Dodaj do ulubionych

Bruksela bierze się za rynek

20.02.07, 21:46
to wprowadzenie na poziomie całej Unii czegoś na wzór amerykańskich class-
actions, czyli zbiorowych pozwów konsumenckich przeciwko firmom

To chyba dość głupi byłby przepis! przecież nikt nie zmusza nikogo aby
kupował jakis konkretny produkt
Obserwuj wątek
    • Gość: co.ty.powiesz Skąd my to znamy??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 21:50
      W Polsce to już przerabialiśmy - to się nazywało "walka o handel". Nie będzie
      nam tu kapitalista dyktował cen! My wiemy lepiej i ustalimy
      ceny "sprawiedliwe"! Oj, przydałoby się "brukselkom" kilka lekcji historii...
      • bugsior Re: Skąd my to znamy??? 20.02.07, 23:37
        Komisja ma tutaj racje.

        co.ty.powiesz jest w bledzie. Dzisiaj mamy niewspolmiernie wieksza sile po
        stronie producentow. To co ma reforma zmienic to przechylic 'sile' na strone
        konsumentow.

        I nie chodzi tutaj bynajmiej o 'widzial konsument co kupowal', bo wlasnie
        najczesciej wygrywane sprawy 'mass torts' operaja sie na tym ze konsumer nie
        wiedzial co kupowal. Producenci beda sie musieli lepiej starac powiadamiac o
        skutkach ubocznych i wszelkich ostrzezeniach. Konsumenci tylko na tym zyskuja,
        co jest kolejnym krokiem w odchodzeniu o 'mentalnosci socjalistyczno-
        monopolistycznej' ze producent robi lache konsumentowi cokolwiek mu sprzedajac.

        Otoz jest i powinno byc na odwrot.
        • warmi2 Re: Skąd my to znamy??? 21.02.07, 18:17
          "Konsumenci tylko na tym zyskuja,
          co jest kolejnym krokiem w odchodzeniu o 'mentalnosci socjalistyczno-
          monopolistycznej' ze producent robi lache konsumentowi cokolwiek mu sprzedajac."

          Naprawde w to wierzysz ?
          Za kazdym razem kiedy ktos wygrywa miliony od producentow , kto myslisz pokrywa
          koszty ? Ty i ja, bo cena kosztow sprawy sadowej i odszkodowania jest wliczona
          w cene przyszlych produktow, przeciez kompanie nie moga produkowac wlasnych
          pieniedzy.

          Podobnie jest z opodatkowaniem kompanii, ktore tak naprawde nie placa podatku
          a tylko zbieraja go na rzecz panstwa od konsumentow.
          Czyli nastepnym razem ktos zaproponuje aby podwyzszyc podatki tym "chciwym"
          korporacjom, to przypomnij sobie, ze ty zaplacisz ten podatek dlatego , ze
          jakiekolwiek pieniadze ktore posiadaja korporacje pochodza od ciebie.
          • bugsior Re: Skąd my to znamy??? 21.02.07, 19:09
            > Naprawde w to wierzysz ?
            > Za kazdym razem kiedy ktos wygrywa miliony od producentow , kto myslisz
            pokrywa
            >
            > koszty ? Ty i ja, bo cena kosztow sprawy sadowej i odszkodowania jest
            wliczona
            >
            > w cene przyszlych produktow,

            Naprawde w to wierzysz? Widziales kiedys np. finacial statement
            GlaxoSmithKline? Tak by moze bylo gdyby byla mowa o monopolu. Ty myslisz ze
            przegrana sprawa 'mass-tort' w sadzie wplywa na 'pricing' sprzedawanych
            produnktow? Ceny sa ustanawiane na podstawie 'price elasticity' i 'cross price
            elasticity' a nie na podstawie tego jak wyglada 'financial statement'
            czy 'balance sheet'.

            > Czyli nastepnym razem ktos zaproponuje aby podwyzszyc podatki tym "chciwym"
            > korporacjom, to przypomnij sobie, ze ty zaplacisz ten podatek dlatego , ze
            > jakiekolwiek pieniadze ktore posiadaja korporacje pochodza od ciebie.

            Ty chyba piszesz o organizacjach non-profit. To jak ustalane sa ceny na
            wszelkich rynkach gdzie wystepuja konkurencja (wlaczajac monopolistic
            competition i oligopolies) sadze jest proste nie ma nic wspolnego z kondycja
            finansowa firmy. Myslisz ze skad sie biora bankructwa? Wedlug twojej logiki
            wystarczyloby podniesc ceny i z negatywnego profitu zrobic przynajmniej
            zerowy. Nie takie to proste kolego.

            Podatki konsument placi w Vacie i tyle. Ciezko mi sobie wyobrazic jak podatki
            korporacyjne, firma w jakimkolwiek kapitalistycznym kraju przerzuca na
            konsumenta. Chyba mowisz tutaj o jakiejs gospodarce oligarchiczno-narodowej.
      • krychola ale tu nie chodziło o cene. Tylko że jakiś 22.02.07, 14:37
        produkt jest szkodliwy a więc stwierdzasz że przez 40 lat się trułeś więc firma
        tytoniowa ma zapłacić dla Ciebie milion złotych

        > W Polsce to już przerabialiśmy - to się nazywało "walka o handel". Nie będzie
        > nam tu kapitalista dyktował cen! My wiemy lepiej i ustalimy
        > ceny "sprawiedliwe"! Oj, przydałoby się "brukselkom" kilka lekcji historii...
        • bugsior Re: ale tu nie chodziło o cene. Tylko że jakiś 22.02.07, 17:19
          Tutaj chodzi o to, ze 40 lat temu nie miales pelnych informacji, ktore
          pomoglyby ci podjac wyedukowana decyzje. A takie informacje mogly miec
          koncerny tytoniowe i decydowaly sie je ukrywac, badz bagatelizowac ich skale.
          Podobnie mozna sie przyczepic do pokazywania w reklamach ludzi usmiechnietych,
          zdrowych i silnych a jednoczesnie palacych. Bardzo prosto mozna wykazac, ze
          ludzie palacy to jednak przeciwienstwo tych pokazywanych w reklamach. Co
          innego pokazac usmiechnieta babke z proszkeim do prania a co innego zdrowego,
          wysportowanego palacza.

          Konklucja pozostaje ta sama. Koncerny zastanowia sie dwa razy zanim wprowadza
          cos na rynek. Zastanowia sie w jaki sposob przeprowadzic kampanie reklamowa i
          z jaka wiadomoscia dotrzec do potencjalnego konsumenta. Konsumenci beda mieli
          pelniejsza informacje i wiekszego bata na koncerny jesli chodzi o
          nieograniczony dostep do informacji. Konsument zyskuje a na tym polega zdrowy
          kapitalizm.
          • krychola ale ja mają 10lat wiedziałem że papierosy szkodzą 23.02.07, 11:11
            zdrowi, więc nawet reklamy pokazujący jacy to są zdrowi ludzie którzy palą tego
            mojego przekonania nie zmieniły! Czy sądzisz że wszyscy co palą to sądzą że
            dzięki papierosą będą zdrowsi?
            To po pierwsze a po drugie tego odszkodowania nie wypłacają wszystkim tylko
            nie którym, dlaczego nie którzy mają mieć lepiej?
            • bugsior Re: ale ja mają 10lat wiedziałem że papierosy szk 23.02.07, 14:35
              > zdrowi, więc nawet reklamy pokazujący jacy to są zdrowi ludzie którzy palą
              tego
              >
              > mojego przekonania nie zmieniły! Czy sądzisz że wszyscy co palą to sądzą że
              > dzięki papierosą będą zdrowsi?

              Zgadam sie po czesci. Nie sadze ze ktos myslal ze palac bedzie zdrowszy, ale
              tez nie wiedzial np. jakie jest prawdopodobienstwo raka (moze nawet w ogole nie
              wiedzial ze to rakiem grozi). Moze sadzil ze jest mniejsze niz bylo, podczas
              gdy koncerny mialy lepsze dane. I to jest mocny argument.

              Poza tym koncerny tytoniowe to nie jest najlepszy przyklad bo bardzo
              ekstymalny. 90 procent przypadkow pozwo mass torts jest dobrze ugruntowana.
              Wez przyklad np. ostrzezen na szamponie do wlosow. Ktos zdecyduje sie go uzyc
              na swoim psiaku, bo przeciez nic sie stac nie moze. A potem psiak zdycha, bo
              ma mniejsza odpornosc na chemikalia. Przyklad zupelnie wymyslony i pewnie
              nawet nieprawdziwy, ale tylko ilustruuje w jakis sposob firmy powinny uwazniej
              pilnowac jak prowadza kampanie, jakie informacje przekazuja konsumentowi, itd.
              Dla konsumenta taki uklad jest korzystny.

              > To po pierwsze a po drugie tego odszkodowania nie wypłacają wszystkim tylko
              > nie którym, dlaczego nie którzy mają mieć lepiej?

              Z regoly, kiedy w gre wchodza ogromne sprawy, sa one naglasniane w mediach.
              Prosi sie zeby ludzie sie zglaszali do pozwu zbiorowego. A ze nie wszyscy o
              tym slysza? No coz trudno iwnic tych ktorzy slysza. Ci ktorzy wygrywaja
              podpisuja dokument w ktrym zrzekaja sie kolejnych pozwow. Jesli inna grupa
              czuje sie zostawaiona, poszkodowana, itd. rowzniez moze wniesc sprawe do sadu.
              Nie ma ku temu zadnych przeszkod.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka