego u zrodla, ze wszystkimi mozliwymi opcjami co by bylo gdyby. Ale tak to jest jak sie chce szkłem dupe utrzeć.
                        • sylviam84 Re: zaniżona wartość samochodu przez TU przy wyce 17.01.13, 22:50
                          Aja prosiłam kogoś innegoo wypowiedź
                          A tej nawet komentować nie będę.........
                          Nie masz nic w temacie do dodania to się nie udzielaj!!!
                          • scenery Re: zaniżona wartość samochodu przez TU przy wyce 17.01.13, 23:02
                            Myślę, że nie masz już nic innego do dodania w tym temacie. Nic nie zrozumiałaś, o nic więcej nie pytaj :D
                      • hazzard Re: zaniżona wartość samochodu przez TU przy wyce 18.01.13, 09:09
                        moje auto wycenili na 11100, dostałam odszkodowanie 7400, zaś 3700 zapłacił handlarz, który wylicytował wrak na giełdzie online. Ubezpieczyciel sam wystawił wrak na tą giełdę i po 2 dniach samochód był już kupiony. Dowiedz się u swojego ubezpieczyciela, czy nie wystawiliby Twojego auta na taką giełdę, może ktoś kupi. Chyba że auto jest b. zniszczone, to może być ciężko.

                        zobacz też na polisie, czy masz zniesiony udział własny w szkodzie i zniesioną amortyzację.
                        Zawsze możesz się odwołać od wyceny - ale wtedy chyba musisz znaleźć rzeczoznawcę swojego? Nie wiem tego dokładnie...
                        • qqbek Brednie. 18.01.13, 12:33
                          hazzard napisała:

                          > moje auto wycenili na 11100, dostałam odszkodowanie 7400, zaś 3700 zapłacił ha
                          > ndlarz, który wylicytował wrak na giełdzie online. Ubezpieczyciel sam wystawił
                          > wrak na tą giełdę i po 2 dniach samochód był już kupiony. Dowiedz się u swojego
                          > ubezpieczyciela, czy nie wystawiliby Twojego auta na taką giełdę, może ktoś ku
                          > pi. Chyba że auto jest b. zniszczone, to może być ciężko.

                          Jej ubezpieczyciel nie ma nic do tego.

                          > zobacz też na polisie, czy masz zniesiony udział własny w szkodzie i zniesioną
                          > amortyzację.

                          Na czym?
                          Na polisie OC sprawcy?
                          Co brałaś/piłaś?
                          Też chcę trochę!

                          > Zawsze możesz się odwołać od wyceny - ale wtedy chyba musisz znaleźć rzeczoznaw
                          > cę swojego? Nie wiem tego dokładnie...

                          Odwołać można się i bez rzeczoznawcy. Niekoniecznie skutecznie.
                          Wycenę z SAMAR-u można dostać za kilkadziesiąt złotych, rzeczoznawca z PZM weźmie od 150 w górę (za to obejrzy samochód i opisze jego stan techniczny, uzasadniając odpowiednio wyższą wycenę).

                          Czy warto kijem Wisłę zawracać dla 1500,- różnicy?
                          Dopóki to nic nie kosztuje (odwołać się, powołać się na dokumenty - fakturę/umowę zakupu, rachunki za naprawy/usprawnienia podnoszące wartość auta) warto. Ale dla 1500 brać prawnika, wywalać pieniądze na opinie rzeczoznawców? Pieniactwo.

                          Lepiej by było, gdyby pytającą, tuż po zdarzeniu, szyja rozbolała, albo coś innego.
                          To lepiej płatne w TU, niż rozbite samochody.

                          I wiem co mówię.
                          3 lata temu moją starą Astrę skasowała dziewczynka.
                          Niestety wjechała z takim impetem, że nadkruszyła mi krąg szyjny.
                          Dużo więcej pieniędzy wyciągnąłem od Hestii z racji "szkody osobowej" niż za wiekowego Opelka.
                          • hazzard Re: Brednie. 19.01.13, 23:49
                            sam bredzisz. Miałam szkodę i to ja byłam sprawcą, więc wiem, o czym piszę. W przeciwieństwie do Ciebie.
                            • qqbek Re: Brednie. 20.01.13, 15:01
                              hazzard napisała:

                              > sam bredzisz. Miałam szkodę i to ja byłam sprawcą, więc wiem, o czym piszę. W p
                              > rzeciwieństwie do Ciebie.

                              Sam miałem szkodę, też nie ze swojej winy.
                              Ale tak samo, jak i autorka wątku, nie miałem AC, tylko wypłatę realizowałem z OC sprawcy.
                              W OC nie ma czegoś takiego jak "udział własny".
                              Ty realizowałaś w własnego AC z regresem na OC sprawcy.
                              To trochę zmienia postać rzeczy - nie sądzisz?
        • robert888 nie czytasz tekstu ze zrozumieniem 18.01.13, 13:20
          napisałem ci że ch.u.j wie i abyś się kogoś starszego po rodzinie zapytała. Nie miałem na myśli ciebie tylko jakiegoś osobnika pci pszeciwnej.
          Ale widzę że dyżurne forumowe gamonie się wyrywają z nic nie wartymi radami więc już nie musisz pytać innych he he:)

          PS. Chcesz się procesować o 1k pln? Wpisz się do książki życzeń i zażaleń w hetkłaters i czekaj na odpowiedź. Może nawet cię zatrudnią.
          • misiaczek1281 Re: nie czytasz tekstu ze zrozumieniem 18.01.13, 13:42
            Sami znawcy...jeden opowiada bajki o szkodzie osobowej podczas gdy tu takowej nie było...Kolejny o adwokacie który na dzień dobry weźmie tysiąc zł mimo że nie daje gwarancji wygrania sprawy...

            a tu odpowiedź jest oczywista...:

            Ubezpieczyciel poprawnie wycenił auto na 6500 zł...kupiłaś auto w 2012 roku za 8000 zł a w 2013 roku jest ono już rocznikowo starsze o rok więc straciło na wartości 1500 zł...
            Cena auta bowiem zależy od rocznika...nawet jeśli kupisz 31 grudnia 2012
            a sprzedasz 1 stycznia 2013 to auto będzie starsze rocznikowo o rok i tańsze !!!!

            Rozumiesz???
            • misiaczek1281 Re: nie czytasz tekstu ze zrozumieniem 18.01.13, 13:48
              Może inaczej....wyobraź sobie że nie było żadnego wypadku a autko jest w pełni sprawne...
              Chcesz go dzisiaj sprzedać....za jaką cenę ? 8000 zł czy 6500 zł ?
              Oczywiście 6500 zł bo 8 000 zł to ono było warte w tamtym roku a dziś jest rocznikowo starsze więc jego wartość spadła do 6500 zł....;-)
              • sylviam84 Re: nie czytasz tekstu ze zrozumieniem 18.01.13, 14:05
                BZDURY piszesz
                dzięki za rady
                zamykam wątek!!!!!!!!!!!!!
                • misiaczek1281 Re: nie czytasz tekstu ze zrozumieniem 18.01.13, 14:11
                  sylviam84 napisała:

                  > BZDURY piszesz
                  > dzięki za rady
                  > zamykam wątek!!!!!!!!!!!!!
                  >

                  nie piszę bzdur... szkoda czasu żeby ci dawać porady bo i tak cokolwiek nie napisze dla ciebie to bzdury ...
                  Radź sobie sama i nie zawracaj głowy ludziom na forum !!! hehe ;-)
                  • sylviam84 Re: nie czytasz tekstu ze zrozumieniem 18.01.13, 14:17
                    Człowieku opanuj się!!!!
                    ty masz jakąś obsesję na punkcie tego Forum!!!!!!!!!
                    odczep się!
                    nie masz innego zajęcia?
                    idź sobie na spacer i pooddychaj świeżym powietrzem
                    Niektórzy mają rację że ostrzegają przed twoim natręctwem :-p
                    • misiaczek1281 Re: nie czytasz tekstu ze zrozumieniem 18.01.13, 15:12
                      sylviam84 napisała:

                      > Człowieku opanuj się!!!!
                      > ty masz jakąś obsesję na punkcie tego Forum!!!!!!!!!
                      > odczep się!
                      > nie masz innego zajęcia?
                      > idź sobie na spacer i pooddychaj świeżym powietrzem
                      > Niektórzy mają rację że ostrzegają przed twoim natręctwem :-p

                      Natręctwem? a jak nazwać to że o byle tysiąc zł byś się z ubezpieczycielem żarła choć racji nie masz ??? ...auto o rok starsze a ta chce żeby wycenili je na tyle samo za ile je rok temu kupiła ???!!! Czas biegnie do przodu a nie do tyłu i auto traci z czasem na wartości bo jest rocznikowo starsze !
                      Ale gdzie tam....kobiecie nie wytłumaczysz bo ona wie lepiej !!! ... żal.pl
                      • sylviam84 Re: 18.01.13, 15:31
                        Ale czy ty nie rozumiesz że wszędzie gdzie szukam ( allegro czy inne ogłoszenia) to taki sam samochód z tymi samymi parametrami ,wyposażeniem i stanem technicznym jest oferowany od 7500-9000zł. Nawet wycena w infoEkspert wyniosła 8 tys.zł
                        Ale do ciebie to nie dociera!!!!!
                        Ale gdzie tam....tobie nie wytłumaczy bo ty wiesz lepiej !!!
                        Oczywiście że będę się "żreć". Tak łatwo im nie odpuszczę bo oni tylko na to czekają żeby zarobić na kimś.
                        • nom73 Re: 18.01.13, 17:51
                          sylviam84 napisała:

                          > Ale czy ty nie rozumiesz że wszędzie gdzie szukam ( allegro czy inne ogłoszeni
                          > a) to taki sam samochód z tymi samymi parametrami ,wyposażeniem i stan
                          > em technicznym jest oferowany od 7500-9000zł. Nawet wycena w infoEkspert wyni
                          > osła 8 tys.zł

                          Jeżeli TU wyceniło na 6,5 tys. zł to po resztę idziesz do sprawcy, jeżeli nie chce wypłacić to pozostaje Ci proces z powództwa cywilnego. Jak wygrasz to sprawca pokryje koszty sądowe i zwróci różnicę 1500zł, ale to może potrwać. :-)
                          • misiaczek1281 Re: 18.01.13, 19:18
                            nom73 napisał:

                            > sylviam84 napisała:
                            >
                            > > Ale czy ty nie rozumiesz że wszędzie gdzie szukam ( allegro czy inne ogło
                            > szeni
                            > > a) to taki sam samochód z tymi samymi parametrami ,wyposażeniem i
                            > stan
                            > > em technicznym jest oferowany od 7500-9000zł. Nawet wycena w infoEkspert
                            > wyni
                            > > osła 8 tys.zł
                            >
                            > Jeżeli TU wyceniło na 6,5 tys. zł to po resztę idziesz do sprawcy, jeżeli nie c
                            > hce wypłacić to pozostaje Ci proces z powództwa cywilnego. Jak wygrasz to spraw
                            > ca pokryje koszty sądowe i zwróci różnicę 1500zł, ale to może potrwać. :-)

                            Otóż to....po 3 latach procesu, 40 dniach na sali sądowej i wydaniu 5 tys.zł na adwokata wygrasz w końcu ten tysiąc zł....ale czy warto tyle czasu tracić i nerwów na sądy? Moim zdaniem nie ! Przeznaczając czas wysiedziany w sądzie na pracę można zarobić więcej niż tysiąc....ale gdzie tam..."ja nie odpuszczę"...
                            • sylviam84 Re:a ten znowu swoje!!!!!!!!!!!!! 18.01.13, 19:27
                              A gdzie ja napisałam że będę się sądzić????
                              Pytałam o odwołanie od decyzji TU w sprawie zaniżenia wartości pojazdu.
                              Rozumiesz?????
                              Proszę żebyś się już nie udzielał w tym wątku.
                              Rozumiesz????
                              --
                              • misiaczek1281 Re:a ten znowu swoje!!!!!!!!!!!!! 18.01.13, 19:40
                                sylviam84 napisała:

                                > A gdzie ja napisałam że będę się sądzić????
                                > Pytałam o odwołanie od decyzji TU w sprawie zaniżenia wartości pojazdu.
                                > Rozumiesz?????
                                > Proszę żebyś się już nie udzielał w tym wątku.
                                > Rozumiesz????

                                To napisz na kartce swoimi słowami odwołanie i wyślij im...jaki to problem?
                                Po co zawracasz na forum głowę ludziom głupotami?
                                Dlaczego chcesz mi zamknąć usta? bo prawda w oczka koli? ;-)
                                • sylviam84 Re:a ten znowu swoje!!!!!!!!!!!!! 18.01.13, 19:51
                                  1) pisze się KOLE a nie koli. :-p
                                  2) czy ja prosiłam Ciebie o odpowiedź na moje pytania??? NIE!!!!!!!!!!!
                                  Sam się tu wprosiłeś ze swoimi radami za które ci podziękowałam i prosiłam o nieudzielanie się więcej.
                                  3) ODCZEP SIĘ ODE MNIE !!!!!!
                                  4) s.p.a.d.a.j
                        • ubezpieczenia_oc Re: 18.01.13, 19:15
                          sylviam84 odpowiednie forum do zadawania takich pytań znajduje sie tu;

                          forumprawne.org/ubezpieczenia-polisy-ubezpieczyciele/
                          Polecam i powodzenia

                          z idiotą misiaczkiem nie warto w ogóle dyskutować :))
                          • misiaczek1281 Re: 18.01.13, 19:20
                            ubezpieczenia_oc napisał:

                            > sylviam84 odpowiednie forum do zadawania takich pytań znajduje sie tu;
                            >
                            > forumprawne.org/ubezpieczenia-polisy-ubezpieczyciele/
                            > Polecam i powodzenia
                            >
                            > z idiotą misiaczkiem nie warto w ogóle dyskutować :))

                            z kimś kto wyzywa od idiotów też nie warto dyskutować ;))
                          • sylviam84 Re: 18.01.13, 19:22
                            Dzięki.
                            Spróbuję tam zadać to pytanie.
                            A o tym misiaczku już trochę poczytałam i znam opinię na jego temat -ma jakąś obsesję :-p
                            • misiaczek1281 Re: 18.01.13, 19:36
                              sylviam84 napisała:

                              > Dzięki.
                              > Spróbuję tam zadać to pytanie.
                              > A o tym misiaczku już trochę poczytałam i znam opinię na jego temat -ma jakąś o
                              > bsesję :-p

                              nie....po prostu pisze prawdę która w oczka koli ;-)
                              • ulubiony19 Re: 19.01.13, 23:34
                                Kurde, ale o jaki wóz się rozchodzi?
    • andzialipka Re: zaniżona wartość samochodu przez TU przy wyce 19.01.13, 23:47
      Oczywiście że się odwoływać! Ale właśnie grzecznie i merytorycznie.
      Pokaż wszystkie faktury - zakupu, napraw, modyfikacji, części.
      Zrób screeny z allegro.
      Opisz historię samochodu. Nie zapomnij napisać, że w tej cenie nie kupisz takiego samego i podeprzyj się screenami! Ja po odwołaniu dostałam jeszcze ponad 100% poprzedniej wyceny. Dodam że chodziło o malucha... najpierw Uniqa złodzieje dali 150 zł, potem dopłacili 200, a potem przy kolejnym wypadku Allianz dał bez gadania 500...
      • sylviam84 Re:andzialipka 20.01.13, 09:24
        Dzięki za konkretną odpowiedź :-)
        W końcu ktoś się wypowiedział na temat i z doświadczeniem !!!! w takiej sprawie.
        Poproszę ich jeszcze o dokumenty z wyceny bo możliwe że przy wycenie pojazdu nie ujęli wszystkiego co było w wyposażeniu dodatkowym a to znacznie zaniża jego wartość .
        • andzialipka Re:andzialipka 20.01.13, 12:37
          Dokładnie, zapomniałam napisać że trzeba żądać wszystkich dokumentów z wyceny. Jeśli chcesz to wyślę Ci swoje odwołania które jakoś tam podziałały. Nie dostałam faktycznej wartości auta, bo za tyle w życiu nie kupiłabym takiego samego zadbanego maluszka do jazdy. Jednak prawdę mówiąc wystarczyło zmienić zderzak (20 zł), klepnąć młotkiem w klapę tylną i nie było widać różnicy :)
          podaj maila jeśli chcesz jakieś ściągi.
          pozdrówki
          • sylviam84 Re:andzialipka 20.01.13, 14:22
            Gdybyś mogła to wyślij te odwołania.
            może być mail gazetowy.
            sylviam84@gazeta.pl
            DZIĘKI :-)
            • andzialipka Re:andzialipka 20.01.13, 23:18
              pojszło :) Powodzenia, męcz bułę to dla spokoju dopłacą.
    • derff Re: zaniżona wartość samochodu przez TU przy wyce 21.01.13, 10:32
      Obawiam się że w przedstawionym przypadku nic nie można zmienić. Nawet powołanie niezaleznego eksperta nie ma sensu bo chodzi o 2 tys. zaledwie.
      Takie jest zbojeckie prawo towarzyst w ubezpieczeniowych że zawsze zrobią wycenę korzystna dla siebie. Dlatego też przy ubezpieczeniu AC należy wyceniać samochód mozliwie najniżej aby nie przepłacać bez sensu. Kwota ubezpieczenia do niczego nie zobowiazuje.
      • sylviam84 Re: zaniżona wartość samochodu przez TU przy wyce 24.06.13, 16:01
        Odkopałam wątek, wiem że minęło dużo czasu od wpisów. chciałabym napisać jak sytuacja się potoczyła dalej- może komuś się przyda kiedyś taka wiedza.
        Otóż kilka dni po tym jak tu pisałam postanowiłam wystawić wrak samochodu na aukcję internetową. Sprzedałam tego samego dnia za 3300zł. Kupił jakiś mechanik. okazało się że do naprawy jest tylko "blacharka".
        Tak więc znalazłam wyjście z sytuacji i dużo nie straciłam bo TU wypłaciło 4500zł+3300zł za wrak= 7800zł.
        Dziękuję za uwagę i pozdrawiam wszystkich którzy "próbowali mi pomóc" udzielając (bez)cennych rad ;) ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka