Dodaj do ulubionych

O/T - komornicy cos nie maja dobrej prasy...

09.02.15, 09:25
trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,17377460,Komornik_zabral_oszczednosci_emerytce_zamiast_prawdziwej.html#Czolka3Img
A tak generalnie to kolejny przyklad na to, ze obecne przpisy I system sa do kitu.
Sytuacja niby oczywista. Zgadza sie wszystko poza adresem jest zajecie.
OK.
Ale do diaska, jesli faktycznie chodzi nie o te osobe, to odwracanie tego nie ma prawa trwac dwa lata!!!!
Nie liczac faktu, ze osoba, ktorej srodki pomylkowo zajeto nie moze byc stratna nawet na grosz!!!

A "co ja czytam"?

"Poszła do prawnika. Ten z jednej strony uspokajał, z drugiej nie pozostawiał złudzeń: zgodnie z prawem nasza bohaterka musi udowodnić, że Irena Kowalska z Warszawy, która zaciągnęła kredyt w Getin Noble Bank, to nie ona. Stwierdził, że jest to do zrobienia, ale nie może nic obiecać. I potrwa to np. dwa lata, ale kosztów komorniczych mogą już nie odzyskać."

1. Nie do konca sie zgadzam z faktem, ze to Pani Irena musi udowodnic, ze nie jest wielbladem.

Skoro w przypadku spraw kryminalnych nalezy udowodnic wine przed wymierzeniem kary, to dlaczego w takich sprawach nie nalezy udowodnic faktycznego dlugu od faktycznego dluznika?
Wbrew pozorom zdobycie danych typu imie, nazwisko, pesel nie jest strasnie trudne... a potem niech sie niewinny martwi - my dlug odzyskalismy.

2. "[...] ale kosztów komorniczych mogą już nie odzyskać." - to brzmi jak żart!!!!
Obserwuj wątek
    • galtomone I zbieram szczeke z podlogi!!! 09.02.15, 09:27
      "W czwartek napisaliśmy w tej sprawie do Getin Noble Banku. Odpowiedź przyszła w piątek i jest zaskakująca.

      - Zgodnie z dobrymi praktykami obowiązującymi w naszym banku, została podjęta decyzja o zwrocie klientce w całości środków zajętych przez komornika, mimo braku prawomocnego wyroku sądu potwierdzającego dokonanie przestępstwa - poinformował Wojciech Sury, rzecznik banku."

      Getin? Oddał?? Sam z siebie??? Piekło zamarza????
      • kura_wuja Re: I zbieram szczeke z podlogi!!! 09.02.15, 11:55
        Tylko patrzec, jak skarbowka zacznie przedsiebiorcom pieniadze doplacac.
        • galtomone Re: I zbieram szczeke z podlogi!!! 09.02.15, 12:03
          LOL! Dobre ;-)
    • galtomone I kolejny przyklad 09.02.15, 14:35
      wyborcza.biz/biznes/1,101716,17378087,Problemy_w_spadku__wysokie_dlugi_po_rodzicach_na_18_tke.html#MT
      Kasia mogła odrzucić spadek. Każdy może bowiem zdecydować, czy chce odrzucić spadek w całości, przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza (czyli odpowiadać za długi do wysokości odziedziczonego majątku) czy też przyjąć spadek w całości niezależnie od ewentualnych długów. Na decyzję o przyjęciu lub odrzuceniu spadku mamy dokładnie sześć miesięcy.

      Gdy ktoś odrzuci spadek, teoretycznie powinien być traktowany jak zmarły. To znaczy, że nie musi spłacać długu. Ale Kasię komornik wprowadził w błąd. Poinformował ją, że zasady są inne, jeśli wierzycielem jest skarb państwa. Stwierdził, że wtedy i tak trzeba płacić.

      - Przy odrzuceniu spadku nie odpowiada się za żadne długi, łącznie z długami wobec skarbu państwa - mówi jednak Mateusz Wąsik, ekspert podatkowy KPMG.

      - Co do długów "podatkowych" w uproszczeniu polega to na tym, że możemy zwrócić się do urzędu skarbowego i uzyskać informację o poziomie zaległości - mówi "Wyborczej" Renata Robaszewska. A to daje możliwość podjęcia decyzji o przyjęciu lub odrzuceniu spadku w określonym, znanym stanie faktycznym.

      Taką samą postawę przyjął komornik wobec brata Kasi, który wymaga 24-godzinnej opieki. Jest upośledzony i niepełnosprawny. Mimo to komornik również z jego konta ściąga długi ojca.
      • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: I kolejny przyklad 09.02.15, 17:10
        Co do kwestii odrzucania spadku, to rzeczywiście obecne przepisy w wielu wypadkach niepotrzebnie wprowadzają zamieszanie. Obecnie w sejmie została przegłosowana nowelizacja (teraz jeszcze senat i prezydent), że jeżeli spadkobierca nie wypowie się w ciągu 6 miesięcy od powołania do spadku to domniemywa się, że przyjmuje spadek z dobrodziejstwem inwentarza, czyli odpowiada za długi spadkowe tylko do wartości spadku.

        A komornicy i ich zła prasa wynika najczęściej ze zwykłego niedbalstwa w stosowaniu przepisów albo (jak w przykładzie ciągnikiem) złej woli komornika.

        Co do pani z Gdańska, to nie wiem co jej nagadał prawnik, ale ścieżka prawna do odzyskania pieniędzy jest dość prosta. Składa albo skargę na czynności komornika albo powództwo przeciw egzekucyjne. Co do wykazania, że nie jest kobietą która zaciągnęła kredyt to jest to niezwykle proste, wystarczy że na jej wniosek Sąd załączy do akt wydruk z PESEL-SAD (elektroniczny system ewidencji ludności), z którego będzie jasno wynikało, że nigdy nie mieszkała (była zameldowana stale albo czasowo) pod adresem w Warszawie, a zatem nie mogła mieć wydanego dokumentu tożsamości z takim wpisanym adresem. Zapewniam, że taka sprawa trwałaby miesiąc góra dwa, a nie lata jak w tym artykule. I koszty komorncze jak najbardziej do zwrotu bowiem należą się komornikowi za przeprowadzona egzekucję dłużnika, a skoro tego nie wykonał to koszty są nienależne.

        I uprzedzając głosy oburzenia. Oczywiście bardzo źle się stało, bank i komornik popełnili błąd (nie sąd, bo jedynie przybija klauzulę wykonalności na bankowym tytule egzekucyjnym i nie bada zasadności roszczenia), kobieta być może będzie musiała chodzić po sądach (choć wątpię skoro bank sam przyznał, że nie była ona dłużnikiem to i komornik też zwróci koszty). Chcę tylko zwrócić uwagę na instrumenty prawne przysługujące w takiej sytuacji, a nie nikogo tłumaczyć.
        • galtomone Re: I kolejny przyklad 10.02.15, 07:28
          wstrzasniety_nie_zmieszany napisał(a):

          > I uprzedzając głosy oburzenia. Oczywiście bardzo źle się stało, bank i komornik
          > popełnili błąd (nie sąd, bo jedynie przybija klauzulę wykonalności na bankowym
          > tytule egzekucyjnym i nie bada zasadności roszczenia),

          To mam pytanie bo nie do konca rozumiem celowosc - po co sad? Jakos mi sie wydawalo, ze sad ma przybic pieczec OK po sprawdzenie czy wszystko jest OK, wlasnie po to by wierzyciel I komornik nie mogli robic co im sie podoba.

          Tymczasem z tego co pisesz , ze co kolwiek sadowi sie do podbicia podetknie to ten to swoja pieczecia uwiarygodni.
          Ani to nikogo nie chroni, ani komornikom nie pomaga, bo zamiast zajac sie dugiem od razu (nawet w niedziele) musza czekac na pieczatke sedziego.

          kobieta być może będzie
          > musiała chodzić po sądach (choć wątpię skoro bank sam przyznał, że nie była on
          > a dłużnikiem to i komornik też zwróci koszty). Chcę tylko zwrócić uwagę na inst
          > rumenty prawne przysługujące w takiej sytuacji, a nie nikogo tłumaczyć.

          Bank zachowal sie zupelnie nie jak Getin, ale rozumiem, ze gdyby jednak nie chcial wypusic z rak gotowki, to Pani torche by po polsce musiala (nie ze swojej winy) podrozowac? Zapewne wizywa w Warszawie (penwie kilkukrotna) bylaby konieczna.
          Nawet jak sie ma na to pieniadze, t o jeszcze trzeba miec czas....
          Wyobrazasz sobie, ze kasjerka w sklepie co chciwle sie zwalnia tlumaczac, ze musi sprawe z komornikiem wyjasnic.... Przy polskich realiach zatrudnienia moze sie to zle skonczyc....

          A czy za kolejna "pomyle" jak w tym wypadku (wierzycielowi pewnie nie) komornikowi cos grozi? Z urzedu?
    • samspade Winni sa ludzie a nie system. 09.02.15, 14:39
      Za wszystko odpowiadają ludzie a tych nie zmieni się ustawa czy nakazem jeśli tego chcieć nie będą...
      • nazimno ...naiwnosc (wpojona) bezwolnego leminga... 09.02.15, 15:26
        PS
        System skonstruowano celowo w taki wlasnie sposob.
        Ten system zawiera dziury do wielokrotnego wykorzystania.
        I wykorzystuje sie je na wielka skale.
        Dopiero, gdy leming wpadnie w to g...o - cos do niego w koncu dotrze.

        • samspade lepiej późno niż później. 09.02.15, 15:34
          Stwierdzenie, które zacytowałem padło na tym forum jakiś miesiąc temu.
          • galtomone Re: lepiej późno niż później. 09.02.15, 17:06
            Bo sa ci co tworzyli sysyem - choc nie twierdze, ze wszystkie zle rzeczy zrobiono specialnie I zli sa ci sa ci co to wykorzystuja.

            Jak wchodzisz do sklepu I nie ma kamer, jest jedna ekspedientka, brak ochroniarza.... To wynosisz towar (bezkarnie!!!!) czy nie?

            A jak sklep bedzie okradziony to powiesz, ze winny jest system ochrony sklepu (na pewno tez) czy jednak kradnacy?
            • samspade Re: lepiej późno niż później. 09.02.15, 18:44
              Nie mowimy tutaj o problemie jednostkowego przypadku. Caly system jest do d...
              Takie "kwiatki" to tylko wynik tegoz systemu. Sady nie sprawdzaja czy rozczenie jest zasadne. O przyklepywaniu sprzedazy kradzionych ruchomosci w komisach juz bylo. Zwykly obywatel jest w rzeczywistosci bezradny.
              Niestety to nie on mial byc beneficjentem prawa.
              • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: lepiej późno niż później. 09.02.15, 21:32
                samspade napisał:
                > Nie mowimy tutaj o problemie jednostkowego przypadku. Caly system jest do d...
                > Takie "kwiatki" to tylko wynik tegoz systemu. Sady nie sprawdzaja czy rozczenie
                > jest zasadne. O przyklepywaniu sprzedazy kradzionych ruchomosci w komisach juz
                > bylo. Zwykly obywatel jest w rzeczywistosci bezradny.
                > Niestety to nie on mial byc beneficjentem prawa.

                W tym konkretnym przypadku, tytułem wykonawczym nie był nakaz czy wyrok sądu, ale tzw. bankowy tytuł egzekucyjny. Polega to na tym, że bank sam wystawia tytuł egzekucyjny na podstawie stwierdzenia zadłużenia swojego klienta (zwłoka dłużnika). Podstawą prawną takiego działania jest podpisywany przez klienta dokument, że w przypadku nie spłacenia kredytu poddaje się dobrowolni egzekucji ze strony banku (jeżeli ktoś brał kredyt to na pewno taka klauzula była w treści umowy kredytowej). Sąd bada tylko czy rzeczywiście taki dokument o poddaniu egzekucji istnieje, do tego załączany jest wyciąg z ksiąg bankowych (wydruk z systemu informatycznego) potwierdzający wierzytelność i sąd opatruje taki wystawiony przez bank tytuł klauzulą wykonalności tworząc tytuł wykonawczy. Jest to procedura powszechnie stosowana na całym świecie nie tylko u nas. Tak więc w żadnym razie nie jest to wina sądu, a jedynie zawiniło niechlujstwo banku i komornika.
                • galtomone Re: lepiej późno niż później. 10.02.15, 07:31
                  wstrzasniety_nie_zmieszany napisał(a):

                  > Tak więc w żadnym razi
                  > e nie jest to wina sądu, a jedynie zawiniło niechlujstwo banku i komornika.

                  I jakie sa prawne (automatyczne, z urzedu) konsekwencje dla ww. aby nastepnym juz nie oplacalo sie byc.... niechlujnymi?
                • samspade Re: lepiej późno niż później. 10.02.15, 08:25
                  bte jest kolejnym wynalazkiem dla banków. Zwykły obywatel nie ma żadnych szans.
                  Ale w sumie te przepisy są napisane dla banków i pod ich dyktando.
                  • galtomone Re: lepiej późno niż później. 10.02.15, 08:53
                    COs w tym jest, bo w druga strone takie cos nie dziala :-)
              • galtomone Re: lepiej późno niż później. 10.02.15, 07:29
                No troche tak jest.
                Jesli system ma luki, zawsze sie znajdac tacy co beda je wykorzystywac dla wslasnych celow.... Tacy jestesmy.
                A jakos nie slychac propozycji zmian.....
                • samspade Re: lepiej późno niż później. 10.02.15, 08:23
                  galtomone napisał:

                  > A jakos nie slychac propozycji zmian.....

                  W sprawie komorników propozycje są. Ale
                  "Według posłanki Krajowa Rada Komornicza, która jest zobowiązana do nadzoru nad komornikami, broni ich. - Dlatego złożyłam do Sejmu projekt ustawy, która zmienia ustawę o komornikach sądowych i egzekucji. Dokument został wstrzymany, a złożyłam go 2 lata temu. Dzieje się tak, bo komornicy mają silne lobby " Mówi to posłanka PO.
                  A w sprawie BTE banki mają silniejsze lobby.
                  • galtomone Kukiz is right! 10.02.15, 08:56
                    No I dlatego jestem w jednej sprawie zgodny z Kukizem - JOW'y sa nam potrzebne. Bo wtedy moge zapytac kazdego z kandydatkow z mojejego okregu o konkretne sprawy a potem go z realizacji rozliczyc I albo dac glos jeszcze raz albo KOPA!!!! Ale tego boja sie wszystkie partie w PL
                    • samspade Re: Kukiz is right! 10.02.15, 09:06
                      Tyle że w takich przypadkach mam wątpliwości czy to coś da. Bo propozycja zmian utkną w podkomisjach, trafią do zamrażarki itp. JOW nie są odpowiedzią na brudny lobbing.
                      • galtomone Re: Kukiz is right! 10.02.15, 09:36
                        No... nie wiem - wtedy wiadomo kto konkretnie wstrzymal prace nad...
                        W sejmie nie byloby setki anonimowych twarzy...
                        • samspade Re: Kukiz is right! 10.02.15, 10:26
                          Nie wiem czy to było by wybawieniem. To wygląda na idealizowanie choć można założyć ze posłowie nie musieli by być maszynkami do glosowania. Osobiście chciałbym żeby zwiększono rolę konsultacji społecznych i żeby były to prawdziwe konsultacje a nie wymuszki. I nie mówię tylko o prawie stanowionym na wiejskiej ale również w samorządach.
                          • galtomone Re: Kukiz is right! 10.02.15, 10:36
                            Idealnych systemow nie ma. Ale uwazam, ze taki system bulby lepszy niz ten, ktory jest obecnie.
                            • samspade Re: Kukiz is right! 10.02.15, 10:48
                              Być może tak. Natomiast nie trzeba zmieniać systemu żeby uregulować sprawy lobbingu, konsultacji czy wysłuchań publicznych.
                              I nie mam też większych złudzeń ze jeżeli prawo będzie stanowione tak jak teraz jow nie pomogą.
                              • galtomone Re: Kukiz is right! 10.02.15, 11:26
                                Lobbying to osobna sprawa.
                                • samspade Re: Kukiz is right! 10.02.15, 12:24
                                  Owszem jow i lobbing to osobne sprawy. Ale w omawianych przypadkach to lobbing jest głównym problemem. Wprowadzenie jow nie rozwiąże problemów.
                                  • galtomone Re: Kukiz is right! 10.02.15, 12:45
                                    Ale pomoze pozbyc sie tych, ktorzy od 20 lat (??) nie wiele robia.
                                    • samspade Re: Kukiz is right! 10.02.15, 13:13
                                      Skąd ta pewność że pomoże?
                                      • galtomone Re: Kukiz is right! 10.02.15, 14:39
                                        Bo rozliczasz z obietnic i pracy Kowlaskiego a nie partie. Bo wybierasz Kowlaskiego a nie partie, która potem upycha na listy kolegow i znajomych krolika.
                                        • samspade Re: Kukiz is right! 10.02.15, 14:52
                                          Rozliczam? Może i tak. Ale 20 moich sąsiadów pójdzie zagłosować na Kowalskiego bo jest z partii X. Przecież wprowadzenie jow nie spowoduje że partie polityczne przestaną wystawiać kandydatów.
                                          Zresztą jakie to ma znaczenie kto będzie tworzył chu.owe prawo skoro dalej będzie ono tworzone? Skoro dalej będzie mętna woda w stawie?
                                          • galtomone Re: Kukiz is right! 10.02.15, 17:43
                                            Nie wiem. Z tego co piszesz wynika, ze już nic nie warto i lepiej z mostu skoczyć.
                                            Z tego co o systemie z JOW'ami czytałem wybor bezpośredni i jednomandatowe okręgi bylyby lepsze i bardziej do mnie przemawiają.
                                            Ale oczywiście możesz się z tym nie zgadzać.
                                            • samspade Re: Kukiz is right! 10.02.15, 18:55
                                              Nie z tego co pisze ale z tego co chcesz przeczytac. Nie wypowiadam sie jednoznacznie na temat jow. Pisze tylko ze to nie jest recepta przeciwko tworzeniu chu..go prawa.
                                              • galtomone Re: Kukiz is right! 11.02.15, 09:43
                                                A czy ja gdzies pisalem, ze jest????
                                                Wtracilem uwage, ze taki system ma szanse pozwolic w koncu wybrac do sejmu ludzi, ktorzy robia cos z sensem.
                                                Nie od razu ale pi kilku trurach wyboraczych... kto wie.
                                                • samspade Re: Kukiz is right! 11.02.15, 09:54
                                                  Zarzuciłeś mi że piszę że można skoczyć z mostu.
                                                  A ja tylko nie uważam żeby jow były receptą na złe prawo.
                                                  • galtomone Re: Kukiz is right! 11.02.15, 10:59
                                                    Nie zarzucam ci tego, ale z tego co piszesz wynika totalna maraz I brak nadziei - po prostu po co czmenac, probowac zmienic cokowlie skor z gory zakladasz, ze to nic nie da.
                                                    A nawet jesli masz racje I bezposrednio na tworzenie lepszego prawa to nie wplynie, to jednak bedzie miec pozytywny wplyw na inne czesci naszego zycia.

                                                    Mnie sie po prostu wydaje, ze jak cos dziala zle to waro probowac to zmieniac - czasem sie uda czasem nie. Na to co zrobic nikt nie ma recepty, wtedy nie byloby zreszta dyskusji...
                                                  • samspade Re: Kukiz is right! 11.02.15, 12:59
                                                    Przeczytaj to co pisze a dopiero potem wypowiadaj się o marazmie, braku nadziei i temu podobnych.
                                                    Napisałem swoje zdanie. Napisałem dzięki jakim rozwiązaniom można by poprawić prawo. Być może się mylę, nie wiem. Ale akurat jow nie będą miały wpływu na te zmiany. Te zmiany można wprowadzić juz teraz.
                                                  • galtomone Re: Kukiz is right! 11.02.15, 13:36
                                                    A ja akurat pisze o JOWach, bo to poroponuje jeden z kandydatow. Zmin prawa nie proponuje zaden. A ten marazm (pwnie cie zle odbieram - tak to jst z pisanymi wiadomosciami czasem) jakos mi z twoich wypowiedzi przbijal I tyle.
                                                  • samspade Re: Kukiz is right! 11.02.15, 13:43
                                                    Bo nie czytałeś chyba tych wypowiedzi. O konsultacjach społecznych na różnych szczeblach władzy, o wysłuchaniach publicznych, o zapewnianie przejrzystości prywatne tworzeniu prawa. O tym żeby to prawo było dla obywatela.
                                                    A jow tego nie wprowadza. W naszych realiach mogą zmienić nasz system w dwupartyjny.
                                                  • galtomone Re: Kukiz is right! 11.02.15, 14:55
                                                    Ale to dalej proponuje Kukiz - przeczytaj artykul :-)
                                                  • samspade Re: Kukiz is right! 11.02.15, 15:02
                                                    Przeczytalem. I nie zgadzam się ze do zmian potrzebne są jow. Ba jestem pewien że zapewnia nam one same z siebie realizacji tych pomysłów.
                                                  • galtomone Re: Kukiz is right! 11.02.15, 18:07
                                                    samspade napisał:

                                                    > Przeczytalem. I nie zgadzam się ze do zmian potrzebne są jow. Ba jestem pewien
                                                    > że zapewnia nam one same z siebie realizacji tych pomysłów.

                                                    To co wg Ciebie jest potrzebne - bo nie napisales.
                                                    Zmiana ordynacji wyborczej sprawi, ze inni ludzie będą mieli szanse dostać się do władzy. Być może ci, którzy faktycznie powinni/chcą cos zmienić.

                                                    Bez zmiany ordynacji nic nie wskazuje na zmiane jakosciowa polskiej polityki, bo przecież jak to działa widzimy od lat. Zmieniaja się nazwy partii a ludzie sa dokładnie Ci sami.

                                                    Nie wiem jak zatem możesz twierdzic, ze JOWY nic nie zmienia.

                                                    Ale nawet jeśli masz racje, to czym ryzykujemy? Ze będzie nadal tak samo? To żadne ryzyko, wiec może warto jednak sprawdzić.... bo może będzie za jakiś czas lepiej?
                                                  • samspade Re: Kukiz is right! 11.02.15, 18:30
                                                    Potrzebna jest zmiana podejścia "władzy" do ludzi. Tutaj jow nie pomogą. Nie zaszkodzą ale nie są recepta samą w sobie.Przy jow w polityce ciągle będą ci sami politycy. Oczywiście w teorii jest większa szansa na zmianę poszczególnych polityków. Ale patrząc po wynikach wyborów samorządowych to różnie z tym bywa.
                                                    I powtórzę jeszcze raz. Nie mam nic do tej idei samej w sobie. Obawiam się że u nas może nastąpić jeszcze większa polaryzacja sceny pol.
                                                  • galtomone Re: Kukiz is right! 12.02.15, 07:53
                                                    samspade napisał:

                                                    > Potrzebna jest zmiana podejścia "władzy" do ludzi. Tutaj jow nie pomogą.

                                                    Wlasnie wg mnie JOWy sa na to odpowiedzia. Bo ktos nazwiskiem I twarza odpowiada przed niewielka (stosunkowo) grupa wyborcow I jest przez rozliczany.
                                                    Zatem musi traktowac ich podmiotowo, jesli chce otrzymac glossy.
                • nazimno chocby tu: "tacy jestesmy" 10.02.15, 12:53
                  Tak napisales:

                  Jesli system ma luki, zawsze sie znajdac tacy co beda je wykorzystywac dla wslasnych celow.... Tacy jestesmy.

                  Bijesz sie w nieswoja piers ("My") i brzmi to jak skarga donikad.
                  Gledzenie i tyle.
                  • galtomone Re: chocby tu: "tacy jestesmy" 10.02.15, 13:01
                    Wg mnie to stwierdzenie faktu, nad wyraz czesto potwierdzanego przez rzeczywistosc.
        • galtomone Re: ...naiwnosc (wpojona) bezwolnego leminga... 09.02.15, 17:04
          Mysle, ze przeceniasz tych co ten system prawny tworzyli. Tym bardziej, ze prawo w 89 roku nie zostalo napisane od zera na nowo.

          Po prostu ludzi nie sa perfekcyjni (nie liczac faktow, ze na pewno jakis % byl pisany "pod wyplywem" grup naciskow). Ale bez przesady.

          Tak gwoli jasnosci... w kwestii lemingow. PiS jest OK?
          • nazimno A po cholere takie sugestywne pytanie? 09.02.15, 17:20
            Od dawna wiadomo, ze te wszystkie partie na polskiej scenie sa o kant d...y.
            ZADNA z nich nie jest kompetentna.
            I wszystkie maja cos za uszami.

            To tak dla jasnosci.

            Lemingami sa wszyscy naiwni, ktorzy pozwolili, aby im zaczadzono mozgi do tego stopnia,
            iz przestali samodzielnie myslec, dokonujac oceny tej pop...j rzeczywistosci.


            • galtomone Re: A po cholere takie sugestywne pytanie? 10.02.15, 07:32
              A... OK. To nie mam pytan :-)
              • nazimno Re: A po cholere takie sugestywne pytanie? 10.02.15, 08:38
                No i dobrze.
                Ten syf na razie jest nieuleczalny.
                Uodpornili sie.
          • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: ...naiwnosc (wpojona) bezwolnego leminga... 09.02.15, 21:39
            galtomone napisał:

            > Mysle, ze przeceniasz tych co ten system prawny tworzyli. Tym bardziej, ze praw
            > o w 89 roku nie zostalo napisane od zera na nowo.
            >
            > Po prostu ludzi nie sa perfekcyjni (nie liczac faktow, ze na pewno jakis % byl
            > pisany "pod wyplywem" grup naciskow). Ale bez przesady.

            Zgadzam się z tobą. Oczywiście, że akty prawne często pisane są pod interesy nawet nie grup społecznych, ale konkretnych podmiotów (przykład - afera spirytusowa z lat 90-tych tzw. Sznapsgate), jest to patologia i trzeba z tym walczyć.

            Niemniej nie przesadzałbym z jakąś katastroficzną wizją polskiego prawa, twierdzeniem, że Polska nierządem stoi. Pamiętajmy, że rocznie dokonywanych jest kilka milionów egzekucji i jedynie nieznaczny promil z nich to sprawy kontrowersyjne, gdzie mamy do czynienia z łamaniem prawa lub zwykłym niedbalstwem. Obraz komornika - złodzieja to też wizja bardzo daleka od prawdy, choć przyznaje przedstawicieli tego zawodu, z oczywistych powodów, ciężko lubić.
            • galtomone Marny PR? :-) 10.02.15, 07:38
              wstrzasniety_nie_zmieszany napisał(a):

              > Obraz kom
              > ornika - złodzieja to też wizja bardzo daleka od prawdy, choć przyznaje przedst
              > awicieli tego zawodu, z oczywistych powodów, ciężko lubić.

              Sami na to pracuja. podobnie jak policja.
              W wielu krajach obraz policjanta jest kompletnie inny. To ktos ze spolecznosci, kto pomaga, broni, chroni.
              Komornik tez powinien byc postrzegany jako ktos, kto odzyskuje nasze pieniadze a nie okrada innych w naszym imieniu.

              Ale ani komornicy ani policja od lat jakos na dobry PR nie pracuja. Nie wiem czy nie chca czy nie moga ale tak jest.

              Osobiscie mialbym szacunek do policji (drogowej I nie tylko), gdybym widzial/wiedzial, ze faktycznie sa zainteresowani tm co robia.

              Ile razy widzialem patrol piszy obok swojego domu, ktory przechodzil obok zle zaparkowanych aut (nawet po zwroceniu uwagi rozkladali bezradnie rece - "Panie, akcji nie ma to nic nie robimy".) czy udawal, ze nie widzi aut nie stajacych przed zielona strzalka.

              A kiedys piesze patrol nie tylko wychodzili na miasto pospacerowac.....

              Za predkosc to I fotoradar da mandate, policja na dordze tylko do tego nie jest potrzebna - szkoda kasy.
              • nazimno Re: Marny PR? :-) 10.02.15, 07:57
                Oni nie pracuja sami.
                Pomocnikow nie brakuje.
                • galtomone Re: Marny PR? :-) 10.02.15, 09:30
                  Co dkladnie masz na mysli?
                  • nazimno A sam pomysl. 10.02.15, 09:52
                    • galtomone Re: A sam pomysl. 10.02.15, 10:00
                      A to gadaj se sam ze soba.
                      • nazimno Pracujesz dla papugi? 10.02.15, 10:18
                        • galtomone Re: Pracujesz dla papugi? 10.02.15, 10:21
                          ???
                    • jureek Re: A sam pomysl. 10.02.15, 11:18
                      Masz ciekawy sposób rozmowy. Piszesz niedopowiedzeniami, nie odpowiadasz na prośby o doprecyzowanie, a od rozmówców wymagasz, żeby domyślali się, co masz na myśli.
                      Nie możesz napisać wprost? Jesteś poetą, czy co?
                      • nazimno Glupie pytania mnie irytuja. 10.02.15, 11:22
                        .
                        • jureek Re: Glupie pytania mnie irytuja. 10.02.15, 11:29
                          Pytanie o doprecyzowanie wypowiedzi nigdy nie jest głupie. To chyba dobrze, że chcę mieć pewność, co rozmówca dokładnie miał na myśli.
                          Chyba, że piszesz specjalnie tak ogólnikowo, żeby w razie czego wyprzeć się, że czegoś nie napisałeś.
                          • nazimno chedozysz 10.02.15, 11:38
                            On dobrze wie, co ja mialem na mysli.
                            Sam o tym pisal wielokrotnie (...komornicze / sadowe "dzialania").
                            Wniosek o pomocnictwie/pomocnikach jest natychmiastowy - bez dodatkowych
                            i naiwnych pytan.

                            Pytanie natomiast zadaje tak jak papuga w sadzie, zeby tego nie okreslic bardziej dosadnie.
                            Co to jest do cholery - przesluchanie czy co?



                            • jureek Re: chedozysz 10.02.15, 11:43
                              nazimno napisał:

                              > On dobrze wie, co ja mialem na mysli.

                              No pacz pan. Nie tylko poeta, ale jeszcze do tego jasnowidz. Czyta innym w myślach.
                              Jeżeli dla zadanie pytania o doprecyzowanie odpowiedzi kojarzy Ci się z przesłuchaniem, to świadczy to o jakichś fobiach.
                              Dyskusja polega między innymi na tym, że zadaje się pytania i odpowiada na nie.
                              • galtomone Olej go 10.02.15, 12:13
                                Nie chce dyskutować, niech nie dyskutuje - przymusu nie ma.
                                A ze ma jakies dziwne fobie, to już nie moja wina.
                                Nie to nie.
                                • nazimno "poprawnie" to i sprawiedliwie, ...zaprawde ... 10.02.15, 12:17
                                  ... zaprawde...

                                  Galtomone - czasem sprawiasz wrazenie, jakbys sam nie rozumial tego, co piszesz.
                                  A potem rzniesz.... albo sie skarzysz jak niewinna panienka.
                                  No i zawsze musisz wyjsc na salonowca.
                                  • galtomone Re: "poprawnie" to i sprawiedliwie, ...zaprawde . 10.02.15, 12:44
                                    Grzecznie cie zapytalem (wyzej) o co ci dokladnie chodzi. Najwyrazniej nie zrozumialem Twojej aluzji (moze mam groszy dzien/rok?).

                                    Zlales mnie I to w dosc niesympatyczny sposob. Nie to nie - a dlasza dyskusje z Toba w tym watku stracilem ochote.

                                    A tak z ciekawosci - gdzie ja to sie niby skarze I komu???
                                    • nazimno ---------->>>>>>>> 10.02.15, 12:54
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,20,156557963,156574026,chocby_tu_tacy_jestesmy_.html
                              • nazimno oranyboskie... 10.02.15, 12:14
                                ...polega...
                                Juz dawno temu wyjasnialem Ci, ze polewanie miodku nie jest moim ulubionym zajeciem.
                                A tym bardziej, gdy z tego polewania nic nowego nie wyniknie.
                                Gdy zas chodzi o uczulenie na papugi, to Ty tez nie jestes od niego wolny.


                                • jureek Re: oranyboskie... 10.02.15, 12:42
                                  nazimno napisał:

                                  > Juz dawno temu wyjasnialem Ci, ze polewanie miodku nie jest moim ulubionym zaje
                                  > ciem.
                                  > A tym bardziej, gdy z tego polewania nic nowego nie wyniknie.

                                  Normalna odpowiedź na normalne pytanie to nie jest żadne polewanie miodku. Ja też miodku nie polewam, dlatego napisałem Ci wprost, co sądzę o takim sposobie dyskusji, gdy ktoś zamiast wyjaśnić, co miał na myśli, domaga się od dyskutanta, żeby ten się tego domyślał.

                                  > Gdy zas chodzi o uczulenie na papugi, to Ty tez nie jestes od niego wolny.

                                  Papugi to mam w parku koło mojego domu. Parędziesiąt lat temu komuś uciekły i rozmnożyły się na wolności. Faktycznie mogą być denerwujące, szczególnie latem, gdy hałasują o piątej rano, a człowiek by chciał pospać.
                                  • galtomone Ja sie papug boje 10.02.15, 12:47
                                    ... bo mnie kiedys jedna (taka z tyych malych ale z czubem) podziobala po rece (do krwii a dzieckiem bylem) i.... nie lubie. Generalnie do ptakow mam podejscie konsumpcyjne :-) albo tkaie, ze ooo worbelek fajny i te "dzikie"daleko odemnie tez moga byc.
                                    Ale np. golebie czy papugi.... nie specjalnie sa mi potrzebne do szczescia.
                                  • nazimno chodzilo o "prawnikow" 10.02.15, 12:56
                                    (papuga to i tak komplement)
                                    • galtomone Re: chodzilo o "prawnikow" 10.02.15, 13:02
                                      Znasz jakichs dziwnych prawnikow.
                                      • nazimno Nie sa dziwni. 10.02.15, 13:10
                                        To norma w tej grupie zawodowej. Ich "rozumowanie" opiera sie na innych zasadach, niz wydawalo to sie tworcom logiki, biorac pod uwage historie tej nauki.


                                        Na miano papug trzeba sobie zapracowac. Powtarzanie wyklepanych na pamiec zwrotow
                                        papugi opanowuja z reguly znacznie szybciej niz wyedukowani prawnicy.

                                        • galtomone Re: Nie sa dziwni. 10.02.15, 15:30
                                          nazimno napisał:

                                          > To norma w tej grupie zawodowej. Ich "rozumowanie" opiera sie na innych zasadac
                                          > h, niz wydawalo to sie tworcom logiki, biorac pod uwage historie tej nauki.

                                          Przesadzasz, poza tym sami od nich tego wymaamy, gdy rzadamy by udowodnili, ze czarne jest biale.
                                          Prawnik nie robi tego bo chce tylko bo ktoś mu za to placi.


                                          > Na miano papug trzeba sobie zapracowac. Powtarzanie wyklepanych na pamiec zwrot
                                          > ow
                                          > papugi opanowuja z reguly znacznie szybciej niz wyedukowani prawnicy.

                                          Ja tam kilku pranikow znam i nie mam zastrzezen... ale znam ich prywatnie wiec może to co innego.
                                          • jureek Re: Nie sa dziwni. 10.02.15, 16:21
                                            galtomone napisał:

                                            > Przesadzasz, poza tym sami od nich tego wymaamy, gdy rzadamy by udowodnili, ze
                                            > czarne jest biale.
                                            > Prawnik nie robi tego bo chce tylko bo ktoś mu za to placi.

                                            I dlatego tak kombinuje, żeby było takie prawo, które zapewniałoby mu jak najwięcej roboty. Prawo w Polsce jest zrobione dla prawników, a nie dla obywateli.

                                            > Ja tam kilku pranikow znam i nie mam zastrzezen... ale znam ich prywatnie wiec
                                            > może to co innego.

                                            No to ciekawe, bo u mnie akurat prywatne znajomości tylko potwierdzają tę nie najlepszą opinię o prawnikach. Pamiętam ich z ogólniaka i byli to najsłabsi uczniowie.
                                            • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Nie sa dziwni. 10.02.15, 16:33
                                              jureek napisał:
                                              > No to ciekawe, bo u mnie akurat prywatne znajomości tylko potwierdzają tę nie n
                                              > ajlepszą opinię o prawnikach. Pamiętam ich z ogólniaka i byli to najsłabsi uczn
                                              > iowie.

                                              Nie wiem jakie masz doświadczenie z prawnikami, może rzutują one na twoją ocenę tej grupy zawodowej. Proszę, pamiętaj jednak, że prawnicy to nie gestapo, jak w każdym innym zawodzie zdarzają się tam zarówno ludzie kompetentni i dobrzy jak i niedouczeni i źli. Tak samo jest z lekarzami, górnikami czy kominiarzami. Człowiek rozsądny nie powinien postrzegać świata poprzez stereotypy i wkładać wszystkich do jednego worka.
                                              • jureek Re: Nie sa dziwni. 10.02.15, 17:26
                                                wstrzasniety_nie_zmieszany napisał(a):

                                                > Nie wiem jakie masz doświadczenie z prawnikami, może rzutują one na twoją ocenę
                                                > tej grupy zawodowej.

                                                Na szczęście nie musiałem zbyt wiele razy korzystać z usług prawników. Aktualnie mieszkam w takim kraju, gdzie prawo jest bardziej dla ludzi niż dla prawników. Zdarzyło mi się tu bez angażowania adwokata pozwać do sądu administracyjnego państwowy urząd i wygrać sprawę. Natomiast w sądzie pracy, gdzie sądziłem się z moim pracodawcą, korzystałem z pomocy adwokata i trafiłem na wyjątkowego tłuka. Facet był zafiksowany na wyszarpanie jak największej odprawki i w ogóle do niego nie docierało, że ja nie chcę odprawki, tylko dalej pracować. W końcu osiągnąłem to, co chciałem, ale adwokat mi w tym wcale nie pomógł, a raczej przeszkadzał.
                                                Poza tym to znam prawników tylko prywatnie. Z okresu studiów i teraz z forów dyskusyjnych, gdzie w większości wypadają raczej marnie (Ty akurat jesteś wyjątkiem).
                                                Poza tym jak to się mówi - po owocach ich poznacie. A polskie prawo jest tworzone fatalnie. Gdybym miał porównać polskie i niemieckie akty prawne, to chociaż polski jest moim językiem ojczystym, a niemiecki językiem obcym, to i tak dużo bardziej zrozumiałe są przepisy niemieckie. Zdarzają się ustawy tak niechlujnie formułowane, że nawet w ramach jednej ustawy nie jest zachowane jednolite słownictwo.

                                                > Proszę, pamiętaj jednak, że prawnicy to nie gestapo, jak
                                                > w każdym innym zawodzie zdarzają się tam zarówno ludzie kompetentni i dobrzy ja
                                                > k i niedouczeni i źli. Tak samo jest z lekarzami, górnikami czy kominiarzami. C
                                                > złowiek rozsądny nie powinien postrzegać świata poprzez stereotypy i wkładać ws
                                                > zystkich do jednego worka.

                                                To akurat racja. Ludzie są różni, ale mądrych i niezarozumiałych prawników to se świecą szukać.
                                                • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Nie sa dziwni. 10.02.15, 20:17
                                                  jureek napisał:
                                                  > Poza tym jak to się mówi - po owocach ich poznacie. A polskie prawo jest tworzo
                                                  > ne fatalnie. Gdybym miał porównać polskie i niemieckie akty prawne, to chociaż
                                                  > polski jest moim językiem ojczystym, a niemiecki językiem obcym, to i tak dużo
                                                  > bardziej zrozumiałe są przepisy niemieckie. Zdarzają się ustawy tak niechlujnie
                                                  > formułowane, że nawet w ramach jednej ustawy nie jest zachowane jednolite słow
                                                  > nictwo.

                                                  W pełni się zgodzę z tym stwierdzeniem. Pragnę tylko zauważyć, że to nie prawnicy - praktycy tworzą prawo, a politycy, którzy swoje doraźne cele przedkładają nad wypracowanie stabilnych i dobrych przepisów albo powierzają stworzenie projektów ustaw ludziom z różnych powodów niekompetentnym.

                                                  Przykład - kodeks postępowania karnego z 1997 roku - stworzył tak absurdalnie skomplikowany i nieżyciowy model procesu, że spowodował permanentną przewlekłość w większych sprawach. Oskarżeni mieli tak wspaniałe możliwości przedłużania procesu, że nawet średnio rozgarnięty obrońca mógł bez większego trudu opóźnić rozpoczęcie rozprawy o pół roku. Było to możliwe, ponieważ przepisów nie pisano przy udziale sędziów, prokuratorów czy adwokatów, ale autorami byli profesorowie Wydziałów Prawa, głownie Uniwersytetu Jagielońskiego i Warszawskiego (Waltoś, Zoll), którzy stworzyli sobie modelowy przebieg procesu, gdzie wszyscy zgodnie dążą do prawdy, nie przewlekając celowo postępowania, nie chorują, nie idą na urlop itd, czyli coś co jest kompletnie oderwane od rzeczywistości. Jaki to był bubel prawny niech świadczy ilość nowelizacji jaka miała miejsce przez te wszystkie lata, w zasadzie nie było roku, żeby coś tam nie zmieniano. Wszystko przez to, że tworzeniem prawa zajmują się ludzie, którzy nie mają doświadczenia w jego stosowaniu, a prawnikami są ale jedynie teoretykami.
                                            • galtomone Re: Nie sa dziwni. 10.02.15, 17:47
                                              jureek napisał:

                                              > galtomone napisał:
                                              >
                                              > > Przesadzasz, poza tym sami od nich tego wymaamy, gdy rzadamy by udowodnil
                                              > i, ze
                                              > > czarne jest biale.
                                              > > Prawnik nie robi tego bo chce tylko bo ktoś mu za to placi.
                                              >
                                              > I dlatego tak kombinuje, żeby było takie prawo, które zapewniałoby mu jak najwi
                                              > ęcej roboty. Prawo w Polsce jest zrobione dla prawników, a nie dla obywateli.

                                              Sorry ale zuplnie się nie mogę zgodzić z ym co napisales. Wg mnie to czysta manipulacja i populizm.
                                              W PL sejm tworzy prawo a nie prawnicy.Zobacz ilu faktycznych specjalistow od prawa jest w sejmie a ilu przez lata było Lepperow, Korwinow, Kaczynskich, itd...
                                              Zobacz kto był od 89 ministrami sprawiedliwości.
                                              Dobrzy prawnicy nie pchaja się do sejmu i maja gdzies tworzenie ustaw bo spokojnie zyja i bez tego.

                                              > > Ja tam kilku pranikow znam i nie mam zastrzezen... ale znam ich prywatnie
                                              > wiec
                                              > > może to co innego.
                                              >
                                              > No to ciekawe, bo u mnie akurat prywatne znajomości tylko potwierdzają tę nie n
                                              > ajlepszą opinię o prawnikach. Pamiętam ich z ogólniaka i byli to najsłabsi uczn
                                              > iowie.

                                              U mnie się to nie pokrywa.
                                              • nazimno Chedozysz. 10.02.15, 17:54
                                                Poslowie sami prawa nie tworza. Zwykle - nie maja do tego kwalifikacji.
                                                Sejm poprzez BAS zamawia zewnetrzne ekspertyzy.
                                                To swietnie platne zlecenia kierowane do prawnikow.

                                                Zapoznaj sie:

                                                www.bas.sejm.gov.pl/files/zlecenia/TrybZamawianiaEkspertyz_i_Opinii.pdf
                                                Ustawy czesto pisane sa tak "umiejetnie", ze wystarczy potem zapomniec dwa male wyrazy,
                                                aby interpretacja byla calkiem inna.

                                                Przypomnij sobie afere "lub czasopisma", to skumasz.
                                                • galtomone Re: Chedozysz. 11.02.15, 09:47
                                                  Owszem, ale BAS nie tworzy 100% ustaw.Politycy czesto przychodza juz z gotowymi tekastami (np. od lobbystow) a BAS tylko ocenia czy to sie trzyma kupy a nie czy jest dobre czy zle. BAS nie jest od tworzenia prawa!!!! Od tego sa politycy I ich wola.
                                                  BAS ewentualnie to czego oni chca przeklada na jezykmprawny I tyle.
                                              • samspade Re: Nie sa dziwni. 10.02.15, 19:07
                                                Jezeli przez sejm rozumiemy poslow to oni prawa nie tworza ale nad nim glosuja. Stad pojawiaja sie lub czasopisma, stad pojawiaja sie ustawy dla konkretnych zakladow.
                                                • galtomone Re: Nie sa dziwni. 11.02.15, 09:49
                                                  No... wg mnie tworza I poddajac pod glosowania konkretne zapisy (tworzone na ICH zlecenie przez BAS czy innych prawnikow) I przez glosowanie nad nim.
                                                  To prawo to wola poslow.
                                                  Polesmowi - mam taka I taka wizje (ha,ha,ha) chce tego I tego... a BAS (jak taka sekretarka) tlumaczy to z ogolnego poslowego na jezyk prawny. I tyle.
                                                  Nie wnikam tu w szczegoly jaki % prawa jest pomyslem autoskim poslow a a ile to "naciski" lobhystow, zwiazkowcow , itd... to osobna sprawa.
                                                  Ale za prawo odpowiada sejm - nie prawnicy.
                                                  • samspade Re: Nie sa dziwni. 11.02.15, 09:56
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Nie wnikam tu w szczegoly jaki % prawa jest pomyslem autoskim poslow a a ile to
                                                    > "naciski" lobhystow, zwiazkowcow , itd... to osobna sprawa.

                                                    To jest podstawa złego prawa. Jedna z podstaw. Najważniejszą rzeczą jest że podczas uchwalania przepisów obywatel nie jest istotny.

                                                    > Ale za prawo odpowiada sejm - nie prawnicy.

                                                    Ogół może nie ale ci pracujący w sejmie czy na ich zlecenie już tak
                                                  • galtomone Re: Nie sa dziwni. 11.02.15, 11:00
                                                    Nie - za prawo, za pomysly co nam wolno, czego nie. Co moze pansto, co moze obywatel, itd.. odpowiadaja politycy.
                                                    To nie pranicy zmieniaja wiek emerytalny, wyskosc mandatow, alkomaty, itp - to robia politycy.
                                                  • samspade Re: Nie sa dziwni. 11.02.15, 13:06
                                                    Masz racje. Nie chce mi się bawić w zabawę jacy ci prawnicy cudowni.
                                                    Ale kiedy spojrzysz na detale zobaczysz że to nie politycy umieszczają zapisy "lub czasopisma". To nie polityk zapisuje ustawę w sposób niejednoznaczny trudny do zrozumienia dla zwykłego zjadacza chleba.
                                                  • galtomone Re: Nie sa dziwni. 11.02.15, 13:38
                                                    Acha, politycy ze swoimi coraz bardziej kretynskimi pomyslami sa super, tylko nie wiedza co co robia (jako oni) prawnicy.
                                                    Wiesz, ja nie bronie pranikow, ale za prawo w tym kraju naprawde odpowiada sejm!
                                                    Nawet jesli masz racje I taki "prawnik" sam cos zmienia I dopisuje. To po pierwsze chyba jest to karalne by zmieniac ot tak sobie project ustawy, a po drugie (nawetjesli nie) to posel podnosi reke za/przeciw - nie prawnik.
                                                  • samspade Re: Nie sa dziwni. 11.02.15, 13:46
                                                    Juz pisałem gdzie indziej ze powinieneś czytać co pisze. Pomijam "sensownosc" przepisów, ale za ich kształt, za nieczytelnosc odpowiadają prawnicy w sejmie.
                                                    I jeszcze jedna rzecz co kiedy poseł jest prawnikiem?
                                                  • galtomone Re: Nie sa dziwni. 11.02.15, 14:56
                                                    A ja pod tamta odpowiedzia, anpisalem ze to o czym piszesz wlasnie proponuje Kukiz (poza jowami) a ty się "pienisz" ze zle ;-)
                                                  • samspade Re: Nie sa dziwni. 11.02.15, 15:19
                                                    Kukiz nic nie proponuje poza jowami. jow to jedyna rzecz o której mówi.
                                                  • galtomone Re: Nie sa dziwni. 11.02.15, 18:08
                                                    Przynajmniej mamy jakiś konkret.
                                                  • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Nie sa dziwni. 11.02.15, 15:41
                                                    samspade napisał:

                                                    > Juz pisałem gdzie indziej ze powinieneś czytać co pisze. Pomijam "sensownosc" p
                                                    > rzepisów, ale za ich kształt, za nieczytelnosc odpowiadają prawnicy w sejmie.
                                                    > I jeszcze jedna rzecz co kiedy poseł jest prawnikiem?

                                                    Każdy poseł jest kimś z zawodu, choć niektórzy są już tak długo przyspawani do stołków, że ich zawodem jest rzeczywiście bycie politykiem.

                                                    A co jeżeli poseł jest lekarzem, a ustawa dotyczy funkcjonowania służby zdrowia czy wprowadza regulacje leczenia. Albo jest rolnikiem,a ustawa dotyczy rolnictwa. Powinni znać się lepiej na swoich dziedzinach,a tworzą często buble prawne. Prawnik nie wie nić o leczeniu czy sianiu zbóż, wie tylko jak stosować prawo. Zatem w mojej ocenie pretensje niezbyt uzasadnione.
                                                  • samspade Re: Nie sa dziwni. 11.02.15, 16:10
                                                    W kwestii tworzenia prawa pretensje do prawników sejmowych mam takie ze prawo tworzone jest niejasne, nie spójne, nieczytelne.
                                                  • jureek Re: Nie sa dziwni. 11.02.15, 16:27
                                                    wstrzasniety_nie_zmieszany napisał(a):

                                                    > Prawnik nie wie nić o leczeniu czy sianiu zbóż, wie tylko jak stosować prawo.
                                                    > Zatem w mojej ocenie pretensje niezbyt uzasadnione.

                                                    Pretensje do prawników o tak skomplikowane i niejasne formułowanie przepisów, żeby bracia prawnicy mogli się wyżywić, są jak najbardziej uzasadnione.
                                                  • galtomone Re: Nie sa dziwni. 11.02.15, 18:10
                                                    Obaj razem z samem macie pretensje o zle prawo do złych ludzi.
                                                    To politycy wymyslaja kolejne bzdury i kaza je zapisywać i TO ONI NA KONIEC DNIA PONOSZA REKE W GLOSOWANIU. A nie biuro analiz prawnych.

                                                    BAS powie wstępnie, czy nowe prawo nie będzie ingerowac w inne prawa/ustawy, czy jest zgodne z konstytucja, itd... Ale nie pisze brzmienia konkretnych ustaw a nawet jeśli, to robi to NA ZAMOWIENIE!!!
                                                  • jureek Re: Nie sa dziwni. 11.02.15, 16:06
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Nie - za prawo, za pomysly co nam wolno, czego nie. Co moze pansto, co moze oby
                                                    > watel, itd.. odpowiadaja politycy.
                                                    > To nie pranicy zmieniaja wiek emerytalny, wyskosc mandatow, alkomaty, itp - to
                                                    > robia politycy.

                                                    Ale prawnicy w szczegółach tak formułują to prawo, żeby były jakieś furtki, żeby było pole do interpretacji, żeby nie było to spójne - jednym słowem, żeby była dla nich później robota. Może nie zawsze robią to celowo (choć niektóre możliwości unikania podatków na takie celowe działanie jak najbardziej wyglądają), ale po prostu niechlujnie formułują to prawo w szczegółach. Myślisz, że to politycy wymyślili korupcjogenne widełki mandatów za nienoszenie przez pieszych odblasków w wysokości od 20 do 500 złotych, podczas gdy za poważniejsze wykroczenia mandat jest mniejszy? Politycy nakazali tylko, żeby odblaski były obowiązkowe, a takie szczegóły to już formułują prawnicy redagujący ustawy.
                                                  • galtomone Re: Nie sa dziwni. 11.02.15, 18:13
                                                    jureek napisał:

                                                    > Myślisz, że to polit
                                                    > ycy wymyślili korupcjogenne widełki mandatów za nienoszenie przez pieszych odbl
                                                    > asków w wysokości od 20 do 500 złotych, podczas gdy za poważniejsze wykroczenia
                                                    > mandat jest mniejszy?

                                                    Dokladnie tak mysle!

                                                    > Politycy nakazali tylko, żeby odblaski były obowiązkowe,
                                                    > a takie szczegóły to już formułują prawnicy redagujący ustawy.

                                                    Szczególnie, ze jeszcze to przyklepali. Twierdzisz, ze nasi wybrancy to debile co nie wiedza nad czym glosuja i nie potrafią czytac a krajem od lat rzadzi BAS? :-)

                                                    W pierwsza czesc jestem wstanie uwierzyć, w druga nie... musi być jakas trzecia, obca sila :-)
                                                  • jureek Re: Nie sa dziwni. 11.02.15, 18:50
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Szczególnie, ze jeszcze to przyklepali. Twierdzisz, ze nasi wybrancy to debile
                                                    > co nie wiedza nad czym glosuja i nie potrafią czytac a krajem od lat rzadzi BAS
                                                    > ? :-)

                                                    Myślę, że posłowie co prawda potrafią czytać, ale zwyczajnie nie chce im się analizować długich i skomplikowanych tekstów poddawanych głosowaniu, więc po prostu ufają prawnikom, którym zlecili napisanie szczegółów ustaw, a prawnicy wiedzą o tym i wykorzystują to tak, żeby zrobić dobrze sobie i kolegom.
                                                    Za szczegółowe sformułowania, za terminologię odpowiadają prawnicy, a nie posłowie.
                                                  • galtomone Re: Nie sa dziwni. 12.02.15, 07:55
                                                    jureek napisał:

                                                    > Myślę, że posłowie co prawda potrafią czytać, ale zwyczajnie nie chce im się an
                                                    > alizować długich i skomplikowanych tekstów poddawanych głosowaniu, więc po pros
                                                    > tu ufają prawnikom, którym zlecili napisanie szczegółów ustaw, a prawnicy wiedz
                                                    > ą o tym i wykorzystują to tak, żeby zrobić dobrze sobie i kolegom.

                                                    To brzmi lekko jak zdrada stanu.... ale moze sie myle.

                                                    > Za szczegółowe sformułowania, za terminologię odpowiadają prawnicy, a nie posło
                                                    > wie.

                                                    Znaczy jak pracownik robi samowole I naraza firme na straty (I robi tak kazdy) to winni sa pracownicy a nie dyrektor co nad tym wszystkim nie panuje I nie ma zielonego pojecia co sie w firmie dzieje (bo dokumenty dlugie)?
                                                    Zauwaz, ze nie mowie, ze pranicy/pracownicy sa bez winy - ale ostateczna odpowiedzialnosc jedna spade na posla/dyrektora....
                                                • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Nie sa dziwni. 11.02.15, 15:38
                                                  przykład ze sformułowanie "lub czasopisma" w kontekście prawidłowego działania prawników jest akurat nietrafny. Jak wykazały przesłuchania przed komisją Rywina i potem postępowanie sądowe to właśnie w Kancelarii Premiera (wówczas Leszka Millera) zmieniono projekt ustawy, celowo bez jakiegokolwiek udziału prawników. Zmiana miała oczywiście na celu wyciągnięcie łapówki od Agory.
                                    • jureek Re: chodzilo o "prawnikow" 10.02.15, 13:16
                                      nazimno napisał:

                                      > (papuga to i tak komplement)

                                      Wiem. Faktem jest, że nie mam najlepszego zdania o tej grupie zawodowej.
                                      • galtomone Re: chodzilo o "prawnikow" 10.02.15, 15:31
                                        Kazda grupa zawodowa jest do dupy!
                                        • jureek Re: chodzilo o "prawnikow" 10.02.15, 16:16
                                          galtomone napisał:

                                          > Kazda grupa zawodowa jest do dupy!

                                          Nie, nie każda. Wolę np. pogadać z kominiarzem niż ze sprzedawcą ubezpieczeń.
                                          • galtomone Re: chodzilo o "prawnikow" 10.02.15, 17:49
                                            A o czym chcesz rozmawiać z kominiarzem? :-)
                                            I fakt z wolisz z kims pogadać, nie sprawia, ze grupa zawodowa nie jest do dupy.
                                        • nazimno Na marginesie. 10.02.15, 16:53
                                          W naukach scislych funkcjonuje naturalny odsiew idiotow, glupkow, matolow, .... ( inne dowolne okreslenia). Nie ma tam dla nich miejsca z definicji os samego poczatku.

                                          Tak jak wsrod muzykow filharmonii nie ma miejsca dla majacych sluch szczatkowy.

                                          Nie znam matematyka ani fizyka, ktory pie...lby cos tak bez sensu jak robia to prawnicy.

                                          • galtomone Re: Na marginesie. 10.02.15, 17:50
                                            A na czyje zamówienie? Wlasne?
                                            • nazimno Nic o zamowieniu w tym poscie nie ma. 10.02.15, 17:55
                                              • galtomone Jest 11.02.15, 10:56
                                                nazimno napisał:

                                                > Nie znam matematyka ani fizyka, ktory pie...lby cos tak bez sensu jak robia to
                                                > prawnicy.

                                                A prawnicy robia tak dla przyjemnosci, czy moze jednak ktos im kaze, np. klienci ktorzy placa im za to by udowodnili, ze biale jest czarne?

                                                Nie bedziemy zlecac prawnikom takich rzeczy (tylko przyjemy odpowiedzialnosc za to co robimy - bo to o czm piszesz prawie zawsze wynika z faktu, ze ktos chce sie wymiglować z czegos za co odpowiada) to nie beda opowiadac głupot.
                                                • jureek Re: Jest 11.02.15, 16:33
                                                  galtomone napisał:

                                                  > A prawnicy robia tak dla przyjemnosci, czy moze jednak ktos im kaze, np. klienc
                                                  > i ktorzy placa im za to by udowodnili, ze biale jest czarne?

                                                  Jeżeli w ogóle możliwe i opłacalne jest udowadnianie, że białe jest czarne, to świadczy to tylko o tym, że coś z tym prawem jest nie tak. Że w prawie tym zostawiono furtki dla takiego pokrętnego wymigiwania się od odpowiedzialności.

                                                  > Nie bedziemy zlecac prawnikom takich rzeczy (tylko przyjemy odpowiedzialnosc za
                                                  > to co robimy - bo to o czm piszesz prawie zawsze wynika z faktu, ze ktos chce
                                                  > sie wymiglować z czegos za co odpowiada) to nie beda opowiadac głupot.

                                                  Jeśli z kolei prawnicy przez niechlujne albo celowo niejasne formułowanie przepisów nie będą tworzyli możliwości do kombinowania, że czarne jest białe, to nie będą dostawać takich zleceń. I tego się pewnie obawiają, że przy dobrym prawie mieliby mniej popłatnej roboty. Musieliby się więcej narobić przy zwykłych, codziennych sprawach, gdzie klienci nie są gotowi tak jak gangsterzy płacić tak wysokie honoraria.
                                                  • galtomone Re: Jest 11.02.15, 18:16
                                                    jureek napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > A prawnicy robia tak dla przyjemnosci, czy moze jednak ktos im kaze, np.
                                                    > klienc
                                                    > > i ktorzy placa im za to by udowodnili, ze biale jest czarne?
                                                    >
                                                    > Jeżeli w ogóle możliwe i opłacalne jest udowadnianie, że białe jest czarne, to
                                                    > świadczy to tylko o tym, że coś z tym prawem jest nie tak. Że w prawie tym zost
                                                    > awiono furtki dla takiego pokrętnego wymigiwania się od odpowiedzialności.

                                                    Masz racje, ale nie z powodu złych pranikow tylko ludzkiej chciwości generalnie. Patrz USA i ich chore prawo.
                                                    Owszem, pranicy zyja z niego rewelacyjnie!!! Ale to co zarabiają, w prowownaniu z tym co zarabiają dzięki temu prawu korporacje, które je zarabiają to orzeszki!

                                                    > > Nie bedziemy zlecac prawnikom takich rzeczy (tylko przyjemy odpowiedzialn
                                                    > osc za
                                                    > > to co robimy - bo to o czm piszesz prawie zawsze wynika z faktu, ze ktos
                                                    > chce
                                                    > > sie wymiglować z czegos za co odpowiada) to nie beda opowiadac głupot.
                                                    >
                                                    > Jeśli z kolei prawnicy przez niechlujne albo celowo niejasne formułowanie przep
                                                    > isów nie będą tworzyli możliwości do kombinowania, że czarne jest białe, to nie
                                                    > będą dostawać takich zleceń.

                                                    Patrz wyżej. to raz. A dwa ze bez względu na to jakie prawo będzie zawsze będą tacy co będą chcieli ja nagiąć, znaleźć luke i będą to zlecac prawnikom.
                                                  • nazimno Nastepny przyklad zarazy... 12.02.15, 19:44

                                                    www.prw.pl/articles/view/40556/Nagle-dowiaduja-sie-ze-maja-dlugi-Komornik-sciga-mieszkancow-bloku-GANTA
              • marekggg Re: Marny PR? :-) 10.02.15, 09:15
                Policjanci wywodza sie ze spoleczenstwa. wiec jakie spoleczenstwo, tacy policjanci.
                • galtomone Re: Marny PR? :-) 10.02.15, 09:37
                  A spoleczenstwo jest takie jaka edukacja (w rodzinie, w szkole [mniej], w kosciele).
                  To wlasnie po tym jak generalnie wszyscy sie kochaja, itd... jacy sa pracowici widac jak wszyscy zyja wg przykazan I religii, ktora podobno jest wazna.
    • rolondo1 Re: O/T - komornicy cos nie maja dobrej prasy... 14.02.15, 14:17
      Komornicy w Polsce są poza prawem ; )
      • xvqqvx Nie polecam www.oponydowozkow.pl - dno i muł 14.02.15, 15:33
        Nie polecam dennej firemki prymitywnie spamującej.
    • galtomone Przypadek? 20.02.15, 07:04
      Sprawa cos nie chce umrzec w mediach - może konkurencja się na ta kancelarie uwziela ? :-)
      wyborcza.biz/biznes/1,100896,17454277,Kolejne_ofiary_lodzkiej_kancelarii_komorniczej.html?biznes=katowice#BoxBizLink
    • galtomone Gang? 02.03.15, 09:25
      Sprawa traktora nie umiera.
      wyborcza.biz/biznes/1,100896,17496078,Nie_tylko_rolnik_spod_Mlawy__Wiecej_ofiar_grupy_komorniczo_prawniczej.html#MT
      Ale czytając caly art., jak to wszystko jest zorganizowane i jak działa mam nieodparte wrazenie, ze to jest jak mafia, jak przestepczosc zorganizowana, tylko pod płaszczykiem zgodności z prawem.

      Mam wrazenie, ze wręcz swiadomie i z premedytacja okrada się ludzi, którzy nie maja dlugow, przy okazji mnożąc koszty.

      Cos tu jest bardzo nie tak.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka