1realista
27.04.14, 12:55
cytuję:
"Pojawiają się jednak także pierwsze oznaki powierzchowności. I bardziej, niż w CSW czy galeriach, widać to na ulicach. Nagle, w okresie ostatnich kilku lat, pojawiły się tysiące reklam, które mnożą się każdego dnia, zakrywają okna. I drugi znak - nagle na ulicach pojawiło się mnóstwo ogromnych samochodów, suvów, które reprezentują nadmiar pieniędzy, niedostatek kultury i chęć ukrycia się za wymówką pracy. Mówi się - ten samochód jest do pracy, a w rzeczywistości jest to samochód, który bardziej nadaje się na przykład w góry. Jeśli ktoś lubi auta, nie szuka wymówek, kupuje lamborghini czy ferrari. Te suvy, z kierowcami przyczepionymi do telefonów komórkowych, zajmują dwa razy więcej miejsca na ulicach i parkingach.
Co to ma wspólnego z kulturą?
Wszystko, bo pokazuje, że Polakom coraz mniej chce się sięgać głębiej, że ich zainteresowania są coraz bardziej powierzchowne. Z jednej strony więc wciąż, na razie, jest zainteresowanie kulturą. Z drugiej, sądzę, że zaczyna się to zmieniać - we Włoszech pojawienie się na ulicach suvów było jednym ze znaków nadchodzącego absolutnego braku zainteresowania sztuką, rozleniwienia."
no i link:
natemat.pl/100067,lepsza-jest-jakas-sztuka-niz-cenzura-a-ze-wzbudza-kontrowersje
Jak napisałem, że w suwach jeżdżą buraki bo im tylko do tego wchodzi przerośnięte ego to kilku forumowiczów chciało się zapluć. A tu proszę podobna opinie wyrażona w kulturalny sposób. Chyba w poglądzie że suv-burakowóz jest sporo prawdy. A jak lubisz samochody to kupujesz sportowe auto czy luksusową limuzynę. Oczywiście nie należy kupować bmw bo prowadzący te pojazdy w Polsce starannie iciężko zapracowali na opinię że "w bmw jeżdżą debile". Ciekawe kiedy to się zmieni bo mercedes wyrwał się z pętli "samochodów dla karków i bandziorów". Pisząc limuzynę nie mam też na myśli volvo s80 w stanie "padlina z gazem" bo to wstyd a nie aspirowanie do klasy nieco w górę.