Dodaj do ulubionych

Warta ustanawia własne przepisy

IP: *.idzik.pl / *.idzik.pl 31.08.04, 22:26
Przed dwoma tygodniami wpadła na mnie ciężarówka ubezpieczona w Warcie.
Kierowca przyznał się do winy, na miejscu został sporządzony do tego
policyjny protokół z wypadku. Mam pełne ubezpieczenie samochodu, jest on na
gwarancji a naprawę pokrywa ubezpieczyciel sprawcy czyli Warta. Jednakże
pokrywa ona tylko ok. 70 % kosztów naprawy (tzn. bez kosztów amortyzacji
wymienianych części) co oznacza iż muszę zapłacić gotówką kilka tysięcy zł.
Czy ktoś spotkał się z podobną sytuacją i co mogę zrobić żeby odzyskać
wyłudzone pieniądze?

Dzięki z góry za odpowiedzi ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: Robert Re: Warta ustanawia własne przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 12:03
      Możliwości są dwie. Pierwsza, to do naczelnika czy dyrektora tej całej Warty z
      krzykiem. Jeśli nie pomoże to sąd.
      Druga, to likwidacja szkody z własnego AC (jeśli masz dobre, nie będzie żadnej
      amortyzacji). Następnie firma w której masz AC musi odzyskać swoje pieniądze od
      Warty. Dopóki nie odzyska, będziesz płacił wyższą składkę.
    • Gość: Adam Re: Warta ustanawia własne przepisy IP: *.acn.waw.pl 01.09.04, 14:07
      Nic nie kombinuj z naprawami na własną rękę. Należy Ci się zwrot 100%
      poniesionych kosztów bo to idzie z OC sprawcy.

      Oddaj samochód do autoryzowanego warsztatu dealera danej marki i weź samochód
      zastępczy. Ubezpieczyciel dostanie piękną fakturę i odechce mu się myśleć o
      nacinaniu ofiar kolizji. Ja niedawno się zlisiłem na parę groszy i zacząłem
      naprawy na własną rękę i teraz czeka mnie procesowanie się z PZU bo chcą płacić
      dużo mniej niż muszą, ale o wynik jestem raczej spokojny bo też byłem ofiarą i
      mam protokół policyjny i świadków także z czasem wyrwę co moje, ale gdybym
      wiedział, że ci dranie będą kombinować zrobiłbym jak napisałem.

      Powodzenia w walce z ubezpieczycielami cwaniakami,

      Pozdrawiam,
      Adam
    • edek40 Re: Warta ustanawia własne przepisy 01.09.04, 14:53
      Wszystko zalezy ile masz czasu i nerwow. Ja mialem kolizje z gosciem z PZU. Oni tez stosuja te sama praktyke, powolujac sie na mglisty przepis o tym, ze nie mozesz odniesc korzysci z naprawy. Ich interpretacja jest taka: masz uzywana lampe (dla nich nie jest istotne, ze nie jest ona zuzyta), wiec nie mozesz dostac rownowartosci nowej. Moja jest taka, ze jezeli masz klasyczne oswietlenie to nie mozesz zalozyc sobie xenonow. Istnieje podejrzenie, ze nawet ustawodawca to mial na mysli, ale obcinanie jest korzystniejsze dla ubezpieczyciela. W moim przypadku czesci mialy kosztowac okolo 4500 zl + robota. Dostalem 3600 zl. Oczywiscie dalo rade naprawic samochod za te pieniadze. Ogolny wniosek jest jednak taki, ze ubezpieczyciele maja w d... bezpieczenstwo. W moim wypadku lampe wyceniono na 630 zl. W sklepie kosztuje 1800 zl. Najpierw obcieli amortyzacje (30%), a potem bezczelnie jeszcze 50% za drobny i naprawiony odprysk na szkle. Na nic pozostalo pytanie czym jest amortyzacja jezeli moja lampe zamortyzowano dwukrotnie. Musialem posluzyc sie szrotem, bo musialbym dolozyc jakies 3000 zl do naprawy.

      Pozostaje albo droga sadowa, ktora trwa bardzo dlugo i nie wiadomo czy na koniec nie przegrasz tracac jeszcze pieniadze na tzw. koszty sadowe albo proba naprawy na sznurek, ktora wymusza ubezpieczenie. Nie wiem jak sprawa wyglada obecnie, ale wtedy gdy ja sie rozliczalem odliczono mi jeszcze VAT, bo jakoby tego podatku nie moga wyplacic inaczej niz w rozliczeniu bezgotowkowym. Warsztaty jednak boja sie brac do takich napraw samochody stare i do tego japonskie, bo zawsze moze wyjsc, ze zakres robot jest wiekszy niz w wycenie, bo np. jest duzo korozji albo zle bylo naprawione wczesniej. Tego nie zaplaci ubezpieczenie, a warsztat nie ma pewnosci czy skoro wzial na bezgotowkowa to czy klient doplaci. Wola wiec nie brac. A ubezpieczenie oszczedzalo rowniez tu. Oczywiscie na szkode klienta. Do cywilizacji jeszcze droga bardzo daleka.
    • Gość: Paweł Re: Warta ustanawia własne przepisy IP: 5.5R* / *.heidelberg.com 01.09.04, 16:19
      W przypadku likwidacji szkody z OC sprawcy ubezpieczyciel nie ma prawa obcinać
      kosztów amortyzacji. Generalnie Warta jest znana z tych praktyk, ja sam miałem
      identyczny problem. Skończyło się tak, że zapłacili pełny koszt naprawy w
      firmowym salonie, ale poprzedzone to było kilkoma pismami dość stanowczymi w
      tonie, klikoma dość ostrymi z mojej strony rozmowami z panią z biura Warty i
      straszeniem sądem. Oni dobrze wiedzą, że nie mają prawa tego robić ale liczą na
      nieznajomość przepisów i na to, że ludziom po prostu nie będzie chciało się
      walczyć. Jeśli będziesz wytrwały i konsekwentny to wygrasz, a już z całą
      pewnością wygrasz taką sprawę w sądzie. Jeśli w grę wchodzą duże pieniądze to
      warto walczyć. Ja z Wartą nie chcę mieć do czynienia, na pewno się u nich nie
      ubezpieczę.
      I polecam link

      www.rzu.gov.pl.

      Jest to strona Rzecznika Ubezpieczonych. Ja korzystałem z ich porad, podobno
      nawet mogą reprezentować klienta w sądzie. Oni też potwierdzają że praktyki
      stosowane przez Wartę i innych (ale Warta jest podobno najgorsza pod tym
      względem, czego sam doświadczyłem), są niezgodne z obowiązującą ustawą o
      ubezpieczeniu OC.
      Pozdrawiam
    • Gość: długopisem bierz prawnika IP: 81.190.171.* 01.09.04, 16:32
      tak jak podpowiadają inni, auto do autoryzowanego warsztatu, samochód zastempczy
      i do prawnika niech się procesuje, jak wygrasz to powinni Ci zwrócić wszystkie
      koszty
    • Gość: Flyer Re: Warta ustanawia własne przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 12:50
      Nie tylko Warta oszukuje klientów. Robi też to nagminnie PZU - np. ostatnio
      miałem szkodę AC i wypłacili mi odszkodowanie w kwocie netto. Napisałem do n
      ich pismo z prośba o wypłacenie pozostałej kwoty odszkodowania (22% VAT)
      powołując sie na uchwałę Sądu Najwyższego. W odp. otrzymałem pismo, że PZU nie
      podziela ww uchwały i mi nie wypłacą pozostałej kwoty. Bardzo ciekawie też
      brzmiała teza kierownika działu likwidacji, że jak nie mam faktury na naprawę
      to naprawiam auto bez VATu... Niech mi ten cwaniak znajdzie sklep sprzedający
      części samochodowe bez VATu. Może PZU tym działaniem wspiera sprzedaż
      kradzionych elementów?
      Była to zbyt mała suma by bić sie przez kilka lat w sądach.
      Dla mnie ciekawostka jest ubezpieczanie auta wg wartości brutto (mówimy o
      autach prywatnych) a wypłaty odszkodowania w netto...
      Jak będę zawierał nową umowę na AC na następny samochód to poproszę o dopisanie
      w umowie tekstu o wypłacie odszkodowania w kwocie brutto. Inaczej umowy nie
      zawieram.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka