Dodaj do ulubionych

tarcze i klocki - warto drogo?

18.08.14, 09:45
Tarcze, klocki, amortyzatory - wszystko od czasu do czasu trzeba wymieniać...
W accordzie - po 155 tys - do wymiany tarcze hamulcowe...
Zdecydowałem się na Boscha - komplet z klockami kosztuje kilkaset złotych drożej niż Luc czy TWR.
Nie jestem pewien, czy nie uległem marketingowej manipulacji...
Boscha lepszy? Czyżby?
Z drugiej strony - na hamulcach nie chcę oszczędzać.
Jak sądzicie - może na forum są fachowcy z branży - czołowe firmy dbają o jakość? Wart płacić więcej?
Niedawno słyszałem, że Continental (ten od opon) kupił cały szereg firm produkujących części samochodowe - różnej jakości - i będzie budował markę nie tylko oponiarską...
Zatem - skąd wiedzieć ile warto płacić? Nie ma testów, nie ma analiz, są opinie panów Mietków i autoryzowanych serwisów (które chcą nam sprzedawać te same części ale w pudełkach z nazwą firmy i 100% drożej)
Nie czujecie się - podejmując decyzje - zdezorientowani????


jeep
Obserwuj wątek
    • only_the_godfather Re: tarcze i klocki - warto drogo? 18.08.14, 10:18
      Fabrycznie miałem klocki Ferodo wytrzymały tylko 36 tys. i jeden klocek pękł na pół. Choć klocki były tylko w połowie zjechane. Potem były założone jakieś tanie zamienniki ale wytrzymały 30 tys. Teraz mam tarcze i klocki TRW. Klocki są w porządku choć mocno pylą o tyle tarcze porażka przy większych prędkościach w czasie hamowania czuć wibracje na pedale- podobno taki urok tych tarcz. Mam na tych klockach najechane 40 tys. i są dopiero w połowie starte. Na tyle w bębnach obecnie mam szczęki ATE, najechane jest ponad 60 tys. i powili zaczynają się kwalifikować do wymiany.
      • stary_szerszen Re: tarcze i klocki - warto drogo? 18.08.14, 15:06
        Moim zdaniem w relacji jakość/cena wygrywa Brembo, potem długo, długo nic. Taniej to chyba wybrałbym TRW, ale do końca nie wiem czy to byłby dobry wybór.
    • liczbynieklamia Re: tarcze i klocki - warto drogo? 18.08.14, 12:53
      Bosch w ogóle robi swoje tarcze i klocki? Ja się obawiam, że po prostu pakują TRW, ATE lub co gorsza jakąś chińszczyznę i biorą za to większe pieniądze.

      Przy tarczach i klockach jest i tak mały problem, bo jest tylko kilku renomowanych dostawców, typu TRW, ATE, Brembo, Ferodo (podobnie przy sprzęgłach, paskach, etc.), a cała reszta to albo przepakowane części z tych fabryk (zwykle droższe), albo totalna chińszczyzna najgorszej jakości. Jeśli kupimy takie części, to w najgorszym razie dostaniemy części trochę gorsze niż najlepsze i trochę droższe niż identyczne w innym pudełku, ale wtopy nie będzie.

      Pomysł stworzenia marki, która wybierałaby z rynku najlepszy towar i sprzedawała go pod swoim brandem z rozsądnym narzutem (np. 20% więcej w detalu niż ta sama część w oryginalnym brandingu) byłby świetny, ale bardzo łatwo może rozbić się o chciwość - no bo jak się kupi części gorszej jakości i jeszcze podwyższy cenę to z 20% narzutu łatwo można zrobić 200%.
      • jeepwdyzlu Re: tarcze i klocki - warto drogo? 18.08.14, 13:01
        Bosch w ogóle robi swoje tarcze i klocki? Ja się obawiam, że po prostu pakują TRW, ATE lub co gorsza jakąś chińszczyznę i biorą za to większe pieniądze.
        ---------
        Mam dokłądnie identyczne obawy..
        Ale co mam robić? Serwis doradza - ufam (częściowo) serwisowi...
        Podobno dobre są.
        Brakuje mi informacji - kto robi dobrze, które firmy są ok..
        a rynek części to miliardy
        z 5 razy tyle co rynek pralek i lodówek razem wzięty...
        a informacji - zero....

        jeep
        • jamesonwhiskey Re: tarcze i klocki - warto drogo? 18.08.14, 13:25
          wyglada ze robi
          maja fabryki w Nanjing, Chinai Juarez, Mexico
          • jeepwdyzlu ale produkcja tarcz i klocków to jakaś trudność? 18.08.14, 14:29
            Umówmy się
            że to nie satelity....
            zwłaszcza tarcza - kawałek metalu
            klocki - zgoda - sztywność, odprowadzanie ciepła, wytrzymałość...
            • jamesonwhiskey Re: ale produkcja tarcz i klocków to jakaś trudno 18.08.14, 14:31
              trudnosc nie jest tu zadnym czynnikiem
              wazne sa koszty
              byle co byle jak zrobione byle bylo tanio a ze sie rozpada po 1000 km to juz nie istotne
            • engine8 Re: ale produkcja tarcz i klocków to jakaś trudno 18.08.14, 20:23
              Tak latwo bym sie nie umawial...
              Tarcze i klocki to nie satelity ale tez nie cep..
              Metal metalowi nie rowny - tarcza odprowadz tez cieplo i te tanie przy mocneiszych hamowaniach sie przegrzewaja i wypaczaja (ja mam nogi komputerowe tzn pracuja w systemie 0 albo 1 ) Do tego dochodzi wlasciwe wywazenie...
              Klocki powinny byc "sparowane" z tarczami - niektore materialy klockow pracuja jak papier scierny i tarcza albo to wytrzyma albo nie. No i klocki moga miec zupelnie inny profil hamowania w stosunku do nacisku pedalu hamulca.. nie mowie juz o ilosci pylu ktory brudzi felgi....
              I to co moj mechanik preferuje tonie dokladnie to samo co ja...
    • vogon.jeltz Re: tarcze i klocki - warto drogo? 18.08.14, 14:51
      > Zatem - skąd wiedzieć ile warto płacić? Nie ma testów,
      > nie ma analiz, są opinie panów Mietków i autoryzowanych serwisów

      Ja polegam w dużej mierze na opiniach z forów, a w jeszcze większej na tym, co polecą mi w sklepie. Z tym, że znam sklep, w sklepie znają mnie i traktują jak stałego klienta (rabacik, te sprawy), więc ufam, że nie będą chcieli mi wcisnąć chłamu. Przeważnie proponują jakiś zamiennik przyzwoitej jakości.

      Jeśli chodzi o tarcze i klocki, to jakiś czas temu polecili mi części marki Roadhouse. Niektóre internetowe plotki twierdzą, że jest to "budżetowy" wyrób TRW, ale ja tam w internetowe plotki nie wierzę. Niemniej jednak po przejechaniu kilkunastu tysięcy km jestem z hamulców zadowolony.
      • engine8 Re: tarcze i klocki - warto drogo? 18.08.14, 20:27
        I wlasnie w tym rzecz ze nie kazdy samochod i nie kazdy kierowca i nie kazde warunki sa takie same. Najwazniejsze aby miec zestaw ktory tobie odpowiada i nie wydajesz fortuny niepotrzebnie aby to obrocic w kurz..
    • sky.83 Re: tarcze i klocki - warto drogo? 18.08.14, 16:48
      Dużo opinii mozna poczytać na www.accordklubpolska.pl. Pozdrawiam.
      • jeepwdyzlu Re: tarcze i klocki - warto drogo? 18.08.14, 17:32
        Dużo opinii mozna poczytać na www.accordklubpolska.pl.
        -----
        mnie zależy na opinii ludzi których znam
        dlatego TU zadałem pytanie...

        jeep
    • engine8 Re: tarcze i klocki - warto drogo? 18.08.14, 20:09
      Ja akurat poniewaz wymieniam tarcze zawsze kiedy wymieniam klocki wiec tarcze kupuje nie koniecznie najdrosze ale "wystarczjaco dobre" - tzn z form ktore produkuja OEM ale nie te z wytloczona nazwa producenta samochodu a wiec znacznie tansze - i jak na razie nie mialem problemow. Natomiast klocki - najlepsze jakie potrzebuje do bezpiecznego i niezawodnego hamowania. I zawsze kupuje przez internet (dostarcza do domu bez podatku - ale o tym sza, i oplaty za przesylke) i zawsze z firm sprawdzonych i rzetelnych - nie rzucam sie na 5% tansze oferty od ty "kto tam ich zna?"
      • galtomone Serio??? 18.08.14, 21:34
        engine8 napisał(a):

        > Ja akurat poniewaz wymieniam tarcze zawsze kiedy wymieniam klocki

        Hmmm....to troche jak wymieniac auto na nowe przy okazji wymiany oleju :-)
        • jeepwdyzlu Re: Serio??? 18.08.14, 23:45
          Ja akurat poniewaz wymieniam tarcze zawsze kiedy wymieniam klocki

          Hmmm....to troche jak wymieniac auto na nowe przy okazji wymiany oleju :-)
          ---------
          no właśnie engine...
          przesadzasz - to jest pewne...
          No chyba, że spędzasz czas na Nurburgringu...

          jeep
          • engine8 Re: Serio??? 19.08.14, 02:03
            Moze przesadzam moze nie - mozecie traktowac jak chcecie... Nie jest to zreszta temat dyskusji. Moje auto, moje pienidze i moja decyzja. :)

            Jezdze ostro i wiem z praktyki ze jesli zostawie tarcze z przodu na 2 ture to mniej wiecej w polowie zaczyna mi telepac kierownica. Z tylem to roznie bywa - jak zuzycie jest nieduze to pare razy zostawilem - pod warunkime ze nic nie robie tylko wkladam nowe klocki.
            Zostawiac tarcz bez przetoczenie nie ma sensu - za przetoczenie warsztaty biora polowe tego co kosztuje nowa i aby to zrobic musialbym albo odstawiac auto na wymine hamulcow do warsztatu albo jechac specjalnie i czekac na szlifowanie...Poniewaz hamulce zmieniam w swoim garazu - dla mnie to latwiej i wiem ze mam nowe a koszt - niwielki w sumie a skoro robie to w domu wiec caly komplet (plus pare piwek w czasie wymiany) kosztuje mnie i tak polowe tego co warszta sobie zyczy tylko za wymiane klockow i do tego ja zrobie to tak samo a moze lpiej niz oni.
            Zreszta BMW tobi to samo - zawsze wymieniaja tarcze razem z klockami...
            No i jak przyjdzie ochota od czasu do czasu wyskoczyc na tor to nie musze sie niczym martwic :)

            A na marginesie to z olejem jest podobnie - wymieniam w domu i robie to 2x czesciej niz instrukcja zaleca - robilem badania oleju i wg mnie 15k mil to zdecydowanie za dlugi okres. Ale tu podobnie - kazdy robi tak jak chce....
            Jedni biora prysznic rano, inni wieczorem a jeszcze inni i rano i wieczorem :))
            • jeepwdyzlu Re: Serio??? 19.08.14, 10:08
              Moze przesadzam moze nie - mozecie traktowac jak chcecie... Nie jest to zreszta temat dyskusji. Moje auto, moje pienidze i moja decyzja. :)
              ------
              No i nikt nie napisał, że jesteś gupi i masz wszy..
              Twoje tarcze - wymieniaj do woli - nawet co 3 tysiące :-)
              Niemniej są tacy co jeżdzą na swoich (jak ja) ponad 100 tys
              I uwierz mi - nic się nie telepie (dostałym szału szlag mnie trafia jak skrzypnie jakaś gumka)
              A olej - też zmieniam częściej a od jakiegoś czasu - nie leję marketowych produktów tylko niszowe :-) (Motul)
    • galtomone Re: tarcze i klocki - warto drogo? 18.08.14, 21:33
      Biorac pod uwage, ze Bosch pozbyl sie wiekszosci swoich fabryk I podwykonawcami stoi... to watpie.
      Mam kolege inż. który pracowal w jednej z fabryk w okolicy Legnicy I cos tam miedzy innymi dla Boscha pordukowali. Ale to nie bylo tak, ze BOSCH daje maszyny, material, know-how, itd...

      Dali specyfikacje, malo na paletach byc ladnie, ronwo, X czesci bylo sprawdzanych I tyle. To po stronie fabryki bylo zrobic tak, zeby przy odbiorze bylo dobrze.

      A z tego co wiem, to w takich zamowieniach najwazniejsza jest cena I stad, wielu producentow na zachodzie nie chce z takimi "Boschami" I branza moto wspolpracowac...

      Dzis robisz dla Boscha, jutro dla kogos innego....

      W kazdym razie nie licz na to, ze to 50 letni Niemiec sam, wlasnymi rekami te Twoje czesci (tarcze) robi... spokojnie, dokladnie I z miloscia w sercu ;-) - jak to kiedys bylo... gdy byly produkty dobre I Niemieckie.
      Teraz wszystkie sa dobre bo sa tanie I Chinskie :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka