jeepwdyzlu
30.04.14, 10:36
na blogu Mr.Vintage - dyskusja o rowerach...
Ciekawa wypowiedź autora blogu wyjaśniająca, czemu NIE ma samochodu:
To temat na dłuższy wpis, ale postaram się w skrócie:
1. Oszczędności – samochód generuje co najmniej kilkaset złotych miesięcznie; bardziej realną kwotą jest 1 tys zł. Sam zakup samochodu czy nawet leasing to dodatkowe koszty. Do tego dochodzą mandaty, przeglądy, naprawy, części itp. Na komunikację publiczną, miejską, taxi wydaję zazwyczaj nie więcej niż 200 zł miesięcznie.
2. Mieszkam w miejscu, gdzie w odległości maksymalnie 20 minut piechotą mam wszystko czego na co dzień potrzebuję – sklepy, markety, galerie handlowe, starówka Kielc, park, zalew, dworzec, przychodnia, szpital, przedszkole. Posiadanie samochodu w takiej sytuacji rozleniwia.
3. Pracuję z domu, mój zawód nie wymaga mobilności, gdzie każdego dnia muszę pokonywać kilkanaście czy kilkadziesiąt kilometrów.
4. Pokonywanie dużych odległości komunikacją publiczną jest dla mnie wygodniejsze niż własnym samochodem. Podróżuję głównie Polskim Busem. Mam wygodny fotel, klimatyzację, wifi, na wybranych trasach podają nawet za darmo herbatę, lody i drożdżówkę. Zamiast skupiać się na drodze mogę pracować na komputerze, czytać książkę lub po prostu spać. Czas przejazdu w zasadzie nie różni się. Do Warszawy Polski Bus jedzie 3 godziny, samochodem może udałoby się dojechać w 2,5 godziny.
No i koszty takich podróży też są dużo niższe:
- przejazd samochodem na trasie Kielce-Warszawa-Kielce, to ok. 100 zł za samo paliwo,
- przejazd na tej samej trasie Polskim Busem to wydatek od 2 zł (bilety za złotówkę kupowałem już kilkanaście razy) do 60 zł (bilety kupowane w ostatniej chwili).
5. Podróż komunikacją publiczną statystycznie jest po prostu bezpieczniejsza.
6. Aspekt ekologiczny.
7. Odpada stres związany z kontaktem z polskimi kierowcami, korkami itp
Tu link do całości:
mrvintage.pl/2014/04/moj-rower.html
Stawiam tezę: w Polsce aut jest za dużo - w stosunku do poziomu zamożności.
WYŻSZE powinny być podatki - zwłaszcza za auta stare. Przeglądy techniczne - gdyby nie były fikcją - wyeliminowały by miliony trupów z dróg... Może tańsze byłyby ubezpieczenia :-)
A na pewno nieco luźniej...
jeep