Dodaj do ulubionych

Wskaźnik poziomu paliwa

18.04.14, 15:18
Nie wiem, czy to istotne = czy jest to sygnałem czegoś poważniejszego ...
Po dłuższej jeździe (circa 500 km) zaświeciła mi się kontrolka informująca o niskim stanie paliwa. Z tym "palącym się" wskaźnikiem przejechałem jakieś 10-15 km. Po nocy odpalam, wskaźnik się nie świeci, wskazówka jakby "podeszłą w górę". Przejechałem parę kilometrów do "tankszteli" - cały czas wskaźnik się nie świecił. Tak, jakby "przybyło" paliwa. To normalne?
Obserwuj wątek
    • vogon.jeltz Re: Wskaźnik poziomu paliwa 18.04.14, 15:24
      Jaki samochód? W wielu modelach takie dziwne zachowanie się wskaźnika paliwa to norma. Ja np. mam w Citroenie Xantii tak, że po starcie wskaźnik pokazuje mniej paliwa niż przed zgaszeniem i potem przez jakiś czas paliwa jakby przybywało.
      • kontik_71 Re: Wskaźnik poziomu paliwa 18.04.14, 15:35
        Xantia w ogole miala dosc dziwanczny wskaznik. Najpierw szybko do gory, mniej wiecej 2/3, a potem pomalutku przez ostatnie 1/3. Twoja tez tak ma?
        • misiaczek1281 Ja też tak miałem :-) 18.04.14, 16:08
          Mi też kiedyś podczas jazdy zaczęło jakby przybywać paliwa...
          Gdy wyjeżdżałem z domu było 1/4 baku....po przejechaniu 100 km wskazówka drgnęła w górę i nie chciała się zatrzymać...po przejechaniu kolejnych 100 km było już 1/2 baku....po kolejnych 50 km było już 3/4....po chwili bak się przepełnił i paliwo zaczęło mi się wylewać z baku...zatem nalałem z baku do kanistra 20 litrów,patrzę a tu się dalej z baku leje i wtedy się obudziłem:-)
          • qqbek Widzisz... 18.04.14, 16:33
            ...jakbyś miał łapki na kołdrze, tak jak mama uczyła, to przynajmniej jednego wstydliwego problemu związanego z tym snem byś uniknął.
        • vogon.jeltz Re: Wskaźnik poziomu paliwa 18.04.14, 16:21
          > Xantia w ogole miala dosc dziwanczny wskaznik. Najpierw szybko do gory,
          > mniej wiecej 2/3, a potem pomalutku przez ostatnie 1/3. Twoja tez tak ma?

          Jeszcze zabawniej. Jest sześć kresek czyli pięć przedziałów. Pierwszy - leci powoli. Kolejne trzy - spada w ekspresowym tempie. Ostatni - najwolniej ze wszystkich, wolniej nawet niż pierwszy, można przejechać nawet 300 km zanim spadnie do "zera" (diesel). Użyłem cudzysłowu, bo na koniec można zejść z palącą się już rezerwą dobrze poniżej dolnej kreski - a paliwo nadal jest. Ale w ogóle zegary w Xantii to interesujący temat... ;-)
          • kontik_71 Re: Wskaźnik poziomu paliwa 19.04.14, 15:06
            Ja mam wyjatkowy sentyment do Xantii. To bylo moje pierwsze nowe auto i do dzisiaj zaluje, ze je sprzedalem :/
            • vogon.jeltz Re: Wskaźnik poziomu paliwa 19.04.14, 15:17
              > Ja mam wyjatkowy sentyment do Xantii. To bylo moje pierwsze nowe auto
              > i do dzisiaj zaluje, ze je sprzedalem

              Ja jestem właśnie na tym etapie, że kupiłem C5 i zastanawiam się, czy w ogóle sprzedawać Xantię, czy sobie ją zostawić do grzebania i okazjonalnego jeżdżenia. Bo ile za nią dostanę - wagon fajek i kratę piwa?
    • qqbek Normalne. 18.04.14, 16:42
      Że wskaźnik się czasem "powiesi".
      Cudów do pomiaru poziomu paliwa w zbiorniku się nie stosuje.
      To nadal jeden lub dwa pływaki i potencjometr.

      Jak się coś na wyboju "zahaczy" to potem może być, że wskazanie jest wyższe niż stan faktyczny (czyli poprawnym wydaje mi się to, że zapaliła się rezerwa, a nie to, że potem się już nie paliła).
      W skrajnym przypadku może być tak, jak ja w Oplu raz miałem. Zatankowałem 40l i byłem przeszczęśliwy, że już 630km przejechałem a jeszcze się rezerwa nie zapaliła. Pierwsza solidniejsza nierówność i nagle było trzeba szybko stacji benzynowej szukać (bo etap "rezerwa się pali" został pominięty i doszło od razu do etapu "rezerwa miga jak oszalała").
    • jureek Re: Wskaźnik poziomu paliwa 18.04.14, 18:27
      Jedyny samochód, w którym mogłem polegać na wskaźniku paliwa, to był trabant.
      • qqbek Ta. 18.04.14, 20:21
        Ale wygodniejszy jest chyba jednak taki, przy którym nie trzeba maski podnosić i korka odkręcać, żeby sprawdzić.
        • jureek Re: Ta. 18.04.14, 20:40
          qqbek napisał:

          > Ale wygodniejszy jest chyba jednak taki, przy którym nie trzeba maski podnosić
          > i korka odkręcać, żeby sprawdzić.

          Oceniałem nie pod względem wygody lecz niezawodności.

          • misiaczek1281 Re: Ta. 18.04.14, 21:20
            w Polo gdy zapali się rezerwa to za każdym razem gdy przekręcę kluczyk w stacyjce zaczyna mi piszczeć nieprzyjemny dźwięk "piiiiiiiiii"....można oszaleć...dlatego tankuję do pełna nigdy nie jeżdżę na rezerwie:)
            • brigada_di_bandito Re: Ta. 19.04.14, 08:43
              Piszecie o tzw.ruchomym wskaźniku paliwa zależnym od chwilowego zużycia.
              Przykład.
              Zatankowane w Turynie 50l i potem jazda do Francji przez Alpy w zasadzie cały czas podjazd pod górę.Po 50 km zaświeciła się rezerwa.Po przejechaniu kolejnych 50 km tankowanie do pełna i wyszło że w baku było jeszcze 35l.
              • qqbek Re: Ta. 19.04.14, 09:34
                Akurat Jurek pisał o 'patyku' wkładanym do baku w Trabancie.
              • samspade Re: Ta. 19.04.14, 17:55
                A w jakim samochodzie to bylo? Ze nie wzglednial poziomu paliwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka