do.ki
14.01.15, 21:58
Junior Malanda, wschodząca gwiazda piłki nożnej, zginął głupio 4 dni temu.
Sponsor klubu, w którym grał, w ramach benefits zafundował mu Touarega. Dał koledze poprowadzić, a sam spał z tyłu, oczywiście bez pasów, kolega przegiął (150 km/h na ograniczeniu do 80), dachował i młody człowiek zginął.
Ale tak z drugiej strony: nie mógł sobie wybrać czegoś fajniejszego tej samej marki? PO co mu było takie krówsko? Scirocco wydaje się odpowiedniejszy.
Czym powinien jeździć początkujący piłkarz?