Dodaj do ulubionych

pastowanie auta

17.05.13, 20:12
wiem, że nie można auta myć ani samą wodą ani z detergentami. A można popsikać sobie i przetrzeć szyby i pastować czyste już auto? Nic przeca nie ścieka i nie wylewa się na glebę. A odkurzać w środku auto przed własnym garażem stojącym w pobliżu bloku mieszkalnego można? Czy ktoś zna jakieś przepisy, paragrafy zabraniające tych praktyk?


I jeszcze jedno. Czy myć rowery samą wodą na posesji pod blokiem można?
Obserwuj wątek
    • misiaczek1281 Re: pastowanie auta 17.05.13, 21:02
      MOŻNA MYĆ CZYSTĄ WODĄ :)
    • qqbek Wszystko zależy od przepisów lokalnych... 17.05.13, 21:52
      Misiu, jak widzę, pierdzieli jak zwykle, takie jak świnia o fizyce kwantowej mając przy tym pojęcie.
      Przeczytaj sobie "Regulamin utrzymania czystości i porządku w mieście/gminie [tu wstawiasz swoje miejsce zamieszkania]".

      Przepisów dotyczących tych kwestii jest w Polsce jakieś 2500 sztuk (bo każda gmina czy miasto na prawach powiatu ma swoje własne).

      W jednym miejscu wolno myć nawet z detergentem... po drugiej stronie ulicy nawet spłukać wodą nie wolno. U mnie na wsi (Lublin) wolno na przykład myć na swojej posesji, pod warunkiem, że kanalizacja burzowa wyposażona jest w osadnik gwarantujący wyłapanie substancji smarnych. Trzy/cztery kilometry dalej wolno już myć bez ograniczeń.

      Co do umycia i wytarcia szyb oraz reflektorów, to jeszcze nie słyszałem, by ktokolwiek tego zabraniał.

      To samo tyczy się nałożenia wosku na sucho, na uprzednio umyty samochód.


      --
      Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
      • misiaczek1281 Re: Wszystko zależy od przepisów lokalnych... 17.05.13, 22:35
        qqbek napisał:

        > Misiu, jak widzę, pierdzieli jak zwykle, takie jak świnia o fizyce kwantowej ma
        > jąc przy tym pojęcie.
        > Przeczytaj sobie "Regulamin utrzymania czystości i porządku w mieście/gminie [t
        > u wstawiasz swoje miejsce zamieszkania]".
        >

        idź spać kubusiu bo sam pierdzielisz jak ślepy o kolorach...napisałem radę że wolno umyć czystą wodą (w domyśle : nie wolno zanieczyszczać środowiska detergentami!)...to ogólny sens mojej wypowiedzi i w kontekście moralnym trudno się nie zgodzić że nie wolno zanieczyszczać środowiska...nie wypowiadałem się w aspekcie prawnym o nie jestem prawnikiem (ty też chyba nie!) ... nie znam przepisu zakazującego podlewania trawnika w swoim ogródku (wylania wiadra czystej wody na samochód na swoim podwórku)..
        • qqbek Re: Wszystko zależy od przepisów lokalnych... 17.05.13, 22:42
          misiaczek1281 napisał:

          > idź spać kubusiu bo sam pierdzielisz jak ślepy o kolorach...
          Już idę Misiu - przytul się do Polo i goń też, bo się nie wyśpisz.

          > napisałem radę ż
          > e wolno umyć czystą wodą (w domyśle : nie wolno zanieczyszczać środowiska deter
          > gentami!)...

          Otóż problem jest taki, że nie wszędzie wolno.
          Twoja genialna rada + wredni sąsiedzi = mandat od Straży Wiejskiej dla pytającej.

          > to ogólny sens mojej wypowiedzi
          I znów pleciesz jak słoń o efekcie Dopplera. Twoja wypowiedź miała sens? Przecież udowodniłem w jednym zdaniu, że tak nie było.

          > i w kontekście moralnym trudno się
          > nie zgodzić że nie wolno zanieczyszczać środowiska...

          Za naganne moralnie uznaję dawanie komuś rad, które mogą skutkować kłopotami w przyszłości (typu "kup Polo", albo "wodą można myć zawsze").

          > nie wypowiadałem się w asp
          > ekcie prawnym o nie jestem prawnikiem (ty też chyba nie!) ...

          Akurat prawa nie udało mi się skończyć.
          Ale dłuższą chwilkę postudiowałem sobie.

          > nie znam przepisu
          > zakazującego podlewania trawnika w swoim ogródku (wylania wiadra czystej wody
          > na samochód na swoim podwórku).

          Widzisz - są w tym kraju miejsca, gdzie nie wolno wylać wiadra czystej wody na samochód, na własnej posesji. Miejsc, gdzie nie wolno podlać własnego trawnika zaś nie ma.
          • misiaczek1281 Re: Wszystko zależy od przepisów lokalnych... 18.05.13, 08:38
            No ok...jeśli lokalne przepisy nie zabraniają to można myć auto czystą wodą :)
            Ale pastować można wszędzie...tego chyba zakazy nie obejmują? :)
            • anna_sla Re: Wszystko zależy od przepisów lokalnych... 21.05.13, 22:21
              myć wodą nie można, "góra" zakłada z góry ;), że każde auto jest upier..olone czymbądź i zlewanie tego wodą może być rzekomo niebezpieczne.. Pytam o to pastowanie i szyby, bo mamy problem z sąsiadką z zarządu (wredna sucz), która czepia się nas, bo zdarzyło się nam szyby przemyć no i mąż auto pastował i zgłupiałam.

              A z tym rowerem to nie wiecie? Można myć wodą na posesji w mieście (teren zamknięty wspólnoty - podjazd pod garaże)? Dodam, że ściekała z niego woda, bo tak moje dzieci je myły ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka