przemekthor Re: rynek samochodow w Polsce 29.07.13, 22:13 Wyłowiłem dwie ciekawostki: 1) dwa sprzedane auta z silnikiem elektrycznym, 2) BMW na 10 miejscu w generalce. Link Zgłoś
przemekthor Re: Kliknij "specjalne" 29.07.13, 23:48 W dostawczych wygląda to jednak tak Fiat Ducato: 465 Renault Master: 352 Czyli różnica nie jest miażdżąca Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: rynek samochodow w Polsce 30.07.13, 14:56 bez otwierania linku zgaduje ze fabka jest na topie a octavka okupuje topowe miejsce w kategorii samochodow luksusowych Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: To sa emocje. 30.07.13, 16:07 z tych emocji rzucilem okiem na nagie liczby i co widze skoda, skoda , fabka , otavia wymiennie na pierwszych miejscach wiec nie byly to emocja a doglebna wiedza na temat rynku na podstawie ilosci wasatych kapelusznikow obecnych na polskich ulicach czego brak to rozbicie na to co kupuja firmy a to co kupuja osoby prywatne Link Zgłoś
nazimno Napisz do f-my Samar. 30.07.13, 16:43 To oni podali te liczby. Albo wyszukajmy tu lepsza instancje, podajaca liczby prawdziwe. Link Zgłoś
jeepwdyzlu nie, to nie są emocje 30.07.13, 17:04 skoda, skoda , fabka , otavia wymiennie na pierwszych miejscach wiec nie byly to emocja a doglebna wiedza na temat rynku na podstawie ilosci wasatych kapelusznikow obecnych na polskich ulicach --------------------------------------------------- jesteś niesprawiedliwy skoda jako ostatnia ma sensowną politykę cenową fiat może poza punto jest drogi, kia i hyunday za chwilę będą w cenach audi, dacia nie ma takiej jak skoda pozycji rynkowej Co ma kupić ktoś, kto nie chce auta francuskiego, a na forda czy golfa go nie stać? Kupuje fabię. A octawia? Kawał auta - znacząco większe niż golf a równie dobre. Ludzie - wbrew pozorom - działają racjonalnie. Weź toyotę. Byli pierwsi i spadli. Teraz mają wszystkie modele poprawione i nowe, golasy są tanie, wszystkie modele grzeją się w ciepełku hybryd i lexusa - i sprzedaż wróciła.. Czy to mądre to inna sprawa... jeep czego brak to rozbicie na to co kupuja firmy a to co kupuja osoby prywatne Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: nie, to nie są emocje 30.07.13, 18:15 byc moze ale jakos nie moge pojac ogolnonarodowej podjarki na temat skody chociac po zmiane znaczka zyskali sobei troche u mnie bo zielona kurka poprostu byla tragiczna Link Zgłoś
klemens1 Re: nie, to nie są emocje 01.08.13, 11:29 > byc moze ale jakos nie moge pojac ogolnonarodowej podjarki na temat skody Jak ci już pisano, to nie jest podjarka, tylko racjonalne myślenie. Sam zamówiłem octavię w czerwcu, wcześniej sprawdzając inne marki na zasadzie "udowodnię że nie wszystkie drogi prowadzą do skody". Niestety, w tej cenie nic nie dawało takich parametrów jak octavia. Cruze był ok. 3.5 tys. tańszy, ale miał słabszy silnik i mniejszy bagażnik. Jeżeli masz alternatywę dla kogoś, kto chce kupić dużego kompakta i kieruje się pragmatyzmem a nie "się podjarowuje", to podaj. W grę wchodzi tylko turbobenzyna żeby dało się jechać bez piłowania i nie dopalać co chwila dpf-a. Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: nie, to nie są emocje 01.08.13, 11:41 > Jak ci już pisano, to nie jest podjarka, tylko racjonalne myślenie. Sam zamówił > em octavię w czerw zamowiles dokonales wyboru to bedziesz go bronil , o czym my tu mamy gadacj jak bym szukal to bym nawet na skode nie spojrzal i zdaje sie tez bym cos znalazl bo to nie jedyny producent samochodow Link Zgłoś
klemens1 Re: nie, to nie są emocje 01.08.13, 12:06 > jak bym szukal to bym nawet na skode nie spojrzal i tyle w temacie "co wybrać najtaniej z turbobenzyną" oraz odnośnie zarzutu emocjonalnego podejścia Link Zgłoś
gzesiolek Re: nie, to nie są emocje 02.08.13, 11:15 Ale moze kolega w swoim zakupie nie kieruje sie turbobenzyna? Nie wszyscy sa zakochani w tym rozwiazaniu... A Skoda alternatywy juz nie daje ;) A mozesz napisac ile zaplaciles, za ktora generacje i z jakim silnikiem/wyposazeniem? Wtedy moge sie wypowiadac o alternatywach... Link Zgłoś
klemens1 Re: nie, to nie są emocje 02.08.13, 12:05 To ja jestem tym "kolegą który się kieruje". To że skoda nie daje alternatywy mi nie przeszkadza, ale wiele innych marek też alternatywy nie daje - tylko że w drugą stronę. Jak już pisałem, papierowa moc od 5000 rpm mnie nie interesuje, podobnie jak wypalanie dpf-a. 73 tys. O3 1.4 ambition + dwustrefowa klimatyzacja automatyczna, tempomat, ledy z tyłu, lepsze radio, czujnik deszczu, czujnik parkowania przód i tył, składane lusterka z oświetleniem + jakieś pierdoły typu dywaniki, maty i siatki bagażnika, przegródki, dod. schowki, zapasowe żarówki, itp. + metalik, alarm, pełnowymiarowe koło zapasowe Silnik ma 250 Nm od samego dołu, jest zajebiście elastyczny i pali na trasie niecałe 6 l (sprawdzałem), bagażnik 568 l w cenie. Jakieś alternatywy? Link Zgłoś
gzesiolek Re: nie, to nie są emocje 02.08.13, 13:15 W tej cenie nie... Bo takiej ceny cennikowo nawet z rabatami nie ma... Wiec niezle musiales wyciagnac od dealera... No i jak ma być bagażówka z turbodoladowanym pierdziolkiem to tylko brac w tej cenie i nie narzekac... Ja tak jak juz nizej napisalem wolalbym Accorda z promo za 76000PLN wnetrze podobne, lepiej wykonczone, wyposazenie podobne, bagaznik mniejszy, prowadzenie lepsze... No ale jak Ciebie przerazaja juz obroty 5k rpm, to Honda jezdzic bys nie mogl... a krecic do 7k rpm tym bardziej ;) Link Zgłoś
klemens1 Re: nie, to nie są emocje 02.08.13, 13:50 > W tej cenie nie... Bo takiej ceny cennikowo nawet z rabatami nie ma... > Wiec niezle musiales wyciagnac od dealera... Proszę bardzo, odejmij tylko 8 tys. za dsg. otomoto.pl/skoda-octavia-1-4-tsi-dsg-ambition-szybko-C29801763.html Jak się doda alarm i trochę pierdół, to wyjdzie z grubsza tyle co zapłaciłem. > No ale jak Ciebie przerazaja juz obroty 5k rpm, to Honda jezdzic bys nie mogl.. Przerażać - nie. Wku...ałoby mnie, że samochód nie chce jechać, chyba że zredukuję 2 biegi w dół. Dla mnie silnik który ma 2 tryby: - "jadę jak polonez do 4-5 krpm" oraz - "jadę zgodnie z mocą którą mam na papierze powyżej 4-5 krpm" to pół silnika. No i accord ma rozstaw osi większy o imponujące 2 cm - to ci dopiero klasa D. Tak czy owak, sam widzisz, że alternatywy nie ma. No chyba żebym miał uprzedzenia. Link Zgłoś
gzesiolek Re: nie, to nie są emocje 02.08.13, 15:50 Niechec kupna auta z doladowanym silnikiem to nie uprzedzenia... tylko takie a nie inne podejscie... Ale przeciez Octavia wg Skody to tez juz praktycznie klasa D, wiec nie rozumiem uwagi o Accordzie... Sam napisalem ze wielkosciowo podobne auta... Poza tym, strasznie musisz jezdzic zero jedynkowo na gazie... skoro ten ból redukcji przed wyprzedzeniem (czyli 0,5sek na cały manewr na 30sek, w czasie jazdy na np. 10min) powoduje, że to dla Ciebie połowa silnika... Przeciez samochod jedzie, przyspiesza, zwalnia... a dopiero jak masz potrzebe depniecia szybkiego potrzebne Ci sa obroty lub doladowanie... No ale cytujac klasyka (c)jeepwdieslu - ja Ciebie nie przekonam, Ty mnie... Ty chcesz miec maks wygode na juz/teraz, a ja chce miec klasyczny silnik nie do zajechania... kazdy niech szuka tego co potrzebuje... Dla Ciebie Octavia jest wrecz stworzona, bo rzeczywiscie nie ma drugiego auta tej wielkosci z doladowaniem w tej cenie... ewentualnie do znalezienia Mondeo w promocji z EcoBoostem... o taki: otomoto.pl/ford-mondeo-1-6-160km-goldx-nowy-z-salonu-C27927989.html A co do podanej Skody to w tym salonie za DSG chca doplaty tylko 4k PLN... autoremo.otomoto.pl/skoda-octavia-combi-1-4-tsi-140-km-ambition-C29872828.html Link Zgłoś
klemens1 Re: nie, to nie są emocje 02.08.13, 17:05 > Niechec kupna auta z doladowanym silnikiem to nie uprzedzenia... Chodzi mi o uprzedzenia do marki. Jeżeli chodzi o turbo, to nie musi być uprzedzenie. > Ale przeciez Octavia wg Skody to tez juz praktycznie klasa D, wiec nie rozumiem > uwagi o Accordzie... Sam napisalem ze wielkosciowo podobne auta... Octavia to kompakt i każdy hejter skody od razu ci to wygarnie tocząc pianę z pyska. Accord - jak widać - to też kompakt, i to nie najtańszy. > Poza tym, strasznie musisz jezdzic zero jedynkowo na gazie... Nie muszę i nie jeżdżę zerojedynkowo na gazie. Po prostu nie lubię gdy silnik w połowie zakresu obrotów jakoś jedzie, a w drugiej połowie nie jedzie. Co robisz jak chcesz mieć dostępne przyspieszenie cały czas? Piłujesz na II biegu przy 80 km/h? > ewentualnie do znalezienia Mondeo w promocji z EcoBoostem... Fajna oferta - termin dostarczenia octavii przez dealera zostanie zapewne przekroczony. Jak nie dadzą dodatkowego rabatu, to przyjrzę się mondeo. Komfort jazdy na pewno będzie większy przy niewiele gorszej dynamice. Link Zgłoś
gzesiolek Re: nie, to nie są emocje 31.07.13, 07:44 Zalezy co rozumiesz pod "sensowna polityka cenowa"... Skoda na pewno nie jest tania... A juz zarzucanie koreancom wzrostu cen, a chwalenie cen Skody to juz zycie w alternatywnej rzeczywistosci... Jedni i drudzy wraz z pozycja rynkowa i wprowadzaniem nowych (coraz lepszych zwlaszcza organoleptycznie) modeli wprowadzaja ceny ktore wykraczaja daleko poza cenniki poprzednich generacji... Oczywiscie zobaczymy jak beda ksztaltowac sie ceny takiej Octavii za 2lata jak juz przestanie byc nowoscia... ale na razie po prostu jest droga... Taka prawie srednia klasa w cenie wlasnie takiej tanszej sredniej klasy... Chcesz auto z sensownym wyposazeniem i silnikiem mocniejszym niz 105KM to musisz przygotowac >80k PLN... To juz Accorda z poprzedniego rocznika w promo mozna bylo wyrwac za mniej... Ja moze zyje poprzednia generacja, ale dla mnie dobrze wyposazony kompakt w benzynie powinien kosztowac 55-65k PLN, a maksymalnie wyposazony maks 10-15k wiecej... Przy czym w dobrze wyposazony nie wymagam cudow... ot klima automat, pelna elektryka szyb i lusterek, komplet bezpieczenstwa w stylu 7-9 poduszek, i pelna systemowa pomoc antyposlizgowa, Radio+CD+MP3 z 6-7glosnikami... milym dodatkiem beda alusy, swiatla przeciwmgielne i wbudowany zestaw glosnomowiacy... Za takie auto ze 100-120KM silnikiem moge z czystym sumieniem dac 65K PLN... A wchodze do salonu Skody i za nowa Octavie z takim wyposazeniem zawolali mi prawie 15k PLN wiecej... Generalnie Skoda poza CityGo, Fabia i stara Octavia z wyprzedazy jest droga marka... A i Fabia wcale liderem taniosci nie jest, bo za sensownie skonfigurowane auto trzeba dać 15-25% wiecej niz np. za wspomniane przez Ciebie Punto... Ale tutaj latwo to uzasadnic... natansze na rynku auta segmentu B czyli Punto i Colt to juz nawet nie poprzednia epoka, bo z niewielkimi zmianami sa na rynku do 7 i 8lat... zreszta z kompaktami Bravo i Lancer jest podobnie, tez sa liderami pod wzgledem wyposazenie/cena... ale traca myszka... i nikt juz takich przedpotopowych aut nie chce kupowac... A co do stwierdzenia: "Ludzie - wbrew pozorom - dzialaja racjonalnie." hehehe gdyby tak było firmy mogłyby się pozbyć tych kosztownych kolesi od marketingu i reklamy, a jedynie zdać się na konkurencje technologiczno-cenową ;) Niestety rynkiem rządzą emocje, odczucia, stereotypy... no i patrzac po niewielkich stosunkowo nakładach prasy motoryzacyjnej połowa tytułów przestała by już istnieć, gdyby nie grube miliony ładowane w marketing przez korporacje... Dlatego też, jestem przeświadczony o tym, że wspomniana przez Ciebie racjonalność jest w dużej mierze pozorna... Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: nie, to nie są emocje 31.07.13, 09:09 A juz zarzucanie koreancom wzrostu cen, a chwalenie cen Skody to juz zycie w alternatywnej rzeczywistosci... ------------------- pozostaję przy swoim zdaniu Kia Sportage kosztuje z napędem na jedną oś i automatem ponad 100 tys za atrapę auta - to normalne? ceed z lepszym motorem i dwustrefową klimą kosztuje 70 tys tyle co civik to normalne? kia venga - fajne ale śmieszne toczydło - sąsiadka kupiłą kilka tygodni temu za 59 tys. Benzynę z manualem A to auto klasy B !!! To są normalne ceny???? Co do octawi zgodzę się, że jej cena jest z kosmosu, ale ludzie ją pokochali. Czmu? Bo to vw panie i duża. Jak passat. Kiedyś się z tego śmiałem, ale dziś rozumiem. Nie podzielam tego entuzjazmu, ale rozumiem. Grzesiolek - przeceniasz wpływ marketingu. Pozdrawiam jeep Link Zgłoś
pan99 Re: nie, to nie są emocje 31.07.13, 10:03 jeep, właśnie po twoich wypowiedziach widać doskonale jak działa marketing. ceed za 70t. jest be, civik za tyle samo lub więcej to już ok. to, że tak myślisz to jest właśnie marketing... bardzo marketing. i żeby nie było, też wolałbym jeździć hondą niż kią bo to lepsza marka...hm, no właśnie... to marketingowcy spowodowali, że tak myślę :-) Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: nie, to nie są emocje 31.07.13, 10:51 ceed za 70t. jest be, civik za tyle samo lub więcej to już ok. to, że tak myślisz to jest właśnie marketing... ------------ moje opinie formuuję na podstawie JAZD miałem civa, mam accorda, jeździłem sportagem ix35, ceedem Kia robi kolosalne postępy ale USTĘPUJE HONDZIE o trzy długości! jeep Link Zgłoś
des4 Re: nie, to nie są emocje 01.08.13, 11:39 dziwne, wiosną przymierzając się do zakupu auta, skalkulowałem wstępnie sportage 4x4 w automacie i z silnikiem benzynowym w dość bogatym wyposażeniu za 98 tysięcy negocjując z dealerem urwałbym pewnie jeszcze parę tysięcy Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: nie, to nie są emocje 01.08.13, 11:45 dziwne, wiosną przymierzając się do zakupu auta, skalkulowałem wstępnie sportage 4x4 w automacie i z silnikiem benzynowym w dość bogatym wyposażeniu za 98 tysięcy ----- nieważne czy 110 czy 90 to o 40 za dużo to nie jeździ Poważnie! jeep Link Zgłoś
pan99 Re: nie, to nie są emocje 31.07.13, 09:12 A co do stwierdzenia: "Ludzie - wbrew pozorom - dzialaja racjonalnie." hehehe gdyby tak było firmy mogłyby się pozbyć tych kosztownych kolesi od marketingu i reklamy, a jedynie zdać się na konkurencje technologiczno-cenową ;) Niestety rynkiem rządzą emocje, odczucia, stereotypy... no i patrzac po niewielkich stosunkowo nakładach prasy motoryzacyjnej połowa tytułów przestała by już istnieć, gdyby nie grube miliony ładowane w marketing przez korporacje... Dlatego też, jestem przeświadczony o tym, że wspomniana przez Ciebie racjonalność jest w dużej mierze pozorna... grzesiołek, bardzo trafne. 1000% racji. Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: nie, to nie są emocje 31.07.13, 09:51 moim zdaniem marketing jest skuteczny kiedy chcesz kupić płyn do mycia naczyń albo buty sportowe narty, rower, dom, i auto - ludzie kupują po wielu analizach, testach, sprawdzaniu opinii, analizowaniu ofert Materiały marketingowe mają w dupie. Przymierzam się do zakupu nowego auta nie z powodu jakości broszurki albo fajności lub nie spotu w telewizji. Weź sukces kii/hyundaya Efekt marketingu? Nieprawda - zainwestowali w europejski rynek, wydali miliardy, zbudowali tu fabryki, zatrudnili europejskich inżynierów, rozszerzyli sieć sprzedaży, OBNIŻYLI ceny - i osiągnęli sukces. Ich marketing? Zaledwie poprawny.... No cóż Panowie, nie musimy się zgadzać, prawda? Pozdrawiam najserdeczniej jeep Link Zgłoś
gzesiolek Re: nie, to nie są emocje 31.07.13, 13:15 Sprowadzasz marketing do już i teraz i pokazywanej reklamy... A to, że sąsiad poleci "Panie bierz Pan VW bo to super auto..." mimo, że doświadczenie ma takie, że jego znajomy ma VW innej klasy i 2. generacje wstecz to wg Ciebie już nie marketing? Albo to, że o aktualnie sprzedawanych autach grupy VW złego słowa w prasie motoryzacyjnej nie przeczytasz, a po n latach nagle od pewnego dnia wszystkie tego typu tygodniki i miesięczniki zgodnie piszą, że silniki w tych autach ale używanych sprzed tych n lat są do d... to wg Ciebie nie marketing...? Albo to że na forach trwa wojna niemieckie-japońskie, albo powszechne twierdzenia dot. aut na F i koreanczykow, to nie marketing... To wlasnie klasyczny marketing... No i z cala pragmatycznoscia zakupu to przy takich niewielkich roznicach jak miedzy autami tej samej klasy to emocje i odczucia maja decydujace znaczenie... No i jakbyś zapytał przeciętnego kupującego Skode ile marek przy wyborze brał pod uwagę to jeśli będzie szczery to stawiam że powie 3... maks 4... Bo po co będzie się męczył jak dzięki marketingowi i stereotypom od razu na starcie odrzuci n marek (sam przy zakupie jakoś tak omijałem salony aut francuskich...), no i jak na końcu zostanie VW, Skoda, Audi, BMW, Mercedes, czasem Ford to wg Ciebie jakiego kompakta wybierze... ja pragmatycznie bym brał Octavie, a Ty? Jak kupowałem nowe auto objeździłem mase roznych... wybieralem Honda/Toyota/Mazda/Ford/Seat/Skoda i w sumie przypadkowo trafilem na Mitsubishi... Byłem przekonany, że taki Lancer to jak Subarki, japończyk, ale za horrendalne pieniądze... Okazał się jednym z najtańszych na rynku... Tak działa marketing... wg mojego przekonania Skoda miała być znacznie tańsza, a okazała się znacznie droższa... Link Zgłoś
lic_po Re: nie, to nie są emocje 31.07.13, 15:25 jeep, dobry marketing ma tak właśnie działać, żeby nam się wydawało, że nie ma on nas żadnego wpływu. większość ludzi jak ich zapytasz czy ulegają reklamie, to ci odpowie że w żadnym razie i że ich zakupy są dokonywane racjonalnie i po głębokim przemyśleniu :-) żeby już zakończyć tą dyskusję to zadam ci pytanie - gdybyś musiał dziś dokonać wyboru - kupić bentleja za 1mln zł lub dacię za 1mln zł (załóżmy na chwilę, że jest taka) to co byś kupił i w czym byś wolał pokazać się na mieście? :-) ja nie jeździłem ani bentlem ani daczią, ale nie zastanawiałbym się ani chwili - to jest właśnie marketing, chociaż oczywiście powiem tak jak większość - reklama na mnie nie działa :-) Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: nie, to nie są emocje 31.07.13, 19:50 żeby już zakończyć tą dyskusję to zadam ci pytanie - gdybyś musiał dziś dokonać wyboru - kupić bentleja za 1mln zł lub dacię za 1mln zł (załóżmy na chwilę, że jest taka) to co byś kupił i w czym byś wolał pokazać się na mieście? :-) ---------- upraszczasz w sposób aż śmieszny jeśli wydaję milion to po co? MUSZĘ uwzględniać oddziaływanie auta na moje otoczenie. Dlatego wybieram auto premium. Ale to nie reklama. To życie. Kończmy, bo nie przesuwamy się, Ty mnie nie przekonasz, ja też używam wyraźnie za słabych argumentów. Pozdrawiam jeep Link Zgłoś
gzesiolek Re: nie, to nie są emocje 01.08.13, 10:51 Ale to wlasnie marketing wplywa na postrzeganie generalne marek: ze Audi to jest luksus i premium, ze Skoda to jest marka budżetowa, ale technicznie prawie jak Audi... ze VW to marka pomiędzy, prawie premium jak Audi i prawie tak tania jak Skoda... A to jak to sie ma w danej chwili do rzeczywistości to już inna sprawa... Ze w danej chwili można kupić taniej Golfa od Octavii to już często ludziom jakoś ulatuje, bo kierują się stereotypem i wbitą im przez lata "prawdą" Strasznie betonujesz się przy Twoim twierdzeniu jak na takiego dość otwartego w opiniach rozmówce i bynajmniej nie fanatyka... No i zjechałeś przedmówce o braku perspektywy zbliżenia stanowiska po jednym jego poście... To nie wiem kiedy mógłbyś przyjąć, że możesz jednak kogoś przekonać... chyba tylko kogoś kto ma takie samo zdanie jak Ty ;) Link Zgłoś
jeepwdyzlu panienki :-) 01.08.13, 11:13 No i zjechałeś przedmówce o braku perspektywy zbliżenia stanowiska po jednym jego poście.. --------- oj tam oj tam jacy wszyscy k urwa delikatni się zrobili A zgasiłem Go, bo myślałem, że to Ty piszesz :-)) betonowy jeep ciao Link Zgłoś
gzesiolek Re: panienki :-) 02.08.13, 11:21 hehehe... Tak myslalem, ze ja mialem byc celem, dlatego sie ponownie wtracilem ;) I nie bede Cie juz przekonywal, bo nie po to lata Cie otaczajacy przeplyw informacji ksztaltowal, zebym Cie teraz zmienial i udawadnial, ze wiekszosc tego przeplywu jest "sterowana" ;) Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: nie, to nie są emocje 01.08.13, 14:09 jeepwdyzlu napisał: > jeśli wydaję milion > to po co? > MUSZĘ uwzględniać oddziaływanie auta na moje otoczenie. > Dlatego wybieram auto premium. > Ale to nie reklama. > To życie. Na mnie auto klasy premium oddziaływuje w przeciwny do zakładanego celu sposób... Gdy widzę kogoś w aucie premium to wcale nie myślę że jest on lepszym człowiekiem niż ja, miłym,grzecznym...przeciwnie...Na 80% to bogaty buc...może nikt go nie kocha?,ma niską samoocenę i dla jej podniesienia kupił luksusowe auto żeby szpanować? może wydłuża nim przysłowiowego ptaszka? Bez urazy...nie pisałem o nikim konkretnym tylko ogólnie o życiu:) > Pozdrawiam > jeep Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: nie, to nie są emocje 01.08.13, 14:11 misiaczek1281 napisał: > jeepwdyzlu napisał: > > > jeśli wydaję milion > > to po co? > > MUSZĘ uwzględniać oddziaływanie auta na moje otoczenie. > > Dlatego wybieram auto premium. > > Ale to nie reklama. > > To życie. > > Na mnie auto klasy premium oddziaływuje w przeciwny do zakładanego celu spos > ób... > Gdy widzę kogoś w aucie premium to wcale nie myślę że jest on lepszym człowieki > em niż ja, miłym,grzecznym...przeciwnie...Na 80% to bogaty buc...może nikt go n > ie kocha?,ma niską samoocenę i dla jej podniesienia kupił luksusowe auto żeby s > zpanować? może wydłuża nim przysłowiowego ptaszka? Bez urazy...nie pisałem o ni > kim konkretnym tylko ogólnie o życiu:) Choć to nie reguła...bo znam jednego biznesmena który ma dobre auto i jest bardzo sympatyczny...żartuje, uśmiecha się...może udaje ale jest OK:) Link Zgłoś
makova_panenka Re: To sa emocje. 03.08.13, 01:21 Dla mnie bardziej interesujące byłoby zestawienie gdzie rozpłaszczona dżdżownica na masce cieszy się największą popularnością. Link Zgłoś
klemens1 Re: To sa emocje. 03.08.13, 09:57 > Dla mnie bardziej interesujące byłoby zestawienie gdzie rozpłaszczona dżdżownic > a na masce cieszy się największą popularnością. Ludzie, co was spotkało w życiu, że znaczek na masce to kwestia życia lub śmierci? Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: To sa emocje. 03.08.13, 10:10 Dla mnie bardziej interesujące byłoby zestawienie gdzie rozpłaszczona dżdżownica na masce cieszy się największą popularnością. ---------- tam gdzie jest jadalna :-) jeep Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: rynek samochodow w Polsce 30.07.13, 16:27 Jednego nie rozumiem... Gdzie audi? Co się stało z tymi wszystkimi masturbatorami niemieckich plastików? Czyli prawda, że to klasa sama dla siebie - premium, super hiper. Rzecz nieosiągalna. Efekt niedostępności. Tylko skąd tego tałatajstwa tyle na drogach i w każdej wiejskiej zagrodzie? Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: jak to skąd 30.07.13, 18:14 Dobra sprzedaż Fabii jest dowodem na to że ludzie nie mają pieniędzy...36 tys.zł to wszystko ile mogą dać za nowe auto:)... Większość jednak i tak woli kupić używane auto za 15-20 tys.zł a pozostałe 15 tys.zł przepić ... przynajmniej użyją świata zamiast wszystko utopić w nowy kawałek blachy który jeździ tak samo jak 5 letni hehe ;-) Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: rynek samochodow w Polsce 30.07.13, 18:09 Rzecz nieosią > galna przy cenie gdzies tak od 150 k to troche nie osiagalna Link Zgłoś
poohdell Re: rynek samochodow w Polsce 31.07.13, 10:55 Marketing to jedno, a przekonania (żadna tam racjonalność) to drugie. Jakoś szału na tzw Zachodzie na Skodę nie widzę. Tylko w Polsce (oprócz Czech) to lider rynku. Więc po prostu Skoda przystaje do naszych specyficznych gustów i tyle. Dla nas liczy się np. przede wszystkim wielkość bagażnika i ja tego kryterium do końca nie rozumiem, ale tak to wygląda. A po drugie: cena (i wcale Skoda tania nie jest - jeśli ktoś myśli o jakimś lepszym wypasie), awaryjność ("Skoda sie nie psuje a części są tanie" - tez mit). Link Zgłoś
wowo5 Re: rynek samochodow w Polsce 31.07.13, 15:57 Mowienie o rynku samochodowym w Polsce bez wspomnienia importu aut uzywanych to jak rozmowa o obiedzie ograniczona do deseru. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: rynek samochodow w Polsce 31.07.13, 17:26 wowo5 napisał: > Mowienie o rynku samochodowym w Polsce bez wspomnienia importu aut uzywanych to > jak rozmowa o obiedzie ograniczona do deseru. Delikatnie powiedziane... Nowych aut nikt nie kupuje bo tracą 50% wartości w 4 lata!!! Jeśli w 2010 roku import aut używanych wyniósł 722 000 szt a sprzedaż nowych aut wyniosła około 300 000 szt to na każde jedno auto kupione w salonie przypadają kupione 3 auta używane!!! Jeśli mówimy o rynku samochodów w Polsce to większość sprzedaży to auta UŻYWANE !!! hehe ;-) Link Zgłoś
gzesiolek Re: rynek samochodow w Polsce 01.08.13, 10:53 Hmmm... 33% to dla Ciebie "nikt nie kupuje" to juz za czasow jednomyslnej partii takich cyrkow nie robili ;) Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: rynek samochodow w Polsce 01.08.13, 13:48 gzesiolek napisał: > Hmmm... 33% to dla Ciebie "nikt nie kupuje" to juz za czasow jednomyslnej parti > i takich cyrkow nie robili ;) "Nikt nie kupuje" to przenośnia:) Chodziło o to by podkreślić że 300 tys.szt. - sprzedaż nowych a 722 000 szt. - sprzedaż używanych to OGROMNA różnica :) Link Zgłoś
jeepwdyzlu trafieni, zatopieni :-) 01.08.13, 11:54 nie lubię skody ale octawia jest poza konkurencją focus? za mały auris? tak samo, w dodatku rozsądną cenę ma golec civic? za drogi i za agresywnie narysowany golf? nie każdy jest emerytem z Rostocku w dodatku wyposażony kosztuje krocie megane? małe, ale przynajmniej tanie.. no ale to francuz 308? bez jaj, za chwilę nowy model alfa? żeby życie spędzać w garażu? fiat? nie ma sensownego modelu C nie mówiąc o D opel? ciężki, ma wady golfa i nietani cruse? no może, ale skoda lepsza A klasa średnia? passat za drogi MOŻE mondeo - zaraz nowy model więc stary staniał avensis? fajnie, ale cenę trzyma ten z małym motorem mazda 6? accord? - wszystko za drogie Zatem octavia rules! Co było do udowodnienia :-) jeep Link Zgłoś
klemens1 Re: trafieni, zatopieni :-) 01.08.13, 12:14 > nie lubię skody > (...) > Zatem octavia rules! > Co było do udowodnienia :-) Strach pomyśleć, co by było, gdyby nie awersja co poniektórych "bo to skoda". Inne marki by po prostu nie istniały, ale dzięki emocjonalnemu podejściu mają rację bytu. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: trafieni, zatopieni :-) 01.08.13, 13:53 klemens1 napisał: > > nie lubię skody > > (...) > > Zatem octavia rules! > > Co było do udowodnienia :-) > > Strach pomyśleć, co by było, gdyby nie awersja co poniektórych "bo to skoda". I > nne marki by po prostu nie istniały, ale dzięki emocjonalnemu podejściu mają ra > cję bytu. Też mam awersję do Skody...Zamiast Fabii I kupiłem Polo IV...silniki te same, części te same a jakby lepiej się czuję...Polo ma swoją historię i styl a Fabię kupują emeryci ze wsi;-) Link Zgłoś
klemens1 Re: trafieni, zatopieni :-) 01.08.13, 15:19 > Też mam awersję do Skody...Zamiast Fabii I kupiłem Polo IV...silniki te same > , części te same a jakby lepiej się czuję...Polo ma swoją historię i styl a Fab > ię kupują emeryci ze wsi;-) No bo Polo to tak jakby trochę premium w porównaniu do fabii. Oto co znalazłem przeszukując zasoby światowej sieci, bardzo ciekawa opinia: Na mnie auto klasy premium oddziaływuje w przeciwny do zakładanego celu sposób... Gdy widzę kogoś w aucie premium to wcale nie myślę że jest on lepszym człowiekiem niż ja, miłym,grzecznym...przeciwnie...Na 80% to bogaty buc...może nikt go nie kocha?,ma niską samoocenę i dla jej podniesienia kupił luksusowe auto żeby szpanować? może wydłuża nim przysłowiowego ptaszka? Nie sposób się nie zgodzić. Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: trafieni, zatopieni :-) 01.08.13, 15:31 Po pierwsze - nikt tu nie wydaje miliona na samochód Po drugie - to TY misiaczek piszesz: Gdy widzę kogoś w aucie premium to wcale nie myślę że jest on lepszym człowiekiem niż ja... Kompleksy SAM STAWIASZ tezę i sam się z nią nie zgadzasz! jeep Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 13:23 jeepwdyzlu napisał: > Po pierwsze - nikt tu nie wydaje miliona na samochód > Po drugie - to TY misiaczek piszesz: > Gdy widzę kogoś w aucie premium to wcale nie myślę że jest on lepszym człowieki > em niż ja... > > Kompleksy > SAM STAWIASZ tezę i sam się z nią nie zgadzasz! > > jeep Po pierwsze jakiego miliona? Pisałem że 300 000 zł... Po drugie : żadne kompleksy...kompleksy to mają ci którzy kupują auto premium nie dlatego że to solidne auto a po to by się lansować i zwracać na siebie uwagę...widocznie inaczej zwrócić uwagi nie potrafią;-) Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 13:19 klemens1 napisał: > > Też mam awersję do Skody...Zamiast Fabii I kupiłem Polo IV...silniki te s > ame> > , części te same a jakby lepiej się czuję...Polo ma swoją historię i styl > a Fab> > ię kupują emeryci ze wsi;-) > > No bo Polo to tak jakby trochę premium w porównaniu do fabii. Oto co zna > lazłem przeszukując zasoby światowej sieci, bardzo ciekawa opinia: > > Na mnie auto klasy premium oddziaływuje w przeciwny do zakładanego celu spos > ób... > Gdy widzę kogoś w aucie premium to wcale nie myślę że jest on lepszym człowieki > em niż ja, miłym,grzecznym...przeciwnie...Na 80% to bogaty buc...może nikt go n > ie kocha?,ma niską samoocenę i dla jej podniesienia kupił luksusowe auto żeby s > zpanować? może wydłuża nim przysłowiowego ptaszka? > > Nie sposób się nie zgodzić. Manipulujesz moje wypowiedzi!!! Polo w porównaniu to Fabii to premium (czytaj:Polo jest lepsze od Fabii a nie że należy do klasy aut premium!)... Klasa aut Premium to Audi, Mercedes i BMW...cienki manipulant jesteś :) hehe Link Zgłoś
klemens1 Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 14:08 > Manipulujesz moje wypowiedzi!!! Polo w porównaniu to Fabii to premium Przecież napisałem: No bo Polo to tak jakby trochę premium w porównaniu do fabii. A twoja wypowiedź świadczy o tym, że trochę bardziej "premium" chcesz być, a posiadacze fabii kojarzą ci się z wiejskimi emerytami. Jak sam zauważyłeś, takie podejście świadczy o niskiej samoocenie, tudzież o rozmiarach penisa. Pisanie całych postów boldem też o tym świadczy. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 14:41 klemens1 napisał: > > Manipulujesz moje wypowiedzi!!! Polo w porównaniu to Fabii to premium > > Przecież napisałem: > No bo Polo to tak jakby trochę premium w porównaniu do fabii. > > A twoja wypowiedź świadczy o tym, że trochę bardziej "premium" chcesz być, a po > siadacze fabii kojarzą ci się z wiejskimi emerytami. Jak sam zauważyłeś, takie > podejście świadczy o niskiej samoocenie, tudzież o rozmiarach penisa. > Pisanie całych postów boldem też o tym świadczy. O! Widzicie go? Znawca penisów się odezwał ;-) To powiedz dlaczego Polo jest droższe od Fabii z tego samego rocznika skoro to te same części? No widzisz...może dlatego że jest lepsze, lepiej postrzegane? Jest trochę bardziej premium a nie: klasa premium która kosztuje majątek:) Polo to coś lepszego za rozsądne pieniądze...trudno autem takim jak Polo wydłużać ptaszka...ale przynajmniej nie jest tak wsiowe jak Fabia:) Link Zgłoś
klemens1 Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 16:45 > trudno autem takim jak Polo wydłużać ptaszka...ale przynajmniej nie > jest tak wsiowe jak Fabia:) Jak widać, u ciebie to jednak działa. Uzasadnienie podałeś. Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: trafieni, zatopieni :-) 01.08.13, 13:56 nie przejmoj sie , rynk motoryzacyjny to nie tylko padol lez nad wisla zreszta dla duzych graczy raczej marginalny poza skoda oczywiscie a na zachodzie moga dolozyc te pare groszy zeby nie patrzec na zielona kurke Link Zgłoś
klemens1 Re: trafieni, zatopieni :-) 01.08.13, 15:17 > nie przejmoj sie , rynk motoryzacyjny to nie tylko padol lez nad wisla Co w niczym nie zmienia tego co napisałem wcześniej. No chyba że ten rynek to sami bogacze jeżdżący wyłącznie super-brykami. Ale chyba jednak nie. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 13:26 klemens1 napisał: > > nie przejmoj sie , rynk motoryzacyjny to nie tylko padol lez nad wisla > > Co w niczym nie zmienia tego co napisałem wcześniej. > No chyba że ten rynek to sami bogacze jeżdżący wyłącznie super-brykami. Ale chy > ba jednak nie. Dla jednego bogaczem jest gość w nowym aucie klasy premium a dla rencisty bogaczem jest posiadacz nowej Fabii ;-) Można też mieć pieniądze i drogie auto a być biednym...biedota umysłowa i moralna jest najbardziej przykra:) Link Zgłoś
klemens1 Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 14:10 > biedota umysłowa i moralna jest najbardziej przykra:) Nie musisz się zwierzać, i tak już dałeś wystarczająco dużo dowodów żeby określić twoje problemy. Jeżeli ci to pomoże, współczuję. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 14:46 klemens1 napisał: > > biedota umysłowa i moralna jest najbardziej przykra:) > > Nie musisz się zwierzać, i tak już dałeś wystarczająco dużo dowodów żeby określ > ić twoje problemy. Jeżeli ci to pomoże, współczuję. Znowu źle zrozumiałeś moją wypowiedź...biedota moralna to bogacz w luksusowej limuzynie który jest złym człowiekiem ale kreuje się na supermena...tzw. lans....ale co ja tobie będę tłumaczył skoro wszystko odnosisz do mnie:)? Link Zgłoś
gzesiolek Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 11:32 A ja nic nie mam do Skody jako marki... jakby byla dostepna SuperB 4x4 V6 z manualem to bym pewnie o innym aucie jako kolejne nie myslal... ale jak nie chce Turba, DSG to juz Skoda ma mi niewiele do zaoferowania... Poza tym nigdzie nie napisalem, ze Octavia jest zlym, autem, tylko, ze bynajmniej nie jest tanim... I w segmencie kompaktow znalazlbym cos odpowiedniejszego... bo Skoda proponuje Octavie jako cos wiecej niz kompakt i tak ja ceni... A tak szczerze jeep... Jakbys mial do wyboru nowego Accorda 2012 z 2litrowym benzyniakiem i w tej samej cenie nowa Octavie III 2013 z 1.4 TSI, wyposazenie zblizone, to co bys wybral? Porownuje ceny z maksymalnymi upustami dostepnymi w maj-czerwiec tego roku... Ja wzialbym Accorda... Nie dlatego, ze Skoda jest zlym autem, ale dlatego ze wg mnie Accord jest jednak nieco lepszym... Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 12:20 A tak szczerze jeep... Jakbys mial do wyboru nowego Accorda 2012 z 2litrowym benzyniakiem i w tej samej cenie nowa Octavie III 2013 z 1.4 TSI, wyposazenie zblizone, to co bys wybral? ---------- już wybrałem mam accorda ale 2,4 :-)) też pali mało mimo, że motor bez turbo i wolnossący Mimo wykształcenia politechnicznego - od 23 lat pracuję w sprzedaży, skończyłem odpowiednie studia podyplomowe, miałem nie wiem ile szkoleń marketingowych, pracuję na codzień z ludźmi z tej branży, sam miałem epizod (kilkuletni) w korporacji.. Należę do tych nielicznych (a przynajmniej tak sobie pochlebiam :-), którzy odróżniają sterowane informacje od prawdziwych... Na marginesie - już prawie zmieniłem swoje audi 6 na BMW X3 Ale waham się. Coraz mniej podoba mi się pomysł takiej zmiany. Mam wrażenie, że BMW opakowuje w klasę premium produkt dobry ale nie najlepszy (a tego oczekujesz) Np - silniki 6 cylindrowe. Odchodzą w BMW do lamusa albo półki cenowej powyżej premium. Że co? Że 4 cylindrowy jest lepszy bo mniej pali? O litr? Dwa? Mam to w dupie. Chcę 6 cylindrowy motor skoro mam wydać 200 tys Jak mam mieć 2 litrowy 4 cylindrowy to kupię CRV i zapłacę 100 tys mniej. Tak - próbują nami cały czas manipulować. Dlatego lubię to forum, bo nie dość że miejscami zabawnie, ale jest tu mnóstwo przenikliwych i mądrych ludzi. Ściski jeep Link Zgłoś
gzesiolek Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 12:53 Jak juz wracasz do watku marketingu... Ja do rynku motoryzacyjnego jestem mocno uprzedzony, ot nie lubie jak sie wciska kit ludziom, a na tym rynku wciskanie kitu jest wszechobecne... Jeszcze 5 lat temu zadna prasa nie zajaknela sie nawet o tym, ze kupno turbodiesla w niektorych przypadkach jest niekorzystne... Tluklo sie ludziom do glowy, ze TDI to marzenie, bo malo pali, szybko jezdzi i to przeciez diesel (znaczy ze niezawodny)... Nagle po tym jak zaczeto promowac TSI, info w prasie sie odwrocilo... i juz atakuje zewszat, ze diesel jest super ale tylko wtedy gdy duze przebiegi i jazda w trasie (jakby wczesniej tak nie bylo) a tak to TSI... Wbija sie do glowy ludziom ze bez turbo jazdy nie ma... ze turbopierdziolki sa rownie szybkie a pala kropelke... No i wg Ciebie jaki milosnik motoryzacji przejdzie bez bolu nad znikajacymi z rynku V6, V8, R6... gdy wszedzie tylko R4 czy nawet R3, R2 z doladowaniem... A w prasie tego typu to raczej milosnicy powinni pracowac... Albo jakos nikt w prasie nie podejmuje proby zmiany sposobu naliczania akcyzy, bo ta placona od pojemnosci silnika ponad 2dm3 to jakis chory pomysl... Ja tam wole 2.4 Accorda czy nowa 2.5 Mazdy... nie mowiac o klasycznych Vkach... niz turbopierdziolki... zwlaszcza ze te "duuuze" nie pala duzo wiecej od silnikow doladowanych tej samej mocy... no ale coz... wymusza sie na nas zmiane myslenia... Widzisz reklama i marketing sprzedazy produktu to jedno, a PR, dzialania wizerunkowe, promowanie okreslonych technologii to drugie... I rozumiem, ze Ty tak latwo mu nie ulegasz, ale ja ze swego doswiadczenia i swojego poznania wiem, ze bez marketingu takiej przewagi Skoda+VW nad reszta by nie bylo.... Link Zgłoś
klemens1 Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 13:09 > Wbija sie do glowy ludziom ze bez turbo jazdy nie ma... ze turbopierdziolki sa > rownie szybkie a pala kropelke... Pewną luką w twoim rozumowaniu jest to, że wielu ludzi do tego wniosku, który niby jest wciskany, doszło samodzielnie. Z turbiną jeździ się nieporównywalnie lepiej niż bez. I ten silnik dużo mniej pali - sprawdzone w praktyce. V6? Bardzo chętnie - miałem takie auto, tylko szkoda że cena wyrzuca z butów. Jeżeli już piszesz o tłuczeniu ludziom głupot do głowy, to szkoda że pominąłeś epokę "16V' gdzie kuszono mocą maksymalną i przyspieszeniem 0-100. Tylko że 2.0 150 KM jeździło gorzej od starego, dwuzaworowego 2.0 115 KM, a 192 KM (24V) gorzej od 167 KM (12V). Przy piłowaniu do odcięcia owszem - konie z 4 zaworów się ujawniały, ale wcześniej to były jedynie zagłodzone szkapy. No ale moc jest ... a głupiemu klientowi już iskry się sypią z oczu na myśl jak będzie przyspieszał. Link Zgłoś
gzesiolek Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 13:32 Masz racje, ze kwestia tego czego klient sie spodziewal... Bo jak ktos mial jeden styl jazdy i wsiadl do auta ktore wymagalo innego, to musial niezle klnac... Bo taka Honda wg Twojego podejscia ma fatalne silniki... moc dostepna wysoko, maks moment niziutki... Ale jak sie przyzwyczailem do Hondy i wsiadlem do Europejczyka (z Civica VI 1.4 90KM na Octavie I 1.6 102KM) to sie nie moglem nadziwic jak po wcisnieciu gazu wolno nabiera obrotow... Bo moment niby mial wiekszy, moc maksymalna dostepna nizej, ale to w Hondzie moc ta byla szybciej dostepna od wcisniecia gazu, bo silnik znacznie szybciej wchodzil na obroty...no i Civic byl 150kg lzejszy... i jezdzil jak diabel... Kumpel ktory mial pierwsza A4 z wolnossacym 1.8 nie chcial mi uwierzyc ze mam pod maska taki maly silniczek... Poza tym nigdzie nie napisalem ,ze autem z turbo pierdziolkiem jezdzi sie gorzej... Po prstu uwazam, ze nie jest az tak rozowo jak to sie przedstawia, a jakos tak uwazam, ze im mniej rzeczy w aucie ktore moga sie spierniczyc tym lepiej... Dlatego cenie proste, niewysilone rozwiazania... Ty wolisz komfort tego, ze wyprzedzasz bez zagluszania radia i ze nie musisz redukowac tylko mozesz gaz traktowac zero-jedynkowo... a ja wole pewnosc, ze silnik po 300tys bedzie igla (tak bylo we wspomnianej staruszce Hondzie, w wieku 13lat i 266tys km przebiegu na hamowni pokazalo moc maks. 92KM, pozniej dalej jezdzila w rodzinie i dopiero w tym roku poszla poza rodzine z przebiegiem ok 300tys km... i silnik to byla jedna z tych rzeczy ktora nie wymagala ingerencji... Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 13:50 gzesiolek napisał: > Dlatego cenie proste, niewysilone rozwiazania... Ty wolisz komfort tego, ze wyp > rzedzasz bez zagluszania radia i ze nie musisz redukowac tylko mozesz gaz trakt > owac zero-jedynkowo... a ja wole pewnosc, ze silnik po 300tys bedzie igla (tak > bylo we wspomnianej staruszce Hondzie, w wieku 13lat i 266tys km przebiegu na h > amowni pokazalo moc maks. 92KM, pozniej dalej jezdzila w rodzinie i dopiero w t > ym roku poszla poza rodzine z przebiegiem ok 300tys km... i silnik to byla jedn > a z tych rzeczy ktora nie wymagala ingerencji... > Póki wysilone auto (z litra 120 KM) jest nowe to można jeździć...gorzej gdy ktoś będzie chciał kupić to wysilone cacko jako używane z przebiegiem 200 000 km...a jeśli do tego licznik był kręcony i jest 300 tys.km to silnik do remontu...a w niewysilonym silniku wolnossącym jeśli licznik kręcony ma naprawdę 300 000 km to i tak jeszcze trochę pojeździ:) Link Zgłoś
klemens1 Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 14:00 > Ale jak sie przyzwyczailem do Hondy i wsiadlem do Europejczyka (z Civica VI 1.4 > 90KM na Octavie I 1.6 102KM) to sie nie moglem nadziwic jak po wcisnieciu gazu > wolno nabiera obrotow... Nie ważne czy szybko nabiera obrotów - ważne czy szybko nabiera prędkości. Octavia nie ma silników szlifierkowych jak honda, więc ma dłuższe przełożenia, co nie oznacza że gorzej przyspiesza. No i przynajmniej słychać coś poza wyciem silnika przy 140 km/h. BTW. - 1.4 tsi ma przy 140 km/h 3 krpm. Ile ma civic? Fajnie się jedzie dwupasmówką na wakacje? > Kumpel ktory mial pierwsza A4 z wolnossacym 1.8 nie chcial mi uwierzyc ze mam p > od maska taki maly silniczek... Przejedź się nowym 1.4 tsi. Mina ludzi, którym dałem się przejechać i poinformowałem że to taki silnik, po wciśnięciu gazu na II biegu - bezcenna. Tępy wyraz niedowierzania pojawiał się zresztą przy wciśnięciu gazu na każdym biegu. > ja wole pewnosc, ze silnik po 300tys bedzie igla Obawiam się, że hondowskie "niewysilone" silniki już takie "iglane" nie są. Poza tym mam w dupie co będzie z silnikiem po 300 tys. - mój przebieg roczny to poniżej 15 tys. rocznie i zmiana auta na nowe po ok. 5-7 latach. Nie mam zamiaru się katować jakimś pełzaczem, który bez pogonienia obrotami nie będzie raczył jechać, żeby za 25 lat był "igła". Poza tym - auto to nie tylko silnik. Miałem kiedyś starego safrane, w którym psuło się wszystko na potęgę, a silnik przy 240 tys. był w stanie idealnym (słowa mechanika, który go trochę rozebrał, bo przez własną głupotę skrzywiłem korbowód). Tylko co z tego, skoro co miesiąc coś się sypało? Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 14:59 klemens1 napisał: > > Ale jak sie przyzwyczailem do Hondy i wsiadlem do Europejczyka (z Civica > VI 1.4> > 90KM na Octavie I 1.6 102KM) to sie nie moglem nadziwic jak po wcisnieciu > gazu wolno nabiera obrotow... > Przejedź się nowym 1.4 tsi. Mina ludzi, którym dałem się przejechać i poinformo > wałem że to taki silnik, po wciśnięciu gazu na II biegu - bezcenna. Tępy wyraz > niedowierzania pojawiał się zresztą przy wciśnięciu gazu na każdym biegu. Powiedz klemensiku ileś zapłacił za swoje turbo-wysilone cudo ? 60 tys.zł? 70 tys.zł? a ile stracisz na wartości? Za wolnossącą benzynówkę w dobrym stanie dałbyś 15 tys.zł...50 tys.zł mniej...sporo co? Of course - mina niedowierzania jest tu na miejscu ;-) > > > ja wole pewnosc, ze silnik po 300tys bedzie igla > > Obawiam się, że hondowskie "niewysilone" silniki już takie "iglane" nie są. Poz > a tym mam w dupie co będzie z silnikiem po 300 tys. - mój przebieg roczny to po > niżej 15 tys. rocznie i zmiana auta na nowe po ok. 5-7 latach. Nie mam zamiaru > się katować jakimś pełzaczem, który bez pogonienia obrotami nie będzie raczył j > echać, żeby za 25 lat był "igła". Teraz masz wszystko d.....e , ale po 7 latach będzie ci ciężko sprzedać swoje cudo... jeśli nawet znajdzie się amator to kupi go za przysłowiową czapkę śliwek bo będzie wiedział że te wysilone silniki po 7 latach już powoli kończą swój żywot tym bardziej jeśli były żyłowane podczas jazdy hehe;-) Link Zgłoś
klemens1 Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 17:15 > Powiedz klemensiku ileś zapłacił za swoje turbo-wysilone cudo ? 60 tys.zł? 7 > 0 tys.zł? a ile stracisz na wartości? Za wolnossącą benzynówkę w dobrym stanie > dałbyś 15 tys.zł...50 tys.zł mniej...sporo co? Of course - mina niedowierzania > jest tu na miejscu ;-) Zapłaciłem lekko ponad 80 tys. Na wartości stracę ok. 60 tys. albo więcej. Benzynówka w dobrym stanie jest trudna do odnalezienia, więc nie opłaca mi się kupować wraka do którego będę dopłacał 5 tys. rocznie. Poza tym wolnossaki mnie nie interesują. Nie wiem o co ci chodzi z miną niedowierzania - podejrzewam że masz poczucie że Amerykę odkryłeś - typowe dla przygłupów którzy chcą zaimponować ogółowi wiedzą o czymś, co jest dla każdego oczywiste. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 17:59 klemens1 napisał: > > Powiedz klemensiku ileś zapłacił za swoje turbo-wysilone cudo ? 60 tys.zł > ? 7 > > 0 tys.zł? a ile stracisz na wartości? Za wolnossącą benzynówkę w dobrym s > tanie > > dałbyś 15 tys.zł...50 tys.zł mniej...sporo co? Of course - mina niedowier > zania > > jest tu na miejscu ;-) > > Zapłaciłem lekko ponad 80 tys. > Na wartości stracę ok. 60 tys. albo więcej. > Benzynówka w dobrym stanie jest trudna do odnalezienia, więc nie opłaca mi się > kupować wraka do którego będę dopłacał 5 tys. rocznie. Poza tym wolnossaki mnie > nie interesują. > > Nie wiem o co ci chodzi z miną niedowierzania - podejrzewam że masz poczucie że > Amerykę odkryłeś - typowe dla przygłupów którzy chcą zaimponować ogółowi wiedz > ą o czymś, co jest dla każdego oczywiste. > To po co wraka chcesz kupować? Trzeba dobrze poszukać i za 20-25 tysięcy miałbyś w dobrym stanie wolnossaka a nie wraka ...a tak to stracisz na nowym aż 60 tys.zł...nie mówiąc już o wątpliwej niezawodności i długowieczności tych nowoczesnych "cudów techniki"...do tego innych wyzywasz od przygłupów a sam jesteś kim? geniuszem ekonomicznym który traci krocie na wartości nowego auta ? czy królikiem doświadczalnym który testuje niezawodność nowych modeli i silników? powodzenia:) Link Zgłoś
klemens1 Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 22:27 Kupienie nie-wraka jest trudne i wymaga długich poszukiwań. Nie chcę wolnossaka. Nie chcę długowiecznego silnika. Mam głęboko w dupie, ile tracę na nowym. Jesteś przygłupem, bo piszesz o utracie wartości nowego jakby to była wiedza tajemna. Pochwal się jeszcze że wiesz ile to 2+2, bo na oprocentowaniu kredytu się wykładasz. Faceci o niskiej samoocenie i/lub krótkim penisie piszą całe posty boldem. Wystarczająco prosto ci odpowiedziałem? Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: trafieni, zatopieni :-) 03.08.13, 10:44 klemens1 napisał: > Kupienie nie-wraka jest trudne i wymaga długich poszukiwań. Tak.Trzeba szukać, chodzić oglądać kilka tygodni...ale warto szukać bo 50% taniej niż w salonie:) > Nie chcę wolnossaka. > Nie chcę długowiecznego silnika. Ale 90% kupujących chce coś trwałego > Mam głęboko w dupie, ile tracę na nowym. ale 90% kupujących nie ma w dupie ile traci na nowym:) > Jesteś przygłupem, bo piszesz o utracie wartości nowego jakby to była wiedza ta > jemna. A tobie brak kultury osobistej bo wyzywasz od przygłupów. To nie wiedza tajemna...to argument w dyskusji ...Statystycznie pieniądze są na pierwszym lub drugim miejscu jako kryterium wyboru samochodu Pochwal się jeszcze że wiesz ile to 2+2, bo na oprocentowaniu kredytu si > ę wykładasz. Nie wykładam się...napisałem prawdę że się nie opłaca brać kredytu nas nowe auto! > Faceci o niskiej samoocenie i/lub krótkim penisie piszą całe posty boldem. Piszę boldem żeby do ciebie dotarło...choć marna nadzieja:) > > Wystarczająco prosto ci odpowiedziałem? Nie! Link Zgłoś
klemens1 Re: trafieni, zatopieni :-) 03.08.13, 11:50 > Ale 90% kupujących chce coś trwałego > ale 90% kupujących nie ma w dupie ile traci na nowym:) I co to ma za znaczenie? Jak ktoś się czymś przejmuje, to dlaczego ja też miałbym mieć ten problem? > To nie wiedza tajemna...to argument w dyskusji ... Ten argument każdy zna, a ty po jego przedstawieniu spodziewałeś się zdziwienia. Typowe dla przygłupa. Oto cytat dla przypomnienia: Za wolnossącą benzynówkę w dobrym stanie dałbyś 15 tys.zł...50 tys.zł mniej...sporo co? Of course - mina niedowierzania jest tu na miejscu Tak na marginesie - nazywanie ciebie przygłupem nie jest wyzywaniem, lecz stwierdzeniem faktu. Po prostu odpowiednio się zachowujesz. > napisałem prawdę że się nie opłaca brać kredytu nas nowe auto! I w OSOBNYM poście policzyłeś ile będą kosztować odsetki. > > Faceci o niskiej samoocenie i/lub krótkim penisie piszą całe posty boldem. > Piszę boldem żeby do ciebie dotarło...choć marna nadzieja Dotarło do mnie (i generalnie do wszystkich) że masz niską samoocenę i chcesz rozpaczliwie zaistnieć, więc nie masz się czego obawiać pod kątem niezrozumienia twoich problemów. Ale jeżeli nie jesteś wystarczająco przekonany co do skuteczności informowania o swoich traumach, uzewnętrzniaj je nadal - przecież to nie jest zakazane. > > Wystarczająco prosto ci odpowiedziałem? > Nie! Wiem, to było pytanie retoryczne. Normalny by już dawno pojął. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: trafieni, zatopieni :-) 03.08.13, 12:46 klemens1 napisał: > I co to ma za znaczenie? Jak ktoś się czymś przejmuje, to dlaczego ja też miałb > ym mieć ten problem? Nie zrozumiałeś...pisałem tu o sytuacji na rynku a nie o tobie...jednym spośród milionów > > To nie wiedza tajemna...to argument w dyskusji ...> > Ten argument każdy zna, a ty po jego przedstawieniu spodziewałeś się zdziwienia > . Typowe dla przygłupa. Po tobie niczego się nie spodziewałem prócz wyzwisk:) > > Tak na marginesie - nazywanie ciebie przygłupem nie jest wyzywaniem, lecz stwie > rdzeniem faktu. Nazywanie kogokolwiek przygłupem to prostactwo. > > > Faceci o niskiej samoocenie i/lub krótkim penisie piszą całe posty > boldem. > > Piszę boldem żeby do ciebie dotarło...choć marna nadzieja > > Dotarło do mnie (i generalnie do wszystkich) że masz niską samoocenę i chcesz r > ozpaczliwie zaistnieć, To ty masz niską samoocenę wyzywając mnie od przygłupów...poniżasz innych żeby poczuć się lepiej...zauważ że ja nikogo nie wyzywam od przygłupów,nawet ciebie! bo mam kulturę! Tym się różnimy....:) > > > > Wystarczająco prosto ci odpowiedziałem? > > Nie! > > Wiem, to było pytanie retoryczne. Normalny by już dawno pojął. Retoryczne pytanie to takie bez odpowiedzi...ja dałem odpowiedź więc nie jest retoryczne...Szkoda że nie pojąłeś:) > Link Zgłoś
klemens1 Re: trafieni, zatopieni :-) 04.08.13, 11:52 > > I co to ma za znaczenie? Jak ktoś się czymś przejmuje, to dlaczego ja też > miałb > > ym mieć ten problem? > Nie zrozumiałeś...pisałem tu o sytuacji na rynku a nie o tobie...jednym spoś > ród milionów To ty nie zrozumiałeś - nawet sam siebie. Najpierw pytałeś mnie ile wydam i czy wiem ile stracę na wartości, a później coś o 90% ludzi którzy mają inne podejście ode mnie. Stąd moje pytanie, jakie znaczenie ma dla mnie podejście tych pozostałych ludzi? Po co w ogóle o tym piszesz? > > Ten argument każdy zna, a ty po jego przedstawieniu spodziewałeś się zdzi > wienia > > . Typowe dla przygłupa. > Po tobie niczego się nie spodziewałem prócz wyzwisk Żadnych wyzwisk pod twoim adresem nie kieruję, zamiast tego używam argumentów, na które nie odpowiadasz. > > Wiem, to było pytanie retoryczne. Normalny by już dawno pojął. > Retoryczne pytanie to takie bez odpowiedzi...ja dałem odpowiedź więc nie jest retoryczne...Szkoda że nie pojąłeś Pytanie retoryczne - figura stylistyczna i retoryczna; pytanie zadane nie dla uzyskania odpowiedzi, lecz w celu skłonienia odbiorcy do przemyśleń na określony temat, podkreślenia wagi problemu; ewentualnie pytanie, na które odpowiedź jest oczywista. Zajmij się lepiej doradztwem kredytowym - w trudniejsze zwroty nie wnikaj. Tyle chociaż pojmij. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: trafieni, zatopieni :-) 04.08.13, 13:57 klemens1 napisał: > > > . Typowe dla przygłupa. > > Po tobie niczego się nie spodziewałem prócz wyzwisk > > Żadnych wyzwisk pod twoim adresem nie kieruję, zamiast tego używam argumentów, > na które nie odpowiadasz. Wyzywasz...Nawet kulturalnie nie potrafisz człowieka urazić tylko tak prostacko! Przygłup to słowo obraźliwe czyli wyzwisko! Mamusia nie uczyła że tak się nie mówi do ludzi? Zrób eksperyment: Podejdź do niebieskiego misiaczka na ulicy i powiedz "cześć przygłupie"... Pewnie się nie obrazi bo przecież jak sam twierdzisz "to nie jest wyzywanie" hehe:) > > > > Wiem, to było pytanie retoryczne. Normalny by już dawno pojął. > > Retoryczne pytanie to takie bez odpowiedzi...ja dałem odpowiedź więc nie > jest retoryczne...Szkoda że nie pojąłeś > > Pytanie retoryczne - figura stylistyczna i retoryczna; pytanie zadane nie dl > a uzyskania odpowiedzi, lecz w celu skłonienia odbiorcy do przemyśleń na określ > ony temat, podkreślenia wagi problemu; ewentualnie pytanie, na które odpowie > dź jest oczywista. Na twoje pytanie retoryczne odpowiedź jest oczywista ale inna niż twoja:) Link Zgłoś
klemens1 Re: trafieni, zatopieni :-) 04.08.13, 21:58 > Przygłup to słowo obraźliwe czyli wyzwisko! Więc nie zachowuj się tak jak przygłup. Bo jeżeli tak się zachowujesz, to jest to stwierdzenie faktu, a nie wyzwisko. Nawet sam siebie nie rozumiesz. Najpierw pytałeś mnie ile wydam i czy wiem ile stracę na wartości, a później coś o 90% ludzi którzy mają inne podejście ode mnie. Stąd moje pytanie, jakie znaczenie ma dla mnie podejście tych pozostałych ludzi? Po co w ogóle o tym piszesz? I jeszcze to odkrywanie Ameryki "nowy traci na wartości", "mina niedowierzania" + pisanie boldem świadczące o odtrąceniu przez najbliższe otoczenie. > Na twoje pytanie retoryczne odpowiedź jest oczywista ale inna niż twoja Byłbym zapomniał - typowe dla przygłupa jest pouczanie kogoś co znaczy dany zwrot przy nieznajomości przez przygłupa tego zwrotu. Przykład: Retoryczne pytanie to takie bez odpowiedzi...ja dałem odpowiedź więc nie jest retoryczne...Szkoda że nie pojąłeś Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: trafieni, zatopieni :-) 05.08.13, 14:54 klemens1 napisał: > > Przygłup to słowo obraźliwe czyli wyzwisko! > > Więc nie zachowuj się tak jak przygłup. Bo jeżeli tak się zachowujesz, to jest > to stwierdzenie faktu, a nie wyzwisko. > Nawet sam siebie nie rozumiesz. > Najpierw pytałeś mnie ile wydam i czy wiem ile stracę na wartości, a później co > ś o 90% ludzi którzy mają inne podejście ode mnie. Stąd moje pytanie, jakie zna > czenie ma dla mnie podejście tych pozostałych ludzi? Po co w ogóle o tym piszes > z? > I jeszcze to odkrywanie Ameryki "nowy traci na wartości", "mina niedowierzania" > + pisanie boldem świadczące o odtrąceniu przez najbliższe otoczenie. Nie zachowuję się jak przygłup...Przeciwnie! To ty masz problemy ze zrozumieniem...:) 90% kupujących kieruje się ceną...Jak to co cię obchodzą inni? Przecież tytuł tego wątku to "rynek samochodów w Polsce" a nie "fascynacje motoryzacyjne klemensika" dlatego pisałem o ogóle kupujących a nie o jednym:) To tak trudno zrozumieć? A od przygłupów wyzywaj sobie kolegę z podwórka jeśli ci na to pozwoli! Tam kieruj swe prostackie odzywki! > > > Na twoje pytanie retoryczne odpowiedź jest oczywista ale inna niż twoja > > Byłbym zapomniał - typowe dla przygłupa jest pouczanie kogoś co znaczy dany zwr > ot przy nieznajomości przez przygłupa tego zwrotu. Przykład: > Retoryczne pytanie to takie bez odpowiedzi...ja dałem odpowiedź więc nie jes > t retoryczne...Szkoda że nie pojąłeś Hehe...kąśliwie ci odpowiedziałem co? cóż...szkoda że nie dotarło i dalej od przygłupów wyzywasz...nic nie nie nauczyłeś:) heh... Link Zgłoś
klemens1 Re: trafieni, zatopieni :-) 05.08.13, 18:38 > 90% kupujących kieruje się ceną...Jak to co cię obchodzą inni? Przeci > eż tytuł tego wątku to "rynek samochodów w Polsce" a nie "fascynacje motoryzacy > jne klemensika" To dlaczego pytałeś ile ja zapłacę i ile ja stracę na wartości? Nadal nie rozumiesz nawet sam siebie. > > Byłbym zapomniał - typowe dla przygłupa jest pouczanie kogoś co znaczy da > ny zwr > > ot przy nieznajomości przez przygłupa tego zwrotu. Przykład: > > Retoryczne pytanie to takie bez odpowiedzi...ja dałem odpowiedź więc n > ie jes > > t retoryczne...Szkoda że nie pojąłeś > > Hehe...kąśliwie ci odpowiedziałem co? cóż...szkoda że nie dotarło Dotarło, że próbowałeś się mądrzeć nt. "co to jest pytanie retoryczne", ale temat cię przerósł i że w związku z tym okazałeś się przygłupem. A co wg ciebie innego miało dotrzeć? Link Zgłoś
gzesiolek Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 15:19 Civic sie nie sypal, ale po tych 15-16latach po polskich drogach i przy polskich zimach wymagal ingerencji w nadkola, zeby ruda nie zjadla... Awarii zero... No i wraz z obrotami dla danego przełożenia proporcjonalnie nabierasz prędkości... a że w Hondzie im wyższe obroty tym chętniej się rozpędza i nabiera prędkości... Więc uwierz mi, w trasie od 80 do 120km/h Octavia 1.6 zbierała się znacznie słabiej niż Civic 1.4 (oczywiście mówie o wyciskaniu maksa)... bo jak w obu jechałeś na 5 to lepiej jechała Octavia, ale po redukcji... bez porównania... Przyznaje że przy 140km/h Civiciem sie nie dalo jezdzic bo dla niego 130km/h to byl maks rozsadnej jazdy... i wtedy sie dosc komfortowo jechalo... pow. sie juz meczyl... i kierowce nieco tez... W aktualnym moim Lancerze 1.5 109KM przy 140-150km/h jest ciszej niz przy 130km/h ;) Bo silnik jest glosniejszy przy 3400 rpm niz przy 4200 rpm... ten typ tak ma... Taka jak ja nazywam halas dziura... jezdzisz albo do 120km/h albo pow 140km/h I na wakacje 140-150km/h fajnie sie jedzie... Spokojnie kilkaset km za jednym zamachem biore i nie umieram... Ja tez kupuje auto na 6-8lat i na maks 200tys km, ale to nie znaczy, ze musze sie go pozbywac z mysla, a teraz niech sie ktos inny meczy... Wole, zeby jezdzil prawie do swojej smierci w rodzinie i nigdy nie zawiodl, niz cieszyc sie tym ze mi nic w te pare lat nie padlo... Aha co do silnikow Hondowskich... Jakos tak nie slyszalem zeby jakakolwiek beznyna miala problemy po 200tys km... generalnie przezywaja auta w ktorych sa zamontowane... a do TSI pod wzgledem dlugowiecznosci nawet nie bede porownywac... naprawde nie ma sensu... Co do jazdy TSI, jak ktos nigdy nie jechal silnikiem doladowanym to na pewno jest w delikatnym szoku, gdy silnik nie wyje a dostaje kopa po depnieciu... Fabia 1.2 TSI 85KM ktora ten 1000km zrobilem jezdzila przy predkosciach do 100km/h rownie dynamicznie co moj Lancer 109KM... Zgadzam sie, ze fajnie sie jezdzi TSI, zwlaszcza jak masz zapas mocy dostepny juz dosc nisko, ale bez przesady z oszczednoscia... Powyzsza Fabia spalila wiecej niz moj ciezszy pojazd na tych samych trasach... no ale ten 1.5 od Mitsu i Daimlera wciaz potrafi mnie zaskoczyc oszczednoscia... Ostatnio wraz z zona zrobilismy 975km na jednym baku... srednie spalanie ok 6l/100km... No ale tych kucykow mam nieco za malo... Nastepne auto (zapewne Mazda 6 2.0, chyba ze wypuszcza 2.5 z manualem i zmniejsza akcyze) chce miec juz z minimum 150KM bez doladowania... Link Zgłoś
klemens1 Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 17:34 > Civic sie nie sypal, ale po tych 15-16latach po polskich drogach i przy polskic > h zimach wymagal ingerencji w nadkola, zeby ruda nie zjadla... > Awarii zero... Tamten civic to ewenement. Znajomy ma 17-latka, nie wiem jak z rdzą, ale awarii tyle co napisałeś. > No i wraz z obrotami dla danego przełożenia proporcjonalnie nabierasz prędkości > ... a że w Hondzie im wyższe obroty tym chętniej się rozpędza i nabiera prędkoś > ci... Ująłbym to inaczej: im wyższe obroty tym normalniej zaczyna jechać. W tsi jedzie bardzo dobrze, a później normalnie - przy wyprzedzaniu wolę ten wariant. Zresztą - wiertarka męcząca siebie i kierowcę (jak sam to określiłeś) przy 130 to dla mnie nie samochód. Nie wytrzymam kilku godzin takiej jazdy. > Aha co do silnikow Hondowskich... Jakos tak nie slyszalem zeby jakakolwiek bezn > yna miala problemy po 200tys km... generalnie przezywaja auta w ktorych sa zamo > ntowane... a do TSI pod wzgledem dlugowiecznosci nawet nie bede porownywac... n > aprawde nie ma sensu... To zacne - jak honda zacznie robić zajebiście trwałe turbobenzyny, to pomyślę o tej marce. Póki co hondowskie silniki się dla mnie nie nadają - nie jeżdżę taksówką, nie jestem kurierem ani ph. Miałem silniki o różnej charakterystyce i więcej szlifierek nie chcę, nawet jeżeli przejadą 10 mln kilometrów. > Co do jazdy TSI, jak ktos nigdy nie jechal silnikiem doladowanym to na pewno je > st w delikatnym szoku, gdy silnik nie wyje a dostaje kopa po depnieciu... Ten jest szczególnym przypadkiem - w niskim zakresie obrotów przyspiesza jak 1.8. Więc pomimo tego że spodziewasz się jak powinno być, byłbyś zaskoczony. Poprzedni 1.4 jeździł gorzej. > Nastepne auto (zapewne Mazda 6 2.0, chyba ze wypuszcza 2.5 z manualem i zmniejs > za akcyze) chce miec juz z minimum 150KM bez doladowania... Dla mnie bez doładowania przydałoby się 300 KM - żeby dorównać silniczkowi doładowanemu o dwukrotnie mniejszej mocy ale w obrotach które mnie interesują. Link Zgłoś
jeepwdyzlu ale klemens 02.08.13, 20:11 Zresztą - wiertarka męcząca siebie i kierowcę (jak sam to określiłeś) przy 130 to dla mnie nie samochód. Nie wytrzymam kilku godzin takiej jazdy. ------------ civ 1,8 przy 130 do 145 jest cichusieńko Powyżej 150 zaczyna się hałas bagażnik w civie - też nie jest h... y jak napisałeś - chyba największy w klasie... Nie żebym Cię przekonywał, ale jak raz motor 1,8 w dwóch ostatnich generacjach to miodzio. I mało pali - wytrzymuje konkurencje z jednostkami doładowanymi a jest znacząco prostszy konstrukcyjnie... NIe trzeba go kręcić żeby spokojnie jeździć. Dla porządku tylko... Pozdro hondawbenzynie Link Zgłoś
klemens1 Re: ale klemens 02.08.13, 22:14 Pisaliśmy o accordzie w kontekście bagażnika i o 1.4 w civicu w kontekście hałasu. 1.8 w "ufo" jest beznadziejny - trzeba kręcić żeby jechał; jeżeli jest jakiś nowy z normalniejszym przebiegiem momentu, to OK. No i bagażnik w civicu chyba nie ma powyżej 590 l? Jak lubicie to co macie, to mnie nic do tego. Ja lubię moment z dołu i duży bagażnik (i tak pewnie boxa będę musiał dokupić), dlatego te długowieczności hondowskich silników są warte dla mnie tyle co dla was turbo w tsi. Każdy może sobie kupić to co lubi, tym bardziej że zdajemy sobie sprawę z wad i zalet swoich wyborów. Link Zgłoś
nfplakto Re: ale klemens 03.08.13, 11:29 Roznica w przyspieszeniu miedzy Honda Civic i Skoda Octaviia 3 w wersjach z automatem to juz wogole przepasc: Octavia 1.4 TSI 140KM DSG: 0-100 km/h w 8,6s Honda Civic 1.8 142KM Automat: 0-100 km/h w 10,9s. Toz to 2,3s, lata swietlne. Mam sie meczyc hondowska wiertarka, bo silnik wytrzyma 300 tys km? Link Zgłoś
klemens1 Re: ale klemens 03.08.13, 11:53 > Roznica w przyspieszeniu miedzy Honda Civic i Skoda Octaviia 3 w wersjach z aut > omatem to juz wogole przepasc: > > Octavia 1.4 TSI 140KM DSG: 0-100 km/h w 8,6s > Honda Civic 1.8 142KM Automat: 0-100 km/h w 10,9s. > > Toz to 2,3s, lata swietlne. Mam sie meczyc hondowska wiertarka, bo silnik wytrz > yma 300 tys km? Wg co poniektórych jesteś nienormalny i nieuleczalny. Najlepiej to jeździć starym mercedesem dieslem o mocy 55 KM, bo przejeżdżał 2 mln km. Z fanatyzmem nie wygrasz. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: ale klemens 03.08.13, 12:49 klemens1 napisał: > > Roznica w przyspieszeniu miedzy Honda Civic i Skoda Octaviia 3 w wersjach > z aut > > omatem to juz wogole przepasc: > > > > Octavia 1.4 TSI 140KM DSG: 0-100 km/h w 8,6s > > Honda Civic 1.8 142KM Automat: 0-100 km/h w 10,9s. > > > > Toz to 2,3s, lata swietlne. Mam sie meczyc hondowska wiertarka, bo silnik > wytrz > > yma 300 tys km? > > Wg co poniektórych jesteś nienormalny i nieuleczalny. Najlepiej to jeździć star > ym mercedesem dieslem o mocy 55 KM, bo przejeżdżał 2 mln km. > Z fanatyzmem nie wygrasz. Znowu stek wyzwisk...powinni za to kasować konto :) Link Zgłoś
klemens1 Re: ale klemens 04.08.13, 11:54 > > Wg co poniektórych jesteś nienormalny i nieuleczalny. Najlepiej to jeździ > ć star > > ym mercedesem dieslem o mocy 55 KM, bo przejeżdżał 2 mln km. > > Z fanatyzmem nie wygrasz. > > Znowu stek wyzwisk...powinni za to kasować konto Napiszę coś, co na pewno bardzo często słyszysz: Nie wpieprzaj się w dyskusję, gdy dorośli rozmawiają. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: ale klemens 04.08.13, 14:01 klemens1 napisał: > > > Wg co poniektórych jesteś nienormalny i nieuleczalny. Najlepiej to > jeździ > > ć star > > > ym mercedesem dieslem o mocy 55 KM, bo przejeżdżał 2 mln km. > > > Z fanatyzmem nie wygrasz. > > > > Znowu stek wyzwisk...powinni za to kasować konto > > Napiszę coś, co na pewno bardzo często słyszysz: > Nie wpieprzaj się w dyskusję, gdy dorośli rozmawiają. "Nie wtrącaj się bo dorośli rozmawiają" to se możesz do swojego dziecka mówić... Dorośli rozmawiają? Raczej wyzywają...rozmowa to ma jakiś poziom:) Link Zgłoś
klemens1 Re: ale klemens 04.08.13, 22:01 > "Nie wtrącaj się bo dorośli rozmawiają" to se możesz do swojego dziecka mówić... Ew. do przygłupów. Słyszysz to codziennie na żywo, więc nie powinieneś być zaskoczony. > Dorośli rozmawiają? Raczej wyzywają...rozmowa to ma jakiś poziom Ma, o wiele wysoki jak dla ciebie, jeżeli widzisz w tej rozmowie jakieś wyzwiska. A widzisz je dlatego, że nie rozumiesz co czytasz i jeszcze się wtrącasz. Ależ ty musisz się cieszyć że masz internet i ktoś ci odpowiada, nawet nazywając cię tak jak na to zasługujesz. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: ale klemens 05.08.13, 14:57 klemens1 napisał: > > "Nie wtrącaj się bo dorośli rozmawiają" to se możesz do swojego dziecka m > ówić... > > Ew. do przygłupów. Słyszysz to codziennie na żywo, więc nie powinieneś być zask > oczony. > > > Dorośli rozmawiają? Raczej wyzywają...rozmowa to ma jakiś poziom > > Ma, o wiele wysoki jak dla ciebie, jeżeli widzisz w tej rozmowie jakieś wyzwisk > a. A widzisz je dlatego, że nie rozumiesz co czytasz i jeszcze się wtrącasz. > > Ależ ty musisz się cieszyć że masz internet i ktoś ci odpowiada, nawet nazywają > c cię tak jak na to zasługujesz. Nazywają mnie tak i to świadczy o tym jakimi są prostakami ...słoma z butów wystaje:) Link Zgłoś
klemens1 Re: ale klemens 05.08.13, 18:40 > Nazywają mnie tak i to świadczy o tym jakimi są prostakami Chyba że ponad wszelką wątpliwość przygłupem jesteś. A to właśnie ten scenariusz ma miejsce. Oto kolejny dowód: gdzie w dyskusji mojej z nfplakto są te niby "steki wyzwisk"? Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: ale klemens 03.08.13, 13:34 Roznica w przyspieszeniu miedzy Honda Civic i Skoda Octaviia 3 w wersjach z automatem to juz wogole przepasc: Octavia 1.4 TSI 140KM DSG: 0-100 km/h w 8,6s Honda Civic 1.8 142KM Automat: 0-100 km/h w 10,9s. Toz to 2,3s, lata swietlne. Mam sie meczyc hondowska wiertarka, bo silnik wytrzyma 300 tys km? --------------- po pierwsze - honda sprzedaje civa z automatem może w 20, może w 50 egzemplarzach rocznie po drugie - dsg nie jest cudem świata, ta skrzynia ma kupę wad po trzecie - 1,8 nie jest wiertarką po czwarte - 90% octavii to słabe diesle i słabe benzyny - przynajmniej w Polsce (odwrotnie niż civy) po piąte - skoda sprzedaje się dobrze nie dzięki 140 konnym wersjom z dsg, tylko marce vw i WIELKOŚCI budy jeep Link Zgłoś
nfplakto Re: ale klemens 03.08.13, 15:59 > po pierwsze - honda sprzedaje civa z automatem może w 20, może w 50 egzemplarza Bo Honda ma tandetna oferte i automat nie dosc ze przestarzaly to do tego tylko w kombinacji z jednym silnikiem w ogolnej kombinacji niskoprzyspieszeniowej > po drugie - dsg nie jest cudem świata, ta skrzynia ma kupę wad Honda nie oferuje podobnej skrzyni tylko stary pieciobiegowy automat > po trzecie - 1,8 nie jest wiertarką Zgoda. Z maksymalnym momentem na poziomie 1.2 TSI, ale dopiero od 4300 obr/min. > po czwarte - 90% octavii to słabe diesle i słabe benzyny - przynajmniej w Polsce Zgoda. Tylko ze te slabe Octavie z 86KM przyspieszaja lepiej niz taka Honda z 100 KM. > po piąte - skoda sprzedaje się dobrze nie dzięki 140 konnym wersjom z dsg, tylk > o marce vw i WIELKOŚCI budy I tu tez Honda przegrywa. Wlasciwie nie wiem czym taka Honda ma sie wyrozniac technologicznie od Skody? Czym? Link Zgłoś
jeepwdyzlu ja kończę, papa 04.08.13, 00:53 ten wątek jest o sukcesie skody sam - mimo że jeżdzę hondą - chociaż nie civikiem - twierdziłem i twierdzę, że sa ku temu powodu - dość racjonalne O CO CI ZATEM CHODZI? Co chcesz udowodnić? że automat hondy jest do bani? Przejedź się CRV to zobaczysz że bełkoczesz że silniki turbodoładowane mają więcej mocy z litra? a kto mówi że nie? że skoda jest w ogóle lepsza niż honda? to jest nieprawda, ale skoro ci się fiutek wydłuża od takiego stawiania sprawy - to cieszymy się razem z Tobą... eot, bo bijecie pianę kolego i w dodatku jesteście dramatycznie sformatowani - jak widać w sprawach marketingu VW myliłem się.... jeep Link Zgłoś
nfplakto Re: ja kończę, papa 04.08.13, 09:42 Argumenty ad personam sa nedzne, coz, innych nie masz, kazdy argumentuje jak najlepiej potrafi. Koncz wiec, z liczbami nie wygrasz, one nie potrzebuja marketingu. Link Zgłoś
gzesiolek Re: ja kończę, papa 05.08.13, 07:44 1) Możemy stanąć na światłach... Ty w 85KM nowej Octavii, ja w 100KM nowym Civicu... Zdziwiłbyś się... 2) DSG jest super... jeśli przed przebiegiem 150tys km lub 5latami zamierzasz tym cudem obdarzyc kolejnego uzytkownika ;) Bo przy przebiegu ok 200tys km usterkowość dramatycznie rośnie... a automaty klasyczne są mniej usterkowe od ręcznych skrzyni... Poza tym dla mnie automat ma sens w mieście... a podobno DSG średnio taką jazdę (gdzie jego zdolność przewidywania kolejnego przełożenia nie zawsze się sprawdza) lubi... Ot DSG to taka prawie sportowa skrzynia, dla szybkich i wściekłych.... niestety takowego też serwisu wymaga... Inna sprawa że Honda właśnie ma wpuścić swoją skrzynie dwusprzęgłową... akurat niespecjalnie się cieszę po jak na razie wszystkie próby ich odejścia od klasycznego automatu były szczerze mówiąc porażkami... no nic pożyjemy, zobaczymy... 4) Taka jest Honda, ma silniki a la szliiferka... co wbrew marketingowi VW nie oznacza, ze się nie da nią jeździć cicho i komfortowo... ot jak chcesz mieć depnięcie wkręcasz i masz obroty... a tak to jedziesz spokojniutko... niewiele aut ma taki komfortowy nadbieg na autostradę i wyciszenie (mówie o 1.8) 5) Zobaczymy jaki będzie Tourer po bliższym zapoznaniu się... bo wg mnie Civic może próbować konkurować z Octavia III Fastback... Zwłaszcza jak nam pasuje wyposażenie wersji Comfort... no ale kombi Skody daje bagażnik nieosiągalny w tej klasie... Generalnie podsumowując... Skoda ma świetne auto, ale wcale nie tanie... Ot zarówno wielkością jak i ceną zaczyna pukać do wyższej klasy (przynajmniej wielkościowo)... Większość kompaktów nie równa się rozmiarem, ale też wiele z nich jest tańszych... A na wysokość sprzedaży wg mnie mają wpływ stereotypy i marketing, ale oczywiście każdy ma swoje zdanie... Link Zgłoś
klemens1 Re: ja kończę, papa 04.08.13, 11:59 > że skoda jest w ogóle lepsza niż honda? Zależy jakie kto ma oczekiwania. Jak chcesz jeździć elastycznie i mieć duży bagażnik, to Skoda jest lepsza od Hondy. Jak chcesz przewozić naprawdę bardzo dużo towarów i masz dużo miejsca do parkowania, to Iveco jest lepsze od Hondy (i od Skody też). Jak lubisz wiercić do 7 tys. i przejechać 300 tys. km, to Honda jest lepsza od Skody. Jak chcesz się turlać 10 km do cioci na obiad raz w tygodniu i mieć niskie koszty utrzymania auta, to Tico jest lepsze od BMW. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: ja kończę, papa 04.08.13, 14:11 klemens1 napisał: > > że skoda jest w ogóle lepsza niż honda? > > Zależy jakie kto ma oczekiwania. > Jak chcesz jeździć elastycznie i mieć duży bagażnik, to Skoda jest lepsza od Ho > ndy. > Jak chcesz przewozić naprawdę bardzo dużo towarów i masz dużo miejsca do parkow > ania, to Iveco jest lepsze od Hondy (i od Skody też). > Jak lubisz wiercić do 7 tys. i przejechać 300 tys. km, to Honda jest lepsza od > Skody. > Jak chcesz się turlać 10 km do cioci na obiad raz w tygodniu i mieć niskie kosz > ty utrzymania auta, to Tico jest lepsze od BMW. a jak jesteś milionerem , nie boisz się utraty 50 tys.zł na wartości i chcesz testować nowoczesne technologie to TSI jest "lepsze" od używanej Hondy ,od Skody a nawet od starego ale pewnego Polo Haha !!! ;-) Link Zgłoś
klemens1 Re: ja kończę, papa 04.08.13, 22:06 > a jak jesteś milionerem , nie boisz się utraty 50 tys.zł na wartości i chces > z testować nowoczesne technologie to TSI jest "lepsze" od używanej Hondy ,od Sk > ody a nawet od starego ale pewnego Polo Haha !!! Wreszcie coś mądrego napisałeś, chociaż podejrzewam że przypadkowo. Osobiście znam sześciu posiadaczy tsi i wszyscy nie wyobrażają sobie jazdy innym silnikiem. Dwóch z nich ma już całkiem spore przebiegi. Turlaj się więc swoim pewnym polo i piernicz w kółko jakie to tsi jest awaryjne, bo "tak słyszałeś". Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: ja kończę, papa 05.08.13, 15:03 klemens1 napisał: > > a jak jesteś milionerem , nie boisz się utraty 50 tys.zł na wartości i ch > ces > > z testować nowoczesne technologie to TSI jest "lepsze" od używanej Hondy > ,od Sk > > ody a nawet od starego ale pewnego Polo Haha !!! > > Wreszcie coś mądrego napisałeś, chociaż podejrzewam że przypadkowo. > Osobiście znam sześciu posiadaczy tsi i wszyscy nie wyobrażają sobie jazdy inny > m silnikiem. Dwóch z nich ma już całkiem spore przebiegi. > Turlaj się więc swoim pewnym polo i piernicz w kółko jakie to tsi jest awaryjne > , bo "tak słyszałeś". > Słówko "lepsze" napisałem w cudzysłowiu jako ironię, żart... Oprócz mnie o problemach TSI słyszeli także inni forumowicze...wpisz w google i poczytaj:) Tekst linka Link Zgłoś
klemens1 Re: ja kończę, papa 06.08.13, 19:50 > Słówko "lepsze" napisałem w cudzysłowiu jako ironię, żart... W odkrywaniu Ameryki nie masz sobie równych. > Oprócz mnie o problemach TSI słyszeli także inni forumowicze...wpisz w google i > poczytaj Czytałem - prawie z każdym silnikiem są jakieś problemy. Liczy się nie to, ILE tych silników ma te problemy, tylko jaki procent je ma. A 1.4 tsi w O3 jest całkiem nową konstrukcją na pasku rozrządu. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: ja kończę, papa 06.08.13, 20:11 klemens1 napisał: > > Słówko "lepsze" napisałem w cudzysłowiu jako ironię, żart... > > W odkrywaniu Ameryki nie masz sobie równych. To nie odkrywanie Ameryki tylko tłumaczenie ci tego czego nie zrozumiałeś bo odpowiedziałeś że napisałem prawdę że TSI jest "lepsze" od Polo > > > Oprócz mnie o problemach TSI słyszeli także inni forumowicze...wpisz w go > ogle i > > poczytaj > > Czytałem - prawie z każdym silnikiem są jakieś problemy. Liczy się nie to, ILE > tych silników ma te problemy, tylko jaki procent je ma. > A 1.4 tsi w O3 jest całkiem nową konstrukcją na pasku rozrządu. Jeśli twoje cudo jest nową konstrukcją to tym bardziej nie wiadomo czy będzie awaryjna i wytrzymała...to się okaże dopiero za 4-5 lat:) A z moim silnikiem 1,4 16V w Polo nie ma żadnych problemów bo to sprawdzona jednostka Link Zgłoś
klemens1 Re: ja kończę, papa 06.08.13, 20:21 > > > Słówko "lepsze" napisałem w cudzysłowiu jako ironię, żart... > > > > W odkrywaniu Ameryki nie masz sobie równych. > To nie odkrywanie Ameryki tylko tłumaczenie ci tego czego nie zrozumiałeś Zapewniam cię, że każdy rozumie to co piszesz. To tobie się tylko wydaje że jesteś taki mądry że musisz innym cokolwiek tłumaczyć. Ale dla ciebie to może i lepiej. > Jeśli twoje cudo jest nową konstrukcją to tym bardziej nie wiadomo czy będzi > e awaryjna i wytrzymała...to się okaże dopiero za 4-5 lat:) Ano właśnie - dlatego mało mnie obchodzą opinie o nie moim silniku. Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 16:23 widze stary ze z toba jest gorzej niz to wygladalo wczesniej nawet honda nie spelnia twoich wysrubowanych standardow a skodzina jak najbardziej tego juz sie chyba nawet nie da leczyc Link Zgłoś
klemens1 Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 17:27 > widze stary ze z toba jest gorzej niz to wygladalo wczesniej > nawet honda nie spelnia twoich wysrubowanych standardow a skodzina jak najbardz > iej > tego juz sie chyba nawet nie da leczyc Honda ma ch.ujowy bagażnik i ch.ujową elastyczność silników benzynowych, więc nie spełnia moich niezbyt wyśrubowanych wymagań. Podobnie dla kogoś citroen może być lepszy od bmw (znam takie przypadki), bo ludzie bardziej cenią sobie komfort niż cokolwiek innego. Najgorszym schorzeniem jest onanistyczne kultywowanie mitu "marka X jest lepsza od marki Y bo tak". Kluczowym elementem diagnozy jest argumentacja "bo tak", bez jakichkolwiek innych argumentów. Generalnie, jeżeli taki geniusz logiki taki jak ty pisze, że jest ze mną coś nie w porządku - to tylko pozostaje się cieszyć. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 13:43 gzesiolek napisał: > Jak juz wracasz do watku marketingu... > > Ja do rynku motoryzacyjnego jestem mocno uprzedzony, ot nie lubie jak sie wcisk > a kit ludziom, a na tym rynku wciskanie kitu jest wszechobecne... > Jeszcze 5 lat temu zadna prasa nie zajaknela sie nawet o tym, ze kupno turbodie > sla w niektorych przypadkach jest niekorzystne... Tluklo sie ludziom do glowy, > ze TDI to marzenie, bo malo pali, szybko jezdzi i to przeciez diesel (znaczy ze > niezawodny)... > Nagle, info w prasie sie odwrocilo... i juz ata > kuje zewszat, ze diesel jest super ale tylko wtedy gdy duze przebiegi i jazda w > trasie (jakby wczesniej tak nie bylo) > Wbija sie do glowy ludziom ze bez turbo jazdy nie ma... ze turbopierdziolki sa > rownie szybkie a pala kropelke... Otóż to! 100% racji...najpierw się coś (dziadostwo?) zaczyna produkować a później trzeba znaleźć kupców na produkowany towar (marketing)... Niższa jakość sprawi że klient po 8-10 latach odda auto na złom i znowu kupi nowe auto i interesik się kręci ;-) Myślicie że te doładowane silniczki o niskich pojemnościach wytrzymają więcej niż 200 tys.km bez naprawy...z litra wyciągają ponad 100 KM a dawniej 1,4 miało 60 i 75KM ...MArketingiem można ludzi przekonać ale praw fizyki nie da się ominąć:) Link Zgłoś
gzesiolek Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 16:26 Akurat Honda wyciskala nawet do 100KM z litra bez doladowania i te silniki jezdzily i jezdzily... Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 18:04 gzesiolek napisał: > Akurat Honda wyciskala nawet do 100KM z litra bez doladowania i te silniki jezd > zily i jezdzily... Honda jest ok. Miała zmienne fazy rozrządu i przyspieszała nieźle bez turbo . Miałem na myśli nowsze silniki turbodoładowane... Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 13:34 jeepwdyzlu napisał: > już wybrałem mam accorda ale 2,4 :-)) > też pali mało mimo, że motor bez turbo i wolnossący Mało ?ciekawe ile? na tle mojego Polo (też bez turbo wolnossący - 6,4l/100km) to prawie 2 razy tyle zgadłem?;-) Link Zgłoś
gzesiolek Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 16:27 Duzo Ci pali to Polo... ;) Mi tak srednio pali znacznie wiekszy Lancer ;) Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 18:06 gzesiolek napisał: > Duzo Ci pali to Polo... ;) > > Mi tak srednio pali znacznie wiekszy Lancer ;) 6,4 l bo głównie jeżdżę po mieście:) Pali tyle ile powinna ;) Mamy inny styl jazdy ;) Link Zgłoś
poohdell Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 16:02 Megane jest mały...To ciekawe. Aha, jeszcze francuz, a no to faktycznie lepiej nie kupować. Focuz też. Cruze też zły? Octavia najlepsza co było do udowodnienia. Spoko. Żeby Octavia miała jakies sensowny silnik i wyposażenie, trzeba wydać ponad 70 tys. To od cholery za kompaktowe w sumie auto w założeniu tańszej marki.. Większy to jest tylko bagażnik, z przodu miejsca jest jak innych kompaktach. I za byle co trzeba dopłacać. O wyglądzie i estetyce w środku nie mówię, bo to już indywidualne gusta. Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: trafieni, zatopieni :-) 02.08.13, 16:18 Megane jest mały...To ciekawe. Aha, jeszcze francuz, a no to faktycznie lepiej nie kupować. Focuz też. Cruze też zły? --------------- ech niektórzy nie mają poczucia humoru...... to był żart, kreacja toku myślowego misiaczka i im podobnych lemingów naprawdę upał niektórym szkodzi... jeep Link Zgłoś
poohdell Re: trafieni, zatopieni :-) 05.08.13, 13:30 Fakt, nie załapałem. Tok masz właściwy. Jak ktoś chce udowodnić, że Skoda jest najlepsza, to udowodni: bo ma największy bagażnik w swojej klasie. Ale... przecież to niby już klasa średnia. A to jednak nie największy. Malo kto takie niuanse łapie. Link Zgłoś
adrian_ktostam kolejny raz żałosna propaganda 10.08.13, 14:58 Jak udowodnić, że jakiś samochód jest najlepsiejszy? Trzeba odpowiednio ustawić parametry. Często takie postępowanie widzimy przy przetargach na auta dla wysokich rangą urzędników. Wystarczy przecież podać pojemność bagażnika np 520-540 l i już konkurencja samochodu X zostaje gruntownie przesiana. Do tego jeszcze jeszcze jeden tego typu wymóg i na placu boju pozostaje tylko jeden znajomy dealer z kopertą w ręce dla urzędnika. Był nawet jakiś podobny wątek na tym forum. Mam udowodnić, że Audi jest jedynie słusznym autem? No problem. Wg mnie auto powinno posiadać napęd quattro, silnik dowsizingowy, a reszta to szmelc. Ci, którzy myślą inaczej, są uprzedzeni do Audi, he he he. Dacia? Nowy samochód nie powinien kosztować więcej niż 60 tys zł, powinien być przestronny, mieć napęd 4x4 i podwyższone zawieszenie. Jeżeli nie rozumiecie tego, to jesteście albo głupi albo uprzedzeni. Jakiś inny najlepsiejszy? Nie ma problemu - udowodnię .... Link Zgłoś
misiaczek1281 kurczy się jak....;-) 10.08.13, 15:37 Rynek samochodów nowych skurczył się jak ptaszek po stosunku :) Sprzedaż nowych aut spadła z 600 000 sztuk w 1999 roku do 320 000 sztuk w 2012 roku:) Ludzie nie chcą tracić na wartości 50% w 3 lata i kupują używane:) Bo są cwani jak ja ! haha:) Link Zgłoś
adrian_ktostam Re: kurczy się jak....;-) 10.08.13, 16:09 Przykro mi Misiaczku, ale ja również podzielam zdanie innych tu piszących, że jesteś ciężkim, nieuleczalnym frajerem i przepłaciłeś za swoje zdrapane z drzewa, pospawne i podpicowane dziewięcioletnie polo z fotelami wypierdzianymi przez grubego Ahmeda. Jest takie chińskie przysłowie: Jeśli jedna osoba mówi ci że jesteś osłem - nie zważaj na to, jeśli druga osoba mówi ci że jesteś osłem - nie zważaj na to, jeśli jednak trzecia osoba mówi ci że jesteś osłem - idź kup sobie siodło i skosztuj siana. Przemyśl to przysłowie, Misiaczku... Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: kurczy się jak....;-) 10.08.13, 17:36 adrian_ktostam napisał: > Przykro mi Misiaczku, ale ja również podzielam zdanie innych tu piszących, że j > esteś ciężkim, nieuleczalnym frajerem i przepłaciłeś za swoje zdrapane z drzewa > , pospawne i podpicowane dziewięcioletnie polo z fotelami wypierdzianymi przez > grubego Ahmeda. > > Jest takie chińskie przysłowie: Jeśli jedna osoba mówi ci że jesteś osłem - nie > zważaj na to, jeśli druga osoba mówi ci że jesteś osłem - nie zważaj na to, je > śli jednak trzecia osoba mówi ci że jesteś osłem - idź kup sobie siodło i skosz > tuj siana. > > Przemyśl to przysłowie, Misiaczku... Przemyśl to takie miasto:) a ja myślę że ty mi po prostu zazdrościsz...tego że mam silną pozycję na forum...że moje wpisy wzbudzają emocje...przykro ci że kupiłeś nówkę z salonu i dowiadujesz się przykrej prawdy że straciłeś kupę kasy na wartości....wściekasz się i próbujesz się odgryźć misiaczkowi wyzywając go...w ten sposób tylko pokazujesz jaki jesteś niekulturalny...Ja w przeciwieństwie do ciebie nie obrażam wulgaryzmami,nie wyzywam i nie karzę się nikomu leczyć:) Może idź do teatru, do kina, na koncert rockowy...zaczerpniesz trochę kultury i przestaniesz komuś tak pisać?... Przemyśl to koteczku:) hehe:) Jeśli kilku miśków mnie wyzywa od osłów a ja ich nie wyzywam to oni są chamami i oni powinni się zastanowić nad sobą i zapisać na kurs kultury osobistej a nie ja:) Przemyśl to kolego:) haha:) Link Zgłoś
klemens1 Re: kurczy się jak....;-) 12.08.13, 13:39 > a ja myślę że ty mi po prostu zazdrościsz...tego > że mam silną pozycję na forum...że moje wpisy wzbudzają emocje... Pozycję na forum masz niezagrożoną. Natomiast nie jest prawdą że ktokolwiek ci jej zazdrości - raczej każdy wręcz cieszy się że nie ma takiej pozycji jak ty. To też są emocje - i faktycznie je wzbudzasz. > przykro ci że kupiłeś nówkę z salonu i dowiadujesz się przykrej prawdy że straciłeś kupę > kasy na wartości.... Trzeba być wyjątkowo głupim żeby nie wiedzieć że nówka traci na wartości. Niewiele mniej trzeba być głupim, żeby sądzić iż nie jest to fakt powszechnie znany. Trudno poradzić cokolwiek na to, że idealnie spełniasz niektóre kryteria kwalifikujące cię do takiej a nie innej kategorii osób. Twoja pozycja w tej kategorii - jak już pisałem - jest niezagrożona. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: kurczy się jak....;-) 12.08.13, 14:20 klemens1 napisał: > > a ja myślę że ty mi po prostu zazdrościsz...tego > > że mam silną pozycję na forum...że moje wpisy wzbudzają emocje... > > Pozycję na forum masz niezagrożoną. Natomiast nie jest prawdą że ktokolwiek ci > jej zazdrości - raczej każdy wręcz cieszy się że nie ma takiej pozycji jak ty. > To też są emocje - i faktycznie je wzbudzasz. > > > przykro ci że kupiłeś nówkę z salonu i dowiadujesz się przykrej prawdy że > straciłeś kupę > > kasy na wartości.... > > Trzeba być wyjątkowo głupim żeby nie wiedzieć że nówka traci na wartości. Niewi > ele mniej trzeba być głupim, żeby sądzić iż nie jest to fakt powszechnie znany. > Brak wiedzy nie oznacza głupoty...Oni są mądrzy tylko nie wiedzą...Ja im tą wiedzę przekazuję:) Jeśli przez te 3 lata choć stu z nich uświadomiłem i nie kupili nówki to jest mój wielki sukces:):) a może komuś zależy żeby ludzie byli ciemni i kupowali nowe auta? Jak to mawiał klasyk: "Ciemny lud wszystko kupi" hehe:) > > Trudno poradzić cokolwiek na to, że idealnie spełniasz niektóre kryteria kwalif > ikujące cię do takiej a nie innej kategorii osób. Twoja pozycja w tej kategorii > - jak już pisałem - jest niezagrożona. Moje pozycja jest zagrożona przez ciebie i twoje wyzywanie od przygłupów:) hehe Link Zgłoś
klemens1 Re: kurczy się jak....;-) 12.08.13, 14:47 > > Trzeba być wyjątkowo głupim żeby nie wiedzieć że nówka traci na wartości. > > Niewiele mniej trzeba być głupim, żeby sądzić iż nie jest to fakt powszechnie > > znany. > > > Brak wiedzy nie oznacza głupoty... Chyba że ta wiedza jest oczywista dla każdego. > Moje pozycja jest zagrożona przez ciebie i twoje wyzywanie od przygłupów:) hehe Gdybym nie był w stanie odpowiadać na argumenty i pisał boldem, to może byłoby tak - ale zapewniam cię, że znaleźć kogoś tak spragnionego jak ty zauważenia jest bardzo trudno, więc możesz spać spokojnie. BTW. Przygłupem po prostu jesteś - to nie jest wyzywanie. Zresztą - odezwij się do kogoś w realu i zaobserwuj reakcję. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: kurczy się jak....;-) 12.08.13, 15:51 klemens1 napisał: > > Brak wiedzy nie oznacza głupoty... > > Chyba że ta wiedza jest oczywista dla każdego. To co dla ciebie jest oczywiste dla innych takie nie musi być...Są tacy którzy są zieloni bo mają 20 lat, rok temu zrobili prawo jazdy i szukają pierwszego w życiu auta...Nie wiedzą ile co kosztuje i ile traci i dlaczego...Takich ludzi jest niewiele ale są i ja im to mówię:) > > > Moje pozycja jest zagrożona przez ciebie i twoje wyzywanie od przygłupów: > ) hehe > > Gdybym nie był w stanie odpowiadać na argumenty i pisał boldem, to może byłoby > tak - ale zapewniam cię, że znaleźć kogoś tak spragnionego jak ty zauważenia je > st bardzo trudno, więc możesz spać spokojnie. > BTW. Przygłupem po prostu jesteś - to nie jest wyzywanie. Zresztą - odezwij się > do kogoś w realu i zaobserwuj reakcję. Codziennie się odzywam do ludzi w realu w sklepie,do znajomych...ich reakcja jest grzeczna i nie wyzywają mnie od przygłupów jak ty bo są normalni!...zgłoś się na oddział psychiatryczny i powiedz do doktora : "ty przygłupie"...założą ci kaftanik bezpieczeństwa i zostawią na oddziale , dadzą lekarstwo na uspokojenie:) Link Zgłoś
klemens1 Re: kurczy się jak....;-) 12.08.13, 16:24 > > Chyba że ta wiedza jest oczywista dla każdego. > To co dla ciebie jest oczywiste dla innych takie nie musi być... Dla takich jak ty może i nie jest - jak taki ułomny odkryje, że nowe auto traci dużo na wartości, to jest tak dumny i podekscytowany, że pierdzieli o tym na prawo i lewo. > Codziennie się odzywam do ludzi w realu w sklepie,do znajomych...ich reakcja > jest grzeczna i nie wyzywają mnie od przygłupów jak ty bo są normalni! Może wolą cię nie prowokować. Nie wiadomo co takiemu odwali. > ...zgłoś się na oddział psychiatryczny i powiedz do doktora : "ty przygłupie"...założą > ci kaftanik bezpieczeństwa i zostawią na oddziale , dadzą lekarstwo na uspokoje > nie:) Dlaczego miałbym nazywać przygłupem kogoś, kto nim nie jest? Nadal nie widzisz zależności pomiędzy tobą a tym jak jesteś nazywany? Link Zgłoś
adrian_ktostam Re: kurczy się jak....;-) 12.08.13, 14:48 Po wyjechaniu z salonu samochód traci tyle na wartości, na ile są promocje + ile wytargujesz od dealera + kilkuletni komfort bezstresowej jazdy gwarancji. Niewypierdziane fotele wychodzą gratis... Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: kurczy się jak....;-) 12.08.13, 15:58 adrian_ktostam napisał: > Po wyjechaniu z salonu samochód traci tyle na wartości, na ile są promocje + il > e wytargujesz od dealera + kilkuletni komfort bezstresowej jazdy gwarancji. > > Niewypierdziane fotele wychodzą gratis... 1. Gwarancja nie obejmuje wszystkiego...(lista wyłączeń obejmuje chyba ze 20 pozycji:) 2. Komfort stresowej utraty gotówki (wysoka cena zakupu i serwisu+ utrata wartości 50% w 3-4 lata) 3. Bajeczki o wypierdzianych fotelach są dla dzieci...:) 4. W 9 letnim Volkswagenie przez rok jazdy wymieniłem tłumik, łącznik stabilizatora i olej w sumie za 300 zł. Odczuwam ogromny komfort bezstresowej i bezawaryjnej jazdy:) 5. Moje konto w banku też odczuwa komfort bo wzbogaciło się o 30 000 zł w porównaniu do nówki z salonu:) Link Zgłoś
adrian_ktostam a teraz o skodzie 10.08.13, 15:55 Tak, przyznaję, jestem uprzedzony. Nie do skody, ale do ich właścicieli. Nie tylko ja. Kawały o skodach i skodziarzach opowiada się w wielu krajach, a np w UK te same kawały, które opowiadano kiedyś o ładach, dziś opowiada się o skodach. Nie twierdzę, że wszyscy właściciele skód są jacyś nieteges, ale np w moim sąsiedztwie mieszka 4 skodziarzy i żaden z nich nie jest do końca normalny. Tak się składa, że wszyscy są patologicznie skąpi. Jeden nich potrafił np zaprosić sąsiada do piwiarni i czekać pół godziny, by to sąsiad piwo postawił. Wróćmy jednak do tematu, czyli dziwnych kryteriów, które rzekomo mają świadczyć, że skoda jest najlepsiejsza. Silnik downsizingowy - na całym świecie ludzie raczej preferują silniki V6. Kto chwali się, że silniczek 1,4 TSI charakteryzuje się wysoką kulturą pracy, oznacza, że nigdy nie jeździł autem z silnikiem V6. Ludzie jednak ze względów finansowych i zwykłych oszustw przekupnych pseudoekologów zmuszeni są jeździć autami z silnikami 4-cylindrowymi. Bzdurą jest to, że rzekomo auta dowsizingowe palą mniej. Mniej palą tylko w katalogach. W rzeczywistości palą jak smoki. Sam kiedyś testowałem VW Tuguana 2.0 TSI, 180 kuni. Owszem, na prawie pustej drodze niewiele spalił, ale na zatłoczonej zaczął chlać benzynę. Gdy wjechaliśmy w lekki teren, zaczął chlać jak smok. Polecam wszystkim wejść na fora skodziarzy i np właścicieli Audi czy VW i poczytać wątki o spalaniu. Odkryjecie, że cięższe Octvie palą dużo mniej niż Golfy z tym samym silnikiem. Z początku myślałem, że to przez skłonność większości skodziarzy do kłamstw. Jednak później z moich obserwacji wynikło, że wielu z nich jeździ przesadnie oszczędnie wręcz po dziadowsku, stając się zwalidrogami, blokując ruch tym, którzy nie mają czasu, by w pracy toczyć się powoli. Później taki skodziarz jeszcze się chwali, że jego cudowne auto tak mało pali ... Śmieszy mnie argumentacja, że jak auto ma nawet mniej trwały silnik, to i tak wytrzyma kilka lat. Też wystarczy wejść na fora właścicieli, by przekonać się, że tak nie jest. Poza tym, większość ludzi ceni sobie jazdę bezstresową, bez nerwowego wsłuchiwania się, czy np łańcuch rozrządu już demoluje silnik, czy jeszcze nie. Honda jest największym producentem silników na świecie i wielu uważa je za najlepsze. Sam przez wiele lat jeździłem Accordem ojca. Silnik z taką łatwością wkręcał się na wyższe obroty, że jazda sprawiała niesamowitą frajdę, że aż chciało się jeszcze mocniej wcisnąć biedronia gazu. W kabinie wcale nie było zbyt głośno, samochód palił mało. Czy przyjemniej jest ostrożnie wciskać gaz, cały czas uważając, by nie wcisnąć zbyt mocno, bo wtedy spalanie gwałtownie skoczy? Co kto lubi... Każdy ma swoje preferencje. Nie twierdzę, że skoda to jakiś bubel, ale moim zdaniem od Hondy, Mondeo czy nawet Focusa dzieli ją dystans. Inni wolą skodę, ich sprawa. Sugerowanie jednak, że skoda jest jedynie słuszny wybór i każdy kto uważa inaczej jest do skody uprzedzony, jest głupotą i objawem niezdrowego szowinizmu. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: a teraz o skodzie 10.08.13, 17:47 adrian_ktostam napisał: > Tak, przyznaję, jestem uprzedzony. Nie do skody, ale do ich właścicieli. Nie ty > lko ja. Kawały o skodach i skodziarzach opowiada się w wielu krajach, a np w UK > te same kawały, które opowiadano kiedyś o ładach, dziś opowiada się o skodach. Witaj w klubie:) Też jestem nieco uprzedzony do właścicieli Skód:) Właściciele Polo prezentują nieco wyższa kulturę nie tyle osobistą co techniczną...a taki pan ze Skody Fabii? Emeryt, mieszkaniec wsi...je chleb z masłem żeby taniej:) Skodą podjechał na pole owce przewiązać...wsiadł spocony w brudnych drelichach, fotel poplamił... Istnieje większa szansa że skoro oszczędził 2 tys.zł i kupił Fabię zamiast Polo to oszczędzał też na wymianie oleju,świec,rozrządu w myśl zasady "póki jeździ to po co wymieniać?" :) itd:) Link Zgłoś
mark234 Re: a teraz o skodzie 11.08.13, 11:38 Myślę że masz jakieś problemy albo kompleksy może jakaś terapia... Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: a teraz o skodzie 11.08.13, 14:21 mark234 napisał: > Myślę że masz jakieś problemy albo kompleksy może jakaś terapia... Jestem zdrów jak ryba:) Opisuję tylko rzeczywistość która nas otacza:) a może to ty jeździsz Skodą i masz kompleksy skoro nazywasz kogoś kto ma inne zdanie którego nie rozumiesz chorym? Link Zgłoś
klemens1 Re: a teraz o skodzie 12.08.13, 13:36 > To nie do ciebie tylko do kolegi wyżej Gdyby to było jednak do niego, a nie do kolegi wyżej, to już naprawdę idealnie byś trafił. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: a teraz o skodzie 12.08.13, 14:01 klemens1 napisał: > > To nie do ciebie tylko do kolegi wyżej > > Gdyby to było jednak do niego, a nie do kolegi wyżej, to już naprawdę idealnie > byś trafił. > ale to nie było do mnie...widzisz klemensiku? Nie każdy jest tak stronniczo nastawiony do mnie jak ty:) hehe:) Link Zgłoś
klemens1 Re: a teraz o skodzie 12.08.13, 14:51 > ale to nie było do mnie Właśnie w związku z tym pojawił się mój komentarz. > Nie każdy jest tak stronniczo nastawiony do mnie jak ty Bo nie każdy z tobą dyskutuje. A ci do dyskutują, są nastawieni do ciebie bardzo obiektywnie. Np.: forum.gazeta.pl/forum/w,20,140160048,140160048,Ile_mozna_wytargowac_u_autoryownego_dealera_.html?s=1 Link Zgłoś
adrian_ktostam Re: a teraz o skodzie 12.08.13, 14:35 Zapamiętaj sobie raz na zawsze - jak nie masz nic do powiedzenia na temat, to nie pisz. Nie marnuj prądu, nie zaśmiecaj wątków swoimi żałosnymi atakami. Mało mnie wzruszają twoje kompleksy i to co ty tam sobie "myślisz", bo przecież widać, że myślenie to czynność, która najwyraźniej cię przerasta... Link Zgłoś
klemens1 Re: a teraz o skodzie 12.08.13, 13:35 > Nie twierdzę, że wszyscy właściciele skód są jacyś nieteges, ale np w moim sąsi > edztwie mieszka 4 skodziarzy i żaden z nich nie jest do końca normalny. Tak się > składa, że wszyscy są patologicznie skąpi. To oczywiste, że jeżeli ktoś jest skąpy, to wybiera samochód nie za drogi, który ma bardzo dobry stosunek tego co oferuje do ceny. Stąd twoja ocena jest dosyć trafna. Musisz jednak uważać na kryptoskodziarzy. Są to wyjątkowe skąpce i sku...syny, które za żadne skarby się do tego nie przyznają. Tacy nie kupią nigdy skody, bo wiedzą że byłoby to potwierdzeniem ich osobowości. Widzisz więc kogoś w audi i myślisz - "pewnie porządny koleś, nie kupił skody", a tymczasem może to być jeszcze gorsza od skodziarza łajza i oszust. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: a teraz o skodzie 12.08.13, 14:05 klemens1 napisał: > > Nie twierdzę, że wszyscy właściciele skód są jacyś nieteges, ale np w moi > m sąsi > > edztwie mieszka 4 skodziarzy i żaden z nich nie jest do końca normalny. T > ak się > > składa, że wszyscy są patologicznie skąpi. > > To oczywiste, że jeżeli ktoś jest skąpy, to wybiera samochód nie za drogi, któr > y ma bardzo dobry stosunek tego co oferuje do ceny. Stąd twoja ocena jest dosyć > trafna. > > Musisz jednak uważać na kryptoskodziarzy. Są to wyjątkowe skąpce i sku...syny, > które za żadne skarby się do tego nie przyznają. Tacy nie kupią nigdy skody, bo > wiedzą że byłoby to potwierdzeniem ich osobowości. Widzisz więc kogoś w audi i > myślisz - "pewnie porządny koleś, nie kupił skody", a tymczasem może to być je > szcze gorsza od skodziarza łajza i oszust. Chcesz powiedzieć że najlepszy jest Volkswagen bo ani skąpiec (Skoda) , ani oszust (Audi)? Dzięki za komplement haha:) Link Zgłoś
klemens1 Re: a teraz o skodzie 12.08.13, 14:44 > Chcesz powiedzieć że najlepszy jest Volkswagen bo ani skąpiec (Skoda) , ani > oszust (Audi)? Nie, nie chcę tego napisać i nic nie wskazywało że miałbym taki zamiar. > Dzięki za komplement haha:) Aż przykro patrzeć, jak sam sobie wmawiasz że ktoś chce wypowiedzieć pod twoim adresem komplement. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: a teraz o skodzie 12.08.13, 16:06 klemens1 napisał: > > Chcesz powiedzieć że najlepszy jest Volkswagen bo ani skąpiec (Skoda) , a > ni > > oszust (Audi)? > > Nie, nie chcę tego napisać i nic nie wskazywało że miałbym taki zamiar. Ale nie atakujesz Volkswagena tylko Skodę i Audi:) Przecież to Polo było złem...czyżbyś zapomniał? hehe > > Dzięki za komplement haha:) > > Aż przykro patrzeć, jak sam sobie wmawiasz że ktoś chce wypowiedzieć pod twoim > adresem komplement. Nie wmawiam..to wynika z dedukcji (Skoda be, Audi be = Volkswagen nie be (cacy?) Link Zgłoś
klemens1 Re: a teraz o skodzie 12.08.13, 16:22 > > Aż przykro patrzeć, jak sam sobie wmawiasz że ktoś chce wypowiedzieć > > pod twoim adresem komplement. > Nie wmawiam..to wynika z dedukcji (Skoda be, Audi be = Volkswagen nie be (ca > cy?) To była generalnie ironia, a audi było przykładem. Każdy zrozumiał oprócz ciebie. Zresztą sam kupuję skodę - zastanów się nad tym paradoksem. Później się dziwisz że masz etykietę przygłupa. Link Zgłoś
adrian_ktostam Re: a teraz o skodzie 12.08.13, 14:21 Do kierowców audi mam też uprzedzenia i to chyba jeszcze większe. Mój znajomy właściciel warsztatu, który specjalizuje się w audi twierdzi, że ponad połowa sprowadzonych aut tej marki jest bita tak, że ma naruszoną geometrię nadwozia. Moim zdaniem takie auto nadaje się tylko na złom, a nie do naprawy, zaś ci, którzy nim jeżdżą to idioci bez wyobraźni. Muszę przyznać, że wolałbym, by na polskich drogach jeździłyby skody z salonu niż zdrapane z niemieckich drzew audi. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: a teraz o skodzie 12.08.13, 16:10 adrian_ktostam napisał: > Do kierowców audi mam też uprzedzenia i to chyba jeszcze większe. Mój znajomy w > łaściciel warsztatu, który specjalizuje się w audi twierdzi, że ponad połowa sp > rowadzonych aut tej marki jest bita tak, że ma naruszoną geometrię nadwozia. Mo > im zdaniem takie auto nadaje się tylko na złom, a nie do naprawy, zaś ci, którz > y nim jeżdżą to idioci bez wyobraźni. > > Muszę przyznać, że wolałbym, by na polskich drogach jeździłyby skody z salonu n > iż zdrapane z niemieckich drzew audi. > 100% racji. Wiesz...gdy kupowałem Polo miałem do wyboru także A3 za podobne pieniądze ..okazało się że Audi miało malowany bok i zawieszenie do remontu a Polo stan ideał- tylko dziurka w tłumiku - Audi i Golfy są droższe i bardziej wyeksploatowane niż Polówki:) Link Zgłoś