Dodaj do ulubionych

Zadanie matematyczne dla misiaczka

05.09.13, 13:08
X kupił nowy samochód za 95 tys., sprzeda go po 7 latach za 30 tys. (takie założenie).
Samochód kupiony na firmę, więc odliczenie VAT i amortyzacja.
Ile miesięcznie kosztuje alternatywna utrata wartości w porównaniu do kupna 2x tego samego auta, ale 3-letniego i sprzedania go po 3 latach?

Proszę fachowcowi od wycen, który przepłacił za 9-letniego sztrucla, nie pomagać.
Obserwuj wątek
    • qqbek Podpowiedzi dla misiaczka: 05.09.13, 13:34
      1. nowy samochód na firmę amortyzuje się 60 miesięcy (5 lat).
      2. odpisujesz cały VAT i co miesiąc amortyzację pojazdu (1/60 ceny zakupu) dopisuje do kosztów uzyskania przychodu.

      Dodatkowo:
      Jeżeli weźmiesz samochód w leasing, odpisujesz VAT od raty leasingowej (na bieżąco) a resztę raty w KUP (w większości przypadków małych firm to jeszcze korzystniejsze, niż "jednorazowy" zakup).
      • who_cares Re: Podpowiedzi dla misiaczka: 05.09.13, 13:38
        Jakim cudem odpisujesz cały VAT ? ("Sprawdzić czy nie pickup albo bankowóz")
      • klemens1 Re: Podpowiedzi dla misiaczka: 05.09.13, 14:49
        > 1. nowy samochód na firmę amortyzuje się 60 miesięcy (5 lat).

        To bez znaczenia, bo i tak od sprzedaży płaci się dochód, więc amortyzuje się de facto różnica (po odjęciu VAT-u i przy uwzględnieniu limitu amortyzacji) ceny kupna i sprzedaży.

        > 2. odpisujesz cały VAT

        Niestety, to nie ciężarówka - tylko 6 tys.
        • qqbek Re: Podpowiedzi dla misiaczka: 05.09.13, 15:29
          klemens1 napisał:

          > > 2. odpisujesz cały VAT
          >
          > Niestety, to nie ciężarówka - tylko 6 tys.

          Oki-doki, tak więc 6 tysięcy VAT (tak więc bardziej opłaci się kupić coś malutkiego, za 40-50 tysięcy;)
    • jeepwdyzlu Mała komplikacja - może to bankowóz? 05.09.13, 14:55
      i przewozi ważne dokumenty kancelarii prawnej?
      Wtedy dochodzi jeszcze odliczenie vat z wachy...
      Pozdrawiam
      jeep
    • jeepwdyzlu a koszty przeglądów, opon, myjni? 05.09.13, 14:58
      łancuchów (miałem o łańcuchy spór z US, który wygrałem :-))
      płynów do spryskiwaczy, bagażników na rowery itd itp....

      Dodajemy do równania czy misiaczek ma taryfę ulgową?
      jeep
      • wsk175 zostawcie durnrgo misia w spokoju, 05.09.13, 15:22
        on teraz w wujka lupo freda marszczy. Tata już go z polo pogonił.
        Chłopak ma problemy a wy go matematyką męczycie.
    • misiaczek1281 Re: Zadanie matematyczne dla misiaczka 05.09.13, 17:39
      klemens1 napisał:

      > X kupił nowy samochód za 95 tys., sprzeda go po 7 latach za 30 tys. (takie zało
      > żenie).
      > Samochód kupiony na firmę, więc odliczenie VAT i amortyzacja.
      > Ile miesięcznie kosztuje alternatywna utrata wartości w porównaniu do ku
      > pna 2x tego samego auta, ale 3-letniego i sprzedania go po 3 latach?
      >
      > Proszę fachowcowi od wycen, który przepłacił za 9-letniego sztrucla, nie pomaga
      > ć.

      Źle zrozumiałeś moje wypowiedzi. Nigdy nie pisałem o zakupie auta na bogatą firmę tylko o zakupie nowego auta przez szarego Kowalskiego który zarabia około 2 tys.zł - bo takich Kowalskich jest w Polsce większość...
      Szary Kowalski nie odliczy VAT,nie wrzuci niczego w koszty i nie dokona amortyzacji oraz nie weźmie auta w leasing.
      Szary Kowalski straci na wartości około 40-55% w 3-4 lata (zależnie od marki i modelu).
      To fakty.
      Oczywiście jeśli kogoś stać to niech kupuje co chce...a strucla nie kupiłem...kupiłem auto w naprawdę dobrym, stanie...ale skąd ty to możesz wiedzieć skoro go nie widziałeś?
      Dla ciebie wszystkie 9 latki to trucle? :)
      • wsk175 Re: Zadanie matematyczne dla misiaczka 05.09.13, 17:52
        Tyle zdań, i ani słowa o polo lub lupo ?
        Niedobrze z misiem........
        "Oczywiście jeśli kogoś stać to niech kupuje co chce.."
        Ktoś nam misiaczka podmienił.
        • misiaczek1281 Re: Zadanie matematyczne dla misiaczka 06.09.13, 17:35
          wsk175 napisał:

          > Tyle zdań, i ani słowa o polo lub lupo ?
          > Niedobrze z misiem........
          > "Oczywiście jeśli kogoś stać to niech kupuje co chce.."
          > Ktoś nam misiaczka podmienił.

          Piszę :"Nie kupujcie nowych" - jestem be....Piszę :"Kupujcie co chcecie" - jestem be....
          Znaczy nie ważne co piszę i czy się zgadzasz z moimi poglądami? -
          Cokolwiek napiszę zawsze będziesz na NIE? Ciekawa taktyka :)

          • wsk175 Re: Zadanie matematyczne dla misiaczka 06.09.13, 20:16
            "Kupujcie co chcecie" - najmądrzejsze zdanie misiaczka na forum. Wszelkie inne to bełkot zakochanego w tatowym polo przygłupa przekonanego o swojej mądrości.
            Pasuje ?
            Zrozum wreszcie , że niektórzy kupują nowe auta i w dooopie mają ich teoretyczną utratę wartości.
            Tylko gooownojady się tym jarają i mędzą miesiącami o swoich przemyśleniach.
            • misiaczek1281 Re: Zadanie matematyczne dla misiaczka 07.09.13, 18:14
              wsk175 napisał:

              > "Kupujcie co chcecie" - najmądrzejsze zdanie misiaczka na forum. Wszelkie inne
              > to bełkot zakochanego w tatowym polo przygłupa przekonanego o swojej mądrości.
              > Pasuje ?
              > Zrozum wreszcie , że niektórzy kupują nowe auta i w dooopie mają ich teoretyczn
              > ą utratę wartości.
              > Tylko gooownojady się tym jarają i mędzą miesiącami o swoich przemyśleniach.

              Kupowanie nowych samochodów to nie dowód bogactwa.
              Niektórzy kupują nowe samoloty i jachty, ale prawdziwe bogactwo polega na mądrym i kulturalnym życiu a nie wyzywaniu od gooownooojadów:)
              • vogon.jeltz Re: Zadanie matematyczne dla misiaczka 09.09.13, 10:43
                > prawdziwe bogactwo polega na mądrym i kulturalnym życiu

                As defined by who?
      • jeepwdyzlu połowa aut w Polsce 05.09.13, 18:10
        jest kupowana przez firmy
        nie bogate
        tylko nasze - małe, jedno lub kilkuosobowe
        Zatem rachunek jest jak najbardziej na czasie....
        I co? nie umiesz go przeprowadzić?
        Ok, jak ktoś nie zna całek to nie projektuje samochodów....
        Ty też - skorzystaj z okazji i więcej ludzi nie pouczaj!
        jeep
      • klemens1 Dasz radę policzyć czy wymiękasz? 06.09.13, 08:52
        Wykonałeś już obliczenia na poziomie podstawówki?
        Podaj liczbę - nie musi co do grosza zgadzać się z moimi wyliczeniami.
        Bo chyba potrafisz policzyć coś tak prostego i bez problemu udowodnisz, że nie jesteś jedynie niedowartościowanym trollem, który pierniczy w kółko to samo, a nie potrafi dodawać i odejmować?

        Wszelkie odliczenia opon, przeglądów, itd. (co sugerował jeep td) możesz sobie darować żeby nie komplikować tego banalnego przykładu - chyba że bardzo chcesz, to wtedy możesz je uwzględnić w obliczeniach - nie krępuj się.
        • misiaczek1281 Re: Dasz radę policzyć czy wymiękasz? 06.09.13, 17:42
          klemens1 napisał:

          > Wykonałeś już obliczenia na poziomie podstawówki?
          > Podaj liczbę - nie musi co do grosza zgadzać się z moimi wyliczeniami.
          > Bo chyba potrafisz policzyć coś tak prostego i bez problemu udowodnisz, że nie
          > jesteś jedynie niedowartościowanym trollem, który pierniczy w kółko to samo, a
          > nie potrafi dodawać i odejmować?
          >
          > Wszelkie odliczenia opon, przeglądów, itd. (co sugerował jeep td) możesz sobie
          > darować żeby nie komplikować tego banalnego przykładu - chyba że bardzo chcesz,
          > to wtedy możesz je uwzględnić w obliczeniach - nie krępuj się.

          Nie będę liczył czegoś o czym nie pisałem pisząc : "Nowe auto traci 50% wartości w 3-4 lata". Pisałem wtedy o prywatnym właścicielu który zarabia 2 tys.zł a nie o bogatej firmie która ma dochody 100 razy wyższe i możliwości odliczeń!
          Próbujesz udowodnić że nowe auto nie jest dużo droższe od używanego tak jakby utrata wartości firm nie dotyczyła:)

          • klemens1 Re: Dasz radę policzyć czy wymiękasz? 08.09.13, 21:39
            > Nie będę liczył czegoś o czym nie pisałem pisząc : "Nowe auto traci 50% wart
            > ości w 3-4 lata".

            Udowadniam, że nie wiesz o czym piszesz. Utrata wartości bez porównania alternatywnej utraty wartości ma sens tylko wtedy, gdy do wyboru jest kupno samochodu lub brak samochodu. Ty namawiasz do kupna używki, więc powinieneś podawać alternatywną utratę wartości.

            Zapodałem ci w nowym wątku zadanie na poziomie podstawówki. To, czy się na nim wyłożysz, jest pytaniem retorycznym.
    • szymi_mispanda skomplikofanie przepisuf godne podzifu... 05.09.13, 18:05
      zamiast isc i kupic samochod to się

      "kupuje na firme", "po cenie z vatem" "amortyzuje miesieczna rate lyzingowom" "wg prostego wzoru" "vat odliczam ale tylko w ramach rozkładu normalnego gdzie dystrybuanta x = 60 ale nie więcej niż logarytm z pi razy drzwi"


      nic dziwnego ze już czasu nie starcza żeby zrobić cos pożytecznego jak człowiek skończy sam zakup

      hyhy
      • klemens1 Re: skomplikofanie przepisuf godne podzifu... 06.09.13, 08:55
        To zajmuje raptem parę minut. Da się przeżyć.
        • who_cares Re: skomplikofanie przepisuf godne podzifu... 06.09.13, 10:03
          Jak ktoś się nauczył podstaw matematyki. Ale gimbaza urodzona po 1989 już takich umiejętności nie posiada. Stąd popularność biur rachunkowych które ludziom PIT-y wypełniają w kwietniu nie mówiąc o prowadzeniu KPIR przy jednoosobowej działalności w której księguje się ze 3 faktury miesięcznie jedną wystawia.
          • qqbek 10/10 06.09.13, 13:33
            who_cares napisał:

            > nie mówiąc o prowadzeniu KPIR przy jednoosobowej dzia
            > łalności w której księguje się ze 3 faktury miesięcznie jedną wystawia.

            PKPiR prowadzę samodzielnie, wpierw w formie papierowej, teraz już elektronicznie.
            Wystawiam naście rachunków miesięcznie, do tego kilkadziesiąt sztuk "przychodów nieewidencjonowanych", księguję 7-10 faktur miesięcznie.
            Ot mała, jednoosobowa (bo po 2008 trzeba było zapomnieć o zatrudnianiu kogoś), jakoś dająca sobie radę firemka, w jednej z ostatnich branż, gdzie wolno "bez VAT i kasy fiskalnej".

            Kuzyn ma firmę, bo tak jest "zatrudniony". Jedna faktura miesięcznie wystawiana, dwie-trzy do odliczenia... rzecz jasna ma księgową, której płaci za policzenie całego tego kramu "bo to zbyt trudne i te przepisy są do dupy". Kuzyn, rocznik 1990.

            Do mojej księgowości US zastrzeżeń nigdy nie miał (jedna sprawa to zwyczajna upierdliwość, z którą spotykam się co i rusz, inna sprawa to "znalezienie czegoś, czego można by się czepić"). Kuzynowi księgowa już kilka razy tak coś spier..., że musiał potem tłumaczyć się, że nie jest wielbłądem.
          • loyezoo Re: skomplikofanie przepisuf godne podzifu... 06.09.13, 14:32
            Trochę to leci nie w temacie ale napiszę tak.Ja oddaję księgowej od lat.Dlaczego? Bo płacę 123zł brutto za obsługę,a ona wszystko wylicza,zlicza+ jakieś ZUA BUA i inne bzdety z ZUS załatwia.Za te pieniądze nie chce mi się tego prowadzić.Ot tyle albo aż tyle.

            P/S jestem ze zdecydowanie starszego pokolenia niż 89r. :)
            • who_cares Re: skomplikofanie przepisuf godne podzifu... 06.09.13, 15:00
              Mi już nie chodzi nawet o te 200 - 250 PLN (tyle chcą w wawce). Jakbym miał zawozić , skanować czy tam wysyłać pocztą rachunki po czym dostawać jakieś papiery i przelewy to bym więcej czasu stracił niż jeśli zrobię to sam. A tak raz w miesiącu wystawiam fakturę i przelewam ZUS - 10 minut. Raz na kwartał wyciągam browca i wklepuje fakturki do Małej Księgowości RP , wysyłam VAT7K przez e-Deklaracje i przelewam podatki - maksymalnie pół godziny.
              Deklaracje do ZUS same się klonują nawet przy zmianach stawek , raz na rok wypełniasz PIT i wysyłasz przez e-Deklaracje. Jeśli ktoś mówi że prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej jest skomplikowane od strony papierów to niech lepiej ze wstydu zamilknie.
              Każdy gimbus czy tam licealista powinien w ramach zajęć szkolnych prowadzić w ten sposób fikcyjną firmę przez rok szkolny na ocenę w ramach zajęć z przedsiębiorczości.
              • loyezoo Re: skomplikofanie przepisuf godne podzifu... 06.09.13, 15:32
                Nigdzie nie pisałem ,że to coś skomplikowanego ale po prostu od lat tak robię,może przyzwyczajenie:)

                P/S nie wiedziałem,że deklaracje ZUS się klonują,no ale jak od lat tego nie robię to nie wiem:)
              • qqbek I znów 10/10 06.09.13, 15:54
                who_cares napisał:

                > Każdy gimbus czy tam licealista powinien w ramach zajęć szkolnych prowadzić w t
                > en sposób fikcyjną firmę przez rok szkolny na ocenę w ramach zajęć z przedsiębi
                > orczości.

                Tyle tylko, że im na tych zajęciach walą w głowy mieszaninę teorii mikro i makroekonomicznych, zlepioną do kupy socjologiczno-psychologicznym bełkotem.
        • misiaczek1281 Re: skomplikofanie przepisuf godne podzifu... 06.09.13, 17:43
          klemens1 napisał:

          > To zajmuje raptem parę minut. Da się przeżyć.

          Jeśli zajmuje to pare minut to dlaczego sam nie policzysz tylko karzesz liczyć innym?
          • wtopek Re: skomplikofanie przepisuf godne podzifu... 06.09.13, 21:03
            masz rację, on cię karze bardzo skomplikowanym zadaniem matematycznym

            jak widze, kara jest bardzo dotkliwa :)))
          • klemens1 Re: skomplikofanie przepisuf godne podzifu... 08.09.13, 21:26
            > > To zajmuje raptem parę minut. Da się przeżyć.
            >
            > Jeśli zajmuje to pare minut to dlaczego sam nie policzysz tylko karzesz licz
            > yć innym?

            Ja już policzyłem.
    • bimota Re: Zadanie matematyczne dla misiaczka 06.09.13, 16:42
      A CO TO TA "ALTERNATYWNA UTRATA" I GDZIE SIE JA KUPUJE ?
      • klemens1 Re: Zadanie matematyczne dla misiaczka 08.09.13, 21:40
        > A CO TO TA "ALTERNATYWNA UTRATA" I GDZIE SIE JA KUPUJE ?

        Jak osiągniesz poziom pozwalający ci pisać normalnie zamiast boldem, to uznam że wysiłek poświęcony na wyjaśnienie ci tego być może nie pójdzie na marne.
        • bimota Re: Zadanie matematyczne dla misiaczka 09.09.13, 10:16
          A KTO TO JEST TEN "BOLD" ? NIE WIEDZIALEM, ZE NIM PISZE... :p
          • agios_pneumatos Re: Zadanie matematyczne dla misiaczka 09.09.13, 10:23
            bimota napisał:

            > A KTO TO JEST TEN "BOLD" ? NIE WIEDZIALEM, ZE NIM PISZE... :p

            Chłopak pomylił bolda z capsem.

            Nie, wróć. To ludzkość wokoło źle zdefiniowała te pojęcia.

            Odpuść geniuszowi, który nie potrafi odróżnić czasownika od rzeczownika.
          • klemens1 Re: Zadanie matematyczne dla misiaczka 09.09.13, 12:49
            Pomyliłem cię z mistrzem edycji, który jest głównym bohaterem tego wątku.
            Piszesz CAPSEM, to jest równie głupie i nie zmienia przekazu mojej poprzedniej wypowiedzi.

            Kundelek zareagował niezawodnie, zbierając te moje drobne wpadki, nie mające wpływu na zawartość merytoryczną dyskusji.


            • bimota Re: Zadanie matematyczne dla misiaczka 09.09.13, 13:08
              A TWOJE MADROSCI O "CAPSACH I BOLDACH" NIEWATPLIWIE MAJA... .)
              • klemens1 Re: Zadanie matematyczne dla misiaczka 09.09.13, 15:53
                Dokładnie. Nawet widać, że jeszcze nie dojrzałeś żeby cokolwiek bardziej skomplikowanego ci tłumaczyć.
                • bimota Re: Zadanie matematyczne dla misiaczka 09.09.13, 16:50
                  PEWNIE PO TYCH "BOLDACH" ;)
                  • klemens1 Re: Zadanie matematyczne dla misiaczka 09.09.13, 18:17
                    To co robisz jest równie głupie jak to co robi misiaczek. Nie wiem, co cię spotkało w życiu że piszesz tym durnym CAPSEM. I nawet nie chcę wiedzieć.
    • robert888 Re: Zadanie matematyczne dla misiaczka 06.09.13, 20:32
      sfendzom mnie jajka i ide posadzić qpiszcze.
      Pomyslałem se że już z 50 postów i żaden nie na zadany temat he he to i ja coś skrobne od serca:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka