Dodaj do ulubionych

PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POMOC!!!

IP: *.net.pl 08.08.04, 19:30
Wczoraj moj maz jadac autem marki Peugeot 206 mial wypadek.Auto dachowalo
kilkakrotnie,przerzucilo go na przeciwlegly pas.Na szczescie oprocz drobnych
obrazen nikomu nic sie nie stalo jednak auto do kasacji. I tutaj zaczely sie
dla nas "schody".
Auto ma 3 lata,zakupione w salonie i w marcu tego roku skonczylismy splacac
raty a wraz z tym auto-casco.Juz wiem, ze z PZU nie dostane nic. Jednak
facet,ktory przewozil nam auto na lawecie na swoj parking zaproponowal, ze
ewentualnie moze odkupic od nas samochod za 5000zl. Naprawiac nie ma sensu,bo
jest w oplakanym stanie,doslownie masakra.Oprocz drzwi od kierowcy,tylnego
siedzenia i w miare sprawnego silnika niewiele zostalo.
Znalezlismy jeszcze jedna osoba, ktora zajmuje sie skupem aut i jednoczesnie
sprowadza bezwypadkowe z Niemiec. Jest to znajomy naszych znajomych,wiec
sadze, ze mozemy tutaj liczyc na jego uczciwosc. W chwili obecnej jestesmy w
kryzysie finansowym i dolku psychicznym po wypadku i chyba jeszcze nie
potrafimy racjonalnie myslec.On ten samochod jako fachowiec dzisiaj zobaczyl
i stwierdzil, ze moze dla nas zrobic tyle, ze przewiezie na lawecie to auto
na gielde i zobaczy czy ktos da wiecej i wtedy ewentualnie przyprowadzi dla
nas samochod z Niemiec a ta kase wezmie w rozliczeniu.Oczywiscie wszelkie
koszty musimy poniesc my.NIgdy nie bylismy w takiej sytuacji,jestesmy
zalamani.I teraz pytanie:
Co mamy zrobic czy jesli ta pierwsza osoba chce dac nam 5000zl to wziac te
pieniadze czy jednak warto przewiezc auto na gielde i zobaczyc czy ktos da
wiecej.
Prosze o wszelkie opinie i sugestie, gdyz jestesmy "zieloni" jak sie takie
sprawy zalatwia.Co mi radzicie? A czas mnie goni, bo auto stoi wciaz na jego
parkingu i za kazda dobe musze placic :( dziekuje za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Paulo Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 19:35
      Przyslij zdjecia to postaram sie orientacyjnie wycenic wraka. Niewykluczone,ze
      jest znacznie wiecej wart.
      • Gość: zalamana Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.net.pl 08.08.04, 19:51
        Aktualnie nie mam zrobionych fotek,bo po prostu moj szok przewyzszyl wszystko i
        nawet o tym nie pomyslalam. Jutro zrobie zdjecia i sie skontaktuje.Jak dla mnie
        laika w tej dziedzinie to wizualnie niewiele pozostalo.
        Ale prosze napiszcie jeszcze czy jest sens wystawiac go na gieldzie? :( czy
        ktos sie w ogole czyms takim zainteresuje ? ;(;(;(
        Piszac to,nie moge opanowac lez,bo to bylo moje ukochane autko a teraz bede
        zmuszona przesiasc sie na uzywany,kilkuletni samochod. Jedyne szczescie w tym
        nieszczesciu jest takie, ze maz ocalal z masakrycznego wypadku.
        • Gość: Paulo Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 19:53
          Jezeli cena bedzie atrakcyjna to mozesz byc pewna,ze bedzie duzo
          ofert.Powypadkowe samochody lepiej sie sprzedaja od calych.
          • Gość: zalamana Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.net.pl 08.08.04, 20:09
            Paulo, dziekuje za odpowiedzi. Jutro ma do mnie dzwonic ten facet,ktory
            sprowadza auta i mam sie okreslic na co sie zdecydowalam czyli czy sprzedaje w
            ciemno czy jade na gielde. Zrobie jutro fotki i jak tylko bede je miala napisze
            tutaj jutro. Widze, ze jednak widmo gieldy troche przewyzsza szale a to juz
            jest jakas podpowiedz. W tej sytuacji,ktora zaistniala, kazde pare groszy
            wiecej jest dla nas bardzo cenne.
      • Gość: ppooo Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 10.08.04, 15:27
        Podaj do siebie maila - podesle Ci moj samochod do ewentualnej wyceny...
        p.
        • Gość: zalamana Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.net.pl 10.08.04, 16:07
          Witam!! Jestem juz po konsultacji z rzeczoznawca, ktory niewiele wiecej
          oszacowal samochod, bo na kwote 6500zl :( Podobno paskudnie to wyglada.
          Poduszka nie wystrzelila,wiec sie zachowala, w calosci pozostaly drzwi od
          strony kierowcy,silnik (ale tutaj nie mozna stwierdzic na 100%) i tylne
          siedzenie.Z pozostalej czesci karoserii nie zostalo nic :( Nasz samochod mial
          bogatsze wyposazenie niz w standardzie, wiec wartosc jego przed wypadkiem
          wynosila 29000zl wg rzeczoznawcy a ja sama przegladajac ceny gieldowe ok 27000,
          teraz mam dostac za niego 5000zl. Nawet nie wyobrazacie sobie jak to boli, bo
          wiele wysilku kosztowalo nas by jak najszybciej splacic raty (kredyt w euro)
          zamiast 5 lat w ciagu 3 lat a gdy wydarzyl sie wypadek zabraklo autocasco, bo
          po prostu wczesniej zabraklo na niego pieniedzy.;( Jesli ten facet,ktory
          holowal auto podwyzszy swoja oferte,to sprzedam mu auto,bo jestem bez
          wyjscia.Nie mam juz sily rozgladac sie za innym kupcem, bo patrzac na samochod
          reczywiscie nikt wiecej za niego zaplaci.
          Chcialabym jeszcze ustosunkowac sie do wypowiedzi jednego z przedmowcow, ze
          powinnam meza kopnac w tylek. Prosze sobie wyobrazic, ze to,ze moj maz z tak
          groznego wypadku ocalal jest dla mnie najwiekszym szczesciem a wine za wypadek
          nie ponosi on,tylko kierowca jadacy za nim, ktory przygotowujac sie do zmiany
          pasa, uderzyl w tyl naszego samochodu i ktore na skutek tego uderzenia zaczelo
          odbijac sie od barierki i w efekcie przeskoczylo na przeciwlegly pas. Wszyscy
          lekarze pogotowia,swiadkowie i policja sa zdziwieni,ze nie bylo ofiar,
          oczywiscie na cale szczescie. Coz moge jeszcze dodac, bedzie to dla nas
          przestroga na przyszlosc, ze gdy kiedykolwiek dorobimy sie kolejnego samochodu,
          bede oplacala autocasco. Mielismy przed soba teraz wiele planow, ale los chcial
          inaczej.Na szczescie dla nas maz przezyl ten wypadek.
          Dziekuje wszystkim za wszelkie wypowiedzi, bo nawet nie jestescie tego swiadomi
          jak bardzo mi pomogliscie. Taka konsultacja chociazby za pomoca forum dziala
          kojaco.Ku przestrodze patrzac na moj przyklad zalecam oplacanie skladek ac.
          Pozdrawiam :(
          • Gość: Radek Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.2015.com 10.08.04, 16:39
            > nie ponosi on,tylko kierowca jadacy za nim, ktory przygotowujac sie do zmiany
            > pasa, uderzyl w tyl naszego samochodu i ktore na skutek tego uderzenia
            zaczelo
            > odbijac sie od barierki i w efekcie przeskoczylo na przeciwlegly pas. Wszyscy
            > lekarze pogotowia,swiadkowie i policja sa zdziwieni,ze nie bylo ofiar,

            Kobieto! Wez moze zglos szkode do ubezpieczyciela sprawcy.
            • Gość: zielony_listek Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: 212.160.172.* 11.08.04, 11:43
              > Kobieto! Wez moze zglos szkode do ubezpieczyciela sprawcy.

              Gdyby to bylo mozliwe, to pewnie by tak zrobili.
              Moze sprawca zwial?

              Mialam podobny przypadek, ale udalo mi sie wyratowac i dogonic sprawce, ktory
              najnormalniej w swiecie dal w dluga.
              Inna sprawa ze ja mam obsesje na punkcie ubezpieczenia i nawet przy 15-letniej
              Fiescie mialam AC :-)
              Pozdrawiam
              zielony_listek
      • Gość: karolina Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.rtk.net.pl 20.09.04, 11:17
        witam..mam podobny problem z samochodem po wypadku..chcialabym sprzedac to co po nim zostalo-tylko zupelnie nie mam pojecia na ile moge go wycenic zeby moc jeszcze cos z niego wyciagnac:)..zauwazylam, ze zaproponowales wycene wraku autorki prosby CO ZROBIC Z AUTEM?-zwracam sie wiec z podobna prosba-czy moge rowniez liczyc na Twoja pomoc..prosze o odpowiedz na maila kaka8@o2.pl...pozdrawiam serdecznie...karolina
    • Gość: ronin Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.proxy.aol.com 08.08.04, 20:31
      Jesli auto faktycznie jest tak poobijane ze tylko silnik jest ok i
      skrzynia biegow to nikt za to wiecej nie zaplaci...tzn uczciwy...Oczywisicie
      ze takie auto jest atrakcyjne takze i przed wszýstkim dla zlodziei aut
      ktorzy uzyskuja w ten spoosb papiery .Potem numery podwozia z tego rozbitego
      auta sa wspawane w inne(kradzione) auto i ma sie zalegalizowane auto.
      • sussee Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM 08.08.04, 21:10
        Współczuję:( i życze powodzenia w wychodzeniu z tego kryzysu.A tak na
        przyszłość to...nigdy nie ubezpieczaj auta w PZU...
        • Gość: Ble PZU IP: 217.153.116.* 08.08.04, 21:16
          sussee napisała:

          > Współczuję:( i życze powodzenia w wychodzeniu z tego kryzysu.A tak na
          > przyszłość to...nigdy nie ubezpieczaj auta w PZU...

          Zaraz, zaraz. O ile dobrze zrozumiałem, to samochód NIE BYŁ JUŻ (tzn. nie miał
          auto casco) ubezpieczony w PZU. Czy tak, Załamana?
        • Gość: mariola Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: 80.51.237.* 08.08.04, 21:18
          Sorry, że trochę skręcam wątek, ale jak to jest z tym PZU? czy to znaczy że
          inny ubezpieczyciel zwróciłby pięniądze? i dlaczego nie zwracają? bo jest za
          bardzo rozwalony i nie nadaje się już do jazdy? to za co płacimy im tyle kasy w
          składkach? i na czym polega ocena, za które powypadkowe auto zwracają a za
          które nie?
          • Gość: zalamana Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.net.pl 08.08.04, 21:32
            Moje auto w chwili wypadku nie mialo juz oplaconego autocasco,gdyz skonczylam
            je placic w marcu wraz z ratami za samochod.Teraz mocno zaluje ;(
            • charlie_x Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM 08.08.04, 21:36
              Gość portalu: zalamana napisał(a):

              > Moje auto w chwili wypadku nie mialo juz oplaconego autocasco,gdyz skonczylam
              > je placic w marcu wraz z ratami za samochod.Teraz mocno zaluje ;(
              _____________________________________________

              ..ano właśnie mądry po szkodzie, a ja na waszym miejscu dałbym kilka
              ogłoszeń do prasy - zwłaszcza,że są tytuły które przyjmują ogłoszenia za
              darmo.pozdrawiam
              • Gość: zalamana Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.net.pl 08.08.04, 21:50
                charlie_x dobry pomysl, jednak przez ten okres zanim ktos odpowie na ogloszenie
                nie mam gdzie trzymac wraku auta, bo obecnie stoi na lawecie u tego goscia,
                ktory zabral je z miejsca wypadku,jednak za kazda dobe u niego musze
                placic.Potrzebuje szybkiego rozwiazania.;( Moje auto bylo warte 27000zl a teraz
                mam dostac ledwie 5000zl w zwiazku z tym, kazde 1000zl wiecej w tej sytuacji
                jest dla nas zbawienne.;(
                • charlie_x Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM 08.08.04, 22:53
                  Gość portalu: zalamana napisała.Potrzebuje szybkiego rozwiazania.;( Moje auto
                  bylo warte 27000zl a teraz
                  >
                  > mam dostac ledwie 5000zl w zwiazku z tym, kazde 1000zl wiecej w tej sytuacji
                  > jest dla nas zbawienne.;(
                  ____________________________________________

                  ..to jeszcze raz ja, skoro każdy tysiąc jest jak
                  mówisz "zbawienny" to tym bardziej pośpiech jest niewskazany - i na takich
                  zdesperowanych i przypartych do muru liczą ci skupujący.Masz pewnie jakichś
                  przyjaciół i znajomych to obdzwońcie ich i razem znajdźcie wolny garaż lub coś
                  co może przyjąć "zwłoki" waszego auta.
                • edek40 Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM 10.08.04, 14:36
                  Zyczliwi ludzie, ktorzy sholowali auto nie sa w zadnym wypadku miarodajni!!! Oni robia to dla pieniedzy. Zabierz auto jak najszybciej, bo koszty zyczliwego przechowywania beda bardzo wysokie, a usluga sprzedazy wraku nie bedzie wykonana w Twoim interesie. Postaw wrak na zwyklym osiedlowym parkingu strzezonym. Zabezpiecz auto porzadna folia, aby jak najmniej wody dostawalo sie do srodka. Wyjdzie taniej niz postoj u pana, ktory zarabia na takich zdezorientowanych ludziach, a samochod nie bedzie dalej niszczal.

                  Cena 5000 zl wydaje sie malo atrakcyjna zwazywszy fakt, ze zapewne ocalal silnik i przeniesienie napedu oraz poduszki powietrzne wraz z ich elektronika sterujaca. Zapewne ocalal rowniez sterownik silnika czy pompa paliwa. Dodam delikatnie, ze to co dla laika wydaje sie zlomem moze byc samochodem do naprawy. I to niekoniecznie zlej jakosci. Zewnetrzne blachy nie sa odpowiedzialne za calosc nadwozia, a dachowanie wyglada zawsze groznie, ale niekoniecznie niszczy strukture samochodu (zwaz, ze poduszki nie wystrzelily, wiec nadwozie nie dostalo bezposredniego uderzenia w przod). Wsrod blacharzy tez jest bezrobocie. A oni naprawiaja samochod taniej o cene swojej pracy, a to calkiem spora kwota. Maja oni swoje drogi pozyskiwania czesci za pieniadze, o ktorych nawet nie sni sie przecietnym obdzieranym ze skory klientom sklepow. Moze bezposrednio da sie sprzedac go drozej, choc zapewne trzeba bedzie poszukac warsztatu nieco odleglego od wiekszych miast, bo tu kroluja samochody naprawiane z ubezpieczenia.


                  Pozdrawiam

                  edek40

                  Nabity W Butelke Przez Zyczliwych Ludzi Od Samochodow Ja I Sporo Moich Znajomych W Roznych Sytuacjach Pokolizyjnych
        • Gość: zielony_listek dlaczego nie w PZU? IP: 212.160.172.* 09.08.04, 08:53
          Przepraszam, tez troche zbocze z tematu dachowania, ale dlaczego odradzasz PZU?
          Pewnie masz powody, ale czy moglabys bardziej szczegolowo?
          Pozdrawiam
          zielony_listek
    • meps Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM 08.08.04, 21:52
      Co się stało to się nie odstanie! Samochód to i tak tylko kupa żelastwa, ważne
      ze nikomu się nic nie stało.Choćby za 5 tyś. kupisz jakąś używkę żeby mieć
      środek transportu i przetrwać ciężkie chwile, a później jakoś będzie.
    • Gość: zalamana Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.net.pl 09.08.04, 08:34
      A co powiecie na to,ze w peugeocie w ogole nie wystrzelila poduszka
      powietrzna,pomimo kilkakrotnego dachowania,dobijania do srodkowej bariery
      dzielacej droge szybkiego ruchu i przeskoczenia na przeciwlegly pas po czym
      jadace auta znow uderzyly w nasz samochod ;( Chyba powinna wlasnie w tym
      momencie zadzialac, by zapewnic bezpieczenstwo?
      • konrad.boryczko Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM 09.08.04, 09:36
        Poduszka powietrzna kierowcy ma chronic przed zderzeniem czolowym lub prawie czolowym. Skoro ostal sie Wam caly silnik, to znaczy, ze w serii uderzen takiego od przodu akurat nie bylo.
        Prawie rok temu moi rodzice mieli dachowanie escortem. Samochod do kasacji, ale poduszka nie odpalila. Tak ma byc. Nic sie rodzicom rzecz jasna nie stalo.
        Pzdr.
    • wichura Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM 09.08.04, 09:20
      1. ceny aut powypadkowych są zadziwiająco wysokie. Moją roczną Xsarę po mega-
      masakrze (zero blach całych, przekoszona, 4 airbagi + napinacze odpalone,
      latarnia weszła do połowy silnika, rozsypana skrzynia biegów) wyceniono na
      17.600 pln. Więc cena 5.000 złotych za trzyletnią 206, z całymi poduszkami i
      silnikiem nie brzmi atrakcyjnie,
      2. na uczciwość "znajomego znajomych" bym nie liczył - taka to branża,
      3. podzwoń po ogłoszeniach osób skupujących wraki - umawiaj się (a lepiej mąż,
      bo kobietę zawsze spróbują oszukać) na różne godziny i oddzwoń do najlepszej
      oferty,
      4. ostatecznie możesz odżałować 300-400 pln na wycenę biegłego PZM - myślę, że
      się zwróci.
      Pozdrawiam
      • sussee PZU 09.08.04, 10:03
        A no tak,nigdy nie ubezpieczyłabym się w PZU.PZU jest na pierwszym miejscu na
        liście najbardziej beznadziejnych i oszukańczych zakładów ubezpieczeń.Wiem
        to,poniewaz mam znajomego pracującego w salonie samochodowym,i jak on mi
        opowiada,z jakimi problemami przychodza do niego ludzie ubezpieczeni w PZU i
        prosza salon o jakąś pomoc,to aż włos się na głowie jeży!.Dlatego tez kiedy
        kupowałam auto (Fiat Punto) znajomy od razu skreslił tych z PZU,a radził
        ubezpieczyć się w Fiat Ubezpieczenia.Tak tez zrobiłam i naprawde nie
        żałuję.Kiedy miałam szkodę,wszystko obyło się bez problemów,za jedno małe
        draśnięcie na aucie dostałam ponad 2000 tysiące,czekałam na wypłąte
        odszkodowania 2 tygodnie.PZU ociaga się z wypłata odszkodowań (jesli w ogóle
        uzna,że wypłacić trzeba)po zwykłej szkodzie,co dopiero po takim wypadku!!Jeśli
        ktoś ma pozytywne doświadczenia z PZU to bardzo prosze,niech się tu
        wpisze.Zaznaczam,że to jest tylko moje zdanie i macie prawo o PZU myśleć
        inaczej.
        Załamana-sądzę,że nawet jakbyś miała ważne to ac to i tak bys grosza od nich
        nie zobaczyła.
        • Gość: fin Re: PZU IP: *.gda.pl 09.08.04, 10:15
        • Gość: fin Re: PZU IP: *.gda.pl 09.08.04, 10:15
        • Gość: Fin Re: PZU IP: *.gda.pl 09.08.04, 10:22
          z tym PZU to chyba przesada ,może sie mylę ale jak ubezpieczałem swój samochód
          to przeczytałem regulaminy AC kilku firm ubezpieczeniowych ,przeczytajcie swoje dokładnie bo mi włosy dęba staneły jakie kruczki tak sa wpisane ,na tym tle Pzu było naprawde przyzwoite czego nie mogłem powiedzieć o innych pzdr
        • Gość: zielony_listek Re: PZU IP: 212.160.172.* 09.08.04, 10:35
          Kwestia biurokratycznej skamienialosci jest faktycznie problemem. Paranoja
          dochodzi do tego, ze z wyplata odszkodowania za skradzione kluczyki poganiali
          mnie ze pieniadze juz czekaja, o tyle na regres szkody (oni wyplacili ponad 10
          tys. warsztatowi z mojego AC i mieli odzyskac ja potem z polisy sprawcy - czyli
          powinno im zalezec na czasie) - czekalam pol roku. Ale tu akurat sporo winy
          ponosi tez ubezpieczyciel sprawcy.

          Ale jesli chodzi o sama wycene, czy sam fakt uznania szkody, to nie przypominam
          sobie zadnych problemow (likwidowalam 4 szkody). Raz warsztat sie nie mogl z
          nimi dogadac, ale w koncu poszlo i to bez mojego udzialu. Nawet mi kapsel
          polamany do wyceny wpisali.

          A przez ten regres kolejna polisa mnie drozej kosztowala. I tu musze przyznac,
          ze w Alliansie agent powiedzial, ze po regresie (czyli zdjeciu szkody z
          mojego "konta" w roku poprzedzajacym polise) przelicza jeszcze raz skladke i
          zwroca mi roznice. W PZU nie bylo takiej mozliwosci.

          Pozdrawiam
          zielony_listek
        • Gość: Radek Re: PZU IP: *.tu.ok.cox.net 10.08.04, 15:56
          Likwidowalem dwie lub trzy szkody z PZU zero problemow i finasnowo bylem bardzo
          zadowolony. Likwidowalem tez raz szkode w USA z ubezpieczenia sprawcy i
          przeciagali sprawe 3 miesiace, odstawiali szopki i niechcieli mi wyplacic
          pelnej kwoty. Takze z PZU nie jest tak zle, tylko na starcie jak tylko
          zaczynaja cos krecic trzeba postraszyc prawnikiem i rzecznikiem ubezpiecznych.
          • Gość: YOker Re: PZU IP: 62.148.85.* 13.08.04, 08:39
            Dokładnie, jak będą coś kręcili, od razu trzeba odpowiednio do nich podejść.
        • franek-b Re: PZU 11.08.04, 13:28

          > A no tak,nigdy nie ubezpieczyłabym się w PZU.PZU jest na pierwszym miejscu na
          > liście najbardziej beznadziejnych i oszukańczych zakładów ubezpieczeń.Wiem
          > to,poniewaz mam znajomego pracującego w salonie samochodowym,i jak on mi
          > opowiada,z jakimi problemami przychodza do niego ludzie ubezpieczeni w PZU i
          > prosza salon o jakąś pomoc,to aż włos się na głowie jeży!.Dlatego tez kiedy
          > kupowałam auto (Fiat Punto) znajomy od razu skreslił tych z PZU,a radził
          > ubezpieczyć się w Fiat Ubezpieczenia.Tak tez zrobiłam i naprawde nie
          > żałuję.Kiedy miałam szkodę,wszystko obyło się bez problemów,za jedno małe
          > draśnięcie na aucie dostałam ponad 2000 tysiące,czekałam na wypłąte
          > odszkodowania 2 tygodnie.PZU ociaga się z wypłata odszkodowań (jesli w ogóle
          > uzna,że wypłacić trzeba)po zwykłej szkodzie,co dopiero po takim wypadku!!
          Jeśli
          > ktoś ma pozytywne doświadczenia z PZU to bardzo prosze,niech się tu
          > wpisze.Zaznaczam,że to jest tylko moje zdanie i macie prawo o PZU myśleć
          > inaczej.
          > Załamana-sądzę,że nawet jakbyś miała ważne to ac to i tak bys grosza od nich
          > nie zobaczyła.

          Bez przesady, mialem wypadek, auto do kasacji. Bez zadnych przeszkod pieniadze
          na koncie mialem po 2 czy 3 tygodniach... odpukuje w niemalowane (by nie
          zapeszac).
          wg mnie wszyscy oni sa siebie warci (ubezpieczyciele), jak maja podstawe to sie
          beda przypieprzac
          pzdr
    • Gość: zalamana Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.net.pl 09.08.04, 14:07
      Dziekuje Wszystkim za wszelkie podpowiedzi. Ze swej strony moge dodac, ze za
      sprawa Waszych opinii, umowiona jestem jutro na 8 z rzeczoznawca i niech on
      oceni ile ten samochod jest wart w tym stanie w jakim jest obecnie.Oczywiscie
      samochod to zbyt wiele powiedziane-wrak :( ....Jutro napisze ciag dalszy tej
      smutnej historii.
      • sussee Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM 09.08.04, 15:35
        Załamana->jeśli jednak będą chcieli wypłacić Ci grosze,zawsze możesz spróbowac
        sprzedać "wrak" na aukcji internetowej Allegro (www.allegro.pl).Aukcja jak
        aukcja-kto da więcej,wraki tez się tam sprzedają.
        W każdym bądz razie życze dużo cierpliwości i powodzenia;),napisz z resztą,co
        powiedział rzeczoznawca.
        • Gość: dddd Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.inetia.pl 09.08.04, 16:55
          Samochód w najgorszym wypadku wstaw na parkin strzezony i nakryj jakąś
          plandeką-to chyba najtańsza wersja.Ogłoszenie daj do giełdy samochodowej,
          najlepiej telefonicznie, lub fax-em (nr znajdziesz w każdym wydaniu)dość szybko
          się ukaże i duuużżżooo ludzi to czyta.Co do ceny to trudno powiedzieć, nie
          wiadomo jak wygląda.Jak masz zdjęcia to daj ogłoszenie na www.trader.pl (koszt
          ok 7zł-wysyłasz sms, a ogłoszenie jest aktywne po ok 5 minutach, a po kilku
          dniach jest też w gazetach tam sprawdzisz w jakich).Osobiście polecam tradera.
    • Gość: ronin Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.proxy.aol.com 09.08.04, 21:23
      No ja osobiscie nie moge zrozumiec jak on tak auto rozbic mogl..w lecie ??
      Dachowac??Pewnie gnal jak szalony...znam to.Bedac w polsce zawsze mnie
      probowaly nawet maluchy wyprzedzac..oczywisicie tam gdzie zaden normalny by
      nie wyprzedzal.Potm placz ze auto zlom....na twoim miejscu kopnalbym
      szanownego meza w dupe!!
      • sussee Do RONIN 10.08.04, 08:59
        a nie pomyślałeś,że ktoś może wpadł na niego?A może na ulicy było coś rozlane i
        już tragedia gotowa?Sa i takie przypadki.Ciekawe,czy jakby Twoja żona dachowała
        to czy tez byś ją kapnął w dupę.Więc zamiast pisac takie pierdoły to sie
        zastanów kilka razy zanim komuś nie sprawisz przykrości i nie pogłębisz jego
        depresji!
        • sussee Do RONIN jeszcze raz 10.08.04, 09:04
          a czy lato to jakaś specjalna pora roku,w której nigdy nie zdarzają sie wypadki
          i dachowania?Pochwal się,pewnie znasz jakieś nowinki meteorologiczne,które tego
          dowodzą?
        • Gość: Radek Re: Do RONIN IP: *.tu.ok.cox.net 10.08.04, 15:57
          > a nie pomyślałeś,że ktoś może wpadł na niego?

          A nie pomyslalas zejakby ktos inny na niego wpadl toby nie byla tego watku????
          • sussee Re: Do RONIN 10.08.04, 16:13
            jasne,że byłby ten wątek.Przeciez chodzi o skasowane auto.Uważasz,że jakby ktos
            na niego wpadł,to by mu nie skasował auta?Pomyśl zanim cos napiszesz.
            • Gość: Gradus Re: Do RONIN IP: *.biomag.uni-jena.de 10.08.04, 16:24
              cos tu sie nie zgadza...

              Zalamana napisala:
              "a wine za wypadek nie ponosi on,tylko kierowca jadacy za nim, ktory
              przygotowujac sie do zmiany pasa, uderzyl w tyl naszego samochodu i ktore na
              skutek tego uderzenia zaczelo odbijac sie od barierki i w efekcie przeskoczylo
              na przeciwlegly pas"

              jesli maz nie ponosi winy to gdzie jest odszkodowanie z OC sprawcy??
            • Gość: Radek Re: Do RONIN IP: *.2015.com 10.08.04, 16:36
              Chodzi o brak ubezpieczenia, w przypadku winy osoby trzeciej z jej
              ubezpieczenia likwiduje sie szkode i nie ma problemu z wrakiem.
              Jak narazie to ty nie rozumiesz o czym piszesz, wtracasz jakies niezwiazane ze
              sprawa teksty o PZU itp.
              • sussee Re: Do RONIN 10.08.04, 20:20
                A Ty sie naucz czytac ze zrozumieniem,bo napisales,ze gdyby on nie byl sprawca
                to nie byloby tego wątku,a Załamana wyraźnie napisała,że to ktoś w niego
                uderzył.Litości!!!Z resztą,nie mam zamiaru z Tobą dyskutowac bo nie masz nawet
                stosownych argumentów do dyskusji ze mną.I rozmowę uważam za zakończoną.
                Pozdrawiam.
                • Gość: Radek Re: Do RONIN IP: *.tu.ok.cox.net 11.08.04, 03:15
                  Mam tylko chyba bys ich nie zrozumiala. EOT.
    • Gość: ronin Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.proxy.aol.com 10.08.04, 20:25
      Dokladnie o to mi chodzilo.Jesli nie jest winny to dlaczego nie otrzyma
      pienie z ubezpieczalni sprawcy wypadku??A w lecie jesli sie jezdzi z
      glowa ...to mozna wypadku uniknac....jednak w polsce panuje wyjatkowe
      chamstwo na drodze.Nagminne wyprzedzanie w miescie i na drogach szybkiego
      ruchu mimo auta z naprzeciwka sa nagminne.W tym kraju conbajmniej polowa jest
      chora w glowie i chce kazdemu udowodnic jacy sa dobrzy.A potem plach..ze auto
      zlom.
      Moja zona moze rozbic tyle aut na ile ma ochote.Stac mnie na to.
      Ale nie miala ani jedengo wypadku a jezdzi od lat w milionowym miescie i
      na autostradach .
      • sussee Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM 10.08.04, 21:20
        ciekawe,czy w takiej sytuacji bys ją kąpnął w dupę,tak jak radziłeś Załamanej.W
        ogóle imponuje mi Twoje podejście do sprawy-"moja żona może rozbijać się ile
        chce bo mnie na to stać"-pomyśl,że kiedyś może przypłacić to życiem.Ale co to
        tam dla Ciebie...
        Pozdrawiam.
        • conveyor Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM 10.08.04, 21:28
          Czy ktos w koncu wyjasni, o co chodzi z OC sprawcy w tym konkretnym wypadku??

          ------------------
          Forum bez cenzury
          Prawdziwy Mężczyzna
          • Gość: Radek Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.tu.ok.cox.net 11.08.04, 03:22
            Jedyne co mi przychodzi do glowy to ze sprawca uciekl i nie da sie go
            zidentyfikowac. Nawet jakby nie byl ubezpieczony to AFAIK jest mozliwosc
            uzyskania odszkodowania ze specjalnego funduszu.
            • sussee Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM 11.08.04, 07:21
              w niektórych towarzystwach ubezpieczeniowych jest tak,że aby dostać
              odszkodowanie z polisy sprawcy,to swoje własne też trzeba mieć ważne.Ale to
              najlepiej Załamana niech odpowie na to pytanie,bo domniewyać w takim wypadku
              jest bez sensu.
              A dziś zidentyfikowac sprawce wypadku naprawdę nie jest trudno (wiem to z
              własnego doświadczenia).I nie sądzę,żeby uciekał na ruchliwej drodze...
              • Gość: Radek Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.2015.com 11.08.04, 16:45
                W jakich niby TU trzeba miec wykupione AC zeby zlikwidowac szkode z
                ubezpieczenia OC sprawdzy?????
                • Gość: zielony_listek Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: 212.160.172.* 12.08.04, 09:56
                  Nie wiem o co chodzilo susee, ale zdaje sie, ze jezeli sprawca nie mial waznego
                  OC, to strona poszkodowana dostaje odszkodowanie z Ubezpieczeniowego Funduszu
                  Gwarancyjnego. AC nie jest obowiazkowe wiec nie moze miec wplywu na wyplate
                  odszkodowania z OC sprawcy.

                  Aha, i zdaje sie, ze jezeli nie da sie okreslic tozsamosci sprawcy, to Ub.
                  Fund. Gwar. wyplaca poszkodowanemu odszkodowanie, ale tylko za szkode na osobie
                  (nie na mieniu, czyli chyba na samochodzie tez nie). To by znaczylo, ze jezeli
                  w poszkodowanym pojezdzie ludzie odniesli jakies obrazenia, to maja prawo do
                  odszkodowania. Tak mi sie wydaje.

                  Pozdrawiam
                  zielony_listek
    • Gość: ronin Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.proxy.aol.com 11.08.04, 19:57
      Susse ja mojej zony ani bic ani tym bardziej kopac nie zamierzam z powodu
      rozbitego auta(w jednym wypadki bicie kobiety uwazam za usprawiedliwione,ale
      to nie jest temat tu)...ale jak pisalem stac mnie na to zeby kupic jej
      drugie auto jesli to pierwsze skasuje na jakims drzewie...Jednak jest roznica
      kiedy np w zimie ktos wpadnie w poslizg ...sila wyzsza.A kiedy pedzi jak
      stukniety po prostej drodze i z powodu zbyt wielkiej szybkosci wpada do
      rowu.Wtedy bym jej na pewno nie pochwalil.Jednak o ile w niemczech mnie
      przez 14 lat 2-krotnie ktos w terenie zabudowanym wyprzedzal..to w polsce pod
      czas 2 tygodni urlopu zdarza sie to 20-krotnie co najmniej.Potem placz i
      zgrzytanie zebow.
      • sussee Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM 11.08.04, 21:40
        Rozumiem,sama często bywam w Niemczech i wiem,że kultura jazdy jest tam
        zupełnie inna niż w Polsce.Jednak chodzi o to,że mąż bohaterki tego wątku nie
        był sprawca tego wypadku,więc...czemu od razu na niego naskakujesz,nie
        przeczytając uwaznie tego,co dziewczyna napisała?
        • Gość: Gradus Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.biomag.uni-jena.de 12.08.04, 11:18
          sussee napisała:

          > Rozumiem,sama często bywam w Niemczech i wiem,że kultura jazdy jest tam
          > zupełnie inna niż w Polsce.

          bez przesady z ta kultura... roznica jest tylko taka, ze Niemcy nie musza
          wyprzedzac na waskiej drodze bo i tak za chwile dojada do autostrady... w Polsce
          jesli ktos sie spieszy musi wyprzedzac wszedzie...
    • 3kk Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM 12.08.04, 11:37
      Jeżeli jest znany sprawca potrącenia samochodu to odszkodowanie powinno być z
      jego policy OC.... a jeżeli nie to niestety ... :(
      Czyli "załamana" podaj czy został ustalony sprawca wypadku czy też nie !!
    • Gość: ronin Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.proxy.aol.com 12.08.04, 19:37
      Z ta kultura tez ostanio roznie bywa..czesto zdarza sie ze podjezdzaja ci
      pod tylek na 2 metry...
      A mi sie wydaje ze ten jej maz winny byl..inaczej by tak przciez nie
      rozpaczala.
      • sussee Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM 12.08.04, 20:09
        nie no,sorry,gdyby mi mieli skasowac ukochane auto,które właśnie skończyłam
        spłacac,to też bym była załamana i zrozpaczona...
        • Gość: ro0nin Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.proxy.aol.com 12.08.04, 20:20
          Droga sunsse..pal licho autko..wazne byloby dla mnie zebys TY byla ok..po tym
          wypadku ..a jakbys miala since..no na to znalazla by sie rada:))Gdzie w w
          tych niemczech bylas?:))
          • sussee Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM 13.08.04, 07:51
            Hehe,dzięki;).
            Do Niemiec jeżdżę do rodziny-do Kolonii,i do przyjaciół-do Rheine (na płn. od
            Kolonii mniej więcej,koło granicy holenderskiej).Do tej miejscowości jeździłam
            też w szkole,na wymianach.
    • Gość: ronin Re: PO WYPADKU - CO ZROBIC Z AUTEM ? BLAGAM O POM IP: *.proxy.aol.com 13.08.04, 11:31
      No teraz mnie powalilas:)) ja mieszkam 10 km od Köln:)po zachodniej stronie
      Renu:)..mozesz powiedziec dokladnie gdzie bylas?? i ..kiedy sie tam
      wybierasz??:)..aha i jakim cudem znalazlas sie na forum o AUTACH??
      Dziewczyna?:))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka