greenblack
23.08.04, 13:13
Często można spotkać się z opiniami płynącymi z ust zwolenników japońskich
samochodów, że tylko produkcja samochodu w Japonii gwarantuje jego wysoką
jakość. Padają przy tym argumenty, że "lepiej gdy samochód składa żółty
człowiek". Ile było radości, gdy oświadczono, ze nowego Accorda będą składali
w Japonii. Czy to oznacza, że głoszący takie tezy to rasiści? Czy powinien
się nimi zająć prokurator? Czy Jazz składany przez Chińczyka będzie jak samo
dobry jak składany przez Japończyka? A może nie chodzi o rasę, lecz o o
narodowość japońską, bo przecież samochody koreańskie nie cieszą się taką
estymą. W takim razie to szowinizm narodowy, też chyba ścigany z urzędu.