Dodaj do ulubionych

Czy to normalne? Gdzie na przeglad rejestracyjny?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 13:43
Witam.

Za chwile miną 3 lata odkąd kupiłem samochód
i czeka mnie pierwszy przegląd rejestracyjny.

Samochodu strasznie nie katuje a wszystkie
przeglądy okresowe wykonywałem zgodnie z licznikiem
i tylko w ASO. Samochód ma przejechane 72000km.

ASO w którym samochód jest serwisowany nie posiada uprawnień do przeglądu
rejestracyjnego i zaproponowało abym przyjechał, zostawił samochód na CAŁY
DZIEŃ a oni sprawdzą
czy wszystko jest ok i pojadą do zaprzyjaźnionej stacji.
Pracownik ASO zapewnił mnie, że samochód napewno nie przejdzie
takiego badania "z marszu".

Osobiście nie widzę takiej potrzeby i uważam, że samochód w jego
obecnej kondycji powinien takie badanie przejść bez problemu?

Co powinienem zrobić?

1. Zostawić samochód w ASO
2. Udać się samodzielnie do stacji diagnostycznej

Jeśli 2

Czy możecie polecić taką stację na terenie Warszawy
lub na linii Warszawa - Otwock?

pzdr,
tpem
Obserwuj wątek
    • Gość: Quantas Re: Czy to normalne? Gdzie na przeglad rejestracy IP: *.rawicz.sdi.tpnet.pl 01.09.04, 14:02
      Niesłuchaj pajacy z ASO. Na chłopski rozum co w aucie trzy letnim -jak sam
      mówisz zadbanym może być nie tak ??? Sprawdza sie hamulce, zawias, końcówki
      drążków, luzy na kierownicy żarówki i dokumenty.
      Jeśli to masz ok to jedź do pierwszej lepszej stacji.
      • jorn Re: Czy to normalne? Gdzie na przeglad rejestracy 01.09.04, 14:09
        Zgadzam sie z Quantasem, tylko sprawdź samodzielnie, czy wszystkie żarówki
        świecą, jak powinny i obejrzyj opony (jeśli przejechałeś ponad 70 tys. km na
        jednym komplecie, to mogą byc już zuzyte) i jedź na badanie bez obaw. A-ha, tym
        naciągaczom nie dawaj już zarobić, zmień stację obsługi.

        Pozdrawiam
    • Gość: crx Re: Czy to normalne? Gdzie na przeglad rejestracy IP: *.kghm.pl 01.09.04, 14:03
      > Pracownik ASO zapewnił mnie, że samochód napewno nie przejdzie
      > takiego badania "z marszu".
      >
      niewiem czy śmiać sie czy płakać
      takiemu frajerowi to albo od razu z bańki albo no nie wiem co...
      to za co oni brali kasę na tych obowiazkowych przeglądach no i chyba masz
      jeszcze gwrancję (3lata?) to niech sie biora teraz do roboty, kolejny przykład
      na zlodziejski ASO
      ostatnio na OKRĘGOWEJ STACJI DIAGNOSTYCZNEJ (taki wielki szyld mają + patronaty
      chyba wszelkich mozliwych org.) facet kazał wiechac na rolki sprawdził czy
      hamuje i tyle, z ciekawości kazałem sprawdzic amory to sie skrzywił że nie moze
      juz wrócić do kanciapy, o oświetleniu i spalinach nawet nie wspominam, tak
      wygladają bad. techn. w tym, kraju , ...z marszu
    • konrad.boryczko Re: Czy to normalne? Gdzie na przeglad rejestracy 01.09.04, 14:07
      Co do pierwszej czesci postu, to jeszcze wycieram krzeslo, bo ze smiechu popuscilem. Tak, w PRL ASO stanowia istotny argument przeciwko kupowaniu nowego samochodu. Paranoja.
      Co do stacji, to polecam Ci na Blekitnej, pod wiaduktem w Wawrze, po "warszawskiej" stronie torow (na druga i tak teraz nie wjedziesz).
      Pzdr.
      Konrad
    • edgr Re: Czy to normalne? Gdzie na przeglad rejestracy 01.09.04, 14:48
      > Pracownik ASO zapewnił mnie, że samochód napewno nie przejdzie
      > takiego badania "z marszu".

      Jeżeli rzeczywiście tak powiedział, to była próba oszustwa klienta i działanie
      na szkodę własnej firmy, przydałoby się upublicznienie namiarów ASO.
      Miałem taki przegląd 2 tygodnie temu, 10 minut sprawdzenie wszystkiego co
      potrzeba, papiery, kasa i "Dowidzenia za dwa lata - tu się nie ma co psuć".
      Pzdr.
    • Gość: zx Re: Czy to normalne? Gdzie na przeglad rejestracy IP: *.crowley.pl 01.09.04, 14:52
      Nóż się w kieszeni otwiera, gdy się czyta takie historie.

      ASO = banda skurwysynów, naciągaczy i kombinatorów i tyle...

      Olać całkowicie i upublicznić namiary na skurwieli.
    • Gość: zenon77 Re: Czy to normalne? Gdzie na przeglad rejestracy IP: *.man.polbox.pl 01.09.04, 15:04
      No cóż, dopiszę się i ja do tej litanii. ASO to jedyny powód, dla którego nie
      kupię nowego samochodu. Z przeglądem technicznym jest tak, jak napisało już
      kilka osób przede mną. Skoro trzyletnie auto z przeciętnym przebiegiem (jak na
      ten wiek) ma mieć problemy z przeglądem to jaki cudem do cholery przechodzi
      przeglądy ten szrot, który widujemy codziennie na ulicach?
      je..ć ASO!!!
      • Gość: zenon77 Re: Czy to normalne? Gdzie na przeglad rejestracy IP: *.man.polbox.pl 01.09.04, 15:06
        I jeszcze jedno. Na przegląd podjedź do dowolnej stacji diagnostycznej. Ceny są
        jednakowe wszędzie, a Twoje auto, sądząc po opisie, przejdzie badanie na każdej
        stacji bez żadnego problemu.
    • niknejm Re: Czy to normalne? Gdzie na przeglad rejestracy 01.09.04, 15:10
      Jorn dobrze poradził.
      A ASO zmień. Naciągają na tym, to pewnie i przy innych okazjach robią klientów
      w bambuko.

      Pzdr
      Niknejm
      • millerek Re: Czy to normalne? Gdzie na przeglad rejestracy 01.09.04, 15:27
        No cóż przykro mi to mówić, ale zrobili Cię po prostu w konia. Wszystko to, co
        napisali moi przedmówcy to prawda, ale kolego czy też koleżanko rozumiem, że
        możesz nie znać się na tym, ale jak można uwierzyć w takie głupoty. Trochę
        więcej realizmu, podejrzliwości i przytomności. My nie żyjemy w europie
        zachodniej tylko wschodniej. Oszustwo to stały chwyt na zarobienie pieniędzy.
        A swoją droga to chętnie obiłbym pysk temu Panu w Aso. Podaj adres i nazwę tego
        serwisu. Proszę.
        • Gość: tpem oto i ASO IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.04, 21:50
          Witam ponownie i podaje adres ASO.

          Właściwie to podam go za chwilkę po małym wstępie.
          Na terenie Warszawy gdzie mieszkam, zgodnie z informacjami
          ze strony www.hyundai.pl, mieszczą sie 4 ASO. Samochód był dotychczas
          3x w "Motortest - K. Szadłowski" i 1x "Zygmunt Bieliński".

          Tuż po zakupie, po moim nadkolu i zderzaku przejechał Pan jadący
          pod prąd swoim czerwonym Megan. Szkodę bezgotówkowo zgodził się
          usunąć tylko ASO "Renocar". Wszystko przebiegło niby bez zastrzeżeń
          ale postanowiłem sobie odpuścić to miejsce po obejrzeniu tego
          SALONU - tzn. małego brudnego podwórka ze stertą złomu i dwoma
          obskurnymi stanowiskami naprawczymi. Być może pozory mylą
          i nie powinienem się kierować wyglądem tego przybytku ale
          ogarnęła mnie niechęć do powrotu w to miejsce na przeglądy okresowe.
          Naprawę gwarancyjną musiałem przeprowadzić w tym miejscu lub
          szukać serwisu gdzieś w polsce.

          W tym momęcie zostały jeszcze 3 ASO.
          Na przegląd 1, 2 i 3 z wrodzonego lenistwa pojechałem tam
          gdzie najbliżej czyli na ul. Hynka. Wygląd serwisu tym razem
          nie wzbudzał niechęci - być może dla tego, że
          stanowiska naprawcze tym razem mieszczą się za sprytną
          odblaskową folią. W tym serwisie dokonano naprawy gwarancyjnej
          mojego silnika wycieraczek od ręki tuż przed wyjazdem nad morze
          (pomiędzy przglądami) mimo iż przyjechałem nie zapowiedziany.
          Motortest w tym momęcie podbił me serce.

          Niestety nie będąc w stanie umówić nie na kolejny przegląd na Hynka
          ze względu na zajętość wszystkich terminów musiałem wybrać jeden
          z pozostałych jeszcze dwóch kandydatów.

          W Ifamex-ie na Wawleskiej po podaniu przebiegu (60000)
          modelu, wersji nadwoziowej i rocznika samochodu zaproponowano mi
          wymianę paska rozrządu mimo, że w książce serwisowej jak byk stoi,
          że wymiana po 90000.

          Nie mając wyboru udałem się na koniec świata do "Zygmunt Bieliński"
          - i tutaj spotkała mnie wspaniała przygoda. Przed przeglądem poinformowałem,
          że nie jestem w stanie wyciągnąć bagnetu bo się zapiekł chyba (nie śmiejcie się
          ze mnie - nie każdego stać na BMW). Po 5 godzinach otrzymałem kluczyki
          z informacją, że auto jest gotowe tylko żebym uważał bo coś pękło przy
          początku tej rurki do sprawdzania poziomu oleju i cieknie olej. Pan z obsługi
          zasugerował, że przyjechałem już z tą usterką. Oczywiście usterka powstała
          w ASO. Panowie tak się uwzieli na bagnet, że go wyrwali nadłamując rurkę u
          jej podstawy - wytłumaczyłem grzecznie. Starszy Pan z obsługi przyznał mi rację i zaproponował
          naprawę która miała się odbyć tuż po zdobyci części - do 7 dni - i życzył szerokiej drogi.
          Grzecznie zapytałem czy to bezpieczne dla mojego pojazdu jeździć 7 dni z
          cieknącym olejem. Na tą sugestię starszy Pan zabrał na 10 min auto i jak się okazało
          wszystko sprytnie zostało zawinięte taśmą klejącą.

          Odjechałem wściekły kierując się do ASO na Hynka gdziej jak się okazało
          mieli ową uszkodzoną część. Usterka została usunięta w ciągu 2 godzin
          i już bez obaw mogłem jezdzic dalej.

          PRZEPRASZAM za ten długi wstęp ale chciałem być po prostu
          obiektywny i podać całość tych lepszych i gorszych doznań z ASO firmy Hyundai
          przed podaniem informacji, że to na Hynka otrzymałem telefoniczną
          informację o tym, że mój samochód napewno nie przejdzie pierwszego przeglądu
          rejestracyjnego mimo regularnych przeglądów.

          A teraz pytanie do Was. Jeśli nie w ASO to gdzie serwisować samochód po
          upływie gwarancji. Czy warto np. korzystać ze stacji typu kwikfit, carman, midas
          lub norauto? Czy możecie coś polecić?

          pzdr
          tpem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka