Dodaj do ulubionych

misiak bez szans.

28.01.15, 12:53
Badanie wykazało, że dźwięk wysoko kręconego silnika Maserati podnosił poziom testosteronu u 100 procent badanych kobiet! Co ciekawe jednak, podobny efekt zanotowano tylko u połowy mężczyzn. Faceci lepiej odbierali za to silnik Lamborghini, który poruszył 60 procent badanych.

Ale uwaga! Podrywać trzeba mieć czym. Polowanie z nieodpowiednim sprzętem może zakończyć się totalną klapą! Badanie wykazało, że na dźwięk silnika volkswagena polo poziom testosteronu gwałtownie spadał!


teraz wiem czemu tak natretnie nadal siedzi mi we lbie nissan gtr..he..he
Obserwuj wątek
    • jeepwdyzlu Re: misiak bez szans. 28.01.15, 13:06
      eee
      najlepsze laski podrywałem jeżdżąc 25 letnim garbusem

      j.
      • dziala_nawalony Re: misiak bez szans. 28.01.15, 13:22
        ten garbus jak go ladnie podkreciles to tez mial taki charakterystyczny 'pogwizd' ..i dlatego miales dobre brania..he..he..
        • jeepwdyzlu Re: misiak bez szans. 28.01.15, 13:29
          branie miałem (i mam) bo byłem zabawny, śmiały i umiałem się bzykać
          :-)
          j.
          • dziala_nawalony Re: misiak bez szans. 28.01.15, 13:40
            no jasne, garbus to przeciez tylko wartosc dodana
          • gzesiolek Re: misiak bez szans. 28.01.15, 17:07
            > umiałem się bzykać

            Demencja starcza, czy spadek formy? :P
            Bo myślałem, że tego się nie zapomina...
          • jantoni.jajcorz Re: misiak bez szans. 28.01.15, 20:18
            jeepwdyzlu napisał:
            > ... i umiałem się bzykać

            A dziewuchy też umiałeś bzykać? :P
      • trypel Re: misiak bez szans. 28.01.15, 13:38
        Ty Jeep ale to przed wojną było, i to chyba japońsko-rosyjską.
        Wtedy to i na wierchowine się rwało :)
        • jeepwdyzlu Re: misiak bez szans. 28.01.15, 13:57
          Ty Jeep ale to przed wojną było, i to chyba japońsko-rosyjską.
          ---------
          z matmy dwója?
          47 rok - pierwsze garbusy
          plus 25 lat
          to masz najwcześniej 1973
          więc jak wojna
          to najwyżej w Wietnamie :-)

          ale nie
          pierwsze auto kupiłem jak padała komuna...
          j.
          • trypel Re: misiak bez szans. 28.01.15, 14:10
            kiedyś jechałem po garbusa (w 91 chyba roku) ale wróciłem R4.
            Z odsuwanym dachem. Dziewczyny na studiach kochały ten samochód.
          • dziala_nawalony Re: misiak bez szans. 28.01.15, 15:24
            jeepwdyzlu napisał:

            > 47 rok - pierwsze garbusy
            > j.
            >


            projekt garbusa staremu Fredynadowi zatwierdzil jeszcze w latach trzydziestych sam przywodca tysiacletniej rzeszy..
      • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: misiak bez szans. 28.01.15, 14:22
        jeepwdyzlu napisał:

        > eee
        > najlepsze laski podrywałem jeżdżąc 25 letnim garbusem

        Spora grupa niemieckich obecnych 40-50 latków została poczęta w garbusie. Można by powiedzieć samochód prorodzinny.

        VW Garbus to jedna z bardzo niewielu rzeczy (no może jeszcze autostrady) stworzonych przy udziale Adolfa Hitlera, które wyszły ludzkości na dobre.
        • nazimno Brednie o Adolfie... 28.01.15, 14:38
          Rzeczywistym celem nazistow niemieckich byla produkcja wojenna dla Wehrmachtu:

          de.wikipedia.org/wiki/VW_Typ_82
          PS
          O realnej historii niemieckiego przemyslu nie masz zadnego pojecia poza
          przyswajaniem propagandowych bajeczek.
          • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Brednie o Adolfie... 28.01.15, 15:24
            nazimno napisał:

            > Rzeczywistym celem nazistow niemieckich byla produkcja wojenna dla Wehrmachtu:
            >
            > de.wikipedia.org/wiki/VW_Typ_82
            > PS
            > O realnej historii niemieckiego przemyslu nie masz zadnego pojecia poza
            > przyswajaniem propagandowych bajeczek.

            A ty widocznie masz problemy z przyswajaniem prostego tekstu. Czy ja gdzieś napisałem, że produkcja cywilnego VW była priorytetem dla nazistów albo skrobnąłem cokolwiek o historii niemieckiego przemysłu? Chcesz na siłę krytykować to trzymaj się faktów. Nie ulega wątpliwości, że projekt garbusa powstał w czasie panowania III Rzeszy (choć oparty był częściowo na czeskiej Tatrze).

            pl.wikipedia.org/wiki/Volkswagen_Garbus

            • nazimno Smieszne lamenty... 28.01.15, 15:38
              Twoj tekst o opatrznosciowej roli A.H. dla przemyslu samochodowego jest typowa bajeczka propagandowa, ktora funkcjonuje wsrod ludu i w ktora wierza juz tylko naiwni bez orientacji
              w temacie.

              Ja niczego o priorytetach nie pisalem.
              Nie wciskaj mi tez wyimaginowanych tresci.

              P...nie o Adolfie jest typowym skutkiem historycznego odmozdzenia.



              • gzesiolek Re: Smieszne lamenty... 28.01.15, 17:05
                Ja odebralem slowa przedmowcy ze "Garbus to jedyna rzecz ktora wyszla ludzkosci na dobre a powstala w III Rzeszy" (no może poza autostradami)... a Adolf to tutaj synonim czegoś bardzo złego... a mimo to, wyszło im coś co okazało się niezamierzonym pozytywem...

                A Ty rzucasz sie jak pchla na grzebieniu...
                Potraktuj to "na_zimno" ;)
                • nazimno Krotko. 28.01.15, 18:02
                  Irytuje mnie po prostu powtarzanie tych propagandowych stereotypow,
                  ktore ciagle jeszcze funkcjonuja wsrod ludu.
                  Gdy sie to porowna z historycznie wartosciowymi ocenami tych faktow z opracowan uniwersyteckich, widac, ze to zwykla brednia.

                  PS
                  Mozesz sobie darowac paralele o pchlach.
                  Sa tak samo g. warte jak i ta wspomniana brednia.
                  • do.ki Re: Krotko. 28.01.15, 19:45
                    Napisz do Spiegla i zażądaj sprostowania.

                    www.spiegel.de/international/business/designing-cars-for-hitler-porsche-and-volkswagen-s-nazi-roots-a-637368.html
                    • nazimno Re: Krotko. 28.01.15, 20:28
                      To jeden z przykladow tej nostalgii.

                      Ta sama redakcja w 1983 roku miala
                      ochote na jego pamietniki.

                      Pewnie wiesz z jakim hukiem to sie skonczylo.

                      Przemysl jak mogl - maskowal przygotowania do wojny blyskawicznej.
                      I to im wyszlo perfekcyjnie.

                      Po kilku latach sie skonczylo na nasze szczescie, ale legendy funkcjonuja
                      dalej.

                  • toreon Re: Krotko. 29.01.15, 08:38
                    Tak z głupia frant - o co chodzi w tych waszych wywodach i tym sporze?
                    Że Niemcy są czy że nie są potęgą przemysłową? Co jest ową propagandą?
                    Pytam bo niezależnie od wymagających dużego wysiłku intelektualnego głębi waszych wywodów to jednak gdzieś chyba poumykało główne przesłanie.
                    • nazimno jeszcze krocej 29.01.15, 10:04
                      Chodzi o rozziew pomiedzy legendami ("wizjoner" Adolf) na temat powstania garbusa,
                      a rzeczywistoscia i faktami dot. rozwoju przemyslu na potrzeby wojny oraz
                      maskowaniem tych przygotowan (rzekomy woz dla ludu pracujacego), co zupelnie oglupilo Francuzow, Anglikow i reszte Europy w poczatkowej fazie wojny.

                      Potem nastapilo dopiero otrzezwienie i kontra, ale trwalo to 5 dlugich lat.
                      • gzesiolek Re: jeszcze krocej 29.01.15, 10:20
                        A Ty moze przeczytaj jeszcze raz i znajdz choc jedno slowo aby ktokolwiek tu napisal o Hitlerze wizjoner?

                        Walczysz z wiatrakami... wymyslonymi przez siebie...
                        • jeepwdyzlu Garbus od 1947 29.01.15, 10:55
                          qbek,
                          o związkach VW z Adolfem Hitlerem napisałem mimochodem w żartobliwym wpisie o możliwości uprawiania seksu w Garbusie, a ty wytykasz, że poziom produkcji przed wojną był niski. Przecież nigdy nie twierdziłem, że naziści wdrożyli masową produkcję VW.
                          ---------
                          Ja napisałem o garbusie
                          zaznaczyłem 47 jako rozpoczęcie produkcji
                          wszystko napisałem w kontekście żartobliwym

                          a ta dyskusja
                          zamieniła się
                          w złośliwą przepychankę

                          Widzę, że niektórzy mają poważne problemy.
                          Nie wiem o co chodzi? Pogoda? Za tłuste żarcie? Upokorzenia w pracy?
                          Ogarnijcie się doku...nędzy.

                          jeep
                          • nazimno ...zalosne... 29.01.15, 11:02
                            jest powielanie propagandowych bredni na temat korelacji pomiedzy wielkim wodzem i garbusem.
                            Kropka.
                          • qqbek Re: Garbus od 1947 29.01.15, 11:09
                            Nie wiem.
                            Po prostu drażni mnie stwierdzenie, że coś zawdzięczam Adolfowi :)
                            A pogoda jest wredna, rzeczywiście :)
                            • jeepwdyzlu Re: Garbus od 1947 29.01.15, 11:13
                              Po prostu drażni mnie stwierdzenie, że coś zawdzięczam Adolfowi :)
                              ------------
                              Bądź obiektywny.
                              Gdyby Hitler nie uderzył na Stalina
                              wykrwawiając i Rosjan i siebie
                              to albo mielibyśmy Pax Germanica (zapewne bez Słowian)
                              albo Stalin zatrzymałby się w Gibraltarze - a wtedy do dziś mielibyśmu PZPR i I sekretarza Leszka Millera....

                              jeep
                              • nazimno tresc a spekulacje 29.01.15, 11:21
                                Wartosc informacyjna spekulacji = 0
                          • dziala_nawalony Re: Garbus od 1947 29.01.15, 12:37
                            jeepwdyzlu napisał:
                            >
                            > Widzę, że niektórzy mają poważne problemy.
                            > Nie wiem o co chodzi? Pogoda? Za tłuste żarcie? Upokorzenia w pracy?
                            > Ogarnijcie się doku...nędzy.
                            >
                            > jeep
                            >
                            > a swoja droga, popatrz jak calkiem zgrabnie przeszli od dzwieku Lambo,spraw hormonalnych, czy mozliwosci socjalnych garbusika..he..he by w koncu zrobic tu sensacje xx wieku,a Woloszanski na bezrobociu..he..he
                        • nazimno Precyzyjniej. 29.01.15, 10:59
                          p...sz, drogi stary.... p....sz....

                          Cytuje: " ...stworzonych przy udziale Adolfa Hitlera..."

                          Chcesz rznac glupa - bawiac sie w buchalterie wyrazowo literowa?
                          Dociera do ciebie ta cala semantyka propagandowa?
                          Czy w ewidencji MUSI stac jak byk to slowo?

                          Udzial Adolfa w tych przedsiewzieciach mial charakter wylacznie PROPAGANDOWY.
                          Lud musial wierzyc, ze wodz walczy o dobrobyt ludu, wodz wizjoner.

                          Kazda kronika filmowa z tamtych czasow, az BUCZY od wiernopoddanczych
                          hymnow na czesc wodza w takich sytuacjach - zupelnie jak dzis w Korei Pln.

                          A pozbawieni realizmu i wiedzy dziennikarze do dzisiaj p... brednie na te tematy.
                          I to jest najbardziej zalosnym faktem dnia codziennego, rowniez tutaj.
                          • jeepwdyzlu Re: Precyzyjniej. 29.01.15, 11:07
                            Udzial Adolfa w tych przedsiewzieciach mial charakter wylacznie PROPAGANDOWY.
                            Lud musial wierzyc, ze wodz walczy o dobrobyt ludu, wodz wizjoner.
                            ---------
                            To nieprawda
                            Niemcy nie przestawili gospodarki na tory wojenne aż do końca 41 roku
                            W Szczecinie są całe dzielnice mieszkaniowe wybudowane po 1 wrzesnia 39
                            Kto był w Wolfsburgu - ten wie, że VW postawił tam nie tylko fabrykę (jedną z najpiękniejszych na świecie), ale całe miasto.
                            Hitler w 38 czy 39 nie wiedział w którym idzie kierunku - przypomnę, że gdzieś do końca 38 sądził, że Polska jest jego sojusznikiem. Tak - wojna miała wybuchnąć, ale nikt nie wiedział kiedy, na kogo pójdzie pierwsze uderzenie.. Dlatego projekt Porsche garbusa był CYWILNY. I Hitler miał w nim swój wkład - wcale nie propagandowy.

                            A pozbawieni realizmu i wiedzy dziennikarze do dzisiaj p... brednie na te tematy.
                            -------
                            Krótkie pytanie: byłeś w Wolfsburgu w muzeum?
                            Nie? To kto tu NIE ma wiedzy???

                            jeep
                            • nazimno Sorry, to klisze i stereotypy. 29.01.15, 11:12
                              Zbyt wiele obejrzalem /dzieki kolezance z uniwersyteckiej biblioteki / materialow archiwalnych na te tematy, aby zgodzic sie z Twoim zdaniem.

                              Czy powaznie jestes az tak naiwnym polykaczem pulpy?
                              Sorry, ale to nie jest miejsce na takie dyskusje i nie na takie argumenty.

                            • qqbek Precyzyjniej. 29.01.15, 11:22
                              > To nieprawda
                              > Niemcy nie przestawili gospodarki na tory wojenne aż do końca 41 roku

                              Niekoniecznie. Gospodarka wojenna rządziła tam już od połowy 1941 roku. Jedynie lotnictwo było silnie niezorganizowane a przemysł lotniczy w rozsypce aż do końca tego roku (ale to zasługa Udeta). Nie zmienia to faktu, że produkcji samochodów na rynek "cywilny" zaprzestano zupełnie w początku 1940 roku.

                              > W Szczecinie są całe dzielnice mieszkaniowe wybudowane po 1 wrzesnia 39
                              > Kto był w Wolfsburgu - ten wie, że VW postawił tam nie tylko fabrykę (jedną z n
                              > ajpiękniejszych na świecie), ale całe miasto.

                              To wiem.

                              > Hitler w 38 czy 39 nie wiedział w którym idzie kierunku - przypomnę, że gdzieś
                              > do końca 38 sądził, że Polska jest jego sojusznikiem. Tak - wojna miała wybuchn
                              > ąć, ale nikt nie wiedział kiedy, na kogo pójdzie pierwsze uderzenie.

                              Oj- akurat wojna miała wybuchnąć tak jak sobie to Hitler zaplanował, przed jego pięćdziesiątymi urodzinami. To, że Czechosłowacja w marcu nie podniosła rękawicy sprawiło, że musiał 4 miesiące sobie poczekać.
                              Ale rzeczywiście uważał Polaków za rozsądny naród, który da z siebie zrobić państwo satelickie. Antyniemieckiej histerii się raczej nie spodziewał. A tym czego się najbardziej nie spodziewał jest to, że Wielka Brytania sobie nie odpuściła. Tylko dzięki temu nie śpiewałeś w podstawówce "Das Lied der Deutschen" przed początkiem każdego dnia :)

                              > Dlatego p
                              > rojekt Porsche garbusa był CYWILNY. I Hitler miał w nim swój wkład - wcale nie
                              > propagandowy.

                              Owszem - Hitler po prostu nie sądził, że wojna potrwa aż do 1945 roku (planował, że najpóźniej do 1943 będzie już "pozamiatane") i chciał przygotować się na "czas po" jednocześnie dając masom kuszącą zapowiedź tego, co nastąpi gdy się sprężą i zwyciężą.

                              Co nie zmienia postaci rzeczy - nam "Garbusa" dały władze Bizonii, a nie pan Hitler. Pan Hitler narodom podbitym oferował co najwyżej bat i chomąto, a nie udział w życiu "Wielkich Niemiec".

                              > A pozbawieni realizmu i wiedzy dziennikarze do dzisiaj p... brednie na te temat
                              > y.

                              Nauczyłem się już używać cudzysłowu przy słowach "dziennikarz" i "dziennikarstwo".
                              • nazimno Dygresja. 29.01.15, 11:53
                                Kiedys w pewnej rozmowie (na temat II wojny) z nawet dosc niezle wyedukowanymi osobami o cenzusie uniwersyteckim zadalem pytanie:

                                Ile mln km^2 ladu istnieje pomiedzy Gibraltarem, Nordkapem, Casablanca, Suezem, Murmanskiem i Wladywostokiem oraz Kaukazem oraz jaka jest dlugosc szlakow logistycznych
                                w tym obszarze.

                                Konsternacja byla i cisza.
                                Ktos zadal pytanie - a dlaczego pytasz?

                                Wiec wyjasnilem, ze ktos powinien wziac kartke papieru olowek i policzyc ilu zolnierzy
                                potrzeba do funkcjonowania tego calego obszaru.

                                Decyzje o wojnie podjal kompletny idiota, ktory strzelil sobie na koniec w leb.

                                Zaczeli myslec i zamilkli. Temat rozmowy sie zmienil.



                                • qqbek Ciągniem off-topa. 29.01.15, 12:16
                                  > Kiedys w pewnej rozmowie (na temat II wojny) z nawet dosc niezle wyedukowanymi
                                  > osobami o cenzusie uniwersyteckim zadalem pytanie:
                                  >
                                  > Ile mln km^2 ladu istnieje pomiedzy Gibraltarem, Nordkapem, Casablanca, Suezem
                                  > , Murmanskiem i Wladywostokiem oraz Kaukazem oraz jaka jest dlugosc szlakow log
                                  > istycznych
                                  > w tym obszarze.
                                  >
                                  > Konsternacja byla i cisza.
                                  > Ktos zadal pytanie - a dlaczego pytasz?
                                  >
                                  > Wiec wyjasnilem, ze ktos powinien wziac kartke papieru olowek i policzyc ilu zo
                                  > lnierzy
                                  > potrzeba do funkcjonowania tego calego obszaru.

                                  Bez przesady - daliby sobie radę.
                                  Albo przez zaangażowanie dodatkowych sił (z Japonii i Korei na wschodzie, z Ukrainy i Republik Bałtyckich/swoich państw satelickich na zachodzie ZSRR)... albo przez fizyczną likwidację potencjalnych "źródeł problemów" (do czego bez wątpienia byli zdolni).

                                  > Decyzje o wojnie podjal kompletny idiota, ktory strzelil sobie na koniec w leb.

                                  Och - ja się bardzo cieszę, że "wąsik" sobie nie odmówił przyjemności kierowania wojskami.
                                  To "dowodzenie" Hitlera, samoloty projektowane przez fantastę Udeta na zlecenie megalomana Goeringa i dowodzenie "bmw" (biernych, miernych ale wiernych) sprawiło, że na całe szczęście nie wyszło Niemcom.

                                  Gdyby od początku za lotnictwo odpowiadał Milch (za całość a nie tylko za produkcję), za produkcję zbrojeniową Speer a za dowodzenie zdolni i ambitni, pokroju Rommla i Guderiana (wojska lądowe) czy Doenitza (flota), to Niemcy wcale nie musieliby tej wojny przegrać.
                                • jeepwdyzlu Re: Dygresja. 29.01.15, 13:52
                                  Ile mln km^2 ladu istnieje pomiedzy Gibraltarem, Nordkapem, Casablanca, Suezem, Murmanskiem i Wladywostokiem oraz Kaukazem oraz jaka jest dlugosc szlakow logistycznych
                                  w tym obszarze.

                                  Konsternacja byla i cisza.
                                  Ktos zadal pytanie - a dlaczego pytasz?

                                  Wiec wyjasnilem, ze ktos powinien wziac kartke papieru olowek i policzyc ilu zolnierzy
                                  potrzeba do funkcjonowania tego calego obszaru.
                                  ------------
                                  Trafiłeś na dyletantów
                                  Bo odpowiedź brzmi - niewielu.
                                  Wiesz ilu żołnierzy potrzebował Hitler we Francji? Kilkanaście BATALIONÓW - w dodatku trzeciorzutowych.
                                  Ilu było żołnierzy w Danii? Zero. 38 urzędników.
                                  Okupacja nie wszędzie wyglądała tak jak w Jugosławii....
                                  jeep
                                  • nazimno jasne, jasne,.... 29.01.15, 14:05
                                    Wystarczylo narysowac linie frontu na mapie i wioooooooooo......!
                                    (z 38 urzednikami)

                                    ...pulpa...

                                    PS
                                    Przelec sobie historie ponad 3000 wojen.



                                • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Dygresja. 29.01.15, 14:10
                                  nazimno napisał:

                                  > Kiedys w pewnej rozmowie (na temat II wojny) z nawet dosc niezle wyedukowanymi
                                  > osobami o cenzusie uniwersyteckim zadalem pytanie:
                                  >
                                  > Ile mln km^2 ladu istnieje pomiedzy Gibraltarem, Nordkapem, Casablanca, Suezem
                                  > , Murmanskiem i Wladywostokiem oraz Kaukazem oraz jaka jest dlugosc szlakow log
                                  > istycznych
                                  > w tym obszarze.
                                  >
                                  > Konsternacja byla i cisza.
                                  > Ktos zadal pytanie - a dlaczego pytasz?
                                  >
                                  > Wiec wyjasnilem, ze ktos powinien wziac kartke papieru olowek i policzyc ilu zo
                                  > lnierzy
                                  > potrzeba do funkcjonowania tego calego obszaru.
                                  >
                                  > Decyzje o wojnie podjal kompletny idiota, ktory strzelil sobie na koniec w leb.
                                  >
                                  > Zaczeli myslec i zamilkli. Temat rozmowy sie zmienil.

                                  Chciałbym spokojnie i bez obrażania się zauważyć, że twoje twierdzenie o konieczności okupowania w/w terenów przez III Rzeszę jest delikatnie mówiąc, niezbyt zgodne z rzeczywistością. Aby tego dowieść, policzmy dokładniej te tereny:

                                  1. nazistowskie Niemcy nigdy nie miały zamiaru okupować terenów na wschód od Uralu. Koncepcja Lebensraum (przestrzeni życiowej) zakładała zatrzymanie się na wschodnich zboczach Uralu i wybudowanie tam linii fortyfikacji. W tym okresie Syberia była bardzo słabo zagospodarowana i nawet laik orientowałby się, że utrzymanie tych terytoriów kosztowałoby więcej niż korzyści z tego płynące. ZSRR pozbawiony terenów na zachód od Uralu, najludniejszych i najbardziej uprzemysłowionych nie byłby w stanie skutecznie wojować z Niemcami, najprawdopodobniej zawarłby jakąś formę rozejmu czy pokoju. Zatem granicę zatrzymujemy na Uralu.

                                  2. Ile krajów Niemcy musieliby okupować w Europie? Policzmy: W 1941 roku w skład szeroko pojętej III Rzeszy i ich satelitów wchodziły następujące kraje: Niemcy etniczne, Protektorat Czech i Moraw (praktycznie bez ruchu oporu - 1/4 produkcji sprzętu wojennego dla Wermachtu pochodziła z Czech), Węgry, Słowacja, Rumunia, Bułgaria, Włochy z Albanią, Finlandia. Do tego dochodzą kraje neutralne, życzliwie nastawione do III Rzeszy: Hiszpania, Portugalia, Szwecja, mniej życzliwie Szwajcaria. Kraje okupowane, ale bez silnego ruchu oporu, wymagającego stacjonowania dużych sił wojskowych: Dania, Norwegia, Holandia i Belgia (z tych krajów było więcej ochotników do formacji SS niż członków ruchu oporu). osobną kategorią jest Francja, która dzieliła się na część okupowaną, północ i wybrzeże atlantyckie i nieokupowana z rządem w Vichy, sprawującym kontrole nad prawie całą Afryką Północną-Zachodnią. We Francji istniał wprawdzie Ressistance, ale o stosunkowo małym natężeniu, Francuzi raczej spokojnie kolaborowali z Niemcami.
                                  I teraz kraje, gdzie rzeczywiście Niemcy musieli utrzymywać znaczne siły okupacyjne: Polska, Jugosławia (choć tylko na części terytorium, Niemców wspierali chorwaccy ustasze oraz okresowo serbscy czetnicy), Grecja oraz zajęte tereny ZSRR, z tym, że Litwini, Łotysze i Estończycy, wspierali niemiecki wysiłek wojenny, podobnie jak stosunkowo nieduża (licząc procent ludności) grupa Ukraińców.

                                  Jak weźmiemy pod uwagę powyższe rozważania, których prawdziwości ciężko zaprzeczyć, to z tych milionów kilometrów robią się nam tak naprawdę obszary możliwe do objęcia twardą okupacją. Stąd twoi interlokutorzy mogliby być nieco zdziwieni potrzebą liczenia wojsk okupacyjnych dla terenów o takiej skali. Może stąd brało się ich zdumienie, a nie z niewiedzy :)

                                  Adolf Hitler był niewątpliwie zbrodniarzem, ale przynajmniej do 1943 roku nie można zarzucić mu braku realizmu i wyczucia w podejmowaniu decyzji politycznych. III Rzesza nie była od samego początku do końca skazana na zagładę, były niestety takie momenty, że podjęcie innych decyzji mogłoby zmienić losy świata.
                              • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Precyzyjniej. 29.01.15, 13:44
                                qqbek napisał:

                                > Niekoniecznie. Gospodarka wojenna rządziła tam już od połowy 1941 roku. Jedynie
                                > lotnictwo było silnie niezorganizowane a przemysł lotniczy w rozsypce aż do ko
                                > ńca tego roku (ale to zasługa Udeta). Nie zmienia to faktu, że produkcji samoch
                                > odów na rynek "cywilny" zaprzestano zupełnie w początku 1940 roku.

                                Poszedłbym nawet dalej i stwierdził, iż w Niemczech o w pełni realizowanej gospodarce wojennej możemy mówić dopiero w 1943 roku. Przez gospodarkę wojenną będziemy rozumieć całkowite podporządkowanie produkcji potrzebom wojennym. W 1943 roku produkcja wojenna Niemiec była 4-krotnie większa niż w 1939 roku, a w 1944 roku wzrosła jeszcze o dalsze 25%. Masz rację o tyle, że Niemcy właśnie od 1941 roku zaczęli przechodzić na gospodarkę wojenną, co jednak jest procesem żmudnym i długotrwałym, nie da się zmienić struktury gospodarczej w ciągu kilku miesięcy.

                                > Oj- akurat wojna miała wybuchnąć tak jak sobie to Hitler zaplanował, przed jego
                                > pięćdziesiątymi urodzinami. To, że Czechosłowacja w marcu nie podniosła rękawi
                                > cy sprawiło, że musiał 4 miesiące sobie poczekać.
                                > Ale rzeczywiście uważał Polaków za rozsądny naród, który da z siebie zrobić pań
                                > stwo satelickie. Antyniemieckiej histerii się raczej nie spodziewał. A tym czeg
                                > o się najbardziej nie spodziewał jest to, że Wielka Brytania sobie nie odpuścił
                                > a. Tylko dzięki temu nie śpiewałeś w podstawówce "Das Lied der Deutschen" przed
                                > początkiem każdego dnia :)

                                Hitler wprawdzie groził Czechosłowacji wojną, ale w październiku 1938 roku, czy później w marcu 1939 roku nie był do niej odpowiednio przygotowany. Gdyby Czechosłowacja sprzymierzyła się z Polską istniałaby duża szansa, że przynajmniej w tym momencie udałoby się powstrzymać wybuch wojny. Plan rozwoju niemieckich sił zbrojnych zakładał osiągnięcie pełnej gotowości sprzętowej dopiero w 1943 roku. Wehrmaht w 1939 roku był silny słabością i niezdecydowaniem swoich przeciwników oraz rozwiniętą koncepcja wojny błyskawicznej.

                                Polecam lekturę książki Piotra Bojarskiego "Kryptonim Posen" jest to kryminał, ale osadzony w alternatywnej wizji historycznej przymierza między II RP, a III Rzeszą.

                    • dziala_nawalony Re: Krotko. 29.01.15, 12:48
                      toreon napisał:

                      > .. Co jest ową propagandą?
                      > Pytam bo niezależnie od wymagających dużego wysiłku intelektualnego głębi waszy
                      > ch wywodów to jednak gdzieś chyba poumykało główne przesłanie.

                      no, a dla porzadku przypomnijmy..glowne przeslanie to wplyw brzmienia ostro kreconego silnika sportowych bryczek na jurnosc odbiorczyn/cow..i jak dlugo potrwa celibat wlasciciela nieszczesnego polo, na dzwiek ktorego wszystkim wszystko opada.
              • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Smieszne lamenty... 28.01.15, 18:32
                nazimno napisał:

                > Twoj tekst o opatrznosciowej roli A.H. dla przemyslu samochodowego jest typowa
                > bajeczka propagandowa, ktora funkcjonuje wsrod ludu i w ktora wierza juz tylko
                > naiwni bez orientacji
                > w temacie.
                >
                > Ja niczego o priorytetach nie pisalem.
                > Nie wciskaj mi tez wyimaginowanych tresci.
                >
                > P...nie o Adolfie jest typowym skutkiem historycznego odmozdzenia.

                We wciskaniu wyimaginowanych treści jesteś niewątpliwie mistrzem. Proszę wskaż mi miejsce, gdzie piszę, że Adolf Hitler był mężem opatrznościowym niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego. Pisałem o nim tylko w kontekście prac nad VW Garbusem i nawet w tym konkretnym wypadku nie przeceniałbym jego roli w powstaniu tego popularnego samochodu.

                Na wszelki wypadek gdybyś zapomniał wcześniej napisałeś:
                >Rzeczywistym celem nazistow niemieckich była produkcja wojenna dla Wehrmachtu

                No to chyba jednak poruszyłeś temat co było celem, a zatem i priorytetem niemieckiej produkcji przemysłowej.

                na zimno,
                nic do ciebie nie mam, czytam tez twoje posty, niekiedy z przyjemnością, mogę z tobą dyskutować na różne tematy, ale za pomocą argumentów, a nie wulgaryzmów i twiedzeń wygłaszanych z pozycji jedynego słusznego znawcy historii motoryzacji. Uważasz, że się mylę, to mnie przekonaj, a nie rób spinkę jak obrażona panna. Ja wskazałem ci konkretny polski link do wikipedii opisujący jednak pewną rolę Adolfa Hitlera w powstaniu VW Garbusa. Jeżeli to nie wystarczy proszę oto następne:
                oldtimery.com/index.php?option=com_content&view=article&id=363:przedwojenna-historia-volkswagena-garbusa&catid=18:stare-samochody&Itemid=1
                www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/1023105,Volkswagen-Garbus-%E2%80%93-dziecko-Hitlera
                I żeby nie było jakichkolwiek nieporozumień. Dla mnie Adolf Hitler był zbrodniarzem i ludobójcą, który sprowadził na wszystkie narody, w tym swój, potworne cierpienia.

                Pozdrawiam z wyciągniętą gałązką oliwną.
        • trypel Re: misiak bez szans. 28.01.15, 14:47
          nie jestem wielkoludem ale próbuję sobie wyobrazic poczęcie kogokolwiek w garbusie i nie umiem.
          a z maski sie d*pa zeslizguje
          • 4slash Re: misiak bez szans. 29.01.15, 11:50
            Ja mam doświadczenie nawet w PF 126p bez rozkładanych siedzeń.
            nalezało je wyjąć z prowadnic i obrócić o 90 stopni z oparciem w kierunku drzwi i tworzyła się powierzchnia płaska.
            Czytałem jakiś niemiecki ranking odnośnie współżycia w autach, że do uprawiania seksu nie nadaje się tylko Honda CRX bez szyberdachu bo w takiej "z" po jego odsunięciu/demontażu jest to możliwe.
        • qqbek Pie_dolenie kotka za pomocą młotka. 28.01.15, 21:53
          wstrzasniety_nie_zmieszany napisał(a):

          > VW Garbus to jedna z bardzo niewielu rzeczy (no może jeszcze autostrady) stworz
          > onych przy udziale Adolfa Hitlera, które wyszły ludzkości na dobre.

          Pierwszą autostradę (pomiędzy Kolonią i Bonn) otworzył Nadburmistrz Kolonii Konrad Adenauer (tak, ten Adenauer) 6 sierpnia 1932 roku (po trzyletniej budowie).

          A Garbusa zerżnął Porsche od czechosłowackiej Tatry 97... zresztą potem (dopiero w 1967 roku, bo proces z 1937 roku jakoś tak "utknął" w marcu 1939) Volkswagen wypłacił Czechosłowacji odszkodowanie z tego tytułu.

          Ale ignorancja jest fajniejsza od wiedzy... bo niczego nie wymaga.
          • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Pie_dolenie kotka za pomocą młotka. 28.01.15, 22:16
            qqbek napisał:

            > Pierwszą autostradę (pomiędzy Kolonią i Bonn) otworzył Nadburmistrz Kolonii Kon
            > rad Adenauer (tak, ten Adenauer) 6 sierpnia 1932 roku (po trzyletniej budowie).
            >
            > A Garbusa zerżnął Porsche od czechosłowackiej Tatry 97... zresztą potem (dopier
            > o w 1967 roku, bo proces z 1937 roku jakoś tak "utknął" w marcu 1939) Volkswage
            > n wypłacił Czechosłowacji odszkodowanie z tego tytułu.
            >
            > Ale ignorancja jest fajniejsza od wiedzy... bo niczego nie wymaga.

            Wiem, że ignorancja nie boli, dlatego dzisiejszego wieczoru nie cierpisz.

            Nigdzie nie twierdziłem, że za Adolfa Hitlera zbudowano w Niemczech pierwsze autostrady, bo takową oddano do użytku już w 1921 roku (krótki odcinek, ale jednak). Tym niemniej do 1935 roku w Niemczech było 108 km autostrad, do 1936 roku - 1086 km, by w 1940 roku osiągnąć łączna długość - 3736 km. Rozwój autostrad niemieckich w tym okresie jest chyba wystarczająco widoczny. Oczywiście wiele z tych odcinków to pot i krew robotników przymusowych i więźniów obozów koncentracyjnych i trzeba o tym pamiętać.

            Dane te pochodzą z Wikipedii i trzeba najpierw sprawdzić podstawowe źródło, żeby komuś zarzucać ignorancję. Taki zarzut też niczego nie wymaga.
            pl.wikipedia.org/wiki/Autostrady_w_Niemczech
            P.S. jakbyś doczytał mój kolejny post to też byś się dowiedział o udziale czeskiej Tatry w projekcie VW Garbusa.

            • qqbek Re: Pie_dolenie kotka za pomocą młotka. 28.01.15, 22:49
              No to po damski wuj piszesz o "rzeczach stworzonych przez Adolfa"?
              Po pierwsze, tworzonych (słownik się kłania i drobna w nim różnica pomiędzy w miarę pewnym "twórcą" a dość iluzorycznym "stwórcą").
              Po drugie, z tego co wiem, do wybuchu wojny produkcja VW (a raczej KDF-Wagen) nie przekroczyła poziomów serii informacyjnych i przedprodukcyjnych, całe linie produkcyjne w Wolfsburgu zaś, od samego początku, tworzone były z myślą o masowej produkcji wariantów wojskowych.
              Te kilkaset przedwojennych sztuk Typu 1 to nic przy 50 tysiącach (z hakiem) Typu 82, tysiącu niemalże Typu 82E (4x4) no i 14 tysiącach amfibii Typ 166.

              Tym, co naprawdę utworzyło markę VW była decyzja brytyjskich władz okupacyjnych, stwierdzająca w 1946 roku, że ten model samochodu jest właściwie przestarzały, bezużyteczny i ocalałych linii produkcyjnych nie warto jest wywozić do Zjednoczonego Królestwa, bo produkcja tego czegoś jest ekonomicznie nieuzasadniona.
              • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Pie_dolenie kotka za pomocą młotka. 28.01.15, 23:10
                qqbek,
                o związkach VW z Adolfem Hitlerem napisałem mimochodem w żartobliwym wpisie o możliwości uprawiania seksu w Garbusie, a ty wytykasz, że poziom produkcji przed wojną był niski. Przecież nigdy nie twierdziłem, że naziści wdrożyli masową produkcję VW. Wiem, że VW Garbus jedynie koncepcyjnie został opracowany w III Rzeszy, cała zasługa związana z rozwojem modelu i jego produkcją to zasługa ludzi nie związanych z nazizmem. Myślę, że się po prostu i zwyczajnie czepiasz.

                Przechodzą do zawiłości językowych - słowo "stworzyć" jest czasownikiem dokonanym od czasownika "tworzyć", które z kolei ma formę niedokonaną. Czyli o stworzeniu czegoś mówimy w kontekście dzieła zakończonego, a o tworzeniu czegoś w przypadku prac nadal trwających ewentualnie produkcji. Tak samo powiemy, że Ferdynand Porsche STWORZYŁ koncepcję VW Garbusa (Hitler tylko nakreślił ogólne wymogi jakie to auto powinno spełniać), a nie TWORZYŁ, ponieważ projekt ten zakończył. W języku polskim rzeczownik odczasownikowi stwórca, ma zdecydowanie religijny i metafizyczny charakter i w zasadzie nie jest używany na określenie autora dzieła, wtedy mówi się twórca. Ponownie mam wrażenie, że i w tym wypadku się czepiasz.

                P.S. a co z autostradami w Niemczech i twoim postem o ignorancji. Rozumiem, że temat już nie jest wygodny. Nie wiem jak ty, ale jeżeli kogoś nazywam ignorantem i nie mam racji to wówczas mam zwyczaj przeprosić. Taki gest świadczy o charakterze człowieka.
                • qqbek Re: Pie_dolenie kotka za pomocą młotka. 28.01.15, 23:47
                  wstrzasniety_nie_zmieszany napisał(a):

                  > qqbek,
                  > o związkach VW z Adolfem Hitlerem napisałem mimochodem w żartobliwym wpisie o m
                  > ożliwości uprawiania seksu w Garbusie, a ty wytykasz, że poziom produkcji przed
                  > wojną był niski. Przecież nigdy nie twierdziłem, że naziści wdrożyli masową pr
                  > odukcję VW. Wiem, że VW Garbus jedynie koncepcyjnie został opracowany w III Rze
                  > szy, cała zasługa związana z rozwojem modelu i jego produkcją to zasługa ludzi
                  > nie związanych z nazizmem. Myślę, że się po prostu i zwyczajnie czepiasz.

                  Się czepiam bo taka moja natura.
                  Co do możliwości uprawiania seksu w Garbusie (przynajmniej w egzemplarzach pozbawionych urządzenia do całkowitego kładzenia oparć przednich foteli [bo takowe też były]) jestem również bardziej sceptyczny niż ty.

                  Ale sorry... byłeś zdania, że Adolf Hitler coś dał ludzkości. To już moim zdaniem przegięcie i proszenie się o kuksańca.

                  > Przechodzą do zawiłości językowych - słowo "stworzyć" jest czasownikiem dokonan
                  > ym od czasownika "tworzyć", które z kolei ma formę niedokonaną. Czyli o stworze
                  > niu czegoś mówimy w kontekście dzieła zakończonego, a o tworzeniu czegoś w przy
                  > padku prac nadal trwających ewentualnie produkcji. Tak samo powiemy, że Ferdyna
                  > nd Porsche STWORZYŁ koncepcję VW Garbusa (Hitler tylko nakreślił ogólne wymogi
                  > jakie to auto powinno spełniać), a nie TWORZYŁ, ponieważ projekt ten zakończył.
                  > W języku polskim rzeczownik odczasownikowi stwórca, ma zdecydowanie religijny
                  > i metafizyczny charakter i w zasadzie nie jest używany na określenie autora dzi
                  > eła, wtedy mówi się twórca. Ponownie mam wrażenie, że i w tym wypadku się czepi
                  > asz.

                  Czepiam się i przeprosiłem już poniżej.

                  > P.S. a co z autostradami w Niemczech i twoim postem o ignorancji. Rozumiem, że
                  > temat już nie jest wygodny. Nie wiem jak ty, ale jeżeli kogoś nazywam ignorante
                  > m i nie mam racji to wówczas mam zwyczaj przeprosić. Taki gest świadczy o chara
                  > kterze człowieka.

                  Plany rozwoju sieci autostrad istniały już w Republice Weimarskiej (i to za niej zaczęto jeszcze budowę ponad 600km spośród tych wymienionych przeze mnie). Nie jest to dla mnie temat niewygodny, raczej nudny i łatwy do udowodnienia moich racji/poglądów (które brzmią - bez Hitlera, po ożywieniu gospodarczym, w Niemczech autostrady powstałyby w jeszcze większej ilości i jeszcze prędzej).
                  • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Pie_dolenie kotka za pomocą młotka. 29.01.15, 13:20
                    qqbek napisał:

                    > Się czepiam bo taka moja natura.
                    > Co do możliwości uprawiania seksu w Garbusie (przynajmniej w egzemplarzach pozb
                    > awionych urządzenia do całkowitego kładzenia oparć przednich foteli [bo takowe
                    > też były]) jestem również bardziej sceptyczny niż ty.
                    Ale sorry... byłeś zdania, że Adolf Hitler coś dał ludzkości. To już moim zdani
                    > em przegięcie i proszenie się o kuksańca.

                    Jeszcze tylko króciutko, zakopując topór wojenny, tytułem repliki.
                    Proszę czytaj dokładnie to co napisałem, bowiem w wielu moich wpisach w tym wątku nie znajdziesz sformułowania, że Hitler cokolwiek komuś dał. Napisałem, podkreślam, przy okazji frywolnego wpisu o seksie w Garbusie, a nie w rozprawie historycznej, że Garbus został stworzony przy udziale Hitlera. Udział ten polegał na ogólnym sformułowaniu kryteriów jakie przyszłe "auto dla ludu" miało spełniać i popieraniu projektu Ferdinanda Porsche i to tyle. To taki sam udział w tworzeniu auta jakie miały władze PRL-u w przypadku naszej Syreny, czy Poloneza.

                    Apropos kuksańca nawet wirtualnego, pamiętaj, że tam gdzie zaczyna się przemoc kończy się jakakolwiek dyskusja.

                    Doceniam przeprosiny za zarzuty stylistyczno-gramatyczne i dziękuję.

                    Plany rozwoju sieci autostrad istniały już w Republice Weimarskiej (i to za nie
                    > j zaczęto jeszcze budowę ponad 600km spośród tych wymienionych przeze mnie). Ni
                    > e jest to dla mnie temat niewygodny, raczej nudny i łatwy do udowodnienia moich
                    > racji/poglądów (które brzmią - bez Hitlera, po ożywieniu gospodarczym, w Niemc
                    > zech autostrady powstałyby w jeszcze większej ilości i jeszcze prędzej).

                    Myślę, że łatwiej udowodnić to co się wydarzyło, niż możliwości alternatywnego przebiegu zdarzeń. Plany rozwoju autostrad w Polsce były i za PRL-u, ale nikt nie powie, że twórcą obecnej sieci dróg szybkich w Polsce jest Edward Gierek. Faktem jest, że za panowania III Rzeszy wybudowano ponad 3.000 km autostrad, co oczywiście nie zmienia faktu, że ta struktura władzy była zbrodnicza, ale fakt jest faktem. I tylko w takim kontekście o nim wspomniałem. Na marginesie o udziale czeskiej Tatry w projekcie VW Garbusa też wspominałem jeszcze przed twoim wpisem. Stąd nadal nie wiem po co te zarzuty o ignorancję.

                    Jeżeli chodzi o możliwość, że autostrady w Niemczech powstałyby nawet gdyby Hitler nie doszedł do władzy, to jest to oczywiście możliwe. Jednak oprócz ożywienia gospodarczego wymagana jest wizja robót publicznych, a faszyści w Niemczech czy we Włoszech przywiązywali do tego dużą wagę, głównie ze względów propagandowych. Wszak ożywienie gospodarcze w latach 30-tych dotknęło nie tylko Niemcy, ale i pozostałe kraje Europy Zachodniej, tymczasem w takiej Francji pierwszy odcinek autostrady powstał dopiero po II WŚ. Jak widać rozwój gospodarczy nie musiał się to od razu przekładać na budowę autostrad.

                    Na koniec, co by uniknąć nieporozumień. Choćby Adolf Hitler wynalazł lekarstwo na raka, to nigdy nie należy zapominać, że stworzył również świat z komorami gazowymi i na zawsze pozostanie zbrodniarzem i ludobójcą.




              • samspade Re: Pie_dolenie kotka za pomocą młotka. 28.01.15, 23:19
                Nie jestem Miodkiem czy Bralczykiem ale forma stworzyć jest chyba prawidłowa. Szczególnie kiedy mówimy o rzeczach dokonanych.
                • qqbek OK - co do "stworzyć" racja... 28.01.15, 23:42
                  samspade napisał:

                  > Nie jestem Miodkiem czy Bralczykiem ale forma stworzyć jest chyba prawidłowa. S
                  > zczególnie kiedy mówimy o rzeczach dokonanych.

                  ... jestem, jako ateista, lekko przeczulony, stąd interlokutorów swoich zacnych w postaci "samspade" i "wstrzasniety_nie_zmieszany" przepraszam za nadinterpretację tak ochoczo popełnioną :)
      • gzesiolek Re: misiak bez szans. 28.01.15, 16:46
        Wiesz w konkurencji do malucha, nie mowiac o skarpecie i trabancie... dzwiek garbusika byl miodzio...

        A do tego liczyl sie tez ksztalt :P
      • to.niemozliwe Re: misiak bez szans. 28.01.15, 19:45
        25 lat temu? :-)
    • nazimno Ja tam wole kobiece kobiety. 28.01.15, 13:18
      Babo-chlop albo chlopo-baba to zadna atrakcja.

      Nadwyżka hormonu w ciele kobiety

      Znaczny nadmiar testosteronu u kobiet może jednak doprowadzić do zmian w wyglądzie oraz zachowaniu. Hormon odpowiedzialny jest u mężczyzn za rozwój męskich cech płciowych. Nadwyżka hormonu doprowadzić może do rozwoju tych cech w organizmie kobiety. Wynika z tego wiele niekorzystnych dla zdrowia następstw, takich jak:

      nadmierne owłosienie na ciele
      maskulinizacja (pojawienie się męskich cech płciowych)
      niższa odporność organizmu
      problemy z cerą
      skłonności do tycia
      ryzyko wystąpienia chorób
      problemy z zajściem w ciążę
      zanik płodności
      nadmierna agresja i nadpobudliwość


      A ze wzgledu na te ostatnia linijke --
      • dr.hayd Re: Ja tam wole kobiece kobiety. 28.01.15, 19:25
        Mnie więcej to samo chciałem napisać. Testosteron u kobiet, zwłaszcza podwyższony poziom testosteronu - to jest coś czego trzeba zdecydowanie unikać.
        • pies_w_studni Re: Ja tam wole kobiece kobiety. 28.01.15, 19:56
          Testosteron u kobiet pelni conajmniej tak wazne funkcje jak u mezczyzn.
          • dziala_nawalony Re: Ja tam wole kobiece kobiety. 28.01.15, 22:40
            pies_w_studni napisał:

            > Testosteron u kobiet pelni conajmniej tak wazne funkcje jak u mezczyzn.


            uhmm, m.in. sprawia ze w/w sa goscinne w kroku..
    • thea19 Re: misiak bez szans. 28.01.15, 15:01
      jak moj malz mnie podrywal, to posiadal czerwony pojazd marki author.
      • nazimno Strazak ma zawsze wieksze szanse. 28.01.15, 15:07
        • thea19 Re: Strazak ma zawsze wieksze szanse. 28.01.15, 16:03
          sikawke pokazal mi pozniej
          • nazimno Ja myslalem wylacznie o strazakowozie i o ... 28.01.15, 16:10
            ...strazaku jako takim.

            PS
            A strazak jako taki - sklada sie ze strazaka wlasciwego oraz...


            www.bhp-gabi.pl/galerie/h/helm-strazacki-gallet-f1_688.jpg

            • thea19 Re: Ja myslalem wylacznie o strazakowozie i o ... 28.01.15, 16:12
              tego to nie ma, jezdzi bez
    • schweppes1 POLOwanie? ;) 28.01.15, 17:03
    • kena1 Re: misiak bez szans. 29.01.15, 12:55
      Raczej dlatego skacze im testosteron (i poziom agresji), bo ogarnia je ciężki w.k.ur.w na hałasującego i popisującego się macho-debila...
      • misiaczek1281 O ! :) 29.01.15, 21:40
        Złota myśl: Bogatym autem podrywają ci którzy mają ubogie wnętrze :)
        Jeśli kobieta jest z tobą bo masz fajne auto, to nie jest miłość tylko prostytucja ...
        Ona kocha Twoje auto - nie ciebie:)
        Mi auto potrzebne jest do przemieszczania....do podrywu mam coś czego nie mają inni...błyskotliwą gadkę, intelekt , pasje i serce :)
        • thea19 Re: O ! :) 29.01.15, 22:00
          czyli jak ktos ma pieniadze, to ma je ukrywac aby znalezc sobie kogos? a jak znajdzie kogos z lepszym autem?
          • samspade Re: O ! :) 29.01.15, 22:04
            A kogo interesuje czy znajdzie sobie kogoś z lepszym autem. Kto by się blachara przejmował. Zresztą ile razy się taka widzi?
            • thea19 Re: O ! :) 29.01.15, 22:11
              mialam co innego na mysli: co bedzie jak ktos z drogim autem pozna kogos z jeszcze drozszym autem. misiak ma kompleksy straszne, nawet blachary nie poderwie i strasznie to przezywa. jak juz wreszcie zaakceptuje swoj poziom zycia i zmieni nastawienie, to moze i jakas babe pozna. toc przeciez nie wszystkie patrza do portfela, moj przyszly malz rowerem jezdzil a ja mialam calkiem fajny samochod. adoratorow, co mnie probowali poderwac na gadzety tez mialam ale to zalosne bylo.
              • samspade Re: O ! :) 29.01.15, 22:22
                To czym kto jeździ jest nieistotne. Śmieszą mnie takie "badania". Mnie na przykład dźwięk silnika motocykla wkrecanego w obroty bardzo podnosi ciśnienie. Ale jest to oznaka wqwienia.
                I nie wiem kto ma kompleksy. To nie misiaczek zaczepia tutaj innych.
              • misiaczek1281 Re: O ! :) 29.01.15, 22:24
                thea19 napisała:

                > mialam co innego na mysli: co bedzie jak ktos z drogim autem pozna kogos z jesz
                > cze drozszym autem. misiak ma kompleksy straszne, nawet blachary nie poderwie i
                > strasznie to przezywa. jak juz wreszcie zaakceptuje swoj poziom zycia i zmieni
                > nastawienie, to moze i jakas babe pozna. toc przeciez nie wszystkie patrza do
                > portfela, moj przyszly malz rowerem jezdzil a ja mialam calkiem fajny samochod.
                > adoratorow, co mnie probowali poderwac na gadzety tez mialam ale to zalosne by
                > lo.

                no przecież ja to samo napisałem...że one patrzą na wnętrze a nie do portfela i żeby wnętrzem imponować a nie autem...ale przy okazji trzeba misiakowi dopiec że ma kompleksy choć to samo twierdzi...cóż...akceptuję mój poziom życia...jestem biedny ale szczęśliwy bo mam Polo:) ale baby co docina bym nie chciał ...święty spokój nie ma ceny:) zadowolona?:)
                • thea19 Re: O ! :) 29.01.15, 22:26
                  toc nie wszystkie sa wredne, sa tez ulegle (bleeeeh)
          • misiaczek1281 Re: O ! :) 29.01.15, 22:15
            thea19 napisała:

            > czyli jak ktos ma pieniadze, to ma je ukrywac aby znalezc sobie kogos? a jak zn
            > ajdzie kogos z lepszym autem?

            nie ukrywać... prócz auta zaimponować też a może przede wszystkim sobą :)
            • thea19 Re: O ! :) 29.01.15, 22:22
              jak ktos szuka normalnej osoby, to da sobie rade, jak szuka blachary, to nie musi sie starac bo wystarczy jechac pod pierwsza lepsza dyskoteke czy tam klub i same sie poloza na masce. piszesz jak gimbus. nigdy baby nie miales czy jak?
            • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: O ! :) 29.01.15, 22:30
              misiaczek1281 napisał:

              nie ukrywać... prócz auta zaimponować też a może przede wszystkim sobą :)

              Należy rozumieć, że ewentualnej wybrance kwiaty buchniesz z cmentarza, wszak nowe prosto z kwiaciarni strasznie tracą na wartości po zakupie.

              A tak na temat: oczywiście auto, dom czy stan konta nie definiuje człowieka i nie czyni go wartościowym, ale nieprawdą jest, że zamożność nie pomaga w znajdowaniu partnera. Kobieta, na tzw. wydaniu, szukająca stałego związku zazwyczaj wybierze mężczyznę z zasobnym portfelem zamiast gołodupca, tak nakaże jej instynkt, ten sam który samicy homo sapiens nakazywał wybrać najlepszego i najsilniejszego samca, bo taki mógł jej i potomstwu zapewnić najwięcej pożywienia, a zatem największą szansę przetrwania.

              Nie traktujcie tego tylko zbyt serio, tak jak tych wątków o Hitlerze, bo znów wybuchnie dysputa.
              • misiaczek1281 Re: O ! :) 01.02.15, 15:09
                wstrzasniety_nie_zmieszany napisał(a):

                > misiaczek1281 napisał:
                >
                > [b]nie ukrywać... prócz auta zaimponować też a może przede wszystkim sobą :)[/
                > b> > Należy rozumieć, że ewentualnej wybrance kwiaty buchniesz z cmentarza, wszak no
                > we prosto z kwiaciarni strasznie tracą na wartości po zakupie.
                Nie...tylko auta kupuje używane:)
                >
                > A tak na temat: oczywiście auto, dom czy stan konta nie definiuje człowieka i n
                > ie czyni go wartościowym, ale nieprawdą jest, że zamożność nie pomaga w znajdow
                > aniu partnera. Kobieta, na tzw. wydaniu, szukająca stałego związku zazwyczaj wy
                > bierze mężczyznę z zasobnym portfelem zamiast gołodupca, tak nakaże jej instynk
                > t, ten sam który samicy homo sapiens nakazywał wybrać najlepszego i najsilniejs
                > zego samca, bo taki mógł jej i potomstwu zapewnić najwięcej pożywienia, a zatem
                > największą szansę przetrwania.
                Owszem...prostaczka i materialistka wybierze bogatego finansowo męża....a intelektualistka wybierze bogatego duchowo...cóż... wszak pieniądze można zarobić a na biedę umysłową nie ma lekarstwa:)
                • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: O ! :) 01.02.15, 15:23
                  misiaczek1281 napisał:
                  >]Nie...tylko auta kupuje używane:)[/b]

                  Zatem twoja ideologia oszczędnościowa jest wybiórcza, nie jesteś człowiek zasad.

                  Owszem...prostaczka i materialistka wybierze bogatego finansowo męża....a in
                  > telektualistka wybierze bogatego duchowo...cóż... wszak pieniądze można zarobić
                  > a na biedę umysłową nie ma lekarstwa:)


                  Intelektualistka, jak sama nazwa mówi zazwyczaj używa intelektu i o ile jej oblubieniec nie jest mieszkającym w beczce mistrzem cyników Diogenesem, to jak każda kobieta potrzebuje się, ubrać, pójść do fryzjera, kosmetyczki i przejechać się czymś innym niż tramwajem, dlatego jak będzie miała do wyboru bogatego i biednego to w trzech na czterech wypadkach weźmie tego który ma kasę. Chyba, że sama jest bogata, wtedy forsa ma drugorzędne znaczenie. Miłość to rzecz piękna, ale jest jak roślina, jeżeli nie zapewnisz jej porządnej doniczki i nie podlewasz obficie potrafi szybko zwiędnąć.
        • qqbek Re: O ! :) 29.01.15, 22:58
          misiaczek1281 napisał:

          > Złota myśl: Bogatym autem podrywają ci którzy mają ubogie wnętrze :)
          > Jeśli kobieta jest z tobą bo masz fajne auto, to nie jest miłość tylko prostytu
          > cja ...
          > Ona kocha Twoje auto - nie ciebie:)
          > Mi auto potrzebne jest do przemieszczania....do podrywu mam coś czego nie mają
          > inni...błyskotliwą gadkę, intelekt , pasje i serce :)

          I dlatego jesteś Misiu (rocznik 81) sam, podczas gdy twoi koledzy ze szkoły zdołali się już pewno po raz wtóry ożenić (przynajmniej niektórzy) i namnożyć jak króliki.

          Jasne, że masz do podrywu coś, czego nie mają inni... masz Polo 1.4!
          Co do intelektu - byłbym bardziej krytyczny w twoim osądzie.
          Co do pasji przyznam Tobie rację.
          Co do serca - na podroby nie będę się licytował, to poniżej pasa (a zwłaszcza licytowanie się na te podroby "poniżej pasa";)
          • thea19 Re: O ! :) 29.01.15, 23:36
            a to misiek sie kiedys chwalil wiekiem? powaznie ma tyle?
            • qqbek Re: O ! :) 29.01.15, 23:51
              Powiem tak:
              Nigdy nie zaprzeczył, że nie jest z grudnia '81 (tak ma w podpisie).
              Wiele razy go z tego powodu zaczepiałem i nigdy nie zaprzeczył.

              Czy "tyle" to aż tak wiele?
              Bo mam kilka więcej a nadal czuję się młodo i zadziornie :)
              • thea19 Re: O ! :) 30.01.15, 00:07
                rocznik 81 to bardzo udany rocznik (i 10 lat temu bym sie do niego przyznala) ale misiak zachowuje sie jakby mial przynajmniej dekade mniej
                • qqbek Re: O ! :) 30.01.15, 00:15
                  Musisz mieć bardzo dojrzałego męża.
                  Mnie 3-letnia córka czasami strofuje "tata głupoty gadasz, jak mały bobas" :D
                  I wcale nie jest mi z tym źle.
                  Kijek w dupie przeszkadza w życiu... o ile to ma być życie :)
                  • thea19 Re: O ! :) 30.01.15, 00:25
                    moj malz (mlodszy nieco) mnie docenia. nigdzie drugiej takiej wrednej suczy nie znajdzie. ten kijek to w moim zadzie? bo nie rozumiem
                    • qqbek Re: O ! :) 30.01.15, 08:16
                      Chodzi o przesadną powagę :-)
          • misiaczek1281 Re: O ! :) 30.01.15, 09:44
            kłapać ozorem pierdoły o kimś kogo sie "zna" z wpisów i poszlak = domysłów świadczy o tobie nie najlepiej :)
            • qqbek Misiu, misiu... nie gniewaj się. 30.01.15, 09:49
              misiaczek1281 napisał:

              > kłapać ozorem pierdoły o kimś kogo sie "zna" z wpisów i poszlak = domysłów świa
              > dczy o tobie nie najlepiej :)

              Oj misiu... od wczoraj się stąd znamy?
              Zapytam więc wprost:
              To jak - masz te 33 lata, czy 23?
              23 nie możesz mieć, bo byś tego 6N inaczej nie mógł mieć.
              No chyba, żeś blagier i oszust :)
              • misiaczek1281 Re: Misiu, misiu... nie gniewaj się. 31.01.15, 13:41
                qqbek napisał:

                > misiaczek1281 napisał:
                >
                > > kłapać ozorem pierdoły o kimś kogo sie "zna" z wpisów i poszlak = domysłó
                > w świa
                > > dczy o tobie nie najlepiej :)
                >
                > Oj misiu... od wczoraj się stąd znamy?
                > Zapytam więc wprost:
                > To jak - masz te 33 lata, czy 23?
                > 23 nie możesz mieć, bo byś tego 6N inaczej nie mógł mieć.
                > No chyba, żeś blagier i oszust :)

                Nie gniewam się ;) Znamy się od lat więc jesteśmy prawie jak rodzina:) Forumowa:)
                Puśćmy wodze fantazji: a może 1281 to nie data urodzin tylko przypadkowa liczba? :)
                tak jak inne liczby ... np. 6177 to wtedy by było że gość ma 38 lat?:) a może zarabia 6177zł albo 1281zł?:) a jak żony nie ma to pewnie gej:) a że oszust to pewne:)...i pijak:)...cytując klasyka z filmu "Miś": "bo to pijak, a każdy pijak to złodziej ":) haha:)
                • misiaczek1281 Re: Misiu, misiu... nie gniewaj się. 31.01.15, 13:52
                  misiaczek1281 napisał:

                  > qqbek napisał:
                  > > > misiaczek1281 napisał:
                  > > > > > kłapać ozorem pierdoły o kimś kogo sie "zna" z wpisów i poszlak = d
                  > omysłó> > w świa> > > dczy o tobie nie najlepiej :)
                  > > > > Oj misiu... od wczoraj się stąd znamy?
                  > > Zapytam więc wprost:
                  > > To jak - masz te 33 lata, czy 23?
                  > > 23 nie możesz mieć, bo byś tego 6N inaczej nie mógł mieć.
                  > > No chyba, żeś blagier i oszust :)
                  > > Nie gniewam się ;) Znamy się od lat więc jesteśmy prawie jak rodzina:) Forum
                  > owa:)> Puśćmy wodze fantazji: a może 1281 to nie data urodzin tylko przypadkowa liczba
                  > ? :) > tak jak inne liczby ... np. 6177 to wtedy by było że gość ma 38 lat?:) a może
                  > zarabia 6177zł albo 1281zł?:) a jak żony nie ma to pewnie gej:) a że oszust to
                  > pewne:)...i pijak:)...cytując klasyka z filmu "Miś": "bo to pijak, a każdy pija
                  > k to złodziej ":) haha:)

                  Ps. Nie gniewaj się:)....o sobie pisałem :)
    • chris62 Re: misiak bez szans. 30.01.15, 09:37
      Szczerze to walą mnie te badania jaki i wszystkie Maserati itp razem wzięte.
      Bardziej mi podniesie ciśnienie jakiś Skodziarz, który nagle bez sygnalizacji zmieni pas
      • dziala_nawalony Re: misiak bez szans. 30.01.15, 10:23
        chris62 napisał:

        > Szczerze to walą mnie te badania jaki i wszystkie Maserati itp razem wzięte.
        > Bardziej mi podniesie ciśnienie jakiś Skodziarz, który nagle bez sygnalizacji z
        > mieni pas

        jak szczerze, to szczerze..mnie tez to zwisa i powiewa, chcialem tylko zobaczyc jak misiak zareaguje..taka mala wiwisekcja socjologiczna, no i wypadl tak jak sie tego spodziewalem...troche infantylny, ale w granicach normy dla wsplczesnych mlodych polakow.dziekuje za uwage, pozdr. a Misiakowi dziekuje i przepraszam za te mala prowokacje z mojej strony.
        • kena1 Re: misiak bez szans. 30.01.15, 10:42
          Hmm, takie zagrywki jak Twoja prowokacja są na poziomie przedszkolaka, więc wypadasz dużo gorzej... Serio, nie masz nic lepszego do roboty/dyskusji, tylko personalne zaczepki na tematycznym forum?
          • dziala_nawalony Re: misiak bez szans. 30.01.15, 11:07
            kena1 napisała:

            > Hmm, takie zagrywki jak Twoja prowokacja są na poziomie przedszkolaka, więc wyp
            > adasz dużo gorzej... Serio, nie masz nic lepszego do roboty/dyskusji, tylko per
            > sonalne zaczepki na tematycznym forum?

            mila mloda kolezanko, wiecej luzu i dystansu. Nie bylo moja intencja obrazanie kogokolwiek, a juz w szczegolnosci Misiaka.. jak ja wypadam ? no to wyobraz sobie,ze jest to absolutnie bez zadnego znaczenia, dla mnie.Oczywiscie, masz prawo miec swoje zdanie na moj temat..he..he, jeszcze mi przylozysz..hehe..?
            • kena1 Re: misiak bez szans. 30.01.15, 11:24
              "miła, młoda koleżanko"..., bardziej protekcjonalnie się nie dało? widzę, że szanownego pana boli nawet najmniejsza krytyka.
        • samspade Re: misiak bez szans. 30.01.15, 10:49
          I misiaczek wyszedł na rozsądniejszego od ciebie? Ale skoro tego się spodziewałeś.
          • dziala_nawalony Re: misiak bez szans. 30.01.15, 11:14
            samspade napisał:

            > I misiaczek wyszedł na rozsądniejszego od ciebie? Ale skoro tego się spodziewał
            > eś.

            rozwija sie niezle, niniejszym dolaczyles do grupy tych rozsadniejszych ode mnie..he..he. nagroda idzie poczta.
            • samspade Re: misiak bez szans. 30.01.15, 11:20
              Niestety misiaczek wyszedł na rozsądniejszego. Po co to w ogóle dla draki, śmiechu? W sumie poszedł mocny offtop. A może chodziło o pokazanie bezsensowności badań naukowców. Ciekawe czy zrobią badanie na ten temat?
    • asyndrome Re: misiak bez szans. 31.01.15, 10:30
      Mam w ch... hajsu i furę pod klubem. Może pojedziemy do mnie tam obrobię ci dupę
      • dziala_nawalony Re: misiak bez szans. 31.01.15, 14:46
        dobra, sprzedaj polo i umyj zeby..he..he.
      • dziala_nawalony Re: misiak bez szans. 31.01.15, 15:33
        asyndrome napisał:

        > Mam w ch... hajsu i furę pod klubem. Może pojedziemy do mnie tam obrobię ci dup
        > ę

        zeby sie zgrabnie odszczeknac, to musisz to robic pod wlasnym nickiem, a nie zakladac jednorazowke..bo efekt marny..he..he trzeba miec jaja , a nie byc minietkim Mieciem..he..he
    • marckcoala Re: misiak bez szans. 05.02.15, 16:54
      motoprezent.pl/produkt-24-motoprezent_open_standard.html&coala
      • dziala_nawalony spadaj z tym spamem 05.02.15, 18:38
        marckcoala napisał(a):

        > motoprezent.pl/produkt-24-motoprezent_open_standard.html&coala
        >

        to powyzej to badziew, nie polecam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka