Dodaj do ulubionych

Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy

05.10.14, 12:41
Witam

Ostatnio przy przeglądaniu starych zdjęć fiata 125 rzuciło mi się w oczy takie w którym miał tenże fiat dźwignię zmiany biegów przy kierownicy. Zastanowiło mnie czy dzisiaj produkuje się jeszcze takie auta z wajchą biegów przy kierownicy czy też poszło już to w zapomnienie a jeśli tak to dlaczego??

Zna ktoś odpowiedź?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • waga170 Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 05.10.14, 18:41
      Wajcha przy kierownicy miala sens w duzych samochodach ktore zamiast dwoch siedzen mialy z przodu lawe dla trzech osob.
      • loyezoo Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 05.10.14, 19:03
        Ciekawa teoria,jednak dziesiątki modeli miały 2 fotele z przodu.Jeszcze do niedawna np.Chrysler Town miał wajchę przy kierownicy.Dlaczego teraz auta nie mają?Nie wiem,ergonomia,bezpieczeństwo.
        • liczbynieklamia Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 06.10.14, 17:45
          Nowsze Cadillaki występowały w wersjach 5 i 6-osobowych. Te 5-osobowe miały wybierak skrzyni w konsoli środkowej, a te 6-osobowe w kolumnie kierownicy.

          Wybierak w kolumnie kierownicy jest średnio wygodny, dźwignia zmiany biegów w tym miejscu jest jeszcze gorsza pod względem ergonomii i awaryjności - wiele osób w starszych Syrenkach i Fiatach 125p przesuwało sobie dźwignię zmiany biegów na podłogę (ku rozpaczy obecnych właścicieli). Dźwignia zmiany biegów w konsoli środkowej jest lepsza, ale nie jest to szczyt ergonomii, umiejscowienie w tym miejscu wybieraka skrzyni automatycznej to już kompletne nieporozumienie. Najlepsze miejsce moim zdaniem to deska rozdzielcza, tuż przy kierownicy, jak w Mercedesie Vito czy Lancii Voyager - łatwy dostęp, widoczny ruch i mała zajętość miejsca.
          • vogon.jeltz Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 10.10.14, 14:40
            > umiejscowienie w tym miejscu wybieraka skrzyni automatycznej to już kompletne nieporozumienie.

            Najlepszy "wybierak" automatu to są knefle na desce, jak w Kaktusie automacie. Na wuj komu jakaś wajcha w XXI wieku?
            • crannmer Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 10.10.14, 15:00
              vogon.jeltz napisał:
              > Najlepszy "wybierak" automatu to są knefle na desce

              Ja bym wolal pokretlo.
              Czy to luksusowe
              www.motorvision.de/bild/5/7/7/5/2/Range_Rover_Evoque_Drehschalter.jpg
              czy to proste i funkcjonalne
              www.truck.man.eu/man/media/content_medien/images/business_website_truck_master/T_tipmatic_offroad.jpg
              Byle mozna bylo duktylnie i taktylnie rozpoznac wybrana pozycje bez patrzenia na przelacznik lub wyswietlacz.
          • a_weasley Co kto lubi 30.11.14, 16:03
            Liczbynieklamia napisał:

            > Wybierak w kolumnie kierownicy jest średnio wygodny, dźwignia zmiany biegów w t
            > ym miejscu jest jeszcze gorsza pod względem ergonomii i awaryjności -

            Awaryjności zgoda, oczywiście jeśli mówimy o układzie klasycznym, gdzie dźwignia w konsoli wystaje bezpośrednio ze skrzyni. Co do ergonomii - nie to wygodne, co wygodne, tylko to, co komu pasuje. Mnie na przykład lepiej się jeździło z biegami w kierownicy, można zmieniać biegi praktycznie bez odrywania prawej ręki od kierownicy.
            To kiedyś było popularne rozwiązanie. W PF125p wprowadzono to jako zmianę w stosunku do oryginału (włoski 125 miał już w podłodze) właśnie dlatego, że polscy kierowcy do tego byli przyzwyczajeni - warszawa, syrena, wartburg, octavia, gdzie nie spojrzeć tam biegi w kierownicy.

            > wiele osób w starszych Syrenkach i Fiatach 125p przesuwało sobie
            > dźwignię zmiany biegów na podłogę (ku rozpaczy obecnych właścicieli)

            W starych kredensach (do 1971) zgoda, we warszawach to samo, zresztą niekoniecznie chcieli mieć inaczej, tylko przy wymianie skrzyni nowa już nie dawała się inaczej podłączyć.
            Natomiast nie bardzo sobie wyobrażam taką operację w syrenie. Syrena 105 w wersji Lux miała biegi w podłodze seryjnie.
            • dr.hayd Re: Co kto lubi 08.12.14, 23:43
              W PF125p wprowadzono to jako zmianę w sto
              > sunku do oryginału (włoski 125 miał już w podłodze) właśnie dlatego, że polscy
              > kierowcy do tego byli przyzwyczajeni - warszawa, syrena, wartburg, octavia, gdz
              > ie nie spojrzeć tam biegi w kierownicy.

              A jak było we Włoskim Fiacie 1300 i Fiacie 1500? Bo polski Fiat 125p miał z włoskiego Fiata 125 tylko nadwozie, zaś podwozie i silniki (a więc skrzynia biegów i jej sterowanie pewnie też) ze starszego o dwie dekady Fiat 1300/1500 .
    • nazimno Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 05.10.14, 19:36
      No to zainteresuj sie "lopatkami"
      pod kierownica. Historie lubia sie
      powtarzac.
    • qqbek 125p 05.10.14, 19:47
      Syrena, Warczyburg 353, Trabant, Ford Taunus 17M... w tych autach widziałem wajchę przy kierownicy.
      W wielu dostawczakach (jak nie w większości) jest normalna wajcha, ale wyżej umiejscowiona. Podobnie w minivanach (nawet tych, które mają tylko dwa miejsca z przodu - Scenic II na przykład).
      W wypadku nowszych aut z poprzecznie umiejscowionym silnikiem problemem jest konieczność stosowania skomplikowanych przekładni, w związku z czym prościej w wyższych autach jest zastosować tradycyjny drążek (nawet na konsoli środkowej), niż "parasolkę" w kierownicy.
      Jeździłem trochę Warczyburgiem 353 i jedyne, do czego nie dałem się nigdy przekonać to właśnie te biegi w kierownicy.
      Najlepsze i najprecyzyjniejsze są wajchy wychodzące bezpośrednio ze skrzyni biegów (czyli umieszczone przed tunelem środkowym na obudowie skrzyni). No, ale takie rozwiązanie możliwe jest tylko w wypadku "tradycyjnego" układu napędowego (wzdłużnie umieszczony silnik, za nim skrzynia i wał napędowy).
      • waga170 Re: 125p 05.10.14, 20:09
        Czy Trabant nie mial "klamki" na srodku deski?
        • qqbek Re: 125p 05.10.14, 20:21
          Nie, wihajster po środku to była dźwignia ręcznego.
          • waga170 Re: 125p 05.10.14, 20:27
            Trabantem nie jezdzilem, ale jezdzilem Renault 4 ktory mial do biegow taka fajke na srodku deski. Dzieki za oswiecenie:)
            • trypel Re: 125p 05.10.14, 20:46
              rewelacyjne rozwiazanie do nauki jazdy. NIe tracąc z pola widzenia drogi można było zobaczyć który wrzucamy bieg i gdzie :) bo układ z tego co pamiętam był tradycyjny

              a pamietasz jak to wyglądało pod maską? skrzynia była PRZED silnikiem wiec długa rurka biegła od deski nad silnikiem i tam dopiero przez łącznik schodziła w dół do skrzyni
              • waga170 Re: 125p 05.10.14, 23:58
                Taka sama "fajka" byla w Citroenie 2CV, podejrzewam ze w BL bylo podobnie ze wzgledu na skrzynie przed silnikiem. Bylem posiadaczem Mercedesa W114 (buda przed beczka W123) z 1969 czyli z poczatkow produkcji i on mial biegi w kolumnie kierownicy, rzadki egzemplarz. Byl to niezly bajer bo w latach 70-tych jezdzilismy dzieki temu w trzy osoby z przodu, wystarczylo na konsoli polozyc gruba poduszke a oparcie stanowil uniesiony do gory dosc szeroki podlokietnik.
          • loyezoo Re: 125p 06.10.14, 08:55
            Tutaj mały przekrój
            tnij.org/p4vj0fm
        • koza_oddam Re: 125p 05.10.14, 21:18
          Miał. W Trabancie wajcha wystawała z deski a nie z kolumny kierowniczej. To nie to samo.
          • qqbek Trabant 05.10.14, 21:55
            koza_oddam napisał:

            > Miał. W Trabancie wajcha wystawała z deski a nie z kolumny kierowniczej. To nie
            > to samo.

            Z jakiej deski?
            Z grubej obudowy kolumny kierowniczej.
            Tyle, że nie było takiej obudowy kolumny kierowniczej (jak w Warczyburgu), więc kawał drążka był widoczny.

            Ale nie żeń mi (i innym) kitu.

            Warczyburg miał stacyjkę przy kolumnie kierownicy, miał więc i dalej sięgającą obudowę kolumny kierownicy, z której wystawał drążek.
            Trabant stacyjkę miał osobno (widać nie wszystkim przypadła po lewej, jak w tym innym dwusuwie i Porsche) to i obudowę kierownicy miał skromniejszą i drążek z niej nie wystawał (dzięki czemu zaoszczędzono sobie jednego jeszcze połączenia na którym mogły powstawać luzy).

            Ale całkiem serio - przyjrzyj się następnym razem jakiemuś Trabantowi, zanim coś takiego po raz wtóry napiszesz :)
            • koza_oddam Re: Trabant 06.10.14, 10:00
              Powiedzmy że z obudowy kolumny, niemniej wajcha szła wzdłuż kolumny, a w innych autach, w tym w 353, jest poprzecznie. Po moje więc to nie do końca to samo, bo w Trabancie jest niżej i to zdecydowanie. Trabanta na oczy widziałem, niejednego. Podejrzewam wręcz że więcej niż Ty.
              • qqbek Re: Trabant 06.10.14, 11:24
                koza_oddam napisał:

                > Powiedzmy że z obudowy kolumny, niemniej wajcha szła wzdłuż kolumny, a w innych
                > autach, w tym w 353, jest poprzecznie. Po moje więc to nie do końca to samo, b
                > o w Trabancie jest niżej i to zdecydowanie. Trabanta na oczy widziałem, niejedn
                > ego. Podejrzewam wręcz że więcej niż Ty.

                Hehe - ja nawet kiedyś, w warunkach polowych włożyłem w 353 (z pomocą powertape-a) cewkę zapłonową z Trabanta by kontynuować jazdę (bo jechaliśmy w dwa dwusuwy do Kazimierza, kolega z Trabiego miał zapasową cewkę, a my mieliśmy palącego na dwa gary Warczyburga).
        • koza_oddam Re: 125p 05.10.14, 21:21
          Fiat Ducato z lat 80-tych też miał w kierownicy
      • koza_oddam Re: 125p 05.10.14, 21:20
        Hmm, biegi w kierownicy w 353 to chyba najlepsze co w tym aucie jest. Mi się jeździło (i jeździ bo trzymam emeryta na niedzielne wypady) bardzo wygodnie.
        • waga170 Re: 125p 06.10.14, 00:06
          A ja jezdzilem Wartburgiem 311. Zeby wrzucic wsteczny wajche sie odciagalo od kierownicy, domyslam sie ze w 353 podobnie. Wujek mial 353 i pamietam ze jeden bajer nigdzie przedtem nie widziany mi sie podobal. Mozna bylo przez "szkielko" widziec poziom plynu chlodzacego bez potrzeby odkrecania korka i zaglzdania do ciemnej dziury.
          • qqbek Re: 125p 06.10.14, 11:28
            waga170 napisała:

            > A ja jezdzilem Wartburgiem 311. Zeby wrzucic wsteczny wajche sie odciagalo od k
            > ierownicy, domyslam sie ze w 353 podobnie.

            Ta - dźwignia w łapy i w prawo (od kierownicy), potem do siebie i w górę.

            > Wujek mial 353 i pamietam ze jeden b
            > ajer nigdzie przedtem nie widziany mi sie podobal. Mozna bylo przez "szkielko"
            > widziec poziom plynu chlodzacego bez potrzeby odkrecania korka i zaglzdania do
            > ciemnej dziury.

            Mi w 353 (a potem 1,3) podobał się przepastny bagażnik zawsze.
            Żaden Poldolot, Dacia, Łada czy Duży Flak nie mógł się równać z Warczyburgiem pod tym względem. Do tego w Warczyburgu było więcej miejsca dla pasażerów (zwłaszcza z tyłu).
            • truskava Re: 125p 08.10.14, 15:08
              qqbek napisał:

              > Mi w 353 (a potem 1,3) podobał się przepastny bagażnik zawsze.
              > Żaden Poldolot, Dacia, Łada czy Duży Flak nie mógł się równać z Warczyburgiem p
              > od tym względem.

              Tylko koło zapasowe yebnięte prawie że luzem w ten bagażnik nieco psuło go wizerunkowo ;)
              W Ładzie (2107) było gustownie ustawione na lewej burcie (na prawej był bak), ładnie przykryte i nie zakłócało objętości kufra. Rozwiązanie o tyle wygodne (w porównaniu z większością współczesnych aut), że przy konieczności wymiany koła w większości przypadków nie trzeba było wyciągać innych klamotów z bagażnika.
              • koza_oddam Re: 125p 10.10.14, 14:00
                Ależ w Wartburgu 353 i 1.3 koło grzecznie stoi przy prawej burcie i nawet jest mocowane gumową taśmą żeby nie latało. W Wersjach deluxe nawet było w pokrowcu i jakoś to wyglądało. Ale problem w tym, że bagażnik nie miał pod sobą ramy, więc o ile pojemny był, to już ciężkich gratów bardzo wozić nie można było. W nowych jeszcze, ale jak już lata miały to zdarzało się że trzeszczało i wyginało. Bagaże super, ale do pełna cementem nie zarzucisz. Ogólnie mi się dobrze jeździło, przejechałem Polskę i nie tylko i były to miło wspominane wyprawy.
    • crannmer Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 05.10.14, 20:44
      gardan napisał:
      > czy dzisiaj produkuje się jeszcze takie auta z wajchą biegów przy kierownicy
      > czy też poszło już to w zapomnienie a jeśli tak to dlaczego??

      Dzwignia przy kierownicy przezywa lekki renesans w samochodach z automatycznymi skrzyniami biegow.

      Natomiast dzwignia recznej zmiany biegow po powojennym okresie bledow i wypaczen wrocila na tunel miedzy siedzeniami w latach siedemdziesiatych. Rozwiazanie przy kierownicy bylo marketingowo niewystarczajaco sportowe.

      Dzwignia w podlodze jest naturalnym rozwiazaniem dla silnika umieszczonego z przodu wzdloznie i napedu na kola tylne. Wtedy po prostu w idealnym przypadku wystaje ze skrzyni biegow, bez ciegiel, drazkow itp. Natomiast przy silnikach poprzecznych i silnikach z tylu ciegna lub drazki musza byc, wiec polozenie dzwigni w zasadzie nie ma znaczenia. Pozostaje psychologia i marketing :-)
      • qqbek Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 05.10.14, 21:10
        crannmer napisał:

        > Dzwignia w podlodze jest naturalnym rozwiazaniem dla silnika umieszczonego z pr
        > zodu wzdloznie i napedu na kola tylne. Wtedy po prostu w idealnym przypadku wys
        > taje ze skrzyni biegow, bez ciegiel, drazkow itp.
        To właśnie sugerowałem powyżej :)

        > Natomiast przy silnikach popr
        > zecznych i silnikach z tylu ciegna lub drazki musza byc, wiec polozenie dzwigni
        > w zasadzie nie ma znaczenia. Pozostaje psychologia i marketing :-)
        Jedno "ale" - umieszczenie dźwigni na tunelu/na konsoli znacznie zwiększa możliwy rozmiar przekładni, wpływając też na jej powolniejsze zużycie. Większy skok drążka to też mniejsza "przypadkowość" w załączaniu biegów.
        "Parasolka" w kierownicy to z konieczności dość mała przekładnia, gdzie każdy (minimalny nawet) luz przełoży się na problemy z "wybraniem" odpowiedniego biegu.
        • crannmer Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 05.10.14, 23:51
          qqbek napisał:

          > Jedno "ale" - umieszczenie dźwigni na tunelu/na konsoli znacznie zwiększa możli
          > wy rozmiar przekładni, wpływając też na jej powolniejsze zużycie.

          W przypadku skrzyni zblokowanej z poprzecznym silnikiem odleglosc w obu przypadkach jest praktycznie ta sama. Przekladnia rowniez.

          Natomiast korelacji latwosci trafienia w wybrany bieg z dlugoscia skoku drazka nie zauwazylem. Krotkie drogi plus precyzyjne prowadzenie drazka to gwarancja dobrego trafiania.
      • jestklawo Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 06.10.14, 10:56
        crannmer znowu nabredził:

        >Rozwiazanie przy kierownicy bylo marketingowo

        kiedy w dużym fiacie i syrenie przenoszono dźwignie na podłogę, jedynym zachowaniem marketingowym były talony i bony PKO, nikogo nie trzeba było zachęcać do kupna czegokolwiek

        > niewystarczajaco sportowe.

        syrena z dźwignią w podłodze, drzwiami otwieranymi z wiatrem i klamkami od dużego fiata faktycznie była juz wystarczająco sportowa i pożądana, mogła wręcz budzić zazdrość

        >Pozostaje psychologia

        proponuję skorzystać
        • wujo_prezio Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 10.10.14, 12:52
          akurat trendy wtamtejszej motoryzacji nie byly nadawane przez PF a przez auta zachodnie i do tych worcow dążyło FSO bo jednak jakas czesc aut byla eksportowana do "drugiego obszaru płatniczego" i musiala tam konklurowac na wolnym rynku
      • rysiekk111 nie szukać racjonalności u wyzyskiwaczy 06.10.14, 22:13
        crannmer napisał:

        Rozwiazanie przy kierownicy bylo marketingowo niewystarczajaco sportowe.
        >
        Pozostaje psychologia i marketing :-)

        Otóż to !!!! tak jak w wielu innych przypadkach i nie tylko w temacie motoryzancji
        O wygodzie wajchy przy kierownicy przekonałem się zarówno na Trabancie, Syrenie jak i Wartburgu używając ich latami. Ręka odrywając sie od kierownicy musi wykonać krótszy ruch, a poza tem może być wciąż oparta na wewnętrznej stronie prawego kolana ( fakt że wyrabia to nawyk siedzenia w nieprzyzwoitej pozycji szerokorozkrocznej która jest jednak wygodniejsza nić bycie ograniczonym z prawa przez wajche i tunel )
        Poza tem jest to rozwiązanie przyszłościowe bo ułatwia regulację poprzeczną położenia siedzeń (abstrachujac od tego czym będzie ta wajcha sterowała )
        • qqbek O podłokietnikach ekoszkodnik słyszał? 07.10.14, 08:59
          Rysio napisał:

          > Ręka odrywając sie od kierownicy musi wyk
          > onać krótszy ruch, a poza tem może być wciąż oparta na wewnętrznej stronie praw
          > ego kolana ( fakt że wyrabia to nawyk siedzenia w nieprzyzwoitej pozycji sze
          > rokorozkrocznej która jest jednak wygodniejsza nić bycie ograniczonym z prawa p
          > rzez wajche i tunel )

          No tak.
          Zawsze to łatwiej niż łokieć oprzeć wygodnie na podłokietniku tak, że akurat sięgamy do koła kierownicy. Dłoń w dół i masz w niej dźwignię zmiany biegów.

          Tyle tylko, że chyba w Punto I nie ma gdzie zmieścić podłokietnika :P

          Mam niecałe 180cm wzrostu (i ważę prawie 90kg, przynajmniej odkąd palenie rzuciłem:P ) i jakoś nie czuje się ograniczany przez tunel i wajchę. Może Punto za małe jest dla Rysia po prostu? Kupi Rysio jakiś nowszy kompakt, to w końcu siądzie wygodnie (i może, choć to mało prawdopodobne, dydaktyka mu trochę przejdzie).
    • galtomone Doprecyzujmy 06.10.14, 09:02
      bo ktos tu juz o Town & Country pisal....

      Czym innym jest wajcha do automatu przy kierownicy (mialem w Previi) a czym innym od manuala (mialem w Wardburgu).

      Auta z automatem i wajcha przy kierownicy w USA zdaje sie nadal sie pojawiaja.

      Ale aut z manualem przy kierownicy od lat 70-tych nie kojarze.

      Zatem pytamy o automat czy manual?
      • loyezoo Re: Doprecyzujmy 06.10.14, 09:23
        Pytanie było dźwignię,a nie rodzaj przekładni:)8
        • galtomone Re: Doprecyzujmy 06.10.14, 09:27
          Ale rodzaj przekladni jednak robi roznice
          • loyezoo Re: Doprecyzujmy 06.10.14, 15:20
            galtomone napisał:

            > Ale rodzaj przekladni jednak robi roznice
            >
            Niekoniecznie,a może i wcale.Dlaczego?Bo komuś może chodzić o miejsce na nogi,o dodatkowy fotel,a to daje dźwignia przy kierownicy,przekładnia nie ma tu żadnego znaczenia.Oczywiście to przykład ale może akurat komuś na tym zależy.
    • wujo_prezio Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 10.10.14, 12:49
      odpowiedz na pytanie jest b. prosta. Dzwignia przy kierownicy jest duzo bardziej wygodna w uzytkowaniu od dzigni w podlodze. W samochodach sportowych byla w podlodze, pomniewaz wskutek znacznie mniejszej ilosci wodzikow i części jest/byla w tamtych czasach mniej awaryjna. Przeniesienie na podloge nastąpiło z 2 wyminionych powodow - 1. to uproszczenie konstrukcji, 2 to "marketingowy" krok w strone aut sportowych.
      Dzisiaj przy dzwigniach sjkrzyn automat przy kierownicy jak np w mercedesach nie ma to znaczenia bo zmiana biegow nie nastepuje mechanicznie a elektronicznie
      • misiaczek1281 Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 10.10.14, 13:12
        www.google.pl/search?q=auto+dla+niepe%C5%82nosprawnych&biw=1024&bih=509&tbm=isch&imgil=Ol6RKrRztbKrtM%253A%253BnGIWmW3nt51RgM%253Bhttp%25253A%25252F%25252Fsamochody-dla-niepelnosprawnych.blogspot.com%25252F2011_11_01_archive.html&source=iu&pf=m&fir=Ol6RKrRztbKrtM%253A%252CnGIWmW3nt51RgM%252C_&usg=__vqwAU7YMTt0rvNmnEmJuoR5WxHs%3D&ved=0CEoQyjc&ei=7703VL-EBIXoaKOBgsgI#facrc=_&imgdii=_&imgrc=JQ8g00W6YHAhFM%253A%3BtVf7Z90dB9mV9M%3Bhttp%253A%252F%252Fwynajmij-informatyka.com%252Fsztajnert%252Fwp-content%252Fuploads%252F2013%252F11%252FRGH-IA.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.autoadaptacje.com%252Fkierowca-2%252Fdysfunkcja-prawej-dolnej-konczyny%252F%3B1280%3B960
      • vogon.jeltz Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 10.10.14, 14:44
        > Dzisiaj przy dzwigniach sjkrzyn automat przy kierownicy jak
        > np w mercedesach nie ma to znaczenia bo zmiana biegow
        > nie nastepuje mechanicznie a elektronicznie

        I dlatego żadna wajcha w przypadku automatów nie jest już potrzebna. No ale konserwatywna klientela nie zaakceptuje przecież jakichś prostackich przycisków na konsoli, bo "to dla pedałów"...
      • crannmer Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 10.10.14, 15:03
        wujo_prezio napisał:
        > odpowiedz na pytanie jest b. prosta. Dzwignia przy kierownicy jest duzo bardzie
        > j wygodna w uzytkowaniu od dzigni w podlodze.

        To zalezy, przy jakiej jezdzie. Przy jezdzie w gestym ruchu miejskim albo w terenie, przy zmianach biegu co kilkanascie sekund, dzwignia przy kierownicy jest niewygodna, bo masz ciagle wachlowanie kierownica-dzwinia. Nie ma gdzie zostawic reki w okolicy dzwigni.

        Natomiast przy dzwigni na tunelu mozna zostawic prawa reke w jej okolicy.

        Przy jezdzie na trasie i wzglednie rzadkiej zmianie biegow dzwignia przy kierownicy moze byc wygodna.
      • nazimno Nawiasem mowiac: 10.10.14, 15:19

        tiny.pl/q6z96
        • wsk175 Re: Nawiasem mowiac: 30.11.14, 17:53
          czajka miała coś takiego
      • jestklawo Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 09.12.14, 09:17
        wujo_prezio napisał:

        > Dzwignia przy kierownicy jest duzo bardziej wygodna w uzytkowaniu od dzigni w podlodze

        :))) jeśli cranmer napisał, że jest niewygodna, to jest niewygodna, k@wa jego mać!!!
    • marekatlanta71 Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 09.12.14, 03:50
      Mercedes mojej zony ma dźwignie w kierownicy - drive jest w dół, reverse w górę, neutral pociągając do siebie a park wciskając do środka. Ale zeby było śmieszniej wyłączając silnik na D przełącza sie na N. A po otworzeniu drzwi kierowcy na P.
      • marekatlanta71 Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 09.12.14, 03:51
        Tesla tez ma tak samo bo kupują to od merca.
      • waga170 Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 09.12.14, 05:36
        > niej wyłączając silnik na D przełącza sie na N. A po otworzeniu drzwi kierowcy
        > na P.
        A co sie stanie jak otworzysz drzwi w czasie jazdy?
        • marekatlanta71 Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 09.12.14, 16:33
          Włącza się R a samochód wywraca się do góry nogami i piszczy ;)
          • waga170 Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 09.12.14, 19:05
            > Włącza się R a samochód wywraca się do góry nogami i piszczy

            To doskonale, bo szukam samochodu dla tesciowej a ona ma nawyk otwierania drzwi zanim samochod sie calkowicie zatrzyma:)

            Moim zdaniem te uklady PRNDL itp powinny byc ujednolicone bo czesto jedna osoba jezdzi wiecej niz jednym samochodem i w naglej sytuacji gdy chcemy szybko cofnac albo zawrocic to sie moze popieprzyc. Jezdzilem kiedys pozyczonym Oplem Astra ktory mial to w podlodze, w ukladzie krzyza, o ile pamietam to ciagle patrzylem na deske gdzie sie wyswietlal aktualny bieg bo po paru godzinach jazdy jeszcze sie nie zdazylem do tego przyzwyczaic. W ogole nie bylo N albo P, juz nie pamietam ktorego, natomiast byl tryb automatyczny i manualny.
            A Mercedesem jak Twoj bylem przewieziony na tylnym siedzeniu, powozila moja malzonka pod okiem sprzedawcy i nie zauwazylem zeby biegi byly jakies inne. Moze on wrzucil jej bieg, powiedzial teraz jest pani na D a ja tego nie zauwazylem? Szczerze mowiac mnie by sie taka nowosc nie podobala bo wymaga wysilku myslowego:)
            • marekatlanta71 Re: Dźwignia zmiany biegów przy kierownicy 09.12.14, 20:18
              Przyznam się że mnie ta nowość też trochę wkurza - o ile w normalnym użytkowaniu jest OK, o tyle boję się że w chwili paniki nie będę wiedział co zrobić albo co gorsza w drugim z samochodów zamiast włączyć P, włączę wycieraczki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka