Awaria - tylko czego? :>

26.12.13, 19:08
Cześć!

Podpowiedzcie = auto fiat linea
wracałem dziś z trasy i nagle pod koniec trasy zapaliła się ikonka od akumulatora...
Miałem jeden przystanek 2-3h wróciłem do auta i pojechałem dalej... po przejechaniu 4km jakoś zaczął się cyrk - zgasło radio, zapalały się wszytskie komunikaty - brak poduszek, brak abs itd - oświetlenie w aucie przygasało na maxa...

Dojeżdząjąc na miejsce miałem dużo szczęścia bo auto zgasło mi samo pod domem. Już na koniec trasy 300 metrów auto nie miało mocy - zero...

Pytanie czy to wina alternatora? czy możliwe jest że akumulator jest już tak stary że nie chciał się ładować?
nie mam możliwości podjechania teraz do mechanika - tylko hol...
chce kupić nowy akumulator - tylko czy to ma sens

ps. akumulator ma kilka lat nawet 4-5... taki słaby '40'
    • karkochas Re: Awaria - tylko czego? :> 26.12.13, 19:21
      raczej nie akumulator; szukaj czemu nie ma ładowania - alternator lub jakieś zaśniedziałe styki
      • prosens Re: Awaria - tylko czego? :> 26.12.13, 19:23
        akurat lampka od akumulatora zapaliła mi się w momencie kiedy zjeżdżałem z obwodnicy po której wyjątkowo mocno przycisnąłem auto na maxa 170km/h czy to też mogło mieć jakiś wpływ?
        Pozostaje chyba auto oddać do elektryka :/
        • to.niemozliwe Re: Awaria - tylko czego? :> 26.12.13, 20:38
          Mysle, ze straciles ladowanie w alternatorze, dlatego zapalila sie lampka "akumulator". Potem dojechales na akumulatorze, az sie rozladowal i napiecie spadlo tak nisko, ze systemy "powariowaly".
          Prawdopodobnie alternator jest uszkodzony mechanicznie i w stanie zwarcia. Wez akumulator na noc do domu i doladuj, moze chociaz do elektryka jakos dojedziesz.
    • xwodas1 Re: Awaria - tylko czego? :> 26.12.13, 19:41
      Sprawdź poziom płynu w akumulatorze, jeśli jest mało to dolej wody destylowanej i doładuj prostownikiem jeśli taki posiadasz.
      • tymoteusz.a Re: Awaria - tylko czego? :> 26.12.13, 20:40
        Sprawdź jak wyglądają szczotki w szczotkotrzymaczu alternatora. Może są już zużyte - za krótkie i nie stykają się z pierścieniami wirnika.
        Albo uszkodzony regulator napięcia i nie ładuje.
        Lampki kontrolne zapaliły się bo było za niskie napięcie w instalacji.
        • prosens Re: Awaria - tylko czego? :> 26.12.13, 21:11
          dzięki za fachowe rady - muszę zdać się na specjalistę bo nie znam się na tego typu sprawach :) dzięki!
          • qqbek Re: Awaria - tylko czego? :> 27.12.13, 00:50
            prosens napisał:

            > dzięki za fachowe rady - muszę zdać się na specjalistę bo nie znam się na tego
            > typu sprawach :) dzięki!

            Rady:
            1. sprawdź czy tobie nie odpadł jakiś kabel (+) od alternatora przy tych "170 na obwodnicy" (ogólnie rzecz biorąc jestem zdania, że nie należy zapierniczać szybciej, niźli anioł stróż zapier..alać potrafi).
            2. jak nie to, to alternator do sprawdzenia (jak już sugerowano powyżej - szczotki, uszkodzenie mechaniczne, regulator napięcia - od siebie dodam - bendiks). Ale skoroś lajkonik, to nawet nie proszę o podanie napięć ładowania - żeby się upewnić, możesz podłączyć inny akumulator (lub swój własny po naładowaniu "pod" prostownikiem).

            Swego czasu skończył mi się regulator napięcia (w Oplu Astra). Pech chciał, że czasami działał jak należy jeszcze, czasami nie. No i jeździłem tak, dopóki dwa razy radio nie zgasło... bo kilometr po tym, jak zaczynało świrować radio kończył się prąd. Tak więc spokojnie - to tylko alternator/regulator napięcia i nie ma się czym stresować :)
            • krystiano52 Re: Awaria - tylko czego? :> 30.12.13, 13:22
              Też bym obstawiał alternetor, ale w łatwy sposób można tez sprawdzić akumulator, podjeć do punktu gdzie sprzedają, wybierz jaki trzeba i podłącz jak będzie to samo to oddaj akumulator jak nie to przyczyna znaleziona :) Chyba trochę mogłem odkopać temat, ale nie było odp że sprawa załatwiona, więc jak coś to rada też dla potomnych :p
              • prosens Re: Awaria - tylko czego? :> 30.12.13, 13:52
                sprawa w sumie jest na finiszu - alternator - pękła obudowa...

                jedyne co mnie przeraża to koszt - blisko 900 zł za wszystko

                - brak dostępu do alternatora od dołu auta - więc z góry trzeba było klimatyzację rozwalać

                dzięki za pomocne uwagi! :)
    • derff Re: Awaria - tylko czego? :> 30.12.13, 13:53
      Kontrolka zasygnalizowała uszkodzenie alternatora.
      Fiat ma typowo niezbyt trwały altrnator. Najczęściej nawala regulator lub szczotki.
      • prosens Re: Awaria - tylko czego? :> 30.12.13, 13:54
        mój pękł :]
Pełna wersja