Dodaj do ulubionych

Ford Ka-warto??

10.05.13, 20:36
Czy warto kupić forda Ka dla początkującego kierowcy żeby się objeżdził? przeglądałem ogłoszenia i jestem zdziwiony własnie caną za takie auto,kiedyś za 2500zł kupowałem synowi Tico, a dzis spokojnie można znaleźc własnie forda. Co o tym sądzicie? trzyma się to jakos?
Obserwuj wątek
    • misiaczek1281 Re: Ford Ka-warto?? 10.05.13, 20:57
      Szczerze? trzymaj się od tego z daleka....
    • iberia.pl Re: Ford Ka-warto?? 10.05.13, 22:50
      osman71 napisał:

      > Czy warto kupić forda Ka dla początkującego kierowcy żeby się objeżdził? przegl
      > ądałem ogłoszenia i jestem zdziwiony własnie caną za takie auto,kiedyś za 2500z
      > ł kupowałem synowi Tico, a dzis spokojnie można znaleźc własnie forda. Co o tym
      > sądzicie? trzyma się to jakos?

      Zawsze mnie zastanawia dlaczego mlody kierowca ma jezdzic malym czyms?
      Akurat KAczka to sama ruda, chyba, ze trafisz na jakis wyjatkowo zadbany egzemplarz.
      www.autocentrum.pl/oceny/ford/ka/i/
      • engine8 Re: Ford Ka-warto?? 10.05.13, 23:14
        Tez tak mysle... Mlody kierowca popelnia bledy a te moga doprowadzic do kolizji wiec jedyny sens ma jezdznie duzym autem aby eventualne kolizje byly jak najmnije grozne dla mlodego kierowcy - tak przynajmniej ja podchodzilem do sprawy kiedy moje dziecko zaczynalo jezdzic...Najwazniejszy kierowca, potem koszty i wyglad samochodu. Oczywiscie on chcila male i sportowe.... ha.... Jak sie nauczy wtedy co innego.. I niestety mial stluczki i kolizje ale najwyzej ucierpialo zelazo...Jak widze mlodych kierowcow wsiadajacych do malych pudelek (i o zgrozo rodzice im takie kupuja) to mi krew zastyga....no coz kazdy inaczej wartosciuje zycie - bo w koncu o to chodzi?
    • who_cares Re: Ford Ka-warto?? 11.05.13, 00:40
      Warto, w pakiecie wysoką polisę na życie syna również:
      pokazywarka.pl/94suq1/
      • osman71 Re: Ford Ka-warto?? 11.05.13, 12:36
        czy mały czy duży to raczej sam zdecyduję i będzie mały! zreszta juz ten temat przerabiałem i sie sprawdził,pytałem o opinie forda ka jego stanu,trwalości itp i tyle w temacie.
        • soner3 Re: Ford Ka-warto?? 12.05.13, 08:32
          osman71 napisał:

          > czy mały czy duży to raczej sam zdecyduję i będzie mały! zreszta juz ten temat
          > przerabiałem i sie sprawdził,pytałem o opinie forda ka jego stanu,trwalości itp
          > i tyle w temacie.

          To jest w zasadzie to samo co Fiesta tylko ze w wyjatkowo odrazajacym opakowaniu no ale kazdemu sie podoba co innego
          Wydaje mi sie ze Fiesta bedzie lepsza - praktycznosc, widocznosc , dostep do czesci blacharskich
    • jeepwdyzlu a właśnie że warto 11.05.13, 12:52
      Moja córka objeździła się na fiacie 500
      a to to samo auto - na tej samej linii robione
      Zgrabne, przyjemnie w prowadzeniu, łatwe do parkowania, tanie w eksploatacji, bezproblemowe serwisowanie.
      Moim zdaniem - całkiem sensowny wybór.
      Pozdrawiam
      jeep
      • misiaczek1281 Re: a właśnie że warto 11.05.13, 13:42
        jeepwdyzlu napisał:

        > Moja córka objeździła się na fiacie 500
        > a to to samo auto - na tej samej linii robione
        > Zgrabne, przyjemnie w prowadzeniu, łatwe do parkowania, tanie w eksploatacji, b
        > ezproblemowe serwisowanie.
        > Moim zdaniem - całkiem sensowny wybór.
        > Pozdrawiam
        > jeep

        Fiat 500 ? Gość pyta o stare tanie autko za 5 tys.zł a Ty mu polecasz 10 lat młodszego sporo droższego Fiata ? (nowy coś koło kosztuje 50 000 zł?)
        Trafność twoich porad w skali od 1 do 10 oceniam na 4 i to jest komplement hehe ;-)
      • przemekthor Re: a właśnie że warto 11.05.13, 13:43
        Za dwa i pół koła to raczej stare ka
        • jeepwdyzlu @misiaczek ty chamie 11.05.13, 13:48
          fiata 500 można kupić od 20 tys
          a teraz przeproś
          jeep
          • misiaczek1281 Re: @misiaczek ty chamie 11.05.13, 14:23
            jeepwdyzlu napisał:

            > fiata 500 można kupić od 20 tys
            > a teraz przeproś
            > jeep

            wybacz mój cięty język ;-)
            Owszem...Stylistycznie Fiacik 500 jest po prostu piękny...normalnie bajka...

            Słówko do autora wątku: Nie miej złudzeń...Fiat 500 i Ford Ka to dwa światy...za 5 tys.zł nie da się kupić auta które nie rdzewieje oprócz nielicznych jak Audi 80;-)
            • misiaczek1281 Re: @misiaczek ty chamie 11.05.13, 14:29
              misiaczek1281 napisał:

              > jeepwdyzlu napisał:
              >
              > > fiata 500 można kupić od 20 tys
              > > a teraz przeproś
              > > jeep
              >
              > wybacz mój cięty język ;-)
              > Owszem...Stylistycznie Fiacik 500 jest po prostu piękny...normalnie bajka...
              >
              > Słówko do autora wątku: Nie miej złudzeń...Fiat 500 i Ford Ka to dwa światy...z
              > a 5 tys.zł nie da się kupić auta które nie rdzewieje oprócz nielicznych jak Aud
              > i 80;-)




              oooo...jeszcze Cinquecento nie rdzewieje...;-) i jest tańsze niż Ka....już za czapkę śliwek czyli najniższą krajową kupisz - 1500 zł ;-)
          • przemekthor Re: @misiaczek ty chamie 11.05.13, 15:47
            O czym wy dyskutujecie, facet rozważa najstarszego ka za 2 i pół koła, a licytujecie się o fury za 10x więcej.
            • przemekthor Re: @misiaczek ty chamie 11.05.13, 15:48
              Nowa 500-ka z 2012 to minimum 34 koła.
              • misiaczek1281 Re: @misiaczek ty chamie 11.05.13, 16:00
                przemekthor napisał:

                > Nowa 500-ka z 2012 to minimum 34 koła.

                No więc odpowiadając na tytułowe pytanie "czy warto kupić Forda KA?" odpowiadam : NIE WARTO!
                Jeśli jesteś biednym studentem masz tylko 3 tys.zł od babci to kup sobie rower albo bilet miesięczny na autobus...a potem skończ studia, idź do pracy, popracuj 2 lata uskładaj sobie 20 tys.zł i dopiero wtedy zacznij szukać samochodu i pytać czy warto...;-)

                • misiaczek1281 Re: @misiaczek ty chamie 11.05.13, 16:04
                  Ps. Nawet gdyby mi ktoś oferował za darmo auto warte 2,5 tys.zł to bym nie jeździł takim złomem !
                  Moje życie i zdrowie jest dla mnie dużo ważniejsze ! ;-) hehe
    • derff Re: Ford Ka-warto?? 12.05.13, 08:12
      Moja corka miała kieyś. Był to jej ukochany samochód i jak go sprzedawała to przyjechała druga nawiedzona,która kupiła bez targowania, pocałowała kierownicę i pojechała. Jeszcze teraz po latach widuję ten samochód ale jeżdzi córka tej nawiedzonej.
      Dodam, że to była wersja limitowana zamówiona przez tatę dla córki która po studiach stanach nie umiała jrżdzić z manualną skrzynią.
      Reasumując K to nie samochód to symbol kobiecego auta.
      Tak technicznie: dużo pali ale za to dobrze sie prowadzi i mniej koroduje od innych Fordów.
      • misiaczek1281 Re: Ford Ka-warto?? 12.05.13, 13:03
        derff napisał:

        > Moja corka miała kieyś. Był to jej ukochany samochód i jak go sprzedawała to pr
        > zyjechała druga nawiedzona,która kupiła bez targowania, pocałowała kierownicę i
        > pojechała. Jeszcze teraz po latach widuję ten samochód ale jeżdzi córka tej na
        > wiedzonej.
        > Dodam, że to była wersja limitowana zamówiona przez tatę dla córki która po stu
        > diach stanach nie umiała jrżdzić z manualną skrzynią.
        > Reasumując K to nie samochód to symbol kobiecego auta.
        > Tak technicznie: dużo pali ale za to dobrze sie prowadzi i mniej koroduje od in
        > nych Fordów.

        "mniej koroduje od innych Fordów."
        "Dziwny argument...to tak jakbym powiedział o swoim aucie: "Moje auto mniej pali od czołgu bo tylko 10 litrów a czołg aż 30 litrów na 100 km" ;-)" hehe
    • osman71 Re: Ford Ka-warto?? 14.05.13, 21:21
      tak myślałem,nie ma zdecydowanej grupy"za" i "przeciw",ale ktoś podsunął na PW może ciekawy pomysł żeby zamiast KA zainteresować się Renault Twingo. Faktycznie cenowo podobnie wyposażenie ciekawe no i opinie też pozytywne,przestronny,ekonomiczny...po prostu dziwny.
      • qqbek Twingo=strzał w stopę. 14.05.13, 21:45
        Głupszego pomysłu niż Twingo to się już nie dało podrzucić.
        KA to KA - brzydkie to jak postmodernistyczna budka telefoniczna, jeden silnik do wyboru (za to całkiem, całkiem - moc może niewielka, pali nieprzyzwoicie dużo, ale prosty jak konstrukcja cepa i w tej budzie całkiem żwawy).
        Problem ma z tym, z czym problem mają wszystkie Fordy - rude.
        Jak trafisz egzemplarz nierdzewiejący jeszcze, to można brać.
        Naprawy mechaniczne KA to naprawy Fiesty... części oryginalne będą trochę kosztować, za to jest też masa zamienników (i to nierzadko bardzo tanich). Gorzej z częściami blacharskimi... więc dlaczego nie Fiesta?
        • osman71 Re: Twingo=strzał w stopę. 15.05.13, 20:22
          w sumie to nie napisałeś ani słowa o tym Twingo,czemu to aż tak tragiczny byłby wybór?
          • qqbek Re: Twingo=strzał w stopę. 15.05.13, 21:39
            osman71 napisał:

            > w sumie to nie napisałeś ani słowa o tym Twingo,czemu to aż tak tragiczny byłby
            > wybór?

            Korozja, korozja, korozja.
            Tylko nie tam, gdzie zazwyczaj w autach się zaczyna (blachy poszycia) ale podwozie.
            Widziałem już pozornie śliczne Twingo, w którym amortyzator wyszedł sobie na spacer... bo kielich zupełnie przerdzewiał.

            Elektryka i elektronika w tym aucie, to czarna rozpacz. Działa co chce, jak chce i kiedy chce. Główne ścieżki przewodów izolowano tanim g. więc śniedzieją na potęgę... można jedną po drugiej wydłubywać i wymieniać... jak komuś brak innego hobby w życiu. Tylna wycieraczka w tym aucie to element dekoracyjny - jeszcze nie widziałem starszego niż 5 lat Twingo z działającą (i nie naprawianą).

            Silnik - źle wygłuszony, irytująco hałaśliwy, paliwożerny. Moc? Chyba kosiarka sąsiada jest dynamiczniejsza w zakresie 0-30km/h.

            Wnętrze? - Jedyna zaleta to sporo miejsca na fotelu kierowcy i pasażera z przodu. Fatalne plastiki (czasami coś zostanie w dłoni), "genialny" wyświetlacz centralny (którego w jasny dzień rzecz jasna nie widać - to nie Toyota Yaris w końcu [chyba jedyny samochód z tych starszych, gdzie to rozwiązanie się sprawdza]) no i system "kill tha engine" - brak wskaźnika temperatury cieczy chłodzącej (czyli o tym, że coś jest nie tak jak powinno poinformuje Ciebie czerwona lampka... gdy już będzie trochę "za późno" najczęściej).

            Znajoma 5 lat temu kupiła sobie toto.
            Nadal dojeżdża tym do pracy (jak akurat elektryka nie padnie znów).
            Pluje sobie w brodę, że jeszcze pół roku nie poodkładała na coś normalniejszego.

            Jak już ma być Renault (rada podobna do rady dotyczącej Forda KA), to niech to będzie Clio... fajny miejski samochodzik.
    • wielki_czarownik Nie 16.05.13, 13:45
      Miałem okazję takim trochę pojeździć. Paskudne na zewnątrz, w środku jeszcze gorsze, prowadziło się kiepsko a właścicielka narzekała na elektrykę żyjącą własnym życiem (np. przy 30 stopniowym upale "kaczka" zadecydowała, że włącza ogrzewanie na maksa).
      Za te pieniądze to ja bym proponował Corsę B (jeżeli chodzi o małe auto). Woziłem się taką i mam bardzo fajne wspomnienia. Auto miało silnik 1.0 12v, niezbyt szybkie, wybaczające, sympatyczne w prowadzeniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka