Uderzyłam lusterkiem

16.02.14, 12:57
Wyprzedzałam dwóch rowerzystów a po lewej stronie drogi szła grupa osób. Gdy byłam już na lewym pasie jeden z pieszych wyszedł na jezdnie i szedł jako trzecia osoba. Zwolniłam ale i tak uderzyłam go lusterkiem. Nie wiem co mam teraz zrobić, jak odszukać tą osobę, bo się nie zatrzymałam a potem tej osoby tam nie było
    • novationen Re: Uderzyłam lusterkiem 16.02.14, 13:21
      Jak się głupia pindo nie zatrzymałaś na miejscu zdarzenia to teraz jazda na komisariat! Na kolanach! A jak się człowiekowi nic nie stało to na tychże samych kolanach jazda do Częstochowy! I módl się o rozumu więcej
      • kontik_71 Re: Uderzyłam lusterkiem 16.02.14, 13:40
        Dosadnie ale nic dodac, nic ujac
        • jurek2000 Re: Uderzyłam lusterkiem 16.02.14, 14:04
          Również się pod tym podpisuje
          • galtomone +1 16.02.14, 14:27
            A jak juz bedziesz na tym komisariacie, to od razu prawko tam zostaw bo na nie nie zaslugujesz.
            Na dorze moze sie wiele zdarzyc, nie koniecznie z naszej winy - stad nieszczesliwe (a nie zaplanowane) wypadki ale zlamalas chyba najbardziej podstawowowa zasade kierowcy.
            • swan_ganz Re: +1 16.02.14, 19:30
              prawko tam zostaw bo na nie nie zaslugujesz.

              nigdy nikogo nie potrąciłeś, że taki pryncypialny jesteś ? Święty jakiś czy co...
              • galtomone Re: +1 16.02.14, 19:39
                Tfu, tfu odpukać, Bogu dzięki nie...
                Nie badzo rozumiem czy jesteś sarkastyczny do Pan... czy faktycznie masz do mnie jakies pretensje?
            • only_the_godfather Re: +1 16.02.14, 21:37
              Lepiej się tego ująć nie dało.
    • tiges_wiz Re: Uderzyłam lusterkiem 16.02.14, 14:37
      23 w nocy, wyprzedzam po za terenem zabudowanym, jak jestem kolo auta to widzę 1m od pobocza na jezdni człowieka, szybki ruch w prawo ile się da (ale się niewiele da), lusterko leci w drzazgi.

      Nawrotka, idzie, awaryjne, zatrzymuje się. idzie taki trochę wstawiony po imprezie. Lece do gościa, chwila rozmowy, pytanie czy potrzebna pomoc, nic mu nie jest. Faktycznie cały i nawet siniaka nie ma (w sumie te lusterko i tak było połamane) i się ledwo trzymało.
      Zawożę go do domu, ręką dalej cała. mówię do widzenia.

      Znajdź teraz 3 różnice.
      ps. od tamtej pory jak mi wyprzedzany nie doświetla drogowymi, to mam w dupie. Włączam drogowe nawet jak jestem trochę z tyłu.
    • bimota Re: Uderzyłam lusterkiem 16.02.14, 19:04
      A PO GRZYBA TERAZ NA KOMISARIAT ? KLOPOTOW SZUKAC ?
      • novationen Re: Uderzyłam lusterkiem 16.02.14, 19:18
        Wiesz co to jest IRONIA? Nie mylić z ARONIĄ...

        Domyślam się ze Ty również byś się nie zatrzymał...
        • swan_ganz Re: Uderzyłam lusterkiem 16.02.14, 19:32
          Domyślam się ze Ty również byś się nie zatrzymał...

          to zależy... Jak chlor jakiś to nie ma po co bo i tak za lusterko nie zwróci ale jak jakiś bardziej przyzwoity gostek dął się trafić to może być warto...
          • novationen Re: Uderzyłam lusterkiem 16.02.14, 19:50
            Kiedyś, mój dziadek po wypadku leżał w szpitalu przez ścianę z młodym chłopakiem którego przyjeżdżający dostawczy samochód trafił lusterkiem w tył głowy... 2 miesiące leżał w śpiączce, po czym ostatecznie wylądował w sosnowej jesionce... Niby tylko lusterko.. Połowy czaszki z tylu nie miał.

            Nie żebym się czepiał ale kurde lusterko to tylko kupa plastiku, a człowiek choćby menel to zawsze człowiek... Ja psa przejechałem i się k*rwa źle z tym czułem ze 3 dni, zwłaszcza że nie zdechł od razu...
            • bimota Re: Uderzyłam lusterkiem 17.02.14, 10:50
              TO NIE MOGLES POPRAWIC, MORALISTO ?
        • misiaczek1281 Re: Uderzyłam lusterkiem 16.02.14, 19:46
          a gdyby to była twoja matka to też byś się nie zatrzymała? Brak słów !!!
    • swan_ganz Re: Uderzyłam lusterkiem 16.02.14, 19:28
      jak odszukać tą osobę, bo się nie zatrzymałam a potem tej osoby tam nie było

      chcesz go dobić? Pewnie wyczuł twoje intencje i profilaktycznie spieprzył...
      • loyezoo Re: Uderzyłam lusterkiem 17.02.14, 11:06
        swan_ganz napisał:

        > jak odszukać tą osobę, bo się nie zatrzymałam a potem tej osoby tam nie było
        >

        >
        > chcesz go dobić? Pewnie wyczuł twoje intencje i profilaktycznie spieprzył

        Nie,żeby temat był do śmiechu ale twój post mnie "rozwalił" :))
        Co do meritum,podpisuję się z przedmówcami,aczkolwiek moja mama przetrąciła kiedyś klienta,zawróciła.Okazało się,że nawalony i z łapami do niej ty stara k...o etc.Fartem zdążyła wrócić do auta i uciec:)
        • qqbek Re: Uderzyłam lusterkiem 17.02.14, 11:59
          loyezoo napisał:

          > swan_ganz napisał:
          >
          > > jak odszukać tą osobę, bo się nie zatrzymałam a potem tej osoby tam ni
          > e było
          > >

          > >
          > > chcesz go dobić? Pewnie wyczuł twoje intencje i profilaktycznie spieprzył
          >
          > Nie,żeby temat był do śmiechu ale twój post mnie "rozwalił" :))
          > Co do meritum,podpisuję się z przedmówcami,aczkolwiek moja mama przetrąciła kie
          > dyś klienta,zawróciła.Okazało się,że nawalony i z łapami do niej ty stara k...o
          > etc.Fartem zdążyła wrócić do auta i uciec:)

          Jak wyżej.
          Swan powala.

          A ad-rem - ostatnio mi na krajowej "12", po zmierzchu szedł środkiem pasa narąbany jak Messerschmitt "szlachcic" (w stroju "batmana" żeby trudniej go było dostrzec).
          Objechałem szerokim łukiem (tzn. pasem do jazdy w drugą stronę), obtrąbiłem i obserwowałem, jak wywala się na środek jezdni... nie tyle potrącony, co po prostu jak podniósł kułak, żeby mi nim wygrażać (obserwowałem w lusterku), to go wytrąciło z (bardzo) chwiejnej równowagi i wyrżnął orła wprost na linię środkową.

          Profilaktycznie ostrzegłem kilku następnych nadjeżdżających z przeciwka długimi.
          • galtomone Re: Uderzyłam lusterkiem 17.02.14, 13:26
            Nie zebym Cie mial jakos strasznie krytykowac... ale jadac ostatnio wieczorem spotkalem ciezarowke, ktora z tylu swiatel nie miala (ani pol). 112, przyjeli zgloszenie, powiedzieli ze wysylaja patrol.
            Widzac takiego goscia na srodku dogi, tez bym zadzwonil...

            Kto wie... moze to byl facet z TV?

            • qqbek Re: Uderzyłam lusterkiem 17.02.14, 13:43
              galtomone napisał:

              > Nie zebym Cie mial jakos strasznie krytykowac... ale jadac ostatnio wieczorem s
              > potkalem ciezarowke, ktora z tylu swiatel nie miala (ani pol). 112, przyjeli zg
              > loszenie, powiedzieli ze wysylaja patrol.
              > Widzac takiego goscia na srodku dogi, tez bym zadzwonil...
              >
              > Kto wie... moze to byl facet z TV?

              Szczerze?
              Zrobiłbym to, gdybym nie jechał sam (8-mą godzinę) i nie musiał się w tym celu zatrzymywać (nie miałem słuchawki/zestawu ze sobą).
              Wiem, że zrobiłem mniej niż powinienem...
              • galtomone Re: Uderzyłam lusterkiem 17.02.14, 13:54
                No... 5+ za swiadomosc I nie obracanie kota ogonem. Wybaczone ;-)
    • toreon Re: Uderzyłam lusterkiem 17.02.14, 13:55
      >>Nie wiem co mam teraz zrobić, jak odszukać tą osobę, bo się nie zatrzymałam a potem tej osoby tam nie było <<

      Tzn. kiedy jej nie było? Za 3 godziny, dzień później? Faktycznie, dziwne...
Pełna wersja