Dodaj do ulubionych

auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i jeździc

22.05.13, 14:37
Stary dylemat ciągle aktualny.
Auto dla mojej córki. Ma prawko od 7 lat, ale nie ma serca do aut (dość ciężka noga, za szykie wjazdy na krawężniki, itd)
Będzie jeździć 1,5 do 2 tys km miesięcznie, większość na trasach.
Ma mało kosztować eksploatacja - zatem auto małe.
Budżet - 20-25 tys zł
Moim faworytem jest fiesta MK7 z dieslem 1,4 TDCi
Może podpowiecie inne rozwiązanie?
Peugeot 207? Clio? C3?
Do Punta nie mam przekonania, POLO nie wchodzi w grę (zdaniem córki to antyteza ładnego auta)
Na autach z tego segmentu kompletnie się nie znam, zatem każdą sensowną uwagę przyjmę z dużą wdzięcznością...
Do gazowania nie mam przekonania... może niesłusznie?
A może benzynowe wersje palą na tyle mało, że to nie ma sensu?
Z drugiej strony - diesli w ofercie aut używanych jest więcej i wcale nie są dużo droższe niż benzyny....
Może podpowiecie inne rozwiązanie?
Pozdrawiam
jeep
Obserwuj wątek
    • boomslang99 Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 22.05.13, 14:47
      Może Ibiza? Nie znam wprawdzie bezpośrednio użytkowników ale z różnych zasłyszanych opinii wynika, że nie jest zle pod kątem niezawodności a stylistycznie wydaje się znacznie ciekawsze niż Polówka. Co do silników, niemal każdy dostępny w tym modelu wydaje się sensowny z wyjątkiem bazowych 1.2.
      Inna opcja - Suzuki Swift. Silnik 1.3 pali tyle co diesel a z niezawodnością lepiej niż dobrze. Nie każdemu jednak może przypaść do gustu stylistyka.
      Z trójki francuzów brałbym Clio, podobno najbardziej dopracowane i niezawodne.
      Generalnie w tym segmencie nie pchałbym się na siłę w diesla bo przy niewielkiej masie spalanie nie jest jakoś radykalnie wyższe w benzynie jak np. w segmencie D a może jednak pociągnąć późniejsze wydatki o których już było klepane po wielekroć w innych wątkach.
      A swoją drogą taki budżet daje spore pole manewru - można chyba wyhaczyć niemal nówkę. Powodzenia.
    • przemekthor Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 22.05.13, 14:52
      Zapoluj na volvo c30 - fajne auteczko, zwinne, szybkie, hiper wygodne. Jak wszystkie volva bardzo odporne na ostrą eksploatację.
      • misiaczek1281 Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 22.05.13, 15:43
        Polo to antyteza ładnego auta? To ciekawe bo Polo jest na 7 miejscu wśród wszystkich sprowadzanych...ale to kwestia gustu...tylko dlaczego TDCI miały być oszczędny?
        Na LPG jazda będzie tańsza o około 12-15 zł ...o drogim w naprawie Dieslu nie wspomnę (turbo+dwumasa+wtryski = około 8-10 tys.zł;-)
        • misiaczek1281 Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 22.05.13, 15:47
          misiaczek1281 napisał:

          > Polo to antyteza ładnego auta? To ciekawe bo Polo jest na 7 miejscu wśród ws
          > zystkich sprowadzanych...ale to kwestia gustu...tylko dlaczego TDCI miały być o
          > szczędny?
          > Na LPG jazda będzie tańsza o około 12-15 zł ...o drogim w naprawie Dieslu nie w
          > spomnę (turbo+dwumasa+wtryski = około 8-10 tys.zł;-)




          Poprawka: Na LPG jazda będzie tańsza o około 12-15 zł na każde 100 km...jeśli przebieg byłby 2 000 km miesięcznie to daje 300 zł oszczędności miesięcznie a 3600 zł rocznie w stosunku do TDCI ...o drogich naprawach nie wspomnę bo to pewnie drugie 3600 zł razem 7 tysięcy hehe:)
    • ian_curtis Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 22.05.13, 16:13

      HONDA JAZZ - 100% totalnie bezawaryjne auto (pomijam rdzę) mechanicznie "majstersztyk" w tej kwocie spokojnie możesz wybierać.
      • jeepwdyzlu Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 22.05.13, 16:17
        o jazzie zapomniałem - a sam kocham swojego accorda :-)
        jeep
      • piotr33k2 Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 22.05.13, 22:04
        ian_curtis napisał:

        >
        > HONDA JAZZ - 100% totalnie bezawaryjne auto (pomijam rdzę) mechanicznie "majste
        > rsztyk" w tej kwocie spokojnie możesz wybierać.
        zgadza sie, to chyba najbardziej optymalne rozwiazanie ,sam mialem to zaproponowac autorowi watku ,za 25 tys mozna wyszukac jazza którym pojedzi sie spokojnie i bezawaryjnie przynajmniej 10 nastepnych lat , z dieslem nowej generacji nie ma takiej gwarancji bo za taką cene kupisz dielsa z grubo powyżej 100 tys przebiegu , a clio w dieslu wybij sobie w ogóle z głowy, moja dobra rada .
    • octavian-33 Toyota Yaris 1,3. Ma kuzynka i chwali. 22.05.13, 19:45
      Spalanie podobno w szóstce się mieści przy prędkościach do 120 km/h.
      Model przedostatni. Żona ma Fabię, ale bym nie polecał młodej dziewczynie, przynajmniej z tym silnikiem 1,2 trzycylindrowym. Nie psuje się, mało pali, dużo miejsca ale tego czegoś brakuje.
      • misiaczek1281 Re: Toyota Yaris 1,3. Ma kuzynka i chwali. 22.05.13, 20:26
        octavian-33 napisał:

        > Spalanie podobno w szóstce się mieści przy prędkościach do 120 km/h.
        > Model przedostatni. Żona ma Fabię, ale bym nie polecał młodej dziewczynie, przy
        > najmniej z tym silnikiem 1,2 trzycylindrowym. Nie psuje się, mało pali, dużo mi
        > ejsca ale tego czegoś brakuje.

        Dokładnie...trzycylindrowe silniki są nieudane. Głośne i słabe...dlatego mam Polo czterocylidrowe 1,4 16V :) Cichutki jak myszka a spalanie takie jak w 1,2 czyli 6-7 litrów :)
        Szczerze polecam :-)
        • octavian-33 Cichutki jak myszka. Ty naprawdę jesteś gejem. 22.05.13, 21:07
          Ja pisałem do jeepwdyzlu, a nie do Ciebie.
          • misiaczek1281 Re: Cichutki jak myszka. Ty naprawdę jesteś gejem 22.05.13, 21:44
            octavian-33 napisał:

            > Ja pisałem do jeepwdyzlu, a nie do Ciebie.

            Skoro pisałeś na forum czyli pisałeś do każdego ...gdybyś pisał tylko do niego to byś napisał mu maila ;-)
            Ale uśmiechnij się...napisałem dla ciebie wierszyk:
            Nawet małe dziecko wie, że Dieselek robi KLE
            a jak turbo padnie w rok to wydatek jest że szok ;-)

            • octavian-33 Geju, brakuje rymu w tym wierszu. 22.05.13, 21:52
              Ja jestem żonaty i nie twojej opcji seksualnej. Nie pisz już do mnie.
              • misiaczek1281 Re: Geju, brakuje rymu w tym wierszu. 22.05.13, 22:02
                octavian-33 napisał:

                > Ja jestem żonaty i nie twojej opcji seksualnej. Nie pisz już do mnie

                nie jestem gejem...współczuję takiego męża co wyzywa ludzi od gejów ...
                KLE KLE KLE Dieselek robi KLE - teraz jest rym co? :)

                • karkochas Re: Geju, brakuje rymu w tym wierszu. 23.05.13, 12:19
                  Octavian nie twierdzi, że jesteś gejem, tylko że on jest nie twojej opcji seksualnej.
                  To znaczy, że nie jest nekrofilem lubującym się w niemieckich trupach za 50% ceny.
                  • misiaczek1281 Re: Geju, brakuje rymu w tym wierszu. 23.05.13, 12:58
                    karkochas napisał:

                    > Octavian nie twierdzi, że jesteś gejem, tylko że on jest nie twojej opcji seksu
                    > alnej.
                    > To znaczy, że nie jest nekrofilem lubującym się w niemieckich trupach za 50% ce
                    > ny.

                    to nie o mnie...ja lubuję się w zadbanych używanych...ani trupki ani nowe które tracą na wartości:)
    • soner3 Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 22.05.13, 20:33
      Jak bys dolożyl 2-3 kola to masz funkiel nowke Skoda Citigo w calkiem dobrej specyfikacji.
      Znacznie ladniejszy i pasujacy do mlodej siksy jest UP ale to juz kolejne kilka kolow albo zamiast nowki Jahreswagen
      Jazda probna i zobaczysz jakie to sensowne autko jest i jak dobrze smiga
      • jeepwdyzlu Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 22.05.13, 22:31
        Jak bys dolożyl 2-3 kola to masz funkiel nowke Skoda Citigo w calkiem dobrej specyfikacji.
        -------------
        aż sprawdzę - dzięki :-)
        pytanie tylko jak to jeździ na trasach - po mieście moja latorośl śmiga na rowerze albo skuterze...


        co do diesla
        Panowie - za 25 kupuję fiestę z dieslem i przebiegiem ok 80 tys
        Zatem do poważnych napraw - daleko...

        Pytanie o spalanie w tych autach - wcale nie takich lekkich.
        I z za małymi najczęściej benzynowymi silnikami.
        Mam wrażenie, że nie będą oszczędne..

        Misiaczka proszę o nie drażnienie interlokutorów - już w pierwszym poście napisałem, że polo nie wchodzi w grę - zatem dziękujemy...
        jeep
        • misiaczek1281 Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 23.05.13, 10:30
          jeepwdyzlu napisał:

          > Misiaczka proszę o nie drażnienie interlokutorów - już w pierwszym poście napis
          > ałem, że polo nie wchodzi w grę - zatem dziękujemy...
          > jeep
          >

          Dobrze już dobrze...nie będę polecał Polo tylko wytłumacz mi jedną rzecz:
          Na czym polega ta "oszczędność" Diesla w porównaniu do prostej benzynówki bez turbo, dwumasy i DPF? Każda z tych części kosztuje po 2-3 tys.zł....jak padną wszystkie jednocześnie (to wcale nie jest niemożliwe!) to będzie koszt 9 tys.zł....;-) Diesel oszczędza paliwa za 10 zł na 100 km w stosunku do benzynówki...dla mnie rocznie to tysiąc zł więcej , ale śpię spokojnie i nie boję się o koszty napraw....a o tym że jazda na LPG jest tańsza od jazdy Dieslem nie trzeba nikogo przekonywać:)...więc ponawiam pytanie: dlaczego TDCI?
          • przemekthor Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 23.05.13, 10:53
            Oczywiście roztropnie jest założyć czarny scenariusz, tyle, że on wcale nie musi się spełnić. 4 lata temu kupiłem nowe auto z turbodieslem (CR, dwumas, turbo ze zmienną, DPF i cała reszta tych gówien) i się nasłuchałem, jakie to za niedługo będę miał koszty napraw. Czas mija, przebieg już prawie 230.000 i nic się nie dzieje. Diagnostyka wykazuje praktycznie brak zużycia któregokolwiek z tych drogich elementów. Auto jeździ jak gdyby nic i spala sobie średnio 5,5 l polskiego ON.
            Co ciekawe, mam drugie, niemal identyczne auto tyle, że z silnikiem benzynowym (wolnossącym). Owszem, nic się nigdy nie zepsuło (przebieg 140.000), ale pali mi to to średnio 9 l, a jak się dociśnie, to i 12 potrafi.
            Reasumując - diesel okazał się pod każdym względem lepszy od benzynowego. Diesel jest mocniejszy, lepiej przyspiesza, jest nieporównywalnie cichszy podczas jazdy.
            • misiaczek1281 Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 23.05.13, 11:12
              przemekthor napisał:

              > Oczywiście roztropnie jest założyć czarny scenariusz, tyle, że on wcale nie mus
              > i się spełnić. 4 lata temu kupiłem nowe auto z turbodieslem (CR, dwumas, turbo
              > ze zmienną, DPF i cała reszta tych gówien) i się nasłuchałem, jakie to za niedł
              > ugo będę miał koszty napraw. Czas mija, przebieg już prawie 230.000 i nic się
              > nie dzieje. Diagnostyka wykazuje praktycznie brak zużycia któregokolwiek z tych
              > drogich elementów. Auto jeździ jak gdyby nic i spala sobie średnio 5,5 l polsk
              > iego ON.
              > Co ciekawe, mam drugie, niemal identyczne auto tyle, że z silnikiem benzynowym
              > (wolnossącym). Owszem, nic się nigdy nie zepsuło (przebieg 140.000), ale pali m
              > i to to średnio 9 l, a jak się dociśnie, to i 12 potrafi.

              To że ci się w nowoczesnym Dieslu nic nie zepsuło to masz wielkie szczęście....prędzej czy później zepsuć się musi i wtedy będzie wydatek konkretny (3-6 tys.zł)....a w mojej niewysilonej benzynówce nie ma takich części (turbo, dwumasa, i DPF) więc nigdy się nie zupsuje ...NIGDY:)
              Moje benzynówka nie pali 9 litrów ani 12....w mieście pali mi 7 a w trasie 5,5...średnio wychodzi 6-6,5...tylko litr mniej niż Diesel a ryzyko kosztownych napraw żadne ;-) To co bym zaoszczędził na paliwie (tysiąc zł rocznie) po 3-4 latach jazdy oddam w naprawy ;-)
              Poza tym benzynówka jest cichsza niż Diesel - słynne KLE KLE ;-)
              • wujaszek_joe Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 23.05.13, 12:02
                mój diesel kupiony cztery lata temu z przebiegiem 100tys km też nie chce się popsuć w żaden z wymienianych przez ciebie sposobów. W ogóle takie historie o drogich częściach to znam jedynie z internetu, nikt ze znajomych nie przeżywał takich przygód.
              • vogon.jeltz Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 23.05.13, 15:40
                > Poza tym benzynówka jest cichsza niż Diesel - słynne KLE KLE

                Mruczenie diesla jest przyjemne. Benzyniak wyje jak zarzynane prosię - szczególnie małe gó.wienko w małym samochodzie.
              • przemekthor Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 24.05.13, 11:06
                Auta z tym diesle co u mnie (2.0 HDI) przejeżdżają spokojnie 600-700 tysięcy km i jakoś dramatu nie ma. Znany jest mi pojazd z tym silnikiem, który względnie bezproblemowo przejechał 750 tysięcy i jeździ nadal.
                Jestem gotów zaryzykować tezę, że mało który czterocylindrowy, dwulitrowy wolnossący benzyniaczek choćby zbliży się do takiego przebiegu.
                • vogon.jeltz Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 24.05.13, 18:04
                  Ach, PSA i ich silniki diesla... Najpierw jeden legendarny, niezniszczalny motor XUD9 czyli 1.9TD, potem kolejna znakomita konstrukcja, już common rail: DW10 czyli 2.0HDi. A po drodze mieli jeszcze całą serię innych fajnych dieselków, choćby to maleństwo TUD5 czyli 1.5D jeżdżący dosłownie na kropelce paliwa. Z samochodami różnie u nich bywa, ale diesla od PSA można brać niemalże w ciemno.
                  • przemekthor Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 25.05.13, 15:04
                    2,0 HDi ma jednak jeden słaby punkt - gó...any CAM, na szczęście tylko w Peugeocie/Citroenie. Volvo dawał swój i w tej konfiguracji motor będzie działał dłużej niż Słońce.
            • greges58 Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 23.05.13, 12:42
              bo to są teorie i mądrości sprzed siedmiu-ośmiu lat !!!
              już dawno wszystkie problemy usunięto, powstały zupełnie nowe generacje silników !
              usterki zaś usunięto na akcjach przywoławczych !
              myślisz, że koncerny czekałyby aż zbankrutują ? postęp idzie nieubłaganie ...
              ale " chłopki-roztropki ", kupujące auta na złomowiskach, wiedzą swoje ???
              zasada jest prosta - jak drut:
              gdy kupujesz nowy samochód, wybieraj taki, na którego serwisowanie Cię stać !
              i tyle...
              • gzesiolek Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 27.05.13, 08:55
                Tez nie do konca... bo wlasnie cala Polska poza wielkomiejska uwielbia diesle... TDI to synonim idealnego silnika... a te historie o tym jak Passek B5 1.9TDI im po miescie 4-5l/100km pali (a w miescie to bywaja raz na tydzien w weekend w centrum handlowym), a w trasie to 3l/100km maks...
                Mam w pracy kumpla, on noga z samochodow, a musi sobie kupic jakas uzwyke dla rodzinki (do tej pory na komunikacji miejskiej funkcjonowali i im dobrze bylo)...
                Oczywiscie cala jego i zonki rodzina zajela sie doradzaniem... no i co mu radza, niemieckie, kombi w dieslu... do 15tys PLN to czesto jak granie w totka...
                Oczywiscie ma sprzedana cala historie jak diesel pali 3-4l/100km w porywach do 5l... a benzyna to spali min 9l/100km itd itp.
                Jakos jezdzilem pewnie kilkonastoma benzynkami i zaden srednio nawet przy miejskiej jezdzie w Kraku przez wiekszosc czasu nie spalil mi wiecej niz te 8,5-9l/100km... i to tyle palily auta starszej generacji i pojemnoscia min 2.0...
                Teraz duzo jezdze po miescie Grande Punciakiem 1,4 8v 77KM... Mialem zalozyc gaz... ale jak bedzie srednie spalanie pow. 8,5l/100km... na razie srednia mimo duze ilosci miejskiej jazdy jest ok 7,5-8l/100km... w firmie mamy tez Fabie I 1,9 TDI... i w tych samych warunkach pali mniej ale tylko 1l/100km mniej.
                Najwieksza roznica miedzy nimi jest wtedy gdy sie jedzie w trase albo jednopasmowka przy duzej ilosci wyprzedzania i traktowania gazu zerojedynkowo... Fabia tez mniej pali chyba przy utrzymywaniu predkosci autostradowej... przynajmniej wg kompa ;)
                Aha jeden i drugi niezawodny tylko ze Punciak na razie 2,5 roku i 50tys km, a Fabia 9lat i 220tys km ;)
                • vogon.jeltz Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 27.05.13, 11:25
                  No to ja nie wiem, jak ty jeździsz tymi dieslami. Może masz ten sam problem co ja miałem, tylko w drugą stronę. Przyzwyczajony do jazdy dieslami o normalnej pojemności (1.7, 1.9, 2.0) musiałem chwilę rozkminiać, jak oszczędnie i sensownie jeździć benzynową popierdółką 1.3.

                  Miałem kiedyś Mazdę 323 z silnikiem 1.7D - wolnossącym, żeby było zabawniej. W mieście piła 6 litrów, 6.5 to był absolutny max - we wrocławskich korkach. Na trasie schodziła do 4.5. Trasę Wrocław - Amsterdam zrobiła na jednym baku (ok. 45 litrów).

                  Teraz bujam się Xantią kombi z prawdopodobnie najlepszym na świecie dieslem starszej generacji czyli niezniszczalnym 1.9 TD. W mieście pali 7.5-8 litrów - auto dwa rozmiary większe od Fabii przecież, a ja też nie jeżdżę jak emeryt, tylko korzystam z momentu obrotowego dość intensywnie. Na trasie mój rekord: 5.2 litra - z rodziną na pokładzie i załadowany po sam dach(!), podczas wakacyjnego wyjazdu. No ale to było na Ukrainie, gdzie stan dróg uniemożliwia generalnie jazdę szybszą niż 90-100 km/h, za to paliwo mają dużo lepsze. Typowy wynik w polskich warunkach to ok. 6-6.5 l. W jeździe pół na pół miasto/trasa na baku o nominalnej pojemności 65 litrów - ale leję pod korek, więc pewnie trochę więcej - potrafię wykręcić 1000 km.

                  Znam ludzi, którzy jeżdżą Citroenem Saxo z silniczkiem 1.5D. To maleństwo naprawdę potrafi bez trudu zejść w trasie poniżej 4 litrów.

                  Dla porównania - mojemu ojcu, który za punkt honoru obrał sobie ekonomiczną jazdę, stale doskonali się w tej umiejętności i naprawdę robi wszystko, żeby urwać te 0.1 l/100 km (wg wskazań kompa), komputer w jego Yarisce 1.0 zarejestrował od początku użytkowania średnie spalanie coś ok. 5.6 litra. Czyli przeciętny użyszkodnik niedbający o każdą kropelkę wachy będzie pewnie miał coś koło 6-6.2. Niby wciąż ciut mniej niż mój karawan, no ale sorry - w życiu nie zamieniłbym komfortu i ładowności Xantii na ciasnotę japońskiego domku dla lalek na kółkach z budką suflera zamiast zegarów.
                  • gzesiolek Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 27.05.13, 23:59
                    No to chyba normalnie jezdze skoro ta nasza Fabia I kombi 1.9 TDI pali srednio z przewaga jazdy miejskiej o 1l/100km mniej niz Fiat o ktorym pisalem czyli 6,5-7l/100km
                    W trasie idzie zejsc ponizej 5l/100km ale to juz nie jazda...
                    Moim glownym autem rodzinnym jest Mitsu Lancer aktualna generacja 1.5 109KM... srednie spalanie od nowosci 6,6l/100km wg motostat (6,5l/100km wg kompa) auto komfortowe jak na kompakt... przestronne w srodku (szukam teraz auta klasy sredniej ktore jako nastepne zastapi mi miska i poza SuperB i Mondeo, nie ma auta ktore wyraznie bylo pojemniejsze dla pasazerow od Lancera...)... no i mi te 11-12sek do setki wystarcza...
                    Nie zrozum mnie zle... disle sa oszczedniejsze... ale nie 2-3x jak to w wiejskich legendach bywa, ale 20-30% maks... dopiero przy ciezkich autach z 200km pod maska przy korzystaniu z nich robi sie wieksza roznica... bo jednak w dieslu nawet takim 200KM ciezko spalic ponad 10l/100km
                    • vogon.jeltz Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 28.05.13, 14:25
                      > szukam teraz auta klasy sredniej ktore jako nastepne zastapi mi miska i
                      > poza SuperB i Mondeo, nie ma auta ktore wyraznie bylo pojemniejsze
                      > dla pasazerow od Lancera..

                      Może jakiś kompaktvan w rodzaju C4 Picasso okaże się odpowiedniejszy?

                      > no i mi te 11-12 sek do setki wystarcza...

                      Też nie rozumiem tego brandzlowania się mocą i przyspieszeniem. Mój samochód ma 90KM, 14 sekund do setki - a na trasie odpowiednio planując manewry potrafię objechać prawie wszystkich. A wszędzie czytam, że 120KM to za słaby silnik dla kompakta.

                      > Nie zrozum mnie zle... disle sa oszczedniejsze... ale nie 2-3x jak to
                      > w wiejskich legendach bywa, ale 20-30% maks...

                      To oczywiście prawda. Ale ja dodatkowo po prostu lubię jeździć dieslami.

                      > dopiero przy ciezkich autach z 200km pod maska przy korzystaniu
                      > z nich robi sie wieksza roznica... bo jednak w dieslu nawet takim
                      > 200KM ciezko spalic ponad 10l/100km

                      Fakt. Fiatowski 2.4 JTD to bajka. Osiągi świetne, a spalanie jak w małolitrażówce.
          • jeepwdyzlu do misiaczka 23.05.13, 12:05
            Na czym polega ta "oszczędność" Diesla w porównaniu do prostej benzynówki bez turbo, dwumasy i DPF?
            ----------
            na tym misiaczku, że małe diesle nie mają dwumas a jak są z sprzed 2011 to mogą nie mieć DPF
            Zawsze się WPIERDALASZ nieproszony?
            Grzecznie Cię prosiłem o nie zabieranie głosu
            -----------
            przejechałem sie dziś citygo
            fajne ale do miasta
            na trasy ma za mały rozstaw, jest podatne na boczne podmuchy wiatru a silnik .... za słaby
            Przy okazji obejrzałem fabie - nie..
            to w stylu misiaczka

            Zatem jazz lub europeskie maluchy
            Z JAKIM SILNIKIEM?
            Pomóżcie mi podjąć decyzję..
            Pozdrawiam
            jeep
            • misiaczek1281 Re: do misiaczka 23.05.13, 12:16
              jeepwdyzlu napisał:

              > Na czym polega ta "oszczędność" Diesla w porównaniu do prostej benzynówki bez t
              > urbo, dwumasy i DPF?

              > ----------
              > na tym misiaczku, że małe diesle nie mają dwumas a jak są z sprzed 2011 to mogą
              > nie mieć DPF
              ale wszystkie diesle mają dwumasę a moja benzynówka jej nie ma ...koszt 3 tys.zł ;-)
              > Zawsze się WPIERDALASZ nieproszony?
              Nie zawsze...tylko wtedy gdy chcę coś ważnego powiedzieć ;-)
              > Grzecznie Cię prosiłem o nie zabieranie głosu
              Grzecznie mnie prosiłeś żebym nie pisał o Polo....i nie piszę....a dlaczego mam nie zabierać głosu skoro Ty możesz go zabierać? Cenzura była za komuny...Konstytucja gwarantuje każdemu wolność słowa :)
              > -----------
              > przejechałem sie dziś citygo
              > fajne ale do miasta
              > na trasy ma za mały rozstaw, jest podatne na boczne podmuchy wiatru a silnik ..
              > .. za słaby
              > Przy okazji obejrzałem fabie - nie..
              > to w stylu misiaczka
              Fabia nie jest w moim stylu...wolę Polo albo A3 - większy prestiż:)
              >
              > Zatem jazz lub europeskie maluchy
              > Z JAKIM SILNIKIEM?
              > Pomóżcie mi podjąć decyzję..
              Chętnie pomogę...może Opel Corsa ...Suzuki Swift...?
              • qqbek Zobacz pokurczu, kto... 23.05.13, 13:59
                misiaczek1281 napisał:


                > Grzecznie mnie prosiłeś żebym nie pisał o Polo....i nie piszę....a dlaczego
                > mam nie zabierać głosu skoro Ty możesz go zabierać? Cenzura była za komuny...Ko
                > nstytucja gwarantuje każdemu wolność słowa :)

                Zobacz pokurczu, kto założył ten wątek, zanim kogoś cenzorem nazwiesz.

                Ad rem:
                Coś większego, ciut starszego mi się widzi.
                Albo z mniejszych (ale starszych) - Toyota Yaris (tylko broń cie panie boziu 3-cylindrowy benzyniak).
    • mameja21 Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 23.05.13, 10:47
      jeepwdyzlu napisał:

      fiesta MK7 z dieslem 1,4 TDCi
      > Peugeot 207? Clio? C3?

      A podobno japońskie są "super" hehe.
    • gardan Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 23.05.13, 10:59
      Osobiscie polecam tak jak pisali poprzednicy honde jazz. Fakt, ze ewentualny serwis jest ciut drogi ale auto bardzo bezawaryjne. Pomysl tez o nowej skodzie citigo. Dolozysz 2-4tys ale masz nowke z salonu i z gwarancja wiec przez kilka lat zadnego przejmowania sie o serwis jakby cos wypadlo nieoczekiwanego.
    • trypel te krawężniki i ciężka noga i brak zwracania uwagi 23.05.13, 12:27
      jak u mojej ex-konkubiny po czym sie jedzie i na co się wjezdza?

      to moze takie małolitrażowe paskudztwo jak Ignis?
      wysoki, krawężników sie nie boi, psuć sie nie psuje, mozliwy napęd 4x4
      tylko nie kazdemu sie podoba ;)
      • nazimno Inni sie nie szczypia i kupuja porzadne wozki: 23.05.13, 13:07

        motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/ciekawostki/news/czym-beda-jezdzic-w-zus-ie-audi-a6-i-jaguarem-xf,1920325,1718
    • derff Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 23.05.13, 13:14
      Fiat Panda z polskiej produkcji. Samochód absolutnie bezproblemowy i niekorodujący tak jak Fiesta.
    • vogon.jeltz Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 23.05.13, 13:27
      Jak ma jeździć głównie w trasie, to kompakta jakiegoś kup. Małe samochody potrafią być niewygodne w dłuższej jeździe.
      • jeepwdyzlu Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 23.05.13, 14:15
        sobie bym kupił większy :-)
        dziecku kupię adekwatniejszy dla zdrowszego kręgosłupa
        a bez żartów: cena utrzymania w tym serwisu ma znaczenie, a do klasy B wszystko jest tańsze niż do C - np opony czy głupi przegląd...
        zatem auto małe - to na pewno
        Jazzy - przyjrzałem się - są za drogie...
        Yaris - może
        Swift wydaje się atrakcyjny.
        Czemu nikt nie pisze nic dobrego o 207 i clio?
        NIe mam fobii antyfrancuskiej - zwłaszcza w materii aut małych...
        jeep
        • poohdell Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 23.05.13, 14:35
          To ja Ci napiszę, że Clio i 208 to fajne auta. Wygodne, elastyczne silniki, zwykle fajne wyposazone itp Takie akurat - i po miescie, i na trasę na dla 1-2 osób. Oczywiście, możesz trafic na padline z zachodu, która się będzie psuć. Ale - tu już z autopsji - w Clio przy minimum szczescia - nic sie nie zepsuje. Wbrew stereotypom funkcjonujacym w Polsce. I wbrew tym stereotypom - części do Renault są tanie. Kup benzynę 1.2 16V, 75 km i wystarczy. Spali to coś 6-7 litrów, nawet gazu nie warto wkładać. Aha, Clio 3 było Car of the Year, jeśli to ma być argument na tak;-)
        • toreon Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 23.05.13, 15:00
          207 pasuje do kobiety i jest po prostu przyjemne dla oka, może nawet najładniejsze w klasie ale jakoś ciągle kołacze mi się po głowie opinia pt. "207 problemów". Nie mam pojęcia czy uzasadniona.
          Co do Clio, kiedyś użytkowałem go przez niecały miesiąc (wersja 1.2 75 PS), m.in. odbyłem drogę z W-wy do Pragi i z powrotem i mimo że spisywał się poprawnie to jednak wydał się jakiś bezpłciowy w prowadzeniu. Nie mówiąc o silniku, który na autostradach spisywał się cieniutko, zarówno pod kątem dynamiki jak i spalania. Lepiej mi się jeździło np. 206 (1.4), który jest bądź co bądź jedną generacją wstecz. Ale też słyszałem, że pod kątem jakości wykonania Clio dość odbiega w górę od pozostałych renówek.
          Jazz to w istocie fajna opcja ale trzeba wziąć pod uwagę, że w tej kwocie będzie to auto ze 2 lata starsze od pozostałych.
          • toreon Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 23.05.13, 15:05
            A z tą Citigo to nie róbcie jaj. To jest toczydło dla emeryta który musi się dostać na odległą o 5 km działeczkę skopać ogródek. Szpadel powinien się zmieścić. Poza tym podstawowa wersja 29 tys., rzecz jasna w wersji Golec Series.
          • poohdell Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 23.05.13, 15:54
            To trzeba kupic Clio RS i wtedy będzie płciowe:-) Szkoda, że juz Renault nie produkuje silników 1.4 16V. Tym się fajnie jeździło...Auto dla kobiety, więc moc najwazniejsza nie jest chyba.
        • vogon.jeltz Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 23.05.13, 15:15
          A, w takim razie - ponieważ lubię Mazdy, to powiem: Mazdę 2 jej kup.
        • qqbek Clio. 23.05.13, 16:26
          Nikt nie pisze nic o Clio, bo trudno coś napisać o Clio III.
          Clio III to klasa sama w sobie - samochód trochę większy niż reszta jego segmentu, dużo wygodniejszy i zdecydowanie godny polecenia.

          Jedyny problem - 1,0l to trochę mało, 1,2 i 1,4 też. 1,6 to dużo na tak mały samochód (chodzi bardziej o spalanie, niż o cenę ubezpieczenia).

          1,5dCI to osobna sprawa - silnik nie ma najlepszej opinii... z drugiej strony nie jest to taki durny silnik w tym aucie.

          Słowem - świetna "buda", ale gorzej z dobraniem do niej "serduszka".
          • jeepwdyzlu Re: Clio. 23.05.13, 18:36
            clio tylko z 1,5 dci
            a piszą że panewki, że wtryski, że się rozsypuje po 100 tys
            Zakładam, że to trochę urban legend, ale jeśli to prawda?
            :-)
            jeep
            ja będa płacić w razie czego więc :-(
            • misiaczek1281 Re: Clio. 23.05.13, 18:50
              jeepwdyzlu napisał:

              > clio tylko z 1,5 dci
              > a piszą że panewki, że wtryski, że się rozsypuje po 100 tys
              > Zakładam, że to trochę urban legend, ale jeśli to prawda?
              > :-)
              > jeep
              > ja będa płacić w razie czego więc :-(
              >
              >
              lepiej kup benzynówkę i wpłacaj do skarbonki zamiast w dci;-)
              • octavian-33 A ty masz CKM. I dobrze się z tym czujesz. 23.05.13, 19:23
                CKM - CIĘŻKO KAPUJĄCA MÓZGOWNICA.
    • ursus104 Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 23.05.13, 21:29
      Mam lepszy pomysł - oddaj córce accorda a sam sobie kup jakąś pierdziawkę. Trochę niedogodności na początku ale za to jaka satysfakcja z gestu;-)
      Ps. Accord z dieslem odejście ma niekiepskie, ostatnio takowa odrobinę mnie zawstydziła bo musiałem ją po starcie spod świateł dłuższy czas dochodzić swoją dwukrotnie mocniejszą benzynówką. No ale to tak na marginesie wątku, na segmencie B też się nie bardzo znam więc nie zabieram głosu.
      • jeepwdyzlu pierwsze podsumowania :-) 23.05.13, 21:46
        raz - nie zamierzam bachora rozpieszczać - dlatego B i dlatego budżet nie za wysoki
        dwa - najbardziej cieszą rzeczy, które człowiek SAM SOBIE kupuje
        Clio odpada - 1,5 dci to jakaś porażka (z tego powodu odpada nissan note)
        Mazda 2 - po co skoro to fiesta
        Zatem na placu boju pozostał swift, 207, fiesta, może (podkreślam może) yaris
        JAKI SILNIK?

        Dziękuję za dotychczasowe rady :-)
        Pomagacie mi uporządkować przemyślenia!
        Pozdrawiam serdecznie licząc na wskazówki silnikowe :-)
        jeep
        • vogon.jeltz Re: pierwsze podsumowania :-) 24.05.13, 00:12
          > Mazda 2 - po co skoro to fiesta

          Właśnie dlatego. Bo przy podobnych kosztach utrzymania Mazda jest ładniejsza i mniej pospolita.
        • motylanoga71 Re: pierwsze podsumowania :-) 24.05.13, 11:56
          hyundai i20 (bo getz to za maly raczej).
          • dr.hayd Re: pierwsze podsumowania :-) 28.05.13, 13:06
            motylanoga71 napisał:

            > hyundai i20 (bo getz to za maly raczej).

            Za 23 tys. nie kupi się Hyundaia i20. W tej cenie można znaleźć co najwyżej rozbitki przed remontem.
            Dziwne to jest, bo o 2009 co roku Polacy kupują po 2 tys. szt. rocznie i20, na ulicach je widać, a na rynku wtórnym i20 nie występuje. Nikt nie chce się pozbywać Hyundaia i20?
            • dark13 Re: pierwsze podsumowania :-) 28.05.13, 13:53
              dr.hayd napisał:

              > motylanoga71 napisał:
              >
              > > hyundai i20 (bo getz to za maly raczej).
              >
              > Za 23 tys. nie kupi się Hyundaia i20. W tej cenie można znaleźć co najwyżej roz
              > bitki przed remontem.
              > Dziwne to jest, bo o 2009 co roku Polacy kupują po 2 tys. szt. rocznie i20, na
              > ulicach je widać, a na rynku wtórnym i20 nie występuje. Nikt nie chce się pozby
              > wać Hyundaia i20?

              Idzie, idzie
              otomoto.pl/hyundai-i20-stan-idealny-gwarancja-C29158650.html
    • wielki_czarownik Suzuki Liana? 23.05.13, 22:54
      Brzydkie to co prawda jak noc, ale naprawdę bardzo niezawodne i rewelacyjnie wyposażone. Do wyboru diesel i benzyna. Ma też taką zaletę, że złodzieje nawet na nie nie patrzą.
      • jeepwdyzlu a ten diesel w suzuki? 23.05.13, 23:15
        np 1,3 ddis 75KM to co to za motor?
        To nasz polski 1,3 CDTi z fiata i opla?
        To dobry silnik?
        jeep
        • jeepwdyzlu a C3 w nowszej budzie? 23.05.13, 23:24
          1,4 to ten sam co w fieście?
          Jak z jakością nowych cytryn?
          jeep
        • piotr33k2 Re: a ten diesel w suzuki? 23.05.13, 23:34
          przecież suzuki liana to nieforemna wielka krowa ,na pewno nie dla młodej dziewczyny i na pewno nie z segmentu b .swego czasu stało tego jak makiem zasiał po komisach za stosunkowo(jak na marke) małe pieniądze ,podobnie jak róznych lagun .nie wiem co z tym samochodem oprócz widocznej brzydoty było nie tak. faktem jest że nikt tego nie kupował . daj sobie spokój z dieslami, kup jazza, yariske albo swita a dziewczyna będzie szczesliwa a ty zadowolony ze nie bedziesz musiał dokladac do remontów czy droższego serwisowania .
          • jeepwdyzlu Re: a ten diesel w suzuki? 23.05.13, 23:37
            ale do jakich remontów?
            jesli kupię diesla, to będzie miał przebieg 50-80 tys
            Do remontów jeszcze lata...

            Tak, wiem że musi byc ładny, dlatego misiowe polo nie wchodzi w grę :-)
            jeep
            • piotr33k2 Re: a ten diesel w suzuki? 24.05.13, 00:00
              powiedzmy że lata zależy od konkretnego silnika ,to nie sa diesle starej generacji z przebiegami po kilkaset tys bez żadnego remontu silnika, układu paliwowego itd. te obecne nowej generacji pod tym względem są dużo gorsze mniej trwale od silników benzynowych . o kosztach wymiany czy zwykłego eksploatacyjnego serwisowania nie wspomne , w dieslu wszystko jest droższe nawet jak model i buda taka sam co benzynie .
        • vogon.jeltz Re: a ten diesel w suzuki? 24.05.13, 00:13
          > To nasz polski 1,3 CDTi z fiata i opla?

          Tak, to ten. Z małych diesli chyba najlepszy.
          • boomslang99 Re: a ten diesel w suzuki? 24.05.13, 08:51
            Ten diesel w swifcie chyba nie był w ogóle ofertowany w Polsce i w ogóle cieszył się znikomą popularnością z bardzo prostego powodu - benzynowa wersja była sporo tańsza a zużycie paliwa wychodziło tylko minimalnie więcej. Co nie zmienia faktu, że 1.3 DDiS opinię ma niezłą, ponoć do 150 tys. przebiegu można w ogóle nie tykać jednostki.
            BTW, u mnie na gospodarstwie jako trzeci w rodzinie służy Swift starszej generacji (ten kanciak) i życzyłbym sobie aby każdy mój nastepny wóz był tak bezproblemowy (może z wyłączeniem minimalnej korozji) jak ten. Nowa generacja ponoć podtrzymuje te tradycje.
            • misiaczek1281 Jakie forum tacy znawcy ;-) 24.05.13, 11:20
              Nadal czekam na odpowiedź na postawione pytanie:

              Na czym polega oszczędność Diesla skoro koszt napraw turbiny,dwumasy, wtrysków i DPF może wynieść 10 tys.zł ? Czy nie taniej wyjdzie kupić auto z LPG a nawet benzynówkę bez LPG?:)
              • przemekthor Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 24.05.13, 17:48
                Nikt nie odpowie na pytanie z tezą.
                Z moich rachunków wynika, że po zrobieniu przebiegu 230.000 km turbodieslem zaoszczędziłem lekko licząc 25.000 złotych na paliwie w porównaniu do podobnego auta z silnikiem benzynowym. W cztery lata. To więcej, niż koszt wymiany kompletnego silnika na nowy w ASO. Ze wszystkim, łącznie ze skrzynią biegów. To raz.
                Dwa, silnik w moim aucie przy tym przebiegu jest we wzorowym stanie i nic nie zwiastuje żadnej awarii żadnego z elementów. Turbo i dolot idealne, dwumas bez zarzutu, DPF czyściutki, CR bez śladów zużycia. Jedyny szwankujący od czasu do czasu element to przepustnica, którą wystarczy przeczyścić raz na rok, a nawet jeśli padnie, to nowa kosztuje z wymianą 800 zeta w ASO.
                Podług diagnosty, silnik powinien bezproblemowo zrobić drugie tyle i po przebiegu rzędu 400.000 km można prewencyjnie zacząć od wtryskiwaczy.
                Tak wygląda w praktyce użytkowanie dobrego, nowoczesnego turbodiesla, o którego się dba i poprawnie eksploatuje.
                • misiaczek1281 Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 24.05.13, 18:37
                  przemekthor napisał:

                  > Nikt nie odpowie na pytanie z tezą.
                  > Z moich rachunków wynika, że po zrobieniu przebiegu 230.000 km turbodieslem zao
                  > szczędziłem lekko licząc 25.000 złotych na paliwie w porównaniu do podobnego au
                  > ta z silnikiem benzynowym. W cztery lata. To więcej, niż koszt wymiany kompletn
                  > ego silnika na nowy w ASO. Ze wszystkim, łącznie ze skrzynią biegów. To raz.
                  > Dwa, silnik w moim aucie przy tym przebiegu jest we wzorowym stanie i nic nie z
                  > wiastuje żadnej awarii żadnego z elementów. Turbo i dolot idealne, dwumas bez z
                  > arzutu, DPF czyściutki, CR bez śladów zużycia. Jedyny szwankujący od czasu do c
                  > zasu element to przepustnica, którą wystarczy przeczyścić raz na rok, a nawet j
                  > eśli padnie, to nowa kosztuje z wymianą 800 zeta w ASO.
                  > Podług diagnosty, silnik powinien bezproblemowo zrobić drugie tyle i po przebie
                  > gu rzędu 400.000 km można prewencyjnie zacząć od wtryskiwaczy.
                  > Tak wygląda w praktyce użytkowanie dobrego, nowoczesnego turbodiesla, o którego
                  > się dba i poprawnie eksploatuje.

                  230.000 km w 4 lata czyli 57500 km rocznie. Przy tak dużych przebiegach to się faktycznie opłaca mieć Diesla chociaż na LPG byłoby jeszcze o połowę taniej:)...a ja robię 10 000 km więc się Diesel nie opłaca...a tak z ciekawości :
                  Spędzasz za kółkiem 5 godzin dziennie? ;-)
                  • loyezoo Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 24.05.13, 18:52
                    Chociaż kiedyś na moje posty nie odpowiedziałeś,bo nie miałeś argumentów(ogólnie nigdy ich nie masz).Ja odpowiem na ten,mimo,że nie do mnie kierowany.
                    1.Co cię obchodzi kto ile godzin siedzi za kółkiem.
                    2.Jak już taki matematyk jesteś,to w 5 godzin robisz 230km?,bo tyle wynika średnio dziennie,biorąc pod uwagę tylko dni robocze.

                    P/S dolicz na twoim LPG,4 krotną wymianę reduktora (nawet dobre wytrzymują 60-70tys.km) droższe przeglądy,dodatkowe przeglądy i regulacje gazu,wymianę wtrysków gazu (też nie wytrzymają 200tys.km) i to czego nigdy nie liczysz - samochód na LPG również zużywa benzynę.Średnio na odpalania liczy się 1l/100km (zależy czy krótkie czy długie dystansy i oczywiście zima czy lato).Tyle,że pewnie to nic nie da, bo ty masz "inny" kalkulator,co udowadniałeś wielokrotnie na forum.
                    • misiaczek1281 Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 24.05.13, 18:59
                      loyezoo napisał:

                      > Chociaż kiedyś na moje posty nie odpowiedziałeś,bo nie miałeś argumentów(ogólni
                      > e nigdy ich nie masz).Ja odpowiem na ten,mimo,że nie do mnie kierowany.
                      > 1.Co cię obchodzi kto ile godzin siedzi za kółkiem.
                      > 2.Jak już taki matematyk jesteś,to w 5 godzin robisz 230km?,bo tyle wynika śred
                      > nio dziennie,biorąc pod uwagę tylko dni robocze.
                      >
                      > P/S dolicz na twoim LPG,4 krotną wymianę reduktora (nawet dobre wytrzymują 60-7
                      > 0tys.km) droższe przeglądy,dodatkowe przeglądy i regulacje gazu,wymianę wtryskó
                      > w gazu (też nie wytrzymają 200tys.km) i to czego nigdy nie liczysz - samochód n
                      > a LPG również zużywa benzynę.Średnio na odpalania liczy się 1l/100km (zależy cz
                      > y krótkie czy długie dystansy i oczywiście zima czy lato).Tyle,że pewnie to nic
                      > nie da, bo ty masz "inny" kalkulator,co udowadniałeś wielokrotnie na forum.

                      Nawet licząc twoim nieobiektywnym kalkulatorem to jazda na LPG (2,3 zł za litr) przy przebiegach 57 tys.km rocznie ZAWSZE będzie tańsza niż na ropie (5,4 zł za litr) ...
                      a wymiana reduktora w LPG jest dużo tańsza niż wymiana Turbo, dwumasy i DPF w nowoczesnym Dieslu...pewnie zaraz dalej będziesz twierdził że nie mam argumentów...a może właśnie je podałem tylko ty ich nie widzisz? Zdejm różowe okulary to może je zobaczysz hehe !!!!

                      • loyezoo Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 24.05.13, 22:06
                        A ty kerfa dalej nie na temat.Ja o kalkulatorze w kwestii godzin jazdy-kilometry.No ale trzeba jeszcze czytać ze zrozumieniem.Wiec oczywiście nie masz argumentu.

                        Co do LPG podałem tylko koszty których nie liczysz.Malo tego,podajesz,ze ropa jest po 5,4 (tak naprawdę poniżej 5,2) tyle,ze ropy mały diesel spali na trasie 4l, a benzyniak 7l/lpg+1l benzyny,co w ogólnym rozrachunku daje ~21zl/100km dieslem,do.....~21zl/100km benzyniakiem.Tyle w temacie.

                        P/S znane mi z autopsji, a nie piepr.enia o jedynym słusznym polo.Mialem w życiu 64 auta prywatne,kilkanaście służbowych i jakieś 200 sprowadzonych na handel,wiec "jako takie" porównanie mam.
                        Kolejny raz brak argumentu i mocno h..wy kalkulator.
                        • misiaczek1281 Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 25.05.13, 14:56
                          loyezoo napisał:

                          > Co do LPG podałem tylko koszty których nie liczysz.Malo tego,podajesz,ze ropa j
                          > est po 5,4 (tak naprawdę poniżej 5,2) tyle,ze ropy mały diesel spali na trasie
                          > 4l, a benzyniak 7l/lpg+1l benzyny,co w ogólnym rozrachunku daje ~21zl/100km die
                          > slem,do.....~21zl/100km benzyniakiem.Tyle w temacie.

                          a w mieście Diesel spali 6 litrów a LPG 8 litrów....6x5,2 zł = 31,2 zł....a LPG: 8x2,3zł=18,4 zł....LPG jest tańsze o 13 zł na 100 km !!!! a jak padnie w Dieslu dwumasa to jest koszt 3 tys.zł + turbo 3 tys.zł + DPF 3 tys.zł = 9 tys.zł koszty napraw Diesla ! a w mojej benzynce tych części nie ma czyli koszt napraw = 0zł.
                          O wtryskach nie wspomnę,...więc kiepsko się znasz panie handlarzu znawco hehe
                          • vogon.jeltz Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 25.05.13, 17:22
                            > a w mieście Diesel spali 6 litrów a LPG 8 litrów....6x5,2 zł = 31,2 zł....
                            > a LPG: 8x2,3zł=18,4

                            + 2 litry benzyny na rozruch, co razem daje podobne koszty
                            • octavian-33 Temu debilowi nic nie wytłumaczysz. 25.05.13, 18:37
                              W mieście 9-10 litrów to spali jego polo 1,4. Jeździłem na gaz lanosem 1,6 i nigdy nie udało sie zejść poniżej 9 litrów. Kuzynowi w Punto 1,4 najmniej spala w trasie ok 7,5 litrów przy 100-110km/h, średnio miasto i trasa ok. 8,5 litra a w mieście 9-10 litrów. Moje 1,9 TDI spala w mieście ok. 6,5. Na trasie 5 l przy 100-110km/h, a przy prędkościach 140-160 km/h 8-9 litrów, srednio przy średnich prędkościach 5,6 l.
                              Więc policzmy 5*5,2=26 zł, 7.5*2,3=17,25 + 5,2 (litr na rozruch latem)=22,45.
                              A teraz średnie (mówimy o lecie, bo zimą gazu spala o wiele więcej): 8,5*2,3=19,55+5,2=24,75, Diesel 5,6*5,2=29,12. Ale przy jednakowej wielkości aut i silników to nie ma żadnej oszczędności, wręcz gaz kosztuje więcej.
                              • misiaczek1281 Re: Temu debilowi nic nie wytłumaczysz. 26.05.13, 13:46
                                octavian-33 napisał:

                                > W mieście 9-10 litrów to spali jego polo 1,4. Jeździłem na gaz lanosem 1,6 i ni
                                > gdy nie udało sie zejść poniżej 9 litrów.
                                > A teraz średnie (mówimy o lecie, bo zimą gazu spala o wiele więcej): 8,5*2,3=19
                                > ,55+5,2=24,75, Diesel 5,6*5,2=29,12. Ale przy jednakowej wielkości aut i silnik
                                > ów to nie ma żadnej oszczędności, wręcz gaz kosztuje więcej.

                                Lanos 1.6 to smok ! Spali w mieście nawet 10 litrów ! A moje Polo 1.4 spali mi 6,8 litra w mieście (mierzyłem) bo mam delikatny styl jazdy !!! a w trasie spali 5,5 litra więc średnio wychodzi 6,15 litra !!! (6,8+5,5) : 2 = 6,15 średnie spalanie benzyny ! a gazu LPG średnie spalanie wyjdzie 7 litrów !!!! 7 x 2,3 zł = 16,1 zł / 100km na LPG.....a na ropie: 6 litrów x 5,3 zł = 31,8 zł !!! 31,8 zł - 16,1 zł = 15,7 zł !!!! 16 zł taniej wychodzi jazda na LPG niż na ropę !!!!!! Do tego dolicz sobie wysokie koszty napraw Diesla : Turbo 3 tys.zł , dwumasa 3 tys.zł , wtryski i DPF 3 tys.zł = 9 tys.zł !!!!! a w LPG może się zatkać najwyżej filtr gazu za 50 zł bo benzynówka nie ma turbo ani dwumasy !!! i to tego Diesel KLEKOCZE w uszach KLE KLE a LPG chodzi cichutko jak myszka !!! Taka jest prawda Dieslach !!! Ludzie nie dajcie się nabrać że Diesel jest tani !!! hehehehhe !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Buuuuhahahaha hehehhehehe
                                • octavian-33 Mierzyłeś komputerem czy na oko? 26.05.13, 15:29
                                  Skąd ty masz te ceny? Już tyle osób Ci tłumaczył, że to nieprawda. Ceny są inne niż te Twoje. Wczoraj z ciekawości udałem się do mojego mechanika i zapytałem się o to wszystko. Do diesla wszystko z wymianą (bez DPF bo go nie mam) ok. 4 tys. Zapytałem się również o lpg w polo 1,4. Powiedział, że naprawa używaniu gazu to też kwota ok 2 tys. ( mówimy o przebiegu ok. 150000 km na gazie). Ja tę wymianę w dieslu prawdopodobnie będę miał po ok. 350000-400000. Więc jak umiesz liczyć na gazie naprawy wychodzą drożej bo trzeba je robić 2,5 raza częściej. Tym silnikie 1.4 musisz liczyć w mieście przynajmniej 8 litrów ( u znajomego liczył komputer ). POZDRAWIAM
                                  • vogon.jeltz Re: Mierzyłeś komputerem czy na oko? 26.05.13, 22:12
                                    Bo on "liczy" po cenach rzekomo z ASO. Tylko kto normalny naprawia 10-letni wóz w ASO?
                                    • przemekthor Re: Mierzyłeś komputerem czy na oko? 27.05.13, 00:27
                                      Znam takich. W sumie niektóre ASO się nie wygłupiają, są bardzo duże rabaty na starsze auta. Mamy corsę z 98 roku (z przebiegiem prawie 300.000 km) i jest serwisowana do tej pory w ASO opla. Wychodzi drożej niż w stodole, ale auto od początku trafia w te same łapy i jeździ jak szatan.
                                • vogon.jeltz Re: Temu debilowi nic nie wytłumaczysz. 26.05.13, 22:07
                                  > Diesel KLEKOCZE w uszach KLE KLE a LPG chodzi cichutko jak myszka

                                  Benzyna cichutko? Coś ci się przestawiło. Cichutko to chodzą benzyniaki o dużych pojemnościach w dużych limuzynach. Pierdziawka o pojemności 1.4 w małym autku wyje jak potępieniec, jeśli wkręcić ją na jakieś sensowne obroty, przy których będzie się zbierała szybciej od furmanki.
                            • misiaczek1281 Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 26.05.13, 13:32
                              vogon.jeltz napisał:

                              > > a w mieście Diesel spali 6 litrów a LPG 8 litrów....6x5,2 zł = 31,2 zł...
                              > .
                              > > a LPG: 8x2,3zł=18,4
                              >
                              > + 2 litry benzyny na rozruch, co razem daje podobne koszty

                              Jakie podobne koszty???Nawet jeśli koszt paliwa taki sam to dolicz + 3 tys.zł kosztuje nowa turbina w Dieslu + 3 tys.zł dwumas w Dieslu i 3 tys.zł wtryski i DPF w Dieslu = 9 tys.zł droższy jest Diesel od LPG:)
                              • vogon.jeltz Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 26.05.13, 13:42
                                Wiesz, ile ma turbina w jednym z moich samochodów? 16 lat i 310 tys. km. I jakoś nie chce paść, jeba.niutka. Po prostu historie o padających turbinach i DPF-ach wyssałeś sobie z tej samej koziej pyty, z której ssiesz inne swoje teoryjki.

                                Dziwię się, że z twoim podejściem w ogóle wsiadasz za kierownicę. Przecież ryzyko, że doznasz ciężkich obrażeń lub zginiesz w wypadku samochodowym jest większe niż że padnie ci dwumas albo turbo. A gdybyś nie wychodził z domu, to ryzyko spadłoby do zera.
                                • misiaczek1281 Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 26.05.13, 13:54
                                  vogon.jeltz napisał:

                                  > Wiesz, ile ma turbina w jednym z moich samochodów? 16 lat i 310 tys. km. I jako
                                  > ś nie chce paść, jeba.niutka. Po prostu historie o padających turbinach i DPF-a
                                  > ch wyssałeś sobie z tej samej koziej pyty, z której ssiesz inne swoje teoryjki.
                                  >
                                  > Dziwię się, że z twoim podejściem w ogóle wsiadasz za kierownicę. Przecież ryzy
                                  > ko, że doznasz ciężkich obrażeń lub zginiesz w wypadku samochodowym jest większ
                                  > e niż że padnie ci dwumas albo turbo. A gdybyś nie wychodził z domu, to ryzyko
                                  > spadłoby do zera.

                                  Jeżdżę ostrożnie więc spokojna głowa ;-) Jak kupiłeś nowe auto to nic dziwnego że turbo nie padło przez wiele lat...ale jak kupujesz używane to nigdy nie wiadomo kiedy coś padnie hehe ;-) a jak padnie to koszty napraw Diesla idą w tysiące złotych....a w prostej benzynówce tych części nie ma (turbo, dwumas i DPF) więc kłapot z głowy bo nie ma ryzyka hehe ;-)
                                  • vogon.jeltz Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 26.05.13, 22:04
                                    > Jak kupiłeś nowe auto to nic dziwnego że turbo nie padło przez wiele lat...

                                    Kupiłem używane, oczywiście. Ponad 300k na blacie - i nic nie chce paść. Aha, DPF-u oczywiście nie mam. A wtryski ostatnio sprawdzałem przy innej okazji - mechanik powiedział, że trzymają ciśnienie fabryczne.
                                  • vogon.jeltz Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 26.05.13, 22:10
                                    > Jeżdżę ostrożnie więc spokojna głowa

                                    Ty może i tak, ale wariatów na drogach nie brakuje. Ryzyko, że jakiś zrobi ci kuku jest większe, niż to, że mi padnie turbo.

                                    > a jak padnie to koszty napraw Diesla idą w tysiące złotych...

                                    A jak wyjedzie ci pijany koleś na czołówkę, to zostaniesz warzywem. A jednak ryzykujesz.
                                    • misiaczek1281 Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 27.05.13, 12:17
                                      vogon.jeltz napisał:

                                      > > Jeżdżę ostrożnie więc spokojna głowa
                                      >
                                      > Ty może i tak, ale wariatów na drogach nie brakuje. Ryzyko, że jakiś zrobi ci k
                                      > uku jest większe, niż to, że mi padnie turbo.

                                      Twoje turbo prędzej czy później i tak padnie bo już ma 300 000 km....może w tym roku, może w przyszłym...a mi nigdy turbo nie padnie bo go nie mam ;-) hehe
                                      >
                                      > > a jak padnie to koszty napraw Diesla idą w tysiące złotych...
                                      >
                                      > A jak wyjedzie ci pijany koleś na czołówkę, to zostaniesz warzywem. A jednak ry
                                      > zykujesz.

                                      cóż...życie....wiesz co powiedział Fryderyk II do swoich żołnierzy uciekających z pola bitwy? : "Psy! Czy chcecie żyć wiecznie?" ... wiecznie żył nie będę...ale chcę żyć bez niepotrzebnych kłopotów i wydatków na turbo, dwumasę i DPF dlatego jeżdżę benzynówką.... hehe
                                      pl.wikiquote.org/wiki/Fryderyk_II_Wielki
                                      • vogon.jeltz Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 27.05.13, 12:49
                                        > Twoje turbo prędzej czy później i tak padnie bo już ma 300 000 km....
                                        > może w tym roku, może w przyszłym...

                                        Nie padnie. Turbina była sprawdzana i nic nie wskazuje, by miała zamiar paść. Pompuje jak należy, nie ma żadnych luzów ani wycieków oleju. A ja wiem, jak się z nią obchodzić, więc spokojna twoja pusta.

                                        A nawet gdyby miała paść, to też nie jest problem. Kupię sobie używkę z rozbitka z przebiegiem 150kkm za 5 stówek - a z tym nie ma problemów bo wiem, gdzie mogę dostać sprawdzoną i pewną, a ten silnik był swego czasu jednym z najpopularniejszych diesli na świecie - i będę się bujał przez kolejne parę lat.

                                        W ostateczności mogę nawet jeździć chwilę bez turbo. Te silniki występowały także w wersji wolnossącej i choć były mułowate - jeździły. Dokładnie wiem jak jest bez doładowania, bo spadł mi kiedyś jakiś źle dokręcony wężyk podciśnienia i się bujałem taką wersją quasi-wolnossącą. Jakoś dawała radę.

                                        Tak więc powtórzę - spokojna twoja pusta. Prędzej tobie się silnik rozleci, niż ja wybulę na moją turbinę mityczną kwotę 3k.

                                        > a mi nigdy turbo nie padnie bo go nie mam

                                        Zanim mi turbina padnie, ty wybulisz znacznie więcej na remont kapitalny swojej zajeżdżonej pierdziawki zbliżającej się przebiegiem do średniej umieralności.
                      • przemekthor Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 24.05.13, 22:43
                        Uła, przy swoich przebiegach musiałbym zafundować sobie naprawdę duży zbiornik na gaz. Nie wiem, czy bagażnik by go pomieścił.
                        • misiaczek1281 Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 25.05.13, 15:00
                          przemekthor napisał:

                          > Uła, przy swoich przebiegach musiałbym zafundować sobie naprawdę duży zbiornik
                          > na gaz. Nie wiem, czy bagażnik by go pomieścił.


                          Są zbiorniki na gaz 55 litrów...jeśli LPG pali 7 litrów to zbiornik wystarczy na 780 km....Na przejechanie Polski z gór nad morze na jednym tankowaniu wystarczy....mało? ;-)
                          • misiaczek1281 Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 25.05.13, 15:12
                            misiaczek1281 napisał:

                            > przemekthor napisał:
                            >
                            > > Uła, przy swoich przebiegach musiałbym zafundować sobie naprawdę duży zbi
                            > ornik
                            > > na gaz. Nie wiem, czy bagażnik by go pomieścił.
                            >
                            >
                            > Są zbiorniki na gaz 55 litrów...jeśli LPG pali 7 litrów to zbiornik wystarcz
                            > y na 780 km....Na przejechanie Polski z gór nad morze na jednym tankowaniu wyst
                            > arczy....mało? ;-)


                            PS. 780 km to zasięg tylko na samym gazie....gdy skończy się gaz jest 600 km zasięgu na benzynie czyli razem 1380 km zasięgu....;-) w promieniu 1300 km na 100% znajdzie się jakaś stacja benzynowa hehe :)
                          • przemekthor Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 25.05.13, 15:13
                            1) Mój benzynowy 2,0 pędzony gazem na pewno nie spali średnio 7 litrów gazu, skoro benzyny pali średnio 9,
                            2) Instalacja LPG do mojego benzynowego silnika z bezpośrednim wtryskiem kosztowałaby fortunę,
                            3) 55-litrowy zbiornik LPG pochłonie mi pół bagażnika.
                            Poza tym jak to będzie wyglądać - bagażnik w jasnym welurze i wkomponowany w to kawał zardzewiałej stali z wystającymi rurkami? I gdzie mam włożyć bagaże, na przyczepę?
                            Na weekendy zostaję przy benzynie a na co dzień turbodiesel.
                            • misiaczek1281 Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 26.05.13, 13:08
                              przemekthor napisał:

                              > 1) Mój benzynowy 2,0 pędzony gazem na pewno nie spali średnio 7 litrów gazu, sk
                              > oro benzyny pali średnio 9,
                              > 2) Instalacja LPG do mojego benzynowego silnika z bezpośrednim wtryskiem koszto
                              > wałaby fortunę,
                              bo ty masz smoka z silnikiem dwulitrowym...a ja mam 1,4 które spali 7 litrów PB i 8 itrów LPG
                              > 3) 55-litrowy zbiornik LPG pochłonie mi pół bagażnika.
                              ale zasięg będzie 1300 km. To załóż zbiornik 30 litrów....stacji LPG jest mnóstwo...co dwa-trzy - cztery kilometry jest w Polsce stacja:)
                              > Poza tym jak to będzie wyglądać - bagażnik w jasnym welurze i wkomponowany w to
                              > kawał zardzewiałej stali z wystającymi rurkami? I gdzie mam włożyć bagaże, na
                              > przyczepę?
                              > Na weekendy zostaję przy benzynie a na co dzień turbodiesel.
                              • przemekthor Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 27.05.13, 00:35
                                Jak mi udowodnisz, że polo 1,4 z gazem:
                                1) pomieści wygodnie 5 osób plus bagaże (w tym pełnowymiarowy wózek - złożony ma 1 x 0,6 x 0,5 m) i da komfortowe warunki do przejechania 500 km,
                                2) rozwinie z wyżej wymienionym ładunkiem prędkość 160 km/h,
                                3) ponadto umożliwi mi przejechanie trasy 1000 km na jeden strzał bez konieczności rehabilitacji u ortopedy,
                                to biorę dwa.
                                Pomijam czynnik zwany obciachem, bo to rzecz względna.
                      • octavian-33 A twojego CKM-u nie można wymienić za żadną kasę. 25.05.13, 10:16
                        CKM - CIĘŻKO KAPUJĄCA MÓZGOWNICA
                  • przemekthor Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 24.05.13, 21:56
                    Nie wyobrażam sobie jeżdżenia z LPG - nic bym nie robił poza wystawaniem pod dystrybutorem.
                    Przejeżdżam dużo więcej niż te 57 tysięcy z czymś. Za kółkiem spędzam dziennie średnio 3 godziny dziennie (dojazd do pracy i z pracy razem 140 km). Reszta przebiegu to autostrady (min. raz w tygodniu). I tu kolejny raz kłania się diesel - wiesz, jakie mam spalanie trzymając 160 km/h na budziku non stop? 2 razy mniejsze od podobnego auta z benzyną (7 l vs 14 l). Przy czym przy tej prędkości obroty silnika diesla są o 2.000 niższe niż w benzynowym - komfort jazdy jest nieporównywalny, w dieslu słychać tylko szum opon i powietrza.
                • piotr33k2 Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 24.05.13, 23:19
                  przemekthor napisał:

                  > Nikt nie odpowie na pytanie z tezą.
                  > Z moich rachunków wynika, że po zrobieniu przebiegu 230.000 km turbodieslem zao
                  > szczędziłem lekko licząc 25.000 złotych na paliwie w porównaniu do podobnego au
                  > ta z silnikiem benzynowym. W cztery lata. To więcej, niż koszt wymiany kompletn
                  > ego silnika na nowy w ASO. Ze wszystkim, łącznie ze skrzynią biegów. To raz.
                  > Dwa, silnik w moim aucie przy tym przebiegu jest we wzorowym stanie i nic nie z
                  > wiastuje żadnej awarii żadnego z elementów. Turbo i dolot idealne, dwumas bez z
                  > arzutu, DPF czyściutki, CR bez śladów zużycia. Jedyny szwankujący od czasu do c
                  > zasu element to przepustnica, którą wystarczy przeczyścić raz na rok, a nawet j
                  > eśli padnie, to nowa kosztuje z wymianą 800 zeta w ASO.
                  > Podług diagnosty, silnik powinien bezproblemowo zrobić drugie tyle i po przebie
                  > gu rzędu 400.000 km można prewencyjnie zacząć od wtryskiwaczy.
                  > Tak wygląda w praktyce użytkowanie dobrego, nowoczesnego turbodiesla, o którego
                  > się dba i poprawnie eksploatuje.
                  taki kit to możesz sobie wciskac ,400 tys ?chyba na dwa silniki, he he. to i przy starych dieslach gdzies po 200 tys trzeba było przynajmniej wtryski końcówki swiece żarowe itd wymienić .o turbinie nie wspomnę ,nie ma takiej opcji żeby wytrzymała 400tys przynajmniej bez regeneracji .przestan bajdurzyć i powiedz co to za rewelacyjny silnik diesla który sobie wymysliłes , he he.
                  • przemekthor Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 27.05.13, 12:08
                    2.0 HDi. 400.000 robi z palcem w nosie . Wystarczy nie robić dziadoskich oszczędności i zalewać go dobrym olejem klasy A5/B5 i motor nie klęka.
                    • piotr33k2 Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 31.05.13, 22:59
                      przemekthor napisał:

                      > 2.0 HDi. 400.000 robi z palcem w nosie . Wystarczy nie robić dziadoskich oszczę
                      > dności i zalewać go dobrym olejem klasy A5/B5 i motor nie klęka.
                      tak jak sie dwie niedziele zejdą w kupie, he he ,zadni mechanicy od diesli a nawet oficjalni serwisanci tego nie mówia , a mówia ze już po 200 tys silnik hdi wymaga naturalnego zgodnego zresztą ze specyfikacją techniczna remontu .pomyliły ci sie epoki chłopcze.
                • poohdell Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 27.05.13, 12:13
                  Tyle zaoszczędziłeś na paliwie. Niemniej auto z turbodieslem nowe kosztuje minimum 10 tys więcej niż o podobnych parametrach benzyniak. Przy Twoich przebiegach diesel jest oczywiście bardziej oplacalny, niemniej rzetelność nakazuje pokazywać wszystkie koszty. A nie tylko, bo diesel mniej pali.
              • vogon.jeltz Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 24.05.13, 18:08
                > Na czym polega oszczędność Diesla skoro koszt napraw turbiny,dwumasy,
                > wtrysków i DPF może wynieść 10 tys.zł ?

                Nie może. Tą kwotę wyssałeś sobie z koziej pyty. Turbo się regeneruje za 1000 zł. Dwumasa nie jest znowu taka droga, szczególnie w małym silniczku - o ile ten w ogóle ją ma. Podobnie w małym kilkuletnim samochodzie może w ogóle nie być DPF. Wtryski są drogie, ale też nie mają zwyczaju padać jak muchy.
                • misiaczek1281 Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 24.05.13, 18:52
                  vogon.jeltz napisał:

                  > > Na czym polega oszczędność Diesla skoro koszt napraw turbiny,dwumasy,
                  > > wtrysków i DPF może wynieść 10 tys.zł ?
                  >
                  > Nie może. Tą kwotę wyssałeś sobie z koziej pyty. Turbo się regeneruje za 1000 z
                  > ł. Dwumasa nie jest znowu taka droga, szczególnie w małym silniczku - o ile ten
                  > w ogóle ją ma. Podobnie w małym kilkuletnim samochodzie może w ogóle nie być D
                  > PF. Wtryski są drogie, ale też nie mają zwyczaju padać jak muchy.

                  Turbo za 1000 zł to sobie możesz zregenerować u Mietka w stodole, a za rok znowu padnie i lipa! ...najbezpieczniej wymienić turbawkę na nową...wtedy to koszt 3-5 tys.zł :) Dwumasa za 3 tys.zł dla milionera faktycznie nie jest droga hehe :) Oryginalny DPF w ASO to nawet 6-8 tys.zł...są takie modele :) a w benzynówce nie mam takich części więc koszt = zero (0zł)
                  • vogon.jeltz Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 24.05.13, 19:08
                    > Turbo za 1000 zł to sobie możesz zregenerować u Mietka w stodole

                    Turbo za 1000 zł mogę sobie zregenerować na profesjonalnym sprzęcie i z użyciem oryginalnych części zamiennych.

                    > najbezpieczniej wymienić turbawkę na nową

                    No co ty, nowa w 3 lata straci 50% na wartości.

                    > Oryginalny DPF w ASO to nawet 6-8 tys.zł...są takie modele

                    Taaa, poproszę przykład z segmentu B, o którym mowa.
                    • misiaczek1281 Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 25.05.13, 12:43
                      vogon.jeltz napisał:

                      > > Turbo za 1000 zł to sobie możesz zregenerować u Mietka w stodole
                      >
                      > Turbo za 1000 zł mogę sobie zregenerować na profesjonalnym sprzęcie i z użyciem
                      > oryginalnych części zamiennych.
                      >
                      > > najbezpieczniej wymienić turbawkę na nową
                      >
                      > No co ty, nowa w 3 lata straci 50% na wartości.
                      >
                      ale nowe wytrzyma kilka lat a regenerowane padnie po roku :)
                      > > Oryginalny DPF w ASO to nawet 6-8 tys.zł...są takie modele
                      >
                      > Taaa, poproszę przykład z segmentu B, o którym mowa.a

                      no dobra....nowe turbo 3 tys.zł + nowa dwumasa 3 tys.zł + nowy DPF 3 tys.zł = 9 tys.zł....mało? a w mojej benzynówce tych części nie ma czyli cena = 0 zł hehe



                  • przemekthor Coś przydrogo 24.05.13, 22:58
                    Nowy dobry zamiennik DPF do typowego turbodiesla to jakieś 1000 zeta. W ASO około 2000 z wymianą. Mówię o normalnych markach samochodów, być może u Audi czy BMW rzeczywiście biorą 8 koła, ale jak ktoś jest taki głupi, że to kupuje, to jego problem.
                    Jakby pozbierać wszystkie elementy do kupy, to być może po cenach ASO-wskich uzbiera się te 10.000 zeta. Nie wiem jednak, z jakim szrotem trzeba mieć do czynienia, żeby to wszystko zesrało się jednocześnie.
                    • misiaczek1281 Re: Coś przydrogo 25.05.13, 12:46
                      przemekthor napisał:

                      > Nowy dobry zamiennik DPF do typowego turbodiesla to jakieś 1000 zeta. W ASO oko
                      > ło 2000 z wymianą. Mówię o normalnych markach samochodów, być może u Audi czy B
                      > MW rzeczywiście biorą 8 koła, ale jak ktoś jest taki głupi, że to kupuje, to je
                      > go problem.
                      > Jakby pozbierać wszystkie elementy do kupy, to być może po cenach ASO-wskich uz
                      > biera się te 10.000 zeta. Nie wiem jednak, z jakim szrotem trzeba mieć do czyni
                      > enia, żeby to wszystko zesrało się jednocześnie.

                      Zamiennik za 1000 zł wytrzyma rok i po roku znowu kupisz zamiennik za 1000 zł ? To już razem wyjdzie 2 000 zł...a po dwóch latach znowu zamieniik za 1 000 zł? to 3000 zł ...hehehe
                      nowe turbo 3 tys.zł + nowa dwumasa 3 tys.zł + nowy DPF 3 tys.zł.....a w mojej benzynówce tych części nie ma.....czyli 0 zł

                      • przemekthor Re: Coś przydrogo 25.05.13, 15:15
                        To fajnie, cieszę się.
                • michaszki098 Re: Jakie forum tacy znawcy ;-) 16.01.14, 10:50
                  no też się zastanawiam skąd on wziął taką kwotę. Turbo koło tysiaka - tak jak mówisz, i reszta też się zgadza. Co za absurdalna kwota
    • gt4 Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 24.05.13, 13:28
      wybrałbym silnik - Yaris 1.3 benzyna - 98 KM - dość żwawe autko, tylko trochę słabo wykończone, ale silniczek (rozrząd łańcuch) i zawieszenie b. solidne.
      lub
      drugie autko też raczej drogie to JAZZ, b.dobrze wykończone, najbardziej praktyczne (rewelacyjne składnie siedzeń tylnych) i największa przestrzeń w środku porównując nawet do segmentu "C", silnik 1.4 (czyli 1.3) benzyna 84 KM (rozrząd łańcuch); silnik nie do zajechania!!
      Tylko trzeba dbać: szczególnie o dobry olej co 15-20 K. Zwieszenie solidne.
      Jeździłem 9 lat i brak rdzy, przebieg 120 K od nowości, żadnej naprawy i stan był naprawdę rewelka (nawet wydech nie miał śladu korozji).
    • smierdzimizjapy Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 24.05.13, 15:34
      Same kmioty wymieniacie wyzej. Do rozwazenia:
      - MITO
      - Vitara 3d
      - Mini
      - 500
      • jeepwdyzlu Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 24.05.13, 15:39
        smierdzimizjapy
        rację masz
        wymieniłeś same z jajem
        ale mito dziecko miało i rozbiło :-(
        Zatem dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi...
        vitara nie na duże przebiegi, ma mało palić
        500 owszem ale czy na trasy? Chyba za mała - to raczej klasa A
        mini to będziesz mieć wydatki - sama niech sobie kupi, ja nie...
        Ale dzieki za emocjonalne sugestie :-)
        jeep
        • smierdzimizjapy Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 24.05.13, 15:57
          corce bedziesz zalowal?
          siedzisz na tym forum wiec masz benzyne we krwi
          kup jej cos co bedziesz mogl pozyczac i miec banana na twarzy z kazdym pokonanym zakretem
          kolejna maja swietna rada jest nowa fiesta ST, jest wyjatkowo tania w porownaniu do innych GTI z tej klasy i 23 tys starczy na pierwsza wplate, resze niech corka splaca
          • jeepwdyzlu Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 24.05.13, 17:02
            będę żałował :-)
            Mito rozbiła ze swojej winy, zatem teraz polo z silnikiem 1,0 byłby najlepszy :-))
            j.
        • vogon.jeltz Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 24.05.13, 18:16
          Aha, czyli jak miała Mito, to nie masz wstrętu do włoszczyzny. Kup jej w takim razie Lancię Ypsilon albo Musę ewentualnie Fiata Ideę. Ta pierwsza to nic innego jak Punto w innej - dużo ładniejszej - budzie, dwa pozostałe to mikrovany również na bazie Punto. Obie Lancie są nietuzinkowe i mogą się podobać, a ponieważ to Fiat, utrzymanie nie będzie kosztowało fury pieniędzy.

          Wszystkie można kupić ze wspomnianym już 1.3 JTD, który na trasy będzie doskonały, przede wszystkim pod względem spalania. A mikrovany do tego będą bardzo praktyczne pod względem aranżacji przestrzeni w środku.

          Speaking of which: rzuć jeszcze okiem na Opla Merivę.
          • misiaczek1281 Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 24.05.13, 19:02
            Jeśli ma mało palić to spójrz na Lupo 1,2 3L ;-) Tylko 3 litry :)
            • vogon.jeltz Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 24.05.13, 19:06
              > Jeśli ma mało palić to spójrz na Lupo 1,2 3L ;-) Tylko 3 litry :)

              Czy ty w ogóle umiesz czytać, chłopcze? Mowa jest o autach segmentu B, a ty wyskakujesz z jakąś popierdółką klasy A.
              • misiaczek1281 Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 25.05.13, 12:49
                vogon.jeltz napisał:

                > > Jeśli ma mało palić to spójrz na Lupo 1,2 3L ;-) Tylko 3 litry :)
                >
                > Czy ty w ogóle umiesz czytać, chłopcze? Mowa jest o autach segmentu B, a ty wys
                > kakujesz z jakąś popierdółką klasy A.

                Umiem czytać...miało być tanio....a Lupo też jest piękne....prawie jak Polo:)
                • vogon.jeltz Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 25.05.13, 17:23
                  > Umiem czytać...miało być tanio...

                  Nie umiesz, dziecko. Samochody segmentu A kolegi jeepa nie interesują.
          • przemekthor Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 24.05.13, 23:13
            Meriva to dobra propozycja - ja dorzucam od siebie astrę III. Przestrzegam jednak przed merivą z automatyczną skrzynią - drugiej takiej szarpiącej francy to ze świecą szukać.
            • jeepwdyzlu Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 25.05.13, 08:58
              Wszystkie 3 lancie są ciekawe, sam mam włoskiego bzika, a właściwie całą rodzina
              Ale nie wiem czy serwis fiata zajmowałby się lancią, obawiam się, że koszt utrzymania lanci jest wysoki
              Ople chodzą mi po głowie, ale raczej corsa
              diesel 1,7 (z astry) to wg moich info rupieć isuzu sprzed 20 lat
              a 1,3 w astrze... chyba za mały...

              Jednak będzie diesel - jaka marka - może co wpadnie mi w ręce :-)

              Dziękuję Wam za bardzo ciekawe wskazówki i dobrą dyskusję!
              Pozdrawiam
              jeep
              • misiaczek1281 Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 25.05.13, 12:53
                jeepwdyzlu napisał:

                > Wszystkie 3 lancie są ciekawe, sam mam włoskiego bzika, a właściwie całą rodzin
                > a
                > Ale nie wiem czy serwis fiata zajmowałby się lancią, obawiam się, że koszt utrz
                > ymania lanci jest wysoki
                > Ople chodzą mi po głowie, ale raczej corsa
                > diesel 1,7 (z astry) to wg moich info rupieć isuzu sprzed 20 lat
                > a 1,3 w astrze... chyba za mały...
                >
                > Jednak będzie diesel - jaka marka - może co wpadnie mi w ręce :-)
                >
                > Dziękuję Wam za bardzo ciekawe wskazówki i dobrą dyskusję!
                > Pozdrawiam
                > jeep

                Bierz Corsę ...polecałem i polecam nadal ...tylko nie Diesel....turbo 3 tys.zł + dwumasa 3 tys.zł + DPF 3 tys.zł = 9 tys.zł....ale co tam....tatuś za wszystko płaci;-)
              • przemekthor Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 25.05.13, 15:02
                Z tego co wiem to były równolegle dwa diesle 1,7 - jeden oplowski (bardzo dobry) i isuzu (kompletny złom).
              • vogon.jeltz Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 25.05.13, 17:20
                > Ale nie wiem czy serwis fiata zajmowałby się lancią, obawiam się,
                > że koszt utrzymania lanci jest wysoki

                Te Lancie, które wymieniłem w zasadzie różnią się od odpowiadających im modeli Fiata tylko budą. Mechanika jest dokładnie ta sama. Lancia to nie udziwniona Alfa Romeo, to po prostu bardziej luksusowa odmiana Fiata. Nie sądzę, by którykolwiek serwis tej marki miał problem z Lancią.

                > Ople chodzą mi po głowie, ale raczej corsa

                Tak samo jak Idea to Punto, tak samo Meriva to mechanicznie to samo co Corsa. A jest lepiej wyposażona (teść ma taką z wbudowaną nawigacją), praktyczniejsza i bardzo chwalona przez użytkowników i ekspertów.

                > diesel 1,7 (z astry) to wg moich info rupieć isuzu sprzed 20 lat

                Były 2 diesle (w Corsie, Astrze i Merivie). Ty mówisz o 1.7 DTI. Właściwym wyborem będzie 1.7 CDTI, common rail.
                • vogon.jeltz Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 25.05.13, 17:27
                  Aha, z tego co słyszę dziewczyny zwykle lubią auta typu Lancia Musa czy Opel Meriva, bo siedzi się wysoko, jest dobra widoczność i łatwo manewrować.
                • dr.hayd Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 28.05.13, 13:12
                  vogon.jeltz napisał:

                  >
                  > Tak samo jak Idea to Punto, tak samo Meriva to mechanicznie to samo co Corsa. A
                  > jest lepiej wyposażona (teść ma taką z wbudowaną nawigacją), praktyczniejsza i
                  > bardzo chwalona przez użytkowników i ekspertów.
                  >

                  Żeby było śmieszniej to dopiszę, że Punto i Corsa mają wspólną płytę podłogową. Silniki diesla też maja te same. Oba te samochody to efekt współpracy GM i Fiata.

                  Jeśli samochód ma jeździć głownie w ruchu pozamiejskim - to ja wysokie samochody (czyli mikrovany takie jak Meriva i Idea) odradzam.
                  • vogon.jeltz Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 28.05.13, 14:26
                    > Jeśli samochód ma jeździć głownie w ruchu pozamiejskim - to ja wysokie
                    > samochody (czyli mikrovany takie jak Meriva i Idea) odradzam.

                    Czemu? Dla kobiet, które z reguły są niższe od mężczyzn, takie auta, w których siedzi się wysoko, są po prostu doskonałe.
    • przemekthor Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 24.05.13, 23:08
      A co powiesz na opla astrę III z silnikiem 1.4 albo 1.6? Solidny, prosty w budowie, części tanie i z ogromną podażą, w swoim budżecie znajdziesz bardzo przyzwoity egzemplarz, być może z 1-szej ręki. Te auta, a szczególnie ich silniki mają opinię trudnych do zabicia.
      Daaawno temu (chyba w 2007 roku) wypożyczyłem sobie taką z 1.6 twinport, przejechałem w 4 dni chyba z 4000 km i bardzo mi się to auto podobało. Pamiętam, że było bardzo wygodne, a na co dzień jeżdżę volvami, więc jestem trochę zafiksowany na punkcie dobrego fotela :)
    • edekmacedonski Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 25.05.13, 23:46
      Czemu nie Punto? Ma już swoje lata, ale to dopracowane auto i z popularnym, sprawdzonym silnikiem powinno długo posłużyć
    • przemekthor Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 26.05.13, 11:52
      Coś trzeba jeszcze napisać, wstyd, żeby skończyło się na 99 postach.
    • diza-jer Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 27.05.13, 08:24
      MĘŻCZYŹNI UWAGA - SKLEP Z CZĘŚCIAMI SAMOCHODOWYMI :
      Użytkownik olka-28 czyli sklep allegro.pl/Shop.php/Show?id=9311220 to OSZUŚCI !!
      ZERO KONTAKTU, przedmiot by nie dotarł gdyby nie próba skontaktowania się po raz setny !!
      Obsługują go niepełnosprawni umysłowo. Nie wysyłają w ogóle przedmiotu, potem nagle przychodzi po 2 tygodniach i co najśmieszniejsze - mówią, że przedmiot został wysłany zaraz po kupnie, ale wrócił i został wysłany ponownie dnia ... - podają i tak złą datę. Dopiero kiedy robię zdjęcie koperty i wysyłam im to przyznają się do tego !!! Wystawiają negatywne komentarze na złość !!! ŻAŁOŚNI LUDZIE. Ponoć też części mają podrabiane !!
    • jeepwdyzlu zakończenie 27.05.13, 09:10
      Wszystkim Forumowiczom, którzy zabrali głos - dziękuję za rady.
      W sumie dzięki Wam kupuję auto, którego nie brałem pod uwagę.
      Suzuki swift 1,3 ddis, 2011, 65 tys przebieg.
      Jak to auto będzie jeździć - napiszę za kilka miesięcy :-)

      Pozdrawiam raz jeszcze
      I dzięki!

      jeep
      • misiaczek1281 Re: zakończenie 27.05.13, 11:04
        jeepwdyzlu napisał:

        > Wszystkim Forumowiczom, którzy zabrali głos - dziękuję za rady.
        > W sumie dzięki Wam kupuję auto, którego nie brałem pod uwagę.
        > Suzuki swift 1,3 ddis, 2011, 65 tys przebieg.
        > Jak to auto będzie jeździć - napiszę za kilka miesięcy :-)
        >
        > Pozdrawiam raz jeszcze
        > I dzięki!
        >
        > jeep

        Polecałem Corsę i Swifta...miło że moja rada się przydała :) Oby służył wiernie:)
        • klemens1 Re: zakończenie 28.05.13, 14:33
          > > Suzuki swift 1,3 ddis, 2011, 65 tys przebieg.
          >
          > Polecałem Corsę i Swifta...miło że moja rada się przydała :) Oby służył wier
          > nie:)

          Jak zwykle rozumkujesz co czytasz, bo rozumieniem tego nazwać nie można.
          Twoja rada się za bardzo nie przydała, bo pytający kupił diesla, którego nie polecałeś a wręcz zajadle odradzałeś.
          • misiaczek1281 Re: zakończenie 28.05.13, 16:22
            klemens1 napisał:

            > > > Suzuki swift 1,3 ddis, 2011, 65 tys przebieg.
            > >
            > > Polecałem Corsę i Swifta...miło że moja rada się przydała :) Oby służył w
            > ier
            > > nie:)
            >
            > Jak zwykle rozumkujesz co czytasz, bo rozumieniem tego nazwać nie można.
            > Twoja rada się za bardzo nie przydała, bo pytający kupił diesla, którego nie po
            > lecałeś a wręcz zajadle odradzałeś.

            Odradzałem i miałem rację bo Diesle są droższe w zakupie i naprawach :-)
            • klemens1 Re: zakończenie 29.05.13, 09:33
              > > Jak zwykle rozumkujesz co czytasz, bo rozumieniem tego nazwać nie można.
              > > Twoja rada się za bardzo nie przydała, bo pytający kupił diesla, którego
              > > nie polecałeś a wręcz zajadle odradzałeś.
              >
              > Odradzałem i miałem rację bo Diesle są droższe w zakupie i naprawach

              Nie piszę o tym czy miałeś rację odradzając, tylko o tym, że nie posłuchał twojej rady - wbrew temu co sam twierdziłeś.


              • misiaczek1281 Re: zakończenie 29.05.13, 10:23
                klemens1 napisał:

                > > > Jak zwykle rozumkujesz co czytasz, bo rozumieniem tego nazwać nie m
                > ożna.
                > > > Twoja rada się za bardzo nie przydała, bo pytający kupił diesla, kt
                > órego
                > > > nie polecałeś a wręcz zajadle odradzałeś.
                > >
                > > Odradzałem i miałem rację bo Diesle są droższe w zakupie i naprawach
                >
                > Nie piszę o tym czy miałeś rację odradzając, tylko o tym, że nie posłuchał twoj
                > ej rady - wbrew temu co sam twierdziłeś.
                >
                >
                Jak to nie posłuchał? Sam sobie zaprzeczasz....radziłem Swifta i kupił Swifta...jedynie tej drugiej rady nie posłuchał...
                • jeepwdyzlu misiaczek bez urazy 29.05.13, 10:32
                  ale nie słucham Twoich rad
                  Nie jesteś dla mnie autorytetem a w tym wątku głównie łechcesz swoje ego. I trollujesz.
                  Kończ Waść
                  jeep
                  • misiaczek1281 Re: misiaczek bez urazy 01.06.13, 15:30
                    jeepwdyzlu napisał:

                    > ale nie słucham Twoich rad
                    > Nie jesteś dla mnie autorytetem a w tym wątku głównie łechcesz swoje ego. I tro
                    > llujesz.
                    > Kończ Waść
                    > jeep

                    Od rzeczy gadasz....trollowanie to pisanie nie ma temat...ja pisałem na temat bo proponowałem Swifta...skoro żeś go kupił to mnie posłuchałeś (świadomie lub nie)...zaprzeczać faktom nie wypada:)...a osobiste urazy schowaj waćpan do kieszeni... ;-)
                • klemens1 Re: zakończenie 29.05.13, 12:18
                  > Jak to nie posłuchał? Sam sobie zaprzeczasz....radziłem Swifta i kupił Swifta...
                  > jedynie tej drugiej rady nie posłuchał...

                  Szkoda że nie pisałeś że radziłeś mu kupić samochód a on kupił samochód.
                  Kupił coś, co mu odradzałeś - czyli swifta klekota. Więc twojej rady nie posłuchał.
                  Zresztą - nikt normalny ich nie słucha, może powinieneś jeszcze bardziej czcionkę pogrubić?
                  • misiaczek1281 Re: zakończenie 01.06.13, 15:34
                    klemens1 napisał:

                    > > Jak to nie posłuchał? Sam sobie zaprzeczasz....radziłem Swifta i kupił Sw
                    > ifta...
                    > > jedynie tej drugiej rady nie posłuchał...
                    >
                    > Szkoda że nie pisałeś że radziłeś mu kupić samochód a on kupił samochód.
                    > Kupił coś, co mu odradzałeś - czyli swifta klekota. Więc twojej rady nie posłuc
                    > hał.
                    > Zresztą - nikt normalny ich nie słucha, może powinieneś jeszcze bardziej czcion
                    > kę pogrubić?

                    Chętnie bym czcionkę dla ciebie powiększył do rozmiaru 28, bo wtedy może być przeczyta,ł ze zrozumieniem.... ale bardziej się nie da powiększyć....Kliknij jeszcze raz na tamten wpis i przeczytaj mi go....Doradzałem tam Corsę i Swifta...gość kupił Swifta czyli zrobił zgodnie z moją radą....takie fakty....zaprzeczasz nie dlatego że nie polecałem tylko dlatego że mnie nie lubisz haha ;-)
                    • klemens1 Re: zakończenie 02.06.13, 23:25
                      > Chętnie bym czcionkę dla ciebie powiększył do rozmiaru 28, bo wtedy może być
                      > przeczyta,ł ze zrozumieniem

                      Ty naprawdę musisz być nierozumiany i niezauważany. Podpowiem ci, że to dlatego że pierniczysz głupoty - ale wmawiaj sobie że to rozmiar czcionki winny. Tylko dlaczego inni piszą normalnie i są rozumiani, geniuszu od oprocentowania kredytów?

                      > Doradzałem tam Corsę i Swifta.
                      > ..gość kupił Swifta czyli zrobił zgodnie z moją radą....takie fakty....zaprzeczasz

                      Polecałeś mu swifta, ale nie diesla. Diesle odradzałeś, więc kupił samochód, którego mu nie polecałeś.
                      Jak już pisałem, szkoda że nie poleciłeś mu samochodu - teraz byś się cieszył że cię posłuchał. Nie zajarzyłeś zapewne - przepisz to sobie gdzieś do notatnika, pogrub i powiększ czcionkę - zapewne pomoże.
                      I o swifcie nie ty jeden pisałeś, więc nie przeceniał swojej roli tutaj, bo kończy się ona wyłącznie na rozpaczliwej chęci zaistnienia i zwrócenia na siebie uwagi.
                      • misiaczek1281 Re: zakończenie 03.06.13, 10:01
                        klemens1 napisał:

                        > > Chętnie bym czcionkę dla ciebie powiększył do rozmiaru 28, bo wtedy może
                        > być
                        > > przeczyta,ł ze zrozumieniem
                        >
                        > Ty naprawdę musisz być nierozumiany i niezauważany. Podpowiem ci, że to dlatego
                        > że pierniczysz głupoty - ale wmawiaj sobie że to rozmiar czcionki winny. Tylko
                        > dlaczego inni piszą normalnie i są rozumiani, geniuszu od oprocentowania kredy
                        > tów?
                        a dlaczego nie jestem rozumiany? nie dlatego że nie mam racji tylko dlatego że ktoś ma urażoną dumę i myśli: "moja racja jest mojsza" ;-)
                        >
                        > > Doradzałem tam Corsę i Swifta.
                        > > ..gość kupił Swifta czyli zrobił zgodnie z moją radą....takie fakty....za
                        > przeczasz
                        >
                        > Polecałeś mu swifta, ale nie diesla. Diesle odradzałeś, więc kupił samochód, kt
                        > órego mu nie polecałeś.
                        Nie kłam ! Samochód a silnik to różne sprawy !
                        1. Kupił tylko inny SILNIK ale kupił samochód który mu polecałem (SWIFTA)
                      • misiaczek1281 Re: zakończenie 03.06.13, 10:08
                        klemens1 napisał:

                        > Doradzałem tam Corsę i Swifta.
                        > > ..gość kupił Swifta czyli zrobił zgodnie z moją radą....takie fakty....za
                        > przeczasz
                        >
                        > Polecałeś mu swifta, ale nie diesla. Diesle odradzałeś, więc kupił samochód, kt
                        > órego mu nie polecałeś.
                        > Jak już pisałem, szkoda że nie poleciłeś mu samochodu - teraz byś się cieszył ż
                        > e cię posłuchał. Nie zajarzyłeś zapewne - przepisz to sobie gdzieś do notatnika
                        > , pogrub i powiększ czcionkę - zapewne pomoże.
                        > I o swifcie nie ty jeden pisałeś, więc nie przeceniał swojej roli tutaj, bo koń
                        > czy się ona wyłącznie na rozpaczliwej chęci zaistnienia i zwrócenia na siebie u
                        > wagi.

                        Tak. Zwracam na siebie uwagę bo mój sposób pisania jest wyrazisty! Zazdrościsz mi tego bo sam byś tak chciał, ale nie potrafisz i dlatego próbujesz zaprzeczać faktom że polecałem Swifta ! Jesteś stronniczy i nieobiektywny bo mnie nie lubisz i choćby deszcz padał to powiesz że świeci słońce byle tylko było przeciwko...aż tak cię kręci zaprzeczanie faktom? hehe
                        • klemens1 Re: zakończenie 03.06.13, 10:26
                          > Zwracam na siebie uwagę bo mój sposób pisania jest wyrazisty! Zazdrościsz
                          > mi tego bo sam byś tak chciał, ale nie potrafisz

                          Sam fakt tego, że swoje dążenia uważasz za normalne, świadczy o tym że wymagasz fachowego leczenia. Piszę o twojej chorobliwej chęci bycia zauważonym. Niezmiernie się cieszę, że mnie taka choroba nie trafiła.

                          Wracając do tematu:
                          1. Poleciłbyś swifta diesla?
                          2. Uświadomiłeś sobie, że nie tylko ty polecałeś swifta?
                          3. Jak byś polecił samochód, ale odradził swifta, to też byś się cieszył z posłuchania twojej rady?



                          • misiaczek1281 Re: zakończenie 03.06.13, 11:28
                            klemens1 napisał:

                            > > Zwracam na siebie uwagę bo mój sposób pisania jest wyrazisty! Zazdrościsz
                            > > mi tego bo sam byś tak chciał, ale nie potrafisz
                            >
                            > Sam fakt tego, że swoje dążenia uważasz za normalne, świadczy o tym że wymagasz
                            > fachowego leczenia. Piszę o twojej chorobliwej chęci bycia zauważonym. Niezmie
                            > rnie się cieszę, że mnie taka choroba nie trafiła.

                            Tym się różnimy że ja nikogo nie obrażam i nie piszę mu o tym że wymaga leczenia....
                            To nie choroba....to PEWNOŚĆ SIEBIE haha :)

                            >
                            > Wracając do tematu:
                            > 1. Poleciłbyś swifta diesla?
                            Nie....polecałem Swifta ....i trafiłem - kupił Swifta
                            > 2. Uświadomiłeś sobie, że nie tylko ty polecałeś swifta?
                            Nie czytam wszystkich wpisów...chyba jedna osoba oprócz mnie też stawiała na Swifta:)
                            > 3. Jak byś polecił samochód, ale odradził swifta, to też byś się cieszył z posł
                            > uchania twojej rady?
                            Nie....ale poleciłem Swifta i się cieszę bo to dobry samochód...:)
                            • klemens1 Re: zakończenie 03.06.13, 12:04
                              > ]Tym się różnimy że ja nikogo nie obrażam i nie piszę mu o tym że wymaga leczenia....

                              Ja cię nie obrażam, tylko piszę że wymagasz leczenia. Jesteś niedowartościowany i chorobliwie chcesz być zauważony - nawet nie dopuszczasz myśli, że nikomu normalnemu nie zależy na takim zwracaniu uwagi na siebie jak ty to prezentujesz. Tym się różnimy.

                              > > Wracając do tematu:
                              > > 1. Poleciłbyś swifta diesla?
                              > Nie....polecałem Swifta ....i trafiłem - kupił Swifta

                              Kupił swifta diesla, którego byś nie polecił, co sam przed chwilą przyznałeś.
                              Czyli kupił to, czego byś nie polecił.

      • pol506 Re: zakończenie 24.08.13, 10:54
        I JAK SIĘ AUTKO SPRAWUJE :) CIEKAWA JESTEM BO CHCE KUPIĆ TAKI SAAM
        • jeepwdyzlu Re: zakończenie 24.08.13, 19:17
          Bez zarzutu...
          Jeździ jak złoto, pali 4,5 w mieście 6
          Córka zadowolona na maksa, ja też - mam święty spokój :-)
          Pozdrawiam
          jeep
    • kotwaclaw Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 31.05.13, 21:35
      Jak córka słabo technicznie jeździ to nie kupuj jej silnika TDCI bo zepsuje momentalnie :D W ogóle bym zrezygnował z diesla i wziął coś co się nie popsuje tak szybko - jakieś klasyczne 1,6 w benzynie na przykład. A jak chcesz tanie w eksploatacji to szukaj czegoś na gaz sekwencyjny. Może Skoda Fabia albo Golfik? :)
      • vogon.jeltz Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 31.05.13, 23:38
        > Może Skoda Fabia albo Golfik?

        Taa, albo Polo...
        • jeepwdyzlu Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 01.06.13, 13:52
          dzięki, ale rady są już spóźnione, POWTÓRZĘ: auto kupione
          j.
          • misiaczek1281 Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 01.06.13, 15:38
            jeepwdyzlu napisał:

            > dzięki, ale rady są już spóźnione, POWTÓRZĘ: auto kupione
            > j.

            Kupiłeś TDCI? Współczuję...ale cóż....teraz się męcz skoroś nie chciał nikogo słuchać hehe ;-)
        • misiaczek1281 Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 01.06.13, 15:37
          vogon.jeltz napisał:

          > > Może Skoda Fabia albo Golfik?
          >
          > Taa, albo Polo...
          Tak ! Polo! ....widzę że moja nauka nie idzie w las hehe ;-)
      • misiaczek1281 Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 01.06.13, 15:36
        kotwaclaw napisał:

        > Jak córka słabo technicznie jeździ to nie kupuj jej silnika TDCI bo zepsuje mom
        > entalnie :D W ogóle bym zrezygnował z diesla i wziął coś co się nie popsuje tak
        > szybko - jakieś klasyczne 1,6 w benzynie na przykład. A jak chcesz tanie w eks
        > ploatacji to szukaj czegoś na gaz sekwencyjny
        >
        . Może Skoda Fabia albo Golfik? :)

        No kurcze ja też mu odradzałem Diesla to mi napisał że trolluję....i podyskutuj z takim hehe ;-)
    • kulawywos Tu masz parę......... 17.01.14, 16:17
      To tak się mówi, ale faktycznie trudno coś znaleźć w tym zalewie złomu.

      10 minut na Allegro i już masz trzy typy od 20 tysięcy w dół, bo zawsze trzeba zostawić parę groszy na wymianę oleju filtrów czy zwykłe przerejestrowanie i ubezpieczenie.

      Zobacz:

      otomoto.pl/show/preview/C31598661
      allegro.pl/skoda-fabia-2008r-1-4-tdi-polski-salon-klima-i3864286050.html
      otomoto.pl/show/preview/C31887060
    • phowiec Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 18.01.14, 14:36
      Ja polecam Toyote Corolle albo 1,6 benzyna albo 1,4 D4D (diesel bez koła masowego).
      Mało awaryjne - rozrząd na łańcuchu, dobre, trwałe zawieszenie na PL drogi.
    • marcel7369 Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 25.01.14, 22:50
      Albo Fabia moto.gratka.pl/tresc/skoda-fabia-ii-1-4-tdi-comfort-16361379.html#4c8f13e06c90bf85,1
      Albo moto.gratka.pl/tresc/volkswagen-golf-v-16348675.html#4c8f13e06c90bf85,1
      Obydwa auta nie są awaryjne, mało palą i fajnie wyglądają. Poza tym tych dwóch akurat cena jest przystępna. Jeśli nawet coś się zepsuje to części są łatwo dostępne.
      • jeepwdyzlu Re: auto za 23 tys złotych - ma się nie psuć i je 26.01.14, 16:21
        spier da lać z tymi linkami
        kogo to obchodzi???
        won!
        jeep
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka