Dodaj do ulubionych

jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultury...

27.04.14, 12:55
cytuję:
"Pojawiają się jednak także pierwsze oznaki powierzchowności. I bardziej, niż w CSW czy galeriach, widać to na ulicach. Nagle, w okresie ostatnich kilku lat, pojawiły się tysiące reklam, które mnożą się każdego dnia, zakrywają okna. I drugi znak - nagle na ulicach pojawiło się mnóstwo ogromnych samochodów, suvów, które reprezentują nadmiar pieniędzy, niedostatek kultury i chęć ukrycia się za wymówką pracy. Mówi się - ten samochód jest do pracy, a w rzeczywistości jest to samochód, który bardziej nadaje się na przykład w góry. Jeśli ktoś lubi auta, nie szuka wymówek, kupuje lamborghini czy ferrari. Te suvy, z kierowcami przyczepionymi do telefonów komórkowych, zajmują dwa razy więcej miejsca na ulicach i parkingach.

Co to ma wspólnego z kulturą?

Wszystko, bo pokazuje, że Polakom coraz mniej chce się sięgać głębiej, że ich zainteresowania są coraz bardziej powierzchowne. Z jednej strony więc wciąż, na razie, jest zainteresowanie kulturą. Z drugiej, sądzę, że zaczyna się to zmieniać - we Włoszech pojawienie się na ulicach suvów było jednym ze znaków nadchodzącego absolutnego braku zainteresowania sztuką, rozleniwienia."

no i link:
natemat.pl/100067,lepsza-jest-jakas-sztuka-niz-cenzura-a-ze-wzbudza-kontrowersje
Jak napisałem, że w suwach jeżdżą buraki bo im tylko do tego wchodzi przerośnięte ego to kilku forumowiczów chciało się zapluć. A tu proszę podobna opinie wyrażona w kulturalny sposób. Chyba w poglądzie że suv-burakowóz jest sporo prawdy. A jak lubisz samochody to kupujesz sportowe auto czy luksusową limuzynę. Oczywiście nie należy kupować bmw bo prowadzący te pojazdy w Polsce starannie iciężko zapracowali na opinię że "w bmw jeżdżą debile". Ciekawe kiedy to się zmieni bo mercedes wyrwał się z pętli "samochodów dla karków i bandziorów". Pisząc limuzynę nie mam też na myśli volvo s80 w stanie "padlina z gazem" bo to wstyd a nie aspirowanie do klasy nieco w górę.
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 14:27
      A wiesz jaka jest roznica miedzy jego a Twoja wypowiedzią? On mowi o oznakach, tendencjach i niczego nie przesadza. tak właśnie wypowiadaja się ludzie wywazeni i zdający sobie sprawę z różnorodności naszego życia. Ty zas "jedziesz" stereotypem i nie zostawiasz nawet milimetra na tzw szarości. Jeden kupuje suva aby się pokazać a drugi bo chce mieć możliwość jednoczesnego przewiezienia kilku dużych psów. dla Ciebie jeden i drugi to burak, zero refleksji, zero własnej myśli, sam durny stereotyp. Obie wypowiedzi nie sa podobne i dzieli je wielka przepaść.
      • loyezoo Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 14:48
        Moja mama jeździ Hyundaiem Tucsonem.Mama ma ponad 60 lat.Ostatnio mi powiedziała,że uwielbia te auto.Czy ona jest burakiem?

        P/S stać ją na nowe Lambo,gdyby chciała.To tak na marginesie.
        • kontik_71 Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 15:10
          Obawiam się, ze wg realisty Twoja matka jest burskiej :/
          • kontik_71 Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 15:12
            Mialo byc "jest burakiem" durny tablet myślał ze wie lepiej...
        • lazy.eye Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 15:41
          > Moja mama jeździ Hyundaiem Tucsonem.Mama ma ponad 60 lat.Ostatnio mi powiedział
          > a,że uwielbia te auto.Czy ona jest burakiem?

          Skąd mamy to wiedzieć? Podałeś za mało informacji.
          • loyezoo Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 15:44
            azy.eye napisał:

            > > Moja mama jeździ Hyundaiem Tucsonem.Mama ma ponad 60 lat.Ostatnio mi powi
            > edział
            > > a,że uwielbia te auto.Czy ona jest burakiem?
            >
            > Skąd mamy to wiedzieć? Podałeś za mało informacji.

            Jakie informacje cię zadowolą?
            • lazy.eye Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 15:52
              Do czego miałyby mi być potrzebne?
              Z informacji, że ktoś uwielbia Hyundaia Tucsona wynika tylko to, że podoba mu się byle co. Nie jest to żaden argument w dyskusji.
        • rraaddeekk Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 15:58
          Nie oceniam Twojej mamy, ale skoro stać ją na nowe lambo, to dlaczego nie zadbała o wykształcenie syna?
          Daleki jestem od wytykania literówek, ale mówienie/pisanie "te auto" nasuwa skojarzenia z wąsatym Mirkiem handlarzem, więc stereotyp się potwierdza niestety.
        • schweppes1 Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 18:45
          Jeżeli rzeczywiście powiedziała "te auto", to tak - jest.

          PS: tak, tak, każdego tutaj na forum stać na 10x droższy samochód od tego, którym jeździ. Tutaj sami bogacze z własnymi firmami przynoszącymi po kilka mln zysku rocznie, a pozostałe 99,8% Polaków po prostu ma zablokowany wstęp na to forum...
          • galtomone Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 19:29
            schweppes1 napisał:

            > Jeżeli rzeczywiście powiedziała "te auto", to tak - jest.
            >
            > PS: tak, tak, każdego tutaj na forum stać na 10x droższy samochód od tego, któr
            > ym jeździ. Tutaj sami bogacze z własnymi firmami przynoszącymi po kilka mln zys
            > ku rocznie, a pozostałe 99,8% Polaków po prostu ma zablokowany wstęp na to foru
            > m...

            No... przciez! Po ch. nam niewyksztalcona biedota. Wystarczy, ze misiaczka mamy jako maskotke, wiecej biednych nam nie trzeba bo jeszcze jakies chorobska rozniosa....
            • jureek Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 28.04.14, 09:28
              galtomone napisał:

              > No... przciez! Po ch. nam niewyksztalcona biedota. Wystarczy, ze misiaczka mamy
              > jako maskotke, wiecej biednych nam nie trzeba bo jeszcze jakies chorobska rozn
              > iosa....

              Niedoczekanie, nie dam się z forum przegonić.
              Misiaczek chociaż ma jakieś własne auto, a ja mam własne tylko rowerów sztuk dwie.


              • galtomone Cholera... 28.04.14, 10:07
                Bedzie dla Ciebie jakas osobna kategoria potrzebna :-)
                Upychanie cie do jednego worka z misiaczkiem jednak byloby bardzo niesprawiedliwe.

                Bedziemy musieli sie zastanowic pomiedzy gra w golfa a gra w polo. ;-)
          • loyezoo Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 21:08
            Mnie nie stać na Lambo,matka nie ma własnej firmy ale jest dyrektorem w dużej firmie.To,że kogoś stać na drogie auto ale go nie kupuje,nie świadczy dokładnie o niczym.Po prostu ja jestem maniakiem moto,mama ma to w głębokim poważaniu.

            P/S żeby było śmieszniej,prezes tej firmy jeździ nowym Sportag-em,a jego żona Grand Vitarą
            P/S2 tak,ma oprócz tego kilka innych aut,nie liczę firmowych
            • schweppes1 Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 28.04.14, 01:12
              A jednak i tak niewielu dyrektorów dużych Polskich firm stać na Lambo, bo wysokość ich pensji jest dość mocno określona przez rynek. Mając na myśli "stać" chodzi o rozłożenie ceny zakupu na nie więcej niż 4 lata, czyli mocno zaokrąglając (brak polskiego przedstawicielstwa - brak konkretnych cen) 20 000 zł miesięcznie ze wszystkimi kosztami. Nie przewiduję, żeby ktoś przy zdrowych ustawiał sobie wszystkie koszty związane z samochodem na więcej niż 1/4-1/5 dochodu (to i tak sporo), potrzebne są tutaj zarobki w granicach 150 000 zł brutto miesięcznie. To ze wszystkimi kosztami wychodzi 2 mln rocznie na takiego dyrektora - mało który Prezes chce tyle wydawać na dyrka, jaki by on zajebisty nie był. Ja nie znam, nie słyszałem ani nie czytałem o dyrektorach tyle zarabiających w Polsce. Wszyscy których znam, oraz mam info z drugiej ręki (w mojej pracy kontaktuję się osobiście z dziesiątkami wszelakich kierowników, dyrektorów i prezesów) zarabiają w granicach 10-20k brutto miesięcznie, lub do 35k miesięcznie, jeżeli są też członkami zarządu (mowa o dużych firmach i korpo), co oczywiście nie znaczy, że ich nie ma, bo są, ale na tyle mało, że Ci nie wierzę. Na 282 dyrektorów żaden nie zadeklarował w anonimowej ankiecie zarobków większych niż 15 000 zł netto (tnij.org/wbuzsaf). 2% Polaków wchodzi na drugi próg podatkowy (choć pewnie kolejne 2% zarabia więcej niż próg, tylko nie wszystko legalnie), czyli zarabia powyżej ok. 6500 zł netto miesięcznie. Czyli jedna osoba na 50. Na tym forum, sądząc po wypowiedziach, prawie każdy (oczywiście większość kłamie).
              • rraaddeekk Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 28.04.14, 07:00
                Osobiście znam 1 właściciela lamborghini.
                Kupił w salonie nowy i sprowadził do Polski.
                Z wykształcenia jest... kominiarzem od kilku pokoleń w branży.
                Znam też sporo dyrektorów, ale każdy ma służbowy samochód i co najwyżej prywatny motocykl.
              • loyezoo Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 28.04.14, 13:11
                No i wiele się nie pomyliłeś z zarobkami.(ok~20tys.netto)Teraz policz sobie,że od jakiś 18-20 lat moja mama nie "sponsoruje" już dzieci,od 17 lat ma dom bez kredytu,więc na co ma wydawać kasę? Nie licząc jej notorycznego zwiedzania świata.Nie pisałem,że stać ją z 1 pensji ale odłożonej kasy ma prawdopodobnie na 2 Lambo,tyle,że ona chce dla dzieci zostawić wszystko.Ja i siostra całkiem nieźle sobie radzimy w życiu ale matka to matka i tyle.
        • jantoni.jajcorz Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 06.05.14, 11:26
          loyezoo napisał:
          >... Czy ona jest burakiem?
          Najwyżej botwinką :O
      • samspade Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 15:16
        I zakonczyles dyskusje zanim sie zaczela.
      • galtomone To nie SUV jest problemem 27.04.14, 15:49
        Wlasnie...
        Ale to tak jak w naszej polityce, albo jesteś z nami albo jesteś wrogiem narodu i najgorsza szumowina. I takie podejście do sprawy tyczy się każdej partii politycznej.

        Smutne to i tyle.
        Argument z miejscem na ulicy tez jest o nat. potłuc, bo sa i duze SUVy i male, tak jak wszystkie auta osobowe, sedany tez potrafią być wielkie... i co?

        Co komu przeszkadza typ auta którym ktoś jeździ?

        To nie SUV jest problemem, to my nim jesteśmy.
        A cala tez jest zdaje się za waska.
        Burakim jest każdy ktoa ma duże auto A6, E klasa, S klasa, A8, BMW 7, jakiego SUVa, itd., itd.... przecież takie auta kupuja tylko buraki by się pokazac.
        • lazy.eye Re: To nie SUV jest problemem 27.04.14, 16:00
          Tak, tak. Powiedz to kierowcy Pandy jak wjedziesz w niego swoim 2 tonowym Lexusem.
          • galtomone Trzy pytania 27.04.14, 16:35
            1. Dlaczego mam wjzdzac w kogos w Pandzie majac Lexusa (to jakiś obowiązek o którym nie wiem, jaki maja użytkownicy tej marki)?

            2. Co mam mu powiedzieć?

            3. Czy kierowcy Pany robi roznice w jakim nadwoziu wjezdza w niego inne auto o wadze 2t?
    • lazy.eye Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 15:38
      Niestety SUV to buractwo do kwadratu. Jeśli chodzisz na co dzień w dresie z lampasami, w adidasach i złotym wisiorze nikomu nie szkodzisz i to twoja sprawa. SUVem oprócz obnoszenia się złym gustem stwarzasz zagrożenie i utrudniasz życie cywilizowanym kierowcom.
      • galtomone Badz mily i wyjasnij.... 27.04.14, 15:51
        Acha...

        A jak SUV stwarza większe zagrozenie i utrudnia bardziej zycie niż:
        A8, BMW 7, S klasa, A6, Grand Scenic, Sharah, Transporter, Garnd Voyager, Soul, itd...????
        • lazy.eye Re: Badz mily i wyjasnij.... 27.04.14, 15:56
          > A8, BMW 7, S klasa, A6
          Za tymi da sie bez problemu jechać po polskich drogach.
          Grand Scenic, Sharah, Transporter, Garnd Voyager
          To auta użytkowe.
          Soul to chyba coś w rodzaju podwyższonego kompaktu?
          • galtomone I gdzie to wyjasnienie? 27.04.14, 16:38
            Bo nadal nie rozumiem na czym polega problem jazdy przed, za czy obok SUV'a (zwracam twoja szanowna uwagę ze w tym worku masz i Suzuki Jimny, i Fiata Sedici, i Rav4, i Q7) w stosunku do ww. aut.
      • kontik_71 Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 16:09
        Kolejna dawka stereotypów. W dodatku głupich... Każdy dostawczak' , każdy VAN i kazdas ciężarówka jest co najmniej wielkości Suva a przeważnie go przerasta. Gdzie to zagrożenie?
        • lazy.eye Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 16:19
          Polska nie jest cywilizowanym krajem. Na ogół nie ma tu dwupasmowych dróg, gdzie możesz bez problemu wyprzedzić suva. Suv ogranicza widoczność i zasysa brud i wodę o wiele bardziej niż osobowy samochód. Jedzie sie zanim nieprzyjemnie i trudno się wyprzedza. Przy zderzeniu większa masa stwarza dodatkowe zagrożenie.
          Dostawczakiem czy vanem musisz jeździć. Suv to wybór. Wybór buraka nieliczącego się z innymi.
          • galtomone Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 16:43
            Sharanem, Previa, Grand Vyagerem, Espace, Grand Scenicem, Sulem, Caravella czy Multivanem musisz jezdzic??? A to skad taki wniosek.
            Ja miałem Previe, 3 osobowa rodzine i kupiłem Previe - nie dlatego, ze musialem, ale dlatego ze chciałem.

            Za B klasa jedzie się lepiej??? A dlaczego???
            A może za wielkimi limuzynami z olbrzymimi kolami, które podrywają z ziemi wode o wiele bardziej niż suvy typu Jimny, Rav4 czy Captur?

            Jak można pisać takie idiotyzmy?
            Czyli co... kompatktowe auto jest OK? I jak zrobimy z niego wysokiego dziwoląga i wygląda jak Zafira, czy Grand Scenic to tez jest OK?
            Ale jak już przemienia się Rav4 Koleosa to w srodku siedzi burak???

            Zalecam znalezienie dobrego psychiatry bo z twoim odbiorem rzeczywistoci jest cos bardzo poważnie - nie tak.
          • schweppes1 Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 18:50
            Ja, choć jestem skrajnym liberałem, to tego typu argumenty uznaję za kretyńskie, bo idąc tym tokiem myślenia, to w ogóle jadąc przed Tobą przeszkadzam Ci... Owszem, jadąc za SUVem na mokrej nawierzchni trzeba zużywać więcej płynu do spryskiwaczy, niż za zwykłą osobówką, ale wystarczy trzymać większy dystans...
            • galtomone Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 19:31
              schweppes1 napisał:

              > Ja, choć jestem skrajnym liberałem, to tego typu argumenty uznaję za kretyńskie
              > , bo idąc tym tokiem myślenia, to w ogóle jadąc przed Tobą przeszkadzam Ci... O
              > wszem, jadąc za SUVem na mokrej nawierzchni trzeba zużywać więcej płynu do spry
              > skiwaczy, niż za zwykłą osobówką, ale wystarczy trzymać większy dystans...

              A to praktycznie oznacza, ze SUVy sa dla tych co jada za nimi bezpieczniejsze niz inne auta.
              O RANY!!! Bogate buraki PRAKTYCZNIE dbaja o bezpieczenstwo innych :-)
    • 1realista ale,ale... 27.04.14, 16:49
      Jakoś nikt nie napisze, że ten dyrektor ma lub nie ma racji bo: i tu wylicznka; bo: i tu przykład - mam suva i regularnie bywam w operze ( pomijamy muzyków), znam jakiś tam wycinek kultury muzycznej, w literaturze, muzyce, malarstwie etc. Nie używacie takiej argumentacji, nie dyskutujecie z opinią.
      Moja opinia że "buraki jeżdżą suvami" jest moja; co więcej gdy widzę użytkownika takowego pojazdu gdy chce sie pochwalić to rzucam " o burakowóz" i z rozbawieniem obserwuję jak zaczyna sie pokrętnie miotać z tłumaczeniem. Ok, ja rozumiem że staruszka kupi sobie suva bo jej łatwiej wsiadać do samochodu - wożę starych ludzi i znam te narzekania odnośnie wsiadania i wysiadania. Ze dla psów? no powiedzmy ok bo nie da ich sie wsadzić do fiata 500 ale dlaczego taka osoba nie kupi sobie kombi czy pickupa który jeszcze lepiej spełni funkcję transportową dla ...dogów olbrzymich. Co ciekawe jako buraków nie postrzega się kierowców pikapów które są jeszcze większe a przeciez pełnią funkcję użytkową. Jak otworzyliśmy rynek na używki myślałem, że bedziemy mieli sporo fajnych ciekawych aut a tu się okazuje że totalna dupa. Ludzie kupują albo jakieś suvy i przerabiają je na gaz albo kupują nówki w dieslu i leasingu bo to firmowe auta. Zero polotu i klasy. A niech sobie taka osoba kupi np: rovera evoque - o, to jest szpan i do tego je3szcze zaszaleć z fajnym kolorem i dodatkami. A tak jak sie nie ma gustu to kupuje się suva na firmę bo przecież jest duży ciężki i dużo pali. Moża nim pokazać że osiągnęło się pozycję i ma sie mnóstwo kasy... na obniżenie podatku i wrzucenie wszystkiego w koszta firmowe. Można też pokazać że sie rządzi na drodze bo kto burakowi podskoczy do dwutonówki jakimś używanym kompaktem czy samochodem małym?. Nikt bo przecież ja burak jestem na drodze najwazniejszy i moje problemy są najwazniejsze i żadne śmiecie nie zatrzymają bo muszą zdążyć na spóźnione spotkanie. I można na mieście walić na czerwonym bo w czołgu jesteśmy bezpieczni, wjeżdżąć na trawniki i chodniki bo przecież jesteśmy najważniejsi. Mamy kasę i mamy was w dupie bo sami sobie tworzymy zasady i wyznaczamy granice. Jestem ciekaw ile z tych samochodów jest kupowanych prywatnie dla uzytku osobistego bo nabywcę skłoniły do zakupu pewne cechy które przeważyły szalę na korzyść kupna danego auta. Znikomo małe ilości. Jesli już to małe suvy, często przez kobiety ale jak wiadomo one nie znają się na motoryzacji, nie mają gustu i są podatne na modę. [ a co ;-) ]. No to kupują.
      Czy przeszkadzają duże samochody? Oczywiście że nie. Tylko nikt nie kupuje dużego samochodu do miasta jeśli moze funkcję transportową spełnić przy pomocy innych mniejszych pojazdów. Można sobie kupić na dalekie trasy czy wyjazdy turystyczne gdzie jazda jest koniecznością lub przyjemnością. Sam bym (oczywiście potencjalnie) kupił np bmw e 38 ale klasyczne, z automatem i silnikiem v. Mając świadomość bardzo wysokich kosztów utrzymania, z uwzględnieniem opinii że nie dla tylnonapedówek i nie dla bmw bo to marka dla debili. Bo żeby używac pewne auta trzeba mieć klasę i byc oryginalnym. No i trzeba mieć pieniądze na utrzymanie takiego pojazdu w dobrym stanie. Pytanie tylko czy mój własny egoizm mogę postawić na pewnych dobrem wspólnym. Niektórym pasują szpanerskie sportowe auta, czy szpanerskie typu 500, mini. A żałośnie ludzie wyglądają że zbyt drogim aucie kupionym dla podkreślenia potencjalnego majątku lecz zachowaniem swym wskazującym na kompletny brak klasy, braki w kulturze i zachowaniu i mających w poważaniu przestrzeganie zasad i norm prawnych. Czy mających w dupie względy ekologiczne.. choć tutaj też znajdziemy wielu amatorów tzw używek. Duży silnik ,wycięte katalizatory i filtry, kiepski stan techniczny. Ludzie często próbują podrabiać to kim są na prawdę i zazwyczaj robią to na tyle nieudolnie że prawdziwa natura wychodzi spod gadżetów i atrap.
      • des4 a tak w ogóle o co ci chodzi, mieciu? 27.04.14, 17:18
        a jak ci można pomóc?

        może zgłoś się do Drzyzgi i opowiedz jej swoją historię?
      • kontik_71 Re: ale,ale... 27.04.14, 17:40
        Patrzac na niektore wpisy w tym watku (i paru innych o suvach) moge spokojnie wyciagnac wniosek, ze hejterzy suvow to same glupki. Zero logiki, zero umiejetnosci argumentowania, bazowanie w 100% na stereotypach i wydumanych, z d**y wizietych bajeczkach.

        To samo bylo swego czasu na temat komorek, ktos psiadjacy komorke byl burakiem, szpanerem, durniem poakazujacym swoja kase. zaden tzw "normalny" czlowiek ni epotrzebowal komorki i kazdy majacy takowa dostawal stempelek buraka. Skonczylo sie gdy komorki stanialy i kazdy moze sobie na nia pozwolic.
        • greges58 Re: ale,ale... 27.04.14, 18:02
          jeszcze rok czy dwa lata temu - zwyczajny przecież iPhone wzbudzał wśród gimbusów
          oraz biedoty atak furii, obłędne drgawki, szał czy ślinotok !
          autentyczne...
          ale im chyba przeszło ? spowszedniały, staniały ;)
          wystarczy porządny abonament i masz go już za złotówkę !
          dzisiaj nie jest już - w ich pojęciu - obciachem ale pożytecznym, bo przyjaznym telefonem ?
          poczekajmy...
        • galtomone Dokladnie :-) - 100% trafność! 27.04.14, 18:39
          Najlepszy jest ten argument o 2t...

          Jakby wazacy 2t sedan był bezpieczniejszy.
      • greges58 Re: ale,ale... 27.04.14, 17:49
        no comment...
        1. zmień dealera ;)
        2. zmień forum !
        może pudelek, onet, interia, fakt albo inny superekspress
        będzie odpowiedni dla twego bełkotu ?

        ^^
      • jeepwdyzlu ty realista masz szczęście 27.04.14, 18:22
        co więcej gdy widzę użytkownika takowego pojazdu gdy chce sie pochwalić to rzucam " o burakowóz" i z rozbawieniem obserwuję jak zaczyna sie pokrętnie miotać z tłumaczeniem.
        ----------------
        że jeszcze w ryj nie dostałeś
        z rozbawieniem obserwuję...
        jednoi jest pewnie: nie znasz nikogo mającego auto warte więcej niż 5000 zł słownie PIĘĆ tysięcy
        Z twoich żałosnych postów wylewa się żółć..
        Pomyliło ci się.
        To jest forum ludzi lubiących auta, forum ludzi myślących i w dodatku tolerancyjnych.
        Ale nie wobec głupoty..

        moja rada: SPIER.DALA.J!

        jeep
        • galtomone Podpinam sie pod rade 27.04.14, 18:41
          I przez takiego realistę, cala moja tolerancje diabli wzięli :-(
        • lazy.eye Re: ty realista masz szczęście 27.04.14, 21:09
          > To jest forum ludzi lubiących auta, forum ludzi myślących i w dodatku tolerancyjnych.
          > Ale nie wobec głupoty..
          >
          > moja rada: SPIER.DALA.J!
          >
          > jeep

          :)
          Oprócz myślących i tolerancyjnych ja bym jeszcze dodał kulturalnych i opanowanych.
      • galtomone Re: ale,ale... 27.04.14, 18:38
        1realista napisał:

        > Moja opinia że "buraki jeżdżą suvami" jest moja;

        A moje opinia, że tylko zakompleksione kmioty używają słów burak i burakowóz też jest tylko moja.

        > Co ciekawe jako buraków nie postrzega się kierowców pik
        > apów które są jeszcze większe a przeciez pełnią funkcję użytkową. (UWAGA 1)

        Głownie w mieście, sa na pewno bardziej użytkowe od każdego suv'a.

        > A niech sobie taka osoba kupi np: rovera evoque - o, to jest szpan

        I wtedy już nie jest burakiem (a jak siedzi w nim kobieta??? - czytałem już Twoja opinie poniezej...)

        Sam sobie przeczysz!!!!

        > Jestem ciekaw ile z tych samochodów jest kupowanych prywatnie dla uzytku osobi
        > stego bo nabywcę skłoniły do zakupu pewne cechy które przeważyły szalę na korzy
        > ść kupna danego auta.

        Znam 4 wlascicieli SUVow - 3 sa używane wyłącznie prywatnie, 1 firmwo i prywatnie. Mój SUV tez tylko prywatnie i z paragonami przy kasie na stacji...

        > Znikomo małe ilości. Jesli już to małe suvy, często przez
        > kobiety ale jak wiadomo one nie znają się na motoryzacji, nie mają gustu i są
        > podatne na modę. [ a co ;-) ]. No to kupują.

        Acha... a jak kupuja Evoque. A nie przyszlo Ci do glowy, ze prywatne osoby nie kupuja takich Evoque nie dlatego, ze nie maja gustu, tylko dlatego, ze Rav4 jest jednak sporo tansza?

        A co do rozmiaru... wystarczy popatrzeć na ulice - wieszosc tych buraczanych SUVow to kompaktowe auta... Jak sa w formie kompaktu czy Vana to jest OK, ale jak nie daj borze maja wygląd malej terenówki to już w srodku siedzi burak...

        Kosmiczna filozofia... A tak z ciekawości, RX300 to maly czy duzy SUV?

        > Czy przeszkadzają duże samochody? Oczywiście że nie. Tylko nikt nie kupuje duże
        > go samochodu do miasta jeśli moze funkcję transportową spełnić przy pomocy inny
        > ch mniejszych pojazdów.

        No popatrz, a wszyscy moi znajomi maja Vectry, Avensisy, Camry, BMW 5, wspomanego RX300... A każdy z nas moglby kupic Sparka czy cos podobnego...
        Jasys nienormalni jesteśmy!!! (A może skor części znas wystarcza 1 auto, to się kupuje takie które jest i do miasta i na trase, i w góry, itd.. a nie po jednym do wszystkiego?)


        > Można sobie kupić na dalekie trasy czy wyjazdy turystyc
        > zne gdzie jazda jest koniecznością lub przyjemnością.

        I jak się ma takie auto to co do miasta nie wolno pomiędzy tymi wyjazdami????

        > A żałośnie ludzie wyglądają że zbyt drogim aucie kup
        > ionym dla podkreślenia potencjalnego majątku

        A skad wiadomo, ze auto zostało kupione w celu podkreślenia a nie w celu zwykłego używania???

        Twój argument jest identyczny z Misiaczkowym, ze nowe auta kupuja tylko głupie buraki, żeby się pokazac, skoro każdy (do miasta) może jezdzic starym Polo.

        Polecam takie tabletki "EyeQ" - może jeszcze nie jest za poźno - połykasz przez 12 tygodni to przestaniesz pisać takie bzdury.
        • misiaczek1281 Re: ale,ale... 27.04.14, 19:44
          galtomone napisał:

          > 1realista napisał:

          > Twój argument jest identyczny z Misiaczkowym, ze nowe auta kupuja tylko głupie
          > buraki, żeby się pokazac, skoro każdy (do miasta) może jezdzic starym Polo.
          Nie znasz moich argumentów....Nie taki był mój argument....pisałem że nowe auta kupują bogacze i frajerzy a nie że buraki:)Frajer to taki co przepłaca i traci bardzo dużo na wartości,ale frajer może nie być burakiem tylko grzeczny i inteligentny:) Podobnie jest z Suvami...jeśli ktoś kupuje nowego SUV-a po to by wozić coś większego i jeździć po większych pagórkach to nie jest burakiem a ten co kupuje suvika żeby siedzieć za kierownicą wyżej niż inni kierowcy ,pokazać swą wyższość nad sąsiadem w seicento żeby mu sąsiad zazdrościł Suva to już kulturowo delikatny zapach buraczany można wyczuć:)
          >
          > Polecam takie tabletki "EyeQ" - może jeszcze nie jest za poźno - połykasz przez
          > 12 tygodni to przestaniesz pisać takie bzdury.
      • schweppes1 Re: ale,ale... 27.04.14, 19:04
        Może nie burakami, ale za to na pewno prostakami są ludzie, którzy oceniają innych na podstawie tego, jakich używają szczoteczek do zębów czy samochodów.
        • galtomone Re: ale,ale... 27.04.14, 19:31
          A mnie sie bardziej podoba slowo kmiot niz prostak :-)
          • kontik_71 Re: ale,ale... 27.04.14, 19:34
            Kmiot brzmi bardziej szlachecko, w sensie, ze slowo to wychodzi ze szlacheckich "ustow" i trafia do pokalanych uszu kmiotka vel kmiota.. czyli przedtsawiciela prostactwa :D

            • galtomone Re: ale,ale... 27.04.14, 20:00
              :-D to pewnie dlatego, niech cham wie, ze nie byle kto go obraza :-)
    • kontik_71 Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 19:37
      A tak swoaj droga, jesli kierowca SUVa jest burakiem bo zaslania widok, ma duze, ciezkie i niebezpieczne auto. To kierowca takiej 40to tonowej ciezarowki kim jest? Jest jeszcze wiekszy, jeszcze ciezszy, jeszcze bardziej zaslania widok a jak przypierdzieli w osobowke to przewaznie niewiele z niej zostaje.. Czesto ciezarowki sa wlasnpscia prywatna lub sie je leasinguje.. wiec kiem jest? Burakiem pastewnym czy cukrowym?
      • samspade Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 20:22
        Kierowcy ciezarowek sa porzadnymi ludzmi pracujacymi na burakow w suvach
        • galtomone Ze co???? 28.04.14, 08:25
          samspade napisał:

          > Kierowcy ciezarowek sa porzadnymi ludzmi pracujacymi na burakow w suvach

          Nie wierze, ze napisales to co napisales....
          • samspade Re: Ze co???? 28.04.14, 16:45
            Czemu nie wierzysz?
            • galtomone Re: Ze co???? 29.04.14, 07:23
              samspade napisał:

              > Kierowcy ciezarowek sa porzadnymi ludzmi pracujacymi na burakow w suvach

              Czemu nie wierze ze to napisales??? Bo chyba w to nie wierzysz? :-) (ale nie wiem na czym ma polegac sarkazm tej wypowiedzi...).
              • samspade Re: Ze co???? 29.04.14, 08:46
                Oczywiscie ze nie wierze. Ale poziom "dyskusji" jest taki ze trzeba sie dopasowac.
                • galtomone Re: Ze co???? 29.04.14, 08:49
                  Najwzniejsze, ze potwierdziles iz to rodzaj sarkazmu a nie faktyczna opinia autora ;-)
                  • samspade Re: Ze co???? 29.04.14, 12:23
                    Już pisałem o tym. Suvy same w sobie nie są niczemu winne. Problem jest kiedy wsiądzie do niego burak(nie każdy kierowca nim jest). Wtedy z racji rozmiarów wyraźniej widać przewinienia kierowców. Widać nawet w komentarzach niektóre wpisy o tym świadczące.
                    Osobną kwestią są tłumaczenia czemu kupiłem/am suva.
                    • galtomone Re: Ze co???? 29.04.14, 12:51
                      samspade napisał:

                      > Już pisałem o tym. Suvy same w sobie nie są niczemu winne. Problem jest kiedy w
                      > siądzie do niego burak(nie każdy kierowca nim jest). Wtedy z racji rozmiarów wy
                      > raźniej widać przewinienia kierowców. Widać nawet w komentarzach niektóre wpisy
                      > o tym świadczące.
                      > Osobną kwestią są tłumaczenia czemu kupiłem/am suva.

                      To sie wszystko zgadza, ale zdanie o ktore sie czepilem (to sarkastyczne) niesie kompletnie inny przekaz (i to dodatkowo taki nie do udowodnienia).
      • filip505 Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 20:37
        ......az poczulem sie zle sluchajac takiego braku tolerancji,a chyba jestescie
        mlodymi europejczykami i wasza srednia wieku to pol mojego, mimo to
        gdybym znal polske tylko z waszych relacji to bym sie zalamal,a jestem z niej
        dumny,
        ---niech kazdy jezdzi tym czym chce o ile prawo na to pozwala,panda zanieczyszcza
        wiecej atmosfery jak rower,a moja nowa toyota z silnikiem 3,5 litra mniej jak
        stara,tej samej klasy sredniej,z silnikiem 3 l i napewno mniej jak kiedys moj
        maluch,zyj i pozwol zyc innym,jak chca,jesli nie lamia prawa,dobry suw dzieki
        elektronice jest mniejszym zagrozeniem jak malutkie tanie samochody,czy cos takiego
        jak realizacja marzen jest wam obce????,moje pokolenie roslo w biednej polsce,
        zeby kupic malucha musielismy sporo oszczedzac,wiec teraz jak dalismy wam,
        mlodym wyksztalcenie mozemy se wreszcie kupic upragnione "zabawki",ciagle
        za mna chodzi harley i pewnie kupie se go jako prezent na emeryture,w polsce
        dorobilem sie MZ,ale pewnie niewielu z was wie co to za motor,miejcie marzenia
        i je realizujcie,nawet jak w danej chwili wygladaja one kosmicznie,
        --przepraszam za bledy jezykowe,ale chyba da sie zrozumiec ses,dla chcacych,
        • kontik_71 Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 20:43
          Mam wieka nadzieje, ze to nie bylo do mnie..
        • lazy.eye Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 27.04.14, 20:57
          Jak przeczytałem o tym dawaniu wykształcenia to mi się zaraz przypomniało Bolka "o takie Polskie walczylim".
          Nic nikomu nie dawałeś bo sam byłeś dziadem a porządnych uczelni to tu do tej pory nie zbudowano żadnych. A jak już dawałeś młodym wykształcenie to im teraz zwróć kasę za zmarnowany czas.
          Tolerancją to można sobie podetrzeć wiadomo co. Równie dobrze można napisać niech każdy jeździ i parkuje jak chce.
    • dark.ass Co do buraków 27.04.14, 20:13
      To niestety nie jest takie proste. Żeby kogoś nazwać burakiem trzeba tego kogoś poznać. Przecież posiadanie danego samochodu nie definiuje osobowości. A jeśli tak to przytocz jakieś badania przeprowadzone w tym temacie. Może któryś psycholog/psychiatra coś na ten temat powiedział?
      Największy burak jakiego znam jeździ Vel Satisem, czy to coś znaczy? A najgorszych kierowców widuje w Golfach i Octaviach. Dlaczego ich nie nazwiemy burakami? Ostatnio natknąłem się na jadącą pod prąd Vectre? Czy takie zachowanie nie jest burackie? A znam też bardzo inteligentnych ludzi jeżdżących Land Cruiserem i Touaregiem oczywiście kupione jako nowe na firmę ale jakie to ma znaczenie?
      Dla mnie buractwem jest postępowanie w myśl zasady "zastaw się a postaw się". Wiem że takich ludzi nie brakuje i nie rozumiem jak można nabrać kredytów tylko po to żeby mieć samochód lepszy od sąsiada.
      • misiaczek1281 Re: Co do buraków 27.04.14, 20:22
        nie nazywajmy ludzi tylko ich samochody:)
        Zatem dla mnie jazda Fabią jest bardziej obciachowa niż Polo:)
        • des4 Re: Co do buraków 27.04.14, 20:31
          używane polo to obciach i żenada
          • filip505 Re: Co do buraków 27.04.14, 20:48
            .....czyli burak to ten co lozy wiecej na utrzymanie kraju,na edukacje,
            slozbe zdrowia ?????,bo jak kupuje drozszy samochod wiecej placi
            podatkow,chocby konsumpcyjnego ,u was WAT,tak??????,
            • dark.ass Re: Co do buraków 27.04.14, 21:02
              filip505 napisał:

              > .....czyli burak to ten co lozy wiecej na utrzymanie kraju,na edukacje,
              > slozbe zdrowia ?????,bo jak kupuje drozszy samochod wiecej placi
              > podatkow,chocby konsumpcyjnego ,u was WAT,tak??????,

              Problem w tym, że najwięcej na samochodach znajdujących się w Polsce zarabiają Niemieccy sprzedawcy. Po drugie Vat jest znikomy ponieważ samochody są przerabiane na gaz LPG, na który podatki są znikome. Wielu Polaków oszczędza na serwisie i naprawach więc z tego tytułu podatki też nie są płacone.
              To Polska właśnie, smutny kraj bez przyszłości.
            • lazy.eye Re: Co do buraków 27.04.14, 21:04
              Dobry żart:)
              Im więcej zapłacisz VAtu tym więcej zatrudnią urzędników i tym więcej wymyślą bzdurnych, upierdliwych przepisów. Na edukację, służbę zdrowia itp. zawsze wydaje się tyle samo - najmniej jak można.
            • schweppes1 Re: Co do buraków 28.04.14, 01:20
              No, łożenie więcej na "słóżbę zdrowia" (w sumie, to nie popełniłeś błędu, bo naszą "służbę zdrowia" właśnie powinno się nazwać słóżbą, żeby nie obrażać terminu służby) oraz państwową "edókację" i ogólne "ótrzymanie krajó" (a konkretniej utrzymanie dziur w drogach) to ewidentne buractwo, którego czynić nie polecam.
            • misiaczek1281 Re: Co do buraków 28.04.14, 17:23
              filip505 napisał:

              > .....czyli burak to ten co lozy wiecej na utrzymanie kraju,na edukacje,
              > slozbe zdrowia ?????,bo jak kupuje drozszy samochod wiecej placi
              > podatkow,chocby konsumpcyjnego ,u was WAT,tak??????

              nie...burak to ten co się wywyższa pseudo terenowym autem i po to go kupuje a nie po to by jeździć w terenie:)
          • misiaczek1281 Re: Co do buraków 28.04.14, 17:21
            des4 napisał:

            > używane polo to obciach i żenada
            twoja wypowiedź to obciach i żenada:)
        • dark.ass Re: Co do buraków 27.04.14, 20:44
          misiaczek1281 napisał:

          > nie nazywajmy ludzi tylko ich samochody:)
          > Zatem dla mnie jazda Fabią jest bardziej obciachowa niż Polo:)

          Dla mnie bardziej obciachowe od marki jest stan samochodu. Wolałbym jeździć nową Dacią niż zajeżdżonym suvem/limuzyną Mercedesa. Dlatego wolę sprawną Fabię niż starego Polo:)
          • misiaczek1281 Re: Co do buraków 28.04.14, 17:29
            dark.ass napisał:

            > misiaczek1281 napisał:
            >
            > > nie nazywajmy ludzi tylko ich samochody:)
            > > Zatem dla mnie jazda Fabią jest bardziej obciachowa niż Polo:)
            >
            > Dla mnie bardziej obciachowe od marki jest stan samochodu. Wolałbym jeździć now
            > ą Dacią niż zajeżdżonym suvem/limuzyną Mercedesa. Dlatego wolę sprawną Fabię ni
            > ż starego Polo:)

            a ja wolę sprawne zadbane Polo od tandetnej młodszej Fabii :)
        • dr.hayd Re: Co do buraków 28.04.14, 11:04
          misiaczek1281 napisał:

          > nie nazywajmy ludzi tylko ich samochody:)
          > Zatem dla mnie jazda Fabią jest bardziej obciachowa niż Polo:)

          Polo i Fabia to dokładnie to samo. Tyle, że Fabia jest tańsza. Jak więc nazwać kogoś kto kupuje Polo? To ktoś, kto chce krzyczeć na ulicy: "Patrzcie, stać mnie na przepłacanie! Jestem lepszy, bo miałem kasę na wyrzucenie w błoto!"
          • misiaczek1281 Re: Co do buraków 28.04.14, 17:33
            dr.hayd napisał:

            > misiaczek1281 napisał:
            >
            > > nie nazywajmy ludzi tylko ich samochody:)
            > > Zatem dla mnie jazda Fabią jest bardziej obciachowa niż Polo:)
            >
            > Polo i Fabia to dokładnie to samo. Tyle, że Fabia jest tańsza. Jak więc nazwać
            > kogoś kto kupuje Polo? To ktoś, kto chce krzyczeć na ulicy: "Patrzcie, stać mni
            > e na przepłacanie! Jestem lepszy, bo miałem kasę na wyrzucenie w błoto!"

            Brednie! Różnica w cenie między Fabią a Polo niewielka (2-3 tys.zł) a odbiór społeczny Polo jest lepszy... poza tym te 3 tys.zł odbiorę przy sprzedaży bo Polo sprzedam drożej niż Fabię haha:)
            • dr.hayd Re: Co do buraków 29.04.14, 13:49
              misiaczek1281 napisał:

              > dr.hayd napisał:
              >
              > > misiaczek1281 napisał:
              > >
              > > > nie nazywajmy ludzi tylko ich samochody:)
              > > > Zatem dla mnie jazda Fabią jest bardziej obciachowa niż Polo:)
              > >
              > > Polo i Fabia to dokładnie to samo. Tyle, że Fabia jest tańsza. Jak więc n
              > azwać
              > > kogoś kto kupuje Polo? To ktoś, kto chce krzyczeć na ulicy: "Patrzcie, st
              > ać mni
              > > e na przepłacanie! Jestem lepszy, bo miałem kasę na wyrzucenie w błoto!"
              >
              > Brednie! Różnica w cenie między Fabią a Polo niewielka (2-3 tys.zł) a odbiór
              > społeczny Polo jest lepszy... poza tym te 3 tys.zł odbiorę przy sprzedaży bo P
              > olo sprzedam drożej niż Fabię haha:)


              Plączecie się obywatelu w zeznaniach.
              3 tys. to niewiele dla Polaka zarabiającego 1500zł ?
              Naprawdę liczysz, że za 10 lat, jak będziesz sprzedawał 20 letnie Polo ktoś da chociaż 3 tys. zł?
              A poza tym pisząc od "odbiorze społecznym" potwierdzasz moje spostrzeżenia: chcesz się poczuć lepszym od kogoś innego tylko dlatego, że dałeś więcej za samochód.

              PS: Odbiór społeczny kogoś kto podjeżdża prywatną Fabią - solidny człowiek, kupił samochód normalnie w salonie. Może na kredyt - a więc solidny człowiek, bo dali mu kredyt.
              Odbiór społeczny kogoś kto podjeżdża samochodem kupionym od handlarza Mirka - ale frajer, dał się nabrać handlarzowi.
              • misiaczek1281 Re: Co do buraków 01.05.14, 17:36
                dr.hayd napisał:

                > misiaczek1281 napisał:
                > > > dr.hayd napisał:
                > > > > > misiaczek1281 napisał:
                >> > > e na przepłacanie! Jestem lepszy, bo miałem kasę na wyrzucenie w bł
                > oto!" > >
                > > Brednie! Różnica w cenie między Fabią a Polo niewielka (2-3 tys.zł) a
                > odbiór> > społeczny Polo jest lepszy... poza tym te 3 tys.zł odbiorę przy sprzedaż
                > y bo P> > olo sprzedam drożej niż Fabię haha:)

                > > Plączecie się obywatelu w zeznaniach. > 3 tys. to niewiele dla Polaka zarabiającego 1500zł ? 1.Obywatele byli za komuny.Ja jestem Pan:) 2.Polak realnie średnio zarabia 2000 zł. wg GUS jeszcze więcej bo 3000 brutto:)
                > Naprawdę liczysz, że za 10 lat, jak będziesz sprzedawał 20 letnie Polo ktoś da
                > chociaż 3 tys. zł?
                Nie za 20 lat tylko za 2 lata ....pewnie że da...jeśli nie 3 tysiące więcej niż za Fabię:)
                > PS: Odbiór społeczny kogoś kto podjeżdża prywatną Fabią - solidny człowiek, kup
                > ił samochód normalnie w salonie. Może na kredyt - a więc solidny człowiek, bo d
                > ali mu kredyt.
                > Odbiór społeczny kogoś kto podjeżdża samochodem kupionym od handlarza Mirka -
                > ale frajer, dał się nabrać handlarzowi. bzdura. Odbiór społeczny jest taki: ma Fabie bo ze wsi i biedny bo nie stać go na Polo haha:)
    • 1realista dlaczego jest pyskówka a nie ma dyskusji? 28.04.14, 00:18
      Nadal nikt nie odniósł się do zacytowanej opinii. Opinia była subtelna... prawie pędzlem malowania. Moja można rzec wykuta młotem.
      Z suvami to jest jest tak, że żaden użytkownik nie jest w stanie uzasadnić dlaczego racjonalnie rzecz biorąc kupił to auto a nie inne. Znam kilkudziesięciu użytkowników tego pojazdu i sam kilka razy się wiozłem. Auto nie posiada żadnych pozytywnych cech. Nie rozumiem tego zagotowania się. Ja jeżdżąc fabią korzystam z opinii na temat tego auta, że jedzie nią jakaś oferma. Bo ja jeżdżę zgodnie z zasadami i ograniczeniami. Jeżdżę tak nudno że ostatnio nawet videoradar pognał za mną i sobie po 3- 4 km odpuścili bo nie było czego się czepić. Mam kompaktowe kombi z silnikiem benzynowym i jestem w pełni w przeciwieństwie do posiadaczy suvów uzasadnić dlaczego ten typ i model a nie inny. I opinia pytającego po argumentacji "no tak to chyba faktycznie najlepszy i uzasadniony wybór". A po co ludzie kupują suvy? Odpowiedzi miotające się różnorakie... bo napęd na 4 koła i zimą dobrze się jedzie po mieście - a co z tymi co nie zmieniają opon na zimowe bo mieście nie ma trudnych warunków; bo pojemne wnętrze i bagażnik - przy tych gabarytach zewnętrznych setki aut ma obszerniejsze wnętrze; bo wygodniej i wyżej sie siedzi - tak wiem juz to w żuku zauważyłem; bo można jeździć po dziurawych drogach - przecież dzisiaj drogi są coraz mniej dziurawe; że można nad rzekę dojechać nad sam brzeg - tak robia tylko debile bo prawdziwy miłośnik wędkarstwa, przyrody zostawia auto na parkingu i robi sobie spacerek; że można do lasu wjechać na grzyby - do lasu ku... na grzyby?!! Jakim pojebem trzeba być żeby do lasu wjechać???; że można obcować z przyroda w bezpośredniej bliskości - prawdziwy miłośnik przyrody dochodzi do niej na piechotę lub podjeżdża rowerem. Chyba wchodzą rowery do tego POJEMNEGO suva. No i tyle z tej uzasadnionej argumentacji.
      Co przeciw? Suv to auto niezbyt pojemne, z właściwościmi terenowymi przegrywa z terenówką od której przecież sie wywodzi, niekomfortowe bo limuzyna wygodniejsza, jest zbyt ciężkie i pali monstrualne ilości paliwa więc jest nieekologiczny, jest zbyt duży na typowe miejsca parkingowe więc nie nadaje się do miasta, jest cięzki i wysoki więc utrudnia zauważanie pieszych a w razie wypadku pomnaża urazy u pieszych, moto i rowerzystów oraz generuje śmiertelne zagrożenie dla pasażerów większości mniejszych typowo miejskich aut, no ale w mieście nawygodniejszy.. tyle tylko że obecny model fiesty czyli segment b jest wielkości golfa 4 czyli segmentu c sprzed 10 lat.
      A co można zrobic z suvem? Ominąć korek pasem zieleni czy chodnikiem niszcząc przy okazji takowe; można się wepchać przed kogoś w korku bo kto podjedzie pod czołg? ; można przegonić pieszych bo sie wystraszą rozmiarów auta; można ominąć słupki czy zaparkować na trawie bo przecież krawężniki nie są problemem; można zaparkować na 2 miejscach parkingowych bo przecież na 1 i tak sie nie zmieścimy; w razie gdy się zagapimy czy zagadamy przez telefon i spowodujemy stłuczkę to nic nam sie nie stanie a biedota nich sobie kupi też suva bo przecież leasing to nie jest wydatek; można przeganiać rowerzystów czy skuterowców bo nich to dziadostwo sie nie pęta ulicy jak elita jedzie albo w korku stoi; można kogoś przegonić z lewego pasa bo nie będzie jakaś fiesta pętać sie po lewym pasie jadąc tak wolno bo przecież po mieście należy jechać przynajmniej 100 bo biznesy załawiamy. Czerwone też czasem można przewalić bo to nie skrzyżowanie tylko przejście dla pieszych to nie da sie ze 100 w miejscu zahamować. A że mają zielone? Nie stoją bo chyba nie chcą zginąc hehehe. No a inni, spalanie, ekologia? No przeciez firmę stać na takie wydatki a elita nie może jeżdzić byle rzędówką - dobre silniki to silniki v reszta to od kosiarek.
      To jest po prostu buractwo. Połączone z pełnym portfelem, kompletnym brakiem kultury, klasy, stylu i pozytywnej relacji z otoczeniem i społecznością. To że prostak kupił sobie duże auto nie oznacza że jest czy nawet aspiruje do bycia elitą. Elity patrzą trochę dalej iż czubek własnego nosa a zachowanie jest cenzurowane przez "bo tego nie wypada robić, nie wolno tak sie zachowywać". To tyle jeśli chodzi o opinię wykutą młotem w kwestii burakowozów. A bycie prezesem, dyrektorem, szefem etc wcale nie daje przynależności do elity i nie stanowi aksjomatu, że ma się styl i klasę. Skoro nawet taki ....pi, pi,pi (tu paru już wie co wpisać) ... to rozumie to nie wiem jak na takim oczytanym, kulturalnym i błyskotliwym forum lepiej przelewać szambo nad nieistotnym stwierdzeniem zamiast spróbować odnieść sie jedynie do zacytowanej opinii.
      Ja wiem że boli że ma się burakowóz ale trzeba było myśleć zanim się go kupiło ...albo mieć to gdzieś i trzymać klasę i kulturę na drodze. Nawet w suvie.
      • schweppes1 Re: dlaczego jest pyskówka a nie ma dyskusji? 28.04.14, 01:35
        Jak tak pragniesz odniesienia się do Twojej wypowiedzi, to proszę bardzo - wtrącając się w decyzje o zakupie samochodu tych ludzi jesteś pospolitym chamem. Nikt nie sprawia Ci krzywdy używając SUVa, więc cały Twój bełkot jest zwyczajnie żałosny - wstydź się.
        • parigot Re: dlaczego jest pyskówka a nie ma dyskusji? 28.04.14, 02:06
          Dokladnie, kogo obchodzi czym kto jezdzi? Masz jakies problemy "1realista" z wlasnym umyslem czy co? Co cie to obchodzi? Lepiej wez pokombinuj tak, aby ciebie tez bylo stac na te suvy, zamiast zadawalac sie byle jalmuzna z zasilkow. Mowie powaznie.
          • jureek Re: dlaczego jest pyskówka a nie ma dyskusji? 28.04.14, 12:54
            parigot napisał:

            > Dokladnie, kogo obchodzi czym kto jezdzi? Masz jakies problemy "1realista" z wl
            > asnym umyslem czy co? Co cie to obchodzi?

            Napiszesz to samo wszystkim tym, którzy rozpisują się o Polo Misiaczka, że też nie powinno ich obchodzić, czym on jeździ?
            • galtomone Re: dlaczego jest pyskówka a nie ma dyskusji? 28.04.14, 13:20
              Nas to obchodzi (czym jezdzi misiaczek) tylko wtedy gdy ktos pyta o nowe auto X a misiaczek wciska mu polo...
      • engine8 Re: dlaczego jest pyskówka a nie ma dyskusji? 28.04.14, 02:48
        Opinia i wypowiedz typowego biedaka ktorega nie stac na podrzadnego SUVa wiec stara sie przekonac przede wszytkim samego siebie ze to absolutnie poroniony pomysl....
        • lazy.eye Re: dlaczego jest pyskówka a nie ma dyskusji? 28.04.14, 12:09
          Bez obrazy ale to odpowiedź typowego buraka, któremu się wydaje, że każdy mu zazdrości złotych zębów i wisiora.
          Suvy mają oczywiście swoje uzasadnienie w niektórych przypadkach, gdy są potrzebne do pracy, ze względu na bezpieczeństwo, dla kobiet które wożą dzieci itp. Co nie zmienia faktu, że jeździ nimi głównie buractwo, które kupuje je tylko dlatego, że ma chamski gust, nowobogaccy, korpo laski itp.
          W Polsce w miastach powinny być zakazane, chyba, że wozisz nimi warchlaki na miejski bazar.
          • galtomone Re: dlaczego jest pyskówka a nie ma dyskusji? 28.04.14, 12:15
            lazy.eye napisał:

            > Suvy mają oczywiście swoje uzasadnienie w niektórych przypadkach, gdy są potrze
            > bne do pracy,

            A tobie auto jest potrzebne do pracy?
            Czyli co... jak potrzebnne mi do pracy, to moge kupic Rav4... a Jak nie tyl tylko Grand Voyagera?

            > o nie zmienia faktu, że jeździ nimi głównie buractwo, które kupuje je tylko dla
            > tego, że ma chamski gust, nowobogaccy, korpo laski itp.

            Straszne... az strach pytac, kto kupuje Sparki i inne (wcale nie tanie) wyznalzki autopodobne...

            > W Polsce w miastach powinny być zakazane, chyba, że wozisz nimi warchlaki na mi
            > ejski bazar.

            Najpiej wogole zakazmy wszystkiego.... A co do warchlakow... mysle ze w Rav4 czy SX4 moze im sie nie spodobac. Tak wogole to chyba mylisz pick-upa z SUVEM.
          • engine8 Re: dlaczego jest pyskówka a nie ma dyskusji? 28.04.14, 18:07
            Smieszne ze ktos uzywa obrazliwych slow i komentarza "bez obrazy" .

            Ale jak potrzebuje samochod do pracy to kupuje samochod do pracy tzn ciezarowke czy "pikapa" a nie SUVa - kapisz?
            SUv to nie auto do biznesu ale jak nazwa wskazuje "Sports Utility Vehicle" albo BMW nazywa je SAV - Sports Activity Vehicle.

            SUV-ami jezdza ci co chca i lubia.... - nie miesci Ci sie to w glowie?
            Pewnie jeszcze ciagle w Twoim pojeciu jest ze na samochod pracuje sie pol zycia a potem sie na ten samochod pracuje drugo polowe a wiec auto musi byc prxzede wszytkim tanie i ekologiczne (tzn tanie)

            Czy nie uwazasz ze SUV jest bardziej praktyczny niz inne auto np Porsche czy limuzyna?
            Czynie uwazasz ze jak kogos stac to moze miec SUV tylko po to aby w zimie na narty pojechac? A czy on nowobogacki czy ma "stare" pieniadze czy pozyczyl i kupil - to nie Twoja sprawa - to jego decyzja... Za Twoje nie kupil i dlaczego Ty masz z Tym problem?
            Tobie przeszkadza dlatego ze wieksze od Twojego?

            Zakazane? Komuniuzm nie wyparowal jeszcze czy moze wyssany z mlekiem matki?
            Jak mnie nie stac to inni miec nie powinni.... Jak sasiad ma wiecej tzn ze kradnie czy kombinuje - w pale sie nie miesci ze moze sobie na to zapracowal i chce miec to co JEMU odpowiada?
            A skoro Tobie wszytko kojarzy sie z burakami i warchlakami to wiec podejrzewam ze jaka czesc spoleczenstwa reprezentujesz...
            • lazy.eye Re: dlaczego jest pyskówka a nie ma dyskusji? 28.04.14, 19:55
              Piszę bez obrazy bo niektórzy biorą wszystko do siebie.
              Określenie suv zmieniało się w czasie początkowo były to słabsze terenówki a ostatnio coraz więcej pojawia się praktycznie osobówek tylko stylizowanych na coś co mogłoby się poruszać w terenie.
              Mówiąc o pracy miałem na myśli np. Forestera dla leśnika czy geodety.
              Niestety ale to Ty masz syndrom bolszewika, który zerwał się z łańcucha i wydaje mu się, że mu wszystko wolno i nie musi liczyć się z innymi.
              Gdyby Stany czy Niemcy miały takie drogi jak w Polsce suvy byłyby zakazane bo tak się robi w cywilizowanych krajach. Niekoniecznie przez dosłowny zakaz ale np. przez wysokie podatki. Tak robi np. Japonia, która nie ma miejsca na więcej dróg.
              Masz jeszcze jeden problem z komunizmem. Wydaje Ci się, że wszyscy powinni mieć takie same zdanie i że to problem jak ktoś ma inne. Dla mnie kierowcy suvów to buraki i nie jest to problem tylko opinia. Buraki jak dla mnie mogą mieć własne zdanie. Nie zamierzam ich przekonywać do swojego bo to bezcelowe.
              • engine8 Re: dlaczego jest pyskówka a nie ma dyskusji? 28.04.14, 20:39
                Czy byles w Stanach albo Japoni i wiesz jak wyglada tam zycie a wiec wyrazac opinie na ten temat?

        • jureek Re: dlaczego jest pyskówka a nie ma dyskusji? 28.04.14, 12:52
          engine8 napisał(a):

          > Opinia i wypowiedz typowego biedaka ktorega nie stac na podrzadnego SUVa wiec s
          > tara sie przekonac przede wszytkim samego siebie ze to absolutnie poroniony pom
          > ysl....

          Psychoanaliza godna człowieka, który myśli, że wszyscy muszą mieć taki sam gust i taką samą hierarchię wartości jak on sam (i ewentualnie ludzie z kręgu jego znajomych).
          • engine8 Re: dlaczego jest pyskówka a nie ma dyskusji? 28.04.14, 18:18
            Autor tego postu napisal:

            "Jak napisałem, że w suwach jeżdżą buraki bo im tylko do tego wchodzi przerośnięte ego to kilku forumowiczów chciało się zapluć. A tu proszę podobna opinie wyrażona w kulturalny sposób. Chyba w poglądzie że suv-burakowóz jest sporo prawdy. A jak lubisz samochody to kupujesz sportowe auto czy luksusową limuzynę. Oczywiście nie należy kupować bmw bo prowadzący te pojazdy w Polsce starannie iciężko zapracowali na opinię że "w bmw jeżdżą debile". "

            A wiec Twoj komentarz
            "Psychoanaliza godna człowieka, który myśli, że wszyscy muszą mieć taki sam gusti taką samą hierarchię wartości jak on sam (i ewentualnie ludzie z kręgu jego znajomych)."

            W stosunku do autore post dosc trafny.

            Kazdy ma inny gust i obrazanie innych dlatego iz sami mamy taki poglad to swiadectwo kultury osobistej....
      • galtomone O RANY! :-) 28.04.14, 08:55
        1realista napisał:

        > Z suvami to jest jest tak, że żaden użytkownik nie jest w stanie uzasadnić dla
        > czego racjonalnie rzecz biorąc kupił to auto a nie inne.

        Alez juz Ci uzasadniam. Zawsze podobaly mi sie auta o ksztalcie terenowki. To w polaczeniu z troche wyzszym zawieszeniem, ktore sprawia, ze w miejscach ktore parkuje nie wyrywam przedniego zderzaka (i nie wystaje tylem na srodek ulicy) jest dla mnie sporym plusem. Dodatkowo mam 4x4, z ktorym jedzi mi sie w gorach zdecydowanie lepiej niz z FWD czy RWD. I mam automatyczna skrzynie, ktorej mi brakuje...
        W stosunku do posiadanego wczensiej kombi, z niczego w kwesti funkcjonalnosci nie rezygnuje, a poprawiam komfort jazdy i dynamike, bo 220KM jezdzi w niewiele ciezszym aucie sprawniej niz 129.

        Wystarczy?

        > Znam kilkudziesięciu u
        > żytkowników tego pojazdu i sam kilka razy się wiozłem. Auto nie posiada żadnych
        > pozytywnych cech.

        A moze wszystko zalezy od tego czego kto potrzebuje i oczekuje? DLa klienta kupujacego auta typu Celica to czym Ty jezdzisz nie bedzie miec zadnych pozytywnych cech.

        > Nie rozumiem tego zagotowania się. Ja jeżdżąc fabią

        I wysjasnila sie niechec do SUV'ow - nie mogles od tego zaczac???? :-)

        > Mam kompaktowe kombi z silnikiem benzynowym

        Znaczy masz dwa auta??? Bo chyba nie piszesz o Fabii jako aucie kompaktowym???

        > Odpowiedzi miotające się różnorakie... bo napęd na 4
        > koła i zimą dobrze się jedzie po mieście

        A to nie prawda???

        > - a co z tymi co nie zmieniają opon na
        > zimowe bo mieście nie ma trudnych warunków

        A jaki ma to zwiazek z SUVami???
        To jak pytac o to po co ludzie jezdza autami (po co ci fabia), skoro sa tacy co zadowalaja sie rowerem i autrobusem...

        >; bo pojemne wnętrze i bagażnik - p
        > rzy tych gabarytach zewnętrznych setki aut ma obszerniejsze wnętrze;

        Setki aut ma tez mniejsze wnetrze. I???

        Nie rozumiem o co chodzi....

        > bo wygodni
        > ej i wyżej sie siedzi - tak wiem juz to w żuku zauważyłem;

        No jak swoje doswiadczenia ZUKA przkladasz na SUVy to sie nie dziwie, ze nie rozumiesz dlaczego ludzie je kupuja.

        > bo można jeździć po
        > dziurawych drogach - przecież dzisiaj drogi są coraz mniej dziurawe;

        Ale nie wszedzie i nie wszystkie - prawda? Poza tym to tylko jeden z wielu plusow a nie glowny.

        > że można n
        > ad rzekę dojechać nad sam brzeg - tak robia tylko debile bo prawdziwy miłośnik
        > wędkarstwa, przyrody zostawia auto na parkingu i robi sobie spacerek;

        Dodaj jeszcze, ze bierze mala łódkę na plecy i zanosi na brzeg. Roznie bywa. mozliwosc zrobienia czegos to nie obowiazek.

        > że można
        > do lasu wjechać na grzyby - do lasu ku... na grzyby?!!

        Mozna do lasu wjechac na loda!

        > Jakim pojebem trzeba by
        > ć żeby do lasu wjechać???

        Nie wiem, zapytaj leśniczego!!!

        > Chyba wchodzą rowery do tego POJEMNEGO suva.

        To zalezy... do Jimny nie bardzo...

        > No i tyle z tej uzasadnionej argumentacji.

        No i tyle z bzdur...

        Taki sam stek mozna napisac w stosunku do wyrobu samochodopodobnego jakim jest kazda Fabia, ktora nie ma dopisku RS.

        > Co przeciw? Suv to auto niezbyt pojemne,

        Acha... Koniecznie powiedz to wlascicielom Q7 czy Sequoi.

        > z właściwościmi terenowymi przegrywa z
        > terenówką

        Bo nie jest autem sticte terenowym, ale za to wygrywa z terenowka komfortem jazdy i ekonomika. Na kazdy jedzie do pracy przez wydmy Sahary.

        > niekomfortowe bo limuzyna wygodniejsza,

        Tak samo niekomfortowe jak kombi. Dodalbym jeszcze , ze chyba zalezy od tego jakiego suva z jaka limuzyna porownujesz... bo jesli np. RX'a z Fabia sedan to komfort swoej limuzyny mpozesz sobie w kieszen wsadzic.

        > jest zbyt ciężkie i pali monstrualne ilości paliwa więc jest nieekologiczny

        W przeciwienstwie do wielkich limuzyn, kombi czy VANOW - tez auta z tymi samymi (lub wiekszymi )silnikami juz sa OK. Swietny argument.

        > , jest zbyt duży na typowe miejsca parkingowe

        Acha... np. Sedici... a Scenic 4x4 - to van czy SUV?
        A Golf Syncro? A Outback? Rav4 tez sie nie miesci???

        > więc nie nadaje się do miasta,

        Nadaje sie tak samo jak Grand Voyager, Seienna E-Klasa kombi... tylko parkowac tylem trzeba umiec.

        > st cięzki i wysoki więc utrudnia zauważanie pieszych

        No "pacz" a mnie sie wydawalo, ze jak sie siedzi troche wyzej to troche wiecej (dalej) widac.

        > a w razie wypadku pomnaża urazy u pieszych, moto i rowerzystów

        Wreszcie jakis sensowny argument. Faktycznie tu masz racje.

        > oraz generuje śmiertelne zagrożenie dla pa
        > sażerów większości mniejszych typowo miejskich aut,

        Nich nie jezdza z kierowcami wymuszajacymi pierszenstwo i bedzie git!

        > no ale w mieście nawygodnie
        > jszy..

        Owszem. Bezapelcayjnie lepiej sie nim podrozuje niz malutka fabia

        > tyle tylko że obecny model fiesty czyli segment b jest wielkości golfa 4
        > czyli segmentu c sprzed 10 lat.

        I????

        > A co można zrobic z suvem? Ominąć korek pasem zieleni czy chodnikiem niszcząc
        > przy okazji takowe;

        A Fabia nie mozna??? Mozna!

        > można się wepchać przed kogoś w korku bo kto podjedzie pod
        > czołg?

        A Fabia sie nie mozna wpuchac w korku w male miejsce???

        > można przegonić pieszych bo sie wystraszą rozmiarów auta;

        Jasne, bo jak Fabia jedzie na pieszego, to pieszy nie ucieka :-)

        > można ominąć
        > słupki czy zaparkować na trawie bo przecież krawężniki nie są problemem;


        Fabia ominiesz nawet gesciej ustawione slupki. A i na trawie pakujesz bez kolopotu - sa dwie takie (+ Panda) ktore pomimo "wertep" parkuja kolo mojego bloku, bo do wejscia blizej.

        > można
        > zaparkować na 2 miejscach parkingowych bo przecież na 1 i tak sie nie zmieścim
        > y;

        Fabia tez - berz klopotu. Przykladow na kazdym parkingu tez sie kilka znajdzie.

        > o nic nam sie nie stanie a biedota nich sobie kupi też suva bo przecież leasing
        > to nie jest wydatek;

        A co ma leasing do posiadania SUVa???

        > można przeganiać rowerzystów czy skuterowców bo nich to d
        > ziadostwo sie nie pęta ulicy jak elita jedzie albo w korku stoi;

        Jakos tak sie zdarza, ze to male samochody jezdza tuz kolo mnie gdy jade na rowerze a nie duze - kierowcy tych wiekszych zostawiaja sobie duzo wiekszy margines przy mijaniu rowerzysty.

        > można kogoś pr
        > zegonić z lewego pasa bo nie będzie jakaś fiesta pętać sie po lewym pasie

        Kazdym autem mozna przegnic z lewgeo Fabie co sie wlecze 40km/h tam gdzie wolno 100.

        A dalej juz mi sie noie chce czytac Twoich bzdur....
        Szkoda czasu.
        • dgr Re: O RANY! :-) 28.04.14, 12:44
          > > o nic nam sie nie stanie a biedota nich sobie kupi też suva bo przecież l
          > easing
          > > to nie jest wydatek;
          >
          > A co ma leasing do posiadania SUVa???
          To nie wiesz jakie poglądy ma 1realista ? On ma pie...a na punkcie kupowania przez właścicieli firm czegoś większego niż fabia. Uważa że każdy powinien kupować co najwyżej samochód klasy B, a nadwyżki środków rozdawać.
          • galtomone Re: O RANY! :-) 28.04.14, 13:19
            dgr napisał:

            > > A co ma leasing do posiadania SUVa???

            > To nie wiesz jakie poglądy ma 1realista ? On ma pie...a na punkcie kupowania pr
            > zez właścicieli firm czegoś większego niż fabia. Uważa że każdy powinien kupowa
            > ć co najwyżej samochód klasy B, a nadwyżki środków rozdawać.

            W zasadzie z tym rozdawaniem to ma racje i sie zgadzam, jak dlugo ja tez nie bede musial rozdac (wtedy juz mi sie ta ideologia mniej podoba) ;-)

            Ale fakt... on takze twierdzi, ze Fabia to kompakt...
            • dgr Re: O RANY! :-) 28.04.14, 16:41
              No i tutaj macie wspólne poglądy. On też jest taki kategoryczny, ale tylko przy rozdawaniu przez innych. Sam jest trochę bardziej powściągliwy w tym procederze ...
        • schweppes1 Re: O RANY! :-) 28.04.14, 14:28
          Dodam, że w większości przypadków chodzi nie o leasing, a o wynajem długoterminowy, często tzw. "full service" - gwoli ścisłości.
        • misiaczek1281 Re: O RANY! :-) 28.04.14, 19:22
          [b]galtomone napisał:

          > 1realista napisał:
          >
          > > Z suvami to jest jest tak, że żaden użytkownik nie jest w stanie uzasadn
          > ić dla> > czego racjonalnie rzecz biorąc kupił to auto a nie inne.
          >
          > Alez juz Ci uzasadniam. Zawsze podobaly mi sie auta o ksztalcie terenowki. To w
          > polaczeniu z troche wyzszym zawieszeniem, ktore sprawia, ze w miejscach ktore
          > parkuje nie wyrywam przedniego zderzaka (i nie wystaje tyem na srodek ulicy) j
          > est dla mnie sporym plusem. Dodatkowo mam 4x4, z ktorym jedzi mi sie w gorach z
          > decydowanie lepiej niz z FWD czy RWD. I mam automatyczna skrzynie, ktorej mi br
          > akuje...
          SUV to nie terenówka żeby w góry ruszać :) najwyżej w pagórki ...a w mieście po co po krawężnikach jeździć? to nowy sport drobnomieszczaństwa ?:) buhahaha
      • greges58 Re: dlaczego jest pyskówka a nie ma dyskusji? 28.04.14, 12:01
        niech stracę...
        przeanalizowałem dokładnie wypowiedzi tego Szaleńca - a co, nie wolno ?
        wnioski:
        1. to alkoholik zwolniony przez prywatnego przedsiębiorcę
        z niezłym SUVem za pijaństwo w robocie !
        ciężkie przewinienie - wilczy bilet ? nikt go nie zatrudni z takim świadectwem pracy ;)
        2. rowerzysta potrącony przez SUV !
        jechał jezdnią niezgodnie z przepisami i uznano jego wyłączną winę ?
        więc się wścieka - nie dostał odszkodowania ;)
        3. psychiczny, niewart naszej uwagi...
        kropka.
      • samspade Bo sam ta pyskówkę zacząłeś. 28.04.14, 12:28
        Co innego śmiać się z argumentów właścicieli suvów do czego oczywiście masz prawo a czym innym jest odgórne uogólnienie masz suva=burak.
    • sowietolog1 A mogę mieć i SUV'a, i sedana/limuzynę, i wóz spor 28.04.14, 02:41
      towy, i małe auto miejskie?
      Mogę mieć roboczego SUV'a/terenówkę pod/poza miastem, sedana do wożenia własnego zadka i zadków rodziny, auto sportowe do weekendowej zabawy i miejskiego mikrusa do jeżdżenia po mieście?
      Mogę nienawidzić opery, kochając jazz? Mogę nieznosić nowoczesnego teatru, a dawać się oczarowywać klasycznemu/kostiumowemu? Mogę być liberałem obyczajowym, popierającym konserwatywny światopogląd? Mogę być agnostykiem, głosującym na klerykalną partię pol.?
      Dziwi mnie to zdziwienie łże-elity, która najpierw promuje płytkość relacji społecznych, neoliberalizm gosp., konsumpcjonizm i hedonizm, aby następnie narzekać na tegoż efekty, a raczej konsekwencje...
      Dodam, iż tzw. sztuka wyższa, jak sama jej nazwa na to wskazuje, nigdy, ale to NIGDY nie była masowa. Antyczni Hellenowie (Grecy) w większości w teatrze oglądali wulgarne komedie, a Romanie (Rzymianie) - rzezie ludzko-zwierzęce...
      Poza tym, wątek o... niczym... Ot, sztuka dla sztuki; aby sobie pogaworzyć i poćwiczyć pióro (klawiaturę).
      • sowietolog1 Odnośnie samych SUV'ów i ich rosnącej 28.04.14, 02:57
        popularności "nad Wisłą"...
        Otóż wielu kierowców SUV daje większe poczucie bezp. i pewności prowadzenia. Stąd np. popularność tego typu aut u kobiet.
        Istnieje także zjawisko obawy/lęku o życie i zdrowie dzieci, którym sprawia się SUV'a jako pierwszy prywatny samochód. Zwłaszcza w takim "dzikim kraju", jak Polska, gdzie naprawdę łatwo można zginąć na drodze lub stać się kaleką... Zresztą, ten problem był już poruszany na tym forum.
        W jednym ze starszych odcinków Top Gear, gościem u Jeremy'ego Clarksona była jakaś Angielka, która ze wstydem (wiadomo, globciowa polit-poprawność w UK) przyznawała się i tłumaczyła, iż kupiła Land Rovera ze względu na gromadkę dzieci, które wozi/odwozi. Tylko taki większy SUV daje jej poczucie bezp. Jeremy ją pochwalił. I "duży" samochód z "dużym", paliwożernym V-ileś tam, hehe, też zresztą...
    • engine8 Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 28.04.14, 03:01
      Zalosne to ...
      Ja mam BMW limuzyne i BMW X5 - i oba maj swoja role w garazu i rodzinie.. I zadne z tych aut nie jest pierwszym w swoim rodzaju Limuzyna serii 5 to 4-ta z kolei a X5 to drugi X5 a 3 SUV....i jak na razie i limuzyna i SUV pozostana dlatego iz to dla mnie dobry wobor bez wzgledu na to co kto mysli na temat BMW i SUv-ow....
      Komfortem nie odbiegaj od limuzyn. Sa zawsze preferowane na wypady z rodzina gdzie laduje sie duzo gratow. Tak pala duza - za moje pieniadze, w razie kolizji SUV wygra (przykro mi posiadacze maluchow). Sa wygodne, maja konstrukcje solidniejsza od limuzyny i wysoko zawieszone co daje wieksze pole widzenia i latwiejszy ladunek wyladunek i w razie potrzeby spokojnie moge przjechac przez kraweznik, dziure w drodze, maly przedmiot na jezdni...
      Jedyna wada to ze przy szybkosci ponad 60 km/h na ostrym zakrecie czasami podnosi sie im tylne kolo....ale z tym sie da zyc.
      Takie dyskusje mozna prowadzic na tema butow i rowerow i wszystkiego innego . To nic innego tylko osobieste preferencje i osobisty wybor....
      Takie wywody to chyba nic innego poza zwykla zazdroscia...
      • dr.hayd Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 28.04.14, 11:26
        engine8 napisał(a):

        w razie kolizji
        > SUV wygra (przykro mi posiadacze maluchow).

        To jest właśnie to niebezpieczne przekonanie. Złudne przekonanie o bezpieczeństwie (własnej nieśmiertelności? ) na drodze. W połączeniu z brakiem odpowiedzialności i troski o innych - stąd tylko krok do przekonania, że ktoś zginął bo jechał maluchem (rowerem, szedł pieszo), a nie dlatego, że Ja, moim SUVem pojechałem zbyt ostro (zbyt szybko, nie zachowałem odległości)

        >w razie potrzeby spokojnie moge przjechac przez kraweznik, dziure w drodze, maly przedmiot na jezdni...

        Kluczem jest co rozumiesz (i inni kierowcy) pod pojęciem "w razie potrzeby" .
        "W razie potrzeby mogę pokonać krawężnik i zaparkować na trawniku lub na całej szerokości chodnika" ? "A Insygnią nie zaparkują na chodniku, bo uszkodzę spód samochodu o krawężnik" ?
        Kilka dni temu zostałem ochlapany przez kierowcę SUVa (złote Audi Q5). Dogoniłem go, młody człowiek przeprasza i chciał płacić za pralnię. Tłumaczył się, ze to nie jego wina, że na drodze była kałuża. Nawet nie przyszło mu do głowy, że powinien zwolnić, ominąć kałuże, zauważyć ludzi na poboczu - "no bo przecież SUVem nie omija się dziur, nie trzeba ostrożnie przejeżdżać przez kałuże, nie trzeba zwalniać w strefie zamieszkania (przecież progi zwalniające nie są groźne dla SUVa) "
        Nie bierz tego, engine 8, osobiście. Ale zwykły burak w Polo w strefie zamieszkania zwolni "bo popsuje zawieszenie na tych ch... progach zwalniających". Burak w terenówce czy SUV w strefie zamieszkania nie zwalnia, bo progi zwalniające mu nie straszne. Kulturalny, myślący człowiek zwolni, bo myśli o bawiących się w pobliżu dzieciach, spacerujących pieszych i dziadkach z Alzheimerem w swoich tico. Niezależnie od tego czy będzie jechał BMW X3, Seicento, Audi Q7, VW Passatem czy Lamborgini Gallardo.

        • engine8 Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 28.04.14, 17:45
          Ale chyba mozna tu rozdzielic samochody od kierowcow?
          Mowimy o SUV a nie O kierowcach kierujacych nimi... Pewnie uslysze ze jest bezposrednia zaleznosc ze specyficzn grupa ludzi nimi jezdiz itd - byc moze ale to nie dyskwalifikuje samochodu. To ze jest opinia iz kierowcy BMW jezdza brawurowo nie znaczy ze BMW to kiepskie auto - wrecz przeciwnie jest to auto ktore wiele moze i problem w tym kiedy sie dostanie w niewlasciwe czy nieodpowiedzialne rece...

          Mowiac o bezpieczenstwie nie mam na mysli tego ze duzym SUVem moge jezdzic nie zwracajac uwagi na innych - mam na mysli ze kolizje sie zdarzaja bez wzgledu na to jakie to sa samochody i chyba nie uwazasz ze kierowca Malucha po zderzeniu z SUVem powie za jakbys zamiast SUVa mial tez malucha to moj bylby w lepszym stanie?
          Pod stwierdzeniem "w razie potrzeby" mam na mysli to ze wlasnie aby uniknac wypadku moge latwiej wjechac w row, przejchac krawezniek czy przejechac kawalek drewna na jezdni nie zajezdzjac innym drogi a nie to ze moge zaparkowac na trawniku poza kraweznikiem - chyba ze to moja posesja..
          A to ze kots kogos ochlapal przjedzajac przez kaluze to nie wina SUVa tylko tych co nie zalatali dziur podejrzewam?
          • dr.hayd Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 29.04.14, 13:17
            Burak pozostanie burakiem, a człowiek kulturalny człowiekiem kulturalnym niezależnie od tego czym jeździ.
            Ale hamówa w dużym samochodzie jest o wiele bardziej uciążliwa dla otoczenia niż hamówa w małym pierdku.
            Mam sąsiadkę, która jest bezmyślnym burakiem i bardzo kiepskim kierowcą. Ale na szczęście ona jeździ tylko Tico - jakakolwiek beznadziejnie by nie zaparkowała zawsze w bramie czy na chodniku zostanie przejście. Stach pomyśleć co będzie jak już tico jej się rozpadnie i zgodnie z modą kupi sobie duży, długi, szeroki i wysoki samochód na dużych kołach i uwierzy w marketingowy bełkot że: podjedzie przez każdy krawężnik, przejedzie przez każdą dziurą, bo ma samochód bezpieczny, a inni niech się martwią o siebie.
            • galtomone Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 29.04.14, 13:22
              dr.hayd napisał:

              > Burak pozostanie burakiem, a człowiek kulturalny człowiekiem kulturalnym niezal
              > eżnie od tego czym jeździ.
              > Ale hamówa w dużym samochodzie jest o wiele bardziej uciążliwa dla otoczenia ni
              > ż hamówa w małym pierdku.
              > Mam sąsiadkę, która jest bezmyślnym burakiem i bardzo kiepskim kierowcą. Ale na
              > szczęście ona jeździ tylko Tico - jakakolwiek beznadziejnie by nie zaparkowała
              > zawsze w bramie czy na chodniku zostanie przejście. Stach pomyśleć co będzie j
              > ak już tico jej się rozpadnie i zgodnie z modą kupi sobie duży, długi, szeroki
              > i wysoki samochód na dużych kołach i uwierzy w marketingowy bełkot że: podjedz
              > ie przez każdy krawężnik, przejedzie przez każdą dziurą, bo ma samochód bezpiec
              > zny, a inni niech się martwią o siebie.

              A co bedzie jak kupi tylko duze kombi, alvbo duzego sedana, albo duzego vana?
              • dr.hayd Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 29.04.14, 22:35
                galtomone napisał:

                > dr.hayd napisał:
                >

                > > Ale hamówa w dużym samochodzie jest o wiele bardziej uciążliwa dla otocze
                > nia ni
                > > ż hamówa w małym pierdku.
                > > Mam sąsiadkę, która jest bezmyślnym burakiem i bardzo kiepskim kierowcą.
                > Ale na
                > > szczęście ona jeździ tylko Tico - jakakolwiek beznadziejnie by nie zapar
                > kowała
                > > zawsze w bramie czy na chodniku zostanie przejście.

                > A co bedzie jak kupi tylko duze kombi, alvbo duzego sedana, albo duzego vana?

                Nie strasz... niech jej to tico służy jak najdłużej...
    • dark.ass Nie hodujcie nowego misiaczka 28.04.14, 09:59
      Żyjemy póki co w wolnym kraju gdzie obowiązuje wolny rynek. Niech każdy kupije to co chce, za ile chce. Oczywiście można mieć swoje zdanie i się nim podzielić na forum ale gadanie w kółko o tym samym to przesada. Czy autor wątku naprawdę chciałby żeby po Polsce jeździły same Fabie tylko dlatego że nie stać go na nic lepszego?

      A teraz przykład praktyczny.
      Znajomy kupił sobie ranczo na kompletnym zadupiu. 10km od drogi asfaltowej. Latem jeździł Roverem 75, który bardzo szybko mu się rozpadł przez jeźdźenie po tamtejszych bezdrożach, zimą nie mógł dojechać wcale. Kupił Land Cruisera i z dojazdami przestały być problemy. Niestety albo stety jemu Fabia nie wystarczy i musi mieć porządną terenówkę/SUV'a.
      • misiaczek1281 Re: Nie hodujcie nowego misiaczka 28.04.14, 17:19
        dark.ass napisał:

        > > A teraz przykład praktyczny.
        > Znajomy kupił sobie ranczo na kompletnym zadupiu. 10km od drogi asfaltowej. Lat
        > em jeździł Roverem 75, który bardzo szybko mu się
        rozpadł przez jeźdźenie po ta
        > mtejszych bezdrożach, zimą nie mógł dojechać wcale. Kupił Land Cruisera i z doj
        > azdami przestały być problikemy. Niestety albo stety jemu Fabia nie wystarczy i m
        > usi mieć porządną terenówkę/SUV'

        Nie hodujcie misiaczka bo prawda cie w oczka kole? :)
        Na wsi jak jest trudny dojazd to niech sobie jeździ SUV-em , ale po co ludzie kupują SUV-a do miasta? Po krawężnikach lubią jeździć czy ptaszka autem wydłużać? haha:)
        • dark.ass Re: Nie hodujcie nowego misiaczka 28.04.14, 21:39
          misiaczek1281 napisał:

          > Nie hodujcie misiaczka bo prawda cie w oczka kole? :)
          > Na wsi jak jest trudny dojazd to niech sobie jeździ SUV-em , ale po co ludzie k
          > upują SUV-a do miasta? Po krawężnikach lubią jeździć czy ptaszka autem wydłużać
          > ? haha:)
          >


          W większości przypadków to drugie :)
    • bimota Re: jeszcze o suvach - wypowiedź człowieka kultur 28.04.14, 10:00
      SZPANOWANIE I POGON ZA MODA NIE JEST CHYBA NOWYM WYNALAZKIEM. ALE TO CHYBA NIE FORUM O MODZIE...
    • waga170 Gowno prawda, jest dokladnie odwrortnie. 28.04.14, 20:47
      > nagle na ulicach pojawiło się mnóstwo ogromnych samochodów, suvów, które reprezentują nadmiar pieniędzy, niedostatek kultury. bla bla bla

      1. Ogromne samochody istnialy zawsze, od poczatku motoryzacji.
      2. Kulturalny czlowiek nie liczy czyichs pieniedzy
      3. Historycznie rzecz biorac to zawsze duze samochody towarzyszyly bogactwu i wlasnie wysokiej kulturze, a male gowna, motocykle i rowery byly dla biedoty i chamstwa.

      >zajmują dwa razy więcej miejsca na ulicach i parkingach.

      To trzeba bylo planowac ulice i parkingi dla ludzi.
      • nocnymarek2 Re: Gowno prawda, jest dokladnie odwrortnie. 29.04.14, 07:18
        waga170 napisała:

        > > nagle na ulicach pojawiło się mnóstwo ogromnych samochodów, suvów, które
        > reprezentują nadmiar pieniędzy, niedostatek kultury. bla bla bla
        >
        > 1. Ogromne samochody istnialy zawsze, od poczatku motoryzacji.
        > 2. Kulturalny czlowiek nie liczy czyichs pieniedzy
        > 3. Historycznie rzecz biorac to zawsze duze samochody towarzyszyly bogactwu i w
        > lasnie wysokiej kulturze, a male gowna, motocykle i rowery byly dla biedoty i c
        > hamstwa.
        >
        > >zajmują dwa razy więcej miejsca na ulicach i parkingach.
        >
        > To trzeba bylo planowac ulice i parkingi dla ludzi.

        Ulice dla ludzi już są i nazywają się chodnikami. Ciekawsze z tymi
        parkingami. Ja zaplanowałbym takie ze słupkami i przypinałbym
        do nich ludzi mocną linką, taką jak do rowerów.

        Historycznie rzecz biorąc, to np. rowery marki Ukraina służyły jako
        pojazdy dostawcze (worek ziemniaków itd.) Obecnie korzystanie
        z rowerów jest raczej hobby, czy oznaką zdrowego trybu życia, a
        nie tego, że kogoś nie stać na samochód.

        Ale generalnie się zgadzam. "Człowiek kultury" wylał tyle jadu na
        "bogatych", bo pewnie nie chcą go oglądać, słuchać, czy tam czytać.
        I to całe narzekanie na "upadek kultury" przez przekwitłych artystów
        ma zwykle takie finansowe podłoże. Tak, kulturalny człowiek nie liczy
        cudzych pieniędzy (nie dotyczy księgowych!) i nie wyzywa ich od
        "nowobogackich". Tak jakby bycie "starobogackim" było wielką
        zasługą.
        • jureek Re: Gowno prawda, jest dokladnie odwrortnie. 29.04.14, 14:48
          nocnymarek2 napisał:

          > Historycznie rzecz biorąc, to np. rowery marki Ukraina służyły jako
          > pojazdy dostawcze (worek ziemniaków itd.) Obecnie korzystanie
          > z rowerów jest raczej hobby, czy oznaką zdrowego trybu życia, a
          > nie tego, że kogoś nie stać na samochód.

          Popolemizuję trochę. Zgadza się, że w ostatnich latach lansowane było traktowanie roweru jako hobby, zauważam jednak także w Polsce zmianę tego podejścia. Daleko oczywiście do Danii czy Holandii, ale mimo wszystko coraz więcej widać ludzi dojeżdżających rowerami do pracy, czy też transportujących rowerem skrzynkę piwa czy inne zakupy.
          Sam używam roweru na co dzień zamiast samochodu, na który pewnie byłoby mnie stać, ale nie chce mi się po prostu zawracać głowy jego myciem, naprawami, jakimiś wymianami oleju, opon itp. Mam do dyspozycji dobrą komunikację publiczną i rower i w zupełności mi to wystarcza. Jak już bardzo potrzebuję samochodu, to są jeszcze wypożyczalnie.
        • waga170 Re: Gowno prawda, jest dokladnie odwrortnie. 29.04.14, 17:05
          >Ja zaplanowałbym takie ze słupkami i przypinałbym
          > do nich ludzi mocną linką, taką jak do rowerów.

          Piszesz o ludziach czy o Murzynach?
      • nazimno Re: Gowno prawda, jest dokladnie odwrortnie. 29.04.14, 08:00
        Twoje "zlote mysli" co do poziomu intelektualnego niczym nie odbiegaja
        od tych, z ktorymi wlasnie "polemizujesz".

        Taka gmina.
        • jureek Re: Gowno prawda, jest dokladnie odwrortnie. 29.04.14, 14:06
          nazimno napisał:

          > Twoje "zlote mysli" co do poziomu intelektualnego niczym nie odbiegaja
          > od tych, z ktorymi wlasnie "polemizujesz".

          Nie tylko poziom intelektualny podobny, kultura też niespecjalnie wysoka.
      • misiaczek1281 Re: Gowno prawda, jest dokladnie odwrortnie. 29.04.14, 12:45
        waga170 napisała:

        > > nagle na ulicach pojawiło się mnóstwo ogromnych samochodów, suvów, które
        > reprezentują nadmiar pieniędzy, niedostatek kultury. bla bla bla
        >
        > 1. Ogromne samochody istnialy zawsze, od poczatku motoryzacji.
        > 2. Kulturalny czlowiek nie liczy czyichs pieniedzy
        > 3. Historycznie rzecz biorac to zawsze duze samochody towarzyszyly bogactwu i w
        > lasnie wysokiej kulturze, a male gowna, motocykle i rowery byly dla biedoty i c
        > hamstwa.
        >
        > >zajmują dwa razy więcej miejsca na ulicach i parkingach.
        >
        > To trzeba bylo planowac ulice i parkingi dla ludzi.

        Gdy ktoś kupuje SUV-a bo mieszka na wsi w trudnym terenie w górach to ja rozumiem, ale po co ktoś kupuje SUV-a do miasta? Żeby po krawężnikach jeździć czy żeby się dowartościować i wydłużyć ptaszka SUVEM?:)
        • galtomone Mialem Ci nie odpowiadac.... 29.04.14, 13:16
          ...bo i tak ani odrobiny rozumu Ci nie przekaze, ale twoja glupota juz mnie zbyt irytuje

          misiaczek1281 napisał:

          > Gdy ktoś kupuje SUV-a bo mieszka na wsi w trudnym terenie w górach to ja roz
          > umiem, ale po co ktoś kupuje SUV-a do miasta? Żeby po krawężnikach jeździć czy
          > żeby się dowartościować i wydłużyć ptaszka SUVEM?:)


          A po co ktos kupuje Polo zamiast Fabii?
          Po co ktos w miescie, gdzie wszedzie blisko, sa autobusy, tramawaje, trolejbusy, metro, itd kupuje auto zamiast roweru?

          Odowiadac nie musisz, dyskusja nie bedzie miala dalszego ciagu bo i tak nie zrozumiesz aluzji powyzej....
          • jureek Re: Mialem Ci nie odpowiadac.... 29.04.14, 14:03
            galtomone napisał:

            (... w sumie nie tak ważne co napisał, ważniejsze, że coś jednak odpowiedział)

            Widzę, że jesteś jak Wałęsa. Nie chcesz, ale musisz :D


            • galtomone Re: Mialem Ci nie odpowiadac.... 29.04.14, 14:11
              Czasem ;-)
              • filip505 Re: Mialem Ci nie odpowiadac.... 29.04.14, 15:28
                ......chyba dla wiekszosci z was posiadanie kasy jest obciachem,a wydanie
                paru zlotych wiecej to dziki szpan,zauwazcie ze w bogatych I tolerancyjnych
                krajach takie terminy nie istnieja,tam gdzie jest naprawde duzo duzych suw
                jakos ten problem nie istnieje,a wam w polsce gdzie jest ich malutko,tych
                wielkich, zyc nie daja,
                ---gdyby nasze pokolenie mialo podobna "tolerancje"to dziewczyny w mini
                byscie do dzisiaj nie widzieli,lepiej wyjdzcie z tego "myslowego" zascianka,
                bo geograficznie I politycznie juz w nim nie jestescie,chodzi mi na szczescie
                nie o wszystkich tu rozmawiajacych,pozdrawiam,
                • kontik_71 Re: Mialem Ci nie odpowiadac.... 29.04.14, 17:16
                  Mylisz sie.. tzw problem SUVow byl tez np w Szwajcarii. Paru gpstowk wpadlo na pomysl referentum, ktore mialo zakazac ich uzytkowania. Udalo im sie nawet zebrac calkiem sporo podpisow. W kazdym kraju znajdzie sie jakas grupa ludzie, ktorzy zazdrosza innym i najchetniej by im odebrali to co posiadaja, a to w imie tzw "rownosci spolecznej" co jest komunistycznym bzdetem, ktory nigdy nie mogl byc zrealizowany.
                  • nazimno I znow manipulujesz. 29.04.14, 17:43
                    Pomijasz calkowicie rzeczywiste powody tamtej akcji w Szwajcarii.
                    I z cala pewnoscia nie nalezala do nich ani zazdrosc ani komunizm.

                    A tutaj krotki cytat:

                    Groß und gefährlich: SUVs sind ein Risiko für andere Verkehrsteilnehmer. Vor allem bei großen Exemplaren haben Fußgänger schlechte Überlebenschancen bei einer Kollision. SUV-Insassen fühlen sich sicher. Doch ihr Problem ist ihre Selbstüberschätzung.

                    Oprocz zagrozenia kolizyjnego dla innych uczestnikow ruchu (tekst niemiecki) pojawial sie
                    argument zwiazany z halasem, ochrona srodowiska, a takze obciazeniem niektorych drog w terenach gorskich oraz problemem z wyminieciem sie takiego pojazdu z innym pojazdem na waskich drozkach dojazdowych do posesji polozonych na zboczach w gorach.

                    Z komunizmem mialo to tyle wspolnego, ze byles uprzejmy o tym manipulujaco wspomniec.
                    W sumie dziwie Ci sie, ze wypisujesz takie bzdety.


                    • filip505 Re: I znow manipulujesz. 29.04.14, 19:15
                      .....a w tej szwajcarii po tych malych,wiejskich drogach traktory nie
                      jezdza????,z przyczepami siana np,czy juz im zakazales kontik ??????,
                      • kontik_71 Re: I znow manipulujesz. 29.04.14, 19:50
                        Ten powyżej zawsze musi cos zacytowac i zacytował dokładnie taki sam stek bzdur jaki można przeczytac w tym i podobnych wątkach. Każdy z tych tzw "argumentów" eliminuje z dróg samochody ciężarowe, kampery, ciągniki, dostawcze, itp, itd. No ale cytat był po niemiecku a jak wiadomo, sam ten fakt powinien zaknac usta każdemu przeciwnikowi w dyskusji. Zapomniał tylko zqacytowac wszystkich argumentów , między innymi tych finansowych odnośnie niepotrzebnego wydawania pieniędzy. Nie bez przyczyny referendum nie doszło do skutku a byłoby inaczej gdyby faktycznie chodziło o bezpieczeństwo bo akurat Szwajcarzy maja fizia na tym punkcie i z chęcią godzą się na ograniczenia prowadzące do zwiększenia bezpieczeństwa.
                        • jureek Re: I znow manipulujesz. 29.04.14, 19:55
                          kontik_71 napisał:

                          > Zapomniał tylko zqacytowac wszystkich argumen
                          > tów , między innymi tych finansowych odnośnie niepotrzebnego wydawania pieniędzy

                          No to masz teraz możliwość, żeby to uzupełnić i zacytować te argumenty, których poprzednik zapomniał zacytować.

                          • nazimno Re: I znow manipulujesz. 29.04.14, 20:24
                            Zwlaszcza te o zazdrosci i komunizmie.

                            Bardzo by mnie to ucieszylo,
                            podobnie jak wynurzenia kontika
                            o konicznosci jazdy przez byle NRD
                            na trasie Szwajcaria Gorny Slask,
                            buhaha.
                          • kontik_71 Re: I znow manipulujesz. 29.04.14, 20:41
                            Czyzbysmy mieli do czynienia z czymś w stylu solidarności jajników między toba a tym powyżej? :D
                            • nazimno Re: I znow manipulujesz. 29.04.14, 21:15
                              Jezeli juz poruszasz cechy plciowe,
                              to robisz to jak facet bez jaj.

                              Przytocz te uczone argumenty.
                              Niech prawda kontikowa ujrzy
                              swiatlo dzienne.

                              Smialo, noooo?
                              Wal prawde na stol.


                            • nazimno Re: I znow manipulujesz. 29.04.14, 21:56
                              Zeby nie bawic sie w berka:

                              www.spiegel.de/auto/aktuell/kampagne-gegen-offroader-schweizer-gruene-wollen-monster-gelaendewagen-verbieten-a-484687.html
                              Takie bylo prawdziwe tlo akcji przeciwko
                              SUVom.


                              Bo od Ciebie, kontik, tego sie nie doczekamy.



                      • waga170 Powinni wyeliminowac grube dupiaste baby 29.04.14, 20:13
                        Zre taka dwa razy wiecej niz chuda, zapaskudza srodowisko trzy razy wiecej niz chuda i jak idzie po malej wiejskiej drodze to nie mozna jej wyminac traktorem.
                        • nazimno Re: Powinni wyeliminowac grube dupiaste baby 29.04.14, 20:27
                          Posluchaj sobie "Fat Bottom Girls"
                          F.Mercury'ego.
                          • samspade Re: Powinni wyeliminowac grube dupiaste baby 29.04.14, 20:34
                            Nie Freddiego ale Queen.
                            • nazimno Re: Powinni wyeliminowac grube dupiaste baby 29.04.14, 20:39
                              Jesli juz ma byc szczegolowo

                              en.m.wikipedia.org/wiki/Fat_Bottomed_Girls
                          • nazimno Re: Powinni wyeliminowac grube dupiaste baby 29.04.14, 20:34
                            poprawnie: Fat Bottomed Girls

          • misiaczek1281 Re: Mialem Ci nie odpowiadac.... 29.04.14, 20:33
            galtomone napisał:

            > ...bo i tak ani odrobiny rozumu Ci nie przekaze, ale twoja glupota juz mnie zby
            > t irytuje
            moja głupota? oszczędź sobie...wyzywanie od głupot nie jest ani mądre ani grzeczne:)
            >
            > misiaczek1281 napisał:
            >
            > > Gdy ktoś kupuje SUV-a bo mieszka na wsi w trudnym terenie w górach to
            > ja roz> > umiem, ale po co ktoś kupuje SUV-a do miasta? Żeby po krawężnikach jeździ
            > ć czy> > żeby się dowartościować i wydłużyć ptaszka SUVEM?:)

            >
            > A po co ktos kupuje Polo zamiast Fabii?
            > Po co ktos w miescie, gdzie wszedzie blisko, sa autobusy, tramawaje, trolejbusy
            > , metro, itd kupuje auto zamiast roweru?
            Gadasz bez ładu i składu! Fabia i Polo jeżdżą po mieście ale po co komu w mieście SUV? SUV-a kupiłbym na górskie serpentyny albo na wiejskie bezdroża a nigdy do miasta...no chyba że ktoś miastem wsią nazywa Pcim Dolny to tam SUV pasuje :)
            >
            > Odowiadac nie musisz, dyskusja nie bedzie miala dalszego ciagu bo i tak nie zro
            > zumiesz aluzji powyzej....
            Odpowiadam kiedy ja chcę a nie kiedy ty chcesz żebym odpowiadał....zrozumiem wiele ale ty nie zrozumiesz że ja zrozumiałem i miałem inne zdanie haha:)
            • filip505 Re: Mialem Ci nie odpowiadac.... 30.04.14, 01:10
              .....na gorskie serpentyny to najlepiej nadaja sie samochody z jak najnizszym
              srodkiem ciezkosci,a SUW to odwrotnosc,.......za to niezaleznie gdzie mieszkasz
              sa potrzebne ludziom aktywnym I nierozrzutnym,zamiast kupowac kilka aut-
              -jedno,i tak ;do pracy dojechac sie da,wieksze I mniejsze zakupy przewiezie,
              do remontu domu tez,do ogrodu ziemie I rosliny,do lasu,w gory I nad morze
              na wakacje mozna jechac,jezdzic I latem I zima ,nie bac sie zasp,czy
              czy zasniezonych drog,
              ----wiec wielka oszczednosc, zamiast czterech jeden,ile miejsc parkingowych
              zostaje,docecie to,.....no I zeby byla jasnosc ,nie chwale dlatego ze mam,
              bo nie mam SUW,mam crossower I raz zabraklo mi cm pod spodem,
              • galtomone Corssover vs suv 30.04.14, 09:13
                filip505 napisał:

                >.....no I zeby byla jasnosc ,nie chwale dlatego ze mam,
                > bo nie mam SUW,mam crossower I raz zabraklo mi cm pod spodem,

                A to sie czyms rozni? Chyuba tylko napedem... w crossoverach chyba nie mam 4x4....
                • filip505 Re: Corssover vs suv 30.04.14, 14:54
                  .....racja ,jest AWD ale I w wielu zwyklych samochodach to jest,
                  • engine8 Re: Corssover vs suv 01.05.14, 19:35
                    SUV vs crossover to przede wszytkim markieting... Jedne i drugie maja podniesone zawieszenie, wieksz ilosc miejsc dla pasazerow, to czy ma naped na 2 czy 4 kola nie jest wykladnikiem...niektorzy uwazaja ze crossovery maja naped na przednia os....

                    Generalnie uwaza sie ze SUV sa robione na bazie truckow a wiec na ramie a crossover(y) na bazie samochodow osobowych czyli konstrukcji samonosnej...

                    Te roznice powoli sie zacieraja i uzywa sie pojecia SUV na jedne i drugie...poniewaz coraz mniej typwych SUVs are masa crossoverow ktore markieting nazywa SUV..
                    Sa typowe SUV jak Chevrolet Tahoe, Ford Expedition czy Mercedes G-Class i typowe crossovery jak Ford EcoSport, Fiat Palio Adventure, Fiat Sedici/Suzuki SX4, Honda HR-V, Nissan Juke, Mini Countryman, Buick Encore/Opel Mokka.
                    Ale rowniez te uwazane za SUV sa wg definicji crossoverami jak: Acura MDX, Audi Q7, Dodge Durango (2011 -), Ford Flex, Ford Explorer (2011-), Honda Pilot, Lincoln MKT, Mazda CX-9, Mercedes-Benz GL-Class, Mercedes-Benz R-Class...

                    • filip505 Re: Corssover vs suv 01.05.14, 20:37
                      .....moim zdaniem wlasnie roznica miedzy 4x4 a AWD robi ta roznice w nazwie,
                      no I moze rama,ale to sie zaciera,jak niezalezny naped na kazde kolo to SUW,
                      a jak ma naped tylko przedni czy tylni to zaden crossover,jak AWD tak,
                      tak mi w toyocie tlumaczyli I np highlander moze byc tym I tym bo
                      robia I takie I takie a venza juz nie bo nie robia 4x4,choc to prawie
                      te same samochody,roznica w nadwoziu,
                      • misiaczek1281 po jakiego grzyba??? 02.05.14, 10:57
                        śmieszą mnie ludzie którzy kupują SUV-y do miasta...bez sensu...większy prześwit i napęd 4x4 można wykorzystać na wiejskie pagórki, gdy się zakopiemy na grząskiej polnej lub leśnej drodze...ale na Boga po co kupować SuV-a do miasta jeśli nie wykorzystamy jego możliwości?
                        Chyba tylko by zaspokoić swą próżność i pokazać sąsiadowi że mamy coś czego on nie ma:)
                        • filip505 Re: po jakiego grzyba??? 02.05.14, 17:44
                          ......jak ci mozna zaimponowac samochodem to jedyne co ci moge powiedziec to
                          sorry,czyli ze mi cie bardzo zal,czyli mieszczuch nie moze jezdzic w gory,na dzikie bezdroza mazur,po sniegu,itp,no a jak ma juz takie "wygorowane" potrzeby to musi sobie kupic
                          kilka samochodow,podziwiam,
                        • galtomone Re: po jakiego grzyba??? 04.05.14, 19:52
                          misiaczek1281 napisał:

                          > śmieszą mnie ludzie którzy kupują SUV-y do miasta...bez sensu...

                          Lepiej żeby kupili dwa (miejski do miasta i dowolny z napede 4x4 na wypady w plener, itd..) i zebys nie miał gdzie parkować?

                          > większy prze
                          > świt i napęd 4x4 można wykorzystać na wiejskie pagórki, gdy się zakopiemy na gr
                          > ząskiej polnej lub leśnej drodze...ale na Boga po co kupować SuV-a do miasta je
                          > śli nie wykorzystamy jego możliwości?

                          A jeśli wyjezdzamy co weekend z miasta?

                          > Chyba tylko by zaspokoić swą próżność i pokazać sąsiadowi że mamy coś czego on
                          > nie ma:)[/b]

                          Siur!
                          • misiaczek1281 Re: po jakiego grzyba??? 06.05.14, 09:03
                            galtomone napisał:

                            > misiaczek1281 napisał:
                            > > > śmieszą mnie ludzie którzy kupują SUV-y do miasta...bez sensu...
                            >
                            > Lepiej żeby kupili dwa (miejski do miasta i dowolny z napede 4x4 na wypady w pl
                            > ener, itd..) i zebys nie miał gdzie parkować?
                            Jak chcą w plener to na rowerze niech jadą mieszczuchy jedne:)
                            >
                            > > większy prze> > świt i napęd 4x4 można wykorzystać na wiejskie pagórki, gdy się zakopiemy> na gr> > ząskiej polnej lub leśnej drodze...ale na Boga po co kupować SuV-a do mia> sta je> > śli nie wykorzystamy jego możliwości?
                            >
                            > A jeśli wyjezdzamy co weekend z miasta?
                            zwykła osobówka wystarczy żeby jechać raz na miesiąc na mazury ...co innego jak ktoś mieszka trudnym terenie i codziennie musi do domu dojeżdżać przez pola i błoto:)
                            >
                            > > Chyba tylko by zaspokoić swą próżność i pokazać sąsiadowi że mamy coś cze
                            > go on
                            > > nie ma:)[/b]
                            > > Siur!
                            siurka mają małego to kupują duże auto....równowaga w przyrodzie musi być :)
                            • galtomone Re: po jakiego grzyba??? 06.05.14, 10:01
                              misiaczek1281 napisał:

                              > > > Chyba tylko by zaspokoić swą próżność i pokazać sąsiadowi że mamy c
                              > oś cze
                              > > go on
                              > > > nie ma:)[/b]
                              > > > Siur!
                              > siurka mają małego to kupują duże auto....równowaga w przyrodzie musi być :
                              > )


                              Acha... SX4, Sedici, Rav4, Kaszkaj, Grand Vitara, CR-V, Tiguan, Q5, Kuga, itd... itd... idealnie sie w te bzdury, ktore produkujesz wpisuja.

                              Opowiedz mi teraz na czym polega "pokazywanie saiadowi, ze on czegos nie ma" Rav4 (I gen.), CR-V (I gen)...itd.... Toz kazde z nich to KUUUUUUUUPA kasy!
                              • galtomone Taka KUPA jak Twoje Polo 06.05.14, 10:01

    • 1realista ciekawie sie wątek rozwinął 05.05.14, 15:39
      ten cytat mnie nieco rozbawił więc postanowiłem go wrzucić. A tu się rzeźnia zrobiła o buraki.
      Człowiek który kupuje samochód dla siebie to ma gdzieś opinie innym o tym aucie. Człowiek który kupuje samochód dla "pokazania się" jest przewrażliwiony na krytykę. Drobna lecz istotna różnica.
      Zabawny jest współczesny bełkot marketingowy i pompowanie mnóstwa aut pod suva. Bo suv ma podkreślać, że ma się kupę kasy, nie patrzy się na dbałość o środowisko, taki pojazd ma dowieść pasażerów wszędzie i zawsze bez względu na koszty. Co ciekawe "modnisie" kupują ten marketing. Bo takie maleństwo jak choćby jimny to zwykła prymitywna i mała terenówka a nie żaden suv. Następuje też przemieszanie klas bo spora część z tych "suvów" to albo crossovery, albo auta rodzinne typu scienic w wersjach 4x4 z oplastikowanym dołem czyli sx4, albo zwykłe terenówki w wersjach mniej prymitywnych. No ale nadanie imidżu suva buduje w opinii otoczenia. Osobnym tematem jest wywyższanie się i uważanie się lepszym i podkreślanie tego poprzez samochód co było widać w paru wypowiedziach na temat fabii. Zapluć się, napuszyć i uważać się lepszym bo ma sie inne auto. Potem ma sie takie zachowania na drodze. Tak się dać podprowadzić na margines kultury dzięki dobraniu odpowiedniego modelu jako użytkownik. Widać od razu kto jest pozerem. A przy braku kultury od pozera do buraka droga jakby łatwa.
      Aha... na narty to ludzie kiedyś syrenkami jeździli i dawali radę więc opcja że suva trzeba mieć jest słaba.
      • jeepwdyzlu pokazywanie kupy kasy 06.05.14, 01:56
        autem?
        jeśli to nie aston martin Bonda to pokazujesz najwyżej BRAK kasy

        zamożność to nie auto
        tylko domy w Toskanii albo Bretanii, jachty, obrazy na ścianach albo rękopisy Mickiewicza

        Honda CRV czy Rav'ka to pokazywanie kasy????
        KOMU?
        Chyba tylko takim ludziom jak misiaczek....

        Ludzie skąd wy jesteście?
        Z Zimbabwe?
        W tym kraju mieszkają ludzie, których DZIENNE dochody pozwalają na zakup dowolnego auta, o których tu piszecie...
        Ludzie wydają na cygara więcej niż niektórzy na raty kredytów na te barachła o których piszecie...
        Radzę wycieczkę np na Sardynie i wizytę w pierwszej z brzegu marinie...

        Sama dyskusja o KASIE - rzekomo drażniącej wrażliwców - a okazywanej zakupem auta za 50, 100 czy 200 tys jest ŻENUJĄCO SMUTNA...
        200 tys złotych potrafi kosztować GODZINA w klubie gogo

        jeep
        • misiaczek1281 Re: pokazywanie kupy kasy 06.05.14, 09:29
          jeepwdyzlu napisał:
          >> > zamożność to nie auto
          > tylko domy w Toskanii albo Bretanii, jachty, obrazy na ścianach albo rękopisy M
          > ickiewicza
          Eee tam..Dom to każdy ma:) Byle chłopek na wsi:) Prawdziwa zamożność to pola naftowe...szejkowie organizują sobie Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej w Katarze...budują stadiony,mają linie lotnicze,bogate kluby piłkarskie ,(PSG,Chalsea)...oto prawdziwe bogactwo....a domek czy kawałek ziemi na jakiejś toskanii czy innej europejskiej wiosce to dziś byle polski biznesmen średniej wielkości ma :)
          >
          > Honda CRV czy Rav'ka to pokazywanie kasy????
          > KOMU?> Chyba tylko takim ludziom jak misiaczek....
          może tobie można zaimponować autem ale mnie nie....auto dziś spowszedniało...jest jak majtki....każdy ma swoje:) jacht lub swój helikopter to już coś:)
          >
          > Ludzie skąd wy jesteście?
          > Z Zimbabwe?> W tym kraju mieszkają ludzie, których DZIENNE dochody pozwalają na zakup dowoln> ego auta, o których tu piszecie...
          > Ludzie wydają na cygara więcej niż niektórzy na raty kredytów na te barachła o
          > których piszecie...> Radzę wycieczkę np na Sardynie i wizytę w pierwszej z brzegu marinie...
          Owszem...jest w PL garstka ludzi naprawdę bogatych....ale to są już ludzie po 40-stce...:) Są rzeczy ważniejsze od kasy i auta...zdrowia,radości życia i miłości nie kupisz za żadne pieniądze...nie patrz na życie przez pryzmat pieniędzy...skąd wiesz:może szczęście ma ten co bide klepie ? A niektórzy mają to o czym nam się nie śniło, ale czy są szczęśliwi? Czasem pozory mylą:)
          >
          > Sama dyskusja o KASIE - rzekomo drażniącej wrażliwców - a okazywanej zakupem au
          > ta za 50, 100 czy 200 tys jest ŻENUJĄCO SMUTNA...
          > 200 tys złotych potrafi kosztować GODZINA w klubie gogo
          to tak jakby spuścić 200 tysiaków w kiblu ... można, tylko po co?:)
          • galtomone orzeszek... 06.05.14, 10:05
            misiaczek1281 napisał:

            [i]> jeepwdyzlu napisał:
            > > 200 tys złotych potrafi kosztować GODZINA w klubie gogo

            > to tak jakby spuścić 200 tysiaków w kiblu ... można, tylko po co?:)

            Widzisz, gdbys mial w glowie cos innego niż orzeszek to nie zadalbys tak glipiego pytania.
            W twoim swiecie te 200k to 2 zl... ktore wydajesz na podróbe Coli w biedronce, dla przyjemnosci.

            A majac to co ty tylko w klasie bogatych te 200k jest warte dokladnie tyle samo (dla bogtego) tyle, ze dostaje wiecej coli + inne atrakcje.

            Nie wiem jakim trzeba byc bezmozgiem by nie rozumiec tak oczywistych rzeczy...
            • misiaczek1281 Re: orzeszek... 06.05.14, 10:30
              galtomone napisał:

              > misiaczek1281 napisał:
              >
              > [i]> jeepwdyzlu napisał:
              > > > 200 tys złotych potrafi kosztować GODZINA w klubie gogo
              >
              > > to tak jakby spuścić 200 tysiaków w kiblu ... można, tylko po co?:)
              > ]
              > Widzisz, gdbys mial w glowie cos innego niż orzeszek to nie zadalbys tak glipie
              > go pytania.
              > W twoim swiecie te 200k to 2 zl... ktore wydajesz na podróbe Coli w biedronce,
              > dla przyjemnosci.
              Istnieje różnica między rozrzutnością a głupotą...200 k w jedną noc to głupota nawet dla tego co ma milion bo ten milion szybko by sie skończył gdyby tak co weekend rozwalał 200 k:) Piszesz o swoim świecie? Nie kupuje coli za 2 zł...
              Ps. oprócz kasy trzeba mieć klasę i nie wyzywać ludzi od orzeszków, ale ty o tym nie wiesz bo to już inna liga...tzw.wyższa szkoła jazdy:)
              • galtomone Re: orzeszek... 06.05.14, 11:05
                misiaczek1281 napisał:

                > galtomone napisał:
                >
                > > misiaczek1281 napisał:
                > >
                > > [i]> jeepwdyzlu napisał:
                > > > > 200 tys złotych potrafi kosztować GODZINA w klubie gogo
                > >
                > > > to tak jakby spuścić 200 tysiaków w kiblu ... można, tylko po co
                > ?:)

                > > ]
                > > Widzisz, gdbys mial w glowie cos innego niż orzeszek to nie zadalbys tak
                > glipie
                > > go pytania.
                > > W twoim swiecie te 200k to 2 zl... ktore wydajesz na podróbe Coli w biedr
                > once,
                > > dla przyjemnosci.
                > Istnieje różnica między rozrzutnością a głupotą...200 k w jedną noc to głupo
                > ta nawet dla tego co ma milion bo ten milion szybko by sie skończył gdyby tak c
                > o weekend rozwalał 200 k:)

                A jak ma nie milion tylko miliard labo kilka miliardow?

                > Piszesz o swoim świecie? Nie kupuje coli za 2 zł...

                A ja tak, boi ja sie nie musze dowartosciowywac...

                > Ps. oprócz kasy trzeba mieć klasę i nie wyzywać ludzi od orzeszków, ale ty o ty
                > m nie wiesz bo to już inna liga...tzw.wyższa szkoła jazdy:)


                Ja nie wyzywam ciebie od orzeszka (choc nie wiem co w tym obrazliwego???), tylko stwierdzam, ze zawartosc Twojej pustej glowy to zapewne orzeszek - w koncu jakos oddychasz.


                I powiedz mi co zlego jest w orzeszku....?
                • misiaczek1281 Re: orzeszek... 06.05.14, 12:27
                  galtomone napisał:

                  > misiaczek1281 napisał:
                  > > > galtomone napisał:
                  >>> > Istnieje różnica między rozrzutnością a głupotą...200 k w jedną noc to
                  > głupo> > ta >
                  > A jak ma nie milion tylko miliard labo kilka miliardow?
                  bujasz w obłokach ! zejdź na ziemie:)a ilu ludzi ma w Polsce kilka miliardów? 5? 6? 7? haha :) > > > Piszesz o swoim świecie? Nie kupuje coli za 2 zł...
                  > > A ja tak, boi ja sie nie musze dowartosciowywac...
                  aż tak musisz oszczędzać?:)
                  > > Ps. oprócz kasy trzeba mieć klasę i nie wyzywać ludzi od orzeszków, ale t
                  > y o ty> > m nie wiesz bo to już inna liga...tzw.wyższa szkoła jazdy:)

                  >
                  > Ja nie wyzywam ciebie od orzeszka (choc nie wiem co w tym obrazliwego???), tylk
                  > o stwierdzam, ze zawartosc Twojej pustej glowy to zapewne orzeszek - w koncu ja
                  > kos oddychasz.
                  czyli wyzywasz i nawet o tym nie wiesz....;-)
                  > > I powiedz mi co zlego jest w orzeszku....?
                  w orzeszku nic, ale w twierdzeniu że ktoś ma orzeszka zamiast mózgu jest dużo obraźliwego!
                  • galtomone Re: orzeszek... 06.05.14, 13:35
                    misiaczek1281 napisał:

                    > w orzeszku nic, ale w twierdzeniu że ktoś ma orzeszka zamiast mózgu jest duż
                    > o obraźliwego!


                    Nie moja wina, ze masz orzeszka.... pretensje do producenta!
        • galtomone Re: pokazywanie kupy kasy 06.05.14, 09:57
          Popieram.
          Podniecanie sie fura za 200k (lub mniej) czy SUVem typu Kaszkaj, Vitara.... czy nawet Q5... O co tu "kaman"?
        • kontik_71 Re: pokazywanie kupy kasy 06.05.14, 10:56
          Zasadniczo sie zgadzam, jest tylko jedno "ale" Pojecie zamoznosci lub bogactwa jest wzgledne i zalezy od punktu odniesienia. Odnoszenie sie do kogos w lidze Gates'a to czysty masochizm.
          To jak z ta reklama firmy ubezpiezeniwoej "czy eskimos posiadajacy iles tam psow jest bogaty czy biedny?"

          I dlatego kazdy powinien patrzec na swoja kase a nie rozgladac sie na boki i oceniac innych.
          • misiaczek1281 Re: pokazywanie kupy kasy 06.05.14, 12:32
            kontik_71 napisał:

            > Zasadniczo sie zgadzam, jest tylko jedno "ale" Pojecie zamoznosci lub bogactwa
            > jest wzgledne i zalezy od punktu odniesienia. Odnoszenie sie do kogos w lidze G
            > ates'a to czysty masochizm.
            > To jak z ta reklama firmy ubezpiezeniwoej "czy eskimos posiadajacy iles tam pso
            > w jest bogaty czy biedny?"
            >
            > I dlatego kazdy powinien patrzec na swoja kase a nie rozgladac sie na boki i oc
            > eniac innych.

            kupowanie SUVA do miasta jest nielogiczne i niepraktyczne...po co? po to żeby się obnosić bogactwem i większym autem?:) na wsi SUV jest potrzebny bo tego wymaga teren ale w mieście to zbytek,moda i próżność:) Ludzie z kasą nie wiedzą co robić, i tu nie chodzi o to co robią z kasą bo niech robią co chcą, ale o brak myślenia i niepraktyczność:)
            • samspade Ja pierd.le skończcie już. 06.05.14, 12:59
              Suv nie jest potrzebny ani w mieście ani na wsi. To kaprys właściciela. Wuj kogokolwiek to interesuje.
              • galtomone Re: Ja pierd.le skończcie już. 06.05.14, 13:36
                samspade napisał:

                > Wuj kogokolwiek to interesuje.

                No misiaczka bardzo....
                • samspade Zajebisty rozmówca 06.05.14, 13:44
                  • kontik_71 Re: Zajebisty rozmówca 06.05.14, 14:38
                    Widocznie jest zajebistym rozmowca, skoro tak wielu go karmi i z nim dyskutuje..
        • 1realista Re: pokazywanie kupy kasy 06.05.14, 18:18
          Elita to oprócz majątku taki drobiazg jak zachowanie. I właśnie o nie się w tym wątku rozchodzi.

          Auto za 200 tys. to pojazd na który przeciętny obywatel musi odkładać całą sześcioletnią pensję a ktoś kto zarabia minimalnie musi odkładać przez 13,5 roku. To drogie auto. Naprawde drogie.
          • jeepwdyzlu słoma z butów 06.05.14, 19:35
            Elita to oprócz majątku taki drobiazg jak zachowanie. I właśnie o nie się w tym wątku rozchodzi.
            --------------
            zanim zaczniesz marzyć o autach
            naucz się pisać po polsku...
            ZANIM zaczniesz pisać o ZACHOWANIU, sugeruję prace u podstaw...
            • 1realista Re: słoma z butów 06.05.14, 19:56
              Przestawiony szyk? Nie jestem humanistą.
              Jestem z miasta. Więc słoma mi nie grozi. Stopy przez wiele pokoleń zdążyły przywyknąć do obuwia. Do tego co wypada robić w mieście też.
              Szpanowanie również mi nie grozi. Szczególnie czymś tak nieistotnym jak auto. Wolę być bogaty w znajomości z ludźmi. To o wiele bardziej cenne niż jakieś materialne rzeczy.
              Tylko by to dostrzec nie można być ubogim. Nie w pieniądze. Umysłowo.
              • jureek Re: słoma z butów 06.05.14, 20:03
                1realista napisał:

                > Przestawiony szyk? Nie jestem humanistą.

                Myślę, że chodzi mu o niepoprawne "o to się rozchodzi" zamiast poprawnego "o to chodzi". Jesteś z Wielkopolski?
                • 1realista Re: słoma z butów 06.05.14, 20:21
                  Nie. TO zdaje się Bareja i Kiepscy. Ponieważ lubię pojechać cytatami lub nietypowymi słowami... taka słowna zabawa... to przybywając w inteligentnym otoczeniu ludzie w mig łapią właściwy sens. Hmmm... A tu trzeba dosłownie. Mea culpa.
                  • jeepwdyzlu Re: słoma z butów 06.05.14, 23:16
                    to przybywając w inteligentnym otoczeniu ludzie w mig łapią właściwy sens.
                    -----------
                    cytatami z Kiepskich nie zaimponujesz tu nikomu
                    I nie udawaj Greka
                    Nawet nie wiedziałeś gdzie popełniłeś błąd...

                    nieważne, to Ty masz problem

                    jureek
                    też kocham jazdę tramwajami
                    zwłaszcza w obcych miastach
                    ale ten wątek jest o ZAZDROŚCI tak naprawdę, nie o pieniądzach

                    jeep
                    • 1realista Re: słoma z butów 07.05.14, 01:02
                      Nie wpadłem na to. Dla mnie błędem jest przestawiony szyk który przestawiam od zawsze. I to jest błąd. Jeśli chodzi o wtrącenia.. cóż nie każdy jest wystarczająco inteligentny, posiada kulturę osobistą - sprawdź swoje odpowiedzi w których znajdziesz jej brak.

                      Wątek jest o upadku. Nuworysze przesiedli się do suvów zapominając o kulturze. Bo nigdy nie mieli wykształconych takich potrzeb.

                      Suvy to koszmarne auta które nie mają zalet. Bo w porównaniu do innych aut są gorsze. To hybryda cech opakowana marketingiem którą by kupić trzeba mieć specyficzny gust. Dlatego to dla mnie burakowozy.
                    • jureek Re: słoma z butów 07.05.14, 01:27
                      jeepwdyzlu napisał:

                      > ale ten wątek jest o ZAZDROŚCI tak naprawdę, nie o pieniądzach

                      Bardzo upraszczasz. Dla mnie SUV to coś podobnego do kijków do nordic walking czy też ekspresu do kawy na saszetki. Czy ta opinia stawia mnie w szeregu zazdrośników? A można zazdrościć czegoś, czego samemu by się nie chciało mieć?

              • jureek Re: słoma z butów 06.05.14, 20:09
                1realista napisał:

                > To o wiele bardziej cenne niż jakieś materialne rzeczy.
                > Tylko by to dostrzec nie można być ubogim. Nie w pieniądze. Umysłowo.

                Zgadzam się. Do tego dodałbym wolność. Parę tygodni temu na końcowym przystanku tramwajowym na osiedlu Barrandov w Pradze wsiadałem nie do tramwaju jakiejś określonej linii, tylko do tego, który był ładny. To było cudowne uczucie niczego nie musieć. Nic mnie nie goniło, nie musiałem jechać tam, czy gdzie indziej, po prostu mogłem sobie wsiąść do ładnego tramwaju i jechać nim tak długo, jak będę chciał, a potem wysiąść i iść, gdzie oczy poniosą, albo wsiąść do innego tramwaju - tak rozumiem wolność.
          • galtomone Jaka kupa kasy???? Arg. z d..py 07.05.14, 10:14
            1realista napisał:

            > Elita to oprócz majątku taki drobiazg jak zachowanie. I właśnie o nie się w tym
            > wątku rozchodzi.
            >
            > Auto za 200 tys. to pojazd na który przeciętny obywatel musi odkładać całą sześ
            > cioletnią pensję a ktoś kto zarabia minimalnie musi odkładać przez 13,5 roku. T
            > o drogie auto. Naprawde drogie.

            Ale co ma jedno do drugiego???

            Ile kosztuje Rav4 czy CR-V Iszej generacji?
            Ile kosztuje RX300, X3, X5 czy ML pierwszej generacji?

            A przeciez wszystki9e SUVy sa zle - droge, tanie, duze jak Q7 i male jak Sedici....

            Zatem argumentacja, ze suvy sa BE jest z tylka wzieta.
            Bo ani rozmiar ani koszt takiego auta nie sa trafione.

            Jak ktos kupi suva za 30 czy 150k to jest burak (nawet jak ow suv jest maly).
            Ale jak kupi wielka limuzyne czy vana za 30 czy 250 k to juz jest swoj chlop.

            Normalnie mozna umrzec ze smiechu!!!!
            • 1realista Re: Jaka kupa kasy???? Arg. z d..py 07.05.14, 11:29
              A nie mogę się ponabijać z lansu prawie terenówką której właściciel prezentuje pewien specyficzny styl?
              Albo ma się w dupie opinię kogoś na temat własnego pojazdu albo tworzy się pewien imidż z którego łatwo sobie pożartować. I o ile w normalnych autach ludzie to zlewają albo sami się w końcu śmieją z żartów to właściciele suvów podchodzą do sprawy strasznie poważnie i sie spieniają jacy to oni nie są. I zaraz potem jest atak "jaką to padlinę mam ja bo oni przecież mają poważne auto za duże pieniądze na które nigdy mnie nie bedzie stać".
              Mam kupla fana-właściwie-tyka bmw i zimą się nabijam z tego najlepszego tylnego napędu bo się okazuje, że jak spadnie większy śnieg to pożycza przednionapędówkę od rodziców. I tak sobie dogryzamy. A powiedz właścicielowi suva że ma pojazd słaby albo z jakimiś wadami. Nie ma dyskusji.
              • galtomone Zarty? SPecyficzne poczucie humoru... 07.05.14, 11:53
                1realista napisał:

                > A nie mogę się ponabijać z lansu prawie terenówką której właściciel prezentuje
                > pewien specyficzny styl?

                Czym innym sa zarty (i chyba powinny byc zabawne dla obu stron) a czym innym obrazanie kogos.
                A nie bardzo rozumiem co jest smiesznego w pisaniu o ludziach, ze sa burakami.
                Ale wyjasnij mi to sie posmiejemy razem!

                > Albo ma się w dupie opinię kogoś na temat własnego pojazdu albo tworzy się pewi
                > en imidż z którego łatwo sobie pożartować.

                Patrz zdanie wyzej - czekam na wyjasnienie smiesznosci slowa burak... bo widac za tepy jestem.

                > I o ile w normalnych autach ludzie t
                > o zlewają albo sami się w końcu śmieją z żartów to właściciele suvów podchodzą
                > do sprawy strasznie poważnie i sie spieniają jacy to oni nie są.

                Hmmmm..... jakos nie przypominam sobie "zartow" na takim poziomie z ludzi jezdzacych w kombi, sednacha, itd...

                Pewne stereotypy dotyczyly konkretnych marek czy modeli i tez nie byly fajne.
                Typu kierowca Skody czy wlasciciel Opla Manty (w Niemczech).

                > I zaraz potem
                > jest atak "jaką to padlinę mam ja bo oni przecież mają poważne auto za duże pie
                > niądze na które nigdy mnie nie bedzie stać".

                A jakiej reakcji na wlasna agresje (bo humor i zarty to ednak nie sa) sie spodziewasz???

                > Mam kupla fana-właściwie-tyka bmw i zimą się nabijam z tego najlepszego tylnego
                > napędu bo się okazuje, że jak spadnie większy śnieg to pożycza przednionapędów
                > kę od rodziców.

                No widzisz... czym innym jesy zartowanie z auta a czym innym powiedzenie kumplowi , ze jest burakiem i idiota bo jedzi BMW - czais roznice czy nadal nie bardzo???

                > I tak sobie dogryzamy. A powiedz właścicielowi suva że ma pojaz
                > d słaby albo z jakimiś wadami. Nie ma dyskusji.

                Ale nikt nie zaprzecza wad suvow tyle, ze ma sie to nijak do nazywania ich kierowcow burakami a suvow burakowozami nie od ich wad rtylko od epitetow przyklejonych do kierowcy.

                DOATRŁO???
                • galtomone Twoje wslane slowa - 1realista 07.05.14, 11:55
                  1realista napisał:

                  > Jak napisałem, że w suwach jeżdżą buraki bo im tylko do tego wchodzi przerośnię
                  > te ego to kilku forumowiczów chciało się zapluć.

                  Z pierwszego postu!

                  Teraz idz do tego kumpla do BMW i powiedz mu to samo, tylko suv zamien na BMW. Daj znac czy jeszcze masz kompla po wszystkim (i zeby na miejscu).
                  • 1realista Re: Twoje wslane slowa - 1realista 07.05.14, 13:00
                    Nie pojmiesz tego bo kupujesz samochód dla lansu. I dlatego się napinasz o żart czy krytykę. Auto to auto. Jak się ma klasę to mozna jeździć czym popadnie. Nawet różówym nissanem micra.
                    Jeśli chodzi o kumpla ze 2 tygodnie temu pytałem czy nadal jeździ marką dla debili. I co u blachary słychać. W zamian ponabijał się z mojego samochodu. Ludzie naprawdę nie napinają się i nie czynią bożka z posiadanego pojazdu. To tylko narzędzie ułatwiające przemieszczanie się. Owszem pewna grupa traktuje je ( w swoim mniemaniu) jako podkreślenie statusu i nadaje sobie zespół cech czy uprawnień z tego wynikających. Potem ktoś sobie wyrabia opinię. Ja sobie wyrobiłem taką a nie inną. A ona drażni. A niech drażni. Skoro ktoś zabiera 2 miesjca parkingowe, truje nadmiernie, jeździ brawurowo i wymusza bo ma cięższe auto to będę się z tego nabijał. Dlaczego ci ludzie nie kupują limuzyny? Bo limuzynie nie przystoi pewne zachowanie. Człowiek jedzie bardziej komfortowo, jest wypoczęty i przyjaźniejszy dla otoczenia.
                    • jeepwdyzlu jesteś kompletnym naiwniakiem realista albo 07.05.14, 13:14
                      gupkiem
                      Może nam sie nie podobać wspólczesna cywilizacja
                      ale ZAWSZE, od samego poczatku
                      ludzie chcieli się wyróżniać
                      I pokazywac status.
                      Nie chodzisz w pumpach, peruce ani z mieczem
                      ale dziś status pokazuje samochód.
                      Nie każdy to akceptuje, nie każdy tak robi, ale tak jest i już.
                      W dodatku - dobre auto jest droższe niż różowa micra.
                      Owszem - jednym i drugim dojedziesz do celu.
                      Ale po co się męczyć?
                      Ty natomiast - OCENIASZ ludzi.
                      Buraki, gupki, dla lansu.
                      Te zdanie nie ranią nikogo, tylko pokazują jakim jesteś chamem i idiotą...

                      To, ze twój kumpel cię akceptuje - to jego wybór.
                      My mamy cię w dupie...
                      eot
                      jeep
                      • jureek Re: jesteś kompletnym naiwniakiem realista albo 07.05.14, 13:39
                        jeepwdyzlu napisał:

                        > My mamy cię w dupie...

                        My, czyli kto?
                        • jeepwdyzlu jureek ale z ciebie sztywna pała 07.05.14, 13:42
                          jak na człowieka nie mającego (podobno) auta..
                          masz niewygodne siodełko w rowerze?
                          MY CZYLI wielbiciele samochodów. Czyli ludzie TOLERANCYJNI, czyli Ci, którzy na nazywają bliźnich burakami, jak kupują suvy czy kapsułkowe ekspresy..
                          Ty się nie chcesz do tej grupy zaliczać - Twój wybór..
                          jeep
                          • jureek Re: jureek ale z ciebie sztywna pała 07.05.14, 14:03
                            jeepwdyzlu napisał:

                            > MY CZYLI wielbiciele samochodów. Czyli ludzie TOLERANCYJNI, czyli Ci, którzy na
                            > nazywają bliźnich burakami, jak kupują suvy czy kapsułkowe ekspresy..

                            jakoś nie widać tej tolerancji, gdy wyzywa się szkodziarzy czy właścicieli dziesięcioletnich polo
                            • galtomone Re: jureek ale z ciebie sztywna pała 07.05.14, 14:18
                              jureek napisał:

                              > jeepwdyzlu napisał:
                              >
                              > > MY CZYLI wielbiciele samochodów. Czyli ludzie TOLERANCYJNI, czyli Ci, któ
                              > rzy na
                              > > nazywają bliźnich burakami, jak kupują suvy czy kapsułkowe ekspresy..
                              >
                              > jakoś nie widać tej tolerancji, gdy wyzywa się szkodziarzy czy właścicieli dzie
                              > sięcioletnich polo

                              Nie wiem k kogo od skody chodzi ale w kwesti polo to nie polo jest problemem tylko wlasciciel.
                              A kazda tolerancja ma swoje granice (ktore wlasciciel polo przekroczyl juz daaaawno temu).

                              Zauwaz ze wiekszosc innych dyskusji raczej odbywa sie w sposb tolerancyjny i dpuszczajacy roznice pogladow.
                              • jureek Re: jureek ale z ciebie sztywna pała 07.05.14, 14:29
                                galtomone napisał:

                                > Zauwaz ze wiekszosc innych dyskusji raczej odbywa sie w sposb tolerancyjny i dp
                                > uszczajacy roznice pogladow.

                                Zauważam w wielu dyskusjach pogardę dla tych, którzy mają mniej, i ocenianie ludzi po tym, co posiadają.
                                Także w tej dyskusji postawił ktoś obraźliwą dla wielu ludzi uogólniającą tezę, że bogactwo równa się kultura, a biedota to chamstwo, ale jakoś nie zauważyłem, żeby ktoś z atakujących Realistę za obrażanie zwrócił uwagę tamtemu obrażającemu.
                                • galtomone Re: jureek ale z ciebie sztywna pała 07.05.14, 14:40
                                  jureek napisał:

                                  > galtomone napisał:
                                  >
                                  > > Zauwaz ze wiekszosc innych dyskusji raczej odbywa sie w sposb tolerancyjn
                                  > y i dp
                                  > > uszczajacy roznice pogladow.
                                  >
                                  > Zauważam w wielu dyskusjach pogardę dla tych, którzy mają mniej, i ocenianie lu
                                  > dzi po tym, co posiadają.
                                  > Także w tej dyskusji postawił ktoś obraźliwą dla wielu ludzi uogólniającą tezę,
                                  > że bogactwo równa się kultura, a biedota to chamstwo, ale jakoś nie zauważyłem
                                  > , żeby ktoś z atakujących Realistę za obrażanie zwrócił uwagę tamtemu obrażając
                                  > emu.

                                  A to daj link, bo jakos mi ucieklo. Oczywiscie masz racje i dziala to w obie strony.
                                  • jureek Re: jureek ale z ciebie sztywna pała 07.05.14, 14:56
                                    galtomone napisał:

                                    > A to daj link, bo jakos mi ucieklo.

                                    Masz cytat:
                                    "3. Historycznie rzecz biorac to zawsze duze samochody towarzyszyly bogactwu i wlasnie wysokiej kulturze, a male gowna, motocykle i rowery byly dla biedoty i chamstwa. "
                                    • galtomone Jureek - nie moge sie zgodzic 07.05.14, 15:22
                                      jureek napisał:

                                      > galtomone napisał:
                                      >
                                      > > A to daj link, bo jakos mi ucieklo.
                                      >
                                      > Masz cytat:
                                      > "3. Historycznie rzecz biorac to zawsze duze samochody towarzyszyly bogactwu i
                                      > wlasnie wysokiej kulturze, a male gowna, motocykle i rowery byly dla biedoty i
                                      > chamstwa. "

                                      No coz... moze jestem gruboskorny ale nie idze tu obralziwej tezy, jak to napsiales:

                                      "Także w tej dyskusji postawił ktoś obraźliwą dla wielu ludzi uogólniającą tezę, że bogactwo równa się kultura, a biedota to chamstwo, ale jakoś nie zauważyłem, żeby ktoś z atakujących Realistę za obrażanie zwrócił uwagę tamtemu obrażającemu."

                                      Zgodzilbym sie z Toba, gdyby wypowiedz powyzej, ktora zacytowales brzmiala mniej wiecej tak:

                                      Zawsze duze samochody towarzyszya bogactwu i wlasnie wysokiej kulturze, a male gowna, motocykle i rowery byly i sa dla biedoty i chamstwa.

                                      Moze to dosc ostry jezyk ale trudno polemizowac z faktami.

                                      Pan mial konia a chop szedl obok.
                                      Auto od samego poczatku bylo czyms dla bogatych.
                                      Zreszta nie oszukujmy sie - rower to tez nie tak od raz trafil do najbiedniejszych.

                                      Nie ma tez co udawac, ze tak nie jest ale od zawsze to bogatych bylo stac na lepsze wyksztalcenie. Teraz jest inaczej, ale nadal na Rolsa kupuja najbogatsi.
                                      W przypadku suvov tak nie jest.

                                      Twierdzenie, ze ktos sie lansuje i jest burakiem bo jedzi Rav 4 (I czy II) jest po prostu smieszne a samo okreslenie bardzo krzywdzace.

                                      Autor wypodziedzi, ktora cytujesz nie okresla chamami, dzis ludzi jedzacyuch na rowerach...
                                      A historyczne znaczenie tego slowa bylo inna niz dzis.

                                      Dzis cham to :człowiek ordynarny, grubiański, nieokrzesany, niekulturalny; grubianin, prostak, gbur, prymityw; - co nie da sie ukryc ma zwiazek z poziomem wyksztalcenia i czesto zarobkow. Choc i wsrod nich sa ludzie bogaci.

                                      Ale kiedys cham to: dawniej: człowiek, który należy do niższej warstwy społecznej, zwłaszcza taki, który nie posiada szlachectwa; chłop, wieśniak, włościanin, plebejusz

                                      Tak wiec nie stawialbym rownosci miedzy wypowiedzia powyzej - o historycznym tle a nazwyaniem dzis normalnych ludzi, (wlasnie chamow :-) - jezdzacycj starymi rx'ami czy ravkami) burakami i lansiarzami.
                              • samspade Re: jureek ale z ciebie sztywna pała 07.05.14, 14:33
                                galtomone napisał:

                                > Zauwaz ze wiekszosc innych dyskusji raczej odbywa sie w sposb tolerancyjny i dp
                                > uszczajacy roznice pogladow.

                                Mocno mnie to rozbawiło. Szczególnie tolerancyjne są te wpisy o niewolnikach lewakach katolach itp. Od razu poznasz miłośnika auta po wpisach typu że francuskie to nie samochody i omijać je szerokim łukiem. O skodziarzach już Jurek napisał.
                                • galtomone Re: jureek ale z ciebie sztywna pała 07.05.14, 14:49
                                  Ale zauwaz, ze taki typ komentarzy nie jest powszechny i od wszystkich. Tylko raczej powtarzaja sie te same osoby.

                                  Ja dzis wyjatkowo pozwolilem sobie z autorem tego watku na "ostrzejsza polemike epitetami" ale jak sam pisal, w jego swiecie to zarty, wiec nie sadze aby zrozumial, ze go obrazam.
                      • 1realista Re: jesteś kompletnym naiwniakiem realista albo 07.05.14, 13:42
                        Status?
                        Kup auto za milion. Wszyscy widzą.
                        Ludzie niekiedy nie odpruwają metek, nie zrywają oznaczeń marki.
                        Kup zegarek za milion. Niewielu zauważy wartość.
                        Ktoś kto ma klasę sam jest wartością.
                        • galtomone Re: jesteś kompletnym naiwniakiem realista albo 07.05.14, 13:52
                          1realista napisał:

                          > Ktoś kto ma klasę sam jest wartością.

                          Ty nie masz ani klasy ani wartosci (tak, zebys mial jasnosc w temacie).
                          • 1realista Re: jesteś kompletnym naiwniakiem realista albo 07.05.14, 13:58
                            Bo nadal jesteś uwięziony w schemacie wartościowania.
                            • galtomone Napisal koles... 07.05.14, 14:03
                              1realista napisał:

                              > Bo nadal jesteś uwięziony w schemacie wartościowania.

                              ...ktory nieznanych sobie ludzi w autach suv nazywa burakami.

                              Jak ty oddychasz samodzielnie, przeciez przy twoim IQ to poprostu niemozliwe!!!???!!
                              • 1realista Re: Napisal koles... 07.05.14, 14:05
                                Skoro nawet marchewka daje radę oddychać...
                                • jureek Re: Napisal koles... 07.05.14, 14:29
                                  1realista napisał:

                                  > Skoro nawet marchewka daje radę oddychać...

                                  ROTFL :)
                      • simr1979 Re: jesteś kompletnym naiwniakiem realista albo 07.05.14, 15:24
                        jeepwdyzlu napisał:


                        > ale ZAWSZE, od samego poczatku
                        > ludzie chcieli się wyróżniać
                        > I pokazywac status.

                        Bynajmniej. A w każdym razie niekoniecznie.
                        Ta reklama:
                        140fc.skroc.pl
                        pochodzi z okresu, kiedy VW sprzedawał ok. 1 mln garbusów rocznie (golf nigdy nie osiągnął tego pułapu).
                        Dla nieznających (tak, to należy pisać razem) niemieckiego:
                        'To samochód dla ludzi, którzy chcą się odróżnić od ludzi, którzy chcą się odróżnić'
                    • galtomone Re: Twoje wslane slowa - 1realista 07.05.14, 13:26
                      1realista napisał:

                      > Nie pojmiesz tego bo kupujesz samochód dla lansu.

                      Powiedz to swojemu koledze od BMW.

                      > I dlatego się napinasz o żart czy krytykę.

                      Nie napinam sie, zadalem ci wprost pytanie - 1 post wyzej - co wg ciebie jest smiesznego w znazywaniu kogos burakiem.
                      Czekam.

                      Chyba, ze bedziesz sie smial jak nazwe cie skonczonym idiota - tak wiesz, dla zartu. Bawi cie to?

                      > Auto to auto.

                      Serioo??? Bo z tego co piszesz i o suvach i co gorsza o ich kierowcach to zupelnie nie wynika.

                      > Jak się ma klasę to mozna jeździć czym popadnie. Na
                      > wet różówym nissanem micra.

                      Tylko lepiej ciebie nie mijac, bo na pewno jakis "super smieszny" epitat o takim kierowcy wymyslisz.
                      Gej, pedal, burakogej - zreszta sam wiesz lepiej.

                      > Jeśli chodzi o kumpla ze 2 tygodnie temu pytałem czy nadal jeździ marką dla deb
                      > ili. I co u blachary słychać. W zamian ponabijał się z mojego samochodu.

                      No patrz taki sam skonczony matol jak ty - tak sobie zartuje :-)

                      > Ludzie
                      > naprawdę nie napinają się i nie czynią bożka z posiadanego pojazdu.

                      Dalej nie zrozumiales roznicy miedzy dyzkutowaniem o autach i nawet smianiu sie z aut a obraznaiem kogos, ale co tu siedziwic, skoro smiejesz sie i uwazasz za zart gdy ktos cie idiota nazywa.

                      > To tylko
                      > narzędzie ułatwiające przemieszczanie się. Owszem pewna grupa traktuje je ( w s
                      > woim mniemaniu) jako podkreślenie statusu i nadaje sobie zespół cech czy uprawn
                      > ień z tego wynikających.

                      No ta grupa to tacy durnie jak ty, ktorzy z patrzac na to kto czym jedzi potrafia nazwac drugiego czlowieka burakiem a jego auto burakowozem.

                      > Potem ktoś sobie wyrabia opinię. Ja sobie wyrobiłem ta
                      > ką a nie inną. A ona drażni. A niech drażni.

                      Nie głąbie - nie drażni mnie twoja opinia na temat aut. Drazni mnie że przypinasz na jej podstawie epitety (negatywne) ludziom ktorych nie znasz, drazni mnie fakt, ze obrazasz innych.

                      Ale skoro w twoim swiecie nazywanie cie jelopem jest smieszne, to w zasadzie trudno miec do ciebie pretensje - tobie (co sam napisales) wydaja sie ze jestes smieszny i zartobliwy.

                      Wbij zatem do swojej pustej glowy, ze niestety nie jestes.

                      A reszty twoich idiotyzmow juz mi sie nie chce czytac.
                      • 1realista Re: Twoje wslane slowa - 1realista 07.05.14, 13:56
                        > Chyba, ze bedziesz sie smial jak nazwe cie skonczonym idiota - tak wiesz, dla z
                        > artu. Bawi cie to?

                        Oczywiście. Po przecież jestem nieskończonym idiotą hihihi...

                        Koleś jest lanserem ale temu nie zaprzecza.

                        Kiedyś kumple mówili że jeżdzę jak ci.... Bo nie przekraczam, bo zgodnie, bo ostrożnie. Kompletnie mnie te żarty nie ruszały. No wiecie ja jeżdżę skodą. Zmienili zdanie jak w trudnych warunkach wykręciłem lepszy czas niż pracowy rajdowiec tym samym autem na tej samej trasie. Nie chciał uwierzyć. Temat do żartów się urwał. Ja tam nieraz kontynuowałem w poprzedniej formie. Ale już nie chcieli żartować. Cieniaki. A ja nadal jeżdżę wolniej niż moja siostra.

                        Jak chcesz to przeprowadź obserwację. Jak się zachowują ludzie w suvach. Opisz wnioski. Ja mam takie jakie mam i taką wyrobiłem sobie opinię.
                        Ciekawe czy nastepne auto jakie kupisz to też będzie suv. Pogadamy za jakiś czas jak minie pierwsza fascynacja.
                        • galtomone Nie mam wiecej pytan - EOT 07.05.14, 14:01
                          1realista napisał:

                          > > Chyba, ze bedziesz sie smial jak nazwe cie skonczonym idiota - tak wiesz,
                          > dla z
                          > > artu. Bawi cie to?
                          >
                          > Oczywiście. Po przecież jestem nieskończonym idiotą hihihi...
                          >

                          > Ciekawe czy nastepne auto jakie kupisz to też będzie suv. Pogadamy za jakiś cza
                          > s jak minie pierwsza fascynacja.

                          Jako, ze mialem juz na wslasnosc auta wszystkich klas poza duza limuzyna typu Lexus LS, to po doswiadczeniach z obecnym i poprzednimi autami zapewniam cie ze kolejny tez bedzie suv.
    • rysiekk111 Czyż nie nauczałem o opłatach od szkodliwości ? 06.05.14, 22:57
      bez urealnienia kosztów ponoszonych przez delikwenta
      uzależnienia w sensie ścisłego uzależnienia od czynionych przez niego szkód ( spaliny, hałas , zajmowane miejsce , ryzyko dla innych)
      i bez radykalnego i bezwzględnie wprowadzonego uspokojenia i regulacji ruchu powodującego że użycie za mocnych pojazdów stanie sie niecelowe (zwłaszcza w mieście )
      to tacy różni zawsze będą się takich szkodliwych zachowań dopuszczać i wszelkie lamenty i bicia piany są prawie całkiem jałowe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka