Dodaj do ulubionych

Bezwzgledne pierszenstwo pieszych

09.06.14, 12:36
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16121210,Smiertelne_potracenie_na_Ursynowie__Zginelo_dziecko.html?lokale=katowice#BoxWiadTxt
Wlasnie po to by wreszcze uniknac takich sytuacji przpisy powinny byc tak zmienione by nikt nie mial watpliwosci - stawac/nie stawac a ten obowiazek, wrosl kolejnym pokoleniom kierowcow w krew.

Bo co za roznica, czy dziecko wtargnelo, bo sie wyrwalo czy nie... Co za ronica czy mial stanac czy nie. Nie wyobrazam sobie co bym przezywal ani jako rodzic ani jako kierowca. To zbyt duzo.

Ciekawe jak dlugo jeszcze na te (zapowiedziane) zmiany poczekamy. Moze gdyby poslowie sie pospieszyli, to to Volvo by stanalo przed przejsciem?
Obserwuj wątek
    • jango33 Re: Bezwzgledne pierszenstwo pieszych 09.06.14, 14:08
      coś takiego w Polsce jest absolutnie niedopuszczalne,
      * tu ciągle chodzą stada ludzi z kompleksami, "a to ch*j, ale ma auto, pewnie ukradł"
      * to wbrew zasadzie "nieznajomość prawa szkodzi",
      * zwalnia to pieszych z myślenia o konsekwencjach
      * kierowca i pieszy są równoprawnymi obywatelami
      * w tym przypadku winna jest tylko matka dziecka
      * pomyśl o ludziach którzy będą rzucali się pod czy na auta, żeby wyłudzić odszkodowanie
      * pamiętasz ten przypadek jak pieszy rzucił butelką w porsche bo uznał, że ten mu drogę zajechał
      * Polak zawsze wie lepiej i ma rację, to nawet widać było na forach po katastrofie smoleńskiej
      • samspade Re: Bezwzgledne pierszenstwo pieszych 09.06.14, 14:22
        jango33 napisał:

        > coś takiego w Polsce jest absolutnie niedopuszczalne,

        Chyba ze względu na polaczkowatość niektórych ludzi.

        > * w tym przypadku winna jest tylko matka dziecka

        Bo kierowca, widząc grupkę ludzi przed przejściem pomyślał że oni tak tylko żeby popatrzeć.

        > * pomyśl o ludziach którzy będą rzucali się pod czy na auta, żeby wyłudzić odsz
        > kodowanie

        Głupszego argumentu już nie było?
      • galtomone Przemysl - dasz rade 09.06.14, 14:47
        jango33 napisał:

        > coś takiego w Polsce jest absolutnie niedopuszczalne,
        > * tu ciągle chodzą stada ludzi z kompleksami, "a to ch*j, ale ma auto, pewnie u
        > kradł"

        Wyjasnij mi zwiazek z zatrzymywaniem sie na swiatlach a tym co napisales - chyba ci sie dyskusje i fora pomyliy???

        > * to wbrew zasadzie "nieznajomość prawa szkodzi",

        Dlaczego? Jak kierowca nie bedzie znal prawa to mu zaszkodzi!

        > * zwalnia to pieszych z myślenia o konsekwencjach

        W ktorym konkretnie miejscu zapis, auto ma obowiazek sie zatrzymac przed przejsciem dla pieszych zwalnia z myslenia o konsekwencjach?
        Dodatkowo, wyjasnij mi jak to mozliwe, ze Ci zwolnieni z myslenia pieszy np. w takim UK nie gina masowo pod kolami samochodow????

        > * kierowca i pieszy są równoprawnymi obywatelami

        Fakt, tyle ze bez zwiazku z sytuacji, bo kierowca jest otoczony +/- jeszcze tona czy dowma metalu i jako taki ma wiekszy obowiazek uwazac na innych bo to ON moze zrobic wieksza krzywde. I dlatego by mu (kierowcy) ulatwic zycie - nakazuje mu sie przepuscic pieszych.

        Analogicznie... zlikwidujmy ulice glowne, podporzadkowane, znaki stop.... przeciez wszyscy kierowcy sa rownoprawnymi obywatelami!!!

        > * w tym przypadku winna jest tylko matka dziecka

        Nie rozmawiamy o tym przypadku i nie ustalamy tu winy. Rozmawiamy o tym, ze obowiazak zatrzymania sie auta przed przejsciem dla pieszych w sytuacji gdy ktos moze postawic na nim stope bedzie lepszy dla wszystkich. Chyba, ze dla ciebie fakt zabicia kogos, nawet w sytuacji gdy ktos ci sie rzucil pod kola na pasach (bo cie nie zauwazyl) jest "=" rozbiciu sie uchy o szybe jak jedziesz???

        > * pomyśl o ludziach którzy będą rzucali się pod czy na auta, żeby wyłudzić odsz
        > kodowanie

        Nieby jak wyludzic odszkodowanie za ruzcenie sie pod stojace auto - mozesz mi to wyjasnic???? :-)

        > * pamiętasz ten przypadek jak pieszy rzucił butelką w porsche bo uznał, że ten
        > mu drogę zajechał

        Nie.... Ale nie widze zwiazku - chyba, ze twierdzisz i wszyscy piesi sa niebezpieczni i jak takiego widzisz na drodze to malym autem omijac nalezy a duzym autem brac miedzy kola - bo moze rzucic butelka????

        > * Polak zawsze wie lepiej i ma rację, to nawet widać było na forach po katastro
        > fie smoleńskiej

        No wlasnie - czytam twj post i tez mam takie wrazenie, ze zdajcie ci sie , ze wiesz lepiej...
        • jango33 Re: Przemysl - dasz rade 09.06.14, 15:15
          ja tylko przedstawiłem wszystkie "przeciw" które mi chodziły po głowie, powiem szczerze, że nawet nie przeczytałem w całości twojej odpowiedzi, tak dokładnie przeanalizowałeś moje słowa i zmusiłeś do tak niesamowitego wysiłku intelektualnego, że jest mi głupio że musisz się z moim nędznym jestestwem męczyć na tym forum, jesteś największy, czuję, że dzięki TOBIE Polska w końcu wyjdzie z kryzysu...
          ..i ja ciebie też
    • jbl25 Re: Bezwzgledne pierszenstwo pieszych 09.06.14, 14:22
      "70-letni mężczyzna" - to mi się rzuciło w oczy. Co taki stary człowiek robił w samochodzie? Seriously. Po to właśnie trzeba co jakiś czas badać dogłębnie kierowców, tylko z drugiej strony w tym korupcyjnym kraju jak to ma niby wyglądać...
    • bimota Re: Bezwzgledne pierszenstwo pieszych 09.06.14, 22:16
      NIE MOGE SIE DOCZEKAC CO WYMYSLISZ JAK DZIECIAK WYRWIE SIE POZA PRZEJSCIEM...
      • galtomone Re: Bezwzgledne pierszenstwo pieszych 10.06.14, 07:20
        A dlaczego sadzisz , ze cos wymysle?
        Ja nie proponuje uzdrowienia swiata tylko poprawe bezpieczenstwa na przejsciach dla pieszych. Tylko tyle I az tyle.
        A teraz (zgodnie ze swoja logika) napisz co zaproponuje jak sie dziciak wyrwie na ekspresowce - na pewno zaproponuje ograniczenie predkosci do 30km/h I lezacych policjantow - tego sie przeciez spodziewasz....

        A tak bardziej na serio, zamiast zastanawiac sie nad bzdurami zaproponuj swoja alternatywe poprawy bezpieczenstwa na przejsciah by wiecej takich sytuacji uniknac. Najlepiej poparta przykladem gdzie takie rozwiazanie jest stosowane I dziala.
        • bimota Re: Bezwzgledne pierszenstwo pieszych 10.06.14, 10:59
          A DLACZEGO AKURAT NA PRZEJSCIACH ?

          SPOKO, JAK SOBIE ZYCZYSZ... ZLIKWIDOWAC PRZEJSCIA, WTEDY NIKT NA NICH NIE ZGINIE... ZALATWILEM TWOJ PROBLEM 100-PROCENTOWO. :)
          • galtomone Re: Bezwzgledne pierszenstwo pieszych 10.06.14, 11:10
            Super!
            Na pewno za tak swietny posmysl dostaniesz Nobla.
            Rozmawiamy powaznie czy robisz sobie jaja z dosc powaznego problemu....?
            • bimota Re: Bezwzgledne pierszenstwo pieszych 10.06.14, 12:10
              I NIE ODPOWIEDZIALES...
              • galtomone Re: Bezwzgledne pierszenstwo pieszych 10.06.14, 12:58
                bimota napisał:

                > I NIE ODPOWIEDZIALES...

                > A DLACZEGO AKURAT NA PRZEJSCIACH ?

                Odp wydawala mi sie oczywista i sadzilem, ze pytasz retorycznie, ale skoro nie.

                Otoz wlasnie tylko na przejsciach z tego powodu bys nie musial sie obawiac jadac normalnie ulica, ze pieszy w kazdej chwili moze ci sie rzucic pod kola bo ma zawsze pierszenstwo.
                • bimota Re: Bezwzgledne pierszenstwo pieszych 10.06.14, 13:31
                  1. jesli zlikwiduje sie przejscia to tego problemu nie bedzie.
                  2. Przy obecnej czestotliwosci przejsc ten problem wlasnie wystapi po zmianie przepisow.
    • babaqba Re: Bezwzgledne pierszenstwo pieszych 10.06.14, 00:55
      By wreszcie uniknąć takich sytuacji należałoby zlikwidować albo ruch drogowy (powoli w tym kierunku zmierza cywilizacja) albo przejścia dla pieszych. W Świnoujściu, w którym przebywam, piesi i rowerzyści już od dawna korzystają z prawa wladowania się pod każdy samochód bez zastanowienia. Ruch drogowy toczy się z prędkością ca. 20 km/h przez koszmarne dziury i progi zwalniające, wysepki i wysokie krawężniki i nadal co jakiś czas pieszy potrafi zaskoczyć i tak umiejętnie wleźć na jezdnię, że zostanie potrącony. Specjalnością Ś-cia jest to, że ani piesi ani rowerzyści nie rozglądają się przez wejściem na jezdnię. Nie muszą. Odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo spoczywa na tobie, kierowco! Matki wppychają wózki pod samochody, pijani, inwalidzi, emeryci i ryćkające się psy - kto żyw na jezdnię! To nasze prawo i będziemy z niego korzystać - zdają się mówić.
      • piotr33k2 Re: Bezwzgledne pierszenstwo pieszych 10.06.14, 02:21
        mało tego ,dawno juz panuje zwyczaj że (szczegolnie na bocznych ulicach) piesi zamiast po chodnikach paradują dostojnym krokiem po jezdni a dzieciaki potrafia sobie tam np. grac w pilke ,ale jak cos sie wydarzy: to ten bezwgledny morderca za kierownica .
        • galtomone Re: Bezwzgledne pierszenstwo pieszych 10.06.14, 07:26
          piotr33k2 napisał:

          > mało tego ,dawno juz panuje zwyczaj że (szczegolnie na bocznych ulicach) piesi
          > zamiast po chodnikach paradują dostojnym krokiem po jezdni a dzieciaki potrafi
          > a sobie tam np. grac w pilke ,ale jak cos sie wydarzy: to ten bezwgledny morder
          > ca za kierownica .

          Moze dlatego, ze dawno juz panuje zwyczaj (szczegolnie w bocznych ulicach), ze z powodu braku miejsc parkingowych auta parkuja na chodnikach I nie da sie po nich chodzic. W okolicy ktorej mieszkam mejsc jest faktycznie malo I po wiekszosci uliczek (kolo domu I pzedszkola) trzeba isc ulica, bo na chodniku (wslkim) stoja auta).

          A teraz jeszcze wyjasnij mi jak to co napisales ma sie do kwesti przejsc dla pieszych!?!
          • piotr33k2 Re: Bezwzgledne pierszenstwo pieszych 10.06.14, 14:43
            galtomone napisał:

            > piotr33k2 napisał:
            >
            >
            >
            > A teraz jeszcze wyjasnij mi jak to co napisales ma sie do kwesti przejsc dla pi
            > eszych!?!
            > a taki że pieszy nie może byc obligatoryjnie traktowany jak świeta krowa który za nic nie odpowiada, nawet za siebie ,a do tego te działania doprowadza i przyklad rowerzystów którym dano na drogach publicznych absurdalne przywileje to potwierdza ,ginie ich znacznie wiecej .
            • samspade Re: Bezwzgledne pierszenstwo pieszych 10.06.14, 22:19
              Po pierwsze pieszy nie będzie obligatoryjnie traktowany jak święta krowa.
              Po drugie jakie to przywileje dano rowerzystom?
              I skąd masz informacje że ginie ich znacznie więcej?
        • bimota Re: Bezwzgledne pierszenstwo pieszych 10.06.14, 11:03
          HA HA.. CALE DZIECINSTWO GRALEM NA ULICY PRZED DOMEM... NIE WIEM W CZYM PROBLEM... :p
          • galtomone Re: Bezwzgledne pierszenstwo pieszych 10.06.14, 11:11
            bimota napisał:

            > HA HA.. CALE DZIECINSTWO GRALEM NA ULICY PRZED DOMEM... NIE WIEM W CZYM PROBLEM
            > ... :p

            Widac.... Nie musisz sie tym chwalic. Ale sa sprawy, ktore niektorym osobikom pojac jest trudno.
            W kazdym razie na twoje dalsze trollowanie szkoda mojego czasu.
            • bimota Re: Bezwzgledne pierszenstwo pieszych 10.06.14, 12:23
              w twym przypadku dotyczy to wiekszosci spraw...
              • galtomone Re: Bezwzgledne pierszenstwo pieszych 10.06.14, 13:15
                No to zakończmy dyskusje na teraz i na przyszlosc, przywitaj sie na liscie z Misiaczkiem
      • galtomone Re: Bezwzgledne pierszenstwo pieszych 10.06.14, 07:24
        Zbyt ogolnie piszesz I upoychasz do tego zupelnie niezwiazane problem.
        1. Wypadkow generlanie nie unikniemy I chyba ztym sie zgadzamy.
        2. Dziory I porzejscia dla pieszych .... bez zwiazku ze soba.
        3. Ladowanie sie pod kola wszedzie I glupota ludzka to jedno.
        4. Ustalenie jesnych regul na przejsciach dla pieszych,inna sprawa.
        5. Obecnie przpisy ani dla pieszych ani dla kierowcow jasne nie sa a konstruowane byly wtedy gdy w miastach byla 1/10 (jak nie miej) dzisiejszej ilosci samochodow.

        W opisanym przykladzie mnie byloby wszystko jedno kto jest prawnie winen, bo sam sobie nigdy bym nie wybaczyl.
    • jeepwdyzlu galtom mylisz się 10.06.14, 01:17
      i zupełnie sensowny wpis skrytykowałeś jak doda strzelająca focha...
      nieładnie
      Masz swoje zdanie - a niektórzy - w tym ja - mamy inne...
      Też uważam, że bezwzględne pierwszeństwo sparaliżuje ruch
      i co gorsza - absolutnie nie będzie przestrzegane...
      W miastach trzeba inwestować w ścieżki rowerowe, piętrowe parkingi, systemy park&ride, tramwaje, trolejbusy, budować wyspy spowalniające szybkość
      sama zmiana prawa ABSOLUTNIE nie zwiększy bezpieczeństwa...
      j.
      • galtomone Re: galtom mylisz się 10.06.14, 09:16
        jeepwdyzlu napisał:

        > i zupełnie sensowny wpis skrytykowałeś jak doda strzelająca focha...

        Ktory to byl ten sensowny? Ten od Jango33?

        > Masz swoje zdanie - a niektórzy - w tym ja - mamy inne...

        I w tym nie ma nic zlego oczywiscie, miedzy innymi po to (znow) ta dyskusja. Tyle, ze glownie slysze "Nie bo...." i tu sa rozne argumenty dlaczego nie (bo dziury w drodze, bo korki, bo pisi musza myslec)... OK. Ale gdzie reszta.
        Gdzie alternatywa?

        Jak sprawic by w obecnych warunkach , z ta iloscia samochodow z jednej strony nie paralizowac miast a z drugiej nie zabraniac z dnia na dzien korzystac ludziom z aut.

        Tym bardziej, ze nie chodzi tu tylko o centra miast!!!

        Przejscia dla pieszych, gdzie piesi maja bezwzgledne pierszenstwo sa w UK takze tam gdzie ruch jest mniejszy (jest ich mniej) i argument o korkach tam nie wystepuje. U nas przydalby sie np. w tych wsiach/miasteczkach, przez ktore przbiegaja glowne szlaki.

        > Też uważam, że bezwzględne pierwszeństwo sparaliżuje ruch
        > i co gorsza - absolutnie nie będzie przestrzegane...

        Jesli policja nie bedzie tego egzekwowac to pewnie tak. Ale chyba oczywistym jest, ze proponujac przpis proponuje tez jego egzekwowanie.
        W UK, na to czy auto zatrzymalo sie przed przejsciem czy nie zwraca uwage kazdy policjant, w tym pieszy. Jesli sie nie zatrzymasz to mandat (szczegolnie w centrum miasta) masz prawie pewny.

        A co do paralizowania ruchu. Moze nie bedzie tak zle? Londyn jednak jest bardziej zapchany ludzmi i samochodami i takie przejscia dobrze tam funkcjonuja. No to skoro w 10 mln Londynie to dziala i miasto nie stoi to w Katowicach, Bełchatowie, Włocławku i reszcie miast tez da rade?

        > W miastach trzeba inwestować w ścieżki rowerowe, piętrowe parkingi, systemy par
        > k&ride, tramwaje, trolejbusy, budować wyspy spowalniające szybkość
        > sama zmiana prawa ABSOLUTNIE nie zwiększy bezpieczeństwa...

        Ok... ale z czego to wszystko robic i kim. Np. wladze w katowicach ograniczaja sie do betonowania centrum i zxgody na budowe kolejnych glerii handlowych. Cala reszta lezy odlogim i zapewne jest wiele miejsc w PL gdzie lokalne wladze sa do dupy a pomimo to te same od lat...

        Moja propozycja jest tnia i prosta w implementacji, sprawdzona w dzialaniu w duzo bardziej ekstremalnych warunkach i jesli przpis bedzie twardo egzekowany to sie kierowcy dostosuja.
        Do znaku STOP wiekszosc sie stosuje - bo instymkt samozachowawczy dziala.
        Jesli w innych przypadkach kara bedzie praiw pewna to zadziala ten sam instynkt.

        Ale fakt, duzo bedzie zalezec od policji i jej zaangazowania. Duzo prosciej robic akcje medialne czy trzezwe poranki niz pracowac ciezko na codzien. Co nie zmienia faktu, ze chyba warto probowac. Jesli przpis pozostanie martwy.... trudno, nie bedzie przez to gorzej.

        Jest tez druga opcja. Jasno opisac, ze pieszy na drodze jest zawsze/wszedzie/tylko na wlasna oipdowiedzialnosc i zawsze jest winien. Zlikwidowac przejscia i liczyc na instynkt samozachowawczy pieszych.

        Obecne zapisy dotyczace odpowiedzialnosci i zachowania sa po prostu zle i nie jasne, stad ty idziesz po pasach (majac niby pierszenstwo) a kierowca mowi, ze wtargnoles pod kola (nawet jelsi sie sam zagapil). O tym by choc zwolnic czesto przed zebra, by to byl zwyczaj kierowcow tez dzis mozna pomarzyc... jakby nikt nie przewidywal, ze z grupy pieszych stojacych przy pasach ktos jednak moze zrobic ten durny krok (ot chocby z powodu "szkoda auta" bym zwolnil czy stanal).
        • jeepwdyzlu Re: galtom mylisz się 10.06.14, 09:24
          No to skoro w 10 mln Londynie to dziala
          -------
          mylisz się
          W Londynie rozwiązano kwestię publicznego transportu
          OGRANICZAJĄC wjazd do centrum - płacisz - jak wiesz - za sam fakt WJAZDU.
          Plus naprawdę drogie parkowanie (ostatnio mieszkałem w strefie 4 funty I godzina siedem druga :-)
          PLUS genialne metro.
          W dodatku burmistrz bardzo inwestuje w rowerową infrastrukturę - chcąc szybko dogonić Kopenhagę czy Berlin.
          Podałeś przykład miasta - które może sobie pozwolić na proponowane przez Ciebie rozwiązanie - bo ma za sobą większość z ograniczających ruch aut posunięć..

          kulą w płot Miszczu :-)
          jeep
        • poohdell Re: galtom mylisz się 10.06.14, 09:41
          Obecne zapisy dotyczace odpowiedzialnosci i zachowania sa po prostu zle i nie j
          > asne, stad ty idziesz po pasach (majac niby pierszenstwo) a kierowca mowi, ze w
          > targnoles pod kola (nawet jelsi sie sam zagapil).

          Mam wrażenie, że te przepisy po coś są niejasno sformułowane. Jeśli Pan Proboszcz/Prokurator/Sędzia wchodzi na pasy i jest rozjeżdżany, to winny jest kierowca. Jeśli ktoś z powyższej SMIETANKI przejeżdża kogoś na pasach, to dlatego, że pieszy wtargnął.
      • kontik_71 Re: galtom mylisz się 10.06.14, 09:51
        Jeep, piszesz bzdury.. Jakos w innych krajach, gdzie istnieje bezwzgledne pierszenstwo, ruch jakos nie jest sparalizowany. A co do przestrzegania, bezwzgledne egzekwowanie przynosi niesamowite skutki w ciagu gora roku. Wiec skoro da sie to zrobic w innych krajch to w Polsce tez.
        • galtomone Re: galtom mylisz się 10.06.14, 10:01
          Dokladnie, ale nie da sie najpierw egzekwowac a potem zmieniac przepisy.
        • jeepwdyzlu bzdury? 10.06.14, 10:04
          Jeep, piszesz bzdury.. Jakos w innych krajach, gdzie istnieje bezwzgledne pierszenstwo, ruch jakos nie jest sparalizowany.
          -----------
          możesz mieć inne zdanie ale po co wpadasz w chamski ton?
          Były juz o tym rozmowy ale przypomnę - w Berinie czy wspominanym Berlinie JEST już wspaniała komunikacja publiczna. Pieszy jest tam królem. Ma równe, nie zastawione autami chodniki.
          Dlatego ruch aut, parkowanie - jest cywilizowane. Znaczna część właścicieli aut nie jeździ nim do śródmieścia. A nawet (Berlin) nie inwestuje w samochody.
          Bez inwestowania w ścieżki rowerowe, przebudowę ulic (za mało jednokierunkowych), bez wybudowania dziesiątek tysięcy parkingów , bez utrudnień w ruchu aut w centrach, bez przebudowy miast dla pieszych - parki, zieleń, małą architektura - nie da się zwiększyć bezpieczeństwa ruchu w miastach...

          Myślenie - zmiana przepisu zmieni nawyki -jest myśleniem magicznym
          • jeepwdyzlu miało być 10.06.14, 10:06
            czy wspomnianym LOndynie
            czy Kopenhadze
            Duseldorfie, Amsterdamie, Hadze, Sztokholmie czy nasty tysiącach innych miast

            kur.wa niby tyle jeździcie i co? Kebaby tylko oglądacie????
            rozwiązań komunikacyjnych jakże innych niż w pomrocznej nie zauważacie?????
            j.
            • galtomone Re: miało być 10.06.14, 10:17
              Ale co ma jedno do drugiego???
              Wspomanine przejacia dla pieszych w UK sa i w Lindynie i w malutkich pipidowach i U nas tez, masz takie wypadki w Warszawie i pewnie jeszcze 50 innych w Kozich Woilkach i Podszczotnikach Górnych tylko juz gazety o tym nie pisza. To co... olejmy problem przejsc dla pieszych bo jak sie centra naszych miast przbuduja (beda parkingi, trawniki, metro, centra przesiadkowe) to i w tych pipidowach tez od razu bedzie lepiej.

              Jedno z drugim nie ma zwiazku!!!!

              Masz 150% racji, ze trzeba zmian w tym jak ma wygladac centrum miasta, komunikacja publiczna, rowerowa, piesza, samochodowa, itd...itd...

              Ale ma sie to ni jak do problemu przpisow i zachowania uczestkinow ruchu w kwestii przejsc dla pieszych w PL.
          • galtomone Re: bzdury? 10.06.14, 10:13
            jeepwdyzlu napisał:

            [...] bez utrudnień w ruchu aut w c
            > entrach, bez przebudowy miast dla pieszych - parki, zieleń, małą architektura -
            > nie da się zwiększyć bezpieczeństwa ruchu w miastach...

            Wszystko sie zgadza!! Jednak toche nie na temat. Ten watek nie jest ogolny - jak sprawic by w miastach bylo bepieczniej, sprawniej, lepiej, itd...
            Problem i zmiana przpisow dotyczy TYLKO i WYLACZNIE zapisow zwiazanych z przejsciami dla pieszych i zachowaniem/prawami/obowiazkami ich i kierowcow.
            Nie rozmydlaj czy rozwadniaj problemu.
            Fakt powstania sciezki rowerowej czy metra nie sprawi, ze kierowcy zaczna sie inaczej zachowywac przy przejsciach dla pieszych a tak jak pisalem, te sa przeciez nie tylko w centrach miast!!!!!

            Mowimtu przciez o wszystkich przejciach dla pieszych a nie tylko tych w scislych centrach kilku aglomeracji.
          • kontik_71 Re: bzdury? 10.06.14, 10:22
            A coz chamskiego jest w nazywaniu rzeczy po imieniu?
            <Też uważam, że bezwzględne pierwszeństwo sparaliżuje ruch> - to jest bzdura, niepoparta zadnymi dowodami. Wrecz przeciwnie, doswiadczenia innych panstw jasno pokazuja,ze nie dochodzi do sparalizowania ruchu.
            <i co gorsza - absolutnie nie będzie przestrzegane...> - kolejna bzdura.

    • klemens1 Oj tam, oj tam 10.06.14, 09:00
      Zależy KTO kierował.
      Nie znam szczegółów wczorajszego wypadku, ale coś podobnego miało miejsce niedawno:

      Teraz jednak wszystko wskazuje na to, że nawet bez immunitetu attaché nie usłyszałby zarzutów. Do prokuratury wpłynęła bowiem ekspertyza biegłego zajmującego się rekonstrukcją wypadków drogowych. Sporządził ją Wojciech Pasieczny, były policjant stołecznej drogówki, jeden z najbardziej cenionych fachowców w tej dziedzinie.

      - Z opinii wynika, że przyczyną wypadku było nieprawidłowe zachowanie pieszej, która weszła na przejście dla pieszych bezpośrednio przed nadjeżdżającym pojazdem - mówi prok. Paweł Wierzchołowski, szef mokotowskiej prokuratury.


      A tu proszę - 70-latek już zatrzymany. Rozumiesz już, Marsjaninie, w jakim państwie żyjemy?
      • galtomone Re: Oj tam, oj tam 10.06.14, 09:19
        Rozumiem, dlatego proponuje by zapisy dotyczace pieszych, przejsc, zachowania i odpowiedzialnosci zostaly "wyczyszczone". Bo becnie to jest tak, ze pieszy moze byc troche w ciazy.
        Jak sam podales... na pasach ma pierszenstwo, ale jak go przejada to zwykle jest winien.

        To prawie jakbys jechal glowna droga, z podporzadkowanej wjezdza w ciebie auto, w bok i wina jest twoja bo wtargnales mu swoim autem pod kola.
        • klemens1 Re: Oj tam, oj tam 10.06.14, 12:15
          galtomone napisał:

          > Rozumiem, dlatego proponuje by zapisy dotyczace pieszych, przejsc, zachowania i
          > odpowiedzialnosci zostaly "wyczyszczone".

          Po co? Przecież ten z volvo i tak będzie winien. Nie jest politykiem.

          > To prawie jakbys jechal glowna droga, z podporzadkowanej wjezdza w ciebie auto,
          > w bok i wina jest twoja bo wtargnales mu swoim autem pod kola.

          Tu się zgadzam - przejście dla pieszych powinno być traktowane jak droga z pierwszeństwem.
          Z jedną uwagę - wyłącznie na obszarze zabudowanym.
          • galtomone Re: Oj tam, oj tam 10.06.14, 13:12
            klemens1 napisał:

            > galtomone napisał:
            >
            > > Rozumiem, dlatego proponuje by zapisy dotyczace pieszych, przejsc, zachow
            > ania i
            > > odpowiedzialnosci zostaly "wyczyszczone".
            >
            > Po co? Przecież ten z volvo i tak będzie winien. Nie jest politykiem.

            Ale mnie nie interesuje kto jest winien. Dla mnie w tej systuacji jest to trzeciorzedna sprwa. Za to pierwszorzedna jest fakt wyrobienia w kierowcach innego zachowania przy przejasciah dla pieszych. By noge ladowala na hamulcu z automatu.

            > > To prawie jakbys jechal glowna droga, z podporzadkowanej wjezdza w ciebie
            > auto,
            > > w bok i wina jest twoja bo wtargnales mu swoim autem pod kola.
            >
            > Tu się zgadzam - przejście dla pieszych powinno być traktowane jak droga z pier
            > wszeństwem.
            > Z jedną uwagę - wyłącznie na obszarze zabudowanym.

            Na niezabudowanym albo nie powinno byc przejsc (sa kladki-sradki, swiatla na żądanie) albo ewnetaulanie - co jest tansze i prostsze. Pieszy powinien miec pierszenstwo (bezwzgledene) na specjalnie oznaczonych i przygotowanych przejsciach.
            • klemens1 Re: Oj tam, oj tam 10.06.14, 15:58
              galtomone napisał:

              > > Po co? Przecież ten z volvo i tak będzie winien. Nie jest politykiem.
              >
              > Ale mnie nie interesuje kto jest winien. Dla mnie w tej systuacji jest to trzec
              > iorzedna sprwa.

              Wiem. Ale dla władzy tylko to się liczy. Żeby znaleźć wroga publicznego, przez którego giną ludzie. A już przepisów zasrana władza nie zmieni.

              > Na niezabudowanym albo nie powinno byc przejsc (sa kladki-sradki, swiatla na żą
              > danie) albo ewnetaulanie - co jest tansze i prostsze. Pieszy powinien miec pier
              > szenstwo (bezwzgledene) na specjalnie oznaczonych i przygotowanych przejsciach.

              Ale nie na niezabudowanym - tam na przejściach bez świateł pieszy nie powinien mieć pierwszeństwa. To tylko miejsce, gdzie wolno mu przechodzić.
    • galtomone Ewidentny problem przpisow 10.06.14, 09:50
      Jeden sie zatrzymal, choc nie musial, drugi juz sie nie zatrzymal choc musial.
      Bo nie ma nawyku, jest przejscie = zwalniam, widze ludzi dochodzacych, stojacych = staje

      "Świadkowie tak opisują to zdarzenie:

      Przed pasami stała grupa osób, która czekała na dogodny moment, by przejść na drugą stronę ulicy. Był wśród nich ojciec z 2,5-letnim synem. Tuż przed przejściem zatrzymał się samochód na pasie od strony czekających. To właśnie - opowiadają świadkowie - mogło zachęcić chłopca, który jako pierwszy miał wjechać na małym rowerku na pasy. Jego ojciec nie zdążył zareagować. W chłopca uderzyło przejeżdżające przez pasy volvo. "
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16126514,Tam__gdzie_zginal_2_5_latek__walcza_o_swiatla_od_4.html?lokale=katowice#BoxWiadTxt
      • samspade To nie problem przepisów. 10.06.14, 13:36
        To problem nas za kierownicami. Doskonale pamiętamy że pieszy nie może wejść na przejście. Ale pamiętać o zakazie wyprzedzania przed i na przejściu już się nie pamięta. A obowiązek zwolnienia w celu nienarażania pieszych? O tym szkoda nawet mówić.
    • trypel przy okazji - bezwzględne pierwszeństwo dla 10.06.14, 10:25
      pieszych, czy w innych krajach obowiązuje cyklistów?

      piszę po krótkiej wizycie w Amsterdamie i podobnych odczuciach poberlińskich.

      Krótko - włażąc w tych miastach na pasy nawet mając zielone swiatło musimy bardzo uważać na rowery przejezdzające na "ciemnym zielonym" taki jeden jeszcze mnie opie*dolił że mu pod koła włażę jak on jedzie (ja miałem zielone!), szansa że na przejsciu bezswiatłowym zatrzyma sie rower żeby przepuscic pieszego = zero. Auto zatrzyma sie praktycznie każde.

      Też macie takie wrażenie? przepuscił Was kiedyś cyklista na przejsciu?
      • kontik_71 Re: przy okazji - bezwzględne pierwszeństwo dla 10.06.14, 10:40
        Faktycznie, cyklisci ca czasami jak wrzod na d*pie. Znajomy mial pare lat temu taka wlasnie sytuacje, wjechal w niego gosciu na rowerze. Gostek zabral sie do opieniczania a znajomy w tym czasie zadzwonil na policje. Efekt - 2000 chf grzywny dla cyklisty, mysle, ze on juz nigdy nie bedzie wymuszal pierszenstwa na pieszych :)
        • trypel Re: przy okazji - bezwzględne pierwszeństwo dla 10.06.14, 10:48
          widzę że rozumiesz o co mi chodzi :)
          wiem że idąc ulicą w Niemczech tylko pomyślę o przejsciu przez ulicę a wszystkie auta stają.
          Super.
          Ale niestety cyklista zasuwajacy 20/h jest też niebezpieczny a on nie zatrzyma się na 100% (z moich obserwacji). W Berlinie był w weekend obok wyspy muzeów taki mały flohmarkt, uliczka tylko do ruchu pieszego i wyraźne znaki po obydwu stronach zakazujące jazdy rowerom. Na 300 m nasz grupa została 4 x nachalnym dzwonkami zmuszona do zejscia na bok. Za 5 razem nie wytrzymałem i opierdzieliłem goscia na rowerze. Nikt. Nikt nie stanął po mojej stronie. Każdy ogon pod siebie i patrzył w inną stroną. Przecież promujemy rowery....
          • galtomone Re: przy okazji - bezwzględne pierwszeństwo dla 10.06.14, 10:59
            Rozumiem i masz racje. Ale w moim odczuciu to nie jest wystarczajacy powod by nie znienic tego jak zachowujemy sie i co komu wolno na naszych przejsciach dla pieszych.
      • galtomone Re: przy okazji - bezwzględne pierwszeństwo dla 10.06.14, 10:49
        Nie mam doswiadczenia z cyklistami, natomiast jesli ma to byc argument na NIE - pierwszenstwo dla pieszych, to przyznam szczerze - nie rozumiem.

        Czyli z powodu potencjalnego pojawienia sie idiotow na rowerach, ktorzy moga wpasc na pieszego i go poturbowac, lepiej nie zmienc przepiso (ktore by karaly kierowcow0 bo to nie sprawiedliwe. A ze kilka osob wiecej zostanie przez auto na psach potracone jest mniej wazne niz rowerzysci.

        Dobrze zrozumialem?
        • trypel Re: przy okazji - bezwzględne pierwszeństwo dla 10.06.14, 10:52
          napisałem że to pytanie przy okazji :)
          po prostu przy okazji wątku o pierwszeństwie. Bo na razie po wizycie w Amsterdamie mam cichą nadzieję że u nas do takiego terroryzmu rowerowego nie dojdzie.
          • galtomone Re: przy okazji - bezwzględne pierwszeństwo dla 10.06.14, 11:01
            Ja tez. Ale wolabym sie skupic na problemie przejsc dla pieszych i innych opcji minimalizacji wypadkow.

            W mojej opinii najprosciej, najtaniej i najbezpieczniej bedzie kazac sie zatrzymac autom by piesi mogli przejsc. Przynajmniej przez czesc , specjlanie oznakowanyc/oswietlonych przejsc.

            Ale chetnie uslysze lepsze pomysly.
            • trypel Re: przy okazji - bezwzględne pierwszeństwo dla 10.06.14, 11:07
              w swojej naiwnosci jestem wciąż zwolennikiem edukacji i jakoś widzę różnicę teraz a 10/20 lat temu.
              Na tym zalinkowanym Ursynowie naprawdę łatwo przyjsc przez ulicę (mieszkałem tam 4 lata temu), naprawdę każdy (no 75%) sie zatrzymuje od razu żeby przepuscic pieszego. Obawiam sie że dziadek z volvo czy nakaz by był czy nie to jechałby po swojemu... pewnie mój ojciec też. Bo nie zmienisz mentalnosci 70latka który PJ zrobił 50 lat temu. Mozesz mu PJ zabrać ale nie nauczysz go "nowego"
              • galtomone Re: przy okazji - bezwzględne pierwszeństwo dla 10.06.14, 11:14
                Tu masz racje... ale dzisiejsi 20latkowie za kolkiem kiedy tez beda w podeszlym wieku....
                Taki nakaz sprawi, ze w koncu wiekszosc z nas bedzie reagowac troche jak pies Pavlova i nie bedzie w tym nic zlego. Lepiej zatrzymac sie odruchowo niz kogos potracic.

                Jest znak STOP - nie wszedzie ale jednak generalnie przestrzegany. Z takim nakazem (jesli bylby egzekwowany bez litosci) tez byloby podobnie. Kiedys trzeba zaczac (niezaleznie od tego co proponuje jeep).

                Wtedy za 5 lat zobaczysz pierwsze efekty - ale za to trwale.
                • trypel Re: przy okazji - bezwzględne pierwszeństwo dla 10.06.14, 11:22
                  galtomone napisał:


                  > Jest znak STOP - nie wszedzie ale jednak generalnie przestrzegany.


                  dobra analogia.
                  Na moich codziennych trasach mam parę znaków STOP postawionych tak od czapy że nikt poza przyjezdnymi za pierwszym razem ich nie przestrzega. Bo i po co?


                  >
                  > Wtedy za 5 lat zobaczysz pierwsze efekty - ale za to trwale.

                  wole tak jak to robię uczyć dzieci że auto moze zabić. Nie wolno wbiegać pod auto, auta trzeba sie bać, a za wbiegniecie na drogę grozi klaps w tyłek. W ten sposób nie zrzucam odpowiedzialnosci za życie moich dzieci na innych. W sumie to mi na tym najbardziej zależy.
                  • galtomone Re: przy okazji - bezwzględne pierwszeństwo dla 10.06.14, 11:47
                    trypel napisał:

                    > > Jest znak STOP - nie wszedzie ale jednak generalnie przestrzegany.
                    >
                    >
                    > dobra analogia.
                    > Na moich codziennych trasach mam parę znaków STOP postawionych tak od czapy że
                    > nikt poza przyjezdnymi za pierwszym razem ich nie przestrzega. Bo i po co?

                    I? Przeciez to nie znaczy ze inne sa do dupy, czy ze nalezy je zlikwidowac...

                    > > Wtedy za 5 lat zobaczysz pierwsze efekty - ale za to trwale.
                    >
                    > wole tak jak to robię uczyć dzieci że auto moze zabić. Nie wolno wbiegać pod au
                    > to, auta trzeba sie bać, a za wbiegniecie na drogę grozi klaps w tyłek. W ten s
                    > posób nie zrzucam odpowiedzialnosci za życie moich dzieci na innych. W sumie to
                    > mi na tym najbardziej zależy.

                    Jedno nie wyklucza drugiego, prawda? Za to pomaga uniknac konsekwencji wtedy, gdy pieszy popelni blad (a ze nie zawsze i nie wszedzie - pelna zgoda. Ale bedzie bezpieczniej niz jest).
                    • trypel Re: przy okazji - bezwzględne pierwszeństwo dla 10.06.14, 12:02
                      I?
                      tzn że nieraz zdrowy rozsądek jest lepszy niż znak (czyli zrzucenie myslenia na ustawodawcę)


                      jedno nie wyklucza drugiego ale jak to mówią "cmentarze są pełne ludzi którzy mieli pierwszeństwo", a w przypadku zetkniecia auta z pieszym raczej ten drugi ma mniejsze szanse. A jak bedzie "w prawie" to zaraz znajdą się tacy co bedą udowadniali że mają pierwszeństwo...

                      Może ja jestem z innej epoki ale nie widzę powodu dla którego miałbym zmuszać 2 tony do zatrzymania sie i potem ponownego ruszenia. Choćby dla mojego zdrowia - niech przejedzie jak najszybciej a nie smrodzi podczas ponownego ruszania. Ja mogę postać. Dla niego zatrzymanie to strata sporej energii.
                      • kontik_71 Re: przy okazji - bezwzględne pierwszeństwo dla 10.06.14, 12:08
                        Toz nikt ni echce zrzucac odpowiedzalnosci i myslenia na ustawodawce. Przepis sam w sobie nic nie znaczy bez tej drugiej strony czyli myslacych ludzi. To jest dla mnie oczywiste.
                        Z drugiej strony, brak przepisu powoduje dokladnie takie przypadki jak ten z gostkiem z BMW... Na gnoja w sumie nie ma przepisu bo ustawodawca tego nie przewidzial a proba "wcisniecia" jego szalenstw na drogach jest skazana na porazke bo aby go skazac, trzeba mu udowodnic swaidomy zamiar a to jest praktycznie niemozliwe. A skazywanie ze wzgledu na vox populi to proszenie sie o dyktature i trojki sadowe.
                        • who_cares Re: przy okazji - bezwzględne pierwszeństwo dla 10.06.14, 12:23
                          Taaaa a w Wałbrzychu bezmózg w Subaru dostał półtora w zawiasach na cztery:
                          www.poboczem.pl/naszym-zdaniem/news-wiemy-jaka-kare-dostal-szalony-karolek-za-wariacka-jazde-sub,utm_source,paste,utm_medium,paste,utm_campaign,firefox,nId,642600,th,41966598#thread41966598
                          I to za pierwszy taki wyskok .....
                          • kontik_71 Re: przy okazji - bezwzględne pierwszeństwo dla 10.06.14, 12:32
                            Trudno dokonywac ocen na podstawie sladowych informacji w prasie. Odnosze wrazenie, ze roznica miedzy jednym a drugim to zasobnosc portfela co przeklada sie na... jakosc adwokata. Dobry prawnik to polowa sukcesu, a zly moze czlowieka wpedzic w problemy. Tak to juz jest czy sie nam to podoba czy nie.
                      • galtomone Re: przy okazji - bezwzględne pierwszeństwo dla 10.06.14, 12:15
                        trypel napisał:

                        > I?
                        > tzn że nieraz zdrowy rozsądek jest lepszy niż znak (czyli zrzucenie myslenia na
                        > ustawodawcę)

                        Ale gdzie ty w obowiazku zatrzymania sie (przed stop czy przejsciem dla pieszych) widzisz zapis ze wolno nie myslec?

                        > jedno nie wyklucza drugiego ale jak to mówią "cmentarze są pełne ludzi którzy m
                        > ieli pierwszeństwo",

                        Ale przeciez nie stajesz przed kazdym skrzyzowaniem z podporzadkowana, by sprawdzic... prawda?

                        > a w przypadku zetkniecia auta z pieszym raczej ten drugi m
                        > a mniejsze szanse.

                        I dlatego nie zwalaniajac pieszego z obowiazku myslenia (bo kierowca to nie robot) nakazujemy temu drugiemu stanac, skoro zapis o zachowaniu SZCZEGOLNEJ ostroznosci jest pusty i nie egzekwowalny w praktyce.

                        Jak auto jedzie 30 km/h (tam gdzie jest 50) to nie wiesz czy kierowca zachowuje szczegolna ostroznosc czy mysli o tym co bedzie jadl na obiad. Ale widzisz czy sie zatrzymuje czy wymusza pierszenstwo nie zatrzymujac sie. I za to mozna go ukarac.

                        > A jak bedzie "w prawie" to zaraz znajdą się tacy co bedą udo
                        > wadniali że mają pierwszeństwo...

                        NIe kumam...

                        > Może ja jestem z innej epoki ale nie widzę powodu dla którego miałbym zmuszać 2
                        > tony do zatrzymania sie i potem ponownego ruszenia.

                        Wlasnie dlatego, ze siedzisz w 2 tonach stali i jak popelnisz blad to nic ci sie nie stanie.

                        > Choćby dla mojego zdrowia
                        > - niech przejedzie jak najszybciej a nie smrodzi podczas ponownego ruszania.

                        I stoisz potem przy takiej drodze... i stoisz.... i stoisz.... Wlasnie dlatego ze w poprzedniej epoce przejezdzlao 5 aut a potem bylo 10 min spokoju... a teraz czesto i gesto auta jada non stop. A pieszy ma stac i czekac....i czekac.... i czekac....

                        Poza tym czy fakt tego, ze ty siedziesz w tych 2tonach apieszy nie sprawia, ze jestes lepszy/wazniejszy???? Bo dlaczego to pieszy ma puscic auto a nie auto pieszego?
                        Posiadanie auta nie sprawia, ze jednostka jest wazniejsza.

                        Co wiecej, fakt tego, ze stajesz i puszczasz wrecz odnosci do prawicowej odpowiedzalnosci jednostki. Albo jestesmy jak zwierzeta i kazdy dba o siebie albo tworzymy jakas wspolnote i staramy sie dbac o innych/slabszych by nie bylo dykatury wiekszosci.

                        > Ja
                        > mogę postać. Dla niego zatrzymanie to strata sporej energii.

                        I???? Jak kogos nie stac na zatrzymywanie sie to moze powinien jednak stac sie pieszym?
                        Ty mozesz postac ale osoba starsza, matka z dzieckiem, itd... ronie bywa.
                        Tobie w uaice nie kapie woda na glowe, w lecie masz klime, w ziemie ogrzewanie, nie targasz siatek z zakupami.

                        A sosba stojac nie wydatkuje energii??? I to wlasnej... chyba bardziej meczase jest chodzenie i stanie niz siedzenie w aucie? Ja sieli siedzenie w aucie jest tak meczace to zalecam zamaiane na chodzenie - po co sie meczyc?
                        • trypel Re: przy okazji - bezwzględne pierwszeństwo dla 10.06.14, 12:40
                          ale wiesz że próbujesz wyczytywać w moich postach coś czego wcale nie piszę? :)

                          ja sie zatrzymuje, chciałbym zeby sie wszyscy zatrzymywali jak jest ku temu powód. Natomiast nie idealizuję sytuacji jaka istnieje w innych krajach w tym temacie bo tam eko i inni terrorysci zrobią wszystko żeby utrudnić życie samochodom a ułatwić rowerom (pieszy jest gdzieś tam z boku).
                          • galtomone Re: przy okazji - bezwzględne pierwszeństwo dla 10.06.14, 13:18
                            trypel napisał:

                            > ale wiesz że próbujesz wyczytywać w moich postach coś czego wcale nie piszę? :)
                            >
                            > ja sie zatrzymuje, chciałbym zeby sie wszyscy zatrzymywali jak jest ku temu
                            > powód
                            . Natomiast nie idealizuję sytuacji jaka istnieje w innych krajach w t
                            > ym temacie bo tam eko i inni terrorysci zrobią wszystko żeby utrudnić życie sam
                            > ochodom a ułatwić rowerom (pieszy jest gdzieś tam z boku).

                            Bez przesady. W "Londonie" z tymi ekoterrorystami nie jest tak zle. A w centrum na rowerach jezdza glownie samobojcy.
                            Sam usilowalem pedalowac przez jakis czas z Primrose Hill gdzie mieszkałem na Finchley gdzie pracowalem ale okazalo sie to byc zbyt wiele dla mojej psychiki (moze gdybym jedzil w kasku to mniej bym sie bal???).
                            • trypel Re: przy okazji - bezwzględne pierwszeństwo dla 10.06.14, 13:21
                              piszę o tym co widziałem w Amsterdamie
                              w Berlinie nieco mniej.
                              Lubię rower, lubię skuter, lubię auta i lubię też chodzić piechotą (wg zaleceń lekarza min 5 km dziennie :) )
                              i jakoś poruszajac sie jednym srodkiem transportu potrafię pomyśleć o innych - ich ograniczeniach.
                              Może to jest klucz.
      • bimota Re: przy okazji - bezwzględne pierwszeństwo dla 10.06.14, 11:22
        ZAPEWNE TRUDNO TO ZAUWAZYC, WIEC INFORMUJE, ZE ROWEREM JEZDZI SIE WOLNIEJ NIZ AUTEM, CZASEM ZNACZNIE. SWIATLA SA USTAWIANE POD AUTA, WIEC JESLI ROWER WJEDZIE NA POZNYM ZIELONYM, A SKRZYZOWANIE JEST DUZE - ZANIM Z NIEGO WJEDZIE - WLACZY SIE ZIELONE DLA RUCHU POPRZECZNEGO.

        NA ALE WIADOMO, ZE ROWERZYSTA POWINIEN BYC JASNOWIDZEM... PIESZY, CZY KIEROWCA NIE MUSI NAWET WIDZIEC...
        • trypel Re: przy okazji - bezwzględne pierwszeństwo dla 10.06.14, 11:39
          nie mówię o takich przypadkach. Tylko o takich gdzie ewidentnie cyklista ładuje sie na swoim czerwonym i zgania z drogi pieszych.
          I na takich bez swiateł gdzie choćby skały srały to nie przepusci nikogo
    • galtomone Analogia dla tych na "NIE"... 10.06.14, 11:05
      ....przeciwnym zmianom dotyczacym aut i pieszych.

      Jedziecie autem z po drodze z pierszenstwem (pisalem o tym wczensiej ale nikt sie nie ustosunkowal - a analogia wydaje mi sie dobr).

      Na skrzyzowaniu uderza w wasz bok auto, ktore jechalo z podporzadkowanej ulicy (czyli wy, z pierszenstwem jestescie na srodku skrzyzowania jak pieszy na pasach).

      Przyjezdza policja i to wy jestescie ukarani mandatem, bo wtargneliscie na skrzyzowanie.

      Czy analogicznie przy czesci przejsc dla piezych auto/kierowca nie moga traktowac takiego pasa ruchu jak drogi z pierszenstwem? Dojezdzasz i chcesz przez pasy przejezdzac to jak w przypadku skrzyzowania z droga z pierszenstwem upewniasz sie, ze sie nie ladujesz pod TIR'a (nie wymusisz pierszenstwa na pieszym).

      To naprawde jest nie do zrobienia?
      • bimota Re: Analogia dla tych na "NIE"... 10.06.14, 11:26
        PRZEPISY DOTYCZACE PIERWSZENSTWA NA SKRZYZOWANIU TEZ SA NIEJASNE, TYLE ZE NIE MA TO TAKIEGO PRZELOZENIA NA PRAKTYKE...
    • bimota Re: Bezwzgledne pierszenstwo pieszych 10.06.14, 12:09
      NO WIEC INFORMUJE, ZE GADAM CALKIEM POWAZNIE... GALUS ZDAJE SIE NIE ZAUWAZYL, ZE W ZNACZNYM STOPNIU SIE ZGADZAMY...

      1. PRZEPISY POWINNY BYC JEDNOZNACZNE, A NIE SA...

      TEGO TLUMACZYC NIE BEDE. GLUPI I TAK NIE ZROZUMIE...

      2. TLUMACZE DLACZEGO SAMA ZMIANA PRZEPISOW JEST ZLA:

      BO NIE ZMNIEJSZY LICZBY OFIAR (OBSTAWIAM ZE ZWIEKSZY) I SPOWODUJE ZATORY.

      WSZYSCY PODCHODZICIE DO PROBLEMU OD D. STRONY...

      JEDNI CHCA "GONIC EWUROPE", ALE TYLKO FRAGMENTARYCZNIE, NIE OBEJMUJAC CALOSCI PROBLEMU

      DRUDZY CHCA UTRZYMYWAC OBECNA PROWIZORKE - SYF ZALATANY PUDREM.

      JESLI MA BYC BEZWZGLEDNE PIERWSZENSTWO NA PRZEJSCIACH, TO WIEKSZOSC Z NICH POWINNO SIE ZLIKWIDOWAC. BYC MOZE W NIEKTORYCH MIEJSCACH ICH ISTNIENIE BYLO BY UZASADNIONE (NIE NA DROGACH TRANZYTOWYCH... !), ALE KONIECZNIE POD WARUNKIEM DOBREJ WIDOCZNOSCI PRZEJSCIA I PIESZYCH W ICH OKOLICY.

      ALE MOZE LEPSZYM BY BYLO ROZWIAZANIE TAKIE, ZE PIERWSZENSTWO BYLO BY ZGODNE Z PIERWSZENSTWEM DROG... NAPEWNO TAK TO POWINNO WYGLADAC W PRZYPADKU ROWERZYSTOW...
    • klemens1 Wnioskowałem o fotoradar 10.06.14, 12:52
      ... przez stronę ITD w tym miejscu.
      To miejsce jest bardzo nieprzyjemne - auta skręcają tu w prawo albo w lewo i trudno określić i kierowcy odruchowo omijają je, ignorując przejście.
      Oczywiście na stronie musiałem podać milion przyczyn i badań, dlaczego fotoradar byłby tam potrzebny. Nie miałem takich danych - napisałem po prostu że jest tu bardzo niebezpiecznie i uzasadniłem to z grubsza jak wyżej. Mój wniosek - jako niefachowca - został olany równo.

      Za to działający fotoradar jest kilkaset metrów dalej, na 3-pasmówce z przejściem chronionym sygnalizacją i chodnikami oddalonymi od jezdni. Tu uzasadnienie było:

      goo.gl/maps/smnvl
      Oczywiście nie jestem fachowcem, tylko zwykłym kierowcą, więc się nie znam. Szkoda tylko, że tym razem rzeczywistość znowu przerosła urzędackie teoretyzowanie. Które - nie ukrywajmy - kamufluje jedynie chęć zysku oraz totalny tumiwisizm w kwestii bezpieczeństwa.
      • galtomone Re: Wnioskowałem o fotoradar 10.06.14, 13:20
        Coz... liczy sie ze probowales, a tlokow czy leniow nie brakuje nigdzie (ale tez nie uogolnialbym w druga strone).
        Napisz jeszcze raz to samo tylko daj jakies media DW i na pewno przygladna sie Twojej sugestii dokladniej.
        • klemens1 600 podpisów 10.06.14, 17:15
          galtomone napisał:

          > Coz... liczy sie ze probowales, a tlokow czy leniow nie brakuje nigdzie (ale te
          > z nie uogolnialbym w druga strone).
          > Napisz jeszcze raz to samo tylko daj jakies media DW i na pewno przygladna sie
          > Twojej sugestii dokladniej.

          Na Marsie może tak, my żyjemy w Polsce.

          2,5-letni chłopiec zginął na przejściu dla pieszych w al. KEN. Wcześniej w tym miejscu kilka osób było rannych Do ZDM już cztery lata temu trafiło pismo z podpisami 600 mieszkańców, którzy domagali się świateł.

          Czyli wypadki były, ale oczywiście w takich miejscach ani fotoradaru, ani świateł. Wg drogowców wszystko jest OK, tylko w praktyce - jak już pisałem - dużo pojazdów tam skręca i zasłania przejście. Jest to chyba najgorszy fragment całej KEN - gdy tamtędy jeżdżę, uważam 10x bardziej niż zazwyczaj.

          Sam poczytaj, co pierdzielą "fachowcy":
          Drogowcy twierdzą jednak, że przejście jest dobrze oznakowane. - Znak informujący o zebrze umieszczono na fluorescencyjnym tle. W asfalcie zamontowano zaś tzw. kocie oczka, które dodatkowo ostrzegają kierowcę po zmroku - mówi Adam Sobieraj, rzecznik ZDM.

          I najlepsze:

          Sobieraj zaznacza, że budowa świateł nie spowoduje, że przejście staje się w pełni bezpieczne. Według niego powinno się ciągle piętnować naganne zachowania kierowców

          Otóż - gó.wno prawda. Urzędas teraz broni swojej dupy, której zapewne nigdy zza biurka nie ruszył. Fotoradar, do którego link podałem wcześniej, broni m.in. przejścia dla pieszych z sygnalizacją. Wcześniej zginęły tam 2 osoby. Od czasu gdy uruchomili sygnalizację - 0 wypadków.
          Ale taka jest rzeczywistość, a fachowcy wiedzą lepiej.

          • bimota Re: 600 podpisów 10.06.14, 21:23
            CZY WY NIE WIDZICIE, ZE PRZEJSCIA SA CELOWO STAWIANE W MIEJSCACH MALEJ WIDOCZNOSCI LUB CELOWO SIE JA OGRANICZA ??
    • samspade Skończmy z tym terminem. Bezwzględne pierwszeńśtwo 10.06.14, 13:10
      Tutaj nie za bardzo jest o czym dyskutować. Zmiana że pierwszeństwo ma pieszy jest konieczna.
      Przez obecny stan prawny (że pieszy nie może wtargnąć i musi przepuścić samochody) przejścia są wymalowaną powierzchnią na drodze. Kierowcy je olewają. Az stanie się taki wypadek.
      Oczywiście że zmiana przepisów nie wystarczy do poprawy bezpieczeństwa. Konieczne jest też egzekwowanie tych przepisów.
      Oczywiste są zmiany w infrastrukturze. Nie powinny istnieć niesterowane przejścia przez drogi wielopasmowe. Przejścia przez drogi z prędkościami dop wyższymi niż 50 powinny mieć sygnalizację. W wielu miejscach powinny być fizyczne spowalniacze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka