Dodaj do ulubionych

Audi: księga usterek

19.03.13, 16:46
Jako szczęśliwy posiadacz auta marki premium, które już zaliczyło pierwszy drobny kiks, zakładam wątek, w którym będę tworzył listę awarii.

Na pozycji 1: po pierwszym użyciu nie da się schować haka holowniczego. Nie i już.
Obserwuj wątek
    • nazimno Swiatla. 19.03.13, 17:09
      1. Ani ksenony ani LEDy nie sa niezawodne.
      2. Uwazaj tez na dzialanie ukladu klimatyzacji.
      3. Pilnuj terminow wymiany plynow eksploatacyjnych.
      4. Nie kupuj zadnych olejow z niepewnego zrodla.
      5. Jesli to diesel, tankuj tylko na duzych sieciowych stacjach.





      • trypel Re: Swiatla. 19.03.13, 17:21
        oczywiscie wiem że w moim przypadku to tylko nowe i eksploatacja przez 3 lata i 180tys, ale:
        1. nigdy nie padł mi ŻADEN led, ksenony nie we wszystkich były ale w tych co były 180 tys robiły bez problemu. A pamietam że w ostatnim wypuscie omegi (seryjne ksenony) była wzmianka że mają starczyc na całe życie auta :D
        2. akurat w audi (i teraz w vw) jest najlepsza klima pod kątem sterowania i optymalnego dzialania ze wszystkich marek jakimi jezdziłem. Nastawione raz na 21 stopni starczyło mi na 3 lata jazdy :)
        3. no to chyba jest zrozumiałe, zwłaszcza w przypadku longlajfów (tfu!)
        4. jak wyżej (jak sie jezdziło wolnossacym dieslem 2400 i 78 KM to sie lało co popadło ale to se ne vrati :)
        5. hmmmmmmm - zasadniczo tez jestem tego zdania ale uwazam że to juz troszkę urban legend, oczywiscie nie tankuje u Miecia na podwórku ale czy to jest Bliska czy stacja auchan to róznicy nie widzę.
        • nazimno Nalezy sie tylko cieszyc, ze tak bylo/jest. 19.03.13, 17:29
          Samochody sa jednak "rozniaste" jak mawia jedna znajoma.

          Ja mieszkam niedaleko serwisu/dealera audi.

          Codziennie widuje sie przyjezdzajace tam samochody z jednym ksenonem (zapalonym) albo
          z jednym swiatelkiem LEDowym.

          Czyli, ze sie jednak cos psuje.

          Ja tez mam dosc pozytywne doswiadczenia, jakkolwiek wiem, ze moge miec farta.
          Cudow nie ma.

          U kolegi z pracy (w A4) zatarl sie naped wycieraczek po 5 latach.
          • trypel Re: Nalezy sie tylko cieszyc, ze tak bylo/jest. 19.03.13, 17:37
            jak czytam takie rzeczy to z rozrzewnieniem wspominam R4.
            Miało już z 15 lat, koło 400 tys km i wszystko działało.
            A jak mi sie zatarło gdzies w Syrii łożysko napinacza paska to śrubokretem wydłubałem dziurę w kołnierzu, nalałem oleju z bagnetu , rozruszałem i dojechałem do kraju...
            Jedyna awaria na trasie 12 tys km.
            • bemeta co to jest marka premium? 19.03.13, 18:10
              Sprzedalem e39 523 z przebiegiem ponad 300 tys km i ksenony fabryczne podobnie jak amortyzatory, wydech itd.
              O jakiej marce premium mowisz?
              Tylko prosze nie zazartuj ze chodzi o Audi :)
            • ulubiony19 Re: Nalezy sie tylko cieszyc, ze tak bylo/jest. 19.03.13, 18:14
              Nie wiem, czy z hakiem to przypadek czy nie, ale wiesz... Premium powoduje nerwicę.
              Pewnie za jakiś czas wyświetli się komunikat, że zepsuł się układ aktywnej regulacji snopa świateł. Pewnie okaże się, że serwis wykona aktualizację. Potem pewnie umrze panel sterowania nawiewami. Pewnie skroją Cię na kupę kasy i sam dokonasz aktualizacji w jakimś miłym barze.
              No i zapewne kiedyś "nie zaciągniesz ręcznego" (pani z pijaru Audi: "Nie jest naszym celem aż takie krzywdzenie użytkowników NASZYCH aut, więc ręczny najczęściej nie daje się "zaciągnąć", rzadziej powoduje zablokowanie auta na amen np. w dzielnicy rozpusty"). Serwis oczyści wszystko druciakiem, wymieni moduł ukryty w podsufitce, prewencyjnie, po konsultacjach z technikami z Ingolstadt wymieni bezpiecznik za 55, 16 zł, no i na koniec of koz dokona aktualizacji, jakże koniecznej w sytuacji, kiedy mamy nowe auto i chcemy, żeby się w tym skuwrielu koła kręciły! Na szczęście w rogu warsztatu czeka młody praktykant po maturce, który z radością wymyje twój wóz zapiaszczoną ścierą.
              Ale przecież warto. Przeważnie kawa dobrze smakuje, a recepcjonistki są atrakcyjne. PREMIUM!

              Mimo to się nie dziwię. Zakup nowej fury to zajebista sprawa.

              P.S. Teraz już wiem. Elektryczny ręczny to mój absolutny i ostateczny namber łan w TOP 10 rzeczy znienawidzonych we współczesnym wózku.
              • do.ki Re: Nalezy sie tylko cieszyc, ze tak bylo/jest. 19.03.13, 19:58
                > P.S. Teraz już wiem. Elektryczny ręczny to mój absolutny i ostateczny namber ła
                > n w TOP 10 rzeczy znienawidzonych we współczesnym wózku.

                Zgadzam się. Nie dość, że cholerstwo samo się włącza jak tylko wyłączę silnik, to jeszcze nie udało mi się odkryć reguły kiedy puści samo przy ruszaniu z miejsca, a kiedy puścić nie chce. Nie, nie zależy to od nachylenia, u mnie wszędzie jest płasko jak na stole. Moja ostatnia hipoteza jest taka: jeżeli w polu widzenia któregokolwiek czujnika w zderzaku, obojętnie czy z przodu czy z tyłu jest "coś", to ręczny trzeba zwolnić osobiście.
                • roney03 Re: Nalezy sie tylko cieszyc, ze tak bylo/jest. 19.03.13, 20:57
                  Wez instrukcje do reki i tam bedziesz mial dokladny opis dzialania systemu auto-hold oraz jak sie ten system deaktywuje jesli jego dzialanie tak irytuje. Uzywalem w kilku samochodach i nigdy nie bylo zastrzezan co do jego pracy.
                  Nie wiem moze cos sie zmienilo w tym temacie ale w starszych VW/Audi system auto-hold dziala do 3 minut, pozniej uaktywnia sie hamulec postojowy i ten trzeba juz samemu odblokowac .
                  Co do haka.
                  Nie wiem jaki masz system zamykania haka ale skoro jest problem to zapewne w pelni elektryczny - made in Westfalia . Nie slyszalem o klopotach z nimi ale jest jakas wada to trudno tu wieszac psy na Audi. To jeden z najbardziej renomowanych producentow tego typu wyposazenia dodatkowego , wiec tu zadnych oszczednosci typu chinskie wynalazki nie ma.
                  • do.ki Re: Nalezy sie tylko cieszyc, ze tak bylo/jest. 20.03.13, 03:09
                    roney03 napisał:

                    > Wez instrukcje do reki i tam bedziesz mial dokladny opis

                    To Ty weź do ręki instrukcję jakiegokolwiek nowego samochdu, a zobaczysz, że jest to lektura przygotowania dla debili. Żadnych dokladnych opisów, tylko informacja, żeby w razie wątpliwości skontaktować się z serwisem. I tak przez przeszło 200 stron, od czasu do czau urozmaicone informacją, że jak się świeci coś na czerwono, to nie jechać dalej, tylko skontaktować się z serwisem. Instrukcja jest bezużyteczna.

                    I nie chodzi o auto-hold, ale o to, że hamulec postojowy sam się włącza. Od razu po oderaniu auta skontaktowałem się z serwisem z pytaniem jak to cholerstwo wyłączyć, bo niepotrzebne i wkurza. Do dziś brak odpowiedzi.
                    • grzek Re: Nalezy sie tylko cieszyc, ze tak bylo/jest. 20.03.13, 12:35
                      Co prawda mam inny samochód ale u mnie elektryczny hamulec można wyłączyć po przekręceniu kluczyka (bez włączania silnika), naciśnięciu na hamulec i pociągnięciu dźwigni od ręcznego. Po tej operacji można wyciągnąć kluczyk i hamulec się już nie aktywuje. Jest też opcja w menu, mocno zagłębiona, umożliwiająca deaktywację ręcznego po wyłączeniu silnika. I jeszcze jedna ciekawostka, u mnie ręczny działa na cztery koła.
                      • do.ki Re: Nalezy sie tylko cieszyc, ze tak bylo/jest. 20.03.13, 12:49
                        Jestem ofiarą postępu. W aucie nie ma stacyjki, kluczykiem mogę sobie najwyżej w kieszeni pokręcić. Opcji w menu nie znalazłem (pewnie jest w menu serwisowym, nie użytkownika).
                        • grzek Re: Nalezy sie tylko cieszyc, ze tak bylo/jest. 20.03.13, 13:28
                          Twój przypadek sugerowałby, że nie da się wymienić tarcz i klocków hamulcowych bez wyłączania silnika :).
                • nazimno No more comments. 20.03.13, 12:53
                  Jesli hamulec zostal aktywowany dzwignia z konsoli,
                  to przy przystapieniu do jazdy nalezy NAJPIERW
                  zalozyc i zatrzasnac rygielek pasa bezpieczenstwa.
                  To jest warunek automatycznego zwolnienia hamulca.


                  Uklad sterowania hamulca uwzglednia
                  nastepujace warunki:
                  - przelozenie skrzyni biegow
                  - polozenie pedalu gazu
                  - obroty silnika
                  - moment obrotowy
                  - kierunek ruchu pojazdu
                  - pochylenie pojazdu

                  Potrzebne jest to do zabezpieczenia pojazdu przed
                  przypadkowym ruszeniem z miejsca w terenie pochylym.

                  Reczne zwolnienie hamulca mozliwe jest tylko wtedy,
                  gdy nacisniety zostanie rownoczesnie pedal hamulca.
                  • ulubiony19 Re: No more comments. 20.03.13, 22:19
                    nazimno napisał:

                    > Jesli hamulec zostal aktywowany dzwignia z konsoli,
                    > to przy przystapieniu do jazdy nalezy NAJPIERW
                    > zalozyc i zatrzasnac rygielek pasa bezpieczenstwa.
                    > To jest warunek automatycznego zwolnienia hamulca.
                    >
                    >
                    > Uklad sterowania hamulca uwzglednia
                    > nastepujace warunki:
                    > - przelozenie skrzyni biegow
                    > - polozenie pedalu gazu
                    > - obroty silnika
                    > - moment obrotowy
                    > - kierunek ruchu pojazdu
                    > - pochylenie pojazdu
                    >
                    > Potrzebne jest to do zabezpieczenia pojazdu przed
                    > przypadkowym ruszeniem z miejsca w terenie pochylym.
                    >
                    > Reczne zwolnienie hamulca mozliwe jest tylko wtedy,
                    > gdy nacisniety zostanie rownoczesnie pedal hamulca.

                    Elektryczny ręczny? A komu to potrzebne. A na co?:)

                    Nie wiem... To tak, jakbyś poczuł chęć wypróżnienia. W domu. Wsiadasz w auto, jedziesz do biedry, prosisz nieprzytomną kasjerkę o siateczkę, wracasz do domu, do siateczki robisz kupkę, lecisz z siateczką do kibla, siateczkę opróżniasz, wyrzucasz, kupka spływa. Of koz w całym tym procesie uwzględniłeś:

                    -ilość paliwa w twoim aucie
                    -temp. na zewnątrz
                    -długość kolejki przy kasie w biedrze
                    -podatność siateczki na zniekształcenia wywołane działalnością wiatru
                    -metraż srajtaśmy
                    -kąt nachylenie ciebie w pozycji do oddania balastu, a kąt otwarcia klopa alfa beta sinus alfa
                    -stopień zagęszczenia stolca

                    A przecież można po prostu szarpnąć na dźwignię, gdy:

                    -uznasz, że tak ci pasuje
                    • nazimno Chce Ci sie tak? 20.03.13, 22:42
                      Ktos zapytal, bo nie kapowal, ja wyjasnilem.

                      Pisz, o czym chcesz.
                      Jestes nastepny, gdy chodzi o tematyke zwiazana z zakonczeniem przewodu pokarmowego.
                      Pierwszy byl agios_pneumatos.
                      Twoj esej na ten temat zainteresuje z pewnoscia jakiegos diagnoste.
                      Mnie to lata...

                      Co do szarpania dzwigni: te od sedesu juz masz opanowana.
                      Wystarczy.
                      • do.ki Re: Chce Ci sie tak? 21.03.13, 07:40
                        W swoim tłumaczeniu zapomniałeś tylko uwzględnić jedną rzecz: nie wystarczy tylko po prostu nacisnąć hamulec. Trzeba nacisnąć hamulec dość mocno, podobnie jak trzeba wcisnąć pedał głębiej, żeby zadziałał start-stop. Delikatne naciśnięcie hamulca nie uruchamia systemu start-stop i także nie daje zadziałać automatycznemu zwalnianiu hamulca postojowego. I tu pewnie był pies pogrzebany: nie widzę sensu w deptaniu hamulca bez sensu. To pewnie też musiał wymyślić jakiś inżynier.
                        • nazimno Rozbawilo mnie. 21.03.13, 08:24
                          "Dosc mocno" to zadne okreslenie, zwlaszcza np., gdy za kolkiem zasiadzie kobitka.
                          Gdy zdefiniujesz "dosc mocno" zdobedziesz nagrode prof. Miodka.

                          Nacisnac hamulec - wystarczy - tak jak wystarczy czytac podrecznik konkretnego modelu
                          samochodu. Moze jakis duren tlumacz przetlumaczyl na jezyk polski cos, co mija sie
                          z rzeczywistoscia oryginalu, tego nie wiem.

                          To, co wymyslil ten inzynier zgodne jest z wymaganiami bezpieczenstwa przyjetymi
                          dla takich rozwiazan technicznych. Uzytkownicy zawsze maja problemy z tym,
                          aby zrozumiec sposob uzywania narzedzia, ktore im dano do reki.

                          Podobnie jest z telefonami klasy smarfon -szpanowac potrafi kazdy,
                          natomiast prawie nikt nie potrafi skorzystac z wszystkich opcji, ktore
                          telefon ten oferuje.

                          Zbadano, ze kilkadziesiat procent populacji ludzi doroslych NIE ROZUMIE
                          czytanych tekstow. To skutek tepego wpatrywania sie w TV.

                          Jesli Ci takie rozwiazanie nie odpowiada, trzeby bylo kupic inny model samochodu.
                          Kupowanie czegos, co w obsludze dla Ciebie jest zbyt trudne lub zbyt upierdliwe,
                          jest przyznaniem sie do wlasnego bledu, jesli nie porazki.
                          • do.ki Re: Rozbawilo mnie. 21.03.13, 17:12
                            nazimno napisał:

                            > "Dosc mocno" to zadne okreslenie, zwlaszcza np., gdy za kolkiem zasiadzie kobit
                            > ka.
                            > Gdy zdefiniujesz "dosc mocno" zdobedziesz nagrode prof. Miodka.
                            >
                            > Nacisnac hamulec - wystarczy - tak jak wystarczy czytac podrecznik konkretnego
                            > modelu
                            > samochodu. Moze jakis duren tlumacz przetlumaczyl na jezyk polski cos, co mija
                            > sie
                            > z rzeczywistoscia oryginalu, tego nie wiem.

                            Takie czasy nastały, że z pedałami trzeba delikatnie. Z pedałem gazu, bo ecodriving, ale i z pedałem hamulca. W tym modelu pedał hamulca ma dwa "progowe" położenia. Pierwsze, które włącza światła stop i odblokowuje selektor skrzyni biegów, do tego wystarczy minimalnie wcisnąć pedał, ale jest jeszcze drugie, położone głębiej, które na przykład uruchamia start-stop. Między tymi położeniami jest pewien- niewielki- zakres, w którym hamulce trzymają auto. Widać do zwolnienia ręcznego trzeba wcisnąć hamulec głębiej (a więc nacisnąć dość mocno), aby minąć to drugie wyróżnione położenie. Jest to głupie. Jeżeli na przykład zatrzymujesz się pod czerwonym, to tuż przed zatrzymaniem odpuszczasz hamulec, żeby uniknąć "bujnięcia" w chwili zatrzymania. Potem, jeśli chcesz, żeby start-stop wyłączył silnik, musisz wcisnąc hamulec głębiej. Podobnie do włączenia biegu, zamiast tylko lekko nacisnąć na hamulec, trzeba wdepnąć mocniej, albo wykonać dodatkową czynność zwolnienia ręcznego (który zresztą nie powinien się włączać bez potrzeby). To przykład inżynierskiego myślenia: niby logiczne, ale w oderwaniu od codzienności.


                            > Podobnie jest z telefonami klasy smarfon -szpanowac potrafi kazdy,
                            > natomiast prawie nikt nie potrafi skorzystac z wszystkich opcji, ktore
                            > telefon ten oferuje.

                            A jeśli nie korzysta z wszystkich opcji, to nie jest godzien używać smartfona? Teraz już bzdurzysz. Po pierwsze smartfon to tylko infrastruktura, w którą wbudowujesz funkcje, czyli aplikacje. I wbudowujesz te, które potrzebujesz, a nie wszystkie możliwe, prawda?
                            Po drugie, akurat smartfon może być potrzebny z uwagi na jakąś specyficzną cechę (na przykład ekran dotykowy), a inne jego cechy (na przykład aparat fotograficzny) mogą być dla użytkownika zbędne, a czasem niepożądane.


                            > Jesli Ci takie rozwiazanie nie odpowiada, trzeby bylo kupic inny model samochod
                            > u.
                            > Kupowanie czegos, co w obsludze dla Ciebie jest zbyt trudne lub zbyt upierdliwe
                            > ,
                            > jest przyznaniem sie do wlasnego bledu, jesli nie porazki.

                            Patrz wyżej. Funkcje potrzebne i niepotrzebne dostaję razem w pakiecie. Na przykład lubię napęd quattro, ale za to nie lubię elektrycznego hamulca postojowego. Czy muszę używać wszystkich gadżetów w aucie? Moim zdaniem nie muszę, a zdaniem jakiegoś inżyniera tego gadżetu akurat muszę i to dowód na lekceważenie inżynierów tych, którzy za ich pracę muszą płacić.

                            Niby fajnie, że cię rozbawiło, ale trochę się boję, że twój śmiech jest niezbyt mądry.
                            • nazimno Wypracowanie jest dobre, a nawet dostateczne. 21.03.13, 17:23
                              Krotko: widzialy galy, co braly, do.ki, oj widzialy.
                              Jeslis taki bystry, to nie mozesz teraz rznac glupa i udawac, ze sie z samochodem meczysz,
                              bo tacy mocno rozgarnieci, wiedza, co kupuja.
                              Sam sobie przeczysz.

                              Wszelkie postekiwania mozesz wiec sobie zachowac dla siebie.
                              Jesli zas nie chcesz, to walnij esej i przeslij go mailem do Audi.
                              W sumie marudzisz jak maly Kazio, ktory skaleczyl sie w palec.

                              • do.ki Re: Wypracowanie jest dobre, a nawet dostateczne. 21.03.13, 18:38
                                nazimno napisał:

                                > Krotko: widzialy galy, co braly, do.ki, oj widzialy.

                                No właśnie nie widziały. Ja to i tak w Audi zostałem dobrze potraktowany, bo dostałem samochód testowy na cały weekend. W BMW proponowali tylko 60 minut.


                                > bo tacy mocno rozgarnieci, wiedza, co kupuja.

                                Guzik tam wiedzą. Po prostu nie zauważają takich drobiazgów (a ja tak, bo jestem drobiazgowy) albo dorabiają teorię do faktów, że "tak jest dobrze i tak ma być".


                                Po prostu takie drobiazgi wychodzą w praniu. Pewnie za parę miesięcy się przyzwyczaję.

                                Eseju do Ingolstadt wysyłać nie trzeba, bo i po co.
    • blablick Re: Audi: księga usterek 19.03.13, 21:28
      Moja księga usterek do 120kkm emeryckiej jazdy:
      A4 B7 1.8T:
      -cewki(wszystkie cztery),
      -pęknięte sprężyny(tył,obie;)),
      -nieszczelności w układzie chłodzenia,
      -wymiana sterownika w skrzyni multitronic(najdroższe),
      -kompletne sterowanie elektrycznej szyby(przód,pasażer)
      A4 B7 2.0TDI:
      -łożysko alternatora,
      -kompresor klimy,
      -wycieraczki przód(mechanizm),
      -DPF (auto zaczęło się palić od temperatury wytworzonej przez niego!!!),
      -napęd wałków wyrównoważających i pompy oleju,
      -czyszczenie EGR,
      -czyszczenie pompowtryskow ,
      -rdzewieje na potęgę!!!!
      A4 B8 2.0TFSI :
      -pierwsza(była u mnie tylko dziewięć miesięcy) wsuwała pol litra oleju na 1000km !!!
      -dekiel wlewu paliwa,
      - w drugiej od dwóch lat półtora litra oleju na 12-15 tys.
      - drugi komplet ksenonowy z kolei z kondensowana woda, tylne rozlatują się same z siebie(słońce;UV?).

      Zmieniam markę i żonę która mnie na nią ciągle namawiała, serio:)
      • kontik_71 Re: Audi: księga usterek 19.03.13, 22:17
        Dla przykladu podam liste usterek trzech innych marek (wszystkie kupione nowe):

        Citroen Xantia 3 lata uzytkowania
        - Wymiana tapicerki siedzenie przypalonej fajka przez kolege
        Peugeot 406 2 l automat 3 lata uzytkowania
        - zero problemow
        Peugeot 406 3 l manual 2 lata uzytkowania
        - wymiana stluczonego reflektora
        - wymiana stluczonej szyby (wlam)

        Subaru Outback 3 lata
        - Rozladowany akumulator (ex zona zapomniala zgasic lampke wewnatrz)
        - 2 zarowki w tylnich swiatlach

        Subaru Legacy 3 rok
        - wymiana baterii w kluczyku

        No tak, ale to auta na F i Skosnoocy wiec niektorzy i tak beda krecili nosami. 2 Volvo s40 pomiedzy Xantia a Peugeotem nie opisze bo za dlugo by trwalo wymienianie wszystkich usterek i wkurzajacych niedorobek :/


        • jamesonwhiskey Re: Audi: księga usterek 21.03.13, 01:14
          a to jest ciekawe co piszesz
          kupilem jakis rok temu s40 2000 z silinkiem mitsu za 400 euro poganiacz na grzyby czy ryby bez jakiejkolwiek intencji inwestowania w sprzeta , jak do tej pory 3 zarowki a badanie techniczne (takie prawdziwe ze spalinami) przelecial bez najmniejszych uwag
          moze to przez te szpilki
      • kontik_71 Zapomnialem o jeszcze jednej wadzie 20.03.13, 07:26
        W kazdym z ww aut przecieraly mi sie dywaniki w miejscu gdzie trzymam prawa piete, ale czgo tu sie spodziewac po francuskiej jakowsci :D
        • nazimno Moze masz ostrogi... 20.03.13, 10:05
          ....
          • swan_ganz to typowe uszkodzenie dywanika dla osoby 20.03.13, 20:52
            która jeździ w szpilkach...
            • nazimno Jestes bardziej ode mnie zlosliwy... 20.03.13, 22:44
              Ale to byl dobry strzal.
              Lepszy niz moj z ostrogami.
              • jamesonwhiskey Re: Jestes bardziej ode mnie zlosliwy... 21.03.13, 01:02
                dobre dobre , zajebiste hehe
    • derff Re: Audi: księga usterek 20.03.13, 10:44
      Moja Croma 2,2 benz. z LPG 160 tys przebiegu. Kupiłem demonstracyjny dotychczs nigdy nie byłem w serwisie a wymieniłem:
      1.klocki tył i przód
      2.pompka spryskiwacza
      3.piasta tył bo klocki się zapiekły i się grzała
      4.wtryskiwacz gazu
      5.ok. 6 żarówek H7
      Razem ok. 1000 zł.
      • cabecao Re: Audi: księga usterek 20.03.13, 18:34
        To wymień sobie łańcuch, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś - to silnik GM, a w nich lubiły strzelać rozrządy...
        • ulubiony19 Re: Audi: księga usterek 20.03.13, 22:07
          Etam. Jak nie dzwoni/ przydzwania, to jak może pęknąć? Nawet jeśli szlag trafi napinacz, to też nie na zasadzie: jest idealnie-bach!-zrób mi remont.
    • allerune Re: Audi: księga usterek 21.03.13, 16:38
      A6 2007
      - padł jeden z 4 tylnych modułów ledów (przez wilgoć przerdzewiały rezystor za kilkadziesiąt gr - do wymiany cały moduł, bo nie da się go rozebrać)
      - czasem centralny zamek nie otwiera lewych tylnych drzwi pasażera
    • ometra Re: Audi: księga usterek 21.03.13, 21:58
      Ostatnia usterka: urwała się klapka z kolektora ssącego za kilka euro, wpadła pod zawór ssący, w zaworze odpadł grzybek. Efekt: 10 cylindrowy motorek o mocy 450 KM nadaje się na złom. Koszt nowego 100 tyś. zł. Auto Audi S8. Chyba to się nazywa " przewaga dzięki technice" czy jakoś tak.
      • jamesonwhiskey Re: Audi: księga usterek 23.03.13, 01:41
        audi generalnie mi sie podoba ale po moich przygodach z trzema egzemplarzami
        nie chce wiecej tego syfu i postawilem na emeryckiego mer sedesa
        zycie odrazu stalo sie prostsze
        • nazimno ... tez mieli pechowe modele... 23.03.13, 07:54
          Sam sobie to znajdziesz w sieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka